Wyświetlono posty znalezione dla słów: szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej





Temat: Cetelem Bank, ktoś słyszał?
Witam! Czytam wasze opinię i zgodzę się co do obsługi Banku. Zero przygotowania,
zero znajomości prawa bankowego, Kodeksu handlowego, postępowania
administracyjnego. Pozatym odwołania w tym banku trwają ponad 1,5 miesiąca - tak
było w moim przypadku. Nie wiedziałem, że rezygnajca z dobrowolnego
ubezpieczenia karty (z której i tak nie korzystam) jest u nich rozpatrywana jako
reklamacja (cytat z maila).... "Zapis dotyczący rozpatrywania reklamacji
znajdzie Pan w "Regulaminie udzielania przez Cetelem Bank S.A. przy współpracy z
EURO-net Sp. z o.o. kredytów odnawialnych oraz wydawania i korzystania z kart
kredytowych EURO MasterCard" §10 pkt. 3."
Szczerze mówiąc powaliło mnie to na .... ziemię. Przecież rezygnuje z
"dobrowolnego" ubezpieczenia karty, a nie reklamauje usługę (wg. słownika
Reklamacja* – żądanie klienta kierowanym do sprzedawcy lub wykonawcy usługi,
pozostającym w związku z niezadowalającą jakością towaru lub usługi- przede
wszystkim żądanie wymiany, naprawy towaru lub poprawienia usługi, jak również
żądanie zwrotu pieniędzy za towar lub usługę, bądź obniżenia ceny.

Sprawy reklamacji normowane są aktualnie przede wszystkim przez przepisy Kodeksu
cywilnego oraz- w zakresie sprzedaży konsumenckiej- przez przepisy Ustawy z dnia
27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie
Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 r., Nr 141, poz. 1176).

Zgodnie właśnie z ww. ustawą, skoro się już się oni upierają na słowie
"reklamacja", termin rozpatrywania reklamacji wynosi 14 dni

Z tego co mi się wydaje regulamin musi być zgodny z obowiązującymi w Polsce
przepisami i normatywami prawnymi.
Wydaję mi się, że w tym Banku pracują uczniowie dawnych ZSZ, bo z ich wypowiedzi
tak wynika.
Pozdrawiam i tak na marginesie wy podpisujecie umowy, więc to wy decydujecie się
na współpracę lub katorgę (tak jak w moim przypadku z Cetelem).
Szczerze mówiąc nie polecam zakupów na raty (wiadomo, że wciskają w nie
"dobrowolne" ubezpieczenie, ani korzystania z kart tego banku (najdroższa karta
kredytowa).



Temat: Gwarancja a zdjęcie blokady SIM
Jeśli w sposób nieautoryzowany ingerował Pan (czy powodował ingerencję) w
oprogramowanie urządzenia, a zatem w jego integralną część, to nie dziwne, że
gwarant, zgodnie z warunkami umowy gwarancyjnej, skonstatował, iż nie wywiązał
się Pan z warunków owej umowy. Umowa gwarancyjna, której stroną jest Nokia
Poland (a nie operator czy sprzedawca) przewiduje, że gwarancja zostanie
cofnięta w przypadku nieautoryzowanej ingerencji w sprzęt.

> Co w tej sytuacji powinienem zrobić?

Kupić sobie nowy telefon.

> Drugie ze wspomnianych orzeczeń dotyczyło utraty praw do serwisu gwarancyjnego
> po usunięciu blokady SIM. Pozew w tej sprawie wniósł przeciwko Polkomtelowi
> powiatowy rzecznik praw konsumentów w Poznaniu.
> Sąd zgodził się z rzecznikiem co do tego, że choć warunki gwarancji może
> prawie dowolnie określać umowa konsumenta z producentem, to uprawnień z tytułu
> niezgodności towaru nie wolno wyłączać ani ograniczać. Sprzedawca ma
> oczywiście prawo nie uznać reklamacji takiej usterki, która powstała w wyniku
> nieautoryzowanego ściągnięcia blokady SIM, ale samo ściągnięcie blokady, nie
> oznacza utraty prawa do naprawy innych usterek.

