Wyświetlono posty znalezione dla słów: Szablon Historia architektury





Temat: Architektura nad Pisą
Przeczytałem post od Pana Po i od razu przyszło mi na myśl łacińskie słowo secessio – (wycofanie się, odstąpienie), które było symbolem walki konserwatystów architektury z młodym nurtem stylu architektonicznego, zwanym Secesją. Owi „sztywni” Panowie zarzucali młodym projektantom związanym z tym nurtem jak i nauczycielom akademickim brak wyczucia, odniesień do historii arch. i godzenie w dobre imię zawodu projektanta. Nazywano nowe koncepcje – „kiczem”, „biednym projektowaniem” itp. Po latach i okazało się ta napompowany krytyka była totalną bzdura, ponieważ Secesja mimo swojego krótkiego okresu istnienia okazała się (z dystansu) jednym z najciekawszych i najpopularniejszych nurtów na świecie (np. Wiedeń, Praga). Ten przykład modernizmu w naszym kraju nazywany był Młodą Polską i jego efekty również ozdabiają z powodzeniem nasze większe miasta. Nawet eklektyczne kamienice w Piszu mają dominujący charakter secesyjny. Pisze o tym, ponieważ był to nurt, który powstał jednak z opozycji do sztywnych zasad projektowych i sztucznej kontynuacji wzorców i szablonów projektowych. Architektura temu okresowi zawdzięcza istotny czynnik własnego rozwoju. Znawcy architektury i zwykli turyści całego świata z równa ochota odwiedzają wspaniałe gotyckie kościoły jak i zachwycają się architekturą okresu „opozycyjnej” Secesji. Jednym z dziesięciu największych projektantów świata docenionym przez wszystkie uczelnie arch. świata jest secesyjny (na początku swojej kariery zwany przez złośliwych - opętanym) architekt Antoni Gaudí. Odnoszę się do tego przykładu chcąc udowodnić Panu Po, że tkwi Pan w wielkim błędzie starając się znaleźć jedyna słuszna drogę do realizacji koncepcji projektowych. Nie znaczy to tez ze jestem zwolennikiem tego „stylu” pracy, ale jestem na tyle świadomy wydarzeń historii architektury w świecie ze mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że uczenie studentów jedno płaszczyznowego postrzegania przestrzeni i zagadnień projektowych - nie jest zbyt rozsądnym posunięciem. Przekazywanie wiedzy (tak miedzy sobą różniącym się ) młodym ludziom jak np. uczenie ich pokory do historii architektury powinno iść w parze z ćwiczeniami rozwijającymi ich wyobraźnię bez nakładania im na siłę sztywnych szablonów wiążących im dłonie (zanim czegokolwiek dotkną) . Panu Po na szczęcie nie dana była możliwość współpracy z młodymi ludźmi, dlatego prosiłbym go o stonowanie swojej surowej oceny ich pierwszych prac projektowych w życiu. Jest Pan zapewne architektem wiec chciałbym zobaczyć Pana pierwsze koncepcje na studiach. Musze tu oczywiście dodać zę również uważam ze niektóre z tych prac, niezbyt czytelnie lub trafnie odnoszą się do lokalnej architektury i tradycyjnych proporcji projektowych regionu i mają wiele błędów, lecz z duża stanowczością stwierdzam ze jest w nich więcej rozwiązań i pomysłów trafnych i to o nich należałoby dyskutować.



Temat: 01.03.2008 (sobota) Kraków - KÓŁKO SAMOKSZTAŁCENIOWE KN -
Kółko samokształceniowe KN

01.03.2008 Kraków
Kawiarnia Naukowa, ul. Jakuba 29-31
od godz. 14 wstęp wolny

Jako, że w warsztatach i jodze może uczestniczyć ograniczona ilość osób zapisywać się można pod adresem: alkaline@WYTNIJTOo2.pl

Plan na 1 marca wyszedl taki:

1) zajecia z jogi (Janek); godz. 14
ilosc uczestnikow - 6 osób
trzeba przynieść: karimatę (materac, koc itp.), ubać się wygodnie

