Wyświetlono posty znalezione dla słów: szkic mapy polski





Temat: Co polecacie na pierwszy wypad w sudety, jaki szlak?

Ja, na początek, poleciłbym jeden z łatwiejszych szlaków w Sudetach. Otóż ruszamy z Jagniątkowa do podnóża Śnieżnych Kotłów. Tu porzucamy ścieżkę i "wygodną" Grzędą między Małym a Wielkim Śnieżnym Kotłem, dochodzimy w 5 minut do przekaźnika RTV nad Śnieżnymi Kotłami. Drobna tylko uwaga - niebieski szlak, biegnący Grzędą, ostatni raz odświeżany był przez znakarzy w... latach 60. ubiegłego wieku.
Ostatnio Apollo opowiadał mi o śmiałym przejściu tej drogi przez pewnego "bardzo znanego krajoznawcę". Zacząłem wertowac mapy i niestety nie ma na nich nawet ścieżki. Byłbym wdzięczny za dokładniejszy opis tego szlaku. Byc może coś jest na mapach topograficznych, ale niestety takowych nie posiadam, a tymbardziej nieosiągalne dla mnie są "niemieckie mapy przedwojenne", na których pewnie jest naniesiona ta droga.
Z tego co widzę na moich mapach to może być conajmniej V w skali wspinaczkowej.

Jedna "nieosiągalna" niemiecka mapa turystyczna Karkonoszy z 1940 roku wisi sobie w necie i każdy może ją sobie "zassać". Nie ma jednak na niej tego szlaku, nie ma go też już na polskiej mapie z 1966 roku, a starszej nie mam. Zgrubne położenie tej trasy można obejrzeć na szkicu Kotłów u Kolankowskiego. Jako że był to niegdyś szlak pieszy, to nie jest możliwe, żeby droga miała V-tkowe trudności.

A tak wracając do tematu, to krzysiez nie napisał, co go interesuje - rozległe panoramy, architektura, skały, zabytki tzw. infrastruktury, doliny rzek i strumieni? Trudno cokolwiek polecić, bo każdy wskaże to, co sam lubi.



Temat: Moja Polska
Bo widzisz jak to ten tego powiedziec...ja zadnego obrazu nie staralam sie
malowac, bo "mojej Polski" to juz nie ma. A wlasciwie to nie. Jest. Tylko
moge odnalezsc ja wszedzie gdzie zechce. Nawet w angielskim parku, ktory
czesto wydaje mi sie bardziej polski niz sama Polska z mojej ostatniej
podrozy. Byc moze to "zbicie" pola widzenia polega na tym, ze z czasem widzi
sie w ojczyznie tylko piekne strony, a tu nagle trachhhh...i kubel z zimna
woda: brud, szarosc oraz ludzie czasem zbytnio wscibscy. Moze ddlatego teraz
wiem, ze moja Polska jest tam gdzie ja jestem. Nie "przyrosla" do kawalka
ziemi na mapie. Z tego wlasnie powodu obrazy sa w tym wierszu zbedne. Mysle,
ze kazdy nosi w sobie najpiekniejsze obrazy wlasnej Polski.


Pozornie dobry wiersz, a raczej pozornie dobry pomysl

o nim zle, poniewaz uchwycilas w nim calo sedno, esensje
mysli, to co nasze, bardzo prywatne. Lecz czemu sie
zawiodlem ? Dla swojego obrazu przygotowalas
piekna rame, zapewnilas mu niezwykle piekny
(lub jak sie u was mowi okropnie piekny) koniec,
a sam obraz namalowalas niezbyt dokladnie.
Jakbys nakreslila tylko szkic, pojedyncze kreski
ktore niestety nie rozbudzaja mojej wyobrazni.
Jednak wiem, ze o takich rzeczach bardzo trudno
pisac (sam krece sie od jakiegos czasu po miescie
w poszukiwaniu jesiennych porywow mysli). To co
zazwyczaj probujemy przelac na papier zdaje się tylko
fragmentem, jakby tlem dla naszych emocji, ktore tak
trudno jest opisac.

Pozdrawiam

M.








Temat: Program do map

Jakie istnieja programy do robienia map (plany miast).
Czy Corel Draw! 8 nadawalby sie do tego celu ?


Zapytaj geodetow. Ja uzywam..
Microstation - profesjonalny do wektorowek
MapInfo - mapy tematyczne
LandMap - cos jak Microstation, ale latwiejsze w obsludze, mniej zajmuje
i jest po polsku
C-Gei, MikroMap, GeoMap - tutaj to raczej szkice, ale mapy tez mozna robic.
No i niesmiertelny Auto Cad.

                 __          Piotr ,,Neevor'' Bochaczyk   |
  ___   ___     __    ___    member of Team OS/2 Poland   | Nie trać głowy,
 _   _ _       __   _    _   & Asu'a Programmers Group        | mogą chcieć cię
 _   _  __    __       _                                  | o nią skrócić,

  ___  ___  __     ______    0-601 247 346                | uniknąć długich
           __                krakow.irc.pl #StareGry      | poszukiwań.

EOF





Temat: Jedynie słuszne oprogramowanie


Ośrodek nie może wymagać dostarczania danych w konkretnym formacie.


Też mi się tak dotąd wydawało ;o)
Zwykle tego typu sugestie przekazywane były ustnie, delikatnie, bez
szczególnego nacisku a tym razem dostałem wytyczne techniczne z pieczątką
starostwa o treści:
"... 5. Opracowanie kameralne - nowe mapy opracować w systemie GEO-INFO
wersja 2000. Do szkiców polowych załączać dzienniki pomiaru
tachimetrycznego."

Najbardziej podoba mi się sytuacja biednego wykonawcy ze starszą wersją GI
zmuszanego do odpłatnego update'u. Ciekawe są też powiązania twórców
programu z Ośrodkami w Wielkopolsce. Może pokusilibyśmy się o stworzenie
mapy Polski z zaznaczonym zasięgiem używanego oprogramowania? Mogłoby to
być bardzo ciekawe doświadczenie ;o)


Z drugiej strony jeżeli takie dane
mamy w formie numerycznej, to co szkodzi je tak przekazać.


Ośrodek żąda zwrotu danych które zostały przez niego wydane na podstawie
zgłoszenia. By odwdzięczyć się tym samym trzeba by przekazywać dane
numeryczne zastrzegając jednocześnie prawo do ich przetwarzania. Na dłuższą
metę idiotyzm.





Temat: Fallout

Firma CD Projekt informuje, że równocześnie z premierą Fallout 3, do sklepów trafiła Saga Fallout, wznowienie wszystkich poprzednich części kultowej serii.

Za jedyne 19,99 zł można nabyć zestaw Saga Fallout, w którego skład wchodzą gry Fallout, Fallout 2 oraz Fallout Tactics. Saga jest serią gier RPG osadzoną w post nuklearnym, klimatycznym świecie pełnym niebezpieczeństw i przygód.

Co więcej, na płycie z grami zamieszczono cenne materiały dodatkowe, takie jak obszerne poradniki do wszystkich gier, karty pomocy podręcznej, artworki, animacje, mapy, szkice, tapety, plakaty, mody, teksty, opowiadania, ścieżkę dźwiękową oraz Fallout: Warfare - figurkową grę bitewną w świecie Fallouta, z zasadami i figurkami gotowymi do wydruku.

Fallout oraz Fallout 2 zostały wydane w polskiej, kinowej wersji językowej, zaś Fallout: Tactics w pełnej polskiej wersji językowej, z udziałem wielu gwiazd, m.in. Olafa Lubaszenki, Andrzeja Chyry, czy Mirosława Baki.




Temat: [Epoka napoleońska] Waterloo 1815

Bataliony stały jeden za drugim uszykowane w trzyszeregowe linie.
Pytanie za 100 punktów - czy linie to kolumny proszę mi nie imputować nieprawdy. W grze polskiej Waterloo wielkie kolumny DZIAŁAJĄ jak kolumny z dodatkowym modem do morale - czyli ruszają się jak kolumny (pomimo że były to linie, a linie jak wiadomo miały ograniczoną możliwość ruchu) itepe, itede.

Czarek nie ma też racji z mapą - na szkicach w książce zarówon widać pasmo wzgórz, na którym w grze stoją wojska Wellingtona, jak i żywopłoty zarówno przed jak i za wzgórzami (po obu stronach grzbietu).
Halo halo - żywopłot biegł wzdłuż drogi, znajdującej się w niewielkim zagłębieniu. Droga biegła grzbietem wzgórza. Gdzie nie mam racji W grze polskiej Waterloo żywopłot znajduje się u PODNÓŻA grzbietu. No masakra jakaś. Tłumaczyć jak małym dzieciom
Panowie, proszę Was - czytajcie wyraźnie. Zouave dostałeś takie fajne źródło o bitwie, a nie umiesz korzystać ?:?
Czas znowu się obrazić



Temat: SN - pierwszy kontakt
Po raz pierwszy na...pogrzebie mojej mamy. To był DMKJN, potem skur**el. Zew. Pierwszy znak. Człowiek odkrywał wszystko na nowo. Niestety, CLC szybko zniknął mi z domu, i bywało różnie. Mało interesował mnie wtedy rock, tym bardziej coś "harded". Następne lata to szukanie drogi przez życie. Pierwszą lepszą ścieżką był znów CLC i "Patrz" - do dziś jest jak szkic mapy, wyznacza orientacyjne punkty. Choć trochę wcześniej był SOAD(respect - "silent my boys, I've got no choose..." - właśnie leci w wieży), to jednak Wyście pokazali mi prawdziwą definicję wyrażenia "wartościowa muzyka". "Revolta to środkowy palec pokazany polskiemu <<szołbiznesowi>>..." Z zaszczytem wyciągnęłem go razem z Wami. Był jeszcze KAT(rspct), jako dodatkowa ścieżka w psychodeliczną otchłań labilności, ale akurat wtedy życie nabierało sensu. "Ghetto" - i wszystko jasne. Potem jazda dowolna - Offspring, MM, Tool; w międzyczasie "niemiecki obóz zagłady"(made in my brother) powędrował do kumpla - i nie wrócił. Zjechałem na "hardest" - CoF, Beh, Vader, DB, aż w końcu dorwałem mp3(illegal, sorry) z KW. Przypomniał mi się "bruk" i cała reszta. Kupno odkładałem kilka razy. Teraz rozpakowuje paczke z symbolic.pl(bluza, koszluki), wczoraj dostałem Ghetto + KW z merlina. Dzięki, że jesteście. Ave



Temat: Kącik Literatury Historycznej

To jak dostaniesz, masz obligatoryjnie podzielić się z nami wrażeniami!
Bo jak nie to Wiedz że znam admina


Wczoraj odebrałem najnowsza książkę Wydawnictwa Infortedition pt. "Ekspedycja egipska 1798-1801" autorstwa Tomasza Rogackiego.
Oczywiście od razu porównałem ją z wydaną (w 1999 roku) przez Bellonę książką pt. "Egipt 1798-1801" tego samego autora.

Kilka pierwszych spostrzeżeń i liczb:
1. Objętość: HB - 222 strony, IE - 473 strony;
2. Ilość map i szkiców: HB - 3, IE - 33;
3. Przywołana bibliografia: HB - 60 tytułów, IE - 80 tytułów.

