Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szczecin Praca Zagranica





Temat: Oferty pracy
Poszukujemy pracowników do Szczecina, którzy powinni spełniać następujące wymagania:
· Znajomość języka czeskiego w stopniu zaawansowanym (przynajmniej poziom advanced)
· Łatwość nawiązywania kontaktów, otwartość
· Miły głos, prawidłowa dykcja
· Miejsce zamieszkania Szczecin lub gotowość do dojazdów
· Wykształcenie przynajmniej średnie
· Swobodna obsługa komputera, pakiet Office
· Wysoka kultura osobista
· Odporność na stres
Ze swojej strony oferują Państwo pracownikowi:
· Zatrudnienie na umowę o pracę. Początkowo na okres próbny (3 miesiące), następnie na 9 miesięcy
· Możliwość podjęcia pracy na pełny etat, ½ etatu, ¾ etatu
· I wynagrodzenie 2000 PLN brutto, po okresie próbnym 2500 PLN brutto
· Szkolenie produktowe zakończone testem sprawdzającym
· W przypadku osób spoza miasta pomoc w znalezieniu zakwaterowania oraz częściowe dofinansowanie w tym zakresie przez pierwsze 6 miesięcy

Klaudia W.
Konsultant ds. Europy Zachodniej
Dział Doradztwa Personalnego
Leader Service sp. z o.o.
Ul. Wadowicka 6C, 30-415 Kraków
tel: +48 12 6567111 wew. 42
fax: +48 12 4236030
e-mail: zagranica@leaderservice.com.pl
www.leaderservice.com.pl



Temat: Przystanek Polska


w Polsce tez mozna zarobic i to niezle i nawet legalnie Ale potrzeba troche kontaktow, konkretnych pomyslow i zaufanych ludzi i jednej rzeczy... kasy... jesli chcesz zarabiac dobre pieniadze musisz wczesniej je wlozyc kredyty pozyczki i te sprawy A na wszystko potzrebujesz czasu


wszystko mozna zrobicale czasami lepiej pojsc po mniejszej lini oporow
Jakis zcas temu gdzies czytalem ze np. Wroclaw stara sie zatrzymywac młodych ludzi w kraju oferujac im latwiejsze zalatwianie dzialalnosci gospodarczej wieksza mozliwosc kredytow itp. a wiec tego czego potzreba zeby zaczac dzialac i dobrze zarabiac
Ale to jest jedno miasto!! a gdzie reszta!?
jestem ze Szczecina tu sie urodzilem wychowalem i tutaj chcialbym spedzic swoje zycie ale czasami sie zastanawiam czy to sie uda Bo na taka decyzje sklada sie wiele czynnikow (kobieta z ktora chcesz spedzic zycie, wyksztalcenie, mozliwosci pracy) Od jakiegos czasu patzrac perspektywicznie zastanawiam sie czy nie powiedziec "Narazie" na IKFie i nie pojsc do szkoly podoficerskiej gdzie po 10miesiecznym szkoleniu mam podpisany kontrakt i zapewniona prace i pieniadze Problemem jest to co powiedzial mi Prymus "podpisujesz kontrakt i jestes na ich uslugach Oni mowia Ci gdzie pracujesz Nie jest powiedziane ze trafisz do Szczecina"
kazda decyzja jest ciezka I jesli dla mnie problemem moze byc mieszkanie i zycie w innym miescie w Polsce to co dopiero zagranica
Tylko ze pieniadz ma duza sile przebicia...






Temat: POMOC dla 4 letniego synka kolegi
Cześć!
Proszę Was o POMOC dla 4 letniego syna mojego kolegi z pracy, któremu przydarzyła się tragedia, której nikt z nas nie chciałby przeżyć.

Szczegóły poniżej.
Linki:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4673552.html
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4683890.html

Obecnie Patryk potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Można pomóc Patrykowi wpłacając pieniądze na podane poniżej konto. Miałbym również prośbę o rozesłanie tego maila do znajomych.
Poniżej zamieszczam tekst apelu Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" oraz linki do artykułów opisujących sytuację Patryka:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe dla Patryka Błaszyńskiego, u którego w wyniku powikłań po operacji doszło do zatrzymania krążenia, a w następstwie do uszkodzenia mózgu. Chłopiec jest w stanie śpiączki, cierpi na porażenie czterokończynowe i padaczkę. Fundacja zwraca się o pomoc finansową z przeznaczeniem na intensywną rehablilitację, zakup sprzętu rehabilitacyjnego i leczenie dziecka.
Nr konta do wpłat:
Fundacja Dzieciom " Zdążyć z Pomocą" Zbiórka publiczna
nr 90 1020 1156 0000 7002 0051 6088
dla wpłat zza zagranicy : swift BPKOPLPW
z dopiskiem: Darowizna na rzecz: Patryk Błaszyński



Temat: Zieloni 2004 przeciwko likwidacji kolei
Czołem

W dniu 18 października 2004 (12:00:58)

Hhttp://www.lewica.pl/index.php?dzial=polska&id=2692

Działacze Zielonych 2004 protestują przeciwko likwidacji lokalnych
linii kolejowych w kraju. Podkreślają, że transport kolejowy jest
najbardziej ekologiczny, a ze względu na niskie koszty - dostępny dla
wszystkich grup społecznych. Likwidacja kolei pozbawia ludzi szansy na
znalezienie pracy i poprawę warunków życia. Pozbawia ich dostępu do
ośrodków kulturalnych i edukacyjnych. - czytamy w oświadczeniu
Zielonych.

Rozwiązaniem nie najlepszej dziś sytuacji Polskich Kolei Państwowych
jest, według Zielonych, przeniesienie transportu towarowego na kolej
oraz inwestowanie w tańsze od tradycyjnych składów szynobusy. Zieloni
2004 konsekwentnie popierają program "TIRy na tory".

Polsce o kolei mówi się rzadko. Jeśli już porusza się ten temat, to
dyskusja ogranicza się do stwierdzenia: "W pociągach śmierdzi i jest
niebezpiecznie". Zapominamy jednak, że kolej stanowi podstawowy środek
transportu dla rzeszy ludzi dojeżdżających do szkoły, na uczelnie czy
do pracy. Tymczasem PKP przy biernej postawie samorządów zamyka kolejne
linie kolejowe (Hrubieszów, Lubawka, Busko-Zdrój) i wycina nawet te
pociągi, które przynoszą zyski (na przykład Szczecin-Koszalin). Jeżeli
nie będziemy o problemach kolei mówić głośno już niedługo pociąg
osobowy będziemy mogli obejrzeć tylko zagranicą lub na archiwalnych
zdjęciach.





Temat: Internet W Netii
Ja od poczatku tygodnia mam problemy z pingami (okolice Szczecina). Najpierw w poniedzialek resetnal sie Livebox i zaczal instalowac nowe oprogramowanie. Tego samego dnia pingi skakaly mi w granicach 200-700ms. Na usenecie nie znalazlem informacji o pracach na laczach w moim regionie, wiec zaczynam sie zastanawiac czy to nie wina tego nowego oprogramowania. W kazdym razie przez 2 kolejne dni pingi zaczely skakac w losowych godzinach. Wczoraj dopiero sie unormowaly, ale tylko na polskie serwery. Na zagranice mam dalej pingi > 100 ms, a w kraju stabilne 20-40 ms. Transfer bez zastrzezen - leci max 256 KB/s (neo 2 Mbits).

Wyglada na to, ze trzeba to przeczekac...

* edit *

Sprawdzam wlasnie w pracy i sytuacja jest podobna. Ping do wp.pl 12 ms, do onet.pl 24 ms, a do yahoo.com 200 ms Z tymze tutaj nie mamy routera od tepsy tylko swoj Edimax, wiec problem z nowym softem raczej nie wchodzi w gre



Temat: Gwarancja-pomocy


i zapodaj namiary
na ta firme, co bym wiedzial, gdzie nie kupowac


W ciemno strzelam serwis firmy LG    ;-) . Miałem sporo przebojów z
autoryzowanymi serwisami tej firmy np. nowy monitor, po 2 godzinach pracy
pada OSD (nie wyświetla ustawień), serwis w Szczecinie przyjmuje i po trzech
tygodniach twierdzi że nie są w stanie naprawić więc wysłali do centrali a
tak w ogóle to dlaczego się bulwersuję przecież pisze w karcie że w
przypadku ściągnięcia niezbędnej części z zagranicy to do 30 dni. Ciekawe
jakie w monitorze mogą być polskie części. Inny serwis LG uszkodzony napęd
CD, po dwóch tygodniach nie naprawiono mojego ale wspaniałomyślnie mogą mi
wymienić na inny cudzy naprawiony bo taka jest procedura a mój nawet nie
wiadomo czy kiedykolwiek wróci. Oczywiście gwarancja nie biegnie od nowa ale
jest kontynuowana stara.
Nie mam nic do produktów LG bo mam ich sporo, ale organizacja serwisu i
sposób traktowania klienta wręcz niespotykana.





Temat: Tatuaż realistyczny - gdzie ?
realistyczny to (jeżeli bliska zagranica)

www.bloodybluetattoo.cz - Praga

Zobacz sobie prace Zhivka realistic portret

Mozesz też zzglągnąć na stronę :

http://www.tattoofest.pl/tf/?static=181

Masz tu galerie MISTRZÓW

gonzo tattoo jest dobre w Szczecinie te same miasto Anabi .W warszawie też jest kilka dobrych



Temat: Ekstraklasa, Sezon 2007/2008
Edi Andradina w Koronie Kielce

gad

Pierwszy transfer kieleckiego pierwszoligowca

Kielecki klub rozpoczął już "zbrojenia" przed nowym sezonem. Na pierwszy rzut poszedł Edi Carlo Dias Marçal, czyli Edi Andradina - niespełna 33-letni napastnik zdegradowanej do II ligi Pogoni Szczecin. - Mogę powiedzieć, że rozmowy z tym zawodnikiem są prowadzone, a o wszystkim będziemy mogli poinformować w poniedziałek - zaznacza Wiesław Tkaczuk, prezes Kolportera Korony.

Udało nam się dowiedzieć, że wszystko jest już przesądzone. Korona wyprzedziła w wyścigu o tego Brazylijczyka m.in. Bełchatów i Wisłę Kraków. A Edi Andradina rozwiązał w środę za porozumieniem stron wiążący go ze szczecińskim klubem kontrakt. W Koronie grać będzie przez kolejne dwa sezony.