2) technika czerpania papieru - warsztat (Patrycja);godz. 15.30
ilosc uczestnikow - 3 osoby
trzeba przynieść:
1 lub 2 przescieradla, ktore trzeba bedzie pociac (moga tez byc inne
materialy, ale nie mniejsze niz format A3)
zelazko, walek kuchenny (jezeli tego nie masz, czerpanie papieru zajmie ci duzo wieciej czasu)
atrament, przyprawy (to czym chcesz poprawic wyglad papieru - przy zielonym atramencie powstaje zielona kartka itd..)

3) szablon party - warsztat (Alicja); godz. 15.30
ilość uczestników - 8 osób
trzeba przynieść: coś na czym chcesz odbić szablon np. koszulkę itp.

4) wyklad z cyklu - Ekskursje architektoniczne, czyli identyfikowanie przestrzeni miejskiej (Marzena); godz. 17.30

1)
Zajecia z jogi dla poczatkujacych.

2)

Technika czerpania papieru polega na tworzeniu z wiorow makulatury nowych kartek, ktore nadaja sie do ponownego zapisania. W tym celu mozna wykorzystac stare ksiazki, gazety albo wypelniony zeszyt. Technika jest calkowicie ekologiczna i nie trzeba przy tym uzywac zadnej chemii.
Zeby zrobic jedna kartke potrzebujesz :
1 lub 2 przescieradla, ktore trzeba bedzie pociac (moga tez byc inne
materialy, ale nie mniejsze niz format A3)
zelazko, walek kuchenny (jezeli tego nie masz, czerpanie papieru zajmie ci duzo wieciej czasu)
atrament, przyprawy (to czym chcesz poprawic wyglad papieru - przy zielonym atramencie powstaje zielona kartka itd..)
2h swojego czasu
Wszystko zajmuje troche ponad 2h i w tym samym czasie moga to zrobic
niestety tylko 3 osoby.

3)

Szablon Party- Czyli warsztaty ręczne, tworzenia i odbijania szablonów na ubraniach. Jedna z najstarszych techniki ozdabiana ciuchów własnymi wzorami! 100%DIY! 100% zabawy. Przynoście rysunki/fotografie/graficzki, ktore chcecie mieć mieć na własniej koszulce i koszuklki.

4)

Ekskursje architektoniczne, czyli identyfikowanie przestrzeni miejskiej.
Jak rozpoznać kiedy powstał budynek, na który właśnie patrzymy? W jakim "stylu" został zaprojektowany? Jakim zmianom podlegał jego wygląd?

Wykład Pierwszy:
Zachowane budowle romańskie Krakowa - Kościoły św. Andrzeja i Kościół Najświętszego Salwatora

Pierwszy z cylu wykładów metodologicznych historii architektury, dzięki którym będzie można posiąść praktyczną umiejętność określania czasu powstania i stylu architektonicznego miejskich budowli świeckich i sakralnych na przykładzie architektury Krakowa, oczywiście w kontekście europejskim. Poszczególne wykłady będą dotyczyć założeń architektonicznych brył, konstrukcji i materiałoznastwa, układów wnętrz oraz wyglądu elewacji (przede wszystkim fasad) wybranych obiektów ważnych dla historii architektury Krakowa i Małopolski.





Temat: PWI - treść wykładu

Wykład z PWI
1. Wykład w wymiarze 2 godzin tygodniowe
2. Zajęcia odbywają się we wtorki 11-13 w Aud. 2.
3. Prowadzący: Tomasz Dziubich, Krystyna Dziubich, Rafał Mikołajczak, studenci
4. Proponuję tematykę wykładu zgodną z szablonem w excelu.
5. Na koniec każdych zajęć (za wyjątkiem pierwszych dwóch i ostatniego) proponuje wystąpienie studenta dotyczące zagadnień praktycznych związanych z tematyką Internetu.
6. Chętni do prowadzenia tych tematów mogą się zgłaszać do TD (dziubich@eti.pg.gda.pl lub osobiście p.528)
7. Tematy są propozycjami. Możemy je zmodyfikować.
8. Propozycja zaliczenia. Wg informacji z dziekanatu, projekt i wykład zalicza się oddzielnie (?).
9. Na ostatnich zajęciach proponuję jedno kolokwium 5 zestawów po 5 pytań. Student wybiera 4 dowolne zestawy. Każdy zestaw punktowany po 25 pkt.
10. Tabelka ze skalą ocen
Suma pkt Ocena
51-60 3
61-70 3,5
71-80 4
81-90 4,5
91-100 5
>100 5,5