Nic tylko siadać i czytać.

Dodam również że na tzw. "skrzydełku" książki znajduje się informacja że następną książką Tomasza Rogackiego wydaną przez Infort będzie dwutomowa praca pt. "I wojna polska 1806-1807".



Temat: [Wielka Wojna] Kraśnik 1914
Wiecie nie chodzi mi o tą kostkę, bo to jest groszowa sprawa.

Chodzi mi o detale, bo właśnie po nich poznaje się czy firma traktuje swojego klienta poważnie, czy też przysłowiowo „po Polskiemu” robi coś na 99%... a nie na 100%.

To jest jak z serią HB, Bellony, wolałbym żeby jeden HB-ek kosztował trzydzieści parę złotych, i posiadał mapy (szkice) jak się należy niż kosztował dwadzieścia parę i miał do niczego.

I proszę się nie nabijać koledzy Złośliwcy



Temat: lodz - piotrkow

Da się, a właściwie to złe określenie "da się".
Tam są zwykłe zakręty, pisałem, żeby brać to jako szkic, ta mapa nie
oddaje prawdy.
Pozdrawiam!


Ale są pewne ramy, obszar, w których chcesz zmiescić określone funkcje. Ten
jest po prostu do tego za mały. Przejedź się z Warszawy Włoch do Zachodniej
i zobaczysz ile terenu, wiaduktów i przepustów wymaga bezkolizyjnie wpięcie
kilku linii. To samo od wschodu. Zwróć uwagę na Poznań, który tak Ci sie
podoba, jak wchodzi do tego węzła linia berlińska, aby potem bezkolizyjnie
wyjechać na wschód. Bydgoszcz, Leszno. Przykładów jest zatrzęsienie, nie
tyklo w Polsce.  Tory nie gną się tak łatwo jak sądzisz.





Temat: Przewodnik "Polska dla żeglarzy"
On 22 Lut, 16:04, Jacek Kijewski <j...@sail-ho.pl> wrote:

[quote]Książkę mogę polecać - pierwsza od lat (od Polskich szlaków żeglarskich
Kuczkowskiego), która opisuje akweny - nie tylko jeziora - gdzie żeglarz
może się wybrać. Mogłaby być obszerniejsza i więcej zdjęć, może jakieś
mapki. Ale lepsza jest tak, która jest, niż taka, na którą trzeba by
kolejne lata czekać.
[/quote]
Muszę trochę uzupełnić, nie ma map w sensie map nawigacyjnych
( śródlądzie) ale jest kilkadziesiąt mapek i szkiców. Np. WJM mają
generalkę i 10 mapek szczegółowych, podobnie Pojezierze Iławsko-
Ostródzkie też 10 itd. Są porty i podejścia Zalewu Wiślanego w
wykonaniu Jerzego Kulińskiego. Opisane z szkicami i historią
Pochylnie.
Czy można było więcej- przyjąłem zasadę, że oprócz renomowanych
szlaków daję akweny w granicach 1000 ha. Tak więc załapały się:
Wdzydzkie, Drawsko, Czorsztyński, Powidzkie, Rożnowskie, Żywieckie a
nawet mało znane ale "rozwojowe" Lubie. Ponadto opisy czysto
turystyczne a nawet miejscowe legendy.Pisana w stylu gawędziarskim,
więc z dalszą obszernoscią byłby kłopot. Natomiast ubolewam, że
zrezygnowano z wydania kolorowego, bo zgromadzilem przy pomocy wielu
osób dużo ciekawychj zdjęć. Wydawnictwo specjalizuje się w tanich,
kieszonkowych wydaniach i to chyba jest zaletą.



Temat: Prośba o poradniki

Jeżeli masz oryginalną wersję, w dodatku kolekcjonerską, to problemu być nie powinno. Dlaczego? Otóż poniżej zamieszczam skład takiej oto edycji kolekcjonerskiej.

• Hyper Box - unikatowe opakowanie z podwójnymi okładkami (w różnej kolorystyce) zamykanymi na rzepy. Jego wybrane elementy uwydatnione zostały przez ich efektowne polakierowanie oraz wytłoczenie na wzór edycji kolekcjonerskiej gry (co zobrazowane zostało na powyższych ilustracjach, w dwóch różnych rzutach);
• szeroki box DVD wraz z kolorową obwolutą, zaprojektowaną, specjalnie do tej edycji;
• angielska wersja gry The Elder Scrolls IV: Oblivion na płycie DVD;
• płyta CD z patchem polonizującym grę, najnowszym patchem 1.1.511 oraz materiałami z gier firmy Take 2;
• bonusowa płyta DVD z dodatkowymi materiałami: artworkami, szkicami koncepcyjnymi, filmem dokumentalnym o tworzeniu gry i wieloma innymi;
• ponad 300-stronicowy, drukowany, kompletny poradnik do gry, przygotowany przez serwis GRY-OnLine.pl w języku polskim.
• drukowany przewodnik po świecie gry w języku polskim - 112-stronicowa książka, opisująca wszystkie aspekty krainy Tamriel;
• 56-stronicowa, kolorowa instrukcja do gry w języku polskim;
mapa świata gry oraz plakat The Elder Scrolls IV: Oblivion.




Temat: Ostatnie pytania z Geologii
1. Podaj schematyczny przekrój geologiczny przez dolinę Wisły i fragment krawędzi wysoczyzny w Warszawie (morfologia ,litologia ,stratygrafia)
2. Przedstaw na schemacie etapy wypełniania jeziora wytopiskowego na Niżu od momentu powstania misy jeziornej do dnia dzisiejszego.
3. Podaj profil litologiczny rejestrujący proces dziczenia rzeki w holocenie (uzasadniając zjawisko genezą poszczególnych warstaw)
4. Narysuj fałd na mapie geologicznej i w przekroju geologicznym (litologia , stratygrafia , ta sama forma)
5. Podział wód podziemnych (tabela i schematy)
6. Elementy osuwiska na szkicu geomorfologicznym i na mapie warstwicowej
7. Narysuj schematy rzek drenującej i infiltrującej (na mapie hydrogeologicznej i na przekroju hydrogeologicznym)
8. Etapy krystalizacji resztek pomagmowych i typy ekshalacji wulkanicznych
9. Narysuj schemat wybrzeża abrazyjnego
10. Orogeneza i epejrogeneza, przykłady gór zrębowych w Polsce i na świecie




Temat: Polska
Jest tu taka zasada, że najpierw robi się chociaż kilka segmentów, strzela kilka screenów i dopiero na końcu zakłada się temat o mapie.

Poza tym czarno to widzę. Musiał byś mieć schematy wszystkich stacji w Polsce i do tego tysiące zdjęć żeby to jakoś porządnie odwzorować. No i do tego musiał byś mieć kompa nie z tej ziemi żeby to uciągnął.

Dla przykładu, ja robiąc mapę segmentową mojej stacji (4 tory + nieużywana bocznica) odbyłem dziesiątki spacerów, wykonałem szkice układu torowego, na google earth wymierzyłem odległości, wykonałem setki zdjęć i kilka dodatków charakterystycznych.

Trzeba mierzyć siły na zamiary.



Temat: Dobitka do specustawy
"polskie pieniactwo" ? takie sformułowania to najczesciej slyszę w w ustach ludzi mających kompleksy... no i oczywiscie w pewnej wszechwiedzącej Gazecie, jesli moge ci dobrze radzic nie uzywaj tego typu sformulowan bo wystawiasz sobie nie za dobre swiadectwo, wole uslyszec od ciebie jakies konkretne argumenty a ze w swoim srodowisku spotykasz sie z brakiem zrozumienia o co chodzi z tymi trasami to sie nie dziwie, mysle ze na Popieluszki mają inne problemy i wcale sie nie dziwie
zresztą nie będę cie próbował przekonac bo juz wielu próbowalo i nie sądze zebym byl w tym lepszy a wole sie skoncentowac na jakis dzialaniach zmierzających do rozwiązania problemu a nie gadaniu ze skoro sobie kupiliscie mieszkanie przy trasie to teraz płaczcie, moi rodzice dostali mieszkanie na Chomiczówce w czasach kiedy nie było wyboru i mogles sie tylko cieszyc ze Spoldzielnia w ogole cos ci zaproponowala a o wglądzie w jakies bardziej dokladne plany to mogles wówczas zapomniec nie mówiac juz o tym ze owszem moze i byl wówczas korytarz pod trasę N-S na jakis mapach ale na zadnej mapie z tamtego okresu nie znajdziesz TMP

[ Dodano: 19-04-2005, 21:19 ]
a przy okazji chcialem powiedziec ze moj pomysl z alternatywnym przebiegiem TMP szkic jest w pewnym zakresie podobny do pomyslu kolegi vin7 jego propozycja przynajmniej w zakresie przebiegu TMP bo oczywiscie jesli chodzi o S-7 roznimy sie ale dopiero teraz widze ze mielismy podobne spostrzezenia, moze warto nad tym pomyslem zastanowic czy ewentualnie go zmodyfikowac



Temat: Bzura 39 - topic Kto Co Kiedy i Jak.
Miło, że kolega Dzik się odedzwał, co do grafik
Materiałow jest dużo na forum zdjęć, szkiców, tudzież i samych rysunków.
Nie chcemy tworzyć nowych niemieckich pojazdów tylko już istniejące poddać lekkim modyfikacją wizualnym(mod Mouza zawiera wszystko to czego będzimy ze strony niemieckiej potrzebować), stworzeniem jeno polskich tankietek i samochodów pancernych trza by się było zająć + przeróbka istniejących grafik broni ręcznej na Polskie potrzeby( colt 1911 na ViSa, czy też wersję mausera na nasza radomską, tak sobie myśle)

Zapraszam do zabawy

P.S Takie maluśkie pytanko, jak tam mapy dzielni graficiarze



Temat: U-571


Generalnie polskie załogi o.p. (te z września) były chyba słabo wyszkolone.
Choćy fakt, że U-booty kilka razy je atakowały, a Polacy nawet ani razu ich
nie dostrzegli. Słowem, okręty podwodne zawiodły.


A tu sie nie zgodze. Jezeli  zalogi byly w stanie przy miazdzacej przewadze
Kriegsmarine nie dopuscic do zatopienia zadnego z naszych okretow podwodnych to
chyba dobrze swiadczy o ich poziomie wyszkolenia. A wyjscie "Wilka" i "Orla"
przez Ciesniny Dunskie do Anglii to juz robota na najwyzszym poziomie. Zwlascza
w wydaniu "Orla" ktory po urwaniu sie Estonczykom z Tallina szedl bez map, majac
tylko spis latarni morskich i szkic (bo trudno to mapa nazwac) sporzadzony z
pamieci przez nawigatora (jezeli nie myle nazwiska por. Mokrskiego).
Jezeli cos zawiodlo to koncepcja wykorzystania duzych oceanicznych o.p. na
plytkich wodach Zatoki Gdanskiej i okolic Polwyspu Helskiego. IMO powinny byc
uzyte do polowania pod niemieckimi portami - moze by ustrzelily cos wiecej niz
tralowiec ktory poderwal sie na minie postawionej przez "Rysia".

Michal





Temat: co sadzicie o...


| wyszlo mnie to moze z 1k pln (tak, tysiac zlotych polskich, nie wiecej :)
z projektem?


