Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szablon Stan pracPod





Temat: SAN
Witaj Tomku. Jak widzę, przeszukiwane przez Was wraki H100 to najczęściej H100A. A w końcu KMKM remontuje Sana H100B (miejskiego). Czy są już skompletowane pojedyncze siedzenia pasażerskie na lewy bok? Aha, w H100B napisy "WEJŚCIE" (przy drzwiach II), "WYJŚCIE",
"MIEJSC SIEDZĄCYCH 19 OBSŁUGI 2
STOJĄCYCH 41" (przy drzwiach I) malowane były fabrycznie, z szablonu. O tym nie należy zapomnieć po przeprowadzeniu prac lakierniczych. Podobnie rzecz się ma z Jelczem 272 Mex #1983-przy okazji zmiany barw na właściwe też powinniśmy nanieść napisy "WYJŚCIE" i "WEJŚCIE". Pod tym względem Ogór jest cały czas niekompletny.
Ale cóż. W dniu dzisiejszym nie jest to rzecz najpilniejsza. Jako członek KMKM wiem, ile wysiłku trzeba włożyć w rekonstrukcję/odnalezienie detali autobusu (lub samego autobusu ). malowanie napisów później - te czynność można wykonać zawsze.



Temat: Wasze Pomysły - Oranie Pola

Wstęp
W tym temacie pojawiać się będą wszystkie (...prawie) Wasze Pomysły. Jest to tylko spis i możliwość wglądu 'co się dzieje z tym pomysłem?' przez graczy.
Czyli Za i Przeciw każdego z MG oraz Tech MG, wynik Przyjęte/Odrzucone i też w końcu informacja na temat prac prowadzonych aby dany pomysł wszedł w życie.
Każdy pomysł jest równy osobnemu postowi. Jak wiadomo każdy MG ma również obowiązek zaglądania i GŁOSOWANIA, poprzez edycję posta i wyrażenie swojej opinii (tak wiem... Ale takie znaczni fajniej wyglądają =P). Bez komentarzy i różnych nieprawości (dlatego temat jest zamknięty dla graczy). Większe obgadywanie będzie się odbywało z Kąciku Pierwotnego Zła.
Dla zainteresowanych dodam tez datę w kilku miejscach.

Ogólnie tym tematem mam zajmować się ja
Lecz oczywiście zamieszczę szablon takiego formularza Waszego Pomysłu.

Przykład
Pomysł:
data
Krotka idea pomysłu

Link z opisem:

Link

Pomysłodawcy:
    lPomyslodawca #1lPomysłodawca #2
Głosy: √ ± X ?

Pelios: ?
opcjonalny komentarz
Pythonius: ?
opcjonalny komentarz
Anatoil: ?
opcjonalny komentarz
Asard: ?
opcjonalny komentarz
Dami: ?
opcjonalny komentarz
Infernus: ?
opcjonalny komentarz
Muad: ?
opcjonalny komentarz
Idrin: ?
opcjonalny komentarz

Werdykt: Przyjęto Do rozważenia Odrzucono
data
Werdykt

Stan prac: Wcielony w życie Pracę trwają Nietkniety Odrzucono
data
Stan prac

(kod coby zaoszczędzić miejsca)






Temat: MultiBiuro


Każda firma jest indywidualnością w swojej dziedzinie, więc nie można
wykonać strony z gotowego szablonu!"


Troche już za wiele sugerujesz

Nikt nie broni mi przykładowo, kupić zdjęcie, dostosować je to projektu.
Kwestia tylko czy stać klienta a w tym przypadku mnie
wykupić na własność czy jedynie na użycie.
Nikt nie ma w zanadrzu wszelakich potrzebnych zdjęć czy grafik
własnego autorstwa
trzeba współpracować czego przykładem jest pomysł na ww. stronie.

100% indywidualizmu nie osiągniesz, wszystko jest inspiracją z czegoś.

Zresztą powinienes to wiedzieć na podstawie swoich prac.

wr,





Temat: Koszulki z Buffy
Koszt koszulki, czyli zależy od jakości (gramatura, rodzaj bawełny, także fasonu) to ok 24zł, jeśli chcecie koszulkę made in Korea za 6 zł, no problem. Koszt nadruku to ok 6zł, no i moje tantiemy to jakieś 9,90 , czyli razem 39,90 plus koszt przesyłki (wersja koreańska ok 23zł). Jeśli uda mi się znaleźć czystą koszulkę dobrej jakości po niższej cenie, to równocześnie cena końcowa spada. Lecz chciałabym zaznaczyć, iż są to nadruki jednokolorowe, ewentualnie dwu. Żaden termonadruk czy sitodruk, robię je całkowicie ręcznie metodą nanoszenia wałkiem farby akrylowej do tkanin (można prać do 60 stopni i prasować) dowolne zdjęcie przerabiam na szablon, który wycinam potem w kartonie, wiec wzorów macie tyle ile sobie wymyślicie, pod warunkiem oczywiście ze będę to w stanie przerobić (zależy to od jakości zdjęcia, rozdzielczości, jasności i kontrastu). Mam obecnie kilka szablonów z Elizą Dushku, Sarah Michelle Gellar, Faith z komiksu "Hunted", Buffy z kosą z okładki komiksu "Long Way Home", Faith i Anioła, Faith i Buffy z odcinka "Enemies", plus Eliza i David. Generalnie mogę zrobić nie tylko koszulki, ale też flagi, ekrany i takie tam. Obrazki i napisy. Mam zdjęcia szablonów wiec, jeśli chcecie mogę pokazać.



Temat: Wyjazd do Przyborowa-Krzyżowej
Aufie ... pomijając to co pisałem wyżej, czyli przypuszczalny brak czasu na miejscu, jest jeszcze jedna obiektywna przeszkoda. Nie prowadziłem kompleksowych badań pozycji, stąd nikogo niczym nie zaskoczę. Kto czytał "Fortyfikacje Jeleśni" + artykuł PAN-owski wie tyle co ja. Przeprowadziłem na własny użytek kilka analiz pod kątem problemów mnie interesujących, nazwijmy je "funkcjonalno-przestrzennych i krajobrazowych" ale nie wykluczam że nie byłem jedynym, który coś takiego robił .
Jeżeli na miejscu nadarzy się okazja do dyskusji (przy kiełbasce w przerwie prac ) to chętnie podzielę się moim spojrzeniem na ten zespół fortyfikacji. Nic więcej jednak nie jestem w stanie obiecać. Poza tym do połowy marca jestem umoczony w jeden projekt forteczny a jeszcze muszę znaleźć dobrą farbę, odpowiednią czcionkę do napisu, zaprojektować jego układ, wykonać szablon ... a Ty jeszcze referat chcesz Miej litość ...



Temat: Przerobiony zestaw NWFka Update - nowy werbel
Zmieniło się troszkę, ale to tylko stan przejściowy pomiędzy nowymi bębnami

Po ściągnięciu okleiny i wykonaniu wszystkich prac, opisanych wyżej, dokupiłem Stagga (Chinke) SH 12". Brzmi naprawdę świetnie, nie spodziewałem się czegoś takiego, chyba najlepsza blacha jak do tej pory. Ride to nie Paiste, tylko zrobiłem sobie szablon i zesprayowałem z czystej ciekawości Btw. ten ride ma 48 lat!

Zmieniłem na werblu sprężyny na Pearlowskie, naciąg na Evans Power Center Reverse Dot, dolny naciąg na Hazy 300 i nawet jakoś to brzmi Mniej puszkowo, chociaż teraz żałuję, mogłem kupić HD Dry, perforowanego.

Na centrali zrobiłem szablonem napis "Sonic Youth", jeśli ktoś kojarzy tą wspaniałą kapelę, to słowa uznania ;]

Z nowości to jeszcze statyw Dixona (za 120zł trzyma naprawdę świetnie, utrzymuje nawet tego kolosa Ride'a, który do lekkich nie należy).

Naciąg na 12tce zmieniłem na Evansa G1.

A co planuje później? Przy okazji nadchodzących Świąt wymienię wszystko na DW PDP, blachy - zapewnie będę polował na używki na Allegro, chinkę zostawię i marzy mi się Zildjian K/Z. A to niedaleka przyszłość juz... ;]






Temat: #2 DOFM - deskop of the month!
Rozpoczynamy serię konkursów na pulpit miesiąca, zapraszamy do korzystania z tutoriali oraz plików zamieszczonych na forum!

Nagrody:
    lRanga oraz czerwony kolor nicka na forum na okres 1 miesiąca llAlias email w domenie @WinUI.pll

Zasady:
    lKonkurs organizowany jest co miesiąc (z powodu wakacji i wyjazdów konkurs może się nie odbyć kilka razy, ale dopełnimy starań, żeby tak się nie stało). llSwoją kandydaturę zgłaszamy przez 5 dni, po tym terminie zostaje stworzona ankieta i przez następne 5 dni istnieje możliwość głosowania. llObowiązuje całkowity zakaz głosowania na siebie, tworzenia multikont itp. jeżeli wykryjemy taką sytuacje user, który tak postępował zostaje wydalony z konkursu i nie może brać udziału w 2 następnych konkursach. llAby nie doszło do kopiowania prac użytkowników innych for/stron proszę zamieścić 1 screen z napisanym tekstem w notatniku "#2 DOFM - deskop of the month - WinUI.pl". llJeden użytkownik = 1 deskop, tzn jeden user nie może wystawić do konkursu dwóch odmiennych pulpitów. llMaksymalna liczba screenów to 3, screeny należy uploadować na jakiś serwis hostingowy zdjęcia i wstawić miniaturkę na forum. llPulpit, który był wystawiony do konkursu nie może brać udziału w innym konkursie organizowanym przez WinUI.pl. llZgłoszenia napisane bez użycia szablonu oraz wysłane inną drogą niż zamieszczenie w tym temacie będą odrzucane. llAdministracja może brać udział w konkursiel

Szablon zgłoszenia pulpitu do konkursu:




Temat: Sztranduś....co i jak??
Jak widac zwolennikow "Sztrandka" jest wielu, wielu tez rozpoczelo budowe lecz mimo uplywu lat od rozpoczecia budowy nadal nie maja czym plywac (wyjatek stanowi Roberto Costa z Brazylii), lub calkowicie zarzucili budowe. Dzieje sie to miedzy innymi dlatego ze do budowy podeszli zupelnie nieprzygotowani, a ogrom prac ich przytloczyl.
Budowa jachtu to dwa etapy
- Czesc teoretyczna (projekt, rysunki, szablony)
- Czesc praktyczna (wycinanie i skladanie czesci w calosc)
Moim zdaniem przed przystapieniem do budowy nalezaloby przebrnac (przynajmniej czesciowo) przez etap rysunkowy (rozrysowac czesci, porobic szablony) najlepiej zrobic to w okresie jesien-zima aby wiosna nie tracic czasu tylko bubowac, realizowac.
Licze na to ze pojawi sie na forum relacja z budowy Sztrandka lub Sztrandusia z prawdziwego zdarzenia zakonczona suksesem ktora to zmobilizuje nastepnych szkutnikow-amatorow do dzialania.
P.s
Prawda jest taka ze robiac cos pierwszy raz w zyciu nie uniknie sie bledow, do tego dochodzi pospiech (ktory nie idzie w parze z precyzja) aby zdazyc przed pozna jesienia (potem trzeba dysponowac zadaszonym, najlepiej ogrzewanym pomieszczeniem).
Pamietajmy ze efekt koncowy i jakosc naszego jachtu zalezy od warunkow w jakich powstawal.



