Wyświetlono posty znalezione dla słów: szczyr roczny





Temat: 15 MARCA - KATOWICE !!!
W weekend majowy sa dwie imprezy. W Bydgoszczy chyba ma spotkanie jakis klub i w Szczyrku chlopaki z forum klubu American Eagles Car Club (AECC). Ja chce jechac do Szczyrku bo znam to forum i tych ludzi a miloby bylo poznac ich w koncu na zywo. Co ciekawe od kilku dni jest juz formalnie utworzony klub AECC. Wstep do klubu kosztuje 100zl, plus skladka roczna 100zl. Zarzad przewiduje sporo atrakcji. Potem w Olesnie jest zlot ogolnopolski w ostatnie dni maja organizowany przez AECC. To bedzie chyba 3 albo 4 impreza. Ja chcialbym jechac do Szczyrku, ale nie wiem czy pojawie sie wtedy na zlocie pod koniec maja.
Jezeli ktos jest spragniony wiekszej ilosci informacji to zapraszam na forum:
http://forum.amcar.com.pl/



Temat: motory na szlaku
Pewnie właśnie dlatego że góry w Rumunii są trudniej dostępne niż u nas. Wiele ludzi myśli że jak ma kase to może wszystko i dlatego kasiaści gnojkowie śmigają po górach na motorkach i się im wydaje że są kimś wielkim i wogóle. Ale w te ich puste czachy nie wpadnie myśl jaką szkode wyrządzają przyrodzie i wogóle że syf robią. Bo jak będą się mogli pochwalić przed innymi "napinaczami" że byli tam i siam na motorku to są kimś. Oczywiście tylko we własnym gronie. Ale ja tam przeważnie dzwonie 997 i mówie jak jest. W Szczyrku podobno Policja się wzięła za to towarzystwo i starają się coś robić. Koleżanka nawet widziała jeden taki pościg po parku w Szczyrku i mało co jej synka 1,5 rocznego z wózkiem nie rozjachali jak uciekali przed Policją. Tak się dzieje. Co zrobić do takich to tylko strzelać i dechą walić w łeb albo po plecach:))





Temat: Województwo śląskie przyciąga obcokrajowców - artykuł z DzZ
W ubiegłym roku województwo śląskie odwiedziły trzy miliony turystów krajowych oraz 600 tysięcy obcokrajowców. W większości nie były to jednak przyjazdy o charakterze rekreacyjnym, ale odwiedziny u krewnych lub znajomych, a także krótkie przyjazdy biznesowe i szkoleniowe.

- Jeśli chodzi o typowe turystyczne wojaże, to największą popularnością cieszą się wyprawy weekendowe. Głównymi celami są oczywiście Jasna Góra i Beskidy - wyjaśnia Adam Hajduga, wicedyrektor wydziału promocji i współpracy z zagranicą Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Turystyczną stolicą regionu jest bezapelacyjnie Szczyrk, gdzie na 1000 mieszkańców przypadło w 2007 roku 12 tysięcy 480 turystów. Na drugim miejscu uplasowała się Wisła, potem Czernichów i Kroczyce. Najbardziej obleganym miastem na prawach powiatu jest oczywiście Częstochowa, jedno z największych pątniczych centrów na świecie. Rocznie przybywa tu aż 4,5 miliona turystów.



Temat: Pensjonat w gorach.
Czy ktos moze sie orientuje ile w przyblizeniu mozna wyciagnac rocznie na
pensjonacie  powiedzmy z paroma  pokojami do wynajecia w turystycznej
gorskiej miejscowosci  np. Szczyrk,Wisla .Wiem ze to zalezy od paru
czynnikow ale mniej wiecej czy to np. 10000 lub 30000.Lub jakie srednio jest
wykorzystanie w roku lozek?
Pozdrawiam
Magda




Temat: wiek opon



Po mokrym ślizgały się jak po lodzie.


Dokładnie. Nawet w miarę nowe (roczne) na mokrym były tragiczne.


Za to zadziwiająco dobrze zachowywały się na śniegu ;)


To fakt. Ale to chyba z racji rzeżby bieżnika. Ja tam na nich w zimie
do Szczyrku czy Żywca jeździłem. A i Salmopol na nich pokonałem.





Temat: Pensjonat w gorach.





Czy ktos moze sie orientuje ile w przyblizeniu mozna wyciagnac rocznie na
pensjonacie  powiedzmy z paroma  pokojami do wynajecia w turystycznej
gorskiej miejscowosci  np. Szczyrk,Wisla .Wiem ze to zalezy od paru
czynnikow ale mniej wiecej czy to np. 10000 lub 30000.Lub jakie srednio
jest wykorzystanie w roku lozek?
Pozdrawiam
Magda


To zalezy od wielu czynników - jak w kazdym biznesie.
Glownie od lokalizacji, ceny i "jakosci". Zauwazylem jedno-
Polacy czesto wola wypoczywac na Zachodzie, zamiast
w Polsce (wyzszy standard, tanieja bilety lotnicze, coraz
tansze oferty wycieczek).





Temat: Kawiarenka 72
Witajcie!
Kurcze! właśnie podawali w info, że jakaś 26-letnia gówniara zostawiła na kilka dni w domu roczne dziecko Cholera sorry za wyrażenie, ale szlak mnie trafia, jak coś takiego słyszę Jakbym złapała taką, to... Kurcze, człowiek zwierzaka nie zostawi na dłużej samego w domu, a co tu mówić o dziecku, ech...
Monika B, fajnie że syn jest w takiej o to firmie, która inwestuje w pracowników. Właśnie nie tak dawno myślałam sobie o tym jak to fajnie niektórzy mają, jeżdżą sobie na różniaste szkolenia, a przy tym poznają, integrują się z ludźmi, no i są w ciekawych miejscach. Szczyrk musi być ładny, nie wiem, nie byłam, ale samo umiejscowienie tejże miejscowości mówi samo za siebie. Szkoda, że syn nie wziął cieplejszej kurtki, bo wypożyczyłby sobie narty i heja z górki na pazurki
U nas tez dziś trochę zimowo, znaczy się pierwszy śnieg padał, co prawda z deszczem, ale były momenty, że fajnie prószyło
Robert, ja już dawno zimowe gadżety wyjełam z szafy, lubie jak mi jest ciepło Nie pozwól, by waga z Ciebie spadała, zaradź temu jakoś, może regularne posiłki? Jak Ty w ogóle jadasz?
Nanya, mam nadzieję, ze rany babci jednak szybko się zagoją.
Moi mili, poruszacie temat śmierci i bardzo dobrze. Osobiście lubię o niej rozmawiać. Nie wiem, niektórzy ludzie właśnie starają się o nie nie mówić, obawiając się, ze przywołają wilka z lasu, ale przecież tak jak pisze Iwoonia, śmierć jest częścią naszego życia i to, że o niej nie będziemy mówili nie oznacza, ze nie przyjdzie, bo przyjdzie. Dobrze jest być tego świadomym. Człowiek wówczas inaczej podchodzi do życia, myślę, że może nawet "lepiej".
Uściski dla wszystkich