A no oczywiscie bez projektu :-))

Moje zapiski dotyczace calej dotychczasowej biurokracji:

Szkice orientacyjne (Dator)     120,00
Mapy zasadnicze (warunki zabudowy)      220,00
Mapy zasadnicze do celow projektowych   500,00
Odpis z ksiegi wieczystej       12,00
Uzgodnienia branżowe (gaz)     28,00
Wypis ze starostwa      32,00
Uzgodnienia branżowe (prąd)   60,00
Wypis z ew. Gruntow (sasiedzi)  28,00
Projekt domu    2500,00
Warunki przyłączenia do sieci (wodociagi)     65,00
Wydanie warunków zabudowy      107,00

SUMA: 3672 pln (bez projektu: 1172 pln)

Nie wiem jeszcze ile kosztuje wydanie pozwolenia na budowe ale cos miedzy
100 a 200 pln :) Do tego doliczyc nalezy paliwo za dobre paredziesiat (a
moze w sumie to nawet set) natrzaskanych kilometrow i wartosc paru kotletow
co trzeba zjesc zeby miec sile za tym wszystkim chodzic ;))
pozdr.





Temat: Kto kupi a kto nie nowego Sacreda ?
Jak w temacie. Na chwilę obecną wiadomo, że gra będzie miała 3 poziomy wymagań systemowych, które w zarysie wyglądają następująco:

1) Minimalne:
    Procesor : 1,6 GHz
    RAM : 512 MB
    Grafika : GeForce 4 128 MB (ale nie z serii MX, LE, LS)


2) Średnie:
    Procesor : 2 GHz Core 2 Duo lub AMD X2
    RAM : 1GB
    Grafika : GeForce 6/7 (lub 8600) 256 MB (ale nie z serii MX, LE, LS) - ewentualnie ATI


3) Wysokie:
    Procesor : 2,2 GHz lub lepszy - Core 2 Duo, AMD X2
    RAM : 2GB
    Grafika : GeForce 8800 512 MB lub więcej (nie z serii MX, LE, LS) - ewentualnie ATI
    Akcelerator fizyki : Aegia Physix


Ponadto gra będzie wydana w 2 wersjach - zwykła i kolekcjonerska.

1) Edycja zwykła - cena 79,90zł w przedsprzedaży (99,90zł normalnie)
Zawartość:
    Gra Sacred 2: Fallen Angel,
    Drukowana instrukcja,
    Soundtrack z muzyką z gry,
    Kolorowy artbook zawierający szkice i grafiki z gry,
    Eleganckie opakowanie.


2) Edycja kolekcjonerska - cena nie została jeszcze podana
Zawartość (na podstawie wersji niemieckiej - polskich, oficjalnych danych brak):
    Gra Sacred 2: Fallen Angel,
    CD umożliwiające zainstalowanie dodatkowej wersji o wysokiej rozdzielczości tekstur,
    Przedmiot z gry (nie podano co konkretnie),
    2 tatuaże,
    Mapa Ancarii,
    Soundtrack z muzyką z gry,
    Kolorowy artbook zawierający szkice i grafiki z gry,
    no i pewnie jeszcze bardziej eleganckie opakowanie.


Tak więc jak w temacie - kto kupi, kto nie lub się zastanawia. Linczować za brak S2 nie będziemy



Temat: MAPA KSIĘŻYCA


Mam tą książkę. Mapa tam zawarta to odręczny szkic który zrobił Leavy gdy
był "mały".
Jest przede wszystkim nieczytelna i mała.


Znośna, aczkolwiek również mała mapka/zdjęcie była opublikowana w książce
Kulikowskiego "Poradnik miłośnika astronomii"... dodatkowym plusem było
to, że miała kalkę z konturami i naniesionymi numerami (zgodnie z
indeksem). Było to jednak "dawno temu i nieprawda".

Natomiast całkiem niezły browser zdjęć Księżyca wykonanych przez sondę
Clementine jest dostępny on-line na www.nrl.navy.mil/clementine/clib -
niestety wypadałoby mieć do tego dość dobre łącze ;) Wada - obiekty nie są
zaznaczane - po prostu dobre zdjęcia.

AFAIK w Polsce nie wydano dobrego atlasu Księżyca... ale mogę się mylić.

Pozdrawiam
Włodek





Temat: Praga - rogatki
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i
moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej
Warszawy przyszłości.  I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpi, niż
przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś
widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w
całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną
płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę.
I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce - gruzy leżą, choć tam,
gdzie miały być parki - dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć
płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale - nie za lat
pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest
u szczytu swej wielkości i chwały."

To fragment wywiadu S. Starzyńskiego w radiu we wrześniu 1939 r.
Myślę, że każdy warszawiak powinien go znać. Fajnie że masz go jako motto.
Pozdrawiam
Maciek

P.S. A co do rogatek to mapa ta była pewnie wydana przez Rosjan więc
nazwali je po swojemu.


Na mapie z 1880 zaznaczone jako Moskiewskie.
pozdrS.

--

"Chcialem, by Warszawa byla wielka..."
Przewodnik po Warszawie (do 1944 roku)
www.stalus.iq.pl






Temat: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Emalon - dzięki. Co prawda uprawiam raczej biegi na dezorientację (pojechać 60km za Warszawę, zgubić się w środku lasu i czerpać z tego radości), ale może dobre mapki by się przydały. W końcu lepiej zgubić się z mapą, żeby można było jakoś wrócić. Ours - pomysł bloga uważam za trafiony. Będą może zdjęcia itp. Forum nie ma wystarczającej formy. Chciałem też stworzyć kiedyś opisy tras biegowych w Polsce, nawet miałem już szkic strony.



Temat: nowe wydanie Geologii Regionalnej
Niedawno ukazało się kolejne wznowienie książki 'Geologia Regionalna Polski' autorstwa Ewy Stupnickiej. Niestety, różnice w stosunku do poprzedniego wydania z 1997 r. są prawie żadne. Spodziewałem się chociaż ulepszenia map, a tu dalej sa jakie były, czarno-białe szkice znane ze starszych wersji. Stron jest praktycznie tyle samo co w wersji z 1997 r., więc zmian w tekście nie spodziewajcie sie zbyt wielu. Wielka szkoda. Naprawdę.



Temat: Amiga
Tyle gier, że szkoda wymieniać. A nuż się przegapi jedną i ... głupio później będzie

Stąd może zacznę od FPP. Nieco dziwnie, bo gatunek na Amidze traktowany raczej po macoszemu w porównaniu do PC. Ach, kiedyś FPP inaczej traktowano. Dzis widzi się od razu myszka + WSAD, jakies niespotykane plansze itd. A wtedy ... plansza po planszy, sekrety klasyczne, full 2D ... wspomnień czar.

Okej, tytuły samych gier: Cytadela, Gloom, Fears, Za żelazną bramą ... chyba tyle co najlepiej pamiętam.

Zacznę od Cytadeli: polski produkt z niezłym intrem, fachowymi brońmi (kurcze, psuły się!!!), i nieco zbyt dużymi planszami. No i wyciskał na Amisi setne poty. Mimo to grałem, grałem i grałem!
Gloom to już płynność, Defender, bronie z kulek (hmm, tu niestety nie tak miło jak w Cytadeli) i korytarze pod różnymi kątami ... to robiło wrażenie. Ale i tak Cytadela zarządzała Ciekawsze przygody były, i czuło się właśnie w Cytadeli, że przygodę się przeżywa.
Fears znów to trudność i mroczność. Plus generator map z którym spędziłem czasu co nie mało. Całe sterty A4 z szkicami i całe godziny spędzone nad ich implementacją i testami. I giwera strzelająca plazmą ... cudowne uczucie
Za żelazną bramą - nieco dziwny FPP o dziwnym sterowaniu ... co potwierdzi chyba każdy, kto grał. Ale miał miód! Duuużo broni, sklepik, wymaganie precyzyjnego celowania ... i ubytek zdrowia przy biegu XD Plus czasówki na koniec plansz (cholerne czasówki rzeknę).

Tyle z luźnych wspomnień jakie narzucają mi się propos owych gier ... Ech, pograłbym jeszcze raz w Cytadelę i ZŻB



Temat: A tak sobie podpadnę pewnej redakcji :)
meping wrote:
[quote]Wojtek Zientara napisał(a):
Ten w niebieskiej, to się nawet dorobił w Polsce legalnej, pirackiej
kopii. Szkoda, że Mrożek tego nie widzi. :)))

Znaczy? Możesz rozwinąć temat???
[/quote]
Armator mojego okrętu nabył na WiW 2005 taką książkę. Niestety, jest to na
jachcie (na Eginie), więc nie podam dokładnie autora, tytułu i wydawnictwa.
Było coś o "Śródziemnym dla żeglarzy" (na pewno "część 1. Grecja"), "autor"
to chyba jakiś Z.M. A, i pamiętam: na okładce był kawałek mapy, a z lewej
strony były flagi państw śródziemnomorskich.

Jest to na żywca zerżnięte pół Imraya (nawet szkice w tej samej kolorystyce
i z angielskimi opisami w niektórych miejscach). Na końcu parenaście stron z
opisami turystycznymi (wyglądają, jak z marnego przewodnika), proponowanymi
trasami rejsów i zdjęciami dokumentującymi doświadczenie "autora" w
pływaniach po Grecji. NIGDZIE nie ma najmniejszej wzmianki, że to w 80%
przedruk Imraya. Gorzej, jednoznacznie wynika z treści, że ten "autor" to
wszystko zwiedził i zbadał osobiście. Żenada.

Ale chyba ktoś go podkablował, bo zapowiadane części o Włoszech, Chorwacji,
Francji itd. się nie ukazały (tzn. nie zauważyłem, a trochę się rozglądałem)

--
--
Pozdrawiam
Wojtek
http://strony.aster.pl/zientara/
Żeglarz ma interes (własny) pływać bezpiecznie. Statek ma interes
pływać tanio. Dlatego jedni nie rozumieją drugich. (c) J. Kijewski



Temat: Do FREDZIKA i innych ludkow programujacych wap/java
Witam

Chlopaki jak myslicie - czy korzystajac z telefonow pokroju N7650 z duzym

mape okolicy w telefonie ? Sa serwisy www udostepniajace mapki wlasciwie
calej polski, z miastami i ich ulicami z wyszukiwaniem obiektow, ulic i
takich tam. Nie chodzi mi tu o lokalizacje w terenie ale o zwykle
wyswietlenie kawalka mapki np wg szukanej ulicy (wiadomo jak to jest jak sie
bladzi gdzies po osiedlach a malutki wycinek mapki by sie przydal).
Zastanawiam sie czy jest mozliwe stworzenie jakiegos translatora grafiki
zawartej na www na system wyswietlania obrazu wap czy co tam jest w tych
nowych telefonikach... Taki sofcik bylby chyba niezlym i naprawde baaardzo
przydatnym narzedziem w pracy kazdego ludka poruszajacego sie autem. A juz
wogole miodzio jak np niektore mapki daja szkic jak dotrzec od punkut A do
punktu B i wystarczylo by wytyczyc trase i w telefonie tylko przesuwac sobie
mapke i podazac po wytyczonej trasie... Heh chyba sie rozmarzylem ;-)) No
ale jak myslicie ? Wykonalne to jest ?? (Mysle ze duze szanse sa skoro nawet
udalo sie www przez wap przepchac... :-)) )





Temat: Tworzenie stron WWW
Budowę szkolnej strony www możemy zacząć od:

1. Przygotowania podręcznego szkicu-projektu (zapis na kartce) tego czym szkoła chciałaby się pochwalić. Tutaj proponuję:
- przegląd w necie innych szkolnych stron www;
- przygotowania mapy strony głównej i powiązań do odpowiednich podstron - tutaj proponuję formę tabeli, gdyż ramki odchodzą w zapomnienie;
- opracowania własnego menu, bądż pobranego z gotowych szablonów lub specjalnych do tego przeznaczonych programów;
- przygotowania odręcznego, bądź za pomocą programu graficznego logo szkoły;

2. Zebranie i przygotowanie odpowiednich formatów (jpg, gif) zdjęć. Tutaj proponuję przygotowanie miniatur większych zdjęć tak, by nie były większe niż 30 kB.