Temat: Jak ukrywacie swoją pasję?
polecam przyklejanie magnesów neodymowych(są mi. w dyskach twardych)do puszek idziesz na luzie nic nie dzwoni nic nie słychać
co do starych to jestem za niekryciem sie ale nie można też walnąć prosto z mostu "maluje grafffiti czy sie to podoba czy nie" bo tak nic nie osiągniemy oprócz przypału radze powoli stopniowo ich przyzwyczajać pokazywać zdjęcia ambitnych prac typu free tybet jakieś własne projekty. Po jakimś czasie można im pokazać jakieś własne prace na mieście. Ja swoich tak oswoiłem teraz puszki stoją na szafce szablony na stole. W zasadzie to cieszą się że robie to a nie okradam staruszki czy handluje prochem.

pozdrawiam wszystkich w imieniu swoim i mamuśki:)




Temat: Jaka dokumentacje na ten zjazd trzeba mieć (Byrski)
Jakby to krótko powiedzieć - jak jesteś bardzo leniwy to możesz nic nie robić (brak punktu krytycznego na tym zjeździe). A tak na serio masz zacząć fazę elaboration co w takim skrócie ma wyglądać tak:

Po uzgodnieniu (i akceptacji) wizji przyszłego systemu, analizujemy i opisujemy jego przypadki użycia. Wynik prac zapisujemy w postaci modelu przypadków użycia (ang. use case model) zapisanych w języku UML. Wraz z definicją przypadków użycia powstaje specyfikacja (plan i scenariusze) testów funkcjonalnych. Uzgadniamy architekturę systemu a następnie dla każdego przypadku opisujemy sposób jego realizacji. Powstaje model klas (ang. class model), diagramy sekwencji (ang. sequence diagrams) lub/i współpracy (ang. collaboration diagrams) oraz o ile potrzeba diagramy stanów (ang. state diagrams). Wszystko z wykorzystaniem języka UML.

Dobra wiadomość, że mamy na to czas do 22 kwietnia dzięki naszej koleżance ;) , a co do dokumentacji wydaję mi sie że chodzi o dokument "Specyfikacja wymagań i architektura systemu", chyba ze są jeszcze jakieś inne dokumenty o których nie wiem - Byrski operował przy mnie jakimiś skrótami, których nie bardzo rozumiałem ;).

Szablony dokumentów



Temat: Rady parafialne

Kolejnym nieporozumieniem jest niiewolniicze przenoszenie zasad funkcjonowania różnego rodzaju rad świeckich (miejskich, nadzorczych tp.) na RD bez uwzględnienia faktu ich całkowitej odmienności co do przeznaczenia i metod działania.
Tu widzę zadanie dla kapłanów (szczególnie proboszcza).
Spotkałem się z fantastycznym przykładem, gdzie proboszcz (wraz z wikarymi) jednej z parafii w trakcie kolędy podjął próbę wyjaśnienia i zachęcenia do prac w radach parafialnych. Efekt? Dzisiaj ma dynamiczną Radę Duszpasterską oraz Radę Ekonomiczną, której udzielił bardzo dużych uprawnień. Wystarczy pomyśleć, co stałoby sie w przeciętnej parafii, gdyby proboszcz poprosił o podatek. A tam... proboszcz, oraz przewodniczący Rady Ekonomicznej (emerytowany ekonomista) przedstawili projekt "podatku". Duża część chodzących do tego kościoła wpłaca na konto parafii stałą opłatę. Rada Ekonomiczna sugeruje najlepszy podział tych pieniędzy na potrzeby parafii. Proboszcz z reguły to akceptuje. To działa! Może nie od razu i nie wszędzie, ale taką pozytywną wizje trzeba w sobie nosić.



Temat: Walka z republika cd....

dyskusyjnych

. gdyby wszyscy rozumowali tak jak ty,


to w telewizji byś miał na okrągło msze święte i ziarno na dobranoc.


Oh, wynika z tego, ze smarowanie jest metoda na bycie kul i forma jakiejs
ekstremy...
Spoko ziomale, luzik...
Kolego - jak chcesz wiedziec, co to jest ekstrema, polecam np. obejrzenie
jakiegokolwiek koncertu zespolu Mayhem [np. "Live in Marseille"], tudziez
przesluchanie w calosci dowolnego albumu japonskiego projektu noise -
Merzbow.


znasz tych ludzi w ogóle? wiesz, dlaczego malują składy?


W latach 80-tych podobalo mi sie malowanie technika od szablonow - ale mialo
to swoj sens- to byly glownie swego rodzaju manifesty polityczne [
karykatury generala J. przebijaly wszystko]. Mimo, ze rowniez byl to, jakby
nie patrzec wandalizm, przy obecnych rozmiarach 'prac artystycznych' byl to
pikus wygladajacy zupelnie niewinnie i wykonywany gdzies tam po katach.
A obecnie - dno....
Slyszalem jak dwoch gnojkow z przerostem prostaty [szerokie gacie w kroku
sluzace do zamiatania chodnika - a jednak jest z nich pozytek !] stojac na
przystanku w Gdyni zastanawialo sie, 'jakby tu zbombic ' przekrycie lukowej
hali targowej.
Wynika wiec z tego, ze jest to dla nich wyzwaniem- nielegalne wdrapanie sie
na konstrukcje, dewastacja.... Po raz kolejny powtorze - chec bycia kul ,
hip-hop, blanty i te sprawy....
Smiac mi sie chce [a moze plakac] gdy media promuja ten rodzaj sztuki....
A zeby nie bylo OT  -  tydzien temu jakis baran zdewastowal elewacje
nastawni GO.





Temat: projekt stron www/nowy layout


| Witam
| a fakt, to byl szablon, no jedna z 1 prac wykonana dokladnie nie przez
moja
| osobe ale ja umiescilem aby zwiekszyc male portfolio, ale chyba je
usune..

??????? Dobrze zrozumialem? Wrzuciles cudzy projekt do swojego portfolio
zeby zwiekzyc sobie ilosc projektow do pokazania???????

Krawiec


Witaj
niee, zle zrozumiales, gosc mi podeslal projekt, okazalo sie potem ze to
szablon, i chcial abym mu zrobil po hiszpansku:) oferte, taki formularz na
tej stronie aby ktos sobie mogl np. wpisac marke auta, kolor rocznik dodac
zdjecie itp na wiecej jak pisal stac go nie bylo dlatego uzywal szablonu,
juz go skasowalem ze strony, bo faktycznie szpecilo to ja.:P
pozdr.





Temat: Skierowanie na badania sanitarno - epidemiologiczne
Łukasz w pierwszym lepszym sklepie z drukami pownnieneś druki skierowań dostać. Poniżej szablon, który po uzupełnieniu możesz sam utworzyć i wykorzystać.

SKIEROWANIE NA BADANIE LEKARSKIE

DLA CELÓW SANITARNO – EPIDEMIOLOGICZNYCH
Na podstawie
proszę o wykonanie badania lekarskiego

I. Dane identyfikacyjne pracodawcy:

Nazwa:
Siedziba:
Kod pocztowy:
Adres:
Regon:
II. Dane identyfikacyjne osoby poddanej badaniu do celów sanitarno – epidemiologicznych:
Imię i nazwisko:
Data urodzenia:
Miejsce zamieszkania:
Kod pocztowy:
Nr PESEL:
Skierowanie na badania z powodu:

podejmowania pracy w procesie produkcji i obrocie żywnością

wykonywania prac w procesie produkcji i obrocie żywnością

podejrzenia o zakażenie lub wystąpienia stanu chorobowego uniemożliwiającego wykonywania czynności

III. Stanowisko pracy:

IV. Charakterystyka prac w procesie produkcji i obrotu żywnością, które ma wykonywać lub wykonuje osoba poddawana badaniu,

Data wystawienia skierowania:

........................................................

Pieczątka i podpis

Przedsiębiorcy



Temat: Praca
Witam

W zwiazku z nawalem pracy, ktorej ilosc wcale nie maleje, a nawet rosnie
w lawinowym tempie poszukujemy osob na stanowiska:

1. Programista/koder HTML
Wymagana bieglosc w HTML i CSS, znajomosc PhotoShopa, terminowosc,
solidnosc oraz elegancki styl programowania.
Zadania: tworzenie szablonow stron na podstawie gotowych layoutow i
wypelnianie tych szablonow trescia.

2. Programista PHP
Wymagana bieglosc w PHP i SQL, terminowosc, solidnosc oraz elegancki
styl programowania. Zadania: tworzenie skryptow w PHP, czesto
wspoldzialajacych z bazami danych. Znajomosc perla i podstaw
administracji systemami unix bedzie duzym atutem.

Prosze o przeslanie krotkiego zyciorysu i bogatego portfolio na adres

Majac na uwadze docelowa stala wspolprace z wybranymi osobami (etat, ew.
inne formy do uzgodnienia) oraz napiete terminy realizacji prac
preferowane beda osoby z Warszawy i okolic, gotowe w przyszlosci
pracowac w naszej nowej siedzibie. A na razie forma rozliczen do
uzgodnienia (preferowana faktura).

pozdrawiam
Adam Nojszewski





Temat: Fałszywa solidarność



: | I stoję jak ta żaba, wydymany z obu stron. Z jednej mam bogatych gości
 [...]
: | razie kontroli. Inni z tej stajni doją mnie jak mogą.
: Przepraszam bardzo, ale _obowiązku_ póki co jeszcze nie ma.
:  
:  Uczelnia też wymaga dostarczania odpowiednich prac. Bez komputera nie

 Jakich prac?


Na przykład takich :)
http://bszx.iinf.polsl.gliwice.pl/szablony/index_ui.html

--c





Temat: Czas coś zmienić... na stronie :P
Najświeższe wiadomości... stała się teraz sesja, więc główny twórca strony (szablonu) w tej chwili ma roboty po same uszy, więc zapewne końca prac doczekamy się dopiero w trakcie wakacji Zobaczę co się da zrobić z tym, co dotąd stworzył.
Przepraszam Was, że to już tyle trwa i trwa, i trwa...



Temat: Zaawansowany webmaster html-a

będe zaawansowanym webmasterem
po tak krotkim czasie nie jestes w stanie pojac wszystkiego. W tej dziedzinie niezbedne jest DOSWIADCZENIE.

PS. Pokaz nam pare SWOICH prac pisanych OD ZERA, nie na podstawie szablonow.

Jak ja zaczynalem? Wszystko jest w moim portfolio.