Cytowany przez Pana fragment chyba wszystko wyjaśnia. Sąd orzekł, że "warunki
gwarancji może prawie dowolnie określać umowa konsumenta z producentem",
natomiast w ocenie sądu np. ingerencja w oprogramowanie nie wyłącza
odpowiedzialności sprzedawcy na zasadzie Ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej w sytuacji gdy niezgodność dotyczy np. wyświetlacza.

Krótko mówiąc: jeśli spowodował Pan uszkodzenia sprzętu w sferze jego
oprogramowania i rości sobie z tego tytułu jakieś pretensje do sprzedawcy i/lub
gwaranta, to są to pretensje nieuzasadnione.





Temat: domniemanie prawne a reklamacja butów!
Zgodnie z powołaną przez Pana ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej domniemywa się, iż jeżeli niezgodność ujawni się w terminie 6
miesięcy od daty zakupu, to znaczy, iż niezgodność ta tkwiła w rzeczy w chwili
sprzedaży. Oznacza to, iż obowiązki dowodowe w tym okresie nie spoczywają na
konsumecie, lecz na sprzedawcy. Jeżeli sprzedawca chce się uwolnić od
odpowiedzialności, musi udowonić, iż w chwili zakupu buty były zgodne z umową.
Przepisy nie wymagają, aby dowód taki został przeprowadzony przez rzeczoznawcę,
producenta, itp.
Z przedstawionego przez Pana opisu wynika, iż zachownie sprzedawcy było
nielogiczne, gdyż nie uznając Pana reklamacji, dokonał na swój koszt naprawy
obuwia. Przepisy, a także logika nakazują inne postępowanie. Jeżeli towar był
zgodny z umową (tylko konsument go popsuł), to na sprzedawcy nie spoczywa
obowiązek jego naprawy lub wymiany. Naprawa towaru w takiej sytuacji oznaczać
może tylko, iż sprzedawca uznaje reklamację za zasadną, ale nie zgadza się co
do sposobu usunięcia niezgodności, ale to już inna kwestia. Jeżeli towar był
niezgodny z umową, to według wyboru konsumenta sprzedawca powinien go naprawić
lub wymienić. O sposbie doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową
decyduje konsument. Swoboda konsumenta jest ograniczona tylko wtedy, gdy
wybrany przez niego sposób okazałby się niemożliwy (konsument nabył ostatnią
parę butów określonego rodzaju) lub nadmiernie kosztowny dla sprzedawcy.
W obecnej sytuacji ma Pan dwie możliwości postępowania - albo zmierzać w
kierunku ugody, albo konfrontacji. W celu ugodowego zakończenia sporu proponuję
wystąpić do sprzedacwy z propozycją rozstrzygnięcia sprawy przez konsumencki
sąd polubowny, który działa przy Inspekcji Handlowej. W drugim przypadku może
Pan od umowy odstąpić i zażądać zwrotu pieniędzy, gdyż sprzedawca nie
doprowadził towaru do stanu zgodności z umową w odpowiednim czasie. Jeżeli
sprzedawca dobrowolnie nie zwróci pieniędzy, będzie Pan musiał dochodzić
zapłaty na drodze postępowania sądowego przed sądem powszechnym lub oddać
sprawę pod rozstrzygnięcie konsumenckiego sądu polubownego.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk



Temat: Aparat cyfrowy i miesiąc w naprawie
Poruszony przez Pana problem przeciągającej się naprawy sprzętu jest niestety
dość typowym zjawiskiem na naszym rynku. Z punktu widzenia konsumenta problem
ten jest tym bardziej dotkliwy, iż konsument właściwie czuje się bezradny, gdy
sprzedawca odpowiada, iż to nie jego wina, tylko serwisu, że trzeba sprowadzić
jakąś część, itd.
O tym czego konsument może domagać się w przypadku reklamacji towaru decyduje
przede wszystkim okoliczność, na jakiej podstawie prawnej domaga się naprawy,
wymiany, itd. Zwykle konsument ma do dyspozycji dwa różne narzędzia prawne i to
od niego zależy, z którego skorzysta. Wybór konsumenta jest oczywiście wiążący
dla drugiej strony.
Przede wszystkim w przypadku każdej umowy sprzedaży zawieranej z konsumentem za
jakość rzeczy (zgodność towaru z umową) odpowiada sprzedawca i nie może on od
tej odpowiedzialności się uwolnić, twierdząc, że odpowiada producent,
hurtownik, importer, itd. Odpowiedzialność ta uregulowana jest w ustawie z dnia
27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz.U. nr
141, poz. 1176 z późn.zm.). Przepisy te stanowią, iż sprzedawca ma obowiązek
ustosunkować się do reklamacji w terminie 14 dni. Jeżeli tego nie uczyni, to
uważa się, że roszczenia konsumenta uznał za uzasadnione. Od ustosunkowania się
do reklamacji należy odróżnić termin dokonania naprawy lub wymiany rzeczy. W
tym zakresie przepisy stanowią, że naprawa lub wymiana powinny być dokonane w
odpowiednim czasie, tj. biorąc pod uwagę rodzaj towaru i cel jego nabycia. W
przypadku przekroczenia tego terminu konsument może od umowy odstąpić (jeśli
niezgodność z umową jest istotna) lub żądać onbiżenia ceny (jeśli niezgodność z
umową jest nieistotna).
Drugą podstawą odpowiedzialności może być gwarancja. W tym przypadku odpowiada
gwarant, którym może być producent, importer, sprzedawca, itd. Jeśli konsument
zdecyduje się na dochodzenie odpowiedzialności z tytułu gwarancji, to podmiotem
odpowiedzialnym jest gwarant, który równocześnie decyduje o sposobie usunięcia
usterki.
Dość złożoną sprawą jest w tym przypadku przekroczenie przez gwaranta terminów
naprawy rzeczy. Jeśli umowa gwarancyjna nie zawiera w tej kwestii żadnych
postanowień, to konsument może odstąpić od dokonywania napraw gwarancyjnych i
wystąpić do sprzedawcy z roszczeniem na podstwie przepisów powołanej wyżej
ustawy.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk




Temat: Buty
Biuro jest czynne od poniedziałku do piątku; w poniedziałek i czwartek od godz.
8.00 do 17.00, a w pozostałe dni od 7.30 do 15.30. Pomoc prawna świadczona jest
bezpłatnie. Biuro miesci się na ul. Wierzbięcice 45, tel. 833 19 51.
Pisząc, że Pani żądanie zostało uznane bez względu na zawartość przesyłki,
miałem na myśli okoliczność, że sprzedawca nie ustosunkował się do Pani żądania
w terminie 14 dni. Założyłem, że składając reklamację domagała się Pani albo
naprawy albo wymiany. Zgodnie z przepisami ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej sprzedawca ma obowiązek ustosunkować się do żądania
konsumenta (chodzi o żądanie naprawy albo wymiany) w terminie 14 dni. Po
bezskutecznym upływie tego terminu uważa się, że żądanie konsumenta zostało
uznane przez sprzedawcę. Nie ma zatem znaczenia jakie stanowisko zajmie
sprzedawca po upływie tego terminu. Może stwierdzić, że zamiast wymiany dokona
naprawy, albo że reklamacji nie uznaje w ogóle. Stwierdzenie takie pozbawione
jest jednak doniosłości prawnej. Należy je potraktować tak, jakby go nie było
wcale.
Jeżeli zatem w Pani sprawie sprzedawca nie zdążył wypowiedzieć się w terminie
14 dni, to oznacza, że Pani żądanie jest już wiążące dla sprzedawcy, a
sprzedawca nie może już postąpić inaczej.
Jeżeli domagała się Pani wymiany, to naprawione buty nie czynią zadość temu
żądaniu. Niechlujna naprawa również nie oznacza doprowadzenia butów do
zgoidności z umową. Biorąc pod uwagę długi czas bezskutecznego doprowadzania
towaru do zgodności z umową, proponuję złożyć sprzedawcy oświadczenie o
odstąpinie od umowy z żądaniem zwrotu pieniędzy.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk



Temat: wyrok sądu a wybrany tryb postępowania
art. 201 kpc
Sąd rozpoznał sprawę w trybie postępowania uproszczonego i nie wziął
pod uwagę, że żądam odszkodowania z art. 471 kc, tylko stwierdził,
że moje roszczenie wygasło na podsatwie ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej, która wyłącza jako przepisy
szczególne roszczenia z tytułu RĘKOJMII!!! (? skąd o rękojmii jak ja
nic w pozwie o rękojmii nie pisałam.