3. Przygotowanie ozdobnych napisów, banerów itp. Tutaj można wykorzystać programy graficzne nawet PAINT.

4. W zakresie narzędzi do wykonania stron należy przemyśleć jaką techniką strony wykonać. Ze mną było tak, że bardzo chciałem początkowo skrócić sobie czas wykonania strony i bardzo szybko zaczełem pracę z pr. FrontPage. Niestety dziś z perspektywy czasu widzę to zupełnie inaczej. Warto poświęcić trochę czasu na poznanie podstawowego języka budowy strony jakim jest HTML. Dziś większość zestawień zwłaszcza stron php buduję w oparciu o zwykły Notatnik albo polski Pajączek. Ten ostatni proponuję najbardziej, gdyż posiada wiele dodatkowych narzędzi ułatwiających pracę.
Można posłużyć się również tzw gotowcami, szablonami lub kreatorami, które prowadzą krok po kroku do zbudowania gotowego projektu min. w FrontPage

...cdn



Temat: Informacje o przemyśle brzeskim w XIX wieku
Żaden problem . napisz co dokladnie Ciebie interesuje? jaki przemysł? jakie dane? czy tylko w języku polskim czy również w niemieckim? trochę zdjęć znajdziesz na forum, ja posiadam jeszcze ( w formie elektronicznej ) przykładowe druki zamówień i sprzedaży....
odnośnie literatury to:
- 1 - Brzeg - dzieje,gospodarka,kultura - W. Dziewulski
- 2 - szkice brzeskie cz. 1 i 2
- 3 - Brzeg na dawnej pocztówce
- 4 - Rozwój i rozmieszczenie przemysłu na Dolnym Śląsku w okresie kapitalizmu - K. Jeżowski
- 5 - Geschichte der Stadt und des Furstentums Brieg - H. Schoenborn
- 6 - Instytut Śląski w Opolu (archiwum )
- 7 - mapa Brzegu z 1920 roku
- 8 - internet i inne



Temat: Bieszczady - Tatry
Z Krynicy ku Tatrom, czyli PRZEWODNIKA DLA HAIRY'EGO ODCINEK (PRAWIE) OSTATNI.

Prawie, bo mam zamiar dać jeszcze bibliografię zalecanych map i przewodników, a poza tym, Inszałłach, jeżeli w miarę czasu i pieniędzy uda mi się zweryfikować w naturze niektóre "mniemane" odcinki tego przewodnika, z pewnością opublikuję raport z tej weryfikacji. W miarę możliwości będę się też starać poprawić informacje nieścisłe, jeśli jakieś wykryję. Czekam na uwagi zainteresowanych.

TU NASTĘPUJE PRZEWODNIKA...

CZĘŚĆ III: Od Krynicy ku Pieninom
jako też

CZĘŚĆ IV: Przez Pieniny i Polski Spisz ku Tatrom
oraz

CZĘŚĆ V: Przez Słowackie Zamagurze Spiskie do Żdiaru i w Tatry
{opis trasy został przeniesiony do nowego wątku "Szkic "przewodnika" po Karpatach": http://www.turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?p=2083#2083}

Doprowadziwszy mego Czytelnika z Bieszczadów w Tatry, dalszą drogę zostawiam do jego uznania. Mam nadzieję że zaproponowane mu tutaj trasy spodobają się Mu. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi z drogi, które pozwolą skorygować informacje bałamutne, od których ten tekst zapewne niestety całkiem wolny nie jest. Mam jednak nadzieję że informacje rzetelne zdecydowanie tu przeważają. Miłej wędrówki!



Temat: 10 Bat. Panc. ze Zgierza - ćwiczenia Wieluń 1938
ślepakami raczej nie strzela się na wojnie, ani ich na nią nie bierze - stąd i mój wniosek że może mieć to związek z poligonem i wszelkiej maści ćwiczeniami..
Maciek te okopy od Kamionu do Krzeczowa to po której stronie Warty się ciągną (od Wielunia patrząc) - bo jakoś nie mogę tego załapać...
a co do tych ciągnacych sie od Kamionu do Działoszyna przez lasy nieżankowickie to obstawiałbym raczej 09.39 - pozycje 82 pp
dla wyjaśnienia załączam fragment szkicu pozycji polskich w dniach1-4.09.39, podaję za "Armia Łódź" Jana Wróblewskiego, wyd. MON 1975, mapa nr 3






Temat: Witam
morze i świadomy heheh ale nie spelna rozumu 08.08.08 wyruszam z Irlandii do polski to znaczy przez Polskę chcemy z grupka znajomych dotrzeć do Krymu i jeszcze paru innych miejsc Chorwacje, Rumunie juz powoli szkice zaczynają wyglądać jak trasa na mapie a nie malowanka dziecka hehehe



Temat: Corel jako przegladarka WWW
Mam prosbe i pytanie, do ew. autora polskiej przegladarki WWW.
Z czego wynikaja ograniczenia, ktore uniemozliwiaja mi traktowanie
strony WWW jako zbiorow obiektow graficznych i tekstowych, ktorymi moge
dowolnie manipulowac ( przesuwac, obracac, powiekszac, pomniejszac,
wycinac)a potem na drugiej warstwie wpisac linki i action, czyli, ze
np. kolko to link do adresu url ...
tabelka to link do adresu url : ...

Przeciesz sa obslugiwane mapy, wspolrzedne map przegladarka z latwoscia
rozpoznaje i dzieli obrazek na dowolna ilosc oddzielnych obiektow
graficznych. Jezeliby dodac do tego jeszcze opcje manipulowania
elementami mapy, przy zmieniajacym sie dynamicznie kodzie html mapy
(tzn. zmiana wspolrzednych) to mielibysmy latwe narzedzie edycyjno
graficzne do stron WWW.

Np. wlewanie tekstu do wielokatow, pochyle napisy, ukosna kreska, pasek
na stronie WWW itd.

Chcialbym zaczac z mapami, ktore stanowi bitmapa w kolorze tla lub
przezroczysta i miec mozliwosc wystwietlenia na stronie WWW brzegow
mapy.
Wtedy strona WWW skladalaby sie z n oddzielnych obiektow ( n elementow
mapy), ktore moglbym oddzielnie edytowac i zapelniac kodem html.
Ladowanie strony by nastepowalo nastepujaco, najpierw szkic mapy, a
potem wypelnianie poszczegolnych jej elementow.

Nie jest to nic specjalnego, ale znuzony jestem monotonia stron www
a np. skosne napisy, , napisy oblewajace okrag itp. moga wniesc troche
innosci.

Czy ktos moze mi powiedziec, jak sie do tego zabrac, bo programy do
edycji map sa dostepne, a jedynie chcialbym manipulowac elementami mapy
(przesuwac, obracac , zmieniac kolory, zoomowac ) i otrzymywac
dynamicznie zmieniajacy sie kod.

Moze ktos przyjmie na to zlecenie, to podam caly algorytm manipulowania

Moge modyfikowac mapy recznie, ale szkoda czasu.
Jack





Temat: Premiera Obliviona w Polsce
Oficjalne oświadczenie firmy Cenega Poland:

"Jako wyłączny dystrybutor firmy Take 2 Interactive w Polsce, mamy przyjemność poinformować, że do sprzedaży trafiła już polska edycja gry The Elder Scrolls IV: Oblivion. Gra okrzyknięta produkcją role-playing roku, dostępna będzie w podwójnej wersji językowej (do wyboru - angielska lub polska wersja z napisami) i cenie 129,90 złotych." W skład pakietu wejdą:

* Hyper Box - unikatowe opakowanie z podwójnymi okładkami (w różnej kolorystyce) zamykanymi na rzepy. Jego wybrane elementy uwydatnione zostały przez ich efektowne polakierowanie oraz wytłoczenie na wzór edycji kolekcjonerskiej gry (co zobrazowane zostało na powyższych ilustracjach, w dwóch różnych rzutach).
* szeroki box DVD wraz z kolorową obwolutą, zaprojektowaną, specjalnie do tej edycji.
* angielska wersja gry The Elder Scrolls IV: Oblivion na płycie DVD;
* płyta CD z patchem polonizującym grę,płyta CD z patchem polonizującym grę, najnowszym patchem 1.1.511 oraz materiałami z gier firmy Take 2.
* bonusowa płyta DVD z dodatkowymi materiałami: artworkami, szkicami koncepcyjnymi, filmem dokumentalnym o tworzeniu gry i wieloma innymi.
* ponad 300-stronicowy, drukowany, kompletny poradnik do gry, przygotowany przez serwis GRY-OnLine.pl w języku polskim.
* drukowany przewodnik po świecie gry w języku polskim - 112-stronicowa książka, opisująca wszystkie aspekty krainy Tamriel.
* 56-stronicowa, kolorowa instrukcja do gry w języku polskim.
* mapa świata gry oraz plakat The Elder Scrolls IV: Oblivion.



Jednocześnie Cenega Poland informuje wszystkich klientów, którzy zakupili wcześniej angielską wersję gry, iż w tym miejscu znajduję się patch polonizujący do The Elder Scrolls IV: Oblivion. Bezpłatny patch uruchomić będzie można tylko z oryginalną, angielską wersją gry."

Napisał Finkregh



Temat: Ksiazki
Wielkie zasługi na tym polu oddał nasz wybitny rodak Marian Kukiel, choćby tu wspomnieć jego wiekopomne dzieło, Wojna 1812 roku.

Jeżeli jest kolega zainteresowany mogę sporządzić literaturę co do wojny toczonej na półwyspie iberyjskim.

Polecam tobie pracę gruzińskiego historyka Aleksandra Mikaberidze "The Battle of Borodino Napoleon Against Kutuzow".
Autor mieszka obecnie w USA, lecz nie przeszkodziło mu to w stworzeniu czegoś co można z całą śmiałością nazwać dziełem przełomowym.
Korzystał z ponad 70 książek Rosyjskich, 40 Francuskich, kilkunastu Polskich czy Niemieckich wśród nich oczywiście prace Mariana Kukiela, którego to niejednokrotnie cytuje w swojej przepięknej pracy.
[Zresztą są to pozycje wyselekcjonowane przez wydawcę, bowiem umieszczenie większej liczby wiązało by się z podniesieniem kosztów druku]

Ponieważ już z nim od dłuższego czasu koresponduję, tym bardziej zaświadczam jako że ma piękny umysł, bardzo otwarty i uprzejmy, jednym słowem klasa historyk.

