Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szkło optyczne





Temat: Nikon D80 - test
Wobec słabej znajomości matematyki i fizyki w naszym społeczeństwie
cieszy mnie obecność na naszym forum osób, które rozumieją nasze testy,
chcą i potrafią z nimi polemizować, znają się na statystyce czy obróbce
obrazu. Z drugiej strony martwi mnie poziom dyskusji. Nasi przeciwnicy
nie wahają się zarzucać nam, że piszemy bzdury, nie mamy pojęcia o
podstawowych sprawach, a tymczasem różnimy się tym, że podajemy inną
interpretację uzyskanych wyników. Zauważcie proszę, że z ust członków
redakcji Optyczne.pl w tej dyskusji nie padły w stosunku do Was żadne takie słowa, o
fanatykach, pieniaczach i trollach, o których pisze Erie nie wspomnę.

Ponieważ zarzucono mi unikanie dyskusji i chowanie głowy w piasek
zapewne z braku argumentacji być może wynikającej z mojej niewiedzy,
zdecydowałem się coś jeszcze napisać. Robię to w punktach, żeby łatwiej
to było czytać - choć wątpię czy ktokolwiek oprócz dyskutantów to jeszcze
czyta.

1. Skok w MTFach, który pokazał Krzysiek nie został zaprezentowany w
teście więc nie może w jakikolwiek sposób podważać rzetelności samego
testu. Nie został tam zaprezentowany właśnie dlatego, że mamy pojęcie o
statystyce i byliśmy świadomi jego znaczenia. Krzysiek użył go jako
dodatkowego argumentu (dla jednych słabego, dla innych nie) w luźnej
dyskusji na forum. Miał do tego prawo tym bardziej, że bądź co bądź
słaby statystycznie efekt, występował dokładnie tam, gdzie Nikon
"nabroił" w innych kwestiach.

2. Cała dyskusja rozbija się w zasadzie o jedno zdanie, w którym
Krzysiek napisał o wyostrzaniu RAWów na dużych czułościach. W samym
teście (w podsumowaniu) nie zaliczył tego do poważnych wad i nie odjął
za to punktów w ostatecznej punktacji.

3. Wracając do meritum sprawy czyli skoku w MTFach pomiędzy ISO 400 a
800. Skok wynosi 2.54% z błędami wartości dla odpowiednich czułości
wynoszącymi 1%. Z prawa propagacji małych błędów dostajemy, że skok
ostatecznie to 2.5% +- 1.4%. Co nam mówi statystyka? Ano tyle, że
prawdopodobieństwo iż rzeczywista wartość skoku jest określana
wskazanym przedziałem błędu wynosi 68%. Inaczej mówiąc mamy 68% szans na to, że
rozdzielczość dla ISO 800 jest lepsza od tej na ISO 400 o wartość od
1.1% do 3.9%. Ponieważ prawdopodobieństwa muszą uzupełniać się do
100%, prawdopodobieństwo tego, że wynik jest poza tym przedziałem wynosi
32%. No ale mamy równe szanse na to, że rzeczywisty wynik wynosi powyżej
3.9% i poniżej 1.1%. Co pozwala nam stwierdzić, że prawdopodobieństwo
tego, że rzeczywista wartość skoku jest mniejsza od 1.1% wynosi 16%.
Mówiąc inaczej, szansa na to, że jakiś skok jest, tak jak twierdzi
Krzysiek, wynosi 84%, a że go nie ma wynosi 16%. Czy wobec takiego
podziału procentów Krzysiek mógł użyć takiego argumentu w luźnej dyskusji
na forum, pozostawiam ocenie tych, którzy dotrwali do tego momentu.