Nie jest jednak pewne, czy powiększy on, czy tylko uzupełni brazylijską kolonię w Kielcach. Wykupieniem stopera Hernaniego, a z nim reprezentanta Polski Pawła Golańskiego zainteresowany jest kontrahent z zagranicy. - Polskich klubów raczej nie byłoby na nich stać - ucina Piotr Burlikowski, kończący pracę w Kielcach dyrektor sportowy. Czwartkowy "Sport" podał, że chodzi o uczestnika Ligi Mistrzów - Steauę Bukareszt.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce




Temat: Transfery w ligach polskich - s. 2007/08
j.w.

Edi Andradina w Koronie Kielce



Pierwszy transfer kieleckiego pierwszoligowca

Kielecki klub rozpoczął już "zbrojenia" przed nowym sezonem. Na pierwszy rzut poszedł Edi Carlo Dias Marçal, czyli Edi Andradina - niespełna 33-letni napastnik zdegradowanej do II ligi Pogoni Szczecin. - Mogę powiedzieć, że rozmowy z tym zawodnikiem są prowadzone, a o wszystkim będziemy mogli poinformować w poniedziałek - zaznacza Wiesław Tkaczuk, prezes Kolportera Korony.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że wszystko jest już przesądzone. Korona wyprzedziła w wyścigu o tego Brazylijczyka m.in. Bełchatów i Wisłę Kraków. A Edi Andradina rozwiązał w środę za porozumieniem stron wiążący go ze szczecińskim klubem kontrakt. W Koronie grać będzie przez kolejne dwa sezony.

Nie jest przesądzone, czy powiększy on, czy tylko uzupełni brazylijską kolonię w Kielcach. Wykupieniem stopera Hernaniego, a z nim reprezentanta Polski Pawła Golańskiego zainteresowany jest kontrahent z zagranicy. - Polskich klubów raczej nie byłoby na nich stać - ucina Piotr Burlikowski, kończący pracę w Kielcach dyrektor sportowy. Czwartkowy "Sport" podał, że chodzi o uczestnika Ligi Mistrzów - Steauę Bukareszt.

- - - -

nie wiem po co on im... zawsze uwazalem go za ligowego średniaka wybijającego się na tle mirerności w Pogoni



Temat: Zawody w Krakowie - organizacja wizyty gości
Widzę, że gdy spokojnie się rozmawia - to łatwiej się zrozumieć. No, ale to jest oczywiste.
Oby tak dalej.

Nie miałem jednak zamiaru kadzić, a by zasygnalizować koleją sprawę:
do Krakowa przyjedzie śmietanka jak to Czess napisał. Ta śmietanka jedzie z Niemiec, Skandynawii, może Austrii ..itd. Z ich przyjazdem związany jest element, który warto przemyśleć. Zastrzegam, że sam bym też się w to włączył, ale moja praca jest taka, iż tylko nieodpowiedzialność pozwalałby się deklarować z pomocą i czasem.

Przejdźmy jednak do sedna: trzeba przywitać i zaopiekować się gośćmi, gdy pojawią się w Polsce. Hotele, jedzenie i sprawy czysto bytowe to sprawa oczywista - załatwiają z pomocą ewentualnych "przewodników", lecz trzeba pomyśleć o organizacji magazynów broni i choć w najmniejszy tylko sposób - pokazać okolice. Goście z północy Europy wjadą do Polski poprzez Szczecin i Trójmiasto. Z południa - wiadomo. Niemcy .... maja wiele możliwości, ale pewnie gdzieś od Śląska, bo Polskie drogi zbyt eleganckie nie są.

Apeluję by w tym temacie deklarować ewentualną pomoc przy obsłudze gości z zagranicy. Warto umieć się dogadać w jakimś obcym języku i mieć ochotę na działanie. Kiedyś prowadziłem grupy wycieczkowe. To duża frajda, gdy pomaga się np. załatwić bilety, czy wskazuje jak się gdzieś dostać.

Pomyślmy o tym już teraz by goście opowiedzieli jak było u nas miło.



Temat: [SPRZEDAM/KUPIE/ZAMIENIE] CZĘŚĆ 4
Z powodu zmiany pracy i miejsca zamieszaknia (zagranica) sprzedaję swoje auto. Było robione jak dla siebie. Jestem 3 właścicielem w Polsce. Poprzenich dwóch to dziadek i kuzyn. Auto było przez 10 lat garażowane. Obecnie auto stoi w Szczecinie.
4-biegowa skrzynia manualna, 43 KM, przebieg 210 tys. km, kolor biały
Pożądana cena 3.500zł.
Zestawienie zmian i napraw nie licząc okresowych wymian filtrów i płynów:
2001 – nowy tłumik ocynk
2002 – nowe tylne amortyzatory
- przednie reflektory wymienione na H4
2003 - nowa pompa wodna
- dodane 3. światło stop
- fotel kierowcy z Rapida (kładzione tylko oparcie)
- grill wymieniony na lakierowany (czarny)
- nowy przedni zderzak (stary ukradziono)
- nowe przewody elektryczne
- konserwacja i zabezpieczenie podwozia barankiem
2004 - wymieniona belka skrętna
- nowe łożyska z tyłu
- wymieniona pompa hamulcowa
- nowe tarcze i klocki hamulcowe z przodu
- nowe hamulce tył (bębny)
- nowa kopułka i palec rozdzielacza
- nowe świece
Na wyposażeniu znajdują się:
- multilock
- głośniki tył + przód + twitery Magneta
- podłoga wyłożona bordowym filcem
- kołpaki
- pokrowce bordowo-czarne
Mogę dodać:
- fotel pasażera z Rapida
- tylną kanapę z R5 '92
- grill plastikowy
- nowy filtr paliwa
- przewody układu chłodzenia
Nie wiem jak dodać zdjęcia z kompa. Jak ktoś zainteresowany i wie to proszę o info. Mogę też przesłać na priv adres.[/b]



Temat: Kasa.
hmmm...to zalezy gdzie jestem:) jak tutaj w szczecinie z rodzicami to dostaje dosyc sporo, na ciuchy, wyzywienie, telefon itp. bo wiadomo ucze sie to czasu nie ma;) jak jestem gdzies sam zagranica, to muszse sam o siebie zadbac, czyli praca:) bo wtedy nie godze sie na wspomaganie;p



Temat: ciekawy artykulik o platfusach
NIC SIĘ NIE STAŁO?! Człowieku, czemu wypisujesz takie bzdury, skoro nie znasz realiów?!

1) Stocznia upadła, jasne. Ale chciałbym Cię jeszcze uświadomić, że wraz z nią (i z tymi "kilkoma tysiącami" stoczniowców) poszły jej "spółki-córki", co daje nam prawie drugie tyle bezrobotnych.
2) Szczecin nie zbankrutował, bo stoczniowcy w zdecydowanej większości zostali zmuszeni porzucić swoje rodziny i wyjechać za chlebem zagranicę, głównie do Norwegii i UK. Mimo to jednak warunki życia zdecydowanie się pogorszyły. Zapraszam do Szczecina - doświadczysz empirycznie.
3) odbijam piłeczkę - po co mamy płacić na nieefektywne kopalnie i inne zakłady pracy? Zamknijmy wszystko, zwolnijmy wszystkich i otwórzmy muzea, tak jest! Będziemy sprzedawać bilety i kręcić lody dla ukochanych Niemiaszków.
4) Btw - gdzie Ty w Szczecinie chcesz tę plażę robić to nie mam pojęcia, ale z Bogiem.
5) dziwne, że UE jakoś pozwoliła Niemcom na ratowanie ich stoczni, nie? To był całkiem sprytny zabieg ze strony "głównodowodzących" w UE, tak by skutecznie wyeliminować konkurencje w postaci polskich stoczni.
6) Tak, Szczecinianie są niesamowicie wygodni i poza piciem i robieniem statków to nic nie umieją. Szkoda, że nie wpadli, żeby te statki pod domem nie skręcać. Za późno.
7) "Tylko proszę bez takich rzeczy, że "to symbol, pamięć i duma polskiej historii... bo np. Kościół Katolicki też jest symbolem, dumą i pamięcią wielu Polaków, a wielu Szczecinian częściej obiad dostało i chowało się np. w swojej Parafii przed bezpieką niż w stoczni". Pozwolisz, że najlepszym komentarzem będzie brak komentarza.

To chyba tyle z mojej strony. Idę odmówić dziesiątkę zdrowasiek żeby nam plażę gdzieś w Szczecinie zrobili, a najlepiej to przeciągnęli jeszcze Bałtyk trochę bliżej. Co tam te 100 km? Phi. Pryszcz. Nooo... Amen.




Temat: ciekawy artykulik o platfusach

NIC SIĘ NIE STAŁO?! Człowieku, czemu wypisujesz takie bzdury, skoro nie znasz realiów?!

1) Stocznia upadła, jasne. Ale chciałbym Cię jeszcze uświadomić, że wraz z nią (i z tymi "kilkoma tysiącami" stoczniowców) poszły jej "spółki-córki", co daje nam prawie drugie tyle bezrobotnych.
2) Szczecin nie zbankrutował, bo stoczniowcy w zdecydowanej większości zostali zmuszeni porzucić swoje rodziny i wyjechać za chlebem zagranicę, głównie do Norwegii i UK. Mimo to jednak warunki życia zdecydowanie się pogorszyły. Zapraszam do Szczecina - doświadczysz empirycznie.
3) odbijam piłeczkę - po co mamy płacić na nieefektywne kopalnie i inne zakłady pracy? Zamknijmy wszystko, zwolnijmy wszystkich i otwórzmy muzea, tak jest! Będziemy sprzedawać bilety i kręcić lody dla ukochanych Niemiaszków.
4) Btw - gdzie Ty w Szczecinie chcesz tę plażę robić to nie mam pojęcia, ale z Bogiem.
5) dziwne, że UE jakoś pozwoliła Niemcom na ratowanie ich stoczni, nie? To był całkiem sprytny zabieg ze strony "głównodowodzących" w UE, tak by skutecznie wyeliminować konkurencje w postaci polskich stoczni.
6) Tak, Szczecinianie są niesamowicie wygodni i poza piciem i robieniem statków to nic nie umieją. Szkoda, że nie wpadli, żeby te statki pod domem nie skręcać. Za późno.
7) "Tylko proszę bez takich rzeczy, że "to symbol, pamięć i duma polskiej historii... bo np. Kościół Katolicki też jest symbolem, dumą i pamięcią wielu Polaków, a wielu Szczecinian częściej obiad dostało i chowało się np. w swojej Parafii przed bezpieką niż w stoczni". Pozwolisz, że najlepszym komentarzem będzie brak komentarza.