Sąd dalej stwierdził, że sprzedawca odpowiada przez dwa lata od daty
wydania towaru na podstawie w/w ustawy. Ja to wiem, ale moje
roszczenie oparłam na podstawie art. 471 kc, gdzie znalazłam wyroki
SN, że jeżeli sa spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności z
w/w art., to można kierować roszczenia do sprzedawcy towaru nawet po
upływie dwóch lat od daty zakupu.

Mam pytanie:
poniewaz z uzasadnienia wyroku nie wynika wprost, że tryb
postepowania był niewłaściwy, ale wnioskuję, że pomyłkowo wybrałam
tryb uproszczony zamiast zwykłego, dlatego, że sąd nie rozpatrzył
wogóle tej podstawy prawnej z art. 471 kc, a rękojmi i niezgodności
towaru z umową, czy:

SĄD NIEJAKO Z URZĘDU POWINIEN ZGODNIE Z ART. 201 KPC ZBADAĆ W JAKIM
TRYBIE SPRAWA POWINNA BYC ROZPOZNANA? Pytam tak, bo sąd rozpatrzył w
trybie, w którym był sporządzony przeze mnie pozew, ale sąd nie
wniknał dalej w treść mojego roszczenia czyli nie wziął pod uwagę
mojej podstawy prawnej, tylko przyjął opinię pozwanego, że według
niego sprawa sie przedawniła.

Nie jestem profesjonalistką (adwokatem itp.) i chyba zgodnie z art.
201 kpc sąd powinien z urzędu "poprawić" takie pomyłki konsumentów?

Prosze tylko o komentarz do art. 201 kpc w opisanej przeze mnie
sprawie, bo nigdzie nie mogę znaleźć podobnej sytuacji.

Pozdrawiam
A.



Temat: Junkers Ariston 10AE- wam tez sie psuje ?
Też mam problem z tym piecem. W moim przypadku jest jeszcze gorzej - piec się
sam włączył podczas mojej nieobecności, a następnie spalił, mimo że posiada (?)
kilka zabezpieczeń. Piec był nowy - użytkowałem go dopiero od 6 tygodni.
Zalałem sąsiada z dołu, a sąsiad wezwał gazownie, gdy poczuł gaz.
Firma Merloni - Ariston, od września wyjaśnia co było przyczyną awarii - nie
chcą się przyznać, że to wina pieca. Montaż był dokonany przez fachowca z
uprawnieniami, który podpisał się na gwarancji.
Firma dostarczyła na czas wyjaśniania piec zastępczy, ale i ten nie jest
lepszy - buczy, kapie z niego woda, syczy z wnętrza.
I tak dzwonię i ślę pisma od miesięcy, żeby dostarczyli sprawny piec.
Niestety wezwałem serwis producenta, zamiast udać się do sprzedawcy i skrzystać
z praw jakie przysługują z ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej (Dz. U. Nr 141 z 2002 r., poz. 1176),
www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1176.htm
Nabywca może skorzystać albo z gwarancji - na warunkach podyktowanych przez
producenta i w okresie czasu wyznaczonym przez producenta, albo na podstawie
ww. ustawy, czyli z niezgodności towaru z umową (dawniej rękojmia) - w ciągu 2
lat od nabycia towaru - art. 10 ust.1.
Prawa z gwarancji nie wyłączają praw z ustawy - art. 13 ust.4.
Dlatego jeśli skończyła Ci się gwarancja możesz skorzystać z tej ustawy.
Sprzedawca ma obowiązek w ciągu 14 dni rozpatrzyć reklamację.
Też miałem skrupuły iść z usterką do sprzedawcy, bo co jest winien, że piec był
felerny i skorzystałem z gwarancji, czego do tej pory żałuję. Ale od sprzedawcy
możesz żądać więcej niż korzystając z gwarancji.
Jeśli sprzedawca nie chce przyjąć reklamacji wyślij mu pocztą pismo. Możesz je
napisać samemu, lub skorzystać z pomocy Federacji Konsumentów lub PIHu.