4. Prowadząc dalsze luźne dywagacje można stwierdzić, że sytuacja
Krzyśka jest jeszcze lepsza. Rozsądek nam podpowiada, że duże szumy przy
ISO 800 powinny degradować obraz i psuć jego rozdzielczość względem
wszystkich mniejszych czułości. Skok powinien być ale w drugą stronę
tzn. rozdzielczości notowane dla ISO 800 powinny być gorsze niż dla ISO
400, a są przecież o owe 2.5% lepsze. Tzn. spadek jakości w stosunku do
ISO 100, który dla ISO 400 wynosi 2.5%, powinien dla ISO 800 wynosić
więcej, czyli 3%, 4%, 5% może 6% - ile dokładnie, nie wiadomo. Tymczasem
spadku jakości dla ISO 800 nie ma i tam uzyskuje się rozdzielczości
takie same jak na ISO 100. Kto choć raz porównywał jakość obrazu Nikona
D80 dla ISO100 i ISO800 wie, że coś tu chyba jest nie tak.

5. Co do tej najpoważniejszej kwestii. Oczywiście zdajemy sobie sprawę,
że nie da się zmierzyć rozdzielczości samej matrycy. Uzyskiwane MTFy to
zawsze wynik współdziałania obiektywu i matrycy. Ograniczając obiektyw
do limitu dyfrakcyjnego mamy gwarancję, że wtedy o jakości obrazu
decyduje głównie matryca - słabsza da słabsze rozdzielczości i w tym
sensie używamy tego terminu. Mówiąc inaczej z dwóch współdziałających ze
sobą czynników (obiektyw + matryca) dla różnych aparatów staramy się
wszystkie obiektywy sprowadzić do identycznego zachowania. Zmierzone w
ten sposób różnice pomiędzy aparatami, będą mówiły o wpływie matrycy.
Oczywiście można robić konkurs na najlepszą uzyskaną rozdzielczość dla
dowolnej przysłony, ale wtedy jeden aparat trzeba by testować na
kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu szkłach, a poza tym nigdy nie będziemy
mieli gwarancji, że jakby trafiło nam się jeszcze lepsze szkło, to
uzyskany wynik byłby jeszcze lepszy.

Arek



Temat: Środki chemiczne
Proszki do prania

Proszek do prania jest skomplikowaną mieszaniną wielu substancji, które wzajemnie współdziałając w kąpieli piorącej mają wpływ na końcowy efekt prania. Na efekt ten składa się - o czym nie wolno zapominać - także działanie mechaniczne (ruch bielizny w pralce, tarcie przy praniu ręcznym), temperatura i czas działania tych czynników, ale niewątpliwie fizyczne i chemiczne działanie składników środka piorącego, a więc także ich dobór, ilość i wzajemny stosunek w recepturze odgrywają tu rolę podstawową.

Podstawowe znaczenie mają substancje powierzchniowo czynne. Mogą mieć one różną budowę i charakter chemiczny. W proszkach występują zazwyczaj jednocześnie anionowe i niejonowe środki powierzchniowo czynne. Obniżają one napięcie powierzchniowe na styku wody, tkaniny i znajdujących się na niej zanieczyszczeń i w ten sposób ułatwiają zwilżenie tkaniny i obecnego na niej brudu, najczęściej nierozpuszczalnego w wodzie - hydrofobowego. W efekcie ułatwiają oddzielenie tego brudu, rozbicie go na drobne cząstki i zawieszenie w roztworze środka piorącego.

W tej samej grupie związków jest również mydło - sole sodowe kwasów tłuszczowych, które kiedyś było jedną z podstawowych substancji powierzchniowo czynnych. We współczesnych proszkach spełnia z reguły już inną funkcję: obniżania pienistość (co jest istotne w przypadku prania w pralkach automatycznych) oraz ułatwiania wypłukiwania resztek proszku z tkanin w końcowym etapie prania.

Kolejna grupa składników to tzw. wypełniacze aktywne, które wspomagają działanie substancji powierzchniowo czynnych. Dzięki obecności tych wypełniaczy działanie to jest znacznie skuteczniejsze. Mówimy o tzw. zjawisku synergizmu.