To chyba tyle z mojej strony. Idę odmówić dziesiątkę zdrowasiek żeby nam plażę gdzieś w Szczecinie zrobili, a najlepiej to przeciągnęli jeszcze Bałtyk trochę bliżej. Co tam te 100 km? Phi. Pryszcz. Nooo... Amen.


adi, ale wy macie ZALEW SZCZECINSKI a gdzie we wroclawiu nogi choćby zamoczysz, ot tak dla przyjemności? w odrze? no chyba nie ;(




Temat: Global Beach Party @ Sielpia 30.08.2008
GLOBAL BEACH PARTY

Po sukcesie zeszlorocznej imprezy "Electro sound festiwal" ktora odbyla sie na Zamku Krzyżtopór w Ujeździe serdecznie zapraszamy na jej plazowe wydanie: impreze "Global beach party" która odbedzie sie 30 sierpnia na plazy nad zalewem Sielpia. Bedzie to wspaniale zakonczenie tegorocznych wakacji!
I tym razem na imprezie pojawia sie najlepsi polscy artyści oraz gosc z zagranicy - Ronski speed. Powstanie duża profesjonalna scena na której zostanie zamontowany profesjonalny sprzęt wizualny. Podczas widowiska zademonstrujemy niepowtarzalne pokazy laserowe, zostanie także przygotowany specjalny pokaz pirotechniczny oraz pokaz sztucznych ogni. Pojawi się rowniez specjalna scena projektu "Substanz.art bitter". To tylko nieliczne atrakcje jakie czekają was na "Global beach party"! ZAPRASZAMY!

Miejsce: plaża nad zalewem Sielpia (35 km od Kielc, w poblizu trasy Kielce - Łódź)
Data: 30 sierpnia 2008r (sobota)
Start: 19:00
Koniec: 6:00

LINE-UP

Main stage:
- Ronski speed (Germany www.ronskispeed.com)
- Angelo Mike (Sentence Poznań)
- Poziom X (Substanz.art Warszawa)
- Siasia (Substanz.art Dirty stuff records Katowice)
- Chris da Break (Substanz.art Neuroshocked Szczecin)
- Alan White (Substanz.art Lublin)
- Kayto aka Denis Lazy (Kielce)

2nd stage - special minimal stage (Substanz.art bitter)
- Tom Mosler (Substanz.art bitter Koszalin)
- Boqsia (Substanz.art bitter Koszalin)
- Harty (Substanz.art bitter Włoszczowa)
- TMK (Substanz.art bitter Opole)
- Karola (Substanz.art Kielce)
- Pete Aspen (Substanz.art bitter Kielce)
- Lord Poise (Substanz.art bitter Poznań)
- Mike Dereyen (Substanz.art bitter Częstochowa)

BILETY
Cena: 30zł



Temat: ciekawy artykulik o platfusach

NIC SIĘ NIE STAŁO?! Człowieku, czemu wypisujesz takie bzdury, skoro nie znasz realiów?!

1) Stocznia upadła, jasne. Ale chciałbym Cię jeszcze uświadomić, że wraz z nią (i z tymi "kilkoma tysiącami" stoczniowców) poszły jej "spółki-córki", co daje nam prawie drugie tyle bezrobotnych.
2) Szczecin nie zbankrutował, bo stoczniowcy w zdecydowanej większości zostali zmuszeni porzucić swoje rodziny i wyjechać za chlebem zagranicę, głównie do Norwegii i UK. Mimo to jednak warunki życia zdecydowanie się pogorszyły. Zapraszam do Szczecina - doświadczysz empirycznie.
3) odbijam piłeczkę - po co mamy płacić na nieefektywne kopalnie i inne zakłady pracy? Zamknijmy wszystko, zwolnijmy wszystkich i otwórzmy muzea, tak jest! Będziemy sprzedawać bilety i kręcić lody dla ukochanych Niemiaszków.
4) Btw - gdzie Ty w Szczecinie chcesz tę plażę robić to nie mam pojęcia, ale z Bogiem.
5) dziwne, że UE jakoś pozwoliła Niemcom na ratowanie ich stoczni, nie? To był całkiem sprytny zabieg ze strony "głównodowodzących" w UE, tak by skutecznie wyeliminować konkurencje w postaci polskich stoczni.
6) Tak, Szczecinianie są niesamowicie wygodni i poza piciem i robieniem statków to nic nie umieją. Szkoda, że nie wpadli, żeby te statki pod domem nie skręcać. Za późno.
7) "Tylko proszę bez takich rzeczy, że "to symbol, pamięć i duma polskiej historii... bo np. Kościół Katolicki też jest symbolem, dumą i pamięcią wielu Polaków, a wielu Szczecinian częściej obiad dostało i chowało się np. w swojej Parafii przed bezpieką niż w stoczni". Pozwolisz, że najlepszym komentarzem będzie brak komentarza.

To chyba tyle z mojej strony. Idę odmówić dziesiątkę zdrowasiek żeby nam plażę gdzieś w Szczecinie zrobili, a najlepiej to przeciągnęli jeszcze Bałtyk trochę bliżej. Co tam te 100 km? Phi. Pryszcz. Nooo... Amen.


adi, ale wy macie ZALEW SZCZECINSKI a gdzie we wroclawiu nogi choćby zamoczysz, ot tak dla przyjemności? w odrze? no chyba nie ;(

I? A czy ja stwierdziłem, że nad morzem jesteśmy? Toż piszę, że 100 km!




Temat: emigracja do bardziej cywilizowanych


Serdecznie Witam !!
Mam  52 lata. Przez  32 lata  uczciwej  pracy  w Polsce jestem  dziadem .
Praca  wśród  tej  nacji  to  obracanie  się  wśród
złodziei ,kombinatorów, ludzi  zawistnych i  korupcji.
Miałem  własną  działalność  gospodarczą  w  dziedzinie  budownictwa,
konstrukcji  stalowych . Trafiłem  na  złodzieja-developera  ze  Szczecina
o nazwie  ATALANTA Sp. z o.o. Musiałem  zlikwidować  działalność z uwagi
na
brak środków
finansowych. Pozew o  wyłudzenie  z premedytacją  został  złożony  do Sądu
w  Szczecinie  w  czerwcu  2003r.
Ponad  pół  roku  byłem  zarejestrowanym  bezrobotnym  bez  zasiłku.
Obecnie
żeby  przezyć  muszę  ciężko  pracować
fizycznie  za  minimalne  pieniądze  po mimo  wyższego  wykształcenia  i
ogromnego  doświadczenia  zawodowego.
Mam  bardzo  negatywne  zdanie  o  sytuacji  w  Polsce  i  chciałbym   z
całą  rodziną  wyemigrować  do  bardziej  cywilizowanego  kraju  gdzie
praca, uczciwość  i wiele  innych  pozytywnych  cech  człowieka  ma  swoją
wartość  i jest
docenione  przez  innych  ludzi.
Czy  znalazł  by  się  ktoś  kto  może  pomóc  w  emigracji  do
normalnego
kraju?


polak zagranica jest jeszcze wiekszym oszustem zlodziejem niz w kraju wiec
nie licz na to ze ci ktos uczciwie pomoze





Temat: Stocznia Szczec. - ofiara ignorancji
Czytam sobie Rzepke piatkowa, a tam wzmianka o tragicznej sytuacji
najwiekszej firmy w mym miescie Szczecinie.
1100 osob do zwolnienia. Wierzyciele pukaja do drzwi, chodza sluchy o
postawieniu w stan upadlosci, itd itd...

No i w tym tle wypowiedz prezesa Goja, ze niby to nikt nie zawinil. Jak
kupowali surowce i materialy za granica  do budowy statkow, to dolar
kosztowal 4,60 zlotego. jak statki zwodowano, to dolar byl po 3,95 zlotego.
I stad tak dramatyczna sytuacja.

No wiec teraz ja dorzuce swoje trzy grosze. Akurat w tej firmie nie szukalem
zatrudnienia po studiach. Ale wielu moich znajomych z KEIS (Katedra
Ekonometrii i Statystyki), o wiele lepszych fachmenow z zarzadzania
ryzykiem, instrumnetow pochodnych i takie tam duperele, wysylalo do nich
swoje CV z oferta pracy.

Odpowiedzi byly zawsze takie same, typu "Niw widzimy potrzeby tworzenia
bytow nad potrzebe" - znaczy sie wiedzieli lepiej, ze dolar bedzie wiecznie
drozal......

Tak wiec przeliczyli sie, nie skorzystali z ofert wyksztalconych ludzi.... a
teraz mowia, ze to nie ich wina bue hahahaha!!!! :))))))

Ciekawe, czy za pol roku, gdy dolar bedzie kosztowac 5,20 nie pojawia sie
wypowiedzi za strony importerów typu: "Tragiczna sytuacja wynika z tego, ze
jak podpisywalismy kontrakt z odbiorcami w Polsce na wyprodukowanie czgos
tam, to dolar kosztowal 3,95-4,00, a jak kupilismy potrzebne nam produkty,
surowce z zagranicy, to placilismy za dolara 5 zlotych :("

Jedna rzecz jest wspolna w calym tym zamieszaniu - tak koncza sie historie,
gdy szefowie zamiast skupic sie na dzialalnosci podstawowej w firmie,
spekuluja na rynkach finansowych (brak zabezpiecznie transakcji jest czysta
spekulacja)..

Ciekawe ile jeszcze takich bledow w przyszlosci??
jeszcze miesiac temu mozna bylo dosc tanio zabezpieczyc sobie kursy walut na
najblizsz 9-12 miesiecy. Na podstawie tego zbudowac Biznes plan. Wystawic
oferte gwarantujaca korzysc. Zrealizowac zamowienie. Skasowac zyski.

ci, co uznali, ze dolar bedzie wiecznie tani, za pol roku zaczna narzekac
.....

Ech szkoda slow :(((

Malin

P.S. w jutrzejszym komentarzu weekendowym z rynku wa;utowego obsztorcuje
Stocznie Szczec, ze hej!!! Nie zostawie suchej nitki na szefach tej firmy.
Toz to dranstwo, by z powodu ignorancji kilku menedzerow prace musialo
stracic 1100 osob, miast dochody z podatkwo i oslabienie koniunktury w
regionie, wlasciciele kapital, a wierzyciele swoje naleznosci ....