Temat: Menu z przyciskami na pulpicie ...
Ja rozumiem ze mozesz byc green ale moje pytanie bylo z kategorii jakiego windowsa uzywasz. To jest watek o programie SystemInformation wiec skoro nie wiesz czego uzywasz to po co uzywasz?
Rady tutaj zawarte dotycza edycji niestandardowych ustawien wiec jezeli uwazasz sie za green to odpusc sobie ten temat bo zebysmy mogli Ci cos poradzic to musimy znalezc wspolna nic porozumienia na minimalnym poziomie wiedzy. Nie jest o uwaga osobista ale praktyczna. Trudno cokolwiek doradzic skoro porada bedzie zupelnie nie zrozumiala ze wzgledu chociazby na terminologie i zasady dzialania tego programu. Proponuje poczytac caly ten watek oraz skojarzone i jak bedziesz wiedzial co uzywasz i wiedzial do czego uzywac to zadawaj pytania.


no i .... niestety - przycisk po wpisaniu tej komendy stoi w miejscu i akirka (512) wisi nie wiem co zrobiles i gdzie to wpisales (z tego co piszesz to sam nie wiesz chyba gdzie) wiec jak Ci mozna pomoc przy tak malej ilosci informacji?

Zanim zaczniesz sie czymkolwiek bawic staraj sie zaczac od naprostszych rzeczy. Jak Ci wyjda to staraj sie zrozumiec sposob dzialania. To samo dotyczy tematu tego watku. Naprawde bedzie Tobie latwiej i nam. Milej lektury.

Wersje programu mozesz odczytac jak uruchomisz plik SystemInformation32.exe na pececie. Bedziesz mial ja wypisana w tytule otwartego okna.

Watek dotyczy dostosowania interfejsu obslugi do WŁASNYCH potrzeb. Nie ma tutaj standardowej sciezki a wytlumaczenie zasad modyfikacji. Nie da sie inaczej. Przyklady tutaj wrzucone to jest tylko pewien szablon do dalszych prac i modyfikacjiw w ramach wlasnego urzadzenia. Dlatego moze byc Ci trudno. Dla tego ja nie maluje swojego samochodu sam...bo nie mam o tym zadnego pojecia.



Temat: poszukujemy grafika


Firma z Gdyni, w trakcie organizacji, poszukuje grafika. W zakres obowiazkow
wchodzic bedzie projektowanie szablonow stron internetowych, folderow,
tworzenie prezentacji multimedialnych. Wymagania - zmysł graficzny, znajomość
programów graficznych, dobra organizacja wlasnej pracy, wlasny dorobek.
Zgloszenia wraz z adresami www swoich prac lub grafik prosze przesylac na
ponizszy adres e-mail. Praca w oparciu o umowe o dzielo lub na etat. Możliwa
praca na partnerskich warunkach. Mile widziane wtedy dodatkowe umiejetnosci -
php, mysql, c++ lub inne.


A co to za firma, której nie stac nawet na własną domenę... ah, taka
gdzie grafik ma być równiez programistą i bazodanowcem...
No i ta nazwa - pan Ryszard Ochudzki - nie powiem, znany. Szkoda, że z
komedii... poważnie traktować na pewno tego ogłoszenia nie można.





Temat: obliczanie współczynnika kształtu A/V
Ja jednak jestem zdecydowanym zwolennikiem trzymania się przepisu (jaki by nie był). Metodologia jaka jest, taka jest - i trudno. Jest to prawo. Skoro tak każą robić to powinniśmy wszyscy robić wg jednego szablonu. W pierwszym rzędzie w oparciu o Rozporządzenie, a następnie w oparciu o normy (mimo, że nie są obligatoryjne). Innymi prawami rządzą się świadectwa a innymi audyty. Założeniem pierwotnym było stworzenie mechanizmu umożliwiającego porównywalność wyników. Stąd te wszystkie dziwne uproszczenia - aby szerokie grono sporządzaczy (ŚwiadEnMacherów) poradziło sobie z zagadnieniem nie robiąc przy tym prac doktorskich. Kupujący nieruchomość musi mieć pewność, że ocenia budynki za pomocą świadectw sporządzonych wg tych samych prawideł.
Nie przeczę - na tą chwilę audytorzy są największą kopalnią wiedzy i nikt nie jest w stanie im dorównać fachowością oceny budynku pod kątem zużycia energii. Jednak mentalnie należałoby się przestawić na nieco inny tor i stosować wszystkie te mniej lub bardziej trafione przepisy.
Pomijam tu fakt nieścisłości zawartych w metodologii - bo na skutek różnych interpretacji rozrzut wyników sięgnie 30% - i to jest demoralizujące. Ja dla czystego sumienia będę robił dokładnie. Proszę wziąć pod uwagę, że w projekcie nowej dyrektywy pojawia się zapis o kontroli sporządzonych świadectw.
Oczywiście szacun dla kolegi adwersarza



Temat: Polska wersja
@Darkhan
Owszem, mówiłem kilkukrotnie o przesunięciach, również z powodu wprowadzania poprawek do tekstu. Ponieważ rzeczy warte poprawienia znajdowały się jeszcze parę razy, włącznie z dzisiejszym jeszcze telefonem z Wydawnictwa o kolejnej poprawce do zatwierdzenia przeze mnie, a po drodze robiłem redakcję techniczną oraz indeks - cóż, zeszło się.

Nie jestem w stanie ręczyć za tempo prac składu, zwłaszcza jeśli zostaje pozostawiony sam sobie przez Wydawnictwo White Wolf (od braku szablonów stron przez długi czas, po brak czcionek). Jeśli dbałość o efekt finalny, poprawność tekstu i wierność formie oryginału, to "lecenie sobie w kulki" przez Wydawnictwo, to nie mam komentarza.

@markós / wild beast
O to należy pytać szefa Wydawnictwa, ja mogę tylko spekulować. Skoro drukarnia ma zamknąć cykl w miesiąc, to przypuszczam że za góra dwa tygodnie powinny spływać pierwsze kompletne podręczniki. Nie mam naprawdę jednak pojęcia jak to jest zorganizowane - to co piszę, jak zawsze zaznaczam, to moje zgadywanki.



Temat: Wzór łoża
Przy braku narzędzi Arctic ma rację,tylko jak zwykle trzeba stac nad fachowcem,mozna popytac po znajomkach kto ma np reczną frezarke do drewna,rowki o przekroju półkolistym najlepiej wykończyć specjalną cykliną-tj kilka krązków o potrzebnej srednicy zamocowanych na wspólnej osi z raczkakrążki mają krawędź zaostrzona i pięknie sie tym skrawa ,a i koszt takiego narzędzia zbyt wielkim nie jest.Oczywiście najlepiej znaleźć jak zwykle wspólników z podobnym problemem i takim samym sprzętem do customizowania ;-))-koszt narzędzi rozkłada się na kilku.Najtańsza frezarka jaką widziałem,a jeszcze nadająca się do takich prac kosztowała coś 120 złociszy,koszt frezów to drugie tyle,można frezować na upartego odpowiednio zaostrzonym wiertłem.Albo tak jak przodkowie ,dobrze zaostrzone dłuta,komplet chińskich chyba 6 sztuk za złociszy 9-tylko troszku miękkie i trzeba często dogładzać ostrze w czasie pracy.Do tego szablony z blachy lub sklejki,parę płytek do cyklinowania na kształt końcowy np.z piły grzbietnicy za złotych 4 pocietej na kawałki piłką do metalu i wyprofilowanych oraz zaostrzonych na szlifierce,pilniki iglakowe do ostrenia piły,grzbietnica za 4 zł-tylko porządnie wyklepana/ostrze by utwardzić i doprowadzić do jednakowej grubości,a potem naostrzona/,papiery ścierne i pewna doza pokory by nie myśleć ze pierwsze łoże wyjdzie tak jak chcielismy.To przykre,ale wyjdzie dopiero drugie lub trzecie.I to by było na tyle.Drewno wdzięcznym materiałem jest tylko pośpiechu nie lubi ;-))



Temat: Chevy Lumina 1990 #3 Dale Earnhardt Monogram

Piękny model brzydala jakich mało – czekam na bardziej estetyczne produkty typu F2005.
Lakier i to czarny zrobiony perfekt.
Kalki bez schodka też robią wrażenie nie wspominając tych na oponach – wyglądają jak zrobione od szablonu.
Brakuje mi tylko fotki wnętrza.
Moja córa na razie nie ocenia moich prac tylko masakruje Ferrari z Shell’a.

Witam Seweryn !

Gratuluję ! Model bardzo ładny ! Najfajniejszym efektem (który był pewnie najtrudniejszym etapem budowy) jest zniwelowanie krawędzi kalkomani.
Rewelacyjnie wyszła też kalka na oponach, werniksowałeś to czymś ?
Nie miałeś problemów z pęcherzykami/bąbelkami powietrza przy nakładaniu werniksu Gunze ?
Jakoś u mnie się to przytrafiało, po zaschnięciu trudno było taki stan doprowadzić do porządku.

Ps. Zrób jakiegoś WRCa, nie cierpię amerykańskiej motoryzacji.
Pozdrowienia dla rodzinki !!!


Kalki na oponach nie były niczym werniksowane, są wogóle jakieś dziwne Po nałożeniu były suche, a po jakimś czasie wżarły sie w opony i są teraz lepiące - ale wygladaja świetnie.
Bąbelki o których piszesz przy werniksowaniu nie wystepowały. Kiedś miałem taki problem, ale dlatego że pod kalkomanią był pęcherzyk powietrza i po nałożeniu werniksu zrobił sie bombel. Teraz kładę najpierw na kalki 2 ultracienkie warstwy gunze potem na drugi dzień 2 grube i jest OK - pamietaj że jestem leniem i maluje sprajem, nie wiem jak zachowuje sie ten lakier z aero.




Temat: Granica plagiatu...


| cyt. z twojego "serwisu":

| Co daje narzędzie szablony aukcyjne?
| *oryginalny* i profesjonalny wygląd Twojej aukcji.
| koniec cyt.

| Slowa _oryginalny_ oraz _profesjonalny_ powinny byc ujete w dobrze
| widoczne cudzysłowy.

| Dlaczego tak myslisz?

Bo to ani oryginalne, ani profesjonalne


To Twoje jedynie opinia. Temat ten nie powstal po to aby oceniac moja czy
moich znajomych prace.

No ale jest demokracja i mozesz sobie oceniach co chcesz. Jakos nie mam
ochoty pisac mojej opinii na temat Twoich prac...

Chyba slowo oryginalne i plagiat to bedzie to samo z tego co piszesz... bo
sadze ze oferowane narzedzie przez moj serwis pomaga stworzyc klientowi
orginalny opis swojej aukcji. Szablony sa wykonywane przez dobrego grafika i
mysle ze sa profesjonalne.


| PS. Caly ten temat faktycznie ma mi pomoc w moim serwisie jednak zalezy
mi
| na tym aby sie bronic przed plagiatami. Zalezy mi na tym aby sie
dowiedziec
| gdzie jest ta gracica po przekroczeniu ktorej nie powinienem pisac do X
| osoby ze dokonala plagiatu wzorujac sie na szablonach z mojego serwisu.

"Tylko nie o to chodzi. Ja nie kopiuje od kogos szablonu (np. jakiegos
darmowego itd.) tylko na podstawie wygladu X szablonu robie wlasny Y (dosc
podobny)"

Wiec kto od kogo zrzyna?


Sory ale kto tu mowi o zrzynaniu?