Temat: ciotki klotki i ich letnie plotki
nadrobione
Jovanna sto latek dla Olki Rokendrolki
Domana dużo zdróweczka i szczęścia każdego dnia dla twojej rocznej Ninki
Angel współczuję wszystkim twoim znajomym i innym ludziom strat spowodowanych trąbą Jakie szczęście że was ominęło
Dudu piękny jest Żuczek Gratuluję z całego serca
Usia fajnie ci z remontem, takie planowanie jakie co ma być jest świetne a jeszcze lepsza potem realizacja tych marzeń Dzieciaki szybciej się przystosują do zmian niż dorośli i będzie ok, zobaczysz
Kiniaku to jak nam kiedyś w końcu się uda z kredytem to też cię pomolestuję pytaniami co i jak pomalować Np stary kredens po babci chcę do kuchni zrobić, zresztą wszystko chcę w ,,starym" (ale nowoczesnym) stylu :weirdo: Żeby do góralskiej chaty pasowało
Arwenka już opuściła Szczyrk, ciekawe kiedy dotrze na forum Pewnie jutro jak odpocznie po podróży
Madzialenna nie bojaj kochana Będzie dobrze i dasz radę, każda z nas przeżywa to samo przed porodem , to normalne a zobacz że potem dajemy radę

[ Dodano: Nie 17 Sie, 2008 11:54 ]



Temat: Czas na zimowe oponki :)
TTE mówi Ci coś ten skrót?
Trabant Team Europe z siedzibą w Koeln.
A pewnie, że testuję - mam odcinek testowy Wisł Malinka -Szczyrk Salmopol i pokonuję go gdzieś ponad 200 razy rocznie tam i spowrotem. Dzięki temu testowaniu wiem, że firma Dębica nic na mnie zarobi, Barum owszem, ale w lecie.



Temat: 1
Dzisiaj pierwszy dzień inwentaryzacji u nas (Olkusz), kwitną:
zawilec żółty
zawilec gajowy
snieżyczka przebiśnieg (łanowo)
miodunka ćma
złoć żółta
żywiec dziewięciolistny
zaczyna - szczyr trwały
kosmatka orzęsiona
lepiężnik biały
przylaszczka
śledziennica skretolistna
kokorycz pełna
kokorycz pusta (różówa i biała)
zdrojówka orlikowata
wiechlina roczna
podbiał pospolity
fiołek leśny
wawrzynek wilczełyko

Wyłażą żywce bulwkowate, przytulia okrągłolistna, widzielim też gruszyczki jednostronne, dąbrówki rozłogowe, języczniki, gajowca żółtego (oczywiście tylko pędy)

i w ogóle w lesie jest cudnie i głośno



Temat: doliniarze.com

Witam witam

Dawno mnie tu nie bylo zwiedzialem sie ze Damek mnie tu wkleil
to zagladnalem
Milo mi Was widziec/czytac Moja depresja biegowa po ok rocznej niedyspozycji minela od listopada zaczynam biegac
Na wiosne bede w formie na nowe zyciowki - bez kolek
Milo mi bedzie Was znowu zobaczec na jakichs zawodach

pozdrawiam
Dylu


To jak od listopada zaczynasz biegac to 29/30 listopad jest wspaniałą okazją na podsumowanie sezonu. zapraszamy do Szczyrku




Temat: Chcecie spędzić weekend w Szczyrku?
Już doczytałam - składka roczna 30,- zł, tak? A mogę w ogóle tak wpaść na popołudnie niedzielne? bez płacenia za nocleg i pobyt? Ma do Szczyrku 80 km, a i tak do południa pracuję



Temat: Ile luda w górach, w Bieszczadach w szczególności
Pora na próbę szacunku wielkości rzeczywistej osobo-dniówek w górach. Wiadomym jest, że istnieje szara strefa - część ludzi mieszka i wymyka się wszelkim statystykom bo to są "dzikie" kwatery i sprzedaż miejsc nie jest ewidencjonowana. Stawiam tezę, że najbardziej to zjawisko jest widoczne w województwie małopolskim, udowadniać chyba tego nie trzeba. Istnieje też spora ilość przyjazdów bez noclegów - szczególnie do Zakopanego, Wisły, Szczyrku, Ustronia a także do Myślenic (tam wli Kraków na plażę nad Rabą i okoliczne górki. Trzeba więc ustalić jakieś wskaźniki wzrostu do danych podanych w punkcie III.
Wskazówką jest tutaj wielkość dla powiatu tatrzańskiego - wynosi ona 1393504 dniówek rocznie. Z danych o wejściach do TPN + szacunek wejść "na lewo" wynika, że jest to wielkość z przedziału 2 600 000 do 3 000 000 osobodniówek. Proponuję dla Okręgu tatrzańskiego przyjąć wskaźnik 2.3. Wskaźnik 2.2 proponuję dla Okręgu Śląskiego i Myślenickiego oraz Nowotarskiego. Dla Jeleniogórskiego 1.8, dla bieszczadzkiego 1.6, dla kłodzkiego 1.7 a dla lubańskiego, krośnieńskiego i nyskiego 1.4.

Po przeliczeniu ilość osobodni wynosić będzie (w równych tysiącach osób):

1. Śląski -----------3 781
2. Nowosądecki---3 620
3. Tatrzański------3 205
3. Jeleniogórski---3 095

5. Kłodzki----------2 156
6. Nowotarski------1 770
7. Bieszczadzki---- 830
8. Myślenicki-------753
9. Lubański---------367
10. Krośnieński----265
11. Nyski-----------247

Do tych cyfr można też dojść w inny sposób - choćby analizując pomiary obciążenia dobowego dróg. Zrobiłem kilka wtrtwkowych obliczeń i mi się to potwierdza.
No i właśnie pomiary dobowego obciążenia dróg wykluczają te 3 miliony czy też "chociażby" 2 mil. osobodni w Bieszczadach. Drogi dojazdowe do Bieszczad by "padły" i byłyby straszliwe korki. W dodatku zabrakłoby parkingów a także ciężaru nie udźwignęła by gastronomia. W dodatku ten jednodniowy turysta nie za bardzo ma skąd przyjechać - to nie Zakopane gdzie wali Kraków, to nie Nowosądeckie gdzie ciąży Nowy Sącz i Tarnów, to nie Wisła i okolice gdzie jadą Ślązacy.