Temat: Global Beach Party - Zalew Sielpia k.Kielc 30.08.2008


Po sukcesie zeszlorocznej imprezy "Electro sound festiwal" ktora odbyla sie na Zamku Krzyżtopór w Ujeździe serdecznie zapraszamy na jej plazowe wydanie: impreze "Global beach party" która odbedzie sie 30 sierpnia na plazy nad zalewem Sielpia. Bedzie to wspaniale zakonczenie tegorocznych wakacji!
I tym razem na imprezie pojawia sie najlepsi polscy artyści oraz gosc z zagranicy - Ronski speed. Powstanie duża profesjonalna scena na której zostanie zamontowany profesjonalny sprzęt wizualny. Podczas widowiska zademonstrujemy niepowtarzalne pokazy laserowe, zostanie także przygotowany specjalny pokaz pirotechniczny oraz pokaz sztucznych ogni. Pojawi się rowniez specjalna scena projektu "Substanz.art bitter". To tylko nieliczne atrakcje jakie czekają was na "Global beach party"! ZAPRASZAMY!



LINE-UP

Main stage:
- Ronski speed (Germany www.ronskispeed.com)
- Angelo Mike (Sentence Poznań)
- Poziom X (Substanz.art Warszawa)
- Siasia (Substanz.art Dirty stuff records Katowice)
- Chris da Break (Substanz.art Neuroshocked Szczecin)
- Alan White (Substanz.art Lublin)
- Kayto aka Denis Lazy (Kielce)

2nd stage - special minimal stage (Substanz.art bitter)
- Tom Mosler (Substanz.art bitter Koszalin)
- Boqsia (Substanz.art bitter Koszalin)
- Harty (Substanz.art bitter Włoszczowa)
- TMK (Substanz.art bitter Opole)
- Karola (Substanz.art Kielce)
- Pete Aspen (Substanz.art bitter Kielce)
- Lord Poise (Substanz.art bitter Poznań)
- Mike Dereyen (Substanz.art bitter Częstochowa)

TIMETABLE

Main stage:
19.00 – 20.30 Chris da Break
20.30 – 22.00 Siasia
22.00 – 23.45 Poziom X
23.45 – 01.45 Ronski Speed
01.45 – 03.30 Angelo Mike
03.30 – 05.00 Alan White
05.00 – 06.00 Katyo

2nd stage:
19.00 – 20.00 Mike Dereyen
20.00 – 21.30 Lord Poise LIVE
21.30 – 22.50 Karola
22.50 – 00.10 Boqsia LIVE
00.10 – 01.40 Harty
01.40 – 03.10 Tom Mosler LIVE
03.10 – 04.30 Pete Aspen
04.30 – 06.00 TMK

BILETY
Cena: 30zł

www.TopDj.pl

PUNKTY:

Kielce
Fan Sklep Muzyczny ul. Sienkiewicza 42

Sielpia
OSiR ul. Spacerowa 1

Włoszczowa
Elmax ul. Partyzantów 167
Elmax ul. Sienkiewicza 43

Busko-Zdrój
Neonet ul. Kilińskiego 15



Temat: Szczecin 2007!!!
z maila którego pare dni temu dostałem:

"Co do samego festiwalu to spodziewamy sie około 50 wystawców z polski i gości z zagranicy. W jury zasiądą osoby profesjonalnie zajmujące się sztuką tatuowania.
Konwencja odbędzie sie na dwóch poziomach w hali i w klubie Crossed .
Przygotowaliśmy dwie sceny na których w trakcie imprezy odbywać sie będą konkursy w poszczególnych kategoriach tatuażu, malowanie obrazów na żywo Artfusion,
przedstawienie teatralne performance ICON OF FLASH performance SUKA OFF( PL) + XENOMORPH-3( F) , koncert muzyki instrumentalnej grupy Hospicium ADHD połączone z wizualizacjami, występy artystyczne grupy Chirapaq indian Ameryki Północnej i połódniowej, wystawa malarstwa Krzysztofa Bienia , wystawa fitografii Balbiny Szymskiej, koncerty zespołów -The Analogs(steetpunk) ,
Beri Beri zeński duet (Punk'n Roll) , Analisa , Wooden kimono, Cruentus(industrial core), Godsend, Helldiver, Nikt, Headball,i kilka jeszcze innych atrakcji towarzyszącym imprezie. Na koniec pierwszego i drugiego dnia after party na którym zabawiać nas będą dj ze szczecinskiej Formacji Neuroshocked afterpary: 22:00, techno/trance/crossover.
Tak wiec zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w impresie naprawde warto!.
Studia które jeszcze sie nie zgłosiły a chciały by wziąć udział w festiwalu proszone są o jak najszybszy kontakt pod numer tel. 609-691-474 Artur Błaziński lub 606-831-193 Paweł Owczarek lub maila artur@e-ant.pl , elephant@neuroshocked.pl ,
Przedsprzedaż biletów w sklepie andegrand, osoby z poza Szczecina mają możliwość rezerwacji biletów . W tym celu należy wysłać maila z tematem rezerwacja oraz swoim imieniem i nazwiskiem na adres elephant@neuroshocked.pl "

Pozdrawiam i do zobaczenia w Szczecinie.






Temat: Konsekwencje posiadania NIPu

[...]


| frazy (gdzie wyrażasz się ogólnie) i jeszcze dojdzie do głupich wniosków. :)
| Zresztą samemu sobie to też można krzywdę zrobić jak się dyskutuje o terminach
| prawnych z taką swobodą.

ale co nieprecyzyjnie, mam w każdym pości pisać, że chodzi o NIP dla
osoby nie prowadzącej DG? to wynika z tego, że mówimy o nip-3


#v+
no czyli reasumując według Ciebie zgodnie z prawem nie mam możliwości
rozliczania dochodów z zagranicy, czy chociażby z umów z osobą fizyczną
dopóki wcześniej nie miałem przynajmniej jednego zlecenia, umowy o
dzieło, umowy o pracy etc.
#v-

To było zbyt ogólne, dlatego wtrąciłem uwagę o NIP-1.
Zauważ, że właśnie po to się najczęściej zakłada DG - żeby rozliczać
się z osobami fizycznymi, czy (łatwiej) z zagranicą. Akurat idealnie
mi się wpasowałeś. :)


| Jak TY musisz, to TY jesteś płatnikiem, right? :)
| Wtedy jak sądzę nie będzie problemu.

no wtedy ok, ale w tym wątku często przewijało się pracodawca,
zleceniodawca itp co już prawdą nie jest :)


Bo to najczęstsze przypadki. Ale masz rację, że to też zbytnie
uogólnienie.


| Ale co ma tutaj PRL do tego? Jest jasny przepis w ustawie przecież.

to, że ten przepis jest do d..y i każdy normalny człowiek wyda Ci NIP
bez problemu bo i tak kiedyś będzie musiał to zrobić. No ale są ludzie
co lubią robić wszędzie problemy.


Ale dopóki jest, to istnieje i należy mieć świadomość że jest to przepis,
a nie 'zachowanie rodem z PRL'.


| ale w  większych miastach raczej nie ma już z tym problemu.
| Tia. A na śląsku próbowałeś? :)
No tam akurat nie, ale miałem zleceniobiorców, którzy dostali NIP bez
najmniejszego problemu w Szczecinie, Warszawie, Poznaniu i Bydgoszczy


Ja na 3 urzędy (2 śląskie i 1 w Poznaniu) miałem problem.
A w coś takiego jak odwoływanie się i wykłócenie w przypadku osoby
w sumie po raz pierwszy odwiedzającej US, to ja nie wierzę. Jak
człowiek pierwszy raz wchodzi do tej "instytucji grozy", to jest
zestresowany i przestraszony. ;)





Temat: Trener Molenda - informacje
Stanisław Molenda
Syn trenera Michała Molendy (3x Derby: 1939 Colt, 1949 Szczecin, 1957 Peary, 3x Wielka Warszawska: Ten 1925, Skarbnik 1951, Peary 1957).

Po niezbyt udanych dokonaniach jeździeckich (jeszcze w latach 40-tych), powrócił w drugiej połowie lat 50-tych na tor służewiecki, tym razem jako trener.
Przez większą część swojej pracy był trenerem stajni Chojno (konie głównie ze SK Golejewko).

Największe sukcesy:
9 x Derby - Humburg 1962, Hubert 1963, Epikur 1965, Erotyk 1968, Kadyks 1969, Taormina 1970, Dargin 1973, Neman 1984, Bachus 1986.
7 x Wielka Warszawska - Dolores 1967, Erotyk 1968-69, Driada 1970, Dargin 1973, Dej 1975, Dersław 1977
2 x Rulera - Dakar 1976, Bachus 1986
6 x Oaks - Dora 1961, Tarnogóra 1965, Dolores 1967, Dejanira 1969, Dalila 1971, Esperanza 1973
4 x St. Leger - Erotyk 1968, Kadyks 1969, Taormina 1970, Bostella 1971
6 x Prezesa Rady Min. - Dorwid 1962, Hubert 1964, Esculap 1967, Tarczyn 1970, Dej 1976, Dniepr 1983

Liczbą wygranych tzw wielkich gonitw (klasycznych i ważniejszych imiennych) dorównuje mu tylko Andrzej Walicki (blisko 40 lat pracy na Służewcu), jednak p. Stanisław Molenda odnosił duże sukcesy w mniejszym przedziale czasowym (25 lat), będąc 30 lat trenerem na Służewcu..

Stanisław Molenda zdążył jeszcze rywalizować w zawodzie trenerskim ze swoim ojcem - Michałem.
W latach 1958 i 1959 ojciec jeszcze był górą (ilość zwycięstw w 1958 - 22 : 19 i w 1959 - 26 : 20 na korzyść Michała Molendy). Jednak już w 1960 było 25 : 20 na korzyść młodszego Molendy.
W 1961 roku, był już czempionem trenerów (wspólnie z St. Dylikiem - po 31 zwycięstw).
W sumie zdobył 5 czempionatów trenerskich (1961, 1964, 1967, 1969, 1975), wygrywając około 900 gonitw w Polsce (brak danych z 1972 r.). Do tego dochodzi kilka sukcesów jego koni zagranicą.



Temat: Zieloni 2004 przeciwko likwidacji kolei


Działacze Zielonych 2004 protestują przeciwko likwidacji lokalnych
linii kolejowych w kraju.


Pierdu pierdu... Skok na kase w wykonaniu bandy oszolomow, ktorzy nie
zauwazaja ze mieszajac program polityczny na zasadzie "byleby
kontrowersyjniej" strasznie sobie zmniejszaja "target group"...


Podkreślają, że transport kolejowy jest
najbardziej ekologiczny,


Eeee... no generalnie tak, ale na PKP tez potrafia sporo zepsuc w tej
dziedzinie...


a ze względu na niskie koszty - dostępny dla
wszystkich grup społecznych.


