Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szczęście jest blisko





Temat: Pierwsza piosenka i taniec
SZCZĘŚCIE JEST BLISKO
Kiedy stawiasz pierwszy krok
jesteś pełna wiary, pełna wiary.
Z drugim zwykle jeszcze jest
wszystko doskonale, doskonale.
Trzeci prowadzi do celu drzwi
ty odwracasz się i zejść z drogi chcesz wybranej,
chociaż na niej

ref: Szczęście jest blisko
co w głowie się nie mieści.
Szczęście jest blisko
na wyciągnięcie ręki.

Kiedy dobra pierwsza myśl
jednak myślisz dalej,
nie przestajesz.
Kiedy wielki dzień ma przyjść
wierzę, czekasz na ten dzień i na mnie.
Lecz kiedy właśnie otwieram drzwi
ty odwracasz się i już
nie chcesz mnie zobaczyć,
a tym czasem
Szczęście jest blisko...



Temat: jutro będzie lepiej.......?
Ja za Was moje drogie trzymam kciuki! i wierzę, że Wam się uda: KAŻDEJ Z WAS,
bo każda zasługuje na szczęście, a szczęście jest blisko.

Bądźcie zdrowe i pomagajcie innym.
Pamiętajcie,że to co nas spotyka "jest szyte na naszą miarę", na nasze siły...
więc każda z nas może wyzdrowieć:)

Powiedz sobie głośno:
KAŻDA Z NAS ZASŁUGUJE NA SZCZĘŚCIE
- NIE WIEŻYSZ POKAŻĘ CI!

Buziaki, pa :-)






Temat: Listopad 2003
My też tu mieliśmy niezłą jazdę. Ale Hasia pewnie przemęczona całodziennym
siedzeniem w samochodzie, zakupami, wizytami lekarskimi…
Bardzo dziękujemy za życzenia, też jej życzę, żeby zdrowo rosła, bo póki co …
za mały przyrost wagi Ale za to urosła na długość
Od jutra zaczynamy wprowadzać nowe pokarmy, na razie warzywa (szparagi,
ziemniaki), kaszkę kukurydzianą i nutramigen (podobno ohyda) na wypadek, gdybym
po powrocie do pracy musiała ją czymś dokarmić. Na szczęście mam blisko do domu
i na razie na pewno będę 2 razy na karmieniu.
Brodawka (choć tak do końca nie wiadomo co to jest) wyrosła Hasi chyba w lutym
po wewnętrznej stronie wargi. Pediatra mówiła, że to cysta, która pęknie. Przez
blisko 4 miesiące nie pękła więc dziś byliśmy u specjalisty. A tak w ogóle to
cały czas tam była i nie sprawdzałam ostatnio. Dopiero dziś przed wejściem
zaglądam a tam prawie nic nie ma, taka mała kropeczka. Pani doktor powiedziała,
że to dobrze wróży, ale będziemy obserwować i we wrześniu kolejna wizyta, potem
ewentualne wycięcie. Jeszcze nic pewnego a ja już się martwię, tym bardziej, że
powiedziała, że ze względu na wiek małej zabieg musiałby odbyć się w
znieczuleniu ogólnym. Tym jestem przerażona, bo jak mojej przyjaciółki synek
miał operację to w czasie podania narkozy ujawniła się bardzo rzadka ciężka
choroba metaboliczna, wiele nie brakowało…
Kończę, bo jestem padnięta…
Pozdrawiam

Wysłałam dziś zdjęcia z chrztu, będą pewnie w poniedziałek




Temat: czy jesteście niezastąpione?
Zdecydowanie TAK. Ja aktualnie jestem sama z dziećmi i nawet nie chce sobie
wyobrażać co by było gdybym się "rozłożyła". "Rozłożenie" domowe pewnie bym
przechodziła, natomiast w przypadku np. szpitala klapa kompletna, bo nie mam
zupełnie nikogo kto mógłby się zająć dziećmi, a za młode jeszcze żeby same
sobie poradziły.
Jednak kiedy mąż był jeszcze w Polsce nie mogłam bardzo narzekać Kilka razy
byłam z najmłodszym w szpitalu i wtedy radził sobie całkiem nieźle, fakt że
szpital tak blisko, że z okna mieszkania go widzę, więc mogłam wszystko mieć
pod kontrolą, ale do domu wpadałam jedynie zjeść coś, wykąpać się i przebrać.
Zamiłowanie do porządku ma chyba większe niż ja więc czysto było, pralkę
obsługiwać potrafi to poprane, ugotować też więc dzieci nie pomarły z głodu,
lekcje itak zawsze on sprawdzał, więc z nauką się nie zaniedbali. Jedyne do
czego miałam spoooore zastrzeżenia to ubieranie dzieci :0
Nie ma bladego pojęcia o rozmiarach, o tym kto w czym chodzi i co jest czyje. W
wyniku czego kiedy przyszedł mnie zmienić w szpitalu z córą była ubrana w
ciuchy młodszego o 3 LATA BRATA!!! Wyglądała koszmarnie i wstyd mi było z tym
do domu wracać, całe szczęście, że blisko. Później wybór kreacji dla młodszej
zleciłam starszej, która w ubraniach jest bardziej obeznana i było w porządku




Temat: Jak przejechać 200 km?
a jeśli nie auto w pogotowiu to zaplanuj trasę w miarę blisko czynnej linii
transportu publicznego, np. kolejowej. W zeszłym roku po 150-ciu km. "padł" mi w
trasie staw kolanowy. Nie planowałem opcji rezerwowej, ale na szczęście byłem
blisko ciuchci. Ostatnie kilkanaście km. do stacji kręciłem prawie jedną nogą
:-). Tydzień temu jechałem nieco pon. 190km, ale tym razem, układając trasę,
sugerowałem się właśnie możliwością skorzystania z pociągu w razie czego. Na
szczęście nie było potrzeby...



Temat: karmie odciaganym mlekiem i ...
witaj diara
Co prawda smakowego doświadczenia w mlekach nie mam ale wydaje mi się, że
bebiko to dobry wybór.Może daj małemu trochę czasu niech się przyzwyczai, tylko
wtedy musisz go nim karmić częściej niż swoim a przyzwyczai się do smaku.Może
na początku pomieszaj je ze swoim mlekiem? Wydaje mi się, że zmiana mleka na
inne za kazdym razem nie ma sensu bo i tak żadne nie smakuje tak jak mamy.
Powodzenia mam nadzieję,że jakoś to będzie.

ps. sama za dwa tygodnie ide na wesele na szczescie to blisko ale zastanawiam
sie ile w to wesele bede faktycznie na nim a ile z mała w domu na karmienie-
bede dojezdrzać to chwila.



Temat: O kobietach...
Gratuluję udanego postu. Dzis popracuje nad poczuciem szczescia. Dla mnie
szczescie jest blisko zwiazane z wdziecznoscia za to, co dostalam od losu...
Czasami sa to rzeczy proste - np. moge poczuc, jak pracuja moje miesnie.
Czasami poczucie szczescia znika, poniewaz odczuwam brak i niedoskonalosc...
Dzis mam zamiar byc szczesliwa... im wiecej bedzie takich chwil, tym lepiej dla
mnie i mojego zdrowia.



Temat: Muzyka
oj tyle tego jest, są gotowe kompozycje wyciszenia itp
ja lubię ludową m. indii, latynoamerykańską....,japońskie np Kitaro[+
elektroniczna],nie pamiętam jakiś francuz arabskiego poch niedawno przedst.
jego twórczośc w radiu- to takie unowocześnione regionalne rytmy...wszelkiego
rodzaju bębnienie,lekka gitarka,harfa- no i uwielbiam koncerty organowe[ mam to
szczęście" być" blisko najw. organów w Europie będących chlubą Katedry
Oliwskiej]-po koncercie czuje się oczyszczona i "wyrównana" energetycznie
totalnie,w trakcie AVE MARIA-mam odlot....uwielbiam to miejsce,jak będziecie w
Gdańsku koniecznie tam idżcie
jak jest mi smutno



Temat: Wypowiedzi po meczu Polonia - Amica
Wypowiedzi po meczu Polonia - Amica
W ukochanej mej Warszawie,
Gdzie Syrenka w herbie jest,
Mamy tutaj swą drużynę
To Polonia KSP.
Wygrasz dzisiaj, wygrasz jutro
I mistrzostwo będziesz mieć,
Będziesz lepsza niż ta Legia,
Z Łazienkowskiej nr 3.
Kiedy szliśmy na Polonię
Pięćdziesięciu było nas.
Przemoknięci i zmarznięci
Sięgaliśmy głową gwiazd.
Wiatr rozwiewał nasze barwy,
Szczęście było blisko tak,
Musisz wygrać mecz Polonio,
To jest bardzo ważna gra.
Na wyjazdy my jeździmy
I krzyczymy ile sił.
Aby Klub nasz ukochany
Mistrzem Polski znowu był.
Wygraliśmy mecz kolejny
Strzeliliśmy bramki dwie
Na pierwszym miejscu w tabeli
Znowu znaleźliśmy się.
Hej Polonio ukochana
Jak za dawnych pięknych lat
Sięgniesz po koronę Mistrza
Na kolana rzucisz świat.



Temat: nienawidze byc w ciazy!
nienawidze byc w ciazy!
moze bluznie, ale to sa moje prawdziwe uczucia.bardzo kocham swoje dziecko,
bardzo na nie czekam, dlugo na nie czekam... za mna dluga i wyboista droga...
ale sama ciza to bagno.
chodze jak pingwin kolysac sie na boki, mam dosc ssania reni na zgage, mam
dosc lezenia ( ciezko oddychac), stac... szybko sie mecze, siedziec? po 3
minutach kregoslup sie buntuje!
nie wiem jakim cudem wczoraj na plaskim chodniku sie wygrzmocilam... mam
pobcierane i poobijane kolana( zupelnie jak dziecko, ktore za duzo lazi po
drzewach i trzepakach), na szczescie na brzuch nie upadlam! ale to nie koniec
atrakcji jak lecialam na te kolana to nie wiedziec czemu sie posikalam(
szczescie, ze blisko chalupy bylismy z mezem). oddzielna kwestia to psychika:
juz nie wyrabiam wszystko mnie wkurza, nie moge na siebie patrzec, nogi z
celulitem, przytylam malo bo niecale 6 kg ale to co nie poszlo w brzuch to
poszlo w biodra i nogi! mam balerony. ja chce juz rodzic. moge nawet teraz:
w 35 tygodniu, byleby nie byc juz w tej ciazy!nie pojmuje dlaczego ludzie na
to mowia stan blogoslawiony? dla mnie to totalne odczlowieczenie.
gdyby nie to upragnione dziecko.... ech!




Temat: witam iod razu pytanie
czesc Robin, witaj serdecznie
(jak juz zdarzysz przeczytac, to...przekleje Twoj watek do watku paszportowego,
ok.?)
procedyra wyrabiania paszportu w Stanach jest dosc zawila (inne , madrzejsze w
tym temacie Dziewczyny, na pewno wszystko Ci napisza, ja tu tego nie robilam,
wiec...nie wiem za duzo)
na szczescie jestes blisko Waszyngtonu, to masz blisko ambasade
buziaki



Temat: Konferencja w Warszawie o przyszłości Ukrainy w...
Mysle ze troche przesadzasz, chociaz masz troche racji.

Ale co innego: popieram Michnika oraz to, ze Polska powinna
wspolpracowac z Ukraina. Nawet jezeli Ukraina nie jest bogata, to
nie zapominajmy, ze my w 90 roku bylismy biendiejsi niz dzisiaj.
W tej chwili powoli sie rozwijamy (wbrew opiniom wiecznych
zrzed). I najwyzszy czas docenic to, ze pomiedzy naszymi krajami
jest wiecej wspolnego. Zapomnijmy wzajemne krzywdy.

I zacznijmy cieszyc sie tym co mamy, wtedy bedziemy bardziej
szczesliwi. Szczescie jest blisko, ale trzeba umiec je dostrzec.