W dodatku wydaje mi się, że stosunkowo mała ilość osób na dość spory terem to walor reklamowy. Jakieś 30 lat temu żartowano aby tak reklamować przyjazdy do Polski - "Zwiedzajcie Polskę - kraj pustych dróg". Niestety to już nieprawda.

Dalszy ciąg nastąpi:




Temat: 1
No to i ja dopiszę roślinki z ostatnich dwóch wypadów

26 kwietnia, Gliwice - dolina Doy, okoliczne pola, przydroża:
- gwiazdnica pospolita - sporo na polu,
- przetacznik perski - mnóstwo; również pole,
- kapusta rzepak,
- jasnota purpurowa - od groma; wszędzie,
- ziarnopłon wiosenny - mnóstwo wzdłuż potoku,
- knieć błotna - kilka kępek,
- kokoryczka wonna - lada dzień zakwitnie,
- dąbrówka rozłogowa - kilka kępek wzdłuż strumyka,
- rogownica pospolita - nieliczna (przydroża)

28 kwietnia, Gliwice - działki, Las Łabędzki:
- tasznik pospolity - już mnóstwo,
- niezapominajka polna,
- szafirek groniasty,
- pieprzycznik przydrożny - 1 kwiatuszek na łące wśród fiołków, jasnoty i tasznika,
- fiołek polny,
- fiołek trójbarwny,
- barwinek pospolity - na działkach już kwitnie od jakiegoś czasu, w końcu są również kwiaty i w lesie,
- kokorycz pusta - przekwitła, są torebki z owocami,
- szachownica kostkowata - 1 osobnik; o tyle dziwne, że w pobliskich ogródkach przydomowych ani śladu po tym gatunku (a miejsce to samo co na mojej wcześniejszej fotce z ziarnopłonem, kokoryczą, zawilcem i cebulicą),
- miesiącznica roczna - 1 osobnik na skraju lasu,
- fiołek Rivina - sporo przy ścieżkach,
- fiołek leśny - 2 kwiatuszki (choć mogą to być mieszańce) - i przy okazji sprostowanie kiedyś załączałem fotkę niby właśnie fiołka leśnego, ale to był f. wonny, sorki; nikt nie protestował w sumie
- szczawik zajęczy,
- podbiał pospolity - już gdzieniegdzie kwiaty z pappusem,
- szczyr trwały,
- konwalijka dwulistna - na dniach,

- i to co poprzednio: zawilec gajowy, ziarnopłon wiosenny, jasnota purpurowa, mniszek lekarski, kokoryczka wonna



Temat: Opis: Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (GOPR)

Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest stowarzyszeniem kultury fizycznej o zasięgu ogólnokrajowym zarejestrowanym w Sądzie Rejonowym w Krakowie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem rejestru KRS 0000156881.
Terenem działania jest obszar Rzeczypospolitej Polskiej ze szczegółowym uwzględnieniem regionów górskich i poza granicami kraju. GOPR działa na podstawie Ustawy o Kulturze Fizycznej z dnia 18 stycznia 1996 r. oraz Rozporządzeń Rady Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określania warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne i szczegółowego zakresu obowiązków i uprawnień specjalistycznych organizacji ratowniczych oraz wysokości świadczeń przysługujących ratownikom górskim i wodnym.
GOPR swoje zadania statutowe - niesienie pomocy w górach ludziom, których zdrowie lub życie jest zagrożone , zapobieganie wypadkom w górach oraz ochrona środowiska górskiego - realizuje poprzez 7 Grup Reginalnych, tj:
• Grupa Beskidzka
• Grupa Bieszczadzka
• Grupa Jurajska
• Grupa Karkonoska
• Grupa Krynicka
• Grpua Podhalańska
• Grupa Wałbrzysko-Kłodzka

Obszar, jaki zabezpiecza GOPR to pasma gór polskich od Karkonoszy poprzez Jure Krakowsko-Częstochowską do Bieszczad, o łącznej powierzchni 20.410 km2. To 7.200 km szlaków turystycznych i 425 urządzeń narciarskich. GOPR zatrudnia 61 ratowników etatowych, a wspomaga ich 1.078 ratowników ochotników i 298 kandydatów na ratowników.

Obiekty będące własnością GOPR:
• 7 Stacji Centralnych, w których pełnione są całodobowe dyżury ratownicze (Szczyrk, Sanok, Podlesie, Jelenia Góra, Krynica Zdrój, Rabka Zdrój, Wałbrzych),
• 20 Stacji Ratunkowych, w których pełnione są całodobowe dyżury, w tym:
13 całorocznych, 7 sezonowych
Stacje i punkty ratownicze dzierżawione - 72

Środki transportu:
• samochody terenowe - 31
• samochody osobowe - 10
• pojazdy czterokołowe TRX - 25
• skutery śnieżne - 35
GOPR dysponuje rozwiniętą siecią radio-łączności opartą na sprzęcie Motorola, lecz zakres jej używanej częstotliwości - pasmo 80MHz - nie pozwala na bezpośrednią wpsółpracę z innymi służbami ratowniczymi.

Roczny bilans działalności ratowniczej, to: 1825 interwencji, 1996 akcji ratunkowych, 141 wypraw ratunkowych, w tym z użyciem śmigłowca 31, liczba osób ratowanych 2.631 i niestety 25 wypadków śmiertelnych.

Zarząd Główny GOPR
34-500 Zakopane
ul. Piłsudskiego 65
tel. (018) 20 61 550, 20 14 152

www.gopr.pl zarzad@gopr.pl

telefon alarmowy: 601 100 300



Temat: 2008.01.19 - Piwo Roku 2007 - Łódź, Muzeum Kinematografii
PIWO ROKU to tytuł i medal przyznawany przez Towarzystwo Promocji Kultury Piwa Bractwo Piwne. Członkowie Bractwa Piwnego nie wybierają PIWA ROKU. Tytuł ten jest wynikiem sumy ocen, jakie dane piwo uzyskuje podczas konkursów piwnych - amatorskich i profesjonalnych - odbywających się na terenie Polski w ciągu danego roku kalendarzowego. Oznacza to, że tytuł PIWO ROKU jest podsumowania i docenienia pracy danego browaru w ciągu roku.
Przyznawany przez Bractwo Piwne tytuł ma za zadanie przybliżyć konsumentom wyniki poszczególnych konkursów. Służy również promowaniu samych konkursów oraz skłania browary do poddawaniu swoich piw tego typu ocenom. PIWO ROKU to także ukłon w stronę tych browarów, które decydują się na tego typu konfrontację.
Po raz pierwszy tytuł PIWO ROKU przyznany został na początku roku 2002, obejmował rok 2001. Na tytuł zasłużyło wówczas piwo Książęce, warzone przez browar w Lwówku Śląskim. Na podkreślenie zasługuje fakt, że browar ten zdecydował się przyjąć tytuł i medal, że zaakceptował eksperymentalną jeszcze wtedy formułę sumowania rocznych ocen piwa.
Nadrzędnym przesłaniem tytułu PIWO ROKU jest dobro konsumenta - piwosza. W tym wypadku nagradzane są te browary, które decydują się na ciągłe poddawanie ocenom swoich piw.
Bractwo Piwne jest przekonane, że dzięki idei PIWA ROKU wzrasta ranga konkursów piwnych, a poddawane ocenom piwa są coraz lepsze.