Krakow - Wieliczka:
PKP: 4 PLN
MPK Krakow: 2,40 PLN
Busy: 2 PLN
PKS: 1,5 PLN

Krakow - Zakopane:

Szwagropol - 11 PLN
PKP... he he he

I tak dalej...


Likwidacja kolei pozbawia ludzi szansy na
znalezienie pracy i poprawę warunków życia.


A dlaczego? Przeciez sa busy?


Pozbawia ich dostępu do
ośrodków kulturalnych i edukacyjnych. - czytamy w oświadczeniu
Zielonych.


No przeciez sa busy, w czym problem?


Rozwiązaniem nie najlepszej dziś sytuacji Polskich Kolei Państwowych
jest, według Zielonych, przeniesienie transportu towarowego na kolej


W czym to pomoze PKP-IC?


oraz inwestowanie w tańsze od tradycyjnych składów szynobusy. Zieloni
2004 konsekwentnie popierają program "TIRy na tory".


A czy pomysleli i tym ile czasu taki pociag jedzie przez Polske?


Polsce o kolei mówi się rzadko. Jeśli już porusza się ten temat, to
dyskusja ogranicza się do stwierdzenia: "W pociągach śmierdzi i jest
niebezpiecznie".


No, owszem, trafiaja sie pociagi w ktorych nie smierdzi i w ktorych jest
bezpiecznie...


do pracy. Tymczasem PKP przy biernej postawie samorządów zamyka
kolejne linie kolejowe (Hrubieszów, Lubawka, Busko-Zdrój) i wycina
nawet te pociągi, które przynoszą zyski (na przykład
Szczecin-Koszalin).


Wniosek nr 1: zamknac PKP a atbor sprzedac prywaciarzom?


Jeżeli nie będziemy o problemach kolei mówić
głośno już niedługo pociąg osobowy będziemy mogli obejrzeć tylko
zagranicą lub na archiwalnych zdjęciach.


Wniosek nr 2: oddac nasza kolej Slowakom za darmo?

tylko belkotac, a niestety nie wiedza co to jest "wygaszanie popytu",
"szynobus PR" (stonka+ 2 bipy) czy "niedasie".





Temat: 10 lat Eurolot nad polskim niebem.
W tym roku Eurolot, czyli pierwsze regionalne linie lotnicze, obchodzą swoje 10 urodziny. Mimo iż większość bywalców polskich lotnisk, przyzwyczaiła się do widoku turbośmigłowch ATR-ów z charakterystycznym czerwonym "e", mało kto pamięta początki firmy.

Krótka historia.
W 1996r. w PLL Lot powstał pomysł utworzenia wzorem zachodnich linii własnego przewoźnika regionalnego. Przyczyną zainteresowania zarządu wdrożeniem tego rozwiązania nie była tylko chęć kopiowania Lufthansy czy BA, tylko finanse.
Pod koniec lat 80. i na początku 90. większość połączeń krajowych była obsługiwana przez an'y-24 i Jaki-40. Przemiany polityczne w 1989 pozwoliły Lotowi na zmianę rosyjskich samolotów na francusko-włoskie ATR-y.
Postkomunistyczna linia musiała oszczędzać finanse i zamykać nierentowne połączenia. Prym w tej dziedzinie wiodły trasy krajowe. Powołany do życia 17 grudnia EuroLot miał za zadanie odbudowanie mocno uszczuplonej siatki połączeń krajowych. Pierwszy rejs linii odbył się
2 lipca 1997 na trasie z Warszawy do Szczecina. Był wykonany przez ATR-a 72 o rejestracji: SP-LFB. Był w malowaniu Lotu, jedyna różnica między nim a np. Boeingiem 767 w malowaniu było "e" pod oknem pilota.
Ponieważ wykorzystywane ATR-y 72 były za duże na niektóre dystanse firma zakupiła samoloty tej samej firmy tylko z numerem 42-300. Był on starszy, jednak mniejszy. W oczekiwniu na 42-300, 12 marca 1998 EuroLot podpisał kontrakt na 19-miejscowe BAe Jeatstreamy 31. Początkowo latały z Wa-wy do Szecina, a później do Gdańska.
Dokładnie rok po rozpoczęciu działalności operacyjnej przyleciał pierwszy ATR 42 w pełnym malowaniu firmy (rejestracja: SP-EEA).
Eurolot obecnie wykonuje ok. 77 lotów dziennie, a jego samoloty przeciętnie spędzają w powietrzu 78 i pół godz. Oznacza to, że średnio co 19 min. w powietrze wzbija się ATR w charakterystycznym biało-czerwonym malowaniu. W 2003r. EuroLot operował z lotnisk: Warszawa, Łódź, Katowice, Wrocław, Poznań, Kraków, Rzeszów, Bydgoszcz, Szczecin i Gdańsk.

Oznaczenie IATA:K2
Oznaczenie ICAO:ELO
Callsign:Eurolot
Adres korespondencyjny:ul.17 stycznia 39, 00-906 Wa-wa
WWW:www.eurolot.com.pl
Flota:ATR 72 (8 egz.); ATR 42(6 egz.)
Pracownicy:ogółem:313; latający:245
Obsługiwane lotniska:kraj:9; zagranica:11
Przewiezieni pasażerowie (2006):955400

No i to na tyle mojej pracy. Źródłem była gazeta "Lotnictwo", dziś ją otrzymałem.




Temat: pogaduszki, nie?
ha!

Jeden chętny do remontu dworca
PKP rozdarło kopertę

Tylko jedna oferta wpłynęła na ogłoszony przez PKP przetarg na wykonawcę częściowego remontu dworca Szczecin Główny. W ciągu tygodnia ma się okazać, czy ten wykonawca zostanie wybrany w przetargu. Jeśli nie, zakończenie pierwszej części remontu przed finałem regat The Tall Ships' Races stanie pod dużym znakiem zapytania.
Zgodnie z przyjętą przez miasto koncepcją architektoniczną i umową podpisana w tej sprawie z PKP, budynek dworca i jego okolicę w najbliższych latach ma czekać gruntowna przebudowa. Nie ma już jednak mowy o tym, żeby zdążyć z jej wykonaniem przed odbywającym się w sierpniu w Szczecinie finałem regat The Tall Ships' Races. Dlatego PKP zdecydowała się na częściowy remont dworca, który ma poprawić jego wygląd z zewnątrz jeszcze przed przyjazdem do miasta tysięcy gości z kraju i zagranicy.
Po kilku wcześniejszych podejściach Rejon Dworców Kolejowych w Poznaniu przetarg na remont szczecińskiego dworca ogłosił dopiero 16 marca. Wczoraj otwarte zostały oferty.
- Rozstrzygnięcia trzeba się spodziewać w ciągu tygodnia. Oferta jest jedna - poinformował nas Ryszard Pluciński, zastępca dyrektora Rejonu Dworców Kolejowych w Poznaniu.
Dyrektor nie chciał podać żadnych bliższych informacji na temat złożonej oferty, więc nie wiadomo jakie są szanse na jej przyjęcie. Jeśli jednak zamawiający uzna, że nie spełnia ona określonych przez niego warunków, będzie musiał ogłosić nowy przetarg, a wtedy dotrzymanie napiętych terminów remontu może okazać się niemożliwe.
Zgodnie z warunkami przetargu, jego zwycięzca powinien wykonać dwa pierwsze etapy prac do 15 lipca. W tym terminie powinien m.in. wymienić dwa okna i część drzwi w holu dworca, odremontować elewację budynku od frontu oraz wymienić zadaszenie nad głównym wejściem do budynku. Planowana jest także wymiana schodów prowadzących do głównego wejścia oraz montaż zewnętrznego oświetlenia.
Do 30 września, a więc już po zakończeniu regat, przewidywane jest natomiast zakończenie remontu całej elewacji dworca, w tym północnej i południowej, naprawa dachu oraz odtworzenie instalacji odgromowej.
(mak)



Temat: rozszerzona lista członków PZPR w PiS


"NAJWIĘKSZE ZAWODY ŻYCIA TOW. PREZYDENTA" oto lista...

1. Andrzej Lepper-


Łżesz. Doskonale pamiętam wyraz twarzy prezydenta podczas nominacji.


2. Andrzej Kryże -


No widzisz. To doświadczenie przydało się w procesie FOZZu.
Jakoś różowy pomiot nie dawał w tej sprawie rady.


3. Zbigniew Wasserman - Minister koordynator ds. służb specjalnych IV
RP. PRL-owski prokurator od lat 70-tych.W krakowskiej prokuraturze
prowadził kilka śledztw przeciwko działaczom Niezależnego Zrzeszenia
Studentów. W PRL `szuja' i `prokurator' znaczyły to samo.


Prowadził i doprowdził? Znam kilka gorszych okresleń z tego czasu.
Na przykład generał broni albo minister sportu.


4. Wojciech Jasiński- Minister Skarbu IV RP- członek PZPR w latach
1976 - 1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie
Miasta, przybudówki SB,


rotfl


co ciekawe, w czasie debaty sejmowej,
indagowany na okoliczność przynależności do PZPR Jasiński nie
przyznał się do tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym posłom nie
było na ten temat ani słowa.


Nie pierwszy to i nie ostatni taki życiorys. Patrz Gremek, Balcerowicz
a nawet Kwas na użytek zagranicy.


5. Andrzej Aumiller- Minister Budownictwa IV RP- zasłużony komunista,
wieloletni członek PZPR, a następnie i Unii Pracy. Przyjmuje zapisy
na 3 mln mieszkań Kaczyńskiego i gruszki na wierzbie.


Pokaż teraz łgarzu choć jedną wypowiedź prezydenta że był to wybór jego życia.


6. Anna Kalata - Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek
PZPR jak i SLD.


Jak wyżej.


7. Zbigniew Graczyk- Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP - przez 20
lat należał do PZPR, będąc między innymi członkiem jej Komitetu
Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie
nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych
dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.


Od kiedy prezydent odpowiada za wewnętrzną politkę kadrową tego resortu?

...

A nawet dalej mi się nie chce. Zrób uczciwie takie zestwienie dla poprzednich
ekip to wtedy pogadamy.





Temat: 19.12.2008-"FREETEK-8 LAT W SŁUŻBIE TECHNO!"-OIOM
Już 8 lat karmimy Wasze uszęta techno dzwiękami,czas to uczcic!