Temat: ile tu wczesniakow z 26t?
Super:)))
mamaemmy napisała:

> Własnie dowiedziałam się od oddziałowej,ze jak tak dalej będzie dobrze z Emi
to
> za tydzień wezmiemy ją do domu!!!Ma już 1850gr.i nie sprawia większych
problem
> ów!Serce bije mi 220 na minutę-jestem taka podekscytowana!Nie wiem jak
wytrzyma
> m ten tydzień,wiedząc,że szczęście tak blisko!I jest to szczęscie które można
z
> ważyc!Moje ma az 1850gram ))

To wspaniała wiadomość!!!
To jest jak najbardziej możliwe - Olcia wychodziła do domu z wagą 1870 gr.
pozdrawiam




Temat: SZOK !
SZOK !
Wczoraj ktoś (para nastolatków dziewczyna i chłopak) próbowali otruć psa
mojej sąsiadki i to prawie w jej obecności. Pies - bernardynka jak zwykle
biegała po podwórku kiedy idioci się zjawili i przykucnęli za nieopodal
zaparkowanym samochodem. Sąsiadka w tym czasie siedziała na balkonie, a
młodzież ruszając w kierunku pobliskiegoparku spowodowała swoim zachowaniem,
że pies jako stworzenie czujne ruszył w tymże kierunku za nimi, a oni po
chwili wrzucili coś za ogrodzenie i w przeciągu niecałej minuty pies zaczął
słaniać się na nogach i piana z pyska. Sąsiadka usłyszała komentarz
dziewczyny, która bezwiednie stwierdziła "musi się z tym oswoić" - to ją
zaniepokoiło i wyjrzała z balkonu gdzie jest pies i na szczęście zauważyła co
się z nim dzieje. Dobrze, że w domu byli akurat jej dwaj wnukowie, którzy
wzięli psa do samochodu i natychmiast pojechali do weta, który na szczęście
jest blisko i psa odratował.
Co to k...miało być? eksperyment idiotów z nie wiadomo jaką substancją w celu
sprawdzenia jak szybko działa? pies jest łagodny, nie szczeka, nie rzuca się
na ludzi nigdy nikomu nic nie zrobił, żeby mówić o ewentualnej zemście-jednym
słowem nikomu nie przeszkadza, podejrzewam, że włamywaczy też by do domu
wpuścił.
Normalnie bym ich poczęstowała potrawką z tym czymś !!!!!!!!



Temat: Catering, zakupy, kosmetyczka - Swieta
Proszę o zdjęcie, "piękności" 15 min. "na bóstwo"? Chyba starosłowiańskie
W spoconą twarz wcierasz podkład, pudrujesz dekolcik, "odświeżasz pachy
mocnym pryskiem "deodorantu", rzęski, powieczki, Taft i całą noc twoja
Proszę cię, trochę realizmu.
Ja idę do fryzjera w wigilię, to mnie odpręża i zawsze wiem, że będę bardzo
dobrze wyglądać. A mam szczęście, bo blisko (jakieś 500 m.) jest piasecki



Temat: POMOCY! POMYSŁU MI TRZEBA
POMOCY! POMYSŁU MI TRZEBA
a mianowicie CO ZROBIĆ Z PÓŁTORAROCZNIAKIEM KTÓRY GUBI SOCZEWKĘ???
jonasz od tygodnia ma nową "starą" soczewę. pierwsze dwa dni były masakryczne
(oko przez tak długa przerwę "zapomniało" jak się patrzy). no ale już
wróciliśmy do normy czyli darcia i wyrywania przy zakładaniu, zaklejania bez
większych problemów. ale jest katastrofa z wyrzucaniem soczewki. wczoraj
przeżyliśmy chwile grozy jak po godzine spędzonej na zabawie z babcią
zorientowałam się że nie ma soczewy. no i poszukiwania na 200 m2 (3 piętra) po
których mój super żywiołowy synek przemieszcza sie z predkością światła -
znalazłam cudem... na schodach. dzisiaj powtórka z rozrywki. na szczęście
byłam blisko całej akcji -usłyszałam tylko jak moja siostra mówi do jonasza że
chyba się ukuł kredką - ja na złamanie karku lecę, szybkie spojrzenie w oko -
soczewy nie ma; błyskawiczna lustracja otoczenia... kolejny cud - dojrzałam to
cholerstwo malutkie na dywanie 10 cm od stópki mojego synka.
ja nie wyrobię.. boję się go zostawić samego żeby coś zrobić, boję sie go
zostawić z kimkolwiek.
CO ROBIĆ?? okularki do pływania mu nakładać jak kiedyś Prostowa radziła?? jak
mu wytłumaczyć że nie może trzeć oka ani tym bardziej w nim dłubać czymś.
na dobitkę on w ogóle jeszcze nie umie mówić więc nic nie sygnalizuje że z
okiem coś nie gra.
doradźcie coś. Proszę!!!!!!!!!



Temat: ile tu wczesniakow z 26t?
Nie mogę uwierzyć...!!!!!..
Własnie dowiedziałam się od oddziałowej,ze jak tak dalej będzie dobrze z Emi to za tydzień wezmiemy ją do domu!!!Ma już 1850gr.i nie sprawia większych problemów!Serce bije mi 220 na minutę-jestem taka podekscytowana!Nie wiem jak wytrzymam ten tydzień,wiedząc,że szczęście tak blisko!I jest to szczęscie które można zważyc!Moje ma az 1850gram ))




Temat: jaką masz pasje?
mam, owszem. podróże, góry i latanie (przy czym bez tego ostatniego mogę wytrzymać, chociaż mnie kręci). bez regularnego szlajania się po kontynencie i częstego łażenia po górach - na szczęście mam blisko - rzeczywiście trudno byłoby mi żyć. parę razy w życiu taka odskocznia uratowała mnie przed solidnym dołem. poza tym nałogowo czytam książki :)
więc tak, mam i uważam, że człowiekowi coś takiego jest ogromnie potrzebne.



Temat: Angielscy trenerzy ostrzegają przed Polską
Jak to bylo - jak to bedzie
Wielka gra reprezentacji o finaly MŚ.
Pierwszy mecz z sympatyczna reprezentacji Kalmucji. Po dosc nerwowej koncowce
Polacy ostatecznie uporali sie z amatorami strzelajac bramke z kontrowersyjnego
karnego.
Nastepny przeciwnik to jedna powazna sprawa wielka firma - ENGLAND.
Tytuly prasowe: Czolowy strzelec Englandu - Beknalham powiedzial: bardzo
obawiamy sie Polakow.
Trener Upierała: Zaskoczymy Englandczykow naszym systemem 7-3-4.
Czolowy strzelec Bździągwa: Sprawimy niespodziankę.
Pierwszy mecz w Polsce. Wynik 0:2
Po meczu: Trener Upierała: Szczescie bylo blisko. Gdyby Bździągwa strzelił 80m
nizej England musiałby się odsłonić.
Wypowiedzi przed meczem rewanzowym. Trener Upierała: 'jeszcze nie wszystko
stracone. Opracowalem specjalna taktyke 8-4-17'.
Zawodnik Bździągwa: 'bedziemy walczyc'.
Niestety Bździągwa w przerwie meczu ligowego doznal kontuzji pachwiny
w klubowej ubikacji. To znaczne oslabienie polskiego zespolu.
Wynik rewanzu 0:5.
Trener Upierała: 'gdyby nie dwie stracone bramki w pierwszych dziesieciu
minutach wynik meczu moglby byc zupelnie inny'
Dwa dni pozniej - trener Upierała: zaczynamy budowę zespołu na mistrzostwa
Europy.




Temat: Za 2 tyg. po raz pierwszy do żłobka :-(
Ja też za 2 tyg. daje synka do żłobka, będzie miec roczek.Na razie z
mężem postanowiliśmy,że przez 2 tyg. mąż będzie małego zaprowadzać i
stopniowo będziemy wydłużać mu czas.Też jestem pełna obaw,choc
podobno jest to bardzo dobry żłobek i całe szczęście,że blisko mojej
pracy.Pozdrawiam wszystkie mamusie debiutantów żłobkowych.




Temat: UNIA zbyt skomplikowana, slabe perspektywy
Nareszcie jakis madry glos w dyskusji. Sluchajcie robiego !
To takie proste, wystarczy zrobic Reforme Gospodarcza. Juz tak dawno nikt nie
robil reformy w Polsce, dlaczego rzad nie chce wprowadzic reformy gospodarczej ?
Na poczatek (jak zwykle) najlepiej dodrukowac pieniedzy, jakby kto pytal to w
ramach walki z deflacja. Pieniadze dla wszystkich !
Bede sledzil z zapartym tchem rozwoj wydarzen w polskiej gospodarce.

Precz z unia, precz z unia, precz z unia !!!
Szczescie tak blisko, moze wam sie uda - niewstapic.



Temat: Człowiek demolka czyli przewrócona komoda
oj dzielna matko! Ja też kiedyś miałam podobny test komody. Nasza z Ikei też
poleciała na dziecko które chciało za wszelką cenę sięgnąć do najwyższej
szuflady. Na szczęście byłam blisko. Zrozumiełam też sens pasków mocujących
mebel do ściany, które sa w każdym zestawie z Ikei...



Temat: Krasiejów bez menedżera nie zaistnieje
Krasiejów bez menedżera nie zaistnieje
Byłam w Krasiejowie 2 tygodnie temu - na szczeście mam blisko więc jechalismy
rowerami.
Droga z Grodziska jest tak fatalna, że rowerem trudno przejechac nie mówiąc juz
o samochodzie a tam - w lesie raczej nikt nie będzie kładł kanalizacji.
Na samym wykopalisku jest tylko bród i glina i jakiś niski betonowy pawilon z
szybami, który z daleka wygląda jak stróżówka wykopalisk- można się tylko
pobrudzić. Ręce się załamują. Zastanawiam się po co i kto stworzył
stowarzyszenie Dinopark. Jedyna atrakcja to ekspozycja we wsi.



Temat: Dmuchany kojec-super sprawa-polecam ogromnie
jest niebezpieczny !!!!
Kochane uważajcie : kojec jest niebezpieczny !!! jak dziecko staje , to nie
można go nawet na chwilkę zostawić gdyż jest na tyle płytki,że dziecko może
wypaść. Mój synek omal mi z niego nie wypadł. całe szczeście byłam blisko. poza
tym , nadmuchanie go nawet pompką jest ogromnie ciężkie , przez co nie bardzo
da się go codziennie nadmuchiwać.więc nie polecam jak ktoś ma małe mieszkanie
(jak ja). Elementy piszczące :hmm, gdyby nie było napisene to bym nawet o nich
nie wiedizała-takie to elementy piszczące.Gdy basenik stoi w pokoiku to moj
synek wchodzi na niego- co gozi upadkiem.
generalnie drugi raz bym tego kojca nie kupiła. wydawało mi sie ze to taka
rewelacja, a to totalny niewypał !!!

Kochane to tylko moja opinia na temat tego baseniku. generalnie się nie
wypowiadam na forum, ale uważam że powinnyście to wiedzieć.

dlatego też nie jestem taka pewna czy napewno autorka postu kupiła ten
basenik, czy tylko promuje aukcję.




Temat: 12.10.2005r
ojejejej, ile juz wasze pociechy jedza!!!
wyslalam martynce55 pelno zdjec na ten adres, co byl w poprzednich listach.
kurcze, pewnie cos pomililam... a tam, to wyslij mi poprosze na adres
mamani1@gazeta.pl a ja potem przez "odpowiedz" sprobuje.
moja je na razie tylko kaszke bananowa wieczorem i wczoraj w poludnie jabluszko
bobovity.napiszcie ile ona ma tej kaszki jesc na noc. duzo??? co ile dni
dodawac nowy produkt? jak wy dawalyscie?
Manka wczoraj u mojej mamy wpadla w histerie jak mnie nie bylo. tak sie darla,
ze moja mama tez ryczala i wydzwaniala, zebym natychmiast wracala. na szczescie
bylam blisko. jak tylko weszlam (mania byla w tragicznym stanie, trzesla sie i
darla tak glosno, ze nie umiem tego wyrazic...)wzielam na rece i natychmaist
spokuj. czyzby az tak tesknila? co teraz robic? bo mezowi tez podobno plakala
tak kilka dni temu. mam caly czas byc z nia? czy odwrotnie, przyzwyczaic do
rozstan? nie wiem, zalamka
pozdrawiam



Temat: WIDZIAŁAM dziś TĘCZĘ!!!! Piekna,pierwsza,wiosenna!
Hurra!!!
U mnie też świeci słońce.
Może nie jesteśmy wcale tak daleko od siebie,
Mam taką nadzieję, kochaniutkie Serduszko.
Słonko świeci, ptaszki śpiewają, serduszko równo pulsuje,
cieszmy się wiosną.
Na tęcze musze jeszcze niestety poczekać.
Ale ty juz ją widziałaś, więc szczęście już blisko.