PIWO ROKU 2001 - Książęce z Prywatnego Browaru Lwówek Śląski
PIWO ROKU 2002 - Kasztelan z Browaru Sierpc
PIWO ROKU 2003 - Książęce z Prywatnego Browaru Lwówek Śląski
PIWO ROKU 2004 - Książęce z Prywatnego Browaru Lwówek Śląski
PIWO ROKU 2005 - Perła Mocna z Browarów Lubelskich Perła SA
PIWO ROKU 2006 - Porter Strzelec z Browaru Jędrzejów
Za: www.bractwopiwne.pl

Na podstawie wyników Konsumenckiego Konkursu Piw Krasnystaw 2007 oraz Otwartego Konkursu Piw w Szczyrku tytuł PIWO ROKU 2007 uzyskuje piwo Mocne Irlandzkie z Browaru Krajan w Nakle nad Notecią.



Temat: Biuletyn 1/2008 (styczeń)
TRENINGI FORM

Dla wszystkich przygotowujących się do egzaminu oraz chcących powtórzyć sobie formy na wyższe stopnie uczniowskie proponujemy dodatkowe, bezpłatne treningi w następujących terminach:
05.01.2008 (Nowa Huta, os. Dywizjonu 303 35) od 13 do 16
12.01.2008 (Kurdwanów, ul. Bujaka 15) od 12 do 15
Wszystkie treningi poświęcone będą nauce układów Joon-Gun Tul, Toi Gye Tul, Hwa-Rang Tul i Choon-Moo Tul oraz walk Sambo matsogi, Ibo matsogi i Ilbo matsogi.

EGZAMIN NA STOPNIE UCZNIOWSKIE CUP

Uwaga! Nastąpiła zmiana terminu egzaminu na stopnie uczniowskie Cup. Egzamin odbędzie się 17.02.2008 r. (niedziela) w budynku SP nr 158 przy ul. Strąkowej 3a w Krakwie (os. Ruczaj) – czyli tam gdzie zwykle od kilku lat przeprowadzane są egzaminy. Egzamin odbędzie się w dwóch turach:
09.00-13.00 – dzieci ze Szkół Podstawowych i młodsi
13.00-17.00 – młodzież z Gimnazjów i starsi.
Koszty egzaminu:
o 1 stopień – 50 zł
o 2 pierwsze stopnie – 70 zł
o 2 kolejne stopnie – 100 zł
egzamin niezdany – 20 zł.
Warunki uczestnictwa:
brak zaległości w składkach miesięcznych
opłacona składka roczna (wpisowe)
złożona deklaracja członkowska klubu (raz w życiu).
Wszystkim zdającym życzymy powodzenia!

NAJLEPSI ZAWODNICY W SEZONIE 2006/2007

Podczas Mikołajkowego Turnieju Taekwon-do wręczono nagrody dla najlepszych zawodników naszego klubu w sezonie 2006/2007. Oto jak wyglądała czołówka rankingu:
1.Karolina Buczyńska (sekcja Olsza/Nowa Huta)
2.Anna Buda (sekcja Kurdwanów)
3.Michał Nowak (sekcja Kurdwanów).
Pełny ranking znajduje się na stronie KCT www.kct.pl.

ZIMOWY OBÓZ SKI/TKD

Pozostało ostatnich kilka miejsc na zimowy obóz sportowy, który odbędzie się w dniach 3-9.02.2007 (II tydzień ferii małopolskich) w Szczyrku. Informacje i zapisy prowadzą instruktorzy KCT.

1% DLA KRAKOWSKIEGO CENTRUM TAEKWON-DO

Przypominamy, że nasz Klub posiada status organizacji pożytku publicznego. Dzięki temu można przekazać 1% kwoty swojego podatku dochodowego na potrzeby klubu. Podobnie jak w ubiegłych latach zgromadzone w ten sposób środki planujemy przeznaczyć na zakup sprzętu sportowego dla naszych filii oraz na zorganizowanie kolejnej edycji Mikołajkowego Turnieju Taekwon-do. W tym roku procedura przekazania 1% uległa znaczącemu uproszczeniu. W odpowiedniej rubryce zeznania rocznego PIT wystarczy wpisać nazwę OPP czyli w naszym przypadku Krakowskie Centrum Taekwon-do oraz podać numer KRS 0000053532. Urząd Skarbowy dokona na tej podstawie przelewu na nasze konto odpowiedniej kwoty. Za wszelkie wsparcie z góry dziękujemy!

PLAN IMPREZ NA ROK 2008

03-09.02.2008 Szczyrk – zimowy obóz TKD/SKI
17.02.2008 Kraków – egzamin na stopnie uczniowskie
23-24.02.2008 Puławy – Mistrzostwa Polski w Tangsoodo
14-16.03.2008 Ostróda – Międzynarodowe Mistrzostwa Polski PUT
26-27.04.2008 Cork (Irlandia) – Mistrzostwa Europy TI
05.2008 – Puchar Polski PUT
06.2008 – egzamin na stopnie uczniowskie Cup.




Temat: Historyczny skok Adama Małysza
Odległość 126 metrów osiągnął Adam Małysz w pierwszym skoku na zmodernizowanej skoczni w Wiśle Malince. Skoczkowie testowali obiekt HS-134 w środę, a 26 września rozpoczną się na nim letnie mistrzostwa Polski w skokach i kombinacji norweskiej.

"To bardzo fajna skocznia, choć trudna technicznie. Trochę baliśmy się rozbiegu, który dziś był dość suchy. Na szczęście popadało. To świetnie, że jest ten obiekt. Nie tylko pod kątem zawodów, ale i treningów. Nie będziemy musieli tracić czasu na wyjazdy zagraniczne mając wszystko pod nosem. Szkoda tylko, że budowa tak długo trwała. Często tu ostatnio przyjeżdżałem, żeby popatrzeć na postęp prac. Skocznia może się podobać" - powiedział Małysz.