Chcialem sie tylko dowiedziec czy istnieja jakis twarde granice plagiatu i
tyle.... cos mi sie wydaje ze sie chyba kiedys na cos takiego nadzialac (juz
nie bede dociekal ktora strona konfliktu byles ;-) )


Kiedy sie dowiesz czy popelniles plgiat? Jak dostaniesz list/ mail od
kogos od kogo (ewentualnie od jego prawnika) "podpatrzyles" szablon.
Oczywiscie moze sie poprostu udac, ze nikt nie zauwazy...


Raczej by mnie interesowalo kiedy moge/powinienem wyslac takiego maila do X
osoby....


Jak ktos mowi o sobie per "grafik" to nie ma takich watpliwosci - tylko
robi swoje rzeczy, moze inspirowane czyms ale z pewnoscia nie kopiowane
na zasadzie tu zmienie kolor, tam podmienie zdjecie i juz... jesli nie
stac kogos na kreatywnosc - to nie powinien oferowac ludziom czegos
czego nie potrafi zrobic zapewniajac, ze to profesjonalne i oryginalne.


Sory ale nie jestem grafikeim (jesli o mnie piszesz).


| Nie odpisuj.

| Dlaczego mial bym nie odpisywac?

Bo to jałowa dyskusja


Tak wlasnie widze ...





Temat: Ej wogole poco wy to wszystko robcie co?


| Ja generalnie tez moglbym stawiac "a" w koleczku, gdyz mam poglady
zblizone
| do punkowcow... ale hm... nie chce mieszac polityki z malowaniem...
nawet
| stawianie glupiego "love ktos tam" nie za bardzo mnie jara...

Tylko graffiti w sumie zaczelo sie od politycznego graffiti... i wogole...


Dokladnie.. pierwsze napisy (mozna to nazywac graffiti?) to byly wlasnie
teksty anarchistow, skinow, polityczne.... dalej zartobliwe :) Potem
pojawily sie szablony - najlepsza rzecz tamtych czasow... Teraz od paru lat
modne staly sie vlepy i plakaty...


a
co do anarchi.. to ja nawet bym byl za nia.. ale nie wierze ze ona jest
realna w polsce, ja mysle ze po prostu mentalnosc polakow nato nie
pozwala,
dlatego a w koleczku nie strawiam.


Mysle, ze generalnie anarchia nie ma u nas racji bytu ze wzgledu na ustroj
polityczny... Za komuny bylo sie czemu stawiac... teraz tez, ale w mniejszym
stopniu... Obecnie moznaby zastanawiac sie nad sensem komercjalizacji, mass
mediow, ogolnie mas, szaroscia zycia, bezrobociem, brakiem przyszlosci w
naszym kraju itp... Do tego moglyby na przyklad posluzyc szablony, ale hm...
czy one moga tak naprawde cos zmienic? czy politycy wpatruja sie w sciany,
jadac swoimi zajebistymi furami kupionymi za pieniadze podatnikow?...


a co do i loze ktos tam to czasami
wstawiam tylko to sie zmienia - wiec raczej tego unikam.


Wlasnie to jest glowny problem tego typu dopiskow... ze to sie zmienia :)


ale rozne dopiski
ugolnie u mnie mozna znalesc na pracach. Bo czasmi jak powiedzial INWAZJA
w
jakims wywiadzie nie da sie przekazac wszytskiego w literkach


zamknietych...

Zgadzam sie... Do tego moglbym jedynie dodac, ze przekaz prac mozna tez
uwydatnic kolorami (ich symbolika, efektami i przejsciami)..





Temat: StaÂła praca dla grafika z Warszawy


niewatpliwie masz troche racji ale zapytam sie raz jeszcze raz czy znajmość
DTP i WWW to są aż tak roległe dziedziny iż jeden człwowiek nie jest w
satnie ich pojąć ???


Do tego żeby pojąć, to nie, ale do tego żeby być w obu prawdziwym
fachowcem, to niestety są zbyt rozległe.


Jeszcze raz zaznacze - nie pisze o znajomości PHP
MySQL czy lingo czy nawet actionscript.


 Pisze o projektowaniu pod wyżej wymienione dziedziny i przygotowaniu
prac.

Eeeee... to insza inszość.
Grafik jako taki (jeżeli się nie łapie za programowanie czy HTML) to
jest w stanie pojąć zasady rządzące tymi mediami. Przygotuje prace i do
druku i "na monitor".


Jak projektuje pod DTP to rownież przygotowuje prace do druku. Robie ps i
moja rola sie kończy. Maszyny drukarskiej nie potrafie nawet włączyć.
Tak samo z www - robie projekt pożniej szablon strony w HTML i css.


Hmmm... i uważasz się za eksperta? :)
Wybacz, ale wg mnie nie miałbyś czasu na bycie grafikiem :)


I tutaj równiż moja rola się kończy. W php jedyne co wiem to wiem
jak działa readfile :)
I Nawet jeśli sam projekt jest we flashu to robie go w zasadzie tylko od
strony graficznej+animacje, ewentualne bardziej skomplkowane oskryptowanie
robi ktoś inny.
HTML sam w sobie naprawde przecież nie wymaga żadnych predyspozycji czy
umiejętności jak np. programowanie. To jest przecież typowo opisowy "język"
- podbnie jak postscript. (wiem analogia troche nie trafiona :)


Sam HTML pewnie nie, ale juz CSS wymaga sporej wprawy i doświadczenia,


a na koniec bedac zupelnie niepokorny dodam, iż obok tych wszelkich
nieposplitych umiejętności jakie posiadłem i które wprawiają w osłupienie
wiekszość grupowieczów, potrafie także projektwać :


Ja np. umiem piec ciasta :)





Temat: Zielony jak trawa na wiosnę:)


jeśli chodzi o darmowe oprogramowanie to najpopularniejsze są chyba PostNuke, PHP-Nuke,


Chciałbym tutaj wtrącić, że oba te skrypty generują bardzo nieprzyjazny, "portalowy" wygląd serwisu. Jest to z resztą bardzo specyficzny układ treści i średnio doświadczony Internauta szybko zauważy, że przy tworzeniu serwisu autorzy poszli po najmniejszej linii oporu. Była swego czasu moda, teraz na szczęście już powoli przemijająca, na tworzenia wszelkiej wielkości serwisow w stylu "nuke'owym". Strony takie prawie zawsze były bardzo chaotyczne i zawierały wiele niepotrzebnych elementów.

Dodam jednak, że oba te skrypty, po odpowiednich modyfikacjach w szablonach, pozwalają na zarządzanie serwisami o bardziej typowej budowie. Ale zamiast bawić się w modyfikowanie "nuke'ów" proponuję rozejrzeć się za zwyczajnymi CMS'ami, a jeszcze lepiej - rzeczywiście oddaś opiekę nad serwisem w ręce mniej lub bardziej doświadczonego (w zależności od potrzeb) webmastera. Co prawda byłoby dobrze, gdyby dostarczył on system CMS, aby z każdą aktualizacją np. cennika nie trzeba było do niego biegać, lecz taki współpracujący webmaster to skarb, jeżeli strona ma "żyć" (np. jeżeli masz zamiar prowadzić jakieś aktywne działania marketingowe, wprowadzać jakieś promocje, pop-upy, promować się w Internecie itp.). Jeżeli strona ma powstać i tylko "być" to w zupełności wystarczy Ci jednorazowe wykonanie / udostępnienie / przerobienie skryptu CMS.

Aha, żeby nie było niejasności - stała współpraca z webmasterem nie musi koniecznie oznaczać stałego wynagradzania go. Może to być wynagradzanie za konkretne prace. Używając pojęcia "stała współpraca" bardziej chodziło mi o podkreślenie faktu, że warto mieć jakiegoś bliżej współpracującego z nami webmastera, do którego w razie potrzeby zawsze możemy się zwrócić. Na dodatek, jeżeli jest to jedna i ta sama osoba, to będzie ona znała budowę serwisu od strony technicznej i nie będzie musiała tracić czasu na rozgryzanie prac wykonanych przez poprzedników.

Przy okazji rada - przy zlecaniu wszelkich prac programistycznych, gdzie program jest tworzony od podstaw, należy zawsze domagać się w miarę szczegółowego komentowania poszczególnych fragmentów programu, inaczej może się okazać, że niechcący uzależnimy się od jednego programisty, bo tylko on będzie w stanie zrozumieć program.




Temat: Odkrycie dwóch starożytnych grobów w Świętokrzyskiem

2007-09-18 03:07

Odkrycie dwóch starożytnych grobów

Dwa groby popielnicowe - pochodzące prawdopodobnie z połowy pierwszego tysiąclecia przed n.e. -odkrył podczas prac ziemnych na swojej posesji Jan Jaskuła z Krzczonowic w Świętokrzyskiem - poinformował dr Marek Florek z delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Sandomierzu.

"Odkryte groby, zapewne wchodzące w skład większego cmentarzyska, składają się z przykrytej glinianą misą popielnicy zawierającej spalone kości zmarłego oraz nakrywającego je, odwróconego do góry dnem dużego naczynia, tzw. klosza" - powiedział archeolog.

W przypadku pierwszego grobu, popielnicę stanowi zwykły gliniany garnek, w przypadku drugiego - naczynie w kształcie wazy z jednym uchem, przy czym ucho to zostało wcześniej celowo utrącone, tak by umożliwić nakrycie naczynia misą - opisał znalezisko dr Florek.

Według niego, groby tego typu są charakterystyczne dla ludności kultury pomorskiej z połowy pierwszego tysiąclecia przed n.e. Na podstawie wstępnej analizy przepalonych kości, wśród których wyróżniono m.in. zęby mleczne, można przypuszczać, że w obu grobach pochowane zostały dzieci.

Odkryte cmentarzysko jest kolejnym tego typu obiektem, związanym z kulturą pomorską, odkrytym w okolicach Staszowa. Świadczy o intensywnym zasiedleniu tych terenów w połowie I tysiąclecia przed n.e. - podkreślił archeolog.

Oba zabytkowe groby zostaną przekazane - po opracowaniu przez specjalistów - do Muzeum Okręgowego w Sandomierzu. MCH

PAP - Nauka w Polsce

tot

link do artykułu - tam także zdjęcia z eksploracji





Temat: LEGNICA - czy "SKANDAL" to skandal?