11. Za wystąpienie na wykładzie dostaje się 10% zdobytej liczby punktów z kolkwium.

Inna tematyka wykładów
JAXB - odwzorowanie dokumentu na klasę
Java Server Faces
Architektury klastrowe
Gridy
SOA (service oriented architecutre) i Enterprise SOA
Interoperability, EWS
CMS Systemy Zarządzania trescią

Tematy studenckie
Jak działa google (crawlery) ?
Pozycjonowanie stron - jak być najlepszym.

Nr wykładu Tematyka
1 Sprawy organizacyjne
Co to jest programowanie w Internecie ?
Projekt
2 Historia Internetu, przegląd technologii po stronie klienta i serwera
Klient - gruby czy cienki ?
Aplikacje n-warstwowe
3 Co to jest XSL-FO ?
Transformacje XML do PDF
Rtf, doc a XML
4 Proces powstawania standardów
Xpointer
Xlink
5 Xpath
Xquery
Xquery
6 RDF
RDF i ontologie
Przegląd edytorów XML
7 Java jako środowisko programistyczne i wykonawcze
Podstawowe typy, składania
Klasy abstrakcyjne interfejsy
8 Strumienie
Serializacja
Prezentacja eclipse/netbeans
9 Kolekcje
Kolekcje (2)
Wyrażenia regularne
10 Protokoły sieciowe HTTP
FTP, SMTP
Własny serwer (sprzęt oprogramowanie), dostęp
11 Programowanie sieciowe - socket
URL, HttpRequest
Mechanizm sesji, cookies
12 Wielowątkowośc
SAX, JAXP
Parsery wydajnośc
13 DOM. JDOM
Swing - komponenty
Swing - rozkłady
14 Swing - zdarzenia
Aplety
Rejestrowanie domeny, konfiguracja DNS
15 Serwlety - cykl życia
Serwlety - filtry
Tomcat jako kontneter serwletów, osadzanie aplikacji
16 JSP - cykl życia
JSP - zawartośc statyczna
Konfiguracja serwera www + kontenter serwletów
17 JSP - zawartosc dynamiczna
JSP - wyrazenia i konstrukcje
JSP STL
18 Java a C#
Platforma .NET
Konfiguracja poczty
19 Połączenia z bazą danych
Interfejs JDBC
Interfejs ODBC
20 Java Beans
Enterprise Java Beans
Oracle, DB2, MySQL, Postgresql - wydajnośc
21 JavaMail
Bezpieczeństwo połączeń
Bezpieczeństwo aplikacji
22 Usługi sieciowe
SOAP, WSDL
AXIS - co to takiego ?
23 UDDI
PHP Historia
Typy (?) konstrukcje
24 SAX DOM w PHP
Obiektowośc w PHP 5
Konfiguracja PHP
25 Szablony w PHP
Inne technologie po stronie serwera - skrypty CGI
Perl
26 Wersje wielojęzykowe aplikacji internetowych
Kodowanie znaków i dokumentów
Zwiększanie wiarygodności
27 Technologie po stronie klienta - CSS, DHTML, XHTML
JavaScirpt - zdarzenia
AJAX
28 Case study - projektowanie portalu
Case study - projektowanie portalu
Case study - projektowanie portalu
29 Kolokwium - niestety




Temat: Opis miast
Zastanawia mnie czemu nie ma dotąd jakiegoś porządnego opisu Get-war-garu. Jesto to obok Ostrogaru, chyba jedno z najczęściej odwiedzanych przez graczy miejsc, a jedyne co o nim wiadomo to taki przykrótkawy opisik który pozwolę sobie zamieścić poniżej. Autorem jest chyba Szyndler.