Temat: Ciekawa klauzula w opisach aukcji - czy legalna?
Nie ma w przepisach prawa EU takiej klauzuli. Poza tym jest ona niezgodna z
prawem, gdyż wprowadza konsumentów w błąd co do odpowiedzialności sprzedawcy.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami o zakresie odpowiedzialności decyduje
status prawny sprzedawcy (przedsiębiorca lub osoba fizyczna nie prowadząca
działalności gospodarczej), kupującego (konsument, przedsiębiorca), przedmiot
transakcji (rzeczy ruchome, nieruchomości, prawa), sposób zawarcia umowy
(oferta, licytacja) i inne.
W opisanym przykładzie istotne jest odróżnienie sprzedaży dokonanej przez
przedsiębiorcę w zakresie swojej działalności i osobę prywatną przy założeniu,
że towar nabywa konsument. W pierwszym przypadku odpowiedzialność sprzedawcy
wynika z przepisów ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.
Sprzedawca odpowiada z tytułu niezgodności towaru z umową. Jest to
odpowiedzialność ustawowa, której sprzedawca nie może ograniczyć jakimkolwiek
oświadczeniem. Odpowiedzialność dotyczy rzeczy nowych i używanych. Na podstawie
powołanej ustawy w przypadku wystąpienia niezgodności towaru z umową konsument
może domagać się naprawy, wymiany, od umowy odstąpić lub domagać się obniżenia
ceny. Ponieważ umowy zawiarane za pośrenictwem internetu są umowami zawieranymi
na odległość, konsument może zgodnie z przepisami ustawy o ochronie niektórych
praw konsumentów odstąpić od umowy w terminie 10 dni od odnia otrzymania towaru
(prawo do odstąpienia nie dotyczy umów zawieranych w drodze licytacji).
Jeżeli sprzedającym jest osoba prywatna, to jej odpowiedzialność wynika z
przepisów o rękojmi - art. 556 k.c. i następne. Ograniczenie lub wyłączenie
odpowiedzialności z tytułu rękojmi w umowach z udziałem konsumentów jest
bezskuteczne. Odpowiedzialność z tytułu rękojmi dotyczy rzeczy nowych i
używanych.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk



Temat: domniemanie prawne a reklamacja butów!
domniemanie prawne a reklamacja butów!
Witam
Kupiłem buty dla dziecka i już po miesiącu od daty zakupu popękały wierzchy
bucików i pokrzywiło podeszwy. Sprzedawca przyjął reklamację i naprawił buty.
Moim zdaniem naprawione buty nie nadają się do chodzenia z powodu
pokrzywionych podeszw (małe dziecko nabawiłoby się pewnie jakiejś wady
rozwojowej stóp). Złożyłem ponownie reklamację i zażądałem wymiany butów na
nowe. Sprzedawca odmówił i napisał, że reklamacji nie podlega wada butów
wynikająca przez suszenie butów bez prawideł. Poradziłem się telefonicznie
naszego rzecznika konsumentów i on powiedział mi o domniemaniu prawnym w
ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, zgodnie z którym,
gdy niezgodność z umową wystąpi do 6 miesięcy od daty sprzedaży, to ciężar
dowodowy spoczywa na sprzedawcy.
Sprzedawca butów napisał sam opinię i stwierdził, że jak się z nią nie
zgadzam, to mam powołać swojego rzeczoznawcę. Ale dlaczego ma to robić
konsument, gdy jest to domniemanie prawne.
Ja to zrozumiałem tak, że sprzedawca chcąc się uwolnić od roszczenia klienta,
musi sam powołać rzeczoznawcę na swój koszt żeby uwolnić się od mojego
żądania.
Proszę o Pana opinię w sprawie tego domniemania prawnego i czy mogę prosić o
przeprowadzenie kontroli Inspekcję Handlową w tym sklepie co do załatwiania
reklamacji na niekorzyść konsumentów (już trzy moje znajome są potraktowane w
taki sposób przez tego właściciela sklepu obuwniczego)?!
Proszę o wyjaśnienie tego problemu. Buty nie przedstawiają dużej wartości,
ale zachowanie tego pana jest skandaliczne (straszył mnie prokuratorem itp.).

Pozdrawiam!