Awantura wokół „Skandalu” śmieszy mnie i bawi. Jest to piękny materiał, żeby zobaczyć i przeanalizować, czym dla zakwalifikowanych do konkursu autorów (a przy okazji dla jury) jest skandal. Możemy na temat nagrodzonych prac dyskutować, zachwycać się nimi lub nie. Wszystkie mają jakiś kontekst, jakąś dramaturgię, wreszcie jakąś formę. Zamiast bić pianę i gadać ile jest sztuki w sztuce, poszukajmy w tym jakiejś wartości.
Wiele lat temu przysłuchiwałem się jak Tomaszewski na zajęciach z reportażu fotograficznego mówił do jednej ze swoich uczennic „ Proszę Pani, nie rozmawiajmy na poziomie czułości filmu, niech mi Pani powie, co Pani ostatnio czytała?” Może mniej czasu poświęcajmy procom i ich beznadziejności, a zadajmy sobie pytanie, co ostatnio czytaliśmy. Poszukajmy kontekstów tych prac, przecież sztuka konceptualna jest tym, co w niej jesteśmy w stanie sami zobaczyć. A kontekstów i szablonów do jej czytania są tysiące. I nie wiadomo, czy condom zestawiony z monstrancją, jest prostą banalną prowokacją, czy świadomym ograniczeniem środków do minimum dwóch przeciwstawieństw.
Czym jest rozpuszczony w kwasie krzyż? Znikający krzyż. O czym świadczy? Że autor pracy gubi swoją wiarę, ze wątpi? Że ja wątpię? My wątpimy? Kultura chrześcijańska się rozpuszcza? Jeżeli ktoś jest pewny siebie i swojego krzyża nie powinno go to boleć. Bo może krzyża nie da się rozpuścić. On tam cały czas jest? Czy nie? W czym problem i czyj to problem? Rozpuszczony metal można odzyskać, przetopić i ponownie wykonać krzyż. Nie mówiąc już o tym, że taśmy z nagraniem można puścić od tyłu! Myślę, że ludzi których te prace oburzają, do których boleśnie one trafiają, to właśnie ci, którzy nie są pewni swojego krzyża. Bo gdyby ich krzyż był nierozpuszczalny, po prostu nie dali by się podpuści.
Uważam, że wszyscy musza mieć równe szanse. Zarówno artyści do używania w swoich pracach symbolu krzyża, jak i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Legnickiej, Akcja Katolicka Ligi Polskich Rodzin, Chrześcijańskie Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów (i inni podpisani pod listem protestacyjnym) do głośnego powiedzenia ze im się to nie podoba.
Jedynym skandalem, jaki tu widzę, jest wycofanie patronatu nad wystawą przez Ministra Kultury i Sztuki.

Antek Zaremski




Temat: LEGNICA - czy "SKANDAL" to skandal?
Awantura wokół „Skandalu” śmieszy mnie i bawi. Jest to piękny materiał, żeby zobaczyć i przeanalizować, czym dla zakwalifikowanych do konkursu autorów (a przy okazji dla jury) jest skandal. Możemy na temat nagrodzonych prac dyskutować, zachwycać się nimi lub nie. Wszystkie mają jakiś kontekst, jakąś dramaturgię, wreszcie jakąś formę. Zamiast bić pianę i gadać ile jest sztuki w sztuce, poszukajmy w tym jakiejś wartości.
Wiele lat temu przysłuchiwałem się jak Tomaszewski na zajęciach z reportażu fotograficznego mówił do jednej ze swoich uczennic „ Proszę Pani, nie rozmawiajmy na poziomie czułości filmu, niech mi Pani powie, co Pani ostatnio czytała?” Może mniej czasu poświęcajmy procom i ich beznadziejności, a zadajmy sobie pytanie, co ostatnio czytaliśmy. Poszukajmy kontekstów tych prac, przecież sztuka konceptualna jest tym, co w niej jesteśmy w stanie sami zobaczyć. A kontekstów i szablonów do jej czytania są tysiące. I nie wiadomo, czy condom zestawiony z monstrancją, jest prostą banalną prowokacją, czy świadomym ograniczeniem środków do minimum dwóch przeciwstawieństw.
Czym jest rozpuszczony w kwasie krzyż? Znikający krzyż. O czym świadczy? Że autor pracy gubi swoją wiarę, ze wątpi? Że ja wątpię? My wątpimy? Kultura chrześcijańska się rozpuszcza? Jeżeli ktoś jest pewny siebie i swojego krzyża nie powinno go to boleć. Bo może krzyża nie da się rozpuścić. On tam cały czas jest? Czy nie? W czym problem i czyj to problem? Rozpuszczony metal można odzyskać, przetopić i ponownie wykonać krzyż. Nie mówiąc już o tym, że taśmy z nagraniem można puścić od tyłu! Myślę, że ludzi których te prace oburzają, do których boleśnie one trafiają, to właśnie ci, którzy nie są pewni swojego krzyża. Bo gdyby ich krzyż był nierozpuszczalny, po prostu nie dali by się podpuścić.
Uważam, że wszyscy musza mieć równe szanse. Zarówno artyści do używania w swoich pracach symbolu krzyża, jak i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Legnickiej, Akcja Katolicka Ligi Polskich Rodzin, Chrześcijańskie Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów (i inni podpisani pod listem protestacyjnym) do głośnego powiedzenia ze im się to nie podoba.
Jedynym skandalem, jaki tu widzę, jest wycofanie patronatu nad wystawą przez Ministra Kultury i Sztuki.

Antek Zaremski



Temat: Ej wogole poco wy to wszystko robcie co?


Dokladnie.. pierwsze napisy (mozna to nazywac graffiti?) to byly wlasnie
teksty anarchistow, skinow, polityczne.... dalej zartobliwe :) Potem
pojawily sie szablony - najlepsza rzecz tamtych czasow... Teraz od paru
lat
modne staly sie vlepy i plakaty...


Szablon tez jakos sie upowszechnia... jedym slowem street art ostatnio jakos
siem mocniej rusza w Polsce z kazdym rokiem widac kolejne postepy:) moim
zdaniem to dobrz ze tak siem wszystko rozwija, i wogole ze na roznych
kierunkach na ulicach robi sie kolorowo:]


Mysle, ze generalnie anarchia nie ma u nas racji bytu ze wzgledu na ustroj
polityczny... Za komuny bylo sie czemu stawiac... teraz tez, ale w
mniejszym
stopniu... Obecnie moznaby zastanawiac sie nad sensem komercjalizacji,
mass
mediow, ogolnie mas, szaroscia zycia, bezrobociem, brakiem przyszlosci w
naszym kraju itp... Do tego moglyby na przyklad posluzyc szablony, ale
hm...
czy one moga tak naprawde cos zmienic? czy politycy wpatruja sie w sciany,
jadac swoimi zajebistymi furami kupionymi za pieniadze podatnikow?...


Ja mysle ze demokracja mimo tego ze ma swoje wady to chyba najbardziej
funkcjonalny ustroj... Anarchia raczej jak mowisz teraz nie potrzebna tylko
trzeba naszej demokrecji pomoc troche, a co do szablonow, vlepek i
plakatow... to moze politykow nie rusza ale mysle ze spoleczenstwo juz
tak... wiec ktomu na tym zalezy do dziela:] a tematow w stylu co mozna by w
polsce zmienic to jest starsznie duzo... :P


Zgadzam sie... Do tego moglbym jedynie dodac, ze przekaz prac mozna tez
uwydatnic kolorami (ich symbolika, efektami i przejsciami)..


Ano tu masz racje, ale w sumie jeszcze chyba sie z tym nie spotkalem... albo
nie kojaze, mozesz konkretnym przykladem zapodac?





Temat: Modernizacja stadionu

1. Nie przypominam sobie, żeby ktoś twierdził, że większa trybuna w tym miejscu się nie zmieści. Zmieściłaby się zapewne i taka jak na Wiśle, na 6 tys. widzów. Tylko, że stałoby się to kosztem zaburzenia spójności całej bryły stadionu. A i potrzeby budowy aż tak wielkiego obiektu nie ma. Nie mówiąc już o pieniądzach na to.

2. Natomiast faktem jest, że większa niż 3 tys. widzów trybuna nie zmieściłaby się w tym miejscu przy naszym założeniu, że przed trybuną południową ma stanąć jeszcze wielofunkcyjny, reprezentacyjny budynek klubowy.


3. Faktycznie mamy pewne uwagi co do szczegółowych rozwiązań koncepcji WOSiR-u. Przede wszystkim nie podoba nam się, że tę zabudowę od Konwiktorskiej dzielą na dwie części. To bez sensu. Nie wykorzystuje potencjału miejsca i gorzej wygląda.

4. Z budowy pływalni zrezygnował WOSiR po konsultacjach z MKS Polonia, w tym sekcją pływacką. Nie oponowaliśmy, bo trudno kogoś uszczęśliwiać na siłę.

czy w zwiazku z faktem, ze budowa basenu AWF zostala wstrzymana, sytuacja nie ulega zmianie? Fakt faktem, nie ma co zmuszac nikogo, zapewne basen to bardzo duzy koszt a zabiera miejsce dla biurowca - ktory chyba ma byc kluczem w idei szukania pieniedzy w ramach Partnerstwa Publ-Pryw (?) [/quote]

1. Ten drugi budynek w naszej koncepcji ma być "wielofunkcyjnym budynkiem klubowym", co nie wyklucza przeznaczenia części powierzchni pod wynajem. Tu widzimy m.in. miejsce dla Centrum Tradycji Warszawskiej Staśka Wielanka.

2. O takim pomieszczeniu dla kibiców dotąd nie pomyślałem. Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę. Fundacja chce się włączyć do dalszych prac projektowych właśnie w tym celu, żeby takie potrzeby różnych polonijnych sekcji i środowisk uwzględnić. Gotowy projekt budowlany jednego z tych budynków nie był niestety z nikim konsultowany i dlatego nie uwzględnia elementarnych rozwiązań, które tam być powinny: sklep klubowy, kasy biletowe.

3. Obawiam się, że za późno na zmiany w sprawie basenu. Poza tym w takiej sytuacji miasto musiałoby znaleźć kasę na całość, a boją się tego jak diabeł święconej wody.



Temat: Szykuje się kolejna wtopa komunikacyjna
O konieczności remontu nawierzchni ul. Bojkowskiej w Gliwicach było już sporo powiedziane.
Zarówno przed oddaniem ulicy do ruchu, jak i po oddaniu. Jej stan poprawił się. Z tragicznego na fatalny.

Wiele wskazuje na to, że miasto znowu obudzi się z ręką w nocniku i to w bardzo niedaleko i w bardzo podobnej sprawie. Tym razem z powodu budowy węzła Sośnica/Gliwice (?) przy ul. Pszczyńskiej.
Przy okazji powstawania węzła ul. Pszczyńska zostanie poszerzona do 1x4 lub 2x2. Wygląda na to, że przebudowa nie obejmie wiaduktu nad torami. Nie zostanie wybudowany drugi dla nowej jezdni. Zwyczajnie w tym miejscu droga będzie się zwężać tylko po to, żeby paręset metrów dalej znów rozszerzyć się do 1x4. Będzie to zatem wąskie gardło. Ruch w tym miejscu był całkiem spory jeszcze przed zamknięciem drogi, więc po wybudowaniu węzła i autostrady mniejszy zapewne nie będzie. Nie do końca jasne losy giełdy samochodowej, którą przetnie autostrada, to jeszcze trochę za mało, żeby zagwarantować że na skrzyżowaniu z ul. Pocztową nie będzie już w przyszłości dodatkowego problemu w postaci sznuru aut skręcających w lewo z Pocztowej w Pszczyńską.

Po falstarcie z otwarciem Bojkowskiej, falstarcie z ogłoszeniem otwarcia A4 na odcinku Kleszczów-Sośnica (korek był coprawda tylko przez parę godzin, ale za to totalny) przyjdzie więc czas na korki na nowym węźle. Zanim powstanie projekt, wykupienie gruntów, to sporo galarety w Kłodnicy się przeleje.

Szanuję wkład prezydenta w normalizację nazewnictwa autostradowego w skali kraju, dostrzegam starania o budowę obwodnic w mieście, jednak w kilku kwestiach brakuje conajmniej dbałości o odpowiednią kolejność prac.