W tej grupie są przede wszystkim substancje zmiękczające wodę tzn. przeciwdzia łające niekorzystnemu oddziaływaniu zawartych w wodzie twardej jonów wapnia i magnezu na inne składniki kompozycji piorącej i procesy podczas prania zachodzące. Najczęściej stosowane są trójpolifosforan sodowy oraz glinokrzemiany sodowe - zeolity.

Soda i krzemiany (najczęściej używane w postaci szkła wodnego) decydują o alkaliczności kąpieli piorącej i poprzez to o przebiegu zjawisk elektrycznych na styku woda - brud - tkanina, które także mają swój udział w praniu. Szkło wodne decyduje również o strukturze proszku, stąd jego udział w recepturze ma związek z technologią, jaką proszek jest produkowany.

Sól sodowa karboksymetylocelulozy i często obecnie zamiast niej stosowane polkarboksylaty wraz ze wspomagającymi ich działania fosfonianami to tzw. inhibitory zaszarzania, które zapewniają, że zdyspergowane cząsteczki brudu i nierozpuszczalne składniki proszku nie osiadają ponownie na pranej tkaninie.

Dodatki specjalne zróżnicowane są w zależności od przeznaczenia proszku. Tak np. proszki do tekstyliów kolorowych zawierają polimer typu PVP zapobiegający przenoszeniu barwnika z jednej tkaniny na drugą. Do tego rodzaju proszków dodaje się często enzym celulazę, który likwiduje mikrowłókienka powstające w wyniku naruszenia struktury włókien tkaniny lub dzianiny (mechacenie), a przez to daje efekt ożywiania kolorów. W recepturach obecne są także inne enzymy: proteazy - powodujące biochemiczne naruszenie zabrudzeń białkowych, czy też lipazy i amylazy, taką samą rolę spełniające w przypadku zabrudzeń tłuszczowych i skrobiowych. Rozdrobnione cząsteczki tych zabrudzeń dają się łatwiej oddzielić od włókien. W przypadku tkanin białych istotnym składnikiem są rozjaśniacze optyczne - substancje adsorbujące się z kąpieli piorącej na powierzchni włókien i sprawiające, że widmo światła odbitego od tkanin jest inne niż światła padającego, bardziej przesunięte w światła niebieskiego, w wyniku czego uzyskuje się efekt pogłębienia bieli.

Za usuwanie barwnych plam po owocach, winie, kawie czy herbacie odpowiedzialne są wybielacze chemiczne. Są to związki uwalniające w podwyższonej temperaturze aktywny tlen (tzw. tlen atomowy), który niszczy barwniki zawarte we wspomnianych plamach. Często z wybielaczem współdziała jego aktywator - substancja o skomplikowanej budowie i nazwie chemicznej, którą określa się skrótem TAED. Powoduje ona, że efektywne działanie wybielacza następuje w niższej temperaturze - pranie powyżej 90°C przestaje być konieczne.

Tlen aktywny daje jeszcze inny efekt niezmiennie istotny z punktu widzenia zapewnienia higieny odzieży i bielizny. Powoduje zabijania wielu drobnoustrojów (bakterii, wirusów, grzybów). Dzięki temu tekstylia po praniu są bardziej czyste także pod względem mikrobiologicznym. Przy spełnieniu określonych warunków można mówić o działaniu dezynfekcyjnym. Inne dodatki to inhibitory piany - substancje obniżające pienistość kąpieli piorącej, coraz częściej zastępujące w tej roli tradycyjne mydło oraz kompozycja zapachowa.

Ostatnią grupę stanowią wypełniacze, które w zasadzie nie uczestnicząc w procesie prania odgrywają rolę nośników innych składników recepturalnych. Najczęściej stosowanym wypełniaczem jest siarczan sodowy.