Get–warr–gar
HISTORIA
Get–warr–gar był początkowo małą, kupiecką osadą, założoną przez kilkudziesięciu krasnoludzkich i reptilliońskich kolonistów. Dzięki dogodnemu położeniu nad morzem, na drodze pradawnych szlaków wiodących w głąb lądu, osada rozwijała się szybko. po kilkudziesięciu latach odkryto w okolicy złoża rud miedzi. Wtedy też nastąpiły poważne zmiany. Centralną część miasta otoczono
murem, stawiając wewnątrz nich budynki urzędowe oraz cztery najważniejsze świątynie, które po dziś dzień utrzymały swą pierwszoplanową rolę. W tym też czasie powstały trzy najsłynniejsze (i najdroższe) karczmy Get–warr–garu: Krwawa Perła, Pod Dobrą Datą, oraz Pod Krzykliwą Mewą. Istnieje przekonanie, że w tych 3 karczmach ubija się najlepsze interesy. Cały obszar wewnątrz murów nazywany jest Wysokim Miastem, w odróżnieniu od Niskiego Miasta (czyli obszaru podgrodzia), w którym koncentruje się codzienne życie i gdzie mieszka przytłaczająca większość mieszkańców, oraz stacjonują garnizony. Najważniejszą ulicą miasta jest Bulwar Marzeń. Bierze on swój początek na znajdującym się tuż za portem wielkim Placem Łez, gdzie codziennie rano sprzedaje się tłumy niewolników, zwożonych tu ze wszystkich stron świata. Po obu stronach ulicy, za rzędami straganów, stoją wysokie, często dwupiętrowe kamienice. Mieszkają w nich najznakomitsi kupcy i właściciele statków. Tu także mieszczą się biura bankierów oraz pracownie najsłynniejszych czarodziei, z których większość mieszka jednak w Winnej Dzielnicy, przy Alei Cudów, mieszczącej się w Mieście Wysokim. Bulwar Marzeń, który przepychem i asortymentem towarów nie ustępuje głównym ulicom Ostrogaru dochodzi niemal do murów Wysokiego Miasta. Po ich drugiej stronie rozpoczyna się Aleja Cudów, zamieszkała przez różnego rodzaju czarodziei, głównie iluzjonistów, demonstrujących swe umiejętności oczom zachwyconych tłumów oraz różne osoby o nieustalonej profesji i "luźnych" manierach. W Winnej Dzielnicy łatwo dostrzec można cały przepych i bogactwo miasta. Ulice wyłożone są ogromnymi płytami z czerwonego i czarnego granitu, zaś po jednej i po drugiej stronie ciągną się szeregi karczm, oberży i szynków, w których łatwo nawiązać można przeróżne znajomości. Najsłynniejsze oberże na tej ulicy to:
Smok Morski, Pod Beczułką i Pod Różowym Jednorożcem. Ta ostatnia oberża słynie z tego, że otrzymać w niej można dowolny znany trunek, jaki jest wyrabiany na Archipelagu Centralnym. Oczywiście ceny są tu kwestią zdecydowanie umowną, gdyż wliczona jest w nie specjalna obsługa. Polega ona na tym, że każdy gość wraz z trunkiem otrzymuje do całonocnej dyspozycji wybraną przez siebie niewolnicę, która usługuje mu do końca wizyty. Bardziej rozrzutni klienci mają do dyspozycji ekskluzywne pokoje na obu piętrach karczmy, gdzie mogą degustować nie tylko trunki. Nad brzegiem morza, leży port znajdujący się w dzielnicy zwanej Bocianim Gniazdem. Znajdują się tu składy i magazyny, oraz specyficzny dom noclegowy dla marynarzy. Jest to wykupiony przez Bractwo Morskie teren garnizonu, zniszczonego w trakcie dawnych wojen. Na jego terenie (dostępnym wyłącznie dla marynarzy i płci pięknej) poza barakami służącymi jako noclegownie (każdy barak zajmuje załoga innego statku) znajduje się kilka karczm, gdzie łatwo o tanią i niewybredną rozrywkę. Duża część tej dzielnicy posiada tak złą sławę, że nawet marynarze rzadko się tam zapuszczają. Są to Zakazane Zaułki, w których krętych uliczkach i zaniedbanych ciągach parterowych domów gnieżdżą się rodziny i klany przeróżnych podejrzanych bądź ściganych przez prawo osobników. Ogólnie podejrzewa się, że z pośród nich rekrutuje się większość zabójców i nożowników, czy osoby podejrzane o wysługiwanie się piratom i korsarzom, oraz innym morskim rozbójnikom.