Temat: czy carefour robi mnie w konia?
Z tego co widzę, pan doktor Janczyk ostatnio nie zagląda na Forum, więc pozwolę
sobie służyć swoją wiedzą w tym przypadku.

Otóż fakt skorzystania przez Kolegę z gwarancji nie wyłącza możliwości
wystąpienia do sprzedawcy z tytułu niezgodności z umową. Sprzedawcy nie powinna
interesować karta gwarancyjna - w ogóle. Może Kolega sobie na niej narysować
długopisem kwiaty, może użyć w charakterze tekturowej tacki pod hamburgera. A to
dlatego, że umowa gwarancyjna ma się nijak do uprawnień konsumenta z Ustawy z
dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176).

Proszę udać się do sprzedawcy z dowodem zakupu - paragonem, rachunkiem - ale bez
karty gwarancyjnej, nie mieszajmy jej do tego, i zażądać doprowadzenia towaru do
stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy (vide Art.
8. ust. 1. Ustawy). Natomiast spełnienie tego żądania nie jest możliwe, kupujący
może domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy (vide Art. 8
ust. 4. Ustawy).

Proponuję udać się do sprzedawcy z gotowym oświadczeniem o niezgodności towaru
konsumpcyjnego z umową, bez wspominania o wcześniejszej naprawie - choć jeśli
zostanie Kolega spytany, nie ma sensu tego ukrywać. Zażądać pokwitowania
otrzymania reklamacji jej kopii, z datą, pieczątką i czytelnym imieniem i
nazwiskiem osoby przyjmującej reklamację. I taka praktyczna wskazówka, może
zupełnie niepotrzebna: miły uśmiech, przyjazne podejście do przedstawiciela
sprzedawcy jest w stanie Koledze zyskać bardzo dużo, naprawdę!

Pozdrawiam,

gale.




Temat: Niezgodność towaru z umową, odpowiedź i co dalej?
Należy zauważyć, że zgodnie z art. 8. ust. 3. Ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej, na sprzedawcy spoczywa obowiązek
ustosunkowania się do Pana roszczenia w terminie 14 dni. A zatem
sprzedawca ustosunkował się do owego roszczenia: m.in. zgodnie z
art. 8. ust. 1. Ustawy pouczyli Pana, że jakkolwiek przysługuje Mu
prawo zgłoszenia pewnych roszczeń (wymiana sprzętu na nowy), to
sprzedawca może te roszczenia oddalić.

Moim zdaniem jest to kwestia interpretacji przepisów. Można mniemać,
że intencją prawodawcy było aby sprzedawcy dać 14 dni na uznanie lub
oddalenie roszczenia. Ale skoro Ustawa tego nie mówi wprost - w
mojej opinii - to pozostawia pole do interpretacji jak wyżej. Trzeba
też skorzystać ze zdrowego rozsądku: sprzedawca nie jest ekspertem
od diagnostyki usterek aparatów fotograficznych i opiera się na
opinii specjalistów. Tutaj: rzeczoznawcy. Może to zająć parę dni.

> O co chodzi?

O rozwiązanie problemu.

> Czy oni nie znają przepisów czy celowo wprowadzaja mnie w błąd by
> zyskac na czasie?

Znają, i to bardzo dobrze. Nie wprowadzają w błąd.

> Jak mam sie w takim razie bronic?

Nijak. Poczekać cierpliwie.

> Z kim mam rozmawiac i jak
> mam im zakomunikowac, ze nie zgadzam sie na takie zalatwienie
> sprawy i zadam
> odpowiedzi do 14dni czy uwzglednia reklamacje?

Ze sprzedawcą.

> Jak mam cokolwiek wyegzekwowac?

Zgodnie z przepisami.

> Dodam że nie chodzi o maly sklepik ale o duzy market z gatunku
> tych nie dla idiotów.

To znaczy, że najprawdopodobniej opinia ich prawników jest zbieżna z
moją.