Zastanawiam się przy okazji, czy zbliżający się wkrótce remont wiaduktu drogowego nad magistralą kolejową w ciągu drogi DK88 będzie w jakiś sposób zsynchronizowany z przebudową węzła DK88/ul. Portowa pod budowę DTŚ. Bo znowu może się skończyć dwukrotnym zamykaniem tej samej drogi w celu wykonania dwóch dużych remontów. To, że DTŚ w Gliwicach to jeszcze temat nieco odległy, nie oznacza że niektórych prac nie możnaby rozpocząć wcześniej. Tym bardziej nie jest przecież powiedziane, że budowa DTŚ musiałaby iść ze wschodu na zachód.

A do Pszczyńskiej/Portowej wracając. Jeśli nawet przez jakiś czas będzie tak jak będzie, to może udałoby się przynajmniej ruch z Pocztowej w lewo na Pszczyńską poprowadzić pod istniejącym wiaduktem, dzięki czemu skrzyżowanie stałoby się zupełnie bezkolizyjne i nie wymagało nawet sygnalizacji świetlnej?

Fajnie by po prostu było, żeby dużych i potrzebnych inwestycji nie psuły takie drobiazgi jak brak kawałka świeżego asfaltu, czy zła kolejność prac. Bo to, że się ostatnio dużo dzieje, to dobrze. Byle tylko z głową, od początku do końca...



Temat: Stadion

Żużel: Lubelski tor trzeba przygotować do ligowych zmagań
(tor)

W kilku minionych sezonach na lubelskim torze żużlowym można było organizować zawody warunkowo. Dzieje się tak od czasu zamontowania band pneumatycznych, które zmniejszyły przestrzeń do jazdy, zwłaszcza w miejscach, gdzie kończą się wiraże.

Pierwsze spotkanie ligowe na lubelskim torze ma zostać rozegrane 5 kwietnia
(Fot. Tomasz Koryszko)
Działacze Klubu Motorowo-Żużlowego obawiają się, że w tym roku także mogą mieć problemy z otrzymaniem licencji.

- Mieliśmy sygnały, że cierpliwość przedstawicieli PZMot może się wyczerpać, dlatego poprosiliśmy kierownictwo Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji o przeprowadzenie najpilniejszych prac związanych z poszerzeniem toru - powiedział Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ.

- O sprawie dowiedziałem się kilka dni temu i dziś nie jestem w stanie stwierdzić, jaki byłby koszt najpilniejszych poprawek i czy zdążymy je wykonać - tłumaczył Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR. - Jeżeli byłaby potrzebna procedura przetargowa, wówczas dotrzymanie terminu stałoby się raczej niemożliwe. Aby zlecić prace bez przetargu, ich koszt nie może przekroczyć 14 tys. euro.

Szerokość toru nie jest jedynym problemem, na jaki zwracano uwagę podczas wizyt na lubelskim obiekcie. - W tej chwili nie pamiętam wszystkich niedociągnięć. Na pewno zwracałem uwagę na park maszyn. Jest ciasny i nie spełnia wymogów - stwierdził Włodzimierz Kowalski. - Nie wiem czy coś zrobiono, aby to zmienić. Jeżeli nie, mogą być problemy. Ale nie ja podejmuję ostateczną decyzję.

Spokojniej do tematu toru podchodzi prezes lubelskiego KŻ, skupiającego amatorów i prowadzącego szkółkę. - Dotychczas dostawaliśmy licencje warunkowo, ponieważ żużlowa centrala wiedziała o planowanym remoncie stadionu - dodał Janusz Sternik.

- My nie mamy wpływu na termin prac, a chcemy uczestniczyć w rozgrywkach. Po rocznej przerwie Lublin może powrócić do ligowej rywalizacji i sądzę, że w takim momencie klubowi trzeba pomóc, a nie piętrzyć przed nim trudności. Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że znowu otrzymamy licencję. A drobne naprawy niedługo wykonamy we własnym zakresie. Niedługo można dosypać sjenitu, którego zapas mamy na stadionie.

A ligowe emocje zbliżają się dużymi krokami. 5 kwietnia KMŻ będzie gościł Orła Łódź. W przedsezonowych opiniach obie drużyny mają nadawać ton walce o awans, zatem należy spodziewać się dużych emocji. Wcześniej zaplanowano serię meczów kontrolnych z Tarnowem, Rzeszowem i Krosnem.


http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090211/SPORTS01/181797884



Temat: [Sprzedam]Projekt grafiki na stronę pod estację

Mój post nie był odp na twojego no ale dobra
Hmm ja też sobie z tego zdaję sprawę lecz ja odnosze inne wrażenie i postanowiłem zrobić wiecej projektów za marne 50 zł gdzie tak jak np ten zrobie w 1 dzien i chyba niestety są wieksze szanse że go sprzedam niż jeśli miałbym robić projekty za 200 i w góre co jest przykre lecz prawdziwe
Tak naprawdę nie chwaląc sie stać mnie na wiecej w tym projekcie nie dałem z siebie wszystkiego.. tak wiec jeśli ktoś potrzebuje czegoś bardziej pro proszę się zgłaszać tylko prosze pamietac ze cena nie bedzie wynoscic 50 zł Smile


Pamiętaj że ludzie patrzą się na każdy projekt, i w każdym projekcie musisz pokazywać styl. Jest ciężki okres kiedy nie ma klientów to fakt, ale najdą kiedyś takie tłumy że nie będziesz się wyrabiał. Trzeba zapracować na to. Lepiej poświęcić tydzień zrobić coś lepszego i czekać na kupca(za te 200zł) niż zrobić 4 słabe szablony i sprzedać jeden. W sumie z braku klientów robi się lay-e w ciemno, nie jest to poste aby dogodzić każdemu, ale trzeba się starać wyrwać z tej konkurencji i pokazać swój styl. Odnoszę wrażenie że przez ten czas w którym starałem się wybić było coraz więcej osób którzy chcieli coś lepszego, coś co wyróżni się z tłumu. I tak o to wyrabiałem styl. Brałem prace po kilka razy do obróbki, jeśli nie wychodziło to próbowałem jeszcze raz aż w końcu wyszło. I to się opłacało klienci sami zwracają się do mnie. Jak kiedyś brałem pierwszą lepszą ofertę tak teraz wybieram najlepszą do wykonania. Pamiętaj praca praca i jeszcze raz praca,oczywiście nie na 50 % tylko musisz zacząć na 100%. Wiecznie prac za 50 zł robić nie będziesz, a gdzie i kiedy nauczysz się robić lepsze prace jak nie teraz.



Temat: VI PRZEGLĄD FILMÓW AMATORSKICH I NIEZALEŻNYCH WYDMY 2006
RUSZA VI PRZEGLĄD FILMÓW AMATORSKICH I NIEZALEŻNYCH WYDMY 2006



TELEGRAM
Kto tym razem okaże się zwycięzcą Grand Prix i zbierze pulę cennych nagród na VI Przeglądzie Filmów Amatorskich i Niezależnych Wydmy 2006?

W listopadzie w Miejskim Domu Kultury w Gdańsku odbędzie się kolejny, szósty już Przegląd Filmów Amatorskich i Niezależnych Wydmy 2006. Impreza znana twórcom filmu amatorskiego i niezależnego w całym kraju.

UWAGA!
Przyjmujemy zgłoszenia na VI PFAiN WYDMY 2006
Termin przyjmowania filmów: 01.11.2006

Zgłoś swój film na VI Przegląd Filmów Amatorskich i Niezależnych WYDMY 2006.
Z przyjemnością informujemy twórców filmu amatorskiego i niezależnego, że ruszyły przygotowania do VI edycji Przeglądu Filmów Amatorskich i Niezależnych WYDMY 2006. Przegląd odbędzie się 25-26 listopada br. w Miejskim Domu Kultury przy ul. Dworcowej 9 w Gdańsku. Wszystkich zainteresowanych pokazaniem swoich prac trójmiejskiej publiczności zapraszamy do zgłaszania filmów.

Termin zgłaszania filmów.
Prace przyjmowane będą do 01.11.2006r.

Warunkiem przyjęcia filmu na Przegląd jest:

• wypełnienie na stronie Przeglądu formularza zgłoszeniowego i przesłanie czytelnie opisanego filmu na adres Miejskiego Domu Kultury w Gdańsku
• przesłany film musi być w dobrym stanie technicznym
• nośnikami na jakich przyjmujemy filmy są: płyty CD i DVD, formaty: DV, DivX, Xvid, MPG i inne cyfrowe. Do filmu prosimy załączyć odpowiednie kodeki
• gatunek filmu: dowolny
• czas trwania filmu nie może przekraczać 30 minut. Czas trwania filmów przesłanych przez jednego autora (grupę, wytwórnię) nie może przekraczać 30 minut
• film musi być wyprodukowany po 1 stycznia 2004 roku
• film nie był pokazywany na poprzednich WYDMACH

Do filmów prosimy załączyć CD z kadrami oraz zdjęcia autorów i obsady.

Jak zgłosić film na przegląd?
Jeżeli chcesz zgłosić swoją pracę na VI PFAiN WYDMY wykonaj następujące kroki:

1) wejdź na stronę przeglądu www.wydmy.3si.pl i zapoznaj się z regulaminem znajdującym się w sekcji “Zasady”
2) następnie prześlij zgłoszenie filmu korzystając z formularza znajdującego się w sekcji “Zgłoś film”
3) krok ostatni najważniejszy - prześlij materiał na adres:

Miejski Dom Kultury
Ul. Dworcowa 9
80-026 Gdańsk

z dopiskiem WYDMY 2006



Temat: terminator 2
1. Zaraz, zaraz , wg ciebie sa dwa skynety ten w jedynce i ten w dwojce . Wydaje mi sie , ze w 2 to byl dalszy vciag walki z tym skynetem z jedynki , gdyz w innym razie z czego powstal skynet w 2 , mowie o przyszlosci . Moim zdaniem mylisz terazniejszosc z tym co dzieje si w przyszlosci . z T800 powstal skynet , to wiem , ale zauwaz, to tak jakby przeszlosc gonila przyszlosc . Mamy rok 1984 , skynet wysyla T 800 , aby zlikwidowal sare connor , matke johna przyszlego lidera ludzkoci w wojnie ze skynetem . Komputer wysyla do przeszlosci zabojce , gdyz w przyszlosci Connor nauczy ludzi techniki niszczenia maszyn . W 1981 misja sie nie udaje . Mamy rok 1991 skynet widzi , ze to juz jest jego schylek , wiec w desperacji wysyla ulepszonego zabojce , aby zapewnic sobie wieksza szanse realizacji misji , od ktorej zalezy jego przetrwanie . Tym razem celem jest sam john . Misja znowu sie nie udaje . W 2 dowiadujemy sie , ze chip i reka T800 z 1 , maja posluzyc do konstrukcji skynetu . Sara , Terminator i Dyson postanawiaja zniszcyc laboratoria rzadowe , co jak wiesz zakonczylo sie powodzeniem . Na koncu jest scena , w ktorej T800 niszczy siebie , aby nie posluzyc do wznowienia prac nad skynetem . W moim mniemaniu jet jden skynet , ktory wysyla zabojcow , bo widzi ze przegrywa wojne z ludzmi . Nie ma 2 skynetow , jest jeden , ktory jest coraz bardziej zdesprowany. W 1 gdyby takm jak mowisz , skynet zotal zniszcony , a maszyna do teleportowania opanowana przez rebeliantow to skad ten T1000 w dwojce i skad wojna ze skynetem w 2 . Mysle , ze czas w przyszlosci rowniez posuwal sie do przodu, tak jak w naszej czasoprzestrzeni , gdyby tak nie bylo to samo pojecie czasu staloby sie ostro pokrecone