Trzeba by było to jakoś pouzupełniać. Weźmy się razem i może coś z tego wyjdzie. Ja osobiście przed pisaniem czegokolwiek zawsze zaczynam od stworzenia szablonu. W tym wypadku byłby to taki szablon z pomysłami dotyczącymi miast. Czyli władza, gildie, religie, zwyczaje, sporty, architektura, bogactwo itd. Co sądzicie żeby od czegoś takiego zacząć. Powrzucać na początek wszystkie możliwe pomysły do jednego worka (nawet te absurdalne), a później z niego czerpać posiłkując się przy pisaniu opisu???



Temat: Fallout 3

Nijuu.F. napisał/-a:


Większość świata była generowana losowo. A część była generowana nielosowo. I dlatego w Daggerfallu mamy 1000 razy więcej NPCów, niż w Morrowindzie czy Oblivionie - bo to kalki kopii szablonów w miastach, które również są kalkami kopii szablonów. Ja dziękuję za taką "złorzoność".



zrobie doglebny research w tym temacie i wtedy zabiore stanowisko. narazie punkt dla ciebie.

Cytat:


Ach, bugi graficzne i samego silnika? Nie ma sprawy - poprzednie Fallouty również się notorycznie zawieszały, zaś w losowych momentach sprite'y potrafiły się zamieniać w czarne kwadraty - i nie był to tylko problem estetyczny, bo znikały również przyciski, których potem nie dało się używać.



w F1 i F2 gralem "jakis" czas po premierze, stad praktycznie wszystkie te problemy mnie ominely. mimo to, w czasie premiery tych gier czytalem pisma branzowe (SS <3), oraz bardzo intensywnie rozprawialem z innymi graczami i takiego megaultra whine jak w przypadku F3 nie slyszalem. moze community "niewiescieje" i kazdy byle bug wywoluje placz, a moze bledy F2 faktycznie nijak mialy sie do obecnych bledow F3? to tez bedzie wymagac glebszego researcha.

Cytat:


Poza tym masz niezłe jaja żeby wspominać o Daggerfallu, jednocześnie krytykując F3 za bugi. Buggerfall? Naprawdę? To jest twój wzór? Gra w której psuły się questy, rozwalały dialogi, znikały tekstury, a sejwy stawały się bezużyteczne? Gra która losowo wyrzucała cię ze świata w nieskończoną pustkę? Gra której zwykle NIE DAŁO SIĘ SKOŃCZYĆ w oryginalnej wersji? Przy takiej historii to pieprzony CUD, że Bethesda wypuściła nieskończenie bardziej złożonego (mówię tu nie tylko o systemie, ale o grafice, fizyce, objętości i całej reszcie) F3 z taką ilością bugów, jaki miał, i tak szybko je naprawili.



dzieki za jaja ;]
Dagerfalla afaik nigdy nie dalo sie skonczyc bez patchy (chodzi o glowny watek fabularny) i mial 6666 bugow. wszystko prawda i nigdzie tego nie neguje, a w zadnym wypadku nie przedstawiam tej gry jako przykladu wzorowej jakosci produktu.

wspominalem jedynie o rozmiarach swiata i wolnosci, jaka oferowal graczowi.