Ja osobiście zajmuję się kampanią 1813/1814 roku, oraz 1809, ponadto interesują mnie pewne aspekty kampanii 1812 roku, zwłaszcza poruszenia I Korpusu Davouta

Co do kampanii Austriackiej 1809 roku, to polecam opracowanie Johna H. Gilla „1809 THUNDER ON THE DANUBE NAPOLEON’S DEFEAT OF THE HABSBURGS”
Jest to pozycja podzielona na 3 tomy (2 tom już się ukazał, 3 tom i ostatni ma się pojawić w marcu 2009 roku)
Autor pracował nad tym dziełem przez ponad 15 lat, w sumie objętościowo wszystkie tomy liczyć będę ponad 1600 stron. Jest to głównie opis operacyjny wojny, gdzie omawiane są wszelakie aspekty wojskowe, z wizualnym przedstawieniem na 23 mapach i szkicach sytuacyjnych.
Jeżeli ktoś czytał Zamoyskiego „1812 Wojna z Rosją” gdzie autor podparł się głównie na pamiętnikach i opisie strategicznym łatwo przyswajalnym, to muszę zmartwić bowiem jest to raczej praca w stylu Kukiela „Wojna 1812 roku”, bardzo wymagająca, gdzie naprawdę trzeba samemu wiele godzin przesiedzieć i przedyskutować opisywane wydarzenia. Ale po takiej pracy jest jaka satysfakcja !

Wracając do pracy Gilla:
Pierwszy tom opisuje trzy główne bitwy (wliczając w to manewry) pod: Abensberg, Eggmuhl i Regensburg (Ratyzboną), do tego autor opisał wiele mniejszych starć jak pod Hausen-Teugn, Reinhausen, Hirschau czy Amberg. Wszystko okraszone w stosowne (ŚWIETNIE) wykonane mapy przez autora. Na końcu książki 51 stron Orders of Battle I tak
1. OdB The Austrian Army, April 1809
2. OdB Campaign in Bavaria
3. OdB Battle of Abensberg and the Pursuit to Landshut
4. OdB Battle of Eggmuhl

Pozdr.




Temat: Zapowiedzi i recenzje ciekawych książek!
Cytat: Normanowie a chrześcijaństwo
Recepcja nowej wiary w Skandynawii w IX/X w.
Przemysław Kulesza
WAW

cena detaliczna sugerowana: 50 zł

Oprawa: Twarda
Format: 17x24 cm
Wydanie: 1
Rok: 2007
Stron: 360
ISBN: 9788389802354
2007.08.20

Monumentalna praca poświęcona chrystianizacji krajów skandynawskich (Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia), wzbogacona o obszerny materiał ikonograficzny (m.in. kamienie runiczne, mapy, szkice), pełny aparat naukowy oraz bibliografię a także wyczerpujące streszczenie w języku angielskim. Jedyna jak dotąd tego typu pozycja na polskim rynku wydawniczym. Autor, dr Przemysław Kulesza z Wrocławia, jest wytrawnym badaczem młodego pokolenia, stawiającym szereg nowych tez, opartych m.in. na analizie materiału archeologicznego. O wartości pracy świadczy recenzja zredagowana przez prof. dr hab. Lecha Leciejewicza: ?Rozprawa zajmuje istotne miejsce w studiach nad przełomem cywilizacyjnym, który nastąpił w Europie Północnej we wczesnym średniowieczu. Autor korzysta też swobodnie z innych kategorii źródeł, głównie archeologicznych, które ma do dyspozycji badacz dziejów dawnej kultury Normanów. Nowoczesny kwestionariusz pytań wiedzie go w głąb zagadnień podstawowych dla zrozumienia początków przyswajania sobie przez Skandynawów wiary chrześcijańskiej, która niosła ze sobą daleko sięgające konsekwencje we wszystkich dziedzinach życia. Ta perspektywa antropologiczno-historyczna pozwala lepiej zrozumieć istotę przełomu zapoczątkowanego w północnej Europie w IX-X wieku. Podjęcie tej tematyki przez badacza polskiego sprawia przy tym, że czynione obserwacje mają szerszy walor poznawczy. Mogą być one pomocne jako cenne dane porównawcze dla zrozumienia podobnych przemian, które w tym samym czasie zostały zapoczątkowane po drugiej stronie Bałtyku, nad Odrą i Wisłą, wśród społeczności słowiańskich. Przejrzysta konstrukcja pracy i jasny sposób wykładu sprawią, że książka będzie, jak sądzę, interesująca również dla nieprofesjonalnego czytelnika.



Temat: Geokodowanie w programach geodezyjnych


Witam,
czy stosujecie w geodezji geokodowanie albo  chcielibyście stosować, gdyby
używane  przez Was oprogramowanie dawało taką możliwość ? Mam na myśli nie tyle
geokodowanie zgodne z definicją:,,procedura przyporządkowania punktom lub
obszarom na kuli ziemskiej kodów, umożliwiających jednoznaczną identyfikację
każdego miejsca'' tylko jego wariant polegający na tym, że każdej pikiecie,
która wchodzi w obrys jakiegoś obiektu (budynek, linia brzegowa) lub jest na
obiekcie liniowym (oś przewodu, breakline)   możemy w terenie nadać nie tylko
kod zgodny z K-1 ale także wskazać położenie pikiety w tym obiekcie: punkt
początkowy, punkt końcowy,  punkt pośredni następujący po innym konkretnym
punkcie itp. Dzięki temu po pomiarze mapa może powstać niejako automatycznie -
program rysuje obiekty liniowe i zamyka  obiekty powierzchniowe. Można to
uzyskać choćby mierząc instrumentami Leica i zapisując dane w formacie GSI.
Kwestia tylko wykorzystania tej informacji po transmisji z instrumentu.
W innych krajach takie coś się zdarza,a co u nas - ułatwiłoby Wam to pracę czy
wręcz przeciwnie (konieczność dodatkowego klepania klawiszy podczas rejestracji
pikiety ?
Pozdrawiam
Jacek


Witam,

W programie dgDialog, którego używamy, jak również sprzedajemy na
terenie Polski, mamy zaimplementowaną obsługę wykonywania pomiarów w ten
sposób i właściwie automatycznego tworzenia mapy. Nazywamy to kodowaniem
linii w terenie. Dzięki oprogramowaniu rejestratora polowego
wspomagającemu sam pomiar można zaoszczędzić wiele czasu na 'łączenie'
pikiet w środowisku graficznym. Jednocześnie dostępnych jest wiele
funkcji konstrukcyjnych pozwalających np. na rejestrowanie linii
równoległych do mierzonych.
Program posiada moduł obliczeniowy, tak więc można po krótkim czasie od
przyjścia z terenu wyświetlić mapę z pomiaru.
Taka filozofia pozwala praktycznie na wykonywanie pomiaru bez szkicu.

http://www.vertical.com.pl/main/polska/dgdialog.html

Pozdrawiam

Mariusz Mycielski





Temat: Wojskowa informatyka.


Być może miałem zbyt wygórowane zdanie o polskich
specjalistach ale przypadkiem trafiłem na "wykład"
pod tytułem "Zautomatyzowany system reagowania kryzysowego"
i myślałem że zejdę ze śmiechu.

Zaprezentowano tam bowiem program (być może o nazwie
Alaska) który na podkładach z map w różnych skalach
i może nawet na zdjęciach lotniczych wyrysowywał
różne fajne symbole typu kierunek natarcia, hotel,
rejon patrolowania z powietrza i takie różne. Jego
zautomatyzowanie polegało najprawdopodobniej na tym że
jak prowadzący kazał przemalować jakiś symbol na
niebiesko to operator automatycznie przerysowywał go na
niebiesko. Zadziwiajace. Rozumiem że na publicznym
spotkaniu nie ujawnia się  wojsowych hitów ale to przesada.
Pokazać program typu GIS rozbudowany o katalog wojskowych
symboli i nazwać to "Zautomatyzowany System Reagowania
Kryzysowego"? Mam tylko nadzieję że w wojsku robią
coś jeszcze.


Tak szczerze mowiac, to jakiej automatyzacji reagowania bys sie
spodziewal?

symboli", to moze byc na prawde dobre narzedzie, umozliwiajace
przykladowo:
- PRZESYLANIE danych, tak, ze na przyklad dowodca brygady rysuje szkic na
swoim komputerze, a po minucie dowodcy batalionow dostaja ten szkic na
swoich laptopach.
- Program ktory umozliwi operacje edytorskie, typu "wykresl obszar ukryty
dla punktu obserwacyjnego umieszczonego w tym miejscu" (bardzo wazna
funkcja na sczeblu pododzialu)
- Program ktory bedzie nanosil "znaczki" na mape, oznaczajace:
a) Pozycje pojazdow wlasnych (integracja z GPSami pojazdow),
b) Pozycje wykrytych pojazdow (integracja z radarem pola walki, integracja
z radarami plot, integracja z systemami "GPS+DalmierzLaserowy" )

Z pewnego punktu widzenia toto bylby dalej "program typu GIS rozbudowany o
katalog wojskowych symboli"
;-)

Michal.





Temat: Astronomiczne wiadomości z Internetu
"Dzień dobry, nazywam się Galileusz..."
W ramach obchodów Międzynarodowego Roku Astronomii 2009 naukowcy z japońskiego Narodowego Obserwatorium Astronomicznego w Tokio i polskiego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz programu edukacyjnego EU-HOU przygotowali zestaw ćwiczeń, dzięki którym każdy będzie mógł powtórzyć obserwacje Galileusza.

400 lat temu Galileusz, jako pierwszy zastosował metodę doświadczalną w badaniu zjawisk przyrody, dzięki czemu jest dzisiaj często nazywany ojcem współczesnej nauki. Włoski fizyki, astronom i filozof wykonał między innymi szereg obserwacji, przy których posłużył się prostą lunetą, co zapoczątkowało epokę badania Wszechświata przy użyciu instrumentów optycznych.

Galileusz wykonał obserwacje między innymi Księżyca, Wenus, Jowisza, Saturna i Wielkiej Mgławicy w Andromedzie. Dzięki ćwiczeniom proponowanym w ramach projektu "Dzień dobry, nazywam się Galileusz..." każdy kto dysponuje prostym sprzętem optycznym lub dostępem do internetu może dokładnie powtórzyć obserwacje twórcy podstaw nowożytnej fizyki i astronomii.

Profesor Hidehiro Agata z japońskiego Narodowego Obserwatorium Astronomicznego w Tokio oraz dr Waldemar Ogłoza i Aneta Wiśniewska z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie przygotowali specjalne karty, dzięki którym można zapoznać się z opisami i szkicami Galileusza oraz instrukcjami i wyjaśnieniami dotyczącymi poszczególnych zjawisk. Na kartach znajduje się również miejsce na własne rysunki i zapiski przedstawiające wyniki obserwacji.