19.12.2008 OIOM ŁÓDŻ PL.KOMUNY PARYSKIEJ 6

START:22 TAX:10

JAKUB RENE KOSIK LIVE! http://www.jrk.pl
CHAD DE SMOL (CROSSED SZCZECIN)
MOLI LIVE! (FREETEK)
WOJTI (FREETEK/HARD!!!/INSTITUTE OF HOUSE MUSIC PATHOLOGY)
LOPO (JAH SOUND-warm up set!)

muza:hard/acid/nrg i troche szybszej nuty też pewnie sie pojawi;)

na bieżąco bede wrzucał biosy gosci i inne ważne informacje dotyczące tego eventu tak że miejcie na oku ten temat Drodzy Klubowicze!
zapraszamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dlaczego 8 lat?
Przecież imprezy acidowe organizujemy w łodzi bodajże od 97 czy 98 roku...
no tak>organizowalismy ale na nich nie gralismy,dopiero w kwietniu lub maju 2000 ruszylismy w nieodżałowanej LASTRADZIE z cyklem "FREE TECHNO PARTY"(nazwe po jakims czasie skrócilismy do FREETEK)...na początku za free zeby przyciągnąc i zarazic ludzi którzy nie znali tej muzy...pózniej robilismy biletowane impry bo trza było płacic gosciom z polski i zagranicy za podróż etc...nazwa pozostała i trzeba przyznac ze po jakims czasie mielismy juz coraz większą i stałą publike która zapełniała parkiety czy w Łodzi a także Radomsku czy Piotrkowie gdzie acidowe ziarno trafiło na szczególnie podatny grunt(co zaowocowało np. niezapomnianymi plenerami koło tych miast).
Lata minęły,grane przez nas style ewolułowały,my nadal jestesmy tu aby puszczac dalej w eter muzę którą sami sie zarazilismy bądz wymyslilismy...po zamknięciu sp.Lastry szukamy dalej miejsca gdzie w miare regularnie chcemy robic impry...
Dziękujemy WAM ze byliscie z nami przez te wszystkie lata,wpadajcie godnie odtańczyc tą rocznice!



Temat: Zmiany, zmiany... zmiany

No widze mala reorganizacje na forum.
....
ogolnopolskie forum o architekturze i zaraz pewnie zwali sie tu tlum userow z wawy, gdanska, szczecina i czegokolwiek innego:)


z zagranicy to lacha? zmiany w budownictwie i inwestycjach ... cos dla
milosnikow wirtualnej architektury. :/

"Budownictwo mieszkaniowe ma się nieźle; jest lepiej niż poprzednio, ale wynika to bardziej z działań podjętych przez banki niż polityki rządu - mówi Matkowski. - Coraz więcej ludzi zaciąga kredyty hipoteczne, a jak wynika z ostatnich danych, popyt na nie ciągle rośnie. Złagodzono kryteria przyznawania tych kredytów i efekt od razu widać. Przy okazji okazało się też, jak krótkowzroczna była nasza polityka. W firmach budowlanych brakuje fachowców. Nie ma ludzi do pracy, bo ci co są, kuszeni są zagranicznymi kontraktami. Ich następców nie widać, bo szkoły budowlane w zdecydowanej większości zostały polikwidowane. Coraz częściej przypomina się też hasło z lat czterdziestych ubiegłego wieku „cały naród buduje swoją stolicę”. Warszawa to obecnie magnes dla wszystkich firm budowlanych od Bałtyku do Tatr. Są jednak całe regiony, gdzie trwa zastój.

Czy to ma szanse się zmienić? Fachowcy są sceptyczni. Problem jest bowiem prozaiczny. W rozwoju budownictwa skutecznie przeszkadza obowiązujące w Polsce prawo. Nie ma planów zagospodarowania przestrzennego w gminach, a zdecydowana większość inwestycji realizowanych jest w oparciu o ustalone warunki zabudowy, które przecież miały być w naszych warunkach jedynie prowizorycznym rozwiązaniem."

wiecej

... uwielbiam wsciekł -e/-ych userów pewnie po BSE za duzo kupowali pietruchy i marchewki na targowisku w Kutnie i nie tylko... .

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Babcia-dealerka-1421612.html



Temat: Same na głębokim morzu .... publikacje i nie tylko
Mój mąż nie popełnił samobójstwa!

Czuję się upokorzona przez wymiar sprawiedliwości

Kapitan żeglugi wielkiej Witold Filipiuk ( 53 l.) ze Szczecina w swój ostatni rejs wyruszył we wrześniu 1999 roku. Dowodził statkiem "Carola" niemieckiego armatora, pływającym pod tanią banderą Antigui i Barbudy. Kilka tygodni później, gdy statek zacumował w tureckim porcie, w kapitańskiej kabinie znaleziono jego ciało powieszone na plastikowej lince. We krwi denata stwierdzono ponad 6 promili alkoholu. Tamtejsza policja uznała, że było to samobójstwo.

Wdowa po kapitanie nie uwierzyła. Była w stałym kontakcie telefonicznym z mężem, mieli wspólne plany urlopowe i nic nie wskazywało na to, że mógł on popaść w depresję. Trudno ją było przekonać, by tak upojony alkoholem człowiek w ogóle był w stanie targnąć się na życie, wykonując precyzyjne węzły na lince. Na pośmiertnych zdjęciach, które zdobyła, wyraźnie widać było liczne siniaki na rękach męża, które mogły wskazywać, że ktoś mu w tym "pomógł".

Wątpliwe samobójstwo

Ciało kapitana dotarło do Polski w znacznym rozkładzie. Sekcja zwłok była przez to utrudniona. Biegli patolodzy nie wykluczyli, że mężczyznę zmuszono do wypicia alkoholu. "Pokrzywdzony będąc pod znacznym wpływem alkoholu, a właściwie w stadium zatrucia, miał w bardzo znacznym stopniu utrudnione wykonywanie wszystkich czynności związanych z ewentualnym dokonaniem samobójstwa" - napisali w opinii dr Mirosław Parafiniuk oraz dr Gustaw Wośko z Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie.

Prokuratura rozpoczęła śledztwo. Przesłuchano dwóch Polaków pracujących wówczas na statku "Carola" (prócz nich załogę stanowiło siedmiu Filipińczyków). Marynarze pamiętali, że krótko przed tragicznym zdarzeniem, ich dowódca odizolował się od załogi, nie schodził nawet do mesy na posiłki. Nie widzieli, by znajdował się w stanie totalnego upojenia alkoholowego.

Po dwóch latach śledztwa prokurator uznał, że kapitana zamordowano. Sprawców nie ustalono.

Batalia o odszkodowanie

Międzynarodowe umowy dla marynarzy gwarantują - w przypadku śmierci - wysokie odszkodowania dla rodziny. Wdowa i jej córka wystąpiły do sądu o należne im pieniądze. Trudno było ustalić, kto faktycznie powinien zapłacić: inny podmiot zatrudniał marynarzy (firma z Filipin), inny był armatorem statku (Liberia), jeszcze inny właścicielem "Caroli" (firma z Hamburga). Nie poszły na ugodę z niemiecką korporacją, do której należał statek, gdyż zaproponowano im jedynie połowę gwarantowanego w umowie świadczenia. Ostatecznie pozwały wszystkich solidarnie, dołączając angielskiego ubezpieczyciela i agencję ze Szczecina, która pośredniczyła w zaokrętowaniu polskiego kapitana.

Sześć lat po zabójstwie Sąd Okręgowy w Szczecinie przyznał należne Halinie Filipiuk i jej córce odszkodowanie. W wyroku podkreślono, że "polski pośrednik nie dopełnił obowiązku zbadania, czy umowa o pracę zawierała wszelkie gwarancje wynikające z Międzynarodowej Konwencji w sprawie pośrednictwa dla marynarzy". Wszyscy wymienieni w pozwie mieli zapłacić solidarnie. Wszyscy solidarnie odwołali się od tego wyroku. Sąd Apelacyjny w Szczecinie niedawno przyznał im rację. Wdowa nie tylko nie dostała odszkodowania, ale także musi zapłacić blisko 13 tys. zł kosztów procesu.

Lata kolejnych procesów

- Czuję się upokorzona przez polski wymiar sprawiedliwości, który przyjął argumenty bogatej korporacji i zapomniał o krzywdzie, jaką doznałyśmy z córką po stracie najbliższej nam osoby. Teraz czekają nas lata kolejnego procesu, tym razem w sądzie pracy, ale walka o sprawiedliwość trwać może długie lata - mówi wdowa po kapitanie.

W Euro Shipping Service nie kryją radości

Prezes jest pewny, że to było samobójstwo

Tadeusz Granek, szef agencji Euro Shipping Service ze Szczecina, która pośredniczyła w zatrudnieniu Witolda Filipiuka, nie kryje zadowolenia z wyroku sądu. - To było samobójstwo - wyrokuje wbrew ustaleniom prokuratury (wtedy odszkodowanie się nie należy). Skąd o tym wie? - Tam był przecież starszy mechanik i elektryk z Polski. Zresztą ja sam spędziłem na morzu 27 lat - mówi prezes.

Dotarliśmy do dokumentu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej - Departamentu Współpracy z Zagranicą, z którego wynika, że w 2002 roku szczecińskiej agencji Euro Shipping Service cofnięto upoważnienie do kierowania polskich marynarzy do pracy za granicą. Mimo to na stronie internetowej Akademii Morskiej w Szczecinie firma ta nadal widnieje w wykazie agencji pośredniczących w zatrudnianiu marynarzy.

Witold Filipiuk

Kapitan żeglugi wielkiej w ostatni rejs wypłynął w 1999 r.

Halina Filipiuk

Wdowa po marynarzu uważa, że jej męża zabito

autor: Ewa Ornacka




Temat: Brytyjskie media: imigranci kradną nam pracę!
"Rzeczpospolita"
Samorząd do emigrantów: Nie ma dla was pracy
WŁADZE NIE NAMAWIAJĄ DO POWROTU
Miały być wielkie powroty z zagranicy. Miało być emigrantom lepiej tu, w kraju. Miały ich do powrotu namawiać władze: – W obecnej sytuacji nie ma sensu – mówi tymczasem "Rzeczpospolitej" marszałek Opolszczyzny Józef Sebesta. Samorządy na powrót polskich emigrantów zarobkowych już nie czekają. Szczecin i Poznań zachęcały w Londynie do powrotu, ale tylko wybranych profesji, m.in. lekarzy.
W poniedziałek władze Opolszczyzny mają zdecydować o skreśleniu wydatków na różne formy zachęty do powrotu z emigracji, np. zrezygnują z udziału w targach pracy w Holandii i Norwegii - pisze "Rzeczpospolita". Pieniądze mają przeznaczyć na inne projekty, m.in. promujące samozatrudnienie.