Cytat:


No cóż, przykro mi - Fallouty poprzednie miały levele, Nowy ma system oparty na poprzednim SPECIAL i bardzo dobrze. Mi osobiście bardziej się podobał system zarówno w poprzednim, jak i nowym Falloucie, niż te w Elder Scrolls. Kwestia gustu, a nie - jak próbujesz mi udowodnić - jakiejś obiektywnej oceny.



systemy bezlevelowe, oparte no rozwijaniu skilli sa POWSZECHNIE uwazane za bardziej zlozone i dajace nieporownywalnie wieksze mozliwosci. sa tez naturalne, bo nie dochodzi do smiesznych sytuacji, gdzie knajt walacy z aksa za zakupione punkty expa rozwija sobie umiejetnosci rzucania czarami (wielkie uproszczenie, do takich rzeczy nie dojdzie tak czy owak, bo obecnie lansuje sie sandboxowe systemy z bardzo sztywnymi ramami klasowymi, zupelnie jak w diablo :>).

jedyny levelowy system, ktory akceptuje, to AD&D, ale to wynika ze wzorowego przygotowania tego systemu oraz multiklasowosci, ktora jednak pozwala stworzyc unikatowego pupila.

na tym tle F3 jest prosty i niebezpiecznie bliski action rpg. period.

Cytat:


Fallout 3 zawiera go więcej niż F2.



caly akapit byl poswieciony MORROWINDOWI, wiec latwo chyba wywnioskowac, ze wlasnie z ta gra porownuje F3.

Cytat:


I co, w F3 masz się zamieniać analogicznie w mutanta czy ghula? Tego również nie było w poprzednich częściach.



i jakie sa tego konsekwencje, w jaki sposob to wplywa na gejmplej, jakie daje graczowi mozliwosci?

Cytat:


Najpierw mi wygłaszasz peany o nieliniowości w Morrowindzie, a potem wyskakujesz z Baldurem? BG oferowało nieliniowość tylko w tym znaczeniu, co GTA. Całe twoje opcje sprowadzały się do "bądź dobry" i "bądź dobry, ale niemiły". Jeśli chciałeś grać złą postacią - co było niemożliwe w normalnej grze, bo questy nie miały złej opcji i musiałeś zabijać losowych ludzi - wyskakiwała ci znikąd armia niepokonanych strażników, którzy rozwalali cię gdy tylko przekroczyłeś określony numerek w reputacji. Nie było fakcji do przyłączenia się, ani realnego wpływu na świat. Gra prowadziła cię za rączkę. Jeśli chodzi o fabułę i nieliniowość, to F3 jest nieskończenie bardziej złożony od BG, o F2 nawet nie wspomnę.



caly moj post byl lekkim porownaniem F3 ze stara gwardia crpg, do ktorej napewno zalicza sie BG. prawda jest, ze gra byla liniowa (tak jak wszystkie z logo forgotten realms), ale oferowala ogromna ilosc drog rozwoju postaci (jak na level bassed system, a wiem, ze niektorzy te systemy lubia, wiec nie chcialem sie opierac tylko na przykladzie TESIII) i w efekcie roznorodnosc prowadzenia combatu. ze wzgledu na to, ze pod nasza komenda znajdowala sie cala druzyna, to pojawial sie rowniez watek strategiczno-taktyczny, sprowadzajacy sie do odpowiedniego doboru postaci i zarzadzania nimi w czasie walki.