Temat: PN na dostawę materiałów i urządzeń medycznych, akcesoriów
OGŁOSZENIE O PRZETARGU NIEOGRANICZONYM NA DOSTAWĘ MATERIAŁÓW i URZĄDZEŃ MEDYCZNYCH, AKCESORIÓW DO LABORATORIÓW, PREPARATÓW FARMAKOLOGICZNYCH ORAZ INNYCH

1. Zamawiający: JEDNOSTKA WOJSKOWA 1946, 50-984 WROCŁAW, ul. Poznańska 58; telefon: 071/7663832, 071/7663425, 071/7663702
2. Tryb udzielenia zamówienia: PRZETARG NIEOGRANICZONY na podstawie art. 10 ust.1 i art.39 ustawy prawo zamówień publicznych ( t.j.Dz. U z 9 lutego 2006r. nr 164 poz. 1163 z późn. zm).
3. Adres strony internetowej, na której dostępna jest specyfikacja istotnych warunków zamówienia: www.army.mil.pl.
SIWZ można odebrać osobiście w siedzibie Zamawiającego Wrocław ul. Poznańska 58 bud. 13 pok. 13 lub 18. lub za pośrednictwem poczty. Opłata za siwz 6,20 zł. przy odbiorze w siedzibie Zamawiającego (kasa czynna od poniedziałku do piątku od 11.00 do 13.00) lub za zaliczeniem pocztowym 12,70 zł. Prośby o przesłanie siwz proszę kierować na fax nr 071/7663701.
4. Określenie przedmiotu zamówienia: postępowanie o wartości poniżej 137 000 euro na dostawę: materiałów i urządzeń medycznych, akcesoriów do laboratoriów, preparatów farmakologicznych oraz innych nr sprawy: WOMP/330/331/332/396/MPS/400/MED/425/426/2007 , KOD CPV: 33400000-4, 29231431-7, 25213200-9, 28213200-0, 33252100-2, 33251000-4, 33251500-9, 26131100-6, 25240000-0, 26152330-0, 33000000-0, 29232000-4, 33251200-6, 33251500-9, 33100000-1, 24250000-1, 33169000-2, 33157110-9, 24431600-0, 33141114-2 24421130-1, 33141116-6, 24432100-1, 24492500-4, 33141310-6, 24431200-6, (nazwa wg Wspólnego Słownika Zamówień: przyrządy optyczne, filtry powietrza, taśmy przylepne, pojemniki chłodzone, przyrządy pomiarowe, higrometry, butelki, różne produkty z tworzyw sztucznych, laboratoryjne wyroby szklane, urządzenia medyczne i laboratoryjne, urządzenia optyczne i precyzyjne, urządzenia wentylacyjne, termometry, higrometry, urządzenia medyczne, środki odkażające, przyrządy chirurgiczne, maski tlenowe, środki antyseptyczne i dezynfekcyjne, gaza medyczna, , zestawy opatrunkowe, szkło laboratoryjne, środki przeciwbólowe, roztwory do wstrzykiwania, strzykawki, emolienty i śr. o działaniu ochronnym na skórę) Dopuszcza się składania ofert częściowych w odniesieniu do 21 części (dwudziestu jeden). Pełna oferta musi zawierać wszystkie pozycje asortymentowe w obrębie danej części.
5. Zamawiający nie przewiduje składania ofert wariantowych oraz zamówień uzupełniających.
6. Termin wykonania zamówienia do 07.12.2007r.
7. W przetargu mogą wziąć udział wykonawcy, którzy nie są wykluczeni na podstawie art. 24, oraz złożą wraz z ofertą następujące oświadczenia i dokumenty:
- wypełniony formularz ofertowy (wg załącznika nr 1)
- oświadczenie określone w art. 22 ust.1 ustawy o zamówieniach publicznych (wg wzoru zawartego w załączniku nr 2);
- aktualny odpis z właściwego rejestru albo aktualne zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, jeżeli odrębne przepisy wymagają wpisu do rejestru lub zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wystawione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert;
- certyfikat sprawdzenia producenta (dla dozownika) - dokument wystawiony przez laboratorium akredytowane zgodnie z ISO 17025 (dotyczy części 18)
- certyfikat ISO 9001 producenta – dotyczy części 8 i 9
- certyfikat kontroli jakości - dotyczy części 8 i 9
- pełnomocnictwo - w przypadku podmiotów występujących wspólnie (spółka cywilna, konsorcjum);
Ocena spełniania warunków udziału w postępowaniu będzie przebiegać na podstawie listy dokumentów, jakie wykonawca ma obowiązek przedłożyć w swojej ofercie. Spełnianie powyższych warunków Zamawiający będzie oceniał według formuły spełnia/nie spełnia na podstawie załączonych do oferty oświadczeń i dokumentów.
8. Wadium nie dotyczy.
9. Kryterium oceny ofert stanowi cena brutto przedmiotu zamówienia – znaczenie 100%.
10. Termin składania ofert upływa dnia 29.10.2007r. o godz. 9.00. Oferty należy składać w siedzibie Zamawiającego w kancelarii jawnej: pok. 113, bud. 13. Otwarcie ofert nastąpi dnia 29.10.2007r o godz. 11.00 w siedzibie Zamawiającego pok. nr 213 bud. 13.
11. Termin związania złożoną ofertą przez okres 30 dni od dnia składania ofert.
12. Zamawiający nie przewiduje zawarcia umowy ramowej.
13. Zamawiający nie przewiduje ustanowienia dynamicznego systemu zakupów.
14. Zamawiający nie przewiduje wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej.
15. Zamawiający będzie porozumiewał się z wykonawcami na piśmie. Oświadczenia, wnioski zawiadomienia przekazane za pomocą faksu będą uznane za złożone w terminie, jeżeli ich treść dotrze do adresata przed upływem terminu i zostanie niezwłocznie potwierdzona pismem.
16. Ogłoszenie zostało zamieszczone w Biuletynu Zamówień Publicznych w dniu 16.10.2007r.