2. Mysle , ze wszystko jest istotne wtym filmie
3. Rebelianci wysylaja jednego ze swoich zolnierzy do przeszlosci , rebeliant ten wie juz jak wygrac wojne ze skynetem , wiec w razie wybuchu wojny , moze stanac na czele ludzkosci , niekoniecznie musi to byc connor . Co do wieku to rebeliant ten dozylby spokojnie wybuchu wojny , gdyz mogliby wyslac kogos mlodego, a sama podroz nie posunelaby go w latach (patrz Kyle Reese mial tyle samo lat w przyszlosci co i po teleportacji ). Wogole to nie mogliby wyslac wiecej tych rebeliantow do przeszlosci , przeciez opanowali maszyne czasoprzestrzenna i skynet nie moglby wyslac wystarczajacej liczby zabojcow , aby wszystkich ich wyeliminowac.
3. Co do matki , to sam nie wiem , po prostu postepowanie T1000 jakos mi nei pasuje do sprytnej , inteligentnej i mordzerczej maszyny , ktora w zalozeniu mial byc. pzdr



Temat: Płyta EASCA SQL
Dobra to już z grubsza wiesz.
Nie rozumiem tylko czym ma się różnić na przykład pozycja pół-lewa oceniana na jakimś jednym kawałku, gdzie na tej pozycji ma być gitara 1, od takiej samej pozycji pół-lewej, słuchanej na innym kawałku, ale gdy na niej "stoi" nie gitara 1, tylko gitara 2 lub inny instrument.
Skoro ma to być dokładnie pół-lewa, to zawsze i w tym samym miejscu będzie pół-lewa, niezależnie czy nam ją pokazuje jeden instrument w Polsce a inny w Niemczech. Instrumenty te mogą mieć jedynie inną wielkość i proporcje (gdy są różnego rodzaju), natomiast ich umiejscowienie na scenie jest takie samo, tu i tam.
Nie chcemy robić gotowych i jednakowych szablonów, aby ludzie przy okazji uczyli się również czuć, rozróżniać i całościowo odbierać muzykę w każdej sytuacji, a nie tylko szablonowo strugali auta jak roboty tylko i wyłącznie pod jeden opracowany schemat, zgodnie ze sztywnym opisem i narysowanymi kropkami na papierze.
Owszem, jest to o wiele trudniejsze niż przyrównywanie wszystkiego do jedynie słusznego wzorca - tak dla zawodnika jak i dla sędziego. Jest w tym też jakiś zmienny element subiektywizmu oceny. Jak przy ocenie barwy, tonalności i zrównoważenia. Jednak jest to bardziej prawdziwy i naturalny odbiór muzyki mający więcej wspólnego z ciodziennym obcowaniem z nią, niż tylko szablonowe słuchanie punktowe i czysto techniczne. Nikt nie mówił, że z dźwiękiem ma być łatwo, ani też że wszystko pojmiemy i będziemy najmadrzejsi już od samego początku.
EASCA jest rozwinięciem formacji AYA, czyli "Are You Authentic? Tu chemy sobie odpowiedzieć na pytanie "Czy jesteś autentyczny?" Co jest więc bliższe codziennemu życiu (słuchaniu) i bardziej autentyczne?
Słuchanie muzyki z większą wolnością wyboru, tak jak ją faktycznie odbieramy i czujemy, czy słuchanie jej zgodnie z zapodanym szkicem na kartce, zgodnie z zalecanym przez kogoś schematem i precyzyjną instrukcją z regulaminu? Już Ci wielokrotnie pisałem, że zawody EASCA, a raczej zdobywane w nich miejsca nie są u nas najważniejsze. Dużo więcej satysfakcji zapewni zawodnikowi to, że sobie wystruga system, który na codzień będzie mu się podobał. To da mu większą radość niż dwuminutowe wejście na podium po puchar, który był zdobyty za i tak nie podobające się jemu samemu brzmienie, ktore zrobil dla regulaminu a nie dla włanej przyjemności słuchania. Same zawody są jedynie małym dodanym pikusiem, aby się było gdzie spotkać i wspólnie skonfrontować postęp swoich prac. Nie aby zdobywać chwałę i puchary. Przestaw więc wreszcie swoje myślenie albo zmień klub. Gdy to wreszcie pojmiesz, to i gotowe instrukcje nie będą Ci już tak bardzo potrzebne, bo muza sama bezpośrednio wpadnie Ci do ucha, bez potrzeby wcześniejszego obmierzania jej linijką z każdej możliwej strony.
Mimo swych regulaminowych nieścisłości, a czasem wręcz nawet prymitywizmu, to jednak taki sposób odbioru i oceny muzy, jaki chce PRÓBOWAĆ promować EASCA (przy założeniu że większość zostanie dobrze zrozumiana i z czasem opanowana), jest nieco wyższą szkołą jazdy i umiejętności oceny niż posługiwanie się z góry przygotowanymi obrazkami i sztucznie wymyślanymi opisami, tylko po to, aby pierwszy lepszy i nie koniecznie kumaty mógł to ogarnąć i jako tako złożyć do kupy. Tak w zasadzie, to ten bardziej dokładny i szczegółowo wszystko opisujący regulamin EMMA jest jakby stworzony dla mniej rozgarniętych, których non-stop trzeba prowadzić za rękę według wyraźnych instrukcji i wskazówek, bez których by zgineli i sami nie byliby w stanie nic dalej zdziałać. Niestety. Słuchanie muzyki to gra subiektywnych odczuć, również w zakresie czysto technicznych ocen. Skoro tak bardzo chcesz, aby wszystkie kryteria oceny były idealnie sprawiedliwie i czytelnie określone oraz zdefiniowane dla każdego zawodnika, to również powinieneś się domagać, aby zamiast słuchem oceniać zrównoważenie tonalne, robiło się to podczas zawodów przy pomocy systemu pomiarowego. Byłyby dla wszystkich równe i jednakowe kryteria, bez błędu czynnika ludzkiego. Wszyscy by dążyli to tej przysłowiowej kreski, tylko ciekawe gdzie w tym wszystkim byłaby muzyka i przyjemność z jej słuchania. Co więc jest nie tak, skoro wszystko byłoby sprawiedliwie i w bardzo powtarzalny sposób oceniane? Zawody to zawody, a więc i zasady oceny powinny być idealnie takie same dla wszystkich zawodników.
Nadal jesteś zwolennikiem słuchania muzyki przez z góry opracowany przez kogoś szablon?



Temat: poradnik modelarski
no i mamy kolejny poradnik. tym razem w środku 11 modeli, a całe wydawnictwo skoncentrowane jest na malowaniu. a jest na czym się uczyć - sporo nieszablonowych "sztuczek", fajne efekty, niezłe opisy. niestety (do czego przyznał mi się Payo - sam bym chyba nie zauważył - tak byłem pochłonięty zdjęciami) zadziałał chochlik i do druku poszła "przedostatnia" wersja - stąd w tekstach pojawiają się literówki. myślę jednak, że biorąc pod uwagę całość - można to wybaczyć.
Famo, Revell, 1/72, Przemek Szymczyk. step-by-step w trzydziestu sześciu odsłonach z malowania i brudzenia ciężkiego ciągnika w Panzergrau.
King Tiger, Dragon, 1/35, Łukasz Orczyc. już pewnie parę razy wspominałem, że na widok takich nowotworów jak "king tiger" bolą mnie zęby. ale już trudno, przeboleję - szczególnie, że to w zasadzie problem nie dotyczący modelarstwa. a w artykule malowanie z użyciem szablonów, bardzo dokładnie omówione nakladanie kalek, a nasztępnie szczegółowo omówione techniki osiągania efektów eksploatacyjnych.
Half truck M2A1, Dragon, 1/35, Marcin Skrzypek. przy tym artykule niestety zapodziała się gdzieś "ramka podsumowująca". sam pojazd w bardzo ciekawym malowaniu z resztkami starego kamuflażu zimowego. bardzo przy tym wszystkim ciekawe i nieźle omówione użycie filtrów.
M60 Blazer, Italeri, 1/35, Artur Żółty. cała magia tego artykułu polega na tym, że przedstawia on technikę malowania pędzlem. mamy więc "starą szkołę" - która w tym wykonaniu zupełnie nie ustępuje tej "nowej", zmechanizowanej. dodać należy, że pędzlem (w zasadzie gąbką) malowane są również za pomocą szablonu oznaczenia.
Pz.Kpfw. III Ausf. N, (chyba) 1/35, Dariusz Zwierzyński. tu również zapodziała się "tabelka", ale to w zasadzie drugorzędna w tym wypadku sprawa - pierwszorzędną jest bowiem znakomita lekcja malowania modelu i doprowadzania go do stanu "totalnego zużycia". można przypuszczać, że resztę służby załoga tak zapuszczonego pojazdu spędziła w karnej kompanii na froncie wschodnim - ale efekt znakomity. (na modelu oczywiście. w przypadku załogi szczerze wątpię).
Medium 3t coal engine, Italeri, 1/35, Marcin Szelenbaum. znowu mnie zęby rozbolały. jeśli już (z różnych przyczyn) nie chcemy nazwać tego opla po imieniu - można napisać chociażby "standardowa trzytonowa ciężarówka napędzana węglem drzewnym". albo użyć nomenklatury oryginalnej, czyli niemieckiej. w artykule natomiast mamy fajny model w każdą stronę już na forum wałkowany - zainteresowanych odsyłam więc do właściwego tematu.
Flakpanzer V Coelian, Dragon, 1/35, Jarosław Czernicki. niezbyt często spotykany model w bardzo atrakcyjnym malowaniu. świetne pomysły na zacieki, kilka patentów na "uplastycznienie" bryły modelu, znakomity efekt końcowy. dodać należy, że diametralnie różny od prezentowanego ciut wyżej modelu Darka Zwierzyńskiego. tym razem mamy do czynienia z pojazdem eksploatowanym zdecydowanie mniej ekstremalnie i pedantyczną załogą.
KV-2 (hiszpańska szkoła), Trumpeter, 1/35, Sergiusz Pęczek. muszę powiedzieć, że po ambitnym dopisku w tytule spodziewałem się czegoś więcej. co wcale nie znaczy, że jest źle. mamy więc fantastyczne wprost obicia, dużo uwagi poświęconej gąsienicom (to szczególnie cenne) i w sumie bardzo efektowny model szafy gdańskiej na gąsienicach. (już się tłumaczę. model jest naprawdę efektowny. ja po prostu nie przepadam za KV-2)
Wieża KV-2, 1/35, Piotr Gładki. w tym wypadku cały artykuł koncentruje się na osiągnięciu jednego efektu: spalonej, łuszczącej się farby. trzeba przyznać, że stosowana technika jest dość niecodzienna, a efekt naprawdę świetny. moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych modeli w tym poradniku (a pisałem już, że nie lubię KV-2).
Pz.Kpfw. IV Ausf. J., Tamyia, 1/48, Mateusz Mathea. czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. ładny, ciekawy kamuflaż, nieprzesadzone ślady eksploatacyjne. szkoda tylko, że troszeczkę mało opisów.
Jagdtiger, Dragon, 1/35, Łukasz Szwarc. bardzo obszerny artykuł z zacięciem edukacyjnym. fantastyczny jest pomysł maskowania kolejnych etapów prac, dzięki któremu na zdjęciach widać zestawione efekty wykorzystania różnych technik i pomysłów. jedno z niewielu opracowań, w których ważniejsza jest droga dochodzenia do poszczególnych efektów niż sam model. naprawdę warto się zapoznać.