Cytat:


Więc co to za definicja? Bo z tego co widzę, na razie jest ona subiektywna i arbitralna. Jeśli RPGi muszą być nieliniowe, to Baldur nie jest RPGiem. Jeśli RPGi muszą być turowe, to Morrowind nie jest RPGiem. Jeśli RPGi muszą mieć bezlevelowy system, to ani Fallout nie jest RPGiem, ani cokolwiek poza serią Elder Scrolls. I przede wszystkim - możesz sobie orzekać że Fallout nie jest RPGiem tak samo jak ja mogę orzekać, że Half-Life nie jest FPPkiem, bo FPP to tylko bezmyślne strzelanki a'la Serious Sam. I będzie to znaczyć tyle samo. Kupke. :>



przede wszystkim crpg dla mnie to odpowiednio rozbudowany SYSTEM (nie mylic z ukladem braci kaczynskich), pozwalajacy na zbudowanie unikatowej postaci, a nastepnie na przechodzenie gry na rozne sposoby (jako skryty zlodziejaszek, jako opluty barbarzynca, jako potezny czarodziej, etc). powtarzam, ze calosc ma byc rozbudowana i pozwalac poczuc roznice, pomiedzy roznymi buildami tej samej profesji, nie mwoiac juz o profesjach zupelnie innych. fabula i dialogi sa tylko o krok do tylu - musza prezentowac poziom jak w przygodowce.

w zadnym wypadku nie twierdze, ze gra musi byc w PELNI nieliniowa. pewna wolnosc wyboru jest konieczna, bo w innym wypadku robienie unikatowych postaci nie ma wiekszego sensu, ale pelna nieliniowosc to nie mus.
oczywiscie gra liniowa musi czyms zrekompensowac brak wolnosci, i tym czyms jest wciagajaca fabula, ktora sprawia, ze gra zamienia sie w interaktywna ksiazke.
tym samym gra w pelni nieliniowa to taki symulator swiata, namiastak mmorpg.

Cytat:


Niestety, ale to prawda. Przy obecnej złożoności gier tyle rzeczy może pójść nie tak przy zmiennej architekturze PCtów, że bugi są nieuniknione.



opisz mi ta zlozonosc zmiennej architektury PC i porownaj ja z konsolami (najlepiej X360).
ale wczesniej przeczytaj moja dyskusje z niejakim Atari na ostatniej stronie tego tematu http://forum.senpuu.net/v...=9348&start=105



Temat: Wielka wspólnota kulturowa nad średniowiecznym Bugiem

Wielka wspólnota kulturowa nad średniowiecznym Bugiem
2007-06-11 04:50

Wspólnota europejska trwała przez kilkaset lat nad górnym Bugiem – tak można określić sytuację w tej części Europy tysiąc czy osiemset lat temu. Mieszkańcy tych ziem nie potrzebowali dowodów osobistych ani żadnych innych znaków identyfikacji – jednoczyło ich terytorium, wspólna rzeka, interesy ekonomiczne, a w okresie późniejszym – powinowactwo władców polskich i ruskich, a na grungruncie religijnym - cudowny obraz Matki Boskiej Chełmskiej.

Pozostałości tej swoistej cywilizacji górnego Bugu bada prof. Andrzej Buko, archeolog z Instytutu Archeologii UW oraz Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

Profesor Buko wraz z ekipą chełmskich archeologów kierowanych przez mgr. Stanisława Gołuba prowadzi badania osadnictwa ziemi chełmskiej w czasach wczesnego średniowiecza. Ostatnio rozpoznano wielkie grodzisko w Busównie, oraz zespoły osadnicze w Czułczycach i Horodysku, świadczące o istnieniu w tym rejonie znaczącej wspólnoty terytorialnej.

JESZCZE ANI POLACY ANI RUSINI

Wielki, 7-hektarowy gród w Busównie istniał bardzo długo - na przestrzeni niemal 400 lat (od końca IX do końca XIII w.), zatem w okresach zarówno przed powstaniem państwowości polskiej i ruskiej jak i w czasach późniejszych. W czasie ostatnich prac wykopaliskowych badano 3 pierścienie wałów, zabudowę mieszkalną oraz przetrwałe w tym miejscu, już po zakończeniu funkcjonowania grodu, cmentarzysko przykościelne funkcjonujące aż po wiek XVI. Przebadano też rozległą osadę z IX wieku w Horodysku. Jest tam świetnie zachowany układ przestrzenny zabudowy mieszkalnej i gospodarczej oraz kilkadziesiąt tysięcy zabytków.