Wszystkie materiały dostępne są w języku polskim i są bezpłatne. Karty można pobrać ze strony http://www.pl.euhou.net/index.php?optio ... &Itemid=13. Każda osoba, która powtórzy odkrycia Galileusza i wyśle swoje szkice na podany w instrukcji adres, otrzyma certyfikat potwierdzający odział w projekcie, a wśród autorów najlepszych prac zostaną wylosowane mapy nieba i książki oraz teleskop.

[ Astronomia.pl - Jan Pomierny ]

Źródło: EU-HOU
http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=2179



Temat: Nowy klub we Wrzeszczu
Jeżli ktoś kiedyś zrobił wizualizację czegoś co powstanie w promieniu 1000km od mojej ulicy, chociażby byłby to szkic na husteczce do nosa, któą potem architekt wyrzucił do smieci dziki znajdzie tą chusteczkę nawet i na szadułkach

Tak ma wyglądać wnętrze klubu w budynku dawnej Bajki.


Nie wiem czemu taki news wendruje gdzieś po takich dziwnych portalach a we wrzeszczu mało o tym informacji.

z http://www.biznespolska.pl

Już w maju na imprezowej mapie Trójmiasta przybędzie nowy punkt: Klub Jaśkowa 14. Jeszcze przed rozpoczęciem działalności ochrzczony został gdańskim Klubem 54. Podobnie jak legendarna nowojorska dyskoteka, Jaśkowa 14 ma gromadzić VIP-ów i najpiękniejsze dziewczyny. Piękni, młodzi i bogaci będą się bawić we Wrzeszczu

Jaśkowa14 ma być gdańskim Klubem 54
Właściciele Jaśkowej 14 zapowiadają, iż będzie to jeden z najbardziej nowoczesnych lokali w Europie i jedyny takiej klasy w Polsce. Dawne kino Bajka, gdzie mieścić się będzie nowy klub, zostało całkowicie przebudowane. W środku powstała żelbetowa konstrukcja, która umożliwiła stworzenie trzech pięter, które pomieszczą koło 600 osób. Na parterze lokalu mieścić się będzie główny parkiet i trzy bary, piwnica to specjalnie przygotowane miejsce - chillout, gdzie królować będzie cicha, nastrojowa, z antresoli na piętrze, roztaczać się będzie widok na cały klub.

Sprzęt, jaki zostanie zainstalowany w Jaśkowej, podobno pochodzi z najwyższej półki technologicznej. - Oświetlenie zostanie wykonane w specjalnej technologii LED, dzięki czemu lokal będzie mógł zmieniać kolory jak najnowsze studia telewizyjne - opisuje właściciel Jaśkowej Bartosz Głowacki. - Nad parkietem zwiśnie 10 kolumn średnio- i wysokotonowych o mocy ponad 10 000 W i dwie kolumny basowe o mocy ponad 5000 W.

Właściciele nowego klubu zapowiadają, że celu podniesienia bezpieczeństwa lokal będzie objęty najnowszym systemem monitoringu. - Żeby wyeliminować niepożądane zdarzenia w pobliżu klubu, kamery zostaną zamontowane także na zewnątrz lokalu i w najbliższej okolicy. Będą podłączone bezpośrednio do komisariatu policji, która na bieżąco zamierza kontrolować okolice klubu.

Jaśkowa 14 będzie jednym z 8 klubów Bacardi w Polsce. W związku z tym dwa razy w miesiącu odbywać się tu będą wyjątkowe imprezy firmowane przez Bacardi, a patronat producenta piwa Miller sprawi, że na scenie klubowej usłyszymy najlepszych polskich i zagranicznych DJ-ów klubowych.

Cóż dodać, bywałem w dziwnych lokalach, ale trochę się boję hehe... Zgniotą mnie koxy na bramce, ceny przy barze, spojrzenie metrosów czy dreski przed klubem



Temat: Propozycja pl.rec.radio.technologie
Nazwa grupy: pl.rec.radio.technologie

Krotki opis: pl.rec.radio.technologie

Technologie radionadawcze i radioodbiorcze

Moderowana: nie

Opis:
Byla by to grupa poswiecona radiokomunikacji:
-bezprzewodowa lacznosc (wszystkie czestotliwosci i modulacje),
-bezprzewodowy digitalny przesyl danych, radiolinie, mosty radiowe,
-pelengatory, urzadzenia do radio-pozycjonowania,
-radiolokacja, radiolatarnie, radioboje,
-scannery, urzadzenia podsluchowe,
-radiowe systemy zabezpieczeniowe, satelitarne sledzenie osob; pojazdow,
-(radio)geologia; geodezja satelitarna,
-filtry, zwrotnice, transformatory, symetryzatory,
-anteny, falowody, zabezpieczenia przed przepieciem,
-przydzialy czestotliwosci, wykorzystanie pasm,
-mapy, natezenie pola elektromagnet., lokacje urzadzen radionad.
-urzadzenia pomiarowe, technika pomiarow, pomiary,
-zaklocenia, szkodliwosc fal elektromagnetycznych,
-przepisy, normy, koszty eksploatacji,
-teorie rozchodzenia fali radiowej i zjawiska z tym zwiazane,
-modyfikacje urzadzen radionadawczych, naprawy, konserwacja,
-doswiadczenia z praktyki radionadawczej i radioodbiorczej,
-teoretyzowanie i projekty urzadzen radio/-nadawczych -odbiorczych,
-oprogramowanie i programowanie dla potrzeb sterowania urzadzen
  radionadawczych i radioodbiorczch,

-historia radiokomunikacji, bibliografia radiokomunikacji,
-tredy; kierunki rozwoju nowoczesnej techniki radiokomunikacyjnej.

Dozwolone pliki binarne (do 50kB / artykul) jak:
-digitalizowane szkice, plany urzadzen radio/-nadawczych -odbiorczych,
-schematy urzadzen radionadawczych i radioodbiorczych,
-zdjecia urzadzen radiokomunikacyjnych i ich 'wnetrznosci',
-fotografie ciekawych obiektow radionadawczych i radioodbiorczych.

Niedozwolone byly by:
-ogloszenia o kupnie i sprzedazy,
-artykuly o charakterze zdecydowanie reklamowym,
-zamieszczanie zdjec pornograficznych,
-zamieszczanie informacji godzacych w interesy: polityczne i
  gospodarcze oraz godnosci osobistej obywateli (nie tylko RP).

Jezyk grupy: wskazany j.polski (dopuszcz.: angielski, niemiecki),
uzyta czcionka: raczej bez polskich znakow diakrytycznych.

Artykuly zawierajace *razace* naruszenia netiquette, byly by usuwane
przez administratorw usenet.pl, celem ich odciazenia podjal bym sie
tej niewdziecznej operacji.

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.rec.radio

Czas trwania: 10 dni

:)





Temat: Podziemia na lotnisku w Pile

(tak tam pisze)
powinno być "jest napisane"

Pozdrawiam,
Valdi
Nie potszebuję pozdrowień od wścipskich userów. Valdi Pisz konkrety bo twoje sztuczki to nabijanie gwiazdek w liczniku i tu powinien przyatakować operator (ja dał bym ci karniaka w postaci bana na 2 tygodnie na otrzeźwienie).

Wracając do tematu. Wybrałem się do Piły na trzy dni od piątku do poniedziałku a że jestem z Zabrza ( Hindenburg miasto niemieckiego sterowca) prawie połowę tego czasu spędziłem w podruży. Mapa z dziwnymi kręgami nakreślonymi, którą przedstawiłem okazała się mapą przedstawiającą podejścia samolotów do lądowań i ich pułapów.
Odwiedziłem jezioro Plotki i Bunkry po drugiej stronie szosy od wejścia i ten po drodze od miasta - ŚWIETNA SPRAWA. Natomiast byłem terz w miejscu gdzie były dawniej schronach, penetrowane przezemnie jakieś 25 lat temu. Co się okazuje stoi tam teraz wielkie osiedle i niewiele pozostało ale jest jeden schron o kturym nie wie może nikt z osiedlowców a ktury ocalał i ma się świetnie z tym że jest od jakichś 10 lat zakryty betonowymi płytami (w kilku chłopa łatwo to sforsować). Nakreślę mapkę z lokalizacją i zapraszam do zwiedzania. Natoniast jeśli chodzi o podziemia pod lotniskiem to niewarto się aż tak zanosić bo mam informacjęże są to poprostu kanały kture Niemcy właśnie w taki sposób budowali a dla więkrzości polaków są to jakieś tajemne komnaty. W polsce kładziono rury a w niemczech bydowano właśnie takie wylęgarnie szczurów. Przaynajmniej tak to widzę z moich pierwszych rozeznań. Mam terz informację gdzie znajdowały się schrony, bunkry itp. w samym sercu Piły. Lecz trzeba będzie jeszcze nad tym popracować aby przprowadzić dokładne badania i nakreślić szkice.



Temat: Czego dzisiaj słuchaliście lub macie zamiar posłuchać?
PONIEDZIAŁEK:
6.00-7.00 - Zawsze rano (PR Gdańsk)
7.00-8.00 - Poranek Radia Tok FM (Tok FM)
10.50-12.00 - Tu Baron (PR 3)
12.00-12.55 - Źródła (PR 2)
13.00-14.00 - Akademia rozrywki (PR 3)
15.30-16.00 - Muzyczna poczta UKF (PR 3)
16.00-16.25 - To przyniósł dzień (PR Gdańsk)
16.25-17.45 - Popołudnie Radia Tok FM (Tok FM)
17.45-18.10 - Strefa muzyki (PR Gdańsk)
18.15-18.30 - Reportaż (PR 3)
20.30-21.00 - Teatr Polskiego Radia (PR 1)
21.05-21.15 - Wieczór Radia Tok FM (Tok FM)
22.00-23.00 - Akademia muzyczna Trójki (PR 3)

WTOREK:
7.05-9.00 - Poranek Radia Tok FM (Tok FM)
12.00-12.55 - Źródła (PR 2)
13.00-14.00 - Akademia rozrywki (PR 3)
15.00-15.30 - Mapa kultury (PR 2)
15.30-16.00 - Muzyczna poczta UKF (PR 3)
16.00-18.00 - Popołudnie Radia Tok FM (Tok FM)
18.15-18.30 - Reportaż (PR 3)
20.30-21.00 - Strefa reportażu (PR 1)
21.00-22.00 - Klub Trójki (PR 3)
22.00-23.00 - Akademia muzyczna Trójki (PR 3)

ŚRODA:
7.25-9.00 - Poranek Radia Tok FM (Tok FM)
9.00-9.30 - Tu Baron (PR 3)
12.00-12.55 - Źródła (PR 2)
13.00-14.00 - Akademia rozrywki (PR 3)
15.00-15.30 - Mapa kultury (PR 2)
15.30-16.00 - Muzyczna poczta UKF (PR 3)
16.05-17.25 - Popołudnie Radia Tok FM (Tok FM)
18.15-18.25 - Reportaż (PR 3)
20.30-21.00 - Strefa reportażu (PR 1)
21.00-22.00 - Klub Trójki (PR 3)
22.00-23.00 - Akademia muzyczna Trójki (PR 3)

CZWARTEK:
7.25-8.20 - Poranek Radia Tok FM (Tok FM)
11.10-11.30 - Akademia muzyczna Trójki (PR 3)
12.00-12.55 - Źródła (PR 2)
13.00-14.00 - Akademia rozrywki (PR 3)
15.00-15.30 - Szkic do portretu (PR 2)
16.00-17.00 - Popołudnie Radia Tok FM (Tok FM)
18.15-18.30 - Reportaż (PR 3)
21.00-22.00 - Klub Trójki (PR 3)
22.00-23.00 - Akademia muzyczna Trójki (PR 3)

PIĄTEK:
7.25-8.40 - Poranek Radia Tok FM (Tok FM)
11.00-12.30 - Koncert w Trójce (PR 3)
20.30-21.00 - Magazyn rozrywkowy (PR 1)
21.05-22.00 - Biuro podróży (Tok FM)



Temat: Trójkąt Trzech Cesarzy
Od dawna myslałem o takiej wycieczce. Co Wy na to?