DOWÓDCA

cz.p.o ppłk Andrzej SZPONAR

Wrocław …10.2007r.



Temat: Zakup cyfrowej lustrzanki

Jeżeli chcesz robić zdjęcia w ruchu (jak rozumiem ludzi skaczących na hopkach i to raczej bym się ku lustrzance skłaniał, bo one jednak są zazwyczaj szybsze (jeżeli porównujemy do tego Panasa to Ryba musiałby się wypowiedzieć jak jest). Analizując dalej tą potrzebę przydało by się body które zrobi
kilka zdjęć w sekundę tak żeby uchwycić całą sekwencję ruchu a potem wybrać najlepsze zdjęcia oraz oczywiście jak najjaśniejszy obiektyw. I tu znowu koszty idą w górę. I znowu się wydaje że raczej lustrzanka, ale nie taka najtańsza, bo do tak specyficznych zastosowań jak łapanie ludzi w ruchu kupuje się inny aparat niż do strzelania kwiatków gdzie można się do jednego kwiatka pół godziny przymierzać

A co do szumienia to większość aparatów kompaktowych oraz hybryd w ISO400 i wyżej szumi, bo w tych aparatach nie stosuje się tych najdroższych i zarazem najlepszych matryc. W końcu są różne rynki i różne wymagania klientów co do danego aparatu.

No i chyba dalej nic nie pomogłem

A ogólnie, to tyle wiesz ile wyczytałeś na forach? Bo doświadczenia, to ty za dużego chyba nie masz? I wiedzy jeśli chodzi o szumienie matryc... Problem też w tym, że ludzie piszący na forach często po prostu opierając się na wiedzy znalezionej na forach. A tam wiedza jest nie pewna. Pełno tam "ekspertów", ale bardzo mało ludzi, którzy naprawdę wiedzą o czym piszą. Do tego naprawde fachowe informacje są pisane językiem mało zrozumiałym dla przeciętnego forumowicza. Kiedyś wszystko było proste...