Temat: Posłowie chcą zakazu handlu w niedzielę
Katolicka Irlandia a sklepy w niedzielę otwarte
Więc nie wycierajcie sobie gęby Niemcami i Francuzami.
To są kraje które się nie rozwijają, tylko konsumują
wypracowany przez lata dobrobyt.
Widocznie PiS z satelitami uznał, że już w Polsce dobrobyt
jest, a rozwój jest niepotrzebny.
Dziękuję, na szczęście mam blisko do Ostrawy. Tam będę jeździł
na zakupy w niedzielę.




Temat: tęsknota
"kawamija napisała: za rozpad związku zawsze odpowidają dwie osoby,a z drugiej
strony do Pary potrzeba Dwojga....na nic megastarania jednej ze stron....nie da
się dac za Dwoje....nie da się uszczęśliwić na siłę..."

"Musisz mi pomóc

Kocham za siebie, kocham za ciebie,
Kocham jeden za dwoje.
Słońce po niebie, księżyc po niebie,
Gwiazdy po niebie, chmury po niebie -
Wszystko spoczywa na mojej głowie!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoją miłością musisz mi pomóc;
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągać kochane ręce
Musisz!

Sam nie podołam, sam nie dam rady
Unieść tyle miłości.
Księżyc i gwiazdy, chmury i słońce,
Lody wciąż łamać, ciągle i ciągle,
Sił mi brakuje, o pomoc proszę!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoja miłością musisz mi pomóc,
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągnąć kochane ręce
Musisz!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoja miłością musisz mi pomóc,
Musisz pokochać mnie mocniej,
Żebym się nie mógł w głęboka wodę
Rzucić! "
Edward Stachura

W prawdziwej Miłosci znajdziesz wszystko
pocałunek i okrutne słowo.
dumę i wyniosłość,Tesknotę i szaleństwo
spokojny sen,piekną jesień i cierpliwe czekanie.
Gdy tracisz wiarę, pozwol niech uczucia będą Tobą,
niech Cię przeniosą w smutne oczy
w ogromną tęsknotę,w szczęście bycia blisko
w cieplych dłoni port,bezpieczny
jak Twoje imię.

widzisz... ju czegoś nie ma... ale cos zostało... coś ... przyjrzyj sie teraz
temu. Warto




Temat: Witam was dziewczyny.Mam pytanko
Witam was dziewczyny.Mam pytanko
Witam was dziewczyny ,do tej pory bylam na forum Meridia ale niestety nie
pomogla mi ,wiec chce sprobowac z herbalife ,moje pytanko jest takie zanim
pojde do swojej konsultantki bo na szczescie jest blisko ,wiec czy jedno
opakowanie koktajlu ,witamin i błonnika wystarcza na miesięczną kuracje,ile Wy
dziewczyny wydajecie miesięcznie,prosze o odpowiedz,Dziekuje z gory



Temat: Rozmowa o fotografowaniu Papieża
Rozmowa o fotografowaniu Papieża
pamiętam, że noc poprzedzającą wizytę Papieża przespacerowałem, chodząc po
ulicach szczecina. wszędzie było pełno ludzi. niezapomniana świąteczna
atmosfera była udziałem wszystkich.
pani łyczywek miała szczęście być blisko, ale ja i moja rodzina też miała
radość bycia i modlenia się razem z Ojcem Świętym.

mp



Temat: czy Wasze dzieciaki tez dziaba Was w oczy ???????
czy Wasze dzieciaki tez dziaba Was w oczy ???????
Od wczoraj jestem slepa na jedno oko. Moj maly szesnastomiesieczny
potwor dziabnal mnie ostrym jak brzytwa paznokciem w bialkowke.
Nauczyla sie pokazywac rozne czesci ciala i jak dziabnela pazurem w
srodek oka, to zobaczylam gwiazdy.
Myslalam, ze wczoraj w nocy wywine orla z bolu - jakby mi ktos te
bialkowke ciachal zyletka. O trzeciej w nocy chcialam wzywac
pogotowie, malz daleko, bylam sama w domu.
Stwierdzilam jednak, ze rozwalone oko to nie to samo co zawal i ze na
pewno nie przyjada.
Do rana nie zmruzylam oka - bo gdy tylko przymykalam powieke, bol byl
nie do wytrzymania.
O 7 rano obudzilam babcie. Szczescie, ze blisko mieszka, przydreptala
i z lzawiacym i spuchnietym okiem udalam sie taryfa na ostry dyzur do
szpitala, gdzie przepisano mi stos masci i kropli.
Caly dzien przelezalam w wyrku z zaslonionym oknem, zeby mnie nie
razilo. Kazde mrugniecie powieka - bol.
Oko zakroplilam juz z 40 razy, jest lepiej, ale dostalam zapalenia
spojowki i caly czas placze.
Zalatwila mnie jednym slowem coreczka. Myslalam, ze ocipieje.
Jakie szkody wyrzadzily Wam Wasze dzieciory ????



Temat: kiedy juz bede slabiej slyszec,
A co ty Muraszko wpadasz w takie czarnowidztwo.Przecież jeszcze słyszysz dobrze
i wcale nie musisz ten słuch stracić.

Tesunia,ja też uwielbiam świergolenie ptasząt.Muszę poczekać do wiosny,a może
wcześniej zaświergolą? Mam szczęście,że blisko
są drzewa. )




Temat: Kolejny rozłam w SLD?
Gość portalu: urzędnik napisał(a):

> witek.bis napisał:
>
> > Akurat ci dwaj pasują na uzdrowicieli. Podobno ich oddech ma właściwości
> > bakteriobójcze.
> Wniosek - na Twoje szczęście nigdy blisko nich nie stałeś.

Święta prawda! W przeciwnym wypadku byłbym dzisiaj wyjałowionym urzędnikiem.



Temat: co robicie w taki upał?
Też nienawidzę upałów, ale szkoda mi trzymać dziecka w domu przez cały dzień.
Mieszkam w Warszawie, ale na szczęście mam blisko do lasku - wystarczy kawałek
przejść w upale, a potem już tylko cień i wilgotne leśne drogi. Dla Młodego
to raj (ma 2 lata), a i dla mnie ulga, że nie muszę zabawiać męczydiszy w domu,
ani siedzieć gdzieś w pobliżu piaskownicy, gdzie żar bezwstydnie leje się z
nieba. Teraz go uśpiłam, włączyłam sobie wiatraczek i będę przez trzy godziny
leżeć do góry brzuchem i czytać.
(A tak w ogóle to chciałabym, żeby już był październik. Albo chociaż połowa
września.)



Temat: Propozycje dla nowego szefa MPK
Z Panem lubię dyskutować bo jest Pan zawsze obiektywny.Owszem płacimy za bilety
podatek vat( czego nie robią inne grupy korzystające z tego przywileju jak
chociażby radni czy wspomniana policja).Na pewno damy sobie radę i będziemy żyć
bez tych biletów.W moim przypadku np. to ja wcale nie wychodzę na tym do przodu
bo dzieci na szczęście mają blisko do szkoły,a te bilety stają się potrzebne
gdy dziecko np zacznie uczęszczać do szkoły średniej lub wyższej i dojeżdża
spoza miasta. Jestem natomiast w 100% pewny że zabranie tych biletów
pracownikom i ich rodzinie(żona,dzieci uczące się)nie poprawi złej kondycji
finansowej firmy a ucieszy tych malkontentów którzy za wszelką cenę chcą
zniszczyć firmę.PYTANIE CO DALEJ? Obcinanie kursów,rezygnacja z nierentownych
podmiejskich linii itd,itp.Jeżeli zabiorą WSZYSTKIM BEZ WYJĄTKÓW to w porządku,
a jeżeli tylko pracownikom to nie.Co np. z honorowymi dawcami krwi? im też
SLAWRES i jemu podobni zabiorą?Po to chłop oddał ponad 20 litrów krwi żeby go
teraz wystawić do wiatru?Ani te "beznadziejne"mundurki,ani 2kg. cukru na pół
roku nie uratują budżetu MPK.Gazeta Wyborcza pomyliła nazwy Związków.Jest ich
pięć i to się zgadza,ale pisanie że działa 539 ciu pracowników w 5 ciu
związkach to przesada. Działać to mogą reprezentanci anie członkowie.Członek
płaci składki i praktycznie na tym kończy się jego działalność.Działa może 10
osób i tak to powinno być poprawnie napisane. Pozdrawiam Pana-K-ca.



Temat: Wisła gra z Realem w Madrycie - początek meczu
Odwieczny szablon
Wielka gra mistrza Polski o europejskie puchary.
Pierwsza runda. Po dosc nerwowej koncowce mistrz Polski ostatecznie uporal sie
z sympatycznymi amatorami, mistrzem Kalmucji Dymano Koziesmrody.
W nastepnej rundzie wpadamy jednak pechowo na klub potege - Real United. Tytuly
prasowe: Czolowy strzelec Realu - Bombardo powiedzial: obawiamy sie mistrza
Polski. Trener Upierała: Zaskoczymy Real United naszym systemem 7-3-4.
Czolowy strzelec mistrza - Bździągwa: Sprawimy niespodziankę.
Pierwszy mecz w Polsce. Wynik 0:2
Po meczu: Trener Upierała: Szczescie bylo blisko. Gdyby Bździągwa strzelił 80m
nizej Real musiałby się odsłonić.
Wypowiedzi przed meczem rewanzowym. Trener Upierała: 'jeszcze nie wszystko
stracone. Opracowalem specjalna taktyke 8-4-17'. Zawodnik Bździągwa: 'bedziemy
walczyc'. Niestety Bździągwa w przerwie meczu ligowego doznal kontuzji pachwiny
w klubowej ubikacji. To znaczne oslabienie polskiego zespolu.
Wynik rewanzu 0:5.
Trener Upierała: 'gdyby nie dwie stracone bramki w pierwszych dziesieciu
minutach wynik meczu moglby byc zupelnie inny'
Rok po roku to samo.




Temat: Posada w policji za łapówkę
Lapowy dla policjantow z drogowki
Dwie sytuacje mi sie przypominaja:

1. Brat raz az zostal podwieziony przez policje do bankomatu zeby wyplacic z
karty szmalec na lapowke za przekroczenie predkosci. Usluzni byli ;))

2. Kolega ma sloniowa noge czyli notorycznie lamie przepisy ograniczjace
predkosc. Nie przejmuje sie policjantami, bo wozi tzw zestawy anty-radarowe
czyli po prostu reklamowki juz przygotowane ze slodyczami i kawa (jest
przedsatwicielem handlowym), ktore wydaje po kolei jak jest lapany na radar.

3. Ostatnio mnie zlapali za brak dokumentow. Na szczescie bylem blisko domu,
wiec szybko dostarczylem. Jednak panowie policjanci wzieli mnie do radiowozu i
tak dlugo powtarzali "to na ile wypisac?" a ja tak dlugo udawalem idiote nie
wiedzac o co chodzi (a wiadomo o co), ze w koncu puscili mnie wolno widzac ze
nic wydusza ze mnie a mandatu nie chcialo im sie wypisywac.

Macie jeszcze jakies historyjki ...



Temat: Springfield-nie, dziekuje
i jak idziesz po ser, a po drodze jest 14 tysięcy innych rzeczy, to nie
> zatrzymujesz się i ich nie oglądasz? Jeżeli tak, to jesteś w zdecydowanej
> mniejszości - wśród kobiet.