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4107482.html

Miejsce, w którym stykały się granice zaborów, kiedyś było symbolem podziału Polski. Teraz wspólna troska o zagospodarowanie historycznego terenu może połączyć trzy miasta: Sosnowiec, Jaworzno i Mysłowice.
Sosnowiecki oddział PTTK ma już pomysł, jak zrobić z "Trójkąta" turystyczną atrakcję. Na początek utworzy izbę pamięci, w której zgromadzi stare mapy, widokówki, szkice, dokumenty. W izbie, ulokowanej w budynku Amatorskiego Klubu Sportowego "Niwka", oglądać będzie można też makietę obszaru z okresu zaborów oraz prezentację multimedialną. W punkcie, gdzie zbiegały się granice Austro-Węgier, Prus i Rosji, stanie granitowy obelisk.

- Pragniemy zachować pamięć o tym niezwykłym, będącym ciekawostką na skalę europejską, miejscu - mówi Stanisław Czekalski, prezes sosnowieckiego PTTK.

Czekalski chce wypromować "Trójkąt" nie tylko jako historyczną pamiątkę, ale też jako miejsce aktywnego wypoczynku całych rodzin. Dlatego koncepcja obejmuje wytyczenie ścieżek rowerowych i spacerowych.

Pełne ręce roboty będzie mieć specjalnie powołane dla koordynowania projektu Sosnowieckie Towarzystwo Historyczne "Pogranicze", zrzeszające nauczycieli historii, radnych i mieszkańców. W realizacji pomysłu pomogą też sosnowieckie władze, które obiecały pieniądze - na początek 100 tys. zł. Inicjatywa może liczyć także na wsparcie Jaworzna i Mysłowic, które pracują nad własnymi projektami.

- Razem z sosnowieckimi sąsiadami, z którymi prowadzimy już rozmowy, mamy podobną wizję tego miejsca - mówi Marcin Marzyński z jaworznickiego magistratu.

Także Izabela Gołaszczyk-Sobczyk z mysłowickiego Urzędu Miejskiego deklaruje gotowość przyłączenia się do przedsięwzięcia: - Od dawna planowaliśmy zająć się "Trójkątem", więc jeśli Sosnowiec zaproponuje nam współpracę, prawdopodobnie przyjmiemy zaproszenie - zapewnia.

Ekspozycja w izbie pamięci powinna być udostępniona zwiedzającym za pół roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Katowice




Temat: Warto wiedzieć jak nas oglądają


Zjawiska te są uniwersalne i wspólne dla wszystkich ludzi (czytających tekst od prawa na lewo). Nie ma tutuaj znaczenia czy jest to Amerykanian, Polak czy Kolumbijczyk. Tak po prostu pracuje nasz aparat percepcyjny i koniec kropka.


Hmmm. Ja chyba jestem wyjatkiem - czytam od lewa na prawo...

Ale teraz na powaznie. Chociaz moze nie do konca, bo jak przypuszczam, wiekszosc czytelnikow Forum to racjonalnie i rozsadnie myslacy ludzie. A temat ponizej jakby odrobine odbiegal od przyjetej tutaj konwencji.

Dzien przed przeczytaniem tego postu i cytowanego w nim artykulu "Eyetrack - co widza Twoje oczy" rozmawialem na ten temat ze znajomym Japonczykiem - specjalista od Feng Shui. Zadalem mu pytanie, jak rozmiescilby poszczegolne elementy na projektowanej stronie www. Tzn. gdzie wg niego powinno byc logo, gdzie opis produktu czy uslugi, gdzie kontakt z klientem, gdzie administrowanie strona itd.?

Znajomy podzielil obszar projektowanej strony www (widocznej na monitorze) na 9 obszarow i zinterpretowal za co kazdy z nich jest odpowiedzialny: powodzenie projektu, sukces finansowy, dobre relacje z klientem, zdobywanie zamowien itp. Nastepnie wyrysowal linie, zaznaczajac gdzie nalezy umiescic poszczegolne elementy strony (od najwazniejszych typu: logo, glowny komunikat, a konczac na administrowaniu strona).

Czemu o tym pisze? Sporzadzone przez znajomego szkice w 90% odpowiadaja wynikom wspomnianych badan dot. ukladu serwisu (ruchu galek ocznych i mapy aktywnosci wzroku).

I nic w tym dziwnego, skoro moj znajomy wykonal juz wiele analiz feng shui stron www japonskich firm. Wiele z nich to znane koncerny obecne na calym swiecie, specjalizujace sie dzis w najnowoczesniejszych technologiach a jednak z szacunkiem i pokora podchodzace do starozytnej nauki.

Temat jest oczywiscie szerszy: kolorystyka strony, rownowaga energii strony, zywioly, wzmacnianie elementow odpowiedzialnych za sukces finansowy itp. To rowniez temat tylko dla zainteresowanych lub tych, ktorzy zdolaliby te wiedze wykorzystac by przekonac klienta do skorzystania z uslug zaprojektowania strony www. Ale zdaje sobie sprawe, ze w realiach europejskich (a tym bardziej polskich!) to trudny temat...

Pozdrawiam - Maciek R.



Temat: Ja robia to inni
Dziękuję za zainteresowanie, już wysłałem pliki. Jeżeli jesteście zainteresowani mogą też podsyłać kolejne 'rozdziały' w miarę jak będę je opracowywał.
Żeby uczynić resztę zasad czytelniejszą i ciekawszą wszelkie listy armijne będą pogrupowane w 'dodatki'/'rozdziały', w następującej formie:
- przynajmniej 2 listy armijne na rozdział, w miarę możliwości każda z listami historycznymi i bohaterami z epoki,
- mapa działań (wojny, kampanii), krótki opis historyczny, kalendarium,
- być może (zapewne w późnych wersjach, gdy zamiast Worda będzie pdf) ilustracje przy każdym opisanym bohaterze i oddziale (bo takie cóś ładnie się prezentuję i wiadomo o jaki oddział chodzi)
- czasami scenariusz historyczny interesującej bitwy

Poniżej wstępna lista 'rozdziałów' - przepraszam za pretensjonalne tytuły, to tylko szkic wszystko da się zmienić (vox populi...).
- Matka wszystkich wojen - wojna trzydziestoletnia,
- Za króla Batorego - wojna z Gdańskiem, polsko-moskiewsko-szwedzki konflikt o Inflanty,
- Ukraiński lament - Powstanie Chmielnickiego
- Najdłuższa wojna - okres 1654-67 - 'Potop' i wojna z Moskwą (w tym konflikt szwedzko-moskiewski),
- Orda idzie! - najazdy tatarskie w I połowie XVII wieku, walki w 1620 (Cecora) i 1621 (Chocim),
- Chwalebne bitwy husarii - wojna o Inflanty 1600-1611, okres Dymitriady,
- Nowe oblicze wojny - wojna 1621-1629, wojna smoleńska,
- Ostatnie lata chwały - wojna 1672-1676 z Turcją, odsiecz wiedeńska 1683 i następujące po niej kampanie do śmierci króla Jana III,
- Zapomniana wojna północna- wojna skańska,
- Czas buntów - Rokosze Zebrzydowskiego i Lubomirskiego,
- Ognie na Zaporożu - bunty kozackie 1596-1638, walki kozacko-tatarskie



Temat: KJS PUCHAR JESIENI 18.10.08r.
hmmmm

czegoś tu nie rozumiem

Na początek gratuluje wszystkim zajętych miejsc....

Czytam to wszystko i nie wieżę w to co czytam, a otóż:

Panie i Panowie z jednej strony narzekamy na tzw. "słupkolandię", a jak organizatorzy chcą urozmaicic, sprostac naszym oczekiwaniom wytyczają trasę odcinka przypominającą już odcinki specjalne, to jak dochodzi do dzwonu proboje sie to właśnie ich (organizatora) obarczyc winą, nie zawsze niezasadnie...

.... ale w tym przypadku wina nie leży po ich stronie, ale poprostu popełniłeś błąd, co sie zdarza najlepszym. Rozumiem Twoje zdenerwowanie w dniu wczorajszym, na gorąco, emocje itp, ale dziś już wypadałoby uderzyc sie w pierś i przyznac do blędu. Nie wiem co ma nam wyjaśnic on-bord z tego przejazdu, nie spodziewam sie ze zobaczymy tam np, sędziego który przed Twoim cięciem podkłada tam tą szynę.., a jestem przekonany że zobaczymy jak z chęci zyskania ułamka sekundy tniesz zakręt, a może nawet usłyszymy Twojego pilota, który dyktuje - "ciąc", a może będzie tam - "nie ciąc"..

Nie startowałem w tym kręciołku, nie byłem też na miejscu w charakterze widza, na stronie AK Polskiego widziałem szkice prób, i zakładam że ów, nieszczęśliwa szyna znajduje sie poza liniami wyznaczającymi trasę, bo nie przypuszczam, żeby znajdowała sie na drodze przejazdu, co za tym idzie, to Ty i Twoje auto znaleźliście sie poza wyznaczoną trasą, i z tego co piszesz, z chęci cięcia, czyli zrobiłeś to świadomie.

Obwinianie organizatora za coś co znajduje sie wokół trasy odcinka i jest nie zaznaczone jest idiotyczne, nie wyobrażam sobie sytuacji w której na mapę odcinka ktoś nanosił wszystkie drzewa wokół odcinka, każde z osobna, bo jeszcze komuś auto nie wyda i akurat trafi w to nie narysowane.

Jedyne co możesz osiągnąc oskarżając wszystkich wokół, to to, że ludzie którzy cieżko pracują aby zwykłe kjs były fajne, i dawały startującym chociaż namiastkę "prawdziwych rajdów" przestaną sie starac, i wrócą do organizacji kjs na placach wokół słupków, a przecież nie o to tu chodzi.

Kończąc mam tylko nadzieje, że ludzie dzieki którym my (amatorzy) mamy szanse jezdzic po fajnych "odcinkach" nie odpuszczą i nie zrezygnują z dalszej pracy, i nadal będą wytyczac fajne odcinki.