Od początku.
Kilka klatek na sekunde faktycznie pomaga. Tak jak karabin maszynowy przy strzelaniu do rzutków. Dosłownie. Wyciągasz takie argumenty, którymi po pierwsze mieszasz Dstanowi w głowie (zakładam, że jest kompletnie zielony i trzeba mu powiedzieć nie tylko CO, ale i DLACZEGO), ale i analizując je wszystkie, to właściwie nie ma aparatu, który warto kupić. Kiedyś nie było takich szybkostrzelnych aparatów i jakoś ludzie sportowe fotki robili. Tylko, że podejście było inne. Zamiast trzymać bezmyślnie palec na spuście... przewidywali i zamiast automatów mieli umiejętności i wyobraźnie... refleks...

Dlaczego matryca szumi pisałem w poprzednim poście. Jak weźmiesz identycznie wykonane matryce (technologia, materiały, powierzchnia matrycy itd itp), tylko jedna będzie miała 10MPx a druga 15, to ta, która ma 10MPx będzie szumiała mniej. Wynika to z powierzchni pojedynczego piksela co z kolei wpływa na jego czułość. Cały problem polega na tym, że technologia owszem - podnosi jakość, ale przy tej samej powierzchni piksela (raczej), bo jeśli megapikselowy pojedynek między firmami doprowadza do sytuacji, że rozdzielczości matryc o tych samych powierzchniach rosną szybciej niż możliwości technologii, to jakość raczej spada niż wzrasta. Szumy to nie tylko Matryca, ale i jakość wzmacniaczy umieszczonych za pikselami, a przed procesorem.

Głównym powodem szumienia kompaktów/hybryd/superzoomów jest właśnie powierzchnia ich matryc, a nie technologia ich wykonania.

Dstan ma 1500zł! Ty mu ciągle Lustro, lustro i lustro". No niech kupi. Z kitem... z dolnej półki... Nie ostrym, rozjechanym, obciążonym takimi wadami, że w sumie jakość fotek wcale nie będzie lepsza od fotek zrobionych hybrydą z dobrym obiektywem. Szum można usunąć, a niektórych wad optyki nie zniwelujesz!
Jak bedziesz miał nie ostry obraz, to go nie wyostrzysz, Jak będą odblaski, aberracja i mleko na ddjęciach, to można je usunąć tylko ze sporymi stratami dla całego zdjęcia! Lepiej mieć troche szumu, któremu bardzo ładnie sprosta darmowy soft w kompie (udowodnił to Aik - kompletny noob jeśli o to chodzi), niż waszystkie wady optyczne niwelować! Zastanów się! Kiedy Dstana będzie stać na szkło za 1000, 1500, 2000zł? Za rok? Dwa? Trzy? Wtedy już ten aparat kupiony dzisiaj będzie zabytkiem i znów będzie do tyłu. Niestety przy braku budżetu trzeba iść na ustępstwa, bo za takie pieniądze nie można mieć wszystkiego.



Temat: Nowości Technologiczne w Armii
Nie kompozyt, ale...

W drugiej lub trzeciej dekadzie nowego stulecia popularne staną się pojazdy z kadłubami kompozytowymi. W porównaniu z klasycznymi, kompozyt oferuje mniejszą masę przy tej samej osłonie balistycznej, daje większą możliwość komponowania kształtu pojazdu, a jego samoistne cechy powodują zmniejszenie wykrywalności. Ponieważ wzrośnie rola transportu lotniczego, waga pojazdów z kompozytów zakwalifikuje je do odbywania podniebnych podróży. Znajdzie się jednak jeszcze lepsze tworzywo - będzie to laminat epoksydowo-szklany, różniący się od kompozytu tym, że nie jest układany warstwowo, lecz nić laminatowa nawijana jest pod odpowiednim kątem na specjalny bęben. Dzięki doborowi kątów uzyskuje się wytrzymałość wielokrotnie większą od stali, a ponieważ tworzywo to nie podlega żadnej korozji, odpadają koszty jego konserwacji. Laminaty zbrojone włóknem szklanym posłużą do produkcji zbiorników na paliwo, pancerzy czołgów, luf dział, kamizelek kuloodpornych oraz hełmów. Ich ekspansję w nastawionej na ekologię nowoczesnej cywilizacji ułatwi to, że poddają się recyklingowi. Można je np. spalić, uzyskując szkło lub zmielić i dodać np. do asfaltu. Uszkodzone pancerze nie zaśmiecą więc nam krajobrazu.