Temat: Czy taka jest wartość webmastera?


Witam wszystkich.

Moim zadaniem ma być pocięcie
istniejącego projektu graficznego i zakodowanie strony

Propozycja cenowa jaką usłyszałem jest zatrważająca: 200zł za
projekt. Zwracam się z prośbą do wszystkich którzy zawodowo zajmują się


Dlaczego Cie to zatrwaza? Zatrwazac powinna taka suma za projekt strony
(chyba w ten sposob wiele osob na grupie zrozumialo Twoja wypowiedz) - ale w
tym zakresie obowiazkow IMO jest to stawka do przyjecia. Wyzsze (nawet
znacznie) wynagrodzenie da sie wynegocjowac, jesli firma szuka osoby, ktora
przekonwertuje projekt nie tylko do valid xhtml+css, ale takze zadba o
zgodnosc z WAI-AAA, doda szablon do druku, nierzadko jakies JS (w dodatku
nie psujace dostepnosci serwisu i ladnie degradujace sie), itd itp - tylko
nie wiem, czy w Polsce takiego klienta (agencje) trafisz - ja poki co
jedynie w UK, z czego takze wynika spora roznica w wynagrodzeniu.


Czy właśnie
taka jest wartość pocięcia i zakodowania poważnego projektu? (zaznaczam,
że
ilość projektów w miesiącu to ok 1).


Majac tak dlugie doswiadczenie spokojnie zmiescisz sie z ciachaniem PSD w
jednym dniu roboczym, 200zl za dzien pracy to IMO niezla stawka (x20 dni
roboczych wyszlo by 4k miesiecznie). Jesli firma placi 200zl koderowi, to
pewnie nie placi takze ogromnych kokosow grafikom i mozna wnioskowac, ze
projekty beda raczej proste. Mi pociecie layoutu i stworzenie szablonow
xhtml+css zajmuje od jednej do kilkunastu godzin (stawki sa rozne, ale sumy
podaje jedynie znajomym w prywatnych rozmowach ;))
Popatrz na to w ten sposob:

0 - - - - - - - - - - X
          Y - - - - - - - - - nieskonczonosc

gdzie przedzial 0 - X to cena, ktora klient jest gotow zaplacic
natomiast Y - nieskonczonosc - suma, za ktore jestes w stanie wykonac
zlecenie.
Jesli te przedialy maja zbior wspolny - pozostaje Ci jedynie zaproponowac
cene maksymalnie blisko X
Jesli przedzialy nie pokrywaja sie w zadnym punkcie - lepiej sobie odpuscic.


Jeżeli tak to czy wogóle istnieje zawód
koder? czy też webmaster czy jest to zabawa ludzi uczących się w szkołach?


Nie wiem, czy oficjalnie taki zawod istnieje - ja taki uprawiam. Moja praca
polega dokladnie na tym o co pytasz: dostaje grafike i opracowuje szablon
XHTML+CSS. Zaleznie od ustalen z klientem rozny jest zakres prac. Niektorzy
chca tylko miec szablon html i malo ich obchodzi, jak to napisze - wazne
zeby dzialalo. Inni wymagaja zgodnosci przynajmniej z WAI-AA i paru innych
rzeczy dodatkowo. Na pierwszych jedynie zarabiam na zycie, na drugich
dodatkowo rozwijam umiejetnosci i spelniam sie zawodowo :)

Jesli chodzi o tych ludzi uczacych sie w szkolach - istnieja tacy i zawsze
istniec beda. I dobrze. Skads musi sie wziac zajawka, ktora po czasie
przemienia sie w specjalizacje a po kilku latach w zawod, zwlaszcza w takiej
dziedzinie jaka jest projektowanie stron www - nie ma jeszcze uczelni
kszatltujacych specjalistow w tej dziedzinie, a jest na nich
zapotrzebowanie. Jedni znudza sie po jakims czasie i odpadna, inni
zatrzymaja sie na Wordzie czy Frontpage i wykrusza sie z rynku pracy w miare
rosnacych wymagan, kolejni dojda do etapu ktory jest dla nich nie do
przeskoczenia, przestana sie rozwijac lub ich zainteresowania pojda na
jakies pokrewne tory, wreszcie kilku stanie w jednym rzedzie z Zeldmanem,
Meyerem i innymi wysokiej klasy specjalistami.
Ci na etapie Worda czy Frontpage nie sa konkurencja dla tych
wyspecjalizowanych, poniewaz nie dostarczaja tego samego produktu.Tak samo
jak producenci wina za 5zl nie konkuruja z wloskimi winnicami. Fakt, ze
utrwalaja w niektorych przekonanie ze "wino kosztuje 5zl" ("strona kosztuje
100zl") ale amator trunkow za 5zl widocznie jest zadowolony z ich jakosci i
nie widzi potrzeby wydania wiecej - i tego nie zrobi nawet, gdy bedzie mu
sie opowiadac godzinami, z jaka pieczolowitoscia uprawia sie we wloskich
winnicach owoce, ze wszystko dobiera sie starannie i ze tym ludziom nalezy
sie wyzsza suma za ich prace - jego to nie wzruszy, podobnie jak klienta
wierzacego w strony za 100zl nie wzrusza opowiesci o validacji, dostepnosci,
standardach itd.
Nie ma sensu walczyc o wyedukowanie klienta czy uswiadomienie mu wartosci
swojej pracy. Lepiej walczyc o zdobycie klientow, ktorzy juz o tym wiedza -
amatorow dobrego wina jest mniej, ale doceniaja jego smak i wysilek wlozony
w jego produkcje, i placa za nie nie dla tego, ze ktos ich zmusil, ale dla
tego, ze chca kupic dobry produkt. Konczac przynudzanie, zycze wszystkim
takich wlasnie klientow :)

pozdr





Temat: Projekty unijne wspierają nauczanie kanałami elektronicznymi
Nauczanie za pomocą interaktywnej telewizji cyfrowej (iDTV) zyskuje popularność, więc zespół naukowców, którego prace finansowane są ze środków UE, wspiera ten trend, opracowując narzędzia i metodologie uzupełniające elektroniczne kursy. Dzięki projektowi ELU (Poszerzone nauczanie bez granic), finansowanemu na kwotę 2,96 mln EUR, nauczyciele zyskają nowoczesne narzędzia umożliwiające kontakt z uczniami poza salą lekcyjną.

Jak mówią eksperci, wprawdzie konwencjonalna telewizja cały czas odgrywa istotną rolę w edukacji, niemniej wykorzystywana jest powszechnie jako medium pasywne. Większość odbiorców otrzymuje informacje będąc w roli obserwatora a nie uczestnika.

Podejmując wyzwanie zmiany takiego stanu rzeczy, partnerzy ELU szukali możliwości udostępnienia korzyści płynących z nauczania interaktywnego szerszej publiczności, zwłaszcza obywatelom krajów, które najpóźniej stały się państwami członkowskimi UE. Od 40% do 60% europejskich gospodarstw domowych posiada szerokopasmowy dostęp do Internetu, a w niemal 95%-99% jest telewizor, jednak - według partnerów ELU - wykorzystanie Internetu w tych państwach niezbyt wzrosło.

"Telewizja ma stanowić kanał przekazywania wiedzy potencjalnym odbiorcom w procesie kształcenia ustawicznego w sposób relaksujący i zrozumiały" - jak cytuje się w ICT Results Alexa Shani, lidera projektu ELU. "Uczenie się podczas oglądania telewizji w sposób sprawiający przyjemność to myśl przewodnia prac realizowanych w ramach ELU" - dodaje.

W wyniku tych prac powstało kilka podejść do oprogramowania, gotowe formaty programów oraz szablony stron i prezentacji multimedialnych. Poszczególne moduły szablonów, określające treść i poziom trudności, można dostosować do potrzeb użytkownika.

Konsorcjum ELU, w skład którego wchodzą centra badawcze i przedsiębiorstwa z Czech, Francji, Grecji, Izraela, Litwy, Luksemburga, Słowenii, Węgier i Włoch, pracowało także nad oprogramowaniem do tworzenia kursów iDTV. Opracowano wirtualnego nauczyciela oraz interaktywne kwizy, jak również urządzenia pomocnicze.

Partnerzy projektu przygotowali także "Skrypt ELU" opisujący poszczególne kursy oraz "Narzędzie redakcyjne", które umożliwia nauczycielom budowanie złożonych kursów interaktywnych za pomocą interfejsu graficznego.

Dzięki wykorzystaniu otwartej, interaktywnej, telewizyjnej i multimedialnej platformy domowej (MHP), zespół z powodzeniem stworzył cały zestaw oprogramowania ELU. W ten sposób technologię ELU można stosować w odbiornikach telewizyjnych z MHP oraz innych urządzeniach obsługujących Javę, na których można uruchomić platformę MHP.

W celu przetestowania oprogramowania oraz metod kształcenia zespół przygotował sześć kursów telewizyjnych w różnych językach, na różne tematy, skierowanych do różnych użytkowników i wykorzystujących różne opcje interaktywne. Dziedziny, na których się skoncentrowano obejmowały biznes, TIK, matematykę, statystykę i historię. Stworzono grupę testową składającą się ze studentów MBA, uczniów szkół podstawowych oraz osób starszych z Czech, Litwy, Łotwy, Słowenii i Węgier. Na podstawie wyników 30-miesięcznych badań, Shani stwierdził - jak czytamy w artykule - że "nauczenie telewizyjne uzupełnia kanały elektroniczne i inne metody przekazywania informacji".

Naukowcy stwierdzili, że choć wprowadzenie oprogramowania iDTV na rynek jest tylko kwestią czasu, to dalsze losy tej technologii leżą już w rękach osób, które są odpowiedzialne za tworzenie treści, jakie miałyby być przekazywane. Na przykład czeska telewizja wyraziła już gotowość stworzenia specjalnego kanału poświęconego nauczaniu telewizyjnemu. Według zespołu taki ruch pozwoliłby przeprowadzić dalsze testy produktów ELU na rynku.

Źródło: CORDIS

Więcej informacji: ELU: http://www.elu-project.com ICT Results: http://cordis.europa.eu/ictresults/

Źródło danych: ICT Results
Referencje dokumentu: Na podstawie informacji uzyskanych z ICT Results