"Na pewno skocznia w Wiśle to duże ułatwienie naszej pracy. Najlepsi polscy skoczkowie będą mieli bardzo dobre warunki do treningu" - dodał trener kadry Łukasz Kruczek.

Zdaniem prezesa Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusza Tajnera skocznia będzie "przyjazna dla zawodników" z racji lokalizacji w bezwietrznej dolinie. "Nie powinno tu być takich kłopotów z wiatrem, jakie czasem mają organizatorzy zawodów Pucharu Świata. Dzięki nowoczesnej infrastrukturę łatwo też będzie ten obiekt naśnieżyć" - dodał prezes.

"Marzy nam się organizacja u nas zawodów Pucharu Świata. Skocznia jest ważna dla rozwoju Wisły. Planujemy wybudowanie w sąsiedztwie kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Pamiętajmy także o trwającej modernizacji pobliskich tras biegowych i strzelnicy biathlonowej na Kubalonce. Skocznia będzie nosiła imię Adama Małysza w podzięce za radość, jaką dostarczył mieszkańcom i rozsławienie Wisły na świecie" - stwierdził burmistrz Wisły Andrzej Molin.

Pierwszy projekt przebudowy skoczni powstał w 2001 roku. Wtedy koszt inwestycji oszacowano na 8 mln 799 tys. złotych. Akt erekcyjny podpisano we wrześniu 2003 i po pięciu latach skocznia - posiadająca sztuczne oświetlenie i nawierzchnię igelitową - została oddana do użytku. W międzyczasie - m.in. na skutek osunięcia się ziemi na zeskoku - koszty wzrosły do 47 milionów złotych.

"To była najtrudniejsza budowa mojego życia" - przyznał p.o. dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku Zbigniew Łagosz.

Skocznia ma punkt konstrukcyjny 120 m, a punkt jury - 134 m. Na MP przygotowano 1206 miejsc siedzących, a w sumie zawody obejrzeć będzie mogło ok. 10 tys. kibiców. Postawienie trybun przy zeskoku kosztowałoby ok. 9 mln złotych.

Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztowało roczne utrzymanie skoczni. "Koszty są szacowane. Sam podatek inwestycyjny to około 940 tys. złotych rocznie (2 proc. od kwoty inwestycji). Do tego dochodzą opłaty stałe i etaty dla przynajmniej 6-osobowej obsługi. Rozmawiamy z burmistrzem na temat ewentualnego zwolnienia z podatku" - wyjaśnił Łagosz.

Pierwsza, poprzedniczka obecnej, skocznia w Wiśle-Malince powstała w 1933 roku.

PAP



Temat: Najnowszej historii Polski , czas edukację rozpocząć.
Skończyły się żarty, skończyły się słowa, władza przeszła do czynów. Czy to źle ?

Złamali mnie i zeznawałam. Nie wstydzę się tego, co zrobiłam. Pytali głównie o Basię Blidę – tak mówi „gazecie” Barbara Kmiecik , główny świadek prokuratury w aferze węglowej

Min. sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnił w środę wieczorem w Sejmie, że śledztwo przeciwko Barbarze Blidzie wszczęto na podstawie zeznań byłego posła SLD Ryszarda Zająca, w których pojawiła się informacja o korupcyjnych powiązaniach Barbary Kmiecik i Blidy, oraz że Blidę obciążyła sama Kmiecik, nazwana przez media "Alexis polskiego górnictwa.

Absolutnie nie czuję się winna śmierci Basi - mówi Kmiecik , przyjmując nas w swoim luksusowym domu w Siemianowicach Śląskich. - Prokuratorom mówiłam tylko, że byłyśmy zaprzyjaźnione, bo tak w istocie było. Znałyśmy się od 20 lat. Była tylko jedna taka sytuacja, gdy poprosiłam ją o pomoc. W 1997 roku chciałam, żeby mojej spółce umorzono część odsetek. Poprosiłam o pomoc Basię. Zrobiła to dla mnie. Dałam jej wtedy pieniądze, żeby przekazała je odpowiedniemu człowiekowi , ale to nie były pieniądze dla Basi. To było kilkadziesiąt tysięcy złotych dla jednej ze spółek węglowych , której byłam winna pieniądze. Ona tam znała więcej ludzi niż ja. Opowiedziałam o tym w prokuraturze - opowiada Kmiecik.

W sejmowym wystąpieniu min. Ziobro ujawnił, że chodziło o Zbigniewa B., szefa spółki węglowej , też zatrzymanego w środę, oraz że B. zaprzeczył , jakoby dostał te pieniądze, a także, że spółka nie umorzyła odsetek . W lutym 2005 r. Barbara Kmiecik trafiła do aresztu. Prokuratura zarzuciła jej usiłowanie wyłudzenia dotacji na naprawę szkód górniczych. Blida zerwała z nią kontakty.

Prokurator Jacek Krawczyk powiedział mi, żejak będę mówiła na węgiel - mówił Kmiecik to wyjdę. Jak nie, to będę siedzieć. Razem ze mną aresztowano moją córkę. Siedziałam sześć tygodni. Pytali mnie o polityków lewicy. O Blidę, Andrzeja Szarawarskiego , Jacka Piechotę , Andrzeja Celińskiego. Nic nie powiedziałam, bo co miałam powiedzieć? U ministra Piechoty byłam raz w życiu. Po kolejnym aresztowaniu Kmiecik się złamała. - Wyszłam w czerwcu 2006 r. Kilka dni później powiedzieli mi, że toczy się śledztwo w sprawie afery węglowej i za moment aresztują mnie po raz trzeci. Złamali mnie. Poproszono mnie do prokuratury i zeznawałam. Nie wstydzę się tego, co zrobiłam. Pytali głównie o Basię Bidę. O innych polityków lewicy też? - W śledztwie węglowym nie ma nazwiska Piechoty ani Szarawarskiego. Oprócz mnie jest wielu innych świadków. Wszyscy wiedzą, jakie patologie działy się w górnictwie. Nikt nie chciał o nich opowiedzieć.Ja zdecydowałam się opowiedzieć o sześciu latach, gdy sama działałam na tym rynku. Przecież nie o wszystkim wiem - mówi Barbara Kmiecik.&quo.