Po pierwsze - nigdy nie idę tylko po ser, bo nie widzę sensu iść po jedną rzecz
do dużego sklepu, a już szczególnie po ser. Idę tak tylko po kawę , czasem po
piwo, a wtedy wracam to tylko z piwem, albo z kawą - ewentualnie z gumą do
zucia. Tak już mam. Jak idę po ser, to zazwyczaj idę też po parę innych rzeczy,
bo jedzenie kupuję grupami i jedzenie zazwyczaj kończy sie grupowo, tak samo jak
pasta do zębów kończy sie mniej więcej równocześnie z mydłem:) zresztą, w
przeciwnieństwie do3/4 polskiego społeczeństwa, nienawidzę hipermarketów i
staram sie tam nie chadzać i nie oglądać. Kupuję na rynku, który mam na
szczęscie dość blisko , żeby dotzreć rowerem.

nie mierzę kilkudziesięciu różnych par spodni, bo od dawna preferuję dwa typy -
czarne sztruksy(vel bojówki) i czarne wizytówki. To dramatycznei zawęza mi
perspektywe ogladu obrzydliwych powycieranych łachów, popapranych białą
farbą:)))))(czyli dzinsu vintage) oraz różowych i białych paskudztw, w których
kotłują się tabuny ludzi płci obojga...Dodam jeszcze, ze najdłużej, bo dwa
tygodnie kupowałam buty w góry i polar, ale to naprawdę tzreba wybrać , bo jest
na 5 lat:)



Temat: Jak się zorganizować z przedszkolakiem?
Tak, tak. Też mi to przyszło do głowy. Nie wiem, czy bombel będzie chodził do
przedszkola w pełnym wymiarze. Zobaczymy, jak będzie sobie radził. Jeśli nie,
jeśli będzie w domu wcześniej to właśnie mogłabym wynająć studentkę, tak jak
piszesz. Skoro jest to program, który mają wykonywać rodzice, to super z tym
poradzi sobie studentka. Tak, już to sobie powoli organizuję, na spokojnie
wreszcie. To byłoby sensowniejsze. No i ja miałabym siłę jeszcze, aby z nim
pobrykać. Naprawdę nie widzę możliwości fizycznie tego wykonywać sama po pracy.
Rozwiązanie ze studentką jest idealne ;-) Krasnal na szczęście jest blisko, 5
minut samochodem, w naszej dzielnicy. Przedszkole też bliziutko. Tak że tu jest
idealnie pod tym względem. Niestety akurat Sotis czy Synergis są tak daleko, że
tracilibyśmy dużo czasu na dojazdy i to w tygodniu jest niewykonalne, kiedy się
pracuje. Myślę, że długo byśmy nie dali rady. Nie na tym to polega, by cały
tydzień pędzić z wywieszonym jęzorem i jak piszesz, to nie gwarantuje efektów a
wręcz przeciwnie - przeciążenie.
Dziękuję Ci za cenne rady. Bardzo są dla mnie pomocne ;-) Magsolwit już mam ;-)




Temat: Lista piosenek >>naprawde<< milosnych
Moje typy:
(pośrednio związane z miłością)

1. REAMONN - If I Go
www.youtube.com/watch?v=PaMFRMtImWw
2. ELTON JOHN - Blessed
www.youtube.com/watch?v=XcirDSqSU0s
3. ANDRZEJ PIASECZNY (Piasek)- Szczescie Jest Blisko
www.youtube.com/watch?v=hDKyXl34euw

Pozdrawiam
Andrzej
_____________________________
Jeśli chcesz zapytać o coś co dotyczy filmowania i montażu bez
prowadzenia długiej polemiki na forum, pisz na
aorzylowski@artvideo.pl



Temat: Co z tą stroną Akapitu?
Strona jest tragiczna, fakt. Ładuje się długo, graficznie jest beznadziejna. Z
przeglądaniem linków jest rzeczywiście problem, bo wszystko miga jak dzikie i
trudno trafić z kliknięciem w odpowiednie miejsce (stąd pewnie ta Grodzieńska).
Poczekam sobie na polewkę, aż w empiku będzie, na szczęście mam blisko.



Temat: Strażnicy mogą więcej
Mialem przygode ze straza miejska.Chcieli z nieznanych mi przyczyn,po wyjsciu ze sklepu,rewidowac mnie.Odmowilem a oni,ze uzyja sily.Zadzwonilem po policje.Na szczescie byli blisko,bo pojawili sie po minucie.
Panowie straznicy stwierdzili,ze teraz przekazuja mnie policjantom.Ja poprosilem aby polcjanci wylegitymowali tych panow.Okazalo sie,ze to mieli falszywe legitymacje i wogole jeden z nich byl poszukiwany.najwyrazniej chcieli mnie okrasc.
Strzezcie sie straznikow miejskich....Najlepiej najpierw strzelac a dopiero po tym pytac.Stara amerykanska zasada .......b.madra.
Ostrzegam wszelkich "straznikow miejskich",ze nastepnym razem tak zrobie nie czekajac na policje.
Policja to policja a straznicy maja pilnowac dozorcow czy sprzataja snieg....



Temat: Tyle wątków o odchudzaniu czytam od MAM!! i pytam
Ryby uwielbiam, nawet bardziej niż mięso, mogłabym je jeść codziennie. Makrela -
prawie do drugi dzień mamy w domu makrelę, na sucho albo na chlebek ciemny-
pycha. Albo smażona rybka obtoczona w mące i przyprawie. Ale sandacz( chyba)
wędzony w dymie, taki słony. Sledz w śmietanie albo w oleju - pycha.Nie
pogardzę paluszkiem rybnym. I nieważne czy to piątek.
A łososia to po prostu kocham.
Mam to szczęście że blisko mam morze i rybaków i często jeżdzę do Unieścia, na
przystań i kupuję świeżą uwędzoną na moich oczach rybę.

Ryba jest droga, staje się rarytasem, ale ja jem tylko dobre rzeczy i wg mnie
warto wydać na rybę bo zdrowa.

No i w diecie to rewelacja.




Temat: Wojewódzki Konserwator Przyrody w sprawie POW
Normy UE < Normy Polskie
Gość portalu: dusza napisał(a):

> Zgodnie z normami UE zamykamy ulice Warszawy.
> I na piechotkę, rowerkiem i ew. tramwajem.
>

Na ulice wyjechałyby jeszcze autobusy KM.

>
> Zaleca się nie dziamganie na brak świeżego pieczywa.

Hahaha!
Na szczęście mam blisko piekarnię, ale co będzie jak w niej mąki zabraknie?




Temat: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:)
Weronika, moja to się domaga po tym przewinieciu po dokarmieniu jeszcze
deserku. W ogóle straszny z niej obżartuch. A na pocieszenie Ci powiem, że
żołądek dziecka rośnie i podobno później będzie w stanie wyciągnąć większe
porcje pokarmu na raz i dłużej spać -ja tak sie pocieszam ))

No a my mamy cykl jedzenia co trzy godziny, z czego ok.pół godziny-40min przy
cyciusiu-przekonywanie dziecka do piersi, potem odciągam, potem karmię
odciągniętym, przewijam, karmię a potem jeszcze przez pół godziny usypianie - i
zaraz wychodzi czas, że mam ją budzić na karmienie, ufff. Na szczęście mam
blisko mamę i teściową, wiec póki co dostaję dostawy jedzenia (w ciągu
niecałych dwóch tygodni schudłam 11 kilo a lekki na anemie powodują u mnie
torsje). Taki to już nas los, mamusiowy.




Temat: Platforma politycznej nijakości
To co, nie zamykać złodziei dlatego, ze są z PO lub PiS ? Tak sie dziwnie
składa, że minister sprawiedliwosci ma 32 lata i nie jest umoczony w zadne
przekręty, tak samo jak jego zastepcy. Kaczory są uczciwe i nieprzekupne, tak
samo jak ich bezpośrednie zaplecze. Za nimi idzie mnóstwo porządnych ludzi. I
to jest zagrożenie dla kolesi typu Piskorski. Kurski bredzi tak jak ten drugi
Kurski. PO to jest coś podobnego do SLD, towarzystwo które miało przejąć
koryto po skompromitowanych sekretarzach. I szczeście było blisko. A teraz
trzeba oddawać kasę, piskory podnoszą łby. Żarty się skończyły.



Temat: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:)
pietka:)
wczoraj przyszly wyniki pietki powtorzonej no i wyniki sa prawidlowe, widac
zle byla probka wtedy pobrana czy cos.. normalnie odetchnelismy pelna piersia
pierwszy raz od ponad tygodnia

dzis idziemy na pierwsza wizyte do pediatry i mam nadzieje ze tez wyjdziemy z
niej zdrowo i radosnie.. jedyny problem jest taki ze musze ja tam zatachac na
rekach.. bo nie mam sily wyniesc wozka z domu na szczescie to blisko..
kilkaset metrow..

pzodrawiamy,
weronika ada i pawel



Temat: spadł martwy ptak z nieba
No tak. Przecież wczoraj apelowali w TVN, żeby zgłaszać KAŻDEGO martwego ptaka
na policję lub straż miejską. Matko kochana... Jednocześnie informując, że u
martwych łabędzi w Krynicy NIE WYKRYTO wirusa ptasiej grypy. Kocham nasze media.
A ptaki giną i umierają z różnych innych przyczyn, nie zagrażających
człowiekowi. Inna sprawa, że w mieście, poza terenami ogródkowymi, gdzie można
zakopać, nie bardzo jest co zrobić z takim martwym ptakiem. Wyrzucić do
śmietnika? Czekać, aż samochody lub bezdomne koty uporają sie z problemem?
Kiedyś jechałam z martwą jaskółką do lasu, żeby ją tam zakopać. Na szczęście
mam blisko. A co teraz, gdy ziemia zamarznięta na mur? Tak, przy okazji, naszły
mnie takie pytania. Można rzec - natury etycznej. Obawiam się bowiem, że
ptasiogrypowa psychoza, z upodobaniem podsycana przez media, może nam
dostarczyć wiele podobnych dylematów, a nawet, odpukać - dużo poważniejszych.




Temat: Pierwszy milion młodego Wałęsy
tak sie sklada, ze mieszkalem dosc dlugo w tym miasteczku. Potwierdzam - marna
dziura - smutne miasto, ktorego glowna atrakcja jest wielki mall (taki fashion
house - gdzie producenci wyprzedaja koncowki serii....). Miasto jest
beznadziejne, cale szczescie, ze blisko bylo stamtad do Bostonu, Cape Code'u i
Nowego Jorku.....
Holly Cross College - nie jest UNIWERSYTETEM. Smiem twierdzic, iz mlody Walesa
popelnia naduzycie twierdzac iz ma wyzsze wyksztalcenie.
Twoja uwaga studentach uzyskujacych doktorat w kontekscie Holly Cross jest
zwykla demagogia - Holly Cross College nie ma prawa nadawania takich stopni
naukowych (PhD), podejrzewam iz Master of Science takze nie. To takie lepsze
amerykanskie liceum/szkola policealna i tylko tyle.



Temat: A ze mną ktoś chciałby pogadać...
Internet dla samotnych jest ważny, ale ja nie lubię siedzieć tylko przed nim.
Zwłaszcza latem, gdy jest ładnie, tę samotność odczuwa się najbardziej. Ileż
można samemu chodzić na spacery, samemu wyjechać nad jakąś wodę(mam ją na
szczęście dość blisko) na leżaczku poczytać, wykąpać się. Chciałoby się do kogoś
otworzyć usta i pogadać.
O strzale amora staram się nie myśleć, choć oczywiście wykluczyć niczego nie
można. Na razie szukam po prostu ludzi.



Temat: RONSON-PEGAZ
Mam propozycję,
może w związku z tym,kazdy z nas wystosuje list do Arendy,
z inofrmacją, ze jeżeli do końca przyszłego tygodnia tego nie naprawią, to
weźmiemy fachwoca na ich koszt,
im wystawi faktury, skoro z ich strony nikt nie potrafi tego nareperować

c Wy na to?
pozdr.
v

Gość portalu: Sasiadka napisał(a):

> U mnie czesto nie dziala (jest jakby gluchy) ale na szczescie mam blisko
drzwi
> wejsciowe. Swoja droga ile razy mozna zglaszac ten sam problem ?
>




Temat: Europa jedzie na sylwestra do Krakowa
Drogi Kolego (no tak to już nie można!)
Niechże mi kolega nie robi takiej ostantacyjnej reklamy bo później
nie opędzę się od wielbicielek, a przecież mój Golf, którego zdobi
nie tylko płyta CD, ale też dwie puchate, białe kostki i trupia
czaszka na lusterku, ma tylko trzy miejsca dla pasażerek.
Do dyskoteki na szczęście jest blisko, więc można dojechać i za 10
zł na liczniku, ale żebyś Drogi Kolego nie pomyślał: nie skąpię ani
na paliwo, ani na białe kozaki, które chętnie kupuję w prezencie
moim narzeczonym, choć teraz bardziej modne są złote.