Również na polach w Czułczycach k. Chełma, tuż pod warstwą ziemi ornej stwierdzono pozostałości wielowiekowego zespołu osadniczego. Składa się nań wielka ilość obiektów datowanych od pradziejów po schyłek średniowiecza.

Prof. Buko szukając określenia na mieszkających ludzi mówi: „to jeszcze +ani Polacy ani Rusini+. Było ta jedna z wielu w tym czasie, wspólnot terytorialnych pogranicza. Ludzie ci zamieszkiwali ziemie położone po obu stronach Bugu. Od IX w. rzeka ta była główną arterią komunikacyjną, którą wiodły szlaki handlowe od Bałtyku nad Morze Czarne. To handel i przewożone tędy towary był źródłem prosperity ówczesnych mieszkańców tych ziem”.

Według prof. Buko na szczególną uwagę ziemia chełmska zasługuje w XII i XIII w. „Przechodzi ona wówczas głębokie transformacje polityczne i kulturowe, a sam Chełm staje się nieformalną stolicą księstwa halicko-wołyńskiego. Ośrodek ten nabiera charakteru wielkiego centrum politycznego i kulturowego, staje się również pomostem ideologicznym pomiędzy Wschodem a Zachodem. Tak rozumieć należałoby bowiem inicjatywę Stolicy Apostolskiej, gdy w roku 1253 papież Innocenty IV ofiarował koronę królewską władcy tej dziedziny, Danielowi, synowi Romana” – tłumaczy.

PRZYKŁADY JEDNOŚCI WSPÓLNOTY KULTUROWEJ

„Nie bez znaczenia są także liczne powinowactwa między książętami piastowskimi i ruskimi. Roman Halicki (ojciec Daniela) był synem Agnieszki – córki Krzywoustego i księcia Mścisława II, a żona Daniela - księżna Anna (Maria?) najpewniej wywodziła się z kręgów bizantyjskiej arystokracji; dodajmy do tego udokumentowane związki dynastyczne Romanowiczów z dworem węgierskim. Krzyżowały się tu zatem różne interesy i dynastie. Ta wspólnota krwi i interesów powodowała, że wydarzeniami na Rusi było zainteresowanych wiele dworów ówczesnej Europy” – wyjaśnia prof. Buko.

Mieszają się zatem prądy kulturowe zawierające w sobie pierwiastki ruskie, bizantyjskie oraz zachodnioeuropejskie, w tym polskie. „Widać to na przykładzie chociażby imion książąt halickich, takich jak Daniel, Roman, Jerzy, Lew, czy Herakliusz – wykazujące ewidentne związki się z południem Europy. Wyśmienitym przykładem łączenia różnych nurtów cywilizacji europejskiej są zachowane nadal relikty architektury Chełma i jego okolic. Na szczególną uwagę zasługuje w tym kontekście badany przez nas ostatnio zespół wieżowy w Stołpiu związany z kulturą bizantyjską” – tłumaczy naukowiec.

Szczególnym przykładem jedności wspólnoty regionalnej jest cudowny obraz Matki Boskiej Chełmskiej – do dzisiaj święta ikona Rosjan, Ukraińców i Polaków. „W nowej stolicy umieścił ją książę Daniel Halicki. Została przywieziona do Chełma, w nieznanych okolicznościach, prawdopodobnie poprzez Kijów z Konstantynopola około 1260r. Zatem już u zarania państwowości religia była zwornikiem Wschodu i Zachodu, a sam Chełm stał się nie tylko naczelnym ośrodkiem Rusi Halicko-Wołyńskiej, ale wieloetniczną i wielokulturową stolicą europejską” – stwierdza prof. Buko

„Te wspaniale epizody historii pogranicza stanowią w dobie poszukiwania wspólnych korzeni Europy oraz inicjowania procesów integracji europejskiej, wyraziste przesłanie dla Ukraińców i Polaków, dzisiejszych mieszkańców tych ziem” – konkluduje profesor.

PAP – Nauka w Polsce, Adam Lisiecki

bsz/ tot/

Źródło - PAP Nauka w Polsce