W środę ABW zatrzymała 13 osób związanych z branżą górniczą. To pani zeznania ich pogrążyły? Nie mogę mówić o szczegółach, bo obowiązuje mnie tajemnica śledztwa. Ale nie ukrywam, że prowizje się dawało. Jak się chciało pracować, to trzeba było płacić. Komu, nie powiem. Powiedziałam w prokuraturze.

Królowa węgla w latach 90. Barbara Kmiecik dorobiła się fortuny na handlu węglem. Kupowała węgiel od kopalń i sprzedawała drożej elektrowniom. Roczne obroty jej firmy Kmiecik i Spółka sięgały nawet pół miliarda złotych.

Alexis polskiego górnictwa jak nazwały ją media, splajtowała, gdy do władzy doszła AWS. Ówczesny wiceminister gospodarki Jan Szlązak zabronił spółkom węglowym sprzedaży węgla przez pośredników. Odrodziła się dwa lata temu w firmie doradczej. Nowy biznes dwukrotnie zaprowadził ją do aresztu. Rok temu wyszła na wolność.

Jak ujawnił w środę min. Ziobro, w śledztwie węglowym jest wątek sponsorowania przez Kmiecik przebudowy domu Blidy, budowy basenu, zakupu mercedesa i wyjazdów zagranicznych. Kmiecik miała też obdarowywać Blidę drogimi prezentami: ubraniami i perfumami.

Dałam Basi 100 tys. zł na basen w domu w Szczyrku - przyznaje Kmiecik. - podpisałyśmy umowę w 1998 r. W zamian mogłam korzystać z domu, kiedy chciałam. To była normalna umowa. Basia miała wtedy problemy finansowe, pozaciągane kredyty hipoteczne. Biżuterii nigdy jej nie kupowałam. Ale kosmetyki i ubrania się zdarzały. Jak to między przyjaciółkami. Ja też od niej dostawałam prezenty.

Sprawa jak to się mówi rozwojowa , że późno………bez komentarza.

Janusz



Temat: Była posłanka SLD Barbara Blida nie zyje
Oto znak czasów. Ciężkich czasów. Czasów, gdy amnezja przestała być przypadłością. Czasów, gdy nie wystarczy byćnazwanym "autorytetem" ,
„politykiem” , „ministrem” by się nim stać naprawdę. Trudne to czasy. Trudne dla tych, którzy jak szczury przywarli pazurami do swych foteli , karier, pieniędzy , brudząc sobie po drodze łapki różnymi grubszymi i lżejszymi interesikami

Skończyły się żarty, skończyły się słowa, władza przeszła do czynów. Nastały czasy, gdy w końcu wolno zadawać pytania stojącym na cokołach tym "czystym jak łza". Czy to źle ? Tylko dlaczego nie chcą odpowiadać , tylko strzelają sobie w serce.

Złamali mnie i zeznawałam. Nie wstydzę się tego, co zrobiłam. Pytali głównie o Basię Blidę – tak mówi „gazecie” Barbara Kmiecik , główny świadek prokuratury w aferze węglowej

Min. sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnił w środę wieczorem w Sejmie, że śledztwo przeciwko Barbarze Blidzie wszczęto na podstawie zeznań byłego posła SLD Ryszarda Zająca, w których pojawiła się informacja o korupcyjnych powiązaniach Barbary Kmiecik i Blidy, oraz że Blidę obciążyła sama Kmiecik, nazwana przez media "Alexis polskiego górnictwa.

Absolutnie nie czuję się winna śmierci Basi - mówi Kmiecik , przyjmując nas w swoim luksusowym domu w Siemianowicach Śląskich. - Prokuratorom mówiłam tylko, że byłyśmy zaprzyjaźnione, bo tak w istocie było. Znałyśmy się od 20 lat. Była tylko jedna taka sytuacja, gdy poprosiłam ją o pomoc. W 1997 roku chciałam, żeby mojej spółce umorzono część odsetek. Poprosiłam o pomoc Basię. Zrobiła to dla mnie. Dałam jej wtedy pieniądze, żeby przekazała je odpowiedniemu człowiekowi , ale to nie były pieniądze dla Basi. To było kilkadziesiąt tysięcy złotych dla jednej ze spółek węglowych , której byłam winna pieniądze. Ona tam znała więcej ludzi niż ja. Opowiedziałam o tym w prokuraturze - opowiada Kmiecik.

W sejmowym wystąpieniu min. Ziobro ujawnił, że chodziło o Zbigniewa B., szefa spółki węglowej , też zatrzymanego w środę, oraz że B. zaprzeczył , jakoby dostał te pieniądze, a także, że spółka nie umorzyła odsetek . W lutym 2005 r. Barbara Kmiecik trafiła do aresztu. Prokuratura zarzuciła jej usiłowanie wyłudzenia dotacji na naprawę szkód górniczych. Blida zerwała z nią kontakty.

Prokurator Jacek Krawczyk powiedział mi, że jak będę mówiła na węgiel - mówił Kmiecik to wyjdę. Jak nie, to będę siedzieć. Razem ze mną aresztowano moją córkę. Siedziałam sześć tygodni. Pytali mnie o polityków lewicy. O Blidę, Andrzeja Szarawarskiego , Jacka Piechotę , Andrzeja Celińskiego. Nic nie powiedziałam, bo co miałam powiedzieć? U ministra Piechoty byłam raz w życiu. Po kolejnym aresztowaniu Kmiecik się złamała. - Wyszłam w czerwcu 2006 r. Kilka dni później powiedzieli mi, że toczy się śledztwo w sprawie afery węglowej i za moment aresztują mnie po raz trzeci. Złamali mnie. Poproszono mnie do prokuratury i zeznawałam. Nie wstydzę się tego, co zrobiłam. Pytali głównie o Basię Bidę. O innych polityków lewicy też? - W śledztwie węglowym nie ma nazwiska Piechoty ani Szarawarskiego. Oprócz mnie jest wielu innych świadków. Wszyscy wiedzą, jakie patologie działy się w górnictwie. Nikt nie chciał o nich opowiedzieć. Ja zdecydowałam się opowiedzieć o sześciu latach, gdy sama działałam na tym rynku. Przecież nie o wszystkim wiem - mówi Barbara Kmiecik.

W środę ABW zatrzymała 13 osób związanych z branżą górniczą. To pani zeznania ich pogrążyły? Nie mogę mówić o szczegółach, bo obowiązuje mnie tajemnica śledztwa. Ale nie ukrywam, że prowizje się dawało. Jak się chciało pracować, to trzeba było płacić. Komu, nie powiem. Powiedziałam w prokuraturze.