Temat: pomoc przy pozwie
szczerze powiedziawszy przeczytałem tylko pytania :D:D:D

1.
Żądanie wymiany i później zwrot gotówki jest jak najbardziej prawidłowe, ale
najlepiej pisać od razu o zwrot gotówki. Co kasa to kasa :)
art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 r. Nr 141, poz.
1176) "jeżeli naprawa lub wymiana narażałyby kupującego na znaczne niedogodności
ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny lub odstąpić od umowy" (nie
zacytowałem dosłownie bo pisze z pamięci) postępowanie sądowe będzie trwało
dosyć długo i jest to argument dla sądu, że dla Pana jest to znaczna
niedogodność. Tyle wystarczy.
Dla pewności można jeszcze wysłać wezwanie przedsądowe do sprzedawcy z terminem
5 dni na realizację.

2.
Kodeks Postępowania Cywilnego mówi wprost, że sądem właściwym dla rozpoznania
sprawy jest sąd w miejscu zamieszkania/siedziby pozwanego lub miejsca wykonania
umowy. Znalazłem cytat:

"Art. 30. Powództwo przeciwko osobie prawnej lub innemu podmiotowi nie będącemu
osobą fizyczną wytacza się według miejsca ich siedziby."

"Art. 31. Powództwo w sprawach objętych przepisami oddziału niniejszego wytoczyć
można bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd oznaczony w
przepisach poniższych."

"Art. 34. Powództwo o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie
lub unieważnienie, jako też o odszkodowanie z powodu niewykonania lub
nienależytego wykonania umowy wytoczyć można przed sąd miejsca jej wykonania. W
razie wątpliwości miejsce wykonania umowy powinno być stwierdzone dokumentem."

3.
Same zdjęcia należy dołączyć do pozwu bo niewątpliwie jest to dowód w sprawie.
Mimo wszystko należy domagać się opinii niezależnego rzeczoznawcy sądowego. Sąd
prawdopodobnie i tak nakazałby przeprowadzenie ekspertyzy, ale nie zaszkodzi
napisać. Ta opinia w bardzo dużym stopni będzie decydować o wydaniu wyroku.
Niestety Pan jako powód będzie musiał zapłacić za tą opinię w formie zaliczki,
która zostanie zwrócona o ile wygra Pan postępowanie.



Temat: reklamacja wózka spacerowego
reklamacja wózka spacerowego
Witam,
dnia 30 marca tego roku zakupiłam w sklepie wózek spacerowy.Do 15 września
został 3 razy reklamowany,za ostatnim razem wrócił uszkodzony więc kolejna
reklamacja- zażądałam nowego wózka.Producent był gotów zwrócić gotówkę -
niestety właściciel sklepu w którym kupiłam wózek nie poinformował mnie o tym
i wymienił na nowy wózek. 27 listopada zaniosłam nowy wózek do reklamacji -
wady te same co w poprzednim wózku (m.in. pękł nit w stelarzu).Tym razem
zażądałam zwrotu gotówki. Nietety dziś mnie telefonicznie poinformowano że
jest do odbioru naprawiony wózek.Zadzwoniłam do producenta z pytaniem
dlaczego nie zostało spełnione moje żądanie.W odpowiedzi dowiedziałam się iż
nie dostał mojego zgłoszenia reklamacyjnego tylko informację że ma naprawić
usterkę,ponad to gdy powołałam się na art.8 ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej powiedziano mi, iż to nie ja decyduję kiedy dostanę
zwrot pieniążków za towar i gdyby mięli tak za kazdym razem zwracać pieniądze
to mogłabym kilka razy w roku kupowac nowy wózek. A przeciez to była 5
reklamacja!!!Czy to naprawdę nic nie znaczy?
Jutro musze iśc do sklepu.Co mam zrobic? Nie odebrać towaru, napisać pismo do
producenta, do właściciela sklepu? Podac do sądu? Czy za założenie sprawy
koszta ponoszę ja? Nie stać mnie na dodatkowe wydatki.Wózek jest mi potrzebny
(dziecko ma 14 miesięcy) -nie chcę tego samego reklamowanego wózka, nie chcę
już zakupić wózka tej firmy gdyż nie mam zaufania.Tutaj kończy mi się okres
gwarancji w marcu -jeżeli do tej pory reklamowałam 5 razy to co będzie potem?
Po okresie gwarancji będe zmuszona wysyłac na własny koszt wózek do naprawy
itp.Poza tym przy każdej reklamacji dziecko jest "uwięzione" w domu gdyż nie
mama żadnego zastępczego.
Prosze o info co mam robic dalej.