Pozdrawiam

dr_stanek dnia Nie Paź 19, 2008 19:37, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Angielski pacjent - The English Patient (1996)
Angielski pacjent - The English Patient (1996)
Lektor PL
Format: AVI (2 x 700 MB / 2 CD)
DVDRip
200 MB Part



Produkcja: USA / Gatunek: Melodramat, Wojenny
Data premiery: 1998-04-04 (Polska), 1996-11-06 (Świat)
Reżyseria Anthony Minghella / Scenariusz Anthony Minghella
Na podstawie powieści Michaela Ondaatje
Czas trwania: 160 minut

Obsada:
Ralph Fiennes: László Almásy
Juliette Binoche: Hana
Willem Dafoe: Caravaggio
Kristin Scott Thomas: Katharine Clifton
Naveen Andrews: Kip
Colin Firth: Geoffrey Clifton
Julian Wadham: Madox
Jürgen Prochnow: Major Muller, German Officer
Kevin Whately: Sergeant Hardy
Clive Merrison: Fenelon-Barnes
Nino Castelnuovo: D'Agostino
Hichem Rostom: Fouad
Peter Rühring: Bermann
Geordie Johnson: Oliver
Torri Higginson: Mary

Opis:
Z samolotu zestrzelonego nad Saharą Beduini ratują ciężko poparzonego pilota. Dwa lata później ów człowiek leży w polowym szpitalu wojskowym we Włoszech, gdzie opiekuje się nim Kanadyjka Hana (Juliette Binoche). Po katastrofie pilot stracił pamięć. Nie zna swego nazwiska i nazywany jest po prostu "angielskim pacjentem". Wojna mocno doświadczyła Hanę, zabierając jej bliskich. Tym bardziej poświęca się nieznajomemu. Wie, że zostało mu niewiele życia. Gdy dochodzi do ewakuacji szpitala, ciężki stan pacjenta nie pozwala na podróż, która mogłaby go zabić. W tej sytuacji Hana decyduje się zostać z chorym w klasztorze, skąd mają być zabrani później. Pielęgniarka znajduje przy swoim podopiecznym osobiste listy, szkice, zdjęcia. czyta je pacjentowi i słuchając jego majaczeń, ze strzępów wspomnień pilota Hana zaczyna składać historię jego życia. Węgierski podróżnik i badacz hrabia Laszlo de Almasy, bo tak brzmi nazwisko pacjenta, sporządzał mapy Afryki Północnej. Łączyło go wielkie uczucie z angielką z wyższych sfer, Catharine Clifton, żoną kolegi. Żarliwy romans kochanków okazał się jednak fatalny w skutkach. Tymczasem w zrujnowanym klasztorze pojawiają się Kip, hinduski saper, w którym [cenzura] się Hana, oraz kanadyjczyk Caravaggio, więziony za kradzieże, następnie zwerbowany przez aliantów do misji szpiegowskiej w Afryce gdzie był właśnie zestrzelony hrabia Almasy...




No pass




Temat: Wywiad(y) z Terrym
wywiad zamieszczony w gazecie Metro (bezpłatnym dzienniku dostępnym w W-wie)

Nie zamierzam przestać
z Terrym Pratchettem rozmawia Maja Staniszewska

Mamy w Polsce rocznicę - mija dziesięć lat od chwili, gdy ukazał się u nas "Kolor magii" pierwsza książka o Świecie Dysku. Gratulacje! Jak się pan czuje w takich sytuacjach?"

Zmęczony!

Wiem, że już setki razy odpowiadał Pan na to pytanie, ale proszę spróbować jeszcze raz, specjalnie dla nas: skąd wziął się płaski Światt Dysku?

Tysiące razy! We wczesnych latach 80 był wielki boom na powieści fantasy. Nie wszystkie z nich były dobre. Pomyślałem, że czas się zabawić z niektórymi pojawiającymi się w nich kliszami. Obraz znany z mitologii - płaski świat spoczywający na grzbiecie gigantycznego zółwia - zaludniłem tradycyjnymi bohaterami powieści fantasy, które obdarzyłem cachami współczesnych ludzi.

Pańskie książki znajdują się na specjalnych półkach w polskich księgarniach. Miał Pan zamiar napisać tak dużą serię powieściową?

W Anglii mamy chyba wieksze półki. Mieści się na nich więcej niż 30 książek. Nie, nigdy nie planowałem wielkiej serii. Po prostu raz na jakiś czas piszę książkę.

Był Pan już w Polsce. Jak się Panu podoba nasz kraj i polscy fani?

Ile można zobaczyć podczas podróży promocyjnej? Lotniska, księgarnie, te same reklamy telefonii komórkowej... Ale ludzie traktowali mnie bardzo dobrze, a fani byli wspaniali. Czule też wspominam mieszkanie, w którym zatrzymałem się w drukarni pod Gdańskiem. Było cudownie chłodno, ciemno i cicho, a ja wyspałem się jak nigdy w życiu!

Moje ulubione postaci ze Świata Dysku to Sam Vimes, Marchewa i Śmierć. A jakie są Pańskie? Która z nich najbardziej przypomina Pana?

Vimes to z pewnościa najlepszy do opisywania bohater, bardzo złożony. Jednak kawałeczek mnie jest w każdej postaci.

Świad Dysku ewoluuje. Pierwsze powieści były po prostu zabawne,, a poziom zabawy był naprawdę wysoki. Z czasem Pana książki stawały się coraz bardziej poważniejsze - zaczęły w nich padać bardzo poważne pytania o współczeny świat. Zrobił Pan to celowo?

Tak. Świat Dysku piszę od 21lat. Powieści musiały się zmieniać, żeby przetrwać. Poza tym nie mógłbym napisać 30 książek takich, jak "Kolor Magii". Zwariowałbym.

Czy jest specjalny "światodyskowy" pokój pełen map, szkiców postaci i notatek, z modelem płaskiego świata na środku? Czy ma Pan to wszystko po prostui w głowie?

mapy i modele, ale w mojej głowie. Mogę pisać w dowlnym miejscu, w którym jest komputer. Ale mam też biuro.

Czy będzie więcej powieści Świata Dysku dla dzieci, takich jak "Zadziwiający Maurycy"?

Tak. Są już dwie następne - "The Wee Free Men" i "A Hat Full of Sky". Zamierzam dalej pisać książki dla dzieci, tak samo jak dla dorosłych.

Co jakiś czas wraca informacja, że Terry Gilliam przygotowuje się do ekranizacji Pańskiej książki "Dobry Omen". Ale ostatnio zapanowała cisza. Czy wie Pan, co się dzieje z tym projektem?

Któż to wie? Hollywood jest zagadką. Wiele filmów umiera, zanim sie narodzi.

Myśli Pan o sprzedaży praw do ekranizacji którejś powiści o Świecie Dysku? Współczesna technika filmowa pozwala na tworzenie takich światow na ekranie. Peter Jackson mógłby sobie z tym nieżle poradzić...

Przenigdy nie chciałbym zobaczyć Vimesburgera! Nie jestem nawet pewien, czy za Świata Dysku dałoby się zrobić dobry film. Najlepszy do ekranizacji byłby "Mort". Ale nie marzę o filmach, mam już wystarczającą ilość pieniędzy.



Temat: Historyczne Bitwy
Witam,

W moim poście powyżej obiecałem zamieścić recenzję, ale ponieważ Bellona wycieła taki numer kilka słów zamieszczę poniżej, a może coś więcej napisze po przeczytaniu drugiej książki Zbigniewa Wawra.

Tak jak napisałem powyżej HaBek ten - jego treść - kompletnie nie odnosi się do tytułu. Szansa została zmarnowa przez Bellonę, aby ktoś przygotował cały opis działań. Tym bardziej dziwi taka postawa, że dwa miesiące później wydaje się pozycję z założenia poświęconą polskiej bitwie o Monte Cassino. Więc albo brak rozumu u wydawcy, albo brak pomysłu na tą serię, albobrak pomysłu na tą książkę.

Dr. Wawer wykorzystując oczywiście sytuację zaliczy dwie publikacje i dwa razy tantiemy za książki. ale jest to ewidentnie winna Bellony.

Poniżej kilka słów o temat książki.

Książka jest napisana bardzo dobrze; nie mam zastrzeżeń co do stylu autor, wykład jest klarowny i przejrzysty, od ogółu do szczegółu.

Pominąć można było rodziały opisujące powstanie Armii w ZSRR oraz na Bliskim Wschodzie. I jeszcze jedna dziwna rzecz, otóż bitwa o Monte Cassino kończy się na zatknięciu biało-czerwonej na ruinach klasztoru. Zawsze byłem przekonany (może to efekt Wańkowicza), że polska bitwa o MC kończy się na zdobyciu Poedimonte. A tutaj w książce brak szczegółowego opisu zarówno działań grupy "Bob", jak i szturmu ułanów karpackich na Passo Corno.

Zdjęcia:
Galerię zdjęć otwiera zdjęcie gen. Władysława Andersa z okresu tworzenia Armii Polskiej w ZSRR w tej potężnej czapce futrzanej (koszmar).
Zdjęcia są dobrane chaotycznie. Pominąć można było zdjęcia pokazujące Armię Polską z ZSRR oraz na Bliskim Wschodzie. Cała pierwsza część zdjęć jest właśnie temu okresowi poświęcona. W drugiej części zdecydowana większość zdjęć dotyczy 3 DSK, a może jedno lub dwa dotyczą 5 KDP.

Literatura
Czytając książkę można zauważyć, że autor bardzo obficie wykorzystał archiwalia Instytutu Sikorskiego w Londynie, który przechowuje relacje uczestników bitwy. Prawdę mówiąc to szkoda tych archiwaliów na taką książkę, ale chwała autorowi, że wykorzystał te zasoby w tak obszerny sposób. Co do wykazu literatury to zwiera ona wszelkie podstawowe pozycje, które zostały ogłoszone. Natomiast z kilku autor mógł spokojnie zrezygnować, ponieważ nie wnoszą one (nie wniosły) nic nowego do opisywanych zagadnień. Są to takie książki jak:
1) Piotr Żaroń: Armia Andersa,
2) Jan Kazimierz Bogucki: Żubry generała Andersa,

Właściwie autor z pozycji bibliograficznych mógł wymienić tylko archiwalia IPMS oraz pozycje dotyczące monografii poszczególnych jednostek czy związków (korpusu, dywizji, batalionów, pułków) oraz udziału poszczególnych rodzajów broni i służb – i to już byłoby wystarczające.

Mapy:
W książce są załączone cztery mapy, z których dwie dotyczące rozmieszczenia Armii Polskiej w ZSRR i Iraku są zupełnie zbędne z punktu widzenia opisywanych zagadnień. Dwie pozostałe pokazują dwa polskie natarcia na Monte Cassino i to jest jak najbardziej OK. Te dwie zbędne mapki powinny być wykorzystane na pokazanie wcześniejszych natarć na Monte Cassino lub pokazanie całego wysiłku w czwartej bitwie o MC. Byłyby to o tyle proste, że takie mapy już istnieją albo w ‼Działaniach 2 Korpusu” albo w książce Iwanowskiego ‼Bitwa o Rzym 1944”.

W pierwotnym szkicu powyższego tekstu miałem napisać, że książka ta stanowi doskonały zaczyn do napisania porządnej monografii polskiej bitwy o Monte Cassino, ale zrezygnuję z tego.

Pozostaje mieć nadzieję, że nowa książka Zbigniewa Wawra o MC będzie lepsza pod względem zdjęć i map niż opisany HB. Mamy dostać dzieło dwa razy obszerniejsze i tylko 6 PLN droższe.

PS. HaBeka sprzedam na Alledrogo z mały dyskontem, coby odzyskać trochę kasy.