Królowa węgla w latach 90. Barbara Kmiecik dorobiła się fortuny na handlu węglem. Kupowała węgiel od kopalń i sprzedawała drożej elektrowniom. Roczne obroty jej firmy Kmiecik i Spółka sięgały nawet pół miliarda złotych.

Alexis polskiego górnictwa jak nazwały ją media, splajtowała, gdy do władzy doszła AWS. Ówczesny wiceminister gospodarki Jan Szlązak zabronił spółkom węglowym sprzedaży węgla przez pośredników. Odrodziła się dwa lata temu w firmie doradczej. Nowy biznes dwukrotnie zaprowadził ją do aresztu. Rok temu wyszła na wolność.

Jak ujawnił w środę min. Ziobro, w śledztwie węglowym jest wątek sponsorowania przez Kmiecik przebudowy domu Blidy, budowy basenu, zakupu mercedesa i wyjazdów zagranicznych. Kmiecik miała też obdarowywać Blidę drogimi prezentami: ubraniami i perfumami.

Dałam Basi 100 tys. zł na basen w domu w Szczyrku - przyznaje Kmiecik. - Podpisałyśmy umowę w 1998 r. W zamian mogłam korzystać z domu, kiedy chciałam. To była normalna umowa. Basia miała wtedy problemy finansowe, pozaciągane kredyty hipoteczne. Biżuterii nigdy jej nie kupowałam. Ale kosmetyki i ubrania się zdarzały. Jak to między przyjaciółkami. Ja też od niej dostawałam prezenty.

Sprawa jak to się mówi rozwojowa , że późno………bez komentarza.

Janusz.



Temat: Pensjonat w gorach.


Czy ktos moze sie orientuje ile w przyblizeniu mozna wyciagnac rocznie na
pensjonacie  powiedzmy z paroma  pokojami do wynajecia w turystycznej
gorskiej miejscowosci  np. Szczyrk,Wisla .Wiem ze to zalezy od paru
czynnikow ale mniej wiecej czy to np. 10000 lub 30000.Lub jakie srednio jest
wykorzystanie w roku lozek?


Zarówno 10000 jak i 30000. Zależy od czterech czynników:
- lokalizacja
- standard
- cena
- management.
Teraz masz do wyboru: albo dobra lokalizacja - czyli blisko jakiegoś
popularnego stoku, albo lokalizacja na uboczu, np. w środku lasu - wśród
ciszy i spokoju. Co do standardu - absolutnie nie opłaca się robić
pensjonatu ze standardem jak z FWP. Albo oferujesz przyzwoity standard
(czyli tv, radio, łazienka - to co w kazdym jednym porzadnym
pensjonacie) - ale wtedy nie nastawiaj sie na wielu turystów, gdyż
niczym się nie wyróżniasz i musisz przyciągnąć ich do siebie czymś
innym; albo oferujesz super standard - czyli normalne pokoje (nie klitki
po 10 metrów, ale takie 30-40 metrów), z dużą łazienką, jacuzzi, w
pensjonacie sauna, siłownia, bilard, barek, dobrym pomysłem jest pralka
w pensjonacie, może aneks kuchenny w pokojach, itp. Luksus to jest to,
co ludzie kochają. Trzeci czynnik - cena. Jeśli będziesz brać 30-50 zł
za dobę w pokoju, czyli tak jak wszyscy - to będziesz klientów mieć lub
nie mieć - tak jak wszyscy :) Jeśli będzie recesja, załamanie sezonu -
dotknie i Ciebie. Jeśli cena będzie odpowiednio wysoka - ludzie będą do
Ciebie przyjeżdżać. Ale musi być odpowiednia do standardu. Pokój z
jacuzzi za 100 zł za dobę - nikt tam nie zajrzy, bo potem będzie wstyd
się przyznać, że tyle się płaciło. To brzmi niedorzecznie, ale tak
właśnie jest. Czwarta sprawa - najważniejsza - to management całego
przedsięwzięcia. Od tego zacznij w ogólę planowanie...

Ten post piszę na podstawie własnych obserwacji (gdyż od wielu lat
jeżdżę w góry) i doświadczeń ludzi, których znam, a którzy się zajmują
tematem. Management to najważniejsza sprawa. Management - czyli
umiejętne połączenie wszystkich czynników o których pisałem powyżej z
umiejętnością zapewnienia sobie klientów. Z moich obserwacji wynika, że
najbardziej opłacają się dwa rodzaje pensjonatu:
- całkowicie luksusowy obiekt - z basenem, sauną, siłownią, bilardem,
restauracją, barkiem, w dobrym punkcie, strzeżony, ze wszelkimi
możliwymi wygodami; znam jeden tego typu hotel, gdzie cena za dobę (od
osoby) oscyluje wokół 400 zł, i kiedy bym tam nie był, to ich parking
jest pełny samochodów, którymi przyjechali goście :) przy czym
niekoniecznie są to tylko obcokrajowcy, ale napewno stanowią oni spory %
wszystkich gości
- obiekt kolonijny - jeśli masz możliwość dogadania się ze szkołami,
zakładami pracy, kościołami (piszę to poważnie) - to jest to idealna
sprawa, ale musisz mieć zdolności organizacyjne (aby dzieciaki się nie
nudziły) i dobrą kuchnię; wyposażenie w obiekcie standardowe - jakaś
sala na dyskotekę, stołówka, tv i łazienki w pokojach, a dookoła jakieś
boiska, lodowisko, itp. Znam osobiście właścicieli takiego obiektu i
przez lata zorganizowali to sobie tak, że odpoczywają w sumie może 3
miesiące w roku - a na resztę mają praktycznie 100% obłożenie.

Ich pensjonat ma około 40 miejsc, więc policz sobie sam ile się na tym
zarabia. Inna sprawa to koszt terenu i zbudowania takiego obiektu :)





Temat: PKP - 2.275 mld PLN strat w 1999 r. - kto to uzasadni?
.


Dlaczego? Moim zdaniem to jest jednak tak, ze ludzie wiedza, iz np. taki
przemysl, ktory moze wplynac na zmniejszenie bezrobocia w ich miescie nie
rozwinie sie na duza skale bez dostepu do kolei. A sa miasta powiatowe,
gdzie kolei niedlugo nie zobaczysz. Dlaczego? No bo komu by sie oplacalo
przewozic ludzi z jednego 30 tys. miasta do drugiego, nawet duzo
wiekszego.
:-


Wez pod uwage, ze wszystko o czym mowimy w tej dyskusji dotyczy biednego (a
moze tylko zle rzadzonego), zacofanego gospodarczo kraju jakim jest Polska.
Rzut oka za zachodnia czy poludniowa granice pokazuje, ze wielu kolejom, nie
tylko duzym ale i malym prywatnym oplaca sie przewozenie ludzi w relacjach
pomiedzy malymi miastami. Wystarczy podac przyklad renesansu kolei lokalnych
w Niemczech - gdzie pasazerski ruch kolejowy zaczyna wzrastac w
"prowincjonalnych" relacjach (koniecznosc rozbudowy linii podmiejskich w
okolicy 300-tysiecznego Bonn dla zapewnienia 10-15-minutowej czestotliwosci
ruchu). Tymczasem u nas te role spelniaja 20-30 letnie autobusy w rekach
prywatnych przewoznikow. Tez dobrze, ale to juz inna kultura. Smierdzaca.