Temat: impreza
impreza
Napiszcie, co o tym myślicie.Idę dziś na grilla z kolegami i koleżankami z
pracy.Szczerze nawet nie za bardzo mi się chce, ale kiedys tak nie bylo. To
'kiedys' to przed 30.09.2004...Juz raz po odejsciu mojego synka zdeecydowałam
się na imprezke z belframi z pracy, troszke za duzo wypiłam i pamiętam, ze
zaliłam się wszystkim dookoła i prowadziłam rozmowy na temat okrucienstwa
Boga.Nie wiem, jak teraz mnie bęą odbierać, oczywiscie bedą omijać temat z
daleka, a ja nie wiem, czy mam byc soba, czy coś udawac...Sama zdadję sobie
pytanie, po co tam ide.przecież ludzie spotykaja się, zeby się dobrze bawic,
pogadac.Czy ja moge się jeszcze dobrze bawic z obcymi? Nie wiem, wydaje mi
się, ze tylko z mężem i synkiem, który mi pozostał.Czuje, ze nie powinnam sie
nawet głośno smiac przy obcych, nie powinnam, to jakis wewnetrzny głos mi
mowi.A jeśli tematy zejda na dzieci, no to po imprezie, idę do domu.Na
szczęście mam blisko. Z drugiej strony chcę sie spotkac, posmiac, wypic piwo z
ludzmi, których mijam na codzień i nie mam czasu nawet poplotkowac.Chcialabym
zostawic moje mysli i wspomnienia w domu, na te kilka godzin być tylko
Eweliną, bez zadnych waliz wspomnień. Czy to zle? powiedzcie, bo miotam się
troszkę...



Temat: Jak robicie zakupy?
Bardzo rzadko robię zakupy w hipermarketach, wystarczą mi supermarkety. Co do
oszczędzania to artykuły chemiczne staram się kupować w promocji, ale często
zdarza mi się przeoczyć,że się kończą.
Podobnie jest z trwałymi żywnościowymi, których używam bardzo dużo(pomidory w
puszce- mam wręcz hurtowe ilości, makaron). Ryżu, płatków, kasz nie kupuję na
zapas, bo boję się moli kuchennych:)
Pieczywo, mięso, warzywa(szczególnie w sezonie pomidory) kupuję każde w innym
sklepiku, ale na szczęście wszystko blisko siebie , na osiedlu. Wody mineralnej
nie dzwigam tylko zamawiam do domu w szklanych butelkach.
Nienawidzę marnować jedzenia i dawniej kupowałam mleko 1/2 litrowe, które
kosztowało... tyle samo lub wiecej niż 1 litr lepszego i zdrowszego, ale to 1
litrowe wylewałam w połowie, bo nie zużyłam. Więc nie kwestia finansowa tylko
taki dyskomfort psychiczny przed wywalaniem jedzenia. Teraz już kupuje litrowe ,
bo jem owsiankę na śniadanie i mleko szybko schodzi.



Temat: Pomocy- moje dziecko nie chce w dzien spac
Miśka ma w ciągu dnia jedną - dwie drzemki po 15 minut. Czasami zasypia w
centrum handlowym, więc gdy już nie mam siły, jedziemy tam. Na szczęście jest
blisko. Na spacerach jest różnie. W nocy śpi za to bez problemu - zasypia około
22 i śpi do 10 z przerwą na butlę w okolicach 7.00. Choć z niepokojem
obserwuję, że od trzech dni idzie spać koło 23.



Temat: Aspekty pokoleniowe
merkura napisała:

> Może ktoś z rocznika 69/70 mógłby coś powiedzieć o typowym dla tego rocznika
> aspekcie - opozycja saturn-jowisz?(wielkie nieszczęście kontra wielkie
> szczęście).

Tam blisko jeszcze paletal sie Neptun. Koniunkcje Neptun/Jowisz w opozycji do
Saturna ma np. Roman Giertych. Do opozycji podpielo sie Slonce w kwadraturze -
i stad mamy takie zaangazowanie religijne.




Temat: Tanie latanie
Tanie latanie
Jak i kto wymyslił tę przypadkową zbieżność.
Latanie to teraz temat taki nieprzyjemny, każdy wszak wie, że szczęście było
blisko i pech.
Piaseczno to przecież już Warszawa, no krok!
I teraz właśnie tak głośno o tanim lataniu.
Brzydko i nietaktownie. Nie wiem czy palców w tym nie maczał nijako Marek P.
minister od podstruktury...
Ale właśnie jeśli o tanie latanie, czy wie ktoś w jakie dni i o której lata z
Krakowa coś na HEL?
Dokądkolwiek.
trudny




Temat: Podział obowiązków
Pranie zajmuje duzo wiecej czasu
Po pierwsze musze spakowac wszystko do worow i pojsc do pralni, ktora na
szczescie jest blisko. Wstawiam pranie, czekam az sie wypierze, pozniej
przekladam do szuszarki i wracam do domu. Jak nie uzywam suszarki trzeba je
gdzies rozwiesic. Zmywarki tez w domu nie mam. Z gotowaniem to roznie jest i
rzeczywiscie glownie w weekendy. Sprzatamy razem, z kotem do weterynarza tez
razem chodzimy. Nie ma podzialu na chlopskie i babskie rzeczy.




Temat: Kwiecien 2004, cd. 5 :)
a zapomniałam wam opisać jak to mój Maciej z małym sam został, i dwoma kolegami
do pomocy hi, hi, hi. Ja wraz żonami tychże kolegów wyszłyśmy sobie na piwko,
mały wykąpany spał sobie smacznie. Nie minęło może pół godziny, kiedy dzwoni
telefon, Maciej, Żaba wracaj, bo mały płacze, nie mogę go uspokoić. No to my
pędem do domu, w ulewie , na szczęście było blisko, ale i tak zdąrzyłyśmy
przemoknąć do suchej nitki. A w domu pobojowisko, mały płacze, aż się zanosi, w
samym body, pampers założony odwrotnie, obrazkiem na plecy, nawet nie mam
pojęcia jak on sie wogóle tak trzymał, no ale...Maciej bezradny, koszulka
zalana sokiem marchwiowym, śpioszki małego, no mówię, wam szopka na całeg.
A koledzy, jeden biegał z butelką z sokiem, a drugi podgrzewał i nalewał mleko,
nie moge sobie tego wyobrazić, jak sobie o tym pomyslę, to śmiać mi się chce,
ale z drugiej strony to efekt tego, że Maciej wogóle nie zostaje z Szymkiem, a
jak już, to pakuje go w samochód i jadą do dziadków.
Musze to zmienić, absolitnie...



Temat: Prośba o radę
No właśnie ja tak czuję, że powinnam mu dawać nowości - oczywiście powolutku.
Pediatra powiedziała, że przynajmniej dwa miesiące nic nowego a potem zobaczymy
Już nie mówię o żółtku bo w rodzinie mam alergię na jajka. Ale rzeczywiście
szpinak, cukinia, kalarepka, no może i z tą dynią spróbuję, ale się boję trochę
bo ja nie mogę Myślę też nad indykiem bo on lubi te z mięskiem króliczym.
W słoiczkach rzeczywiście jest kiepski wybór, ale na szczęście mam blisko dwa
sklepy ekologiczne i jak wprowadzałam np pietruszkę czy buraczka to sama gotuję
i dodaję do podstawowego słoiczka np. do zupki jarzynowej (z tych składników co
Radek może ma Bobovita) czy do słoiczka marchew+ziemniak. Więc takie wyjście też
wchodzi w grę.
Kaszki je, w zasadzie robię mu kleik ryżowy lub kukurydziany (na zmianę) na
Nutramigenie i do tego owocek ze słoiczka. Byłą próba tzw ekspozycji na gluten,
niestety po dwóch dniach po pół łyżeczki kaszy manny był cały w wysypce ((




Temat: miłosci szukam/
Lubisz zagadki....kobieta jest zagadką, ale nie próbuj jej rozwiązać :) Miłości
szukasz i może tutaj jest błąd , może ona sama Ciebie znajdzie; może jest obok
Ciebie a Ty jej poprostu nie widzisz lub nie chcesz widzieć...czasem szczęście
jest blisko, na wyciągnięcie ręki ;)
Pozdrawiam



Temat: SZKOŁA RODZENIA w Częstochowie. Gdzie?
Dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa, a takich baranków jak ten wyżej
rzeczywiście nigdy nie zabraknie, niestety.
Też miałam się wybrać na szkołę rodzenia ale okazało się, że nie mogę i leżę
sobie tak kolejny miesiąc, na szczęście już blisko, oby jeszcze Święta i
Sylwestra przetrzymać, bo kto by chciał wtedy leżeć w szpitalu.
Pozdrawiam i trzymaj się cieplutko i oby kolejny poród był jak najkrótszy :)



Temat: Niania
zlobek
moze to Cie zainteresuje. Wlasnie posylam mojego synka do instytucjonalnego
zlobka przy Avenue Palmerstone.
Poczatkowo nie bylo miejsc, ale zapisalam sie na liste oczekujacych i udalo
sie. Jakbys sie zdecydowala to osoba kontaktowa jest pani Malika Chaïb, tel.
65100. Czasami korzystam tez z niani (przychodzi na godziny) i jestem bardzo
zadowolona. A znalazam ja dzieki gazetce.be
Niestety o szkole niewiele wiem. Jeszcze musze poczekac. Na szczescie mam
blisko do europejskiej szkoly, ale posle dziecko do sekcji z holenderskim. Moze
zadzwon na Uccle i dowiedz sie jak sie to wszystko odbywa formalnie. Zdaje sie,
ze w polskiej klasie nie bylo 'przeludnienia'.



Temat: Dzisiejki 150 - jubileuszowe !
>Witam,mnie też upuszczą dziś trochę krwi.
Śniadanko,a właściwie jego brak nie jest
dla mnie problemem,najgorszy jest brak
porannej kawy.Na szczęście mam blisko więc
po badaniach wrócę jeszcze do domu i dopiero
póżniej wyruszę załatwić pozostałe sprawy.
Miłego dnia!




Temat: Durnowaty pomysł MPK skończył się od jutra
I tu by się przydał pan Zagłoba ze słowami "Ofiaruj waść królowi Niderlandy!".
Mogą sobie podwyższać cenę tak samo, jak mogli otwierać tylko jedne drzwi. Ale
widać niczego się nie nauczyli. Niech się cieszą władze miasta, które
pozostawiły w tej branży monopol, choć szczęście było blisko...



Temat: Północccc
Wczoraj to już nic nie napisałam, bo spanko. Do pracy mam na
szczęście dość blisko, i to na wichurze, więc bez korków, ale wstaję
po 6. Do ostatniej chwili Milek jeszcze ma cy, cy. Zawsze sobie
obiecuję, że wstanę wcześniej to jakiś makijaż, ale zazwyczaj chodzę
zapuszczona i to mnie wkurza, bo wszystkie uczycielki, jak mawia mój
M. odpicowane, ale każda minuta w łóżku cenna




Temat: MISTRZOSTWO POLSKI W ŻENUJĄCYM STYLU.........
Miło czyta się pochwały po adresem drużyny, której się kibicuje. Jeszcze milej,
gdy robią to kibice z innych miast. Wróżko stoczyłeś bój o dobre imię WTS'u w
stylu, którego nie powstydziłby się żadaen wrocławianin. Dzięki! Jednak nie w
pełni podzielam Twoje poglądy.
1. Żużel to nie jazda figurowa na lodzie i styl jazdy poszczególnych zawodników
i całej druzyny nie podlega ocenie.
2. Mistrzem Polski zostaje drużyna, która zdobyła najwięcej punktów i ględzenie
o "moralnym zwycięstwie" nie ma większego sensu, bo niby czemu miałoby służyć?
3. Dawno mówiłem, że tzw. wychowankowie Unii (ach te małe rodzinne klubiki!), są
przereklamowani. Mecz w Tarnowie chyba każdy widział. Dodam jedynie, że we
Wrocławiu we czterech (w tym Kołodziej) zdobyli 1 pkt! Prawdą jest, że Unia
zawdziecza tytuł armii zaciężnej, ale po to ją kupiła. W tym sporcie, jak
zresztą w każdym innym bez kasy należy zapomnieć o profesjionalizmie a zająć się
rekreacją, o czym przekonała się Polonia B. - DMP sprzed zaledwie dwóch lat!
4. Aby skończyć sprawę stylu dodam, że nikt nie będzie pamiętał heroicznego boju
Atlasowców, a w annałach polskiego żużla zostanie zapisane: DPM 2004: Unia
Tarnów. Skończmy więc tą dyskusję gratulując zwycięzcom, choć serce płacze, bo
szczęście było blisko...
Jesazcze raz dzięki i pozdrawiam!