Robociki współczesną bronią biologiczną

Mikroroboty można wprowadzić do układu krwionośnego, by usunąć zalegające tam zbędne substancje lub dokonywać pomiarów w miejscach niedostępnych dla zwykłych metod diagnostycznych. To oczywiście pokojowy pożytek z tego wynalazku. Wojskowe wykorzystanie, nie tylko przeciwko ludziom, ale też obiektom technicznym, na razie możemy sobie tylko wyobrazić. Skoro bowiem z płytek krzemowych nauczono się uzyskiwać skomplikowane struktury elektroniczne układów scalonych o grubości nie przekraczającej mikrona, a także próbowano wytwarzać z nich maleńkie koła zębate, wirniki i kanały przepływowe potrzebne do budowy działających urządzeń, należy domniemywać, że za kilka lat uda się stworzyć mikropompy, silniki przepływowe, czujniki ruchu oraz narzędzia do prowadzenia napraw w mikroskali. Zasilanie i sterowanie takimi wynalazkami w warunkach laboratoryjnych nie powinno stanowić większych problemów, podobnie jak to ma miejsce ze zwykłymi układami scalonymi. Problemy mogą się pojawić przy próbach usamodzielnienia krzemowego robota, tak by poruszał się on niezależnie w innym środowisku. Do tego potrzebne są nowe sposoby zasilania i układy sterujące. Najłatwiej opracować urządzenia działające automatycznie, wykonujące określone czynności sekwencyjnie i kierujące się zmianą stężenia określonych substancji (cieczy, gazów) lub natężenia pola elektromagnetycznego.
Do budowy kadłubów okrętów wojennych powszechnie zastosuje się tworzywa sztuczne, by zredukować echa: podczerwone, radarowe, magnetyczne, akustyczne i optyczne. Koncepcja ta zakłada ukrycie całego wyposażenia i uzbrojenia pod pokładem. Nadbudówki i kadłub otrzymają proste powierzchnie, pochylone względem siebie pod ostrymi kątami. Zapewni to skuteczne zmniejszenie echa radarowego. Jest ono przecież rozpoznawalne tylko w przypadku uderzenia promienia radarowego pod kątem prostym. Przy innych kątach padania wiązki są odbijane i rozpraszane.
Przełom nastąpi również w śledzeniu ruchów okrętów podwodnych. Wykorzystując naturalne zjawisko zwane bioluminescencją (czyli świecenie planktonu unoszącego się w wodzie, który wskutek ruchu okrętu jest poddawany gwałtownym zmianom temperatury), można będzie z dużą dokładnością określić położenie łodzi podwodnej. Coraz powszechniejsze staną się też torpedy superkawitacyjne osiągające prędkość 200 węzłów. Kawitacja to zjawisko powstawania w cieczy bąbelków wypełnionych parą lub gazem na skutek miejscowego spadku ciśnienia. Jak wiadomo, pod wodą nie można torpedzie nadać zbyt dużej prędkości, bo ciecz stawia większy opór od powietrza. Jeśli jednak pocisk znajduje się w bąblu kawitacyjnym, może poruszać się z ogromną prędkością, gdyż ten właśnie bąbel toruje mu drogę w znacznie gęstszym otoczeniu wodnym.

Temat zaczerpnięty z Żołnierza Polskiego