– Wyciszamy program "Opolskie – tu zostaję" – przyznaje marszałek. Kampania ruszyła w 2007 r., gdy lokalni przedsiębiorcy narzekali na brak rąk do pracy. Efekty?

– W ubiegłym roku wróciło na stałe 250 osób, trzy razy więcej niż rok wcześniej – podkreśla Waldemar Zadka, koordynator projektu. – Ale nie przypisujemy tego wyłącznie programowi.

Pracy nie ma. "Nie możemy oszukiwać"

Jednak już w lutym blisko 150 osób, które wróciły z emigracji, zarejestrowało się w urzędach pracy Opolszczyzny. – Nie możemy oszukiwać ludzi, gdy bezrobocie z 9 proc. w październiku skoczyło w lutym do 12 proc. – dodaje wicemarszałek Józef Kotyś.
Brytyjskie media: imigranci kradną nam pracę!

Plany modyfikuje też Wrocław. To pierwsze polskie miasto, które już w 2005 r. uruchomiło nowatorską kampanię WrocLovesYou zachęcającą Polaków do powrotu z Wysp Brytyjskich. – Zrezygnujemy z akcentów namawiających do powrotu – zapowiada Paweł Romaszkan, szef biura promocji miasta. Samorządowcy z innych regionów uważają, że Opolszczyzna postępuje spektakularnie, ale racjonalnie.

Wracać, ale dokąd?

Innego zdania jest Jacek Winnicki, szef Stowarzyszenia Poland Street, które zorganizowało w Londynie kampanię "12 miast – wracać, ale dokąd?". – Kryzys nie może być powodem odwrócenia się polskich władz od swych obywateli na zasadzie: „W kraju jest bezrobocie, więc lepiej na razie nie wracajcie!” – podkreśla.

W ramach tej kampanii Szczecin i Poznań w styczniu i lutym zachęcały w Londynie do powrotu. Ale tylko wybranych. – Nie szukamy kolejnych stoczniowców czy nauczycieli – mówi gazecie Tomasz Banach, dyrektor Wydziału Rozwoju Urzędu Miasta w Szczecinie.

Gdańsk też się wycofuje

Poznań w Londynie oferował pracę tylko informatykom, lekarzom, farmaceutom, chemikom. – Nie straszymy ludzi kryzysem, ale nie chcemy ich oszukiwać – zaznacza w rozmowie z "Rz" Borys Fromberg, wicedyrektor Biura Promocji Poznania (bezrobocie w styczniu wyniosło w mieście 1,9 proc.).

Gdańsk już wie, że do akcji nie przystąpi, nawet w takiej formie jak Poznań i Szczecin. – Chcemy jedynie rzetelnie przedstawić rodakom aktualną sytuację w Gdańsku – mówi Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego prezydenta miasta.

Białystok, który zaprezentuje się w Londynie jako ostatni, nacisk położy na walory turystyczne regionu, a do powrotu będzie namawiać tylko tych, którzy na Podlasiu mogą zainwestować zarobione w Wielkiej Brytanii funty. Na londyńskich prezentacjach była 28-letnia Marzena Wójcik, z wykształcenia technik farmacji. – Większość Polaków wyjeżdża z Wysp dopiero gdy ma już w kraju nagraną pracę – mówi. – A ja recesję w Polsce wolę oglądać z londyńskiej perspektywy.

Jak jest z tymi powrotami? Według GUS w 2007 r. do Polski wróciło ok. 200 tys. emigrantów, a w pierwszej połowie 2008 r. – 90 tys. Z kolei jak podawał portal Money.pl, choć ponad połowa emigrantów deklaruje, że chce wrócić, tylko co piąty ma zamiar zrobić to w tym roku.



Temat: Konferencja pracownicza
Historia Ogólnopolskich Konferencji Pracowniczych

Pierwsza konferencja pracownicza - zorganizowana na fali protestów 2002 roku - odbyła się 25 maja tamtego roku w Nysie, gdzie wybuchł strajk w zakładach Daewoo. Strajkujący domagali się renacjonalizacji zakładu. „Sytuacja w jakiej znalazły się nasze załogi i nasz kraj - napisano w rezolucji przyjętej przez konferencję - wynika zarówno z braku kompetencji, jak i egoistycznej postawy elit politycznych. Te elity, porozumiewając się za plecami i ponad głowami obywateli, w miejsce demokracji wprowadziły w Polsce partiokrację”. Pod rezolucją podpisali się przedstawiciele - obok Daewoo Nysy Motor - Huty Katowice, Fiat Auto Poland z Bielsko Białej, KWK Makoszowa, a także H. Cegielskiego z Poznania.

Zainspirowani ideą spotkań zakładów protestujący w obronie miejsc pracy, praw socjalnych i pracowniczych, zwołaliśmy na 29 czerwca 2002 roku konferencję do zakładów H. Cegielski w Poznaniu. Na sali obok pracowników Cegielskiego, pojawili się przedstawiciele Nysy Motor, Kopalni Soli w Kłodawie, Sulzer Chemtech Polska (Poznań), Kama Foods z Brzegu i kilku innych zakładów. Na zakończenie konferencji wyświetlono film „Tak wygląda demokracja” o protestach związkowych i alterglobalistycznych w Seattle w listopadzie 1999 roku.

13 lipca 2002 roku konferencję zwołano do Stoczni Szczecińskiej, gdzie trwał masowy protest. Do Szczecina na wezwanie tamtejszego Komitetu Protestacyjnego przybyło 111 przedstawicieli z kilkudziesięciu zakładów pracy, które w sporej części prowadziły wówczas protesty. Efektem tej konferencji było powołanie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego. W przyjętym dokumencie żądano:
„1. Natychmiastowego zaprzestania kryminogennej prywatyzacji i wyprzedaży majątku narodowego;
2. Powołania Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw restrukturyzacji przemysłu z udziałem przedstawicieli i ekspertów Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego;
3. Potraktowania sytuacji w polskim przemyśle jako stanu klęski żywiołowej i wyasygnowania z budżetu państwa środków na ratowanie upadających nie z własnej winy zakładów;
4. Natychmiastowego wstrzymania manipulacji przy Kodeksie Pracy i Ustawie o Związkach Zawodowych;
5. Natychmiastowego spotkania przedstawicieli Rządu z Ogólnopolskim Komitetem Protestacyjnym.”
Pod egidą OKP przedstawiciele zakładów pracy zjeżdżali się jeszcze kilkakrotnie: w Ożarowie, Bydgoszczy, Poznaniu, Łodzi.
W porozumieniu z OKP zorganizowaliśmy następnie jeszcze raz spotkanie protestujących załóg w formie otwartej konferencji, nawiązując do tych organizowanych w 2002 roku. 8 listopada 2003 roku do Poznania zjechali przedstawiciele kilkunastu zakładów pracy z całej Polski (m.in.: Daewoo FSO Warszawa, Fabryka Kabli w Ożarowie, Huta Aluminium Skawina, Sulzer Chemtech Poznań, Bison-Bial Białystok, Uniontex Łódź, H. Cegielski Poznań, Huta T. Sendzimira Kraków, Huta Cynku Miasteczko Śl., Szpital im. Degi w Poznaniu, Centrum Medyczne HCP - Poznań, Warsztat Terapii Zajęciowej - Poznań). W konferencji wzięli też goście z za granicy (Freie ArbeiterInnen-Union z Niemiec). Zdecydowano, że konferencje te będą organizowane co 6 miesięcy. Następną zwołano znowu do Poznania w czerwcu 2004 roku i dotyczyła ona zagadnień demokracji w miejscu pracy. Uznano bowiem, że lepszą formułą będzie organizowanie konferencji tematycznych. Konferencja na temat demokracji pracowniczej skupiła kilka zakładów pracy. Wzięli w niej udział także goście z Niemiec (NoService). W jej czasie miała miejsce polska premiera filmu dokumentalnego o Zanonie, fabryce ceramiki budowlanej w Argentynie przejętej i zarządzanej przez kolektyw robotniczy.

Obecnie trwają przygotowania do III Ogólnopolskiej Konferencji Pracowniczej, która odbędzie się w Łodzi w dniach 6-7 listopada 2004 roku. Będziemy debatować na problemem: jak zorganizować i przeprowadzić skuteczny protest pracowniczy? Oprócz przedstawicieli polskich załóg, swój udział zapowiedzieli związkowcy z zagranicy: Rob Williams z TGWU (Transport and General Workers Union) z Wielkiej Brytanii, przedstawiciele szwedzkiego SAC, oraz niemieckiego FAU (anarchosyndykalistycznych związków zawodowych) i być może także z innych krajów.

Konferencje pracownicze skupiają różne środowiska, a ich celem jest budowa płaszczyzny do dyskusji i wspólnej walki niezależnie od preferencji politycznych i światopoglądowych, a także przynależności związkowej. Podobnie jak w ruchu komitetów protestacyjnych, chodzi o możliwość porozumienia się na poziomie zakładów pracy i stworzenie warunków do uformułowania się oddolnego ruchu pracowniczego. Z uwagi na wybitnie globalny charakter dzisiejszego kapitału istnieje konieczność bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami załóg z innych krajów celem pojęcia akcji wykraczających poza granice jednego państwa. Wydaje się to szczególnie ważne w przypadku walki z korporacjami.