Temat: Proszę o rade
Sytuacja jest skomplikowana czy bym się zgodziła czy nie i tak by pojechał. Przykład idzie z góry. Tata mojego Macho :> tydzeiń temu również był na nartach we włoszech zostawiając w domu żone która jest 5 tygodni po operacji przykostek,nie może chodzić, ma zanik mięśni problemy z krążeniem, możliwa reoperacjia....
Ogólnie tato daje fatalny przykład a jako "człowiek sukcesu" jest dużym autorytetem dla mojego M.
Na szczeście bardzo blisko mnie mieszka moja rodzina, mama ma swietny kontakt z córką i wrazie W nie mam problemu z pomocą.
A jeśli chodzi o stawianie wymagań tak nie stawiam ich zbyt wiele bo stawianie rodziło straszne napiecia w naszym związku (dwa lata straszliwych awantur), poprostu ja stawiam wymagania a one są nierealizowan co mnie frustruje. Więc staram się żyć nie oczekują nic od drugiej strony, liczyć na siebie...
Swoje siły staram sie koncentrować na dbaniu o rozwój dziecka (teraz dzieci) bo to dla mnie najwieksza wartość oraz realizowaniu ambicji zawodowych, niezależności finansowej.




Temat: ITAKA
A ja właśnie wróciłem z Rethymno na Krecie i z obsługi jestem zadowolony -
pozdowienia dla rezydenta Szymona, na dyżurach obecny, rzeczowo wprowadził w
niuanse na wyspie, opowaidałco trzeba w czasie wycieczek fakultatywnych (jedyna
uwaga - Olimp to nie góra, ale pasmo górskie). Jeśli chodzi o biuro - wszystko
na czas, żadnych obsuw, czy zmian terminów czy hoteli. skorzysatłemz last
minute więc nie miałem za dużego wyboru, ale wybrany hotel na szczeście był
blisko morza (Bella Mare), choć jedyny jego mankament - to położenie obok
właśnei budownaego hotelu - od 6 rano słychać w pokoju pracujacą betobniarkę.



Temat: sklep internetowwy - towar
Hmm, większość czytelników tego forum to raczej firmy dużo mniejsze niż
Merlin.pl ... :)
Nie sądzę, żeby takie małe firmy inwestowały w towar i jego magazynowanie.
Dostępność tego typu działalności polega właśnie na tym, że nie trzeba topić
pieniędzy w towarze, lecz zamawia się go na bieżąco.
Oczywiście - wiąże się to z koniecznością stałego kontrolowania, co jest
dostępne u dostawców. Nie jest to łatwe, choć niektórzy dostawcy są skłonni
informować, gdy jakiś towar się skończy (ale to raczej ci z mniejszym
asortymentem). Niestety, zawsze może się zdarzyć sytuacja, że klient coś zamówi
i będzie to niedostępne.

Napiszę, jak jest w moim przypadku.
Oferuję w sklepie grubo ponad 1000 artykułów.
Większość z nich zamawiam/kupuję dopiero, gdy spłynie zamówienie od klienta.
Czekam, aż uzbiera się kilka zamówień i jeżdżę do hurtowni 2-3 razy w tygodniu
(na szczęście mam blisko).
Poza tym z doświadczenia wiem już, które produkty sprzedają się najlepiej i te
kupuję na zapas. Trzymam je w podręcznym, niewielkim magazynie.
I to wszystko.
Niektórzy dostawcy mają ustalone minimalne kwoty zamówienia i w takich
przypadkach nie da się uniknąć kupowania na zapas.

Ja sprzedaję produkty dla dzieci i akurat tak to u mnie wygląda, ale myślę, że dużo zależy od rodzaju
asortymentu.

Pozdrawiam
Kasia




Temat: "Dzisiaj" - po raz 105
Dado! Koniecznie napisz o Melinde I Melinde , bo dzieci mnie wyciagaja )))

Poza tym w Oslo jest okropnie (( Deszcze ze sniegiem (( Moj welniany plaszcz
akurat sie nadaje na taka pogode...
Na szczescie mam blisko do fabryki.
Probuje zrozumiec cos z tego co sie dzialo jak mnie nie bylo. Jakies nowe Forum?
Ciekawe, nic nie rozumiem ((
Kran Zmokniety.



Temat: Złożyliście już życzenia ojcu dyrektorowi?
Cóż za wspaniałe nowiny!!!
Tam, gdzie spogląda Wielki Pielgrzym, już wkrótce powstanie Dom Boży. Gustowny i skromny.



Dom Boży, którego tak bardzo brakuje w Umęczonej Ojczyźnie Pielgrzyma.

Ta Funiasta to dopiero ma szczęście - tak blisko mieszka. Prawie codziennie będzie mogła tam być... >:(




Temat: Akcja z jajami!
jakie badania?? bo bez wiarygodnego źródła to zwykłe pobożne
życzenie...

ja się jakiś czas zastanawiałam, dlaczego kupując jajka nie smakują
one jajkiem, w międzyczasie przypadkowo oglądnęłam filmik jak to się
te jajka produkuje. jeśli kura, która w chowie klatkowym zyje 3
miesiące i przez ten czas produkuje maksymalną ilość jajek, stojąc po
kostki w swoich ehm... odchodach aż mam poparzone od amoniaku łapy
(kury te później sprzedaje sie odpowiednio wiążąc im łapy, aby tego
nie było widac), to o jakiejś 'jakości' może wogóle byc mowa??? nie
zrzucajmy wszystkiego na modę na zdrowe rzeczy - wystarczy odrobina
rozsądku i myślenia.

fakt, jedynki czy zerówki cięzko dostać, w hipermarketach ich nie ma,
ja kupuję w Almie - na szczęście mam blisko, różnica w cenie
niewielka, a smak zdecydowanie lepszy - wreszcie żółtka są żółte a
nie prawie białe i jajko ma smak jajka :)

niedowiarkom polecam sprawdzic na własnej skórze :)



Temat: Jak się sprawdza mama w roli babci?
Misiu moj synek ma rok i 21 miesiecy, a moja mama pracuje, ale czesto po
pracy jedzie do nas (jesli trzeba), albo bierze Bartka do siebie. Na szczescie
dosc blisko siebie mieszkamy. A juz weekendy to synek czesto spedza u moich
rodzicow.
A jakie Ty masz doswiadczenia? I w jakim wieku jest Twoje malenstwo? czesto
potrzebujesz pomocy, albo oddechu od obowiazkow mamy? Aaa - pracujesz?
Pozdrawiam serdecznie
CZESC



Temat: Radio Zet - tylko wielkie przeboje
Gość portalu: eroll napisał(a):

> co z tego ze jest nowe haslo jak piosenki ciagle te same chociaz zaraz po raz
> pierwszy uslysze kawalek piaska

Trochę z innej beczki: ten nowy kawałek Piaska to dzieki Bogu coś ciut lepszego
niż poprzedni singiel ale i tak SZCZESCIE JEST BLISKO to nie jest rewelacja.
Oj chyba się Artysta powoli "kończy"...



Temat: Kto lubi reggae ?
hehhe ,no ja też nie jestem nadzwyczajna kucharka ,coś tam umie zrobić ale
jakims mistrzem nie jestem.Ja do Krakowa musze jechać jeszcze w tym tyg. ,na
szczescie mam blisko ale jakoś tak zawsze mam ,że po długiej nieobecności w
wielkim mieście boli mnie glowa;).Tez ogladałam Napoleona ,a potem jakiś serial
o flisakach ,dzisiaj może zmęcze "XIII wojownika" o ile nie wyłączę po 10
min.telewizora.Niezły masz kawałek do Krakowa,ja m.in.przez ta odległosc od
paru lat nie moge sie wybrac nad morze;/.
U2 ,temat z ktoregos Batmana"Hold me ,Thrill me ,Kill me",pozdrawiam deszczowo
niestety...



Temat: Kto lubi reggae ?
Wróciłem dzisiaj wkońcu do domu. Cięzka, całodniowa jazda pociągiem. Teraz czas
na spanie bo jutro ciężki dzień przede mną, muszę wkońcu złapać jakiegoś zająca
za uszy i pstryknąć w nochala ;) Na szczęście mam blisko las tak więc mam
nadzieję, że nie będzie z tym problemu

Myslovitz "Peggy Brown"




Temat: sens
witam.ja nie uzywam pozycji odwrotnych a wiec powiem jakbym
zinterpretował te karty w pozycji prostej, poniewaz uwazam ze
pozycja nie jest tak istotna jak przekaz samych kart.sadze ze tarot
chciał ci uzmysłowic, ze szczescie jest blisko i ze duzo mozesz
osiagnac tylko ze musisz wprowadzic w swe zycie aktywnosc( to jest
wlasnie smierc przy wisielcu) koniec z bezruchem!poprzedniczka takze
miała racje ze moze oznaczac to mysli samobojcze bo swiat to
zakonczenie, smierc to odciecie a wisielec to mozna sie domyslec
samemu.Sadze ze pytanie do kart jest zbyt za ogolne i dlatego jest
wiele odpowiedzi i roznorodnych interpretacji.Do tarota trzeba zadac
konkretne pytanie.Wracając do tej interpretacji to takze mozna z
tych kart wywnioskowac iz w Twym zyciu powinno byc bardzo istotne
zdobywanie wiedzy i edukacja i dazenie do satysfakcji z
wyksztalcenia.I znow kolejna interpretacja ( to jest dowod na to ze
pytanie jest zbyt za ogolne) karty wskazuja na zbytnim analizowaniu
i kontemplacji.Mozna zacytowac przekaz kart " jesli chcesz cos
osiagnac to zaczniaj działac, a nie tylko rozmyslaj i planuj... "
pozdrawiam




Temat: Jak pokonałam Alicję...
Miałam podobny przypadek - uczyłam się do kolokwium, powtarzam już w łóżeczku
przed zaśnięciem ledwie żywa ostatni temat, gdy nagle mnie olśniło, że przecież
całkiem zapomniałam o ostatnich zajęciach, które też wchodzą w skład
kolokwium!!!! Ja jestem jednak z tych bardziej pechowych i kolokwium uwaliłam.

A ile razy rano przestawiacie budzik, zanim wstaniecie? Ja od dwóch tygodni
sesji staram się wstać wcześnie rano i coś powtórzyć oraz rozbudzić się, bo
długo mi to czasu zajmuje. Niestety, nawet dziś, obudziłam się 40 min przed
egzaminem. Na szczęście mam blisko na wydział...



Temat: najlepsze ketchupy
Moim zdaniem najlepszy keczup na moją kieszeń to Włocławek. Od paru lat, tzn od
momentu, gdy mężczyzna mojego życia zaczął spożywać ogólnie dostępne pokarmy
kupuję prawie co tydzień litrowy słoik tego specyfiku. Na szczęście mam blisko
rynek, na którym wydatek 5,50 za słój nie zubaża mnie nadto. Oszczędzam na
innych produktach, aby dostarczyć mojemu dziecku codzienną porcję niezbędnego
mu do życia keczupu. Przyprawia nim dosłownie wszystko...