Ponadto od lat wiadomo, ze brak szybkiej komunikacji zbiorowej rujnuje
gospodarczo duze miasto i powoduje jego degeneracje. Dlatego tez Warszawa
dlugo jeszcze nie bedzie porownywalna ze stolicami i duzymi miastami
europejskimi posiadajacymi sprawny transport zbiorowy: wygodny dworzec
kolejowy komunikacji krajowej i miedzynarodowej, szybka kolej z niego na
lotnisko, siec szybkich kolei podmiejskich + siec szybkiej kolei miejskiej
(to troche szersze pojecie niz metro, bo w ostatnich latach metro coraz
czesciej laczone jest w miastach z komunikacja tramwajowa naziemna na
przedmiesciach czy wrecz z koleja podmiejska.

Generalnie mozna przyjac, ze w zadnym zachodnim miescie nie dojezdza sie do
pracy samochodem nie majac ku temu specjalych powodow. Samochodem poruszaja
sie kurierzy, hydraulicy, szklarze itp. itd. czyli drobnicowcy. Pracownik
majacy stale miejsce pracy korzysta z komunikacji publicznej - szybkiej i
tanszej niz indywidualna. Rozwoj komunikacji zbiorowej idzie w parze z
rosnaca pozycja i bogactwem miast. I nie wazne czy komunikacja zbiorowa jest
oplacalna sama w sobie - w ogolnym rozrachunku jest po prostu niezbedna, jak
bypassy dla zawalowca.

Obecnie szereg miast polskich ma niewydolna komunikacje zbiorowa - brak
inwestycji w optymalne dostosowanie sieci torowej i drogowej aby nadac jej
obiektywny ksztalt, permanentna niemoznosc ustalenia wspolnych biletow dla
roznych srodkow transportu. Sieci tramwajowe rzadko kiedy poprowadzone sa
wydzielonym torowiskiem, wiec transport szynowy jest podatny na korki
generowane przez bezladny ruch samochodowy. W wielu miastach permanentny
stan zakorkowania drog dotyczy juz nie tylko tzw. godzin szczytowych, ale
przekracza 10 godzin doby!

Brak inwestycji w komunikacje zbiorowa - czytaj szynowa, bo tylko taka jest
wystarczajaco ekonomiczna w duzych miasatch - moze spowodowac bardzo szybko,
ze Warszawa, Lodz czy Krakow przypominac beda Sajgon czy Hanoi. A moze juz
to obserwujemy?


Inny przyklad z mojego podworka: linia Koszalin-Mielno. W sezonie droga
Koszalin-Mielno wyglada jak duzy parking samochodowy - pelno autek i
wszystkie stoja. Nieraz bywalo, ze 12 km drogi pokonywalo sie w 2 godziny!
Obok leci sobie zelektryfikowana linia (od pol roku na odcinku kilkuset
metrow brakuje trakcji bo... ukradli). Tez sie nikomu nie oplaca uruchomic
pociagow sezonowych. Mimo iz samo Mielno odwiedza rocznie 95 tysiecy
turystow zameldowanych(rok 1999). Realnie jest ich nieco wiecej. Pociagi
kiedys jezdzily. Co 2 godziny lub rzadziej. I swiecily pustkami. Wniosek -
linia nierentowna. Gdyby pociagi byly skomunikowane z przyjezdzajacymi
dalekobieznymi pospiechami (i nie tylko) i kilka dodatkowo (aby czas
oczekiwania nie byl dluzszy niz 20-30 minut) to zapewniam - bylyby pelne.
Stacja w Mielnie lezy 200m od promenady i centrum. Autobus z Mielna jezdzi
do dworca PKP w Koszalinie, wiec trasy sie pokrywaja. Tyle, ze autobus
potrafi jechac ponad godzine, a pociag moglby jechac ~10-15 minut.
Teraz jesli jedziesz na wczasy do Mielna pociagiem, to wyladowujesz sie z
tobolami przed dworzec, wsiadasz do zatlocznego autobusu... i jak masz
szczescie to po niecalej pol godzinie jestes na miejscu. A jesli
przyjedziesz w upalny sobotni poranek, to...


Z tego powodu nie pojade na wakacje do Mielna. Nie lubie wypoczynku wsrod
samochodowych spalin i samochodowego spoleczenstwa. Przynajmniej na te pare
tygodni chce sie oderwac od zelaznego pudelka. Niestety, w Polsce nie ma
miejsc dla ludzi chcacych odpoczac - samochod znajdziemy wszedzie. W
obszarze tzw. cywilizacji zachodniej wjazd samochodami do miejscowosci
"klimatycznych" jest ograniczony do stref parkingowych. Za parkowanie
samochodu i zajmowanie nim cennej powierzchni miejskiej trzeba praktycznie
wszedzie placic i to nie symbolicznie - wiec gmina ma kolejne zrodlo
dochodow na finansowanie komunikacji zbiorowej. Komunikacja zbiorowa na
zasadzie pociag+autobus jest faworyzowana przez wladze lokalne wlasnie ze
wzgledu na walory miejscowosci, ktore blyskawicznie niszczy ruch
samochodowy.

Wystarczy sobie porownac Szczyrk czy Wisle z jakimkolwiek kurortem
austriackim czy szwajcarskim.


| Tego węgla, tez chyba lepiej, aby go nie było. Właśnie - przewidując
takie
| argumenty w dyskusji - po to zamiesciłem dalsze miejsca listy
największych
| utopicieli kasy w Polsce - spółek i holdingów węglowych. Jak widać nie
| odbije się to na kieszeni konsumenta, bo on i tak nie zamierza za ten
węgiel
| dużo płacić. Co najwyżej brak kolei przyspieszy konanie kopalń - i daj
Boże
| aby tak się stało!

Jak na razie dzieki Tobie hipotetyczne pol miliona ludzi szuka pracy :-)


Ciekawy punkt widzenia^^. Przypomina sie Korwin-Mikke i jego zwichrowana
logika.

Pozdrawiam

JH