Temat: nowe logo miasta
Witam internautów,

W nawiązaniu do przedstawionego w Gazecie Gratis, wydanie nr1/16/ październik 2008 artykułu p.t. „Konkurs na logo Międzyzdrojów” pragnę osobiście odnieść się do zawartych w nim treści. W mojej ocenie artykuł jest bardzo jednostronny a autor ( który nawet nie potrafi się pod nim podpisać ) nie posiada stosownej wiedzy w tym temacie lub nie zapoznał się dokładnie z informacjami, umieszczonymi na stronie www.miedzyzdroje.pl.
Nie wiem czy Państwo wiecie, ale opracowanie logo ( znaku graficznego ), firmy, instytucji zwyczajowo zleca się firmie – agencji specjalizującej się w branży public relations, która poprzez analizę rynku i projekty przygotowuje znak identyfikujący firmę. Zapewne takie rozwiązanie byłoby najprostsze lecz Gmina wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, zdecydowała się na ogłoszenie konkursu.
Regulamin ogłoszonego konkursu na logo Międzyzdrojów to nie cyt
”ego osoby opracowującej zasady konkursu,. W tym wypadku – kogoś z biura promocji”
tylko wspólnie z konsultantami pojęta merytoryczna praca, w tym pomoc i wsparcie agencji public relations zajmującej się tego typu projektami oraz kancelarii prawnej.
Wiele zapisów, szczególnie te - określające prawa autorskie ( czyli zawarte w regulaminie &7 – warunki ogólne ) wynikają bezpośrednio z ustawy o prawie autorskim, ale tego zapewne autor artykułu nie wie.
Pragnę przytoczyć również zapis określony w &7.2.1 regulaminu, że wykorzystywanie któregokolwiek z projektów lub ich elementów może odbyć się jedynie na podstawie odrębnej umowy zawartej pomiędzy autorem – uczestnikiem konkursu a Gminą, stąd informacja o tym ,że Gmina mogłaby skorzystać z pracy któregokolwiek z uczestników konkursu i wykorzystać je do swoich celów jest nieprawdziwa.
Powstaje pytanie - czy autor artykułu dokładnie wczytał się w regulamin konkursu?? Moim zdaniem nie a oskarżenie iż „cały konkurs został zorganizowany co najmniej nieudolnie” jest zupełnie bezpodstawne.
Podzieliliśmy konkurs na etapy, celowo wydłużając termin składania prac konkursowych ( ponad 3 miesiące ) tak, by każdy miał czas na przygotowanie swojej oferty ( termin 01 maja – 18 sierpień obejmował okres przed wakacjami oraz czas wakacji, czyli wolny okres dla młodzieży i wszystkich tych, którzy mają czas i ochotę odpocząć - przygotowując projekt graficzny ) .
Ponadto zaproponowaliśmy miesiąc konsultacji społecznych, by głos mieszkańców i wszystkich zainteresowanych konkursem był możliwy do oddania i jednocześnie miał wpływ na ostateczny werdykt. Proszę nie zapominać, że znaczna część mieszkańców to właściciele apartamentów, na stałe mieszkający w Polsce lub poza jej granicami, którzy intensywnie śledzą naszą stronę internetową – stąd pomysł na przeprowadzenie sondy na stronie miejskiej.
Niestety nieuczciwi internauci doprowadzili do wyłączenia sondy. Zgodnie z regulaminem konkursu dalsze konsultacje społeczne we wrześniu odbywały się w formie ankietowej.
Chciałabym również zwrócić Państwu uwagę na fakt, że powołana Komisja d.s. logo nie składa się tylko z urzędników w liczbie 3 osób, lecz w jej skład weszło aż 7 osób.
Jest to forma rzadko praktykowana w Urzędzie a przy tym powoływanie osób tzw. „ z zewnątrz” – bardzo sporadyczna. Osoby takie nie są związane żadnymi układami, więc tym bardziej przy dokonywaniu wyboru przez Komisję i ocenianiu projektów nie miały wpływu nazwiska autorów prac konkursowych.
W składzie powołanej komisji jest grafik komputerowy ( ze Szczecina ), koordynator d.s. projektów kluczowych klientów z agencji Public Relations ze Szczecina, mieszkańcy Międzyzdrojów ( radni – związani z branżą turystyczną oraz osoby związane z kulturą i sztuką w osobie Pani Dyrektor Domu Kultury. Czy skład tak powołanej Komisji jest niekompetentny, czy zdaniem autora może ona mieć wpływ na to kto składa prace i jak się nazywa? Proszę mi wierzyć, że nie.
Ponadto bardzo jasno określono kryteria konkursowe i skalę przyznawanych ocen.

A wracając do artykułu ocena kompetencji mojej pracy należy wyłącznie do moich pracodawców a atakowanie mnie w taki sposób przez autora artykułu, który nie potrafi się nawet podpisać uwłacza mojej godności i jest co najmniej niestosowne.

Sprawa związana z konkursem na opracowanie strony graficznej nie dotyczy działań merytorycznych w obrębie referatu promocji.

Pozdrawiam,
Anetta Czyżak
Inspektor d.s. promocji i współpracy z zagranicą
Urząd Miejski w Międzyzdrojach.




Temat: V Międzynarodowa Konferencja Polonijna w Szczecinie
Uniwersytet Szczeciński /Ośrodek Studiów i Badań Polonijnych/
oraz Europejska Unia Wspólnot Polonijnych
serdecznie zapraszają na
V Międzynarodową Konferencję Polonijną w Szczecinie:
Polska-Polonia. Wzajemne oczekiwania
Polska tożsamość na emigracji
która odbędzie się w dniach 19-21 października 2006
Celem tegorocznej konferencji będzie ukazanie polskiej tożsamości, lub - co jest bardziej adekwatne, polskich tożsamości funkcjonujących na obczyźnie. Chodzi nam o pokazanie obrazu (obrazów) tożsamości, ich treści, mechanizmów kształtowania i zmiany, osób, instytucji i wspólnot kształtujących tę tożsamość. Zagadnienia te chcemy ukazać w perspektywie socjologicznej, antropologicznej, historycznej, psychologicznej, pedagogicznej, politologicznej, ekonomicznej i prawnej.
Zgłoszenia uczestników, z tytułem referatu, prosimy nadsyłać w terminie do dnia 10 września 2006 roku na adres: Biuro Organizacyjne V Międzynarodowej Konferencji Polonijnej „Polska tożsamość na emigracji“, Uniwersytet Szczeciński, Ośrodek Studiów i Badań Polonijnych, ul. Krakowska 71-79 (p.211), 71-017 Szczecin, tel/fax 48-91-444 3253, e-mail leszek.watrobski@univ.szczecin.pl według załączonego niżej formularza.
Teksty referatów, w objetości nieprzekraczającej 10 znormalizowanych stron maszynopisu, prosimy przesyłać pocztą internetową /lub na dyskietce/ na w/w adres Biura Organizacyjnego. W naszej konferencji uczestniczyć będą naukowcy akademiccy z kraju i zagranicy oraz działacze polonijni. Koszty udziału w konferencji wynoszą 150 Euro /hotel – 3 noclegi oraz posiłki – 3 śniadania, 3 obiady i 2 kolacje/. Opłaty związane z pobytem w Szczecinie uregulować będzie można w dniu przyjazdu.
Zgłaszam swój udział w V MKP
Polska tożsamość na emigracji
która w odbędzie się w dniach 19-21 października 2006 roku w Szczecinie

1. Imię i nazwisko: ………………………………………………………

2. Stopień i tytuł naukowy: ……………………………………………………….

3. Miejsce pracy: ..........................................................................................

4. Adres do korespondencji: ............................................................................... …………………………………………………………………………………….
e-mail: .................................................................
telefon: ................................................................
fax: ......................................................................

5. Tytuł wystąpienia: ..........................................................................................

6. Rezerwuję nocleg w dniach: 18/19 października, 19/20 października, 20/21 października 2006 roku

Prosimy Autorów o dostarczenie tekstów referatów i wystąpień w wersji elektronicznej w edytorze word.




Temat: Stocznia Szczec. - ofiara ignorancji
Również był już tekst nt. strat TP SA w wyniku poniesionych
kosztów zabezpieczenia się od spadku kursu złotówki, a złotówka
jakby na złość się umocniła.

Stocznia Szczecińska jest akurat innym przykładem. Kupują, jak

się prosta.
Ale Jacku zauważ mentalność większości decydentów. Od zawsze
było, że wszystkiemu jest winien zbyt wysoki kurs złotówki.
Pamiętam jak jeszcze Stocznia Gdańska istniała jej zarządzający
wypowiadali się, że gdyby kurs był po tyle razy wyższy od
rynkowego to dopiero by realizowali zyski.

Najlepiej gdyby w trakcie budowy statku złotówka się osłabiła tak
ze 100% lub więcej. Ale chyba nikt nie zadaje pytania. Co takiego
decyduje o faktycznym zysku, tym realnym.

Czy jeżeli SS wyda na statek 50 mln $ [kurs $ 4 zł np. czyli 200
mln zł] + doda 50 mln  zł pracy stoczniowców i sprzeda za 300 mln
zł przy kursie $ 5 zł to zarobili czy też stracili? Przecież
dostali 50 mln $ tyle ile wydali 50 mln $ plus praca opłacona
czyim kosztem?

Powodzenia

Czytam sobie Rzepke piatkowa, a tam wzmianka o tragicznej
sytuacji
najwiekszej firmy w mym miescie Szczecinie.
1100 osob do zwolnienia. Wierzyciele pukaja do drzwi, chodza
sluchy o
postawieniu w stan upadlosci, itd itd...

No i w tym tle wypowiedz prezesa Goja, ze niby to nikt nie
zawinil. Jak
kupowali surowce i materialy za granica  do budowy statkow, to
dolar
kosztowal 4,60 zlotego. jak statki zwodowano, to dolar byl po
3,95 zlotego.
I stad tak dramatyczna sytuacja.

No wiec teraz ja dorzuce swoje trzy grosze. Akurat w tej firmie
nie szukalem
zatrudnienia po studiach. Ale wielu moich znajomych z KEIS
(Katedra
Ekonometrii i Statystyki), o wiele lepszych fachmenow z
zarzadzania
ryzykiem, instrumnetow pochodnych i takie tam duperele,
wysylalo do nich
swoje CV z oferta pracy.

Odpowiedzi byly zawsze takie same, typu "Niw widzimy potrzeby
tworzenia
bytow nad potrzebe" - znaczy sie wiedzieli lepiej, ze dolar
bedzie wiecznie
drozal......

Tak wiec przeliczyli sie, nie skorzystali z ofert


wyksztalconych ludzi.... a

teraz mowia, ze to nie ich wina bue hahahaha!!!! :))))))

Ciekawe, czy za pol roku, gdy dolar bedzie kosztowac 5,20 nie
pojawia sie
wypowiedzi za strony importerów typu: "Tragiczna sytuacja
wynika z tego, ze
jak podpisywalismy kontrakt z odbiorcami w Polsce na


wyprodukowanie czgos

tam, to dolar kosztowal 3,95-4,00, a jak kupilismy potrzebne
nam produkty,
surowce z zagranicy, to placilismy za dolara 5 zlotych :("

Jedna rzecz jest wspolna w calym tym zamieszaniu - tak koncza
sie historie,
gdy szefowie zamiast skupic sie na dzialalnosci podstawowej w
firmie,
spekuluja na rynkach finansowych (brak zabezpiecznie transakcji
jest czysta
spekulacja)..

Ciekawe ile jeszcze takich bledow w przyszlosci??
jeszcze miesiac temu mozna bylo dosc tanio zabezpieczyc sobie
kursy walut na
najblizsz 9-12 miesiecy. Na podstawie tego zbudowac Biznes
plan. Wystawic
oferte gwarantujaca korzysc. Zrealizowac zamowienie. Skasowac
zyski.

ci, co uznali, ze dolar bedzie wiecznie tani, za pol roku


zaczna narzekac