Temat: matylda07 do raportu! :)
hihi, no to mieliście troszkę przygód ale przynajmniej jest co
wspominać, paniętam jak my czekaliśmy już w USC, już już mieliśmy
wchodzić, a okazało się, że nie mamy dowodów przy sobie no to
świadek szybko pobiegł do naszego mieszkania (co za szczęście, że
blisko mieszkamy) po nasze zguby, niestety zamek w drzwiach trzeba
było umieć otwierać, taki chamczyk z niego a że czasu niewiele
było, to świadek... wyważył drzwi ale co zdążył to zdążył
ja też poproszę o zaproszenie na maila




Temat: Holandia - Czechy, znamy już składy zespołów
Przeprowadzam się do Czech
Na szczęście mam blisko :-))) A poważnie to cholernie zazdroszczę "knedlikom"
że mają taką pakę i w sumie cieszę się że nasze pożal się Boże gwiazdy nie
grają w Portugali, jakoś nie widzę ich w tej grupie, zresztą nie widzę ich w
żadnej grupie



Temat: dB, czyli krótka historia hałasu
mój synek (niespełna rok) nienawidzi parków oraz lasów. kiedy idziemy na spacer, musi to być miejsce pełne samochodów lub innych silnikowych maszyn (ewenutalnie mogą być czysto mechaniczne, ale hałaśliwe, tak jak stara taczka)

jak zaśnie przy hałasie samochodów, koparek, kafarów i młotów pneumatycznych, można iść na spacerek do parku (na szczęście jest blisko)

o dziwo w domu zasypia raczej w ciszy



Temat: jestem zdolowana powrotem do pracy
Ja wróciłam do pracy w zeszłym tygodniu,też na 3/4 etatu.Na
szczęście mam blisko pracę i nie muszę tracić czasu na dojazdy.Łatwo
Ci nie będzie.Ja płakałam jak wychodziłam do pracy.Do tej pory
serducho mi pęka i mam wrażenie,że NIGDY nie przyzwyczaję się do
świadomości,że na tyle godzin mam zostawiać mojego synka,szczegónie
jak wrócę na pełny etat.Z moim synkiem zostaje teściowa.Wolałabym
żeby zostawał mój mąż,ale nie ma takiej możliwości.Teściowa stara
się jak może,ale skąd mam wiedzieć jak traktuje Maksa gdy mnie nie
ma?Tylka ja chciałabym zajmować sięmoim synkiem.Może przedstawiłam
Ci dośc ponury obraz powrotu do pracy,ale u mnie to jeszcze
świeże.Co do nawału pokarmu,to fakt,piersi mam w pracy cięzkie i
nabrzmiałe,ale synek je pózżniej opróżnia,więc jest ok.Mój mały też
zasypiał przy cycu,ale okazało się,że bez niego też pięknie
zasypia.Z mojego krótkiego doświdczenia pracującej mamy doradzę Ci
niemartwienie się na zapas.Zobaczysz że będzie dobrze,a tata i synek
poradzą sobie bez Ciebie.Pociesz się,że nie Ty jedna i ostatnia tak
masz.Musimy dać sobie czas,by przyzwyczaić się do nowej sytuacji



Temat: ring
Może to jest kicz – samotny wilk (coś jakby „biały miś”) ale nawet z
perspektywy wierzchołka drzewa widać realny ból i świadomość
przegranej Hermanna.
Oparty przednimi łapami o drzewo.. Wof! Wof! Hrrrr..
"Minął dzień tak, jak to dni mijają. Okrążyłem go i przy pomocy
mojej prymitywnej, skromnej umiejętności życia łagodnie ukręciłem mu
głowę."
Na szczęście jest blisko Hermina, która szarpie go za uszy.
„Niech pan wreszcie zmądrzeje! Ma pan żyć i nauczyć się śmiechu.
Musi pan nauczyć się słuchać tej przeklętej radiowej muzyki życia,
wielbić ją, śmiać się z jej niepotrzebnej wrzawy. Koniec, więcej się
od pana nie żąda.”
Opowiedz mi o kobietach, które widzisz wokół siebie. Jakie są, jak
teraz wyglądają, o czym mówią?




Temat: odkrycie :)
odkrycie :)
Chciałam się z Wami podzielić moim niedawnym odkryciem muzycznym. Na okrągło
słucham (na zmianę z "szczęscie jest blisko"

www.tekstowo.pl/piosenka,oceana,cry_cry.html




Temat: poradźcie...coś słodkiego!
Ha, znam ten głód cukrowy podczas karmienia piersią. Swego czasu to jadłam
słodycze tonami, moje mleko było jak miód:-) Jak mnie dopada taki głód to robię
sobie słodkie kakao, takie bardzo czekoladowe albo kanapkę z dżemem albo biegnę
do sklepu (na szczęście mam blisko) i kupuję parę batonów snikers albo
princepolo a jeszcze kiedyś to robiłam polewę czekoladową taką na ciasta i
zjadałam ją ale nie pamiętam dokładnie jak to sie robiło:masło lub margaryna
(mały kawałek) do tego mleko, kakao i cukier to gęstniało podczas gotowania i
robiła się gęsta masa.



Temat: Europejski Program Rozwoju Turystyki Indywidualnej
to jest oszustwo
Tak tak, piękna historia, szkoda, że dożywotniej renty za takie nieszczęście nie
dostałeś. Ciekawe kiedy was ktoś dopadnie i posadzi tam gdzie jest miejsce, dla
takich naciągaczy.
Co za pech z tym hotelem, kto by pomyślał, że szczęście tak blisko ostatniego
buraka było...
Aż serce się kroi.



Temat: ADHD a leczenie antybiotykami
mtmonika napisała:

> Czy wasi chłopcy nosza getry lub kalesony, bo ja
> za nic w świecie nie umiem tego wymóc na nim

Mój w _żadnym_ wypadku nie ubierze, twierdzi, że jest mu niewygodnie. Osobiście
nie trawię np. rajstop pod spodniami bo... też mi jest niewygodnie ;-) Wolę
marznąć. Dlatego nie zmuszam, żeby nosił. Na sanki ubiera po prostu
nieprzemakalne spodnie podszyte polarem. Do szkoły chodzi w normalnych
spodniach (sztruksowe) nawet w największe mrozy. Na szczęście ma blisko.

Pozdrowienia
Iwona




Temat: przeczytajcie,proszę-ku przestrodze
Jak czytałam tutaj o różnych wypadkach to liczyłam że mi się to nie zdarzy. I
oto wczoraj. Wyjaśniam -mamy samochód służbowy, normalnie corollkę ale przez
ostatnie dwa tygodnie wyjątkowo avensisa. Wracamy od moich rodziców.
Zaparkowalismy pod blokiem. Jest tam wąski parking. Wysiadamy z samochodu i
nagle podjechał inny samochód. Aby go przepuścić przesunęliśmy się z mążem
domykając drzwi. I nagle zamek elektruczny zaskoczył i zablokował wszystkie
drzwi. A w samochodzie moje śpiące ośmiomiesięczne dziecko - na szczęście
spało. Na początku nie wierzyłam że mogliśmy zrobić coś tak głupiego .Całe
szczęście że mój mąż nosi telefon w spodniach. Bo klucze do mieszkania, mój
tel., moja torba i wszystko było zamknięte w samochodzie. On za telefon i
dzwoni do swoich rodziców - na szczęście mieszkają blisko, ja biegiem do
szwagra po młotek aby wrazie jak sie Zuzana obudzi i zacznie płakać to bić
szybę.A w między czasie się alarm włączył bo szarpaliśmy za drzwi i nie
mogliśmy wyłaczyć - bo kluczyki w stacyjce. Wyło około minuty - ale się nie
obudziła Pomoc z serwisu powiedziała że postarająsię przyjechać jak
najszybciej (około 1/2h) ale na szczęście ojciec meża przyjechał ze
śrubokrętem, drutem od żaluzji i otworzył okno Ale ja w międzyczasie miała
około siedem zawałów serca. Dziecko obudziło się dopiero w domu przy
rozbieraniu. A ja osiwiałam!!!!! Nikomu nie życzę takich przygód.




Temat: Czy Polakom grozi terror ludzi starych?
Prawda jest taka,juz niedlugo bedziemy starzy, niedolezni,samotni. Nie
unikniemy tego.
Kto bedzie mial szczescie mieszkac blisko rodziny lub dzieci,ktore beda chcialy
zajac sie stara matka nie musi sie martwic.
Reszta nieszczesnikow powinna juz teraz pomyslec o miejscu z opieka na starosc.
Przestanmy wreszcie demonizowac domy starcow i powtarzac w kolko powiedzenie o
starych drzewach. Czasy sie zmienily. Zanikaja rodziny wielopokoleniowe
mieszkajace razem. Kto ma sie nami opiekowac na starosc?
Panstwo powinno juz teraz myslec o nadciagajacej fali ludzi starych. Zaczynaja
powstawac w Polsce luksusowe ,prywatne domy starcow dla bogatych. Biedni musza
narazie radzic sobie sami lub liczyc na rodzine.
Wiem juz teraz ,ze kiedy bede niedolezna i chora ,zamieszkam w osrodku dla
starych ludzi bo takie sa koleje losu. Mam szczescie ,ze tu w Holandii sa
osrodki zarowno dla bogatych i biednych, znajdzie sie wiec cos i dla mnie.
Mam jeszcze inne wyjscie - eutanazje. To nie zart,rozwazam i te mozliwosc.




Temat: Włosy dęba stają
To ja też dorzucę swoje, aczkolwiek teraz raczej nie narzekam, może
dlatego że konsultacje mam gratis u dobrego znajomego.

Rzecz miała miejsce, gdy miałam lat czternaście i podpadałam już pod
przychodnię dla dorosłych. Z rana dostałam temperatury, sraczki i
wymiotów. Dowlokłam się do przychodni, tam szanowny doktor nawet
mnie nie osłuchał, tylko wypisał receptę po pięciominutowym
wywiadzie. Z przychodni dowlokłam się do domu, na szczęście nie
wykupiłam po drodze leków. Na szczęście - bo to były silne leki
uspokajające, a przepisana dawka odpowiadała wielkiemu, dobrze
zbudowanemu chłopu, a nie filigranowej dziewczynce. W domu zrobiło
mi się słabo, tempa była ponad 40*C. Zadzwoniłam do mamy do pracy,
na szczęście pracowała blisko. Mama wezwała pogotowie, bo sraczka i
wymioty się nasiliły, tempa nie spadała. Lekarz pogotowia za głowę
się złapał jak zobaczył receptę, powiedział że gdybym te leki zażyła
w takim stanie byłoby ze mną baaaardzo źle. Po wszystkim matka
złożyła skargę w przychodni, ale w międzyczasie doktor - konował
zszedł na zawał.



Temat: kiedy ściągać mleko???????????????
Hej. Też ostatnio byłam na weselu i tak jak Ty mam problemy ze sciągnieciem
mleka. Czasami wydaje mi sie ze w ogole go nie mam ale maly ladnie przybiera na
wadze, głodny nie chodzi więc tak nie jest. Ale do rzeczy - zaczęłam ściągac
pare dni wczesniej i zamrazac. Najlepiej w czasie gdy dziecko spi np juz
godzinke i wiesz ze jeszcze troche pospi. Albo w nocy, niestety trzeba sie
troche pomęczyc. Aha i musisz sie liczyc z tym ze w czasie wesela bedziesz
musiala sciagnac pokarm. Ja cale szczescie mialam blisko do domu i podjechalam
zeby sciagnac. Dobrej zabawy



Temat: Brzydka i zadbana.
Ja tez uwielbiam dni kiedy nikt nie zwraca na mnie uwagi i spokojnie
moge przespacerowac sie przez miasto.Teraz na moje szczescie pracuje
blisko domu,ale kiedys dojezdzałam do innego miasta i to był
koszmar.Kazde wyjscie z domu to była tragedia,dostawałam od razu
uczulenia-piekła mnie cała twarz,robiłam sie czerwona jak burak.Na
moje nieszczescie jezdziłam do pracy w takich godzinach jak młodziez
szkolna,wiec mozecie sobie wyobrazic co sie działo w tm autobusie-
wysmiewanie sie ze mnie było na porzadku dziennym-ja po prostu
doznawałam paralizu,nie miałam odwagi sie poruszyc.Na szczescie
teraz jest juz lepiej bo rzeczywiscie,przestałam troche mniej
zwracac uwagi na to wszystko co sie wokoł mnie dzieje,a poza tym
jestem juz troche ,ze sie tak wyraze,wiekowa i gownazeria tez zwraca
na mnie mniejsza uwage.W kazdym badz razie to co przeszłam to horror
i doskonale rozumiem co przezywacie.Mimo wszystko i tak uwazam ,ze
po deszczu zawsze przychodzi słonce.Tak wiec kobitki trzymajcie
sie,do nas tez kiedys usmiechnie sie słonce.Pozdrowionka



Temat: Kto do Reemyvery 23.09 z Poznania??
Bylam w reemyvera beach na początku września.
Plusem jest niewątpliwie plaża i rafka znajdująca sie niedalego.. spacerkiem w
wodzie po kolana albo do pasa (w zależności od przypływu)
:)
Z pokojami różnie bywa czasem trafi się fajny a czasem trzeba go zmienić bo np.
pleśń nachodzi na drzwi itp.
Woda ciepła w kranie jest żółta i to bardzo u wszystkich. Całe szczeście ich
zimna woda jest letnia i można sie w niej kąpać , także bez stresu ;). Trzeba
przywyknać.
Jedzenie może być. JEdnak po 2ch tygodniach tęskni się za kiełbaską z grilla i
zmieniaczkami :D.
Basen może i fajny ale cholernie brudny. Załozylam okularki zobaczylam pod
wode , tragedia. Jak mozna nie wymieniac wody w basenie.
Cale szczescie morze blisko i basen nie byl mi potrzeny :)

pozdrawiam.




Temat: 27 LUTY 2004
My, na szczęście mamy blisko na groby obu stron. Byliśmy już na kilku w
niedzielę, dziś oczywiście też wpadniemy.
Asia, z moim meżem jest tak, jak z Twoim chłopem. Śpi do 10 z minutami, potem
długo dochodzi do siebie Antka pora snu jest ok. 14, ale w weekendy
zazwyczaj się trochę przesuwa, więc też środek dnia będziemy mieli zablokowany.
Na 16.00, Macka rodzice zapraszają na obiad, ale my im tłumaczymy, że
przyjdziemy wtedy, kiedy Antek wstanie. Trochę się obrazili, ale nie mam
zamiaru się pod nich naginać. Jeśli pojedziemy na groby przed spaniem, to on
uśnie na pewno dopiero ok. 15-16 a wtedy prześpi rodzinny obiadek.
Nic, tylko się rozdwoić.
Pozdrawiam




Temat: Luty 2003- Druga część:-))
No, u nas mgła cały czas robi nieasamowity nastrój. Jak mieszkałam z rodzicami,
mój tata mawiał w takie dni, że Pałac Kultury ukradli - nasze okna wychodziły
właśnie na PKiN, jak nie było go widać, oznaczało to naprawdę duże zamglenie,
ale zdarzało się to rzadko, w końcu Warszawa to nie Londyn.

Ja też nie mogę się doczekać kiedy zainaugurujemy sezon rowerowy. W zeszłyam
roku Wookie był niekłopotliwym pasażerem, nie robił awantur i pogodził się z
koniecznością noszenia kasku. Zobaczymy jak będzie w tym roku. Ja w ogóle
uwielbiam jeżdzić na rowerze, kiedyś byłam zapaloną rowerzystką, w każdy prawie
weekend jeździłam na naprawdę długie wycieczki: 80-120 km dziennnie to była dla
nas norma. Tego mi najbardziej brakowało jak się urodziła Natala: drastycznie
ograniczyłam dystanse, a przede wszystkim trasy, bo z dzieckiem przeciez nie
będę jeździć po szosie. Na szczęście mamy blisko Las Kabacki, a on poszatkowany
jest ścieżkami jak szachownica, przez pół dnia można nie wyjeżdżać z lasu.

Życzę wszystkim zdrowych i spokojnych świąt. Mokrego dyngusa i miłej atmosfery.
Pozdr. Agata




Temat: Info o Agrze
byłem jeden dzień i jedną noc, ogólnie chaos, brud, sporo jednodniowych
turystów. na szczęście masz blisko do delhi, by pobyć trochę w 'zachodniej
cywilizacji'. przez kilka miesięcy mieszkałem pod delhi (ok 40kms) i cenię sobie
to, że na weekend mogłem wyskoczyć do centrum delhi :) powodzenia



Temat: Irański pilot samolotu zginął podczas szkolenia..
Panie / Pani werw - chętnie, naprawdę chetnie. Zaraz jak tylko znajde możliwość
zostania przy tym urządzeniu na dłużej niż pół godziny. Na szczęście weekend
blisko

werw napisała:

> miałeś do czyniena z muzułmanami poddanymi procesowi asymilacji,
> wyizolowanymi
> > w gettcie. Ja z kolei mam kilkaset stron spostrzeżeń z perspektywy człowie
> ka
> > zanurzonego w ich świat. Różnica jest zasadnicza: ja wiem z kim mamy do
> > czynienia, Ty masz obraz moim zdaniem zniekształcony. To ten bagaż m.in. m
> nie
> > określa.
>
>
> Jest Pan zatem w posiadaniu rzeczy, patrzac z polskiej perspektywy,
> fascynującej i unikalnej: wiedzy. Czy byłby Pan skłonny podzielić się swoimi
> spostrzeżeniami?




Temat: Jak rozmawiac z dyrekcja?
a_cynamonka napisała:

> pamiętam też, że kiedyś etat nauczycielski wynosił 36 godzin dydaktycznych.

DYDAKTYCZNYCH? Kiedy tak było? Pamiętam, że kiedyś było to 26 godzin w szk.
podst., ale 36-godzinnego pensum nie pamietają chyba najstarsi górale.

A
> jednak wolę, że siedziała w domu i w każdej chwili mogłam do niej podejsć i o
> coś zapytać, niż miałaby na przykład pracować w szpitalu na zmiany, dyżury
nocn
> e
> itp...

Przyznaj, nie ma tak znowu wielu zawodów wymagających pracy w godzinach nocnych.

>W wakacje nie musiała zatrudniać niani tylko chodziła ze mną na plażę :)

No to miałaś szczęście mieszkać blisko plaży, kto takiego szczęścia nie miał,
na ogół z pensji nauczycielskiej nie mógł sobie pozwolić na wyjazd poza miejsce
stałego zamieszkania.

> w ciągu roku szkolnego
> odbierała mnie z przedszkola bardzo wcześnie w porównaniu z innymi dziećmi,
> które tkwiły tam do 17, itd itd....

Widocznie nie trafiła jej się klasa "drugozmianowa"

Osobiście widzę wiele zalet tego zawodu, ale jego dobre strony to raczej
konieczność stałego dokształcania się (tak! pozwala nam to odsunąć moment
skapcanienia na później) i niezaprzeczalna satysfakcja z wykonywania tej
właśnie pracy (trudno ją chyba porównać do satysfakcji z działalności
urzędniczo-biurowej), a nie dużo wolnego czasu.




Temat: Bliżej do podwyżki składek ZUS dla przedsiębiorców
Co to jest za dochód 2200 zł!! Niecałe 400 euro...
...przy takim dochodzie w zach. Europie przysługuje (należy się obligatoryjnie )
pomoc Państwa. Do jakich szkół chodzili ci ministrowie. Tu już nawet leczyć się
nie da tych przypadków. Są bardzo proste rozwiązania ale TEMU RZĄDOWI nawet ich
nie podpowiem bo i tak nie zrozumieją. ZLIKWIDUJĘ FIRMĘ A PŁACIĆ ŁOBUZOM NIE
BĘDĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pRACOWNICY PÓJDĄ NA GARNUSZEK pAŃSTWA A JA
WYJEŻDŻAM.!!!!!!!!! Na szczęście wybory blisko. Dzierżyński wróć masz
robotę!!!!!!!!



Temat: swatanie
ja byłam swatana w baaaaaardzo wczesnej młodości przez rodziców
tak się złożyło, że większość znajmomych moich rodziców miało synów w moim
wieku lub ździebko starszych, no i wszyscy swatali
jak się to skończyło?
jeden kandydat nawet był chętny, ale nic nie wyszło, bo w zasadzie
wychowywaliśmy się razem i raczej uważałam go za brata a nie kandydata na męża
no to biedak się obraził i teraz mieszka za oceanem, ma rodzinę, fajną żonę i
super dzieci, ale nadal jest obrażony
z drugim było nawet wesoło...
mieliśmy chyba po 15 lat jak nas rodzinki swatały
swoje gusta i zainteresowania jednak umieściliśmy gdzie indziej, ale za to
super się dogadywaliśmy... żeby rodzinki się odwaliły, a my mieli spokój,
regularnie się umawialiśmy oficjalnie, potem spotykaliśmy się(na szczęście
mieszkaliśmy blisko siebie) ustalaliśmy zeznania i każde leciało na swoją
randkę ))




Temat: Co zrobic w sprawie szkoly, ale troszke inaczej ;)
vierablu napisała:

> > Szkola z IB bylaby ciekawa alternatywa, bo do takiej wlasnie chodzily
> > dzieciaki. Niestety w naszej okolicy jedyna taka szkola jest dosc daleko,
>
> Wiem o jednej z amerykanskich szkol w Londynie, ze dzieci sa do niej dowozone
> minibusami. Moze wiec warto zapytac.

Do typowo amerykanskiej szkoly nie chcemy dzieci posylac, bo mamy w planach za
jakis czas kolejna przeprowadzke, tym razem na Daleki Wschod, a tam jednak
wybor szkol angielskich jest o niebo wiekszy niz amerykanskich.
Zreszta mieszkac w Anglii i starannie unikac brytyjskiego systemu nauczania
wydaje mi sie dosc pretensjonalne ;)

A mowiac, a raczej piszac, powaznie, to mielismy to szczescie mieszkac blisko
szkoly w Polsce i tylko z przerazeniem obserwowac doswiadczenia dzieci i ich
rodzicow zwiazane z dlugim dojazdem do szkoly. To jest jednak szaaalenie
meczace bez wzgledu na to, czy rodzice robia za transport, czy tez odbywa sie
to transportem szkolnym (taki zapewniala nasza szkola). Dochodza tez wazne w
tym wieku kwestie dostepnosci towarzyskiej po szkole.
Wlasnie dlatego tak zalezy nam na przyzwoitej szkole w poblizu.
f.




Temat: SIERPIEŃ 2004
no to sie dorwałam do kompa , poki chłopa nie ma, ale bedzie krótko.
Ramoto - pytasz co z zasypianiem, różnie to bywało w ostatnich dniach....
wczoraj byłam sama w domku wiec odważyłam sie na metode "usnij wreszcie" ael
jest to ogromna katorga moim zdaniem a nie metoda, 50 min. płaczu i pawelek
spocony w końcu padł, ale wcale mi sie to niepodobalo
myśle ze zrezygnuje z tych książkowych metod i pozostane przy cycu, bo tak
naprawde to co mi przeszkadza że moje Szczęscie zasypia blisko mnie, czując
moje ciepło, a ja uwielbiam na niego patrzec jak ciągnie cyca.gdybym żyła bez
TV i internetu to wcale bym nie sądziła ze moge go usypiac inaczej, bo do tej
pory było nam rewelacyjnie z tym usypianiem przy cycu,Pawełek zawsze dawał sie
uspić.wieć po co to zmieniac?
choc nie powiem NIE innym sposobom, dzis np. padł przy lataniu samolotem i
wtedy położyłam go na brzusiu.
to na tyle tematu usypiania
dziewczyny doradźcie jaki fotelik samochodowy kupić, bo jeszcze takowego nie
mamy.
dobrze ze nie kupilismy takiego 0-13kg, bo Pawełek śmiga ze hohohoh
teraz mysle o takim 9-18 co by dluzej posłużył.
Poprosze oblatane mamusie w tej sprawie o opinię, jakiej firmy, jakie powinien
miec funkcje, moze jakies stronki internetowe proucentów, sklepów...?
dodam tylko że mamy niewielki budżet na ten fotelik
buziaczki
Aga