Wyświetlono posty znalezione dla słów: szabla turecka





Temat: Czy to aby na pewno polska szabla?


Witam,

Na stronie www.tarczynski.pl jest sobie takie logo i oprawa
zdjęciowa (dziwny montaż?). I pytanie - czy polska szlachta
biegała z takimi zakrzywionymi szablami?
Jeśli tak - to czy w tej epoce, z jakiej jest strój?


To na logo to bardziej wygląda jak klasyczny tasak a nie szabla.
A szabla na fotce, to głownia ewidentnie w kształcie tureckim, rękojeść z
głowica kulistą. Szable takie były używane w Polsce ale mimo, że ich okres
pojawienia się w Turcji to 17 i 18 wiek to w Polsce spotykane są raczej
znacznie po roku 1700.

G
.





Temat: Strefa Mocnych Wiatrów
Grzywa - a wiesz, dlaczego jelec szabli tureckiej był zypełnie inny od jelca szabli zachodniej?
Pewno wiesz - żeby wyeliminowąc znienawidzony prze nich znak krzyza....

Nasze "panowie bracia - przysięgajmy na szable" znaczyło nic innego, jak przysięganie na krzyż...
Ot - rękojeść i część klingi stanowiła z jelcem znak krzyża.... Dlatego "islam" wyginal jelec tak "zgrabnie".

Nie pisałem złośliwie o tych płonących krzyżach - ot, po prostu tak mi się tylko skojarzyło z "Klanem".....
Wcale nie z wiarą ani "szatanem":-)

PZDR

Mógłbyś jeszcze dodać - Krzyż jest symbolem - Męki....





Temat: Czy wiatrówka nadaje się do samoobrony?


| kolega cwiczy jakas odmiane kung-fu polegajaca na wywijaniu wielkim
| mieczem w ksztalcie szabli tureckiej -

Taka z fredzelkami moze? Nie cwiczy czasami stylu Tang Lang Quan (Modliszka)?


dziza, pytaj mnie o co innego... a skad mam wiedziec?

fakt, ma toto fredzelki, wyglada groznie i jest blyszczace.





Temat: laminat- czym ciac najwygodniej?
Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 2004-06-01 14:54 Magik nakarmił(a)
stado głodnych newsserwerów:


a ile takowe kosztuja tak mniej więcej i czy to sie dobrze sprawdza w
praktyce?? jakiej grubości laminaty tniesz?? są postrzępione??


Nożyce mogą powadować wyginanie laminatu tak jak wygina się wąski pasek
blachy(w szablę turecką) a w przypadku laminatu papierowo-fenolowego -
łamanie się(trzeba ciąć na ciepło).





Temat: Topór (XV?)
Ciekawy artefakt, chętnie obejrze w sobotę w miare możliwości bo nawet nie widać ze zdjęcia czy ostry.

Tak swoją drogą ostatnio miałem w ręce pamiąke rodziną przechowywaną z pokolenia na pokolenie z czasów Odsieczy Wiedeńskej tzn: Turecką szablę, była w gorszym stanie (zabory spedziła ukryta na strychu, a IIwś w ziemi - owinięta w szmaty) Teraz mimo staranej konserwacji widać nadal gdzie nigdzie rdze, lecz ostrośc jest w miarę zachowana.




Temat: laminat- czym ciac najwygodniej?


Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 2004-06-01 14:54 Magik nakarmił(a)
stado głodnych newsserwerów:

| a ile takowe kosztuja tak mniej więcej i czy to sie dobrze sprawdza w
| praktyce?? jakiej grubości laminaty tniesz?? są postrzępione??
Nożyce mogą powadować wyginanie laminatu tak jak wygina się wąski pasek
blachy(w szablę turecką) a w przypadku laminatu papierowo-fenolowego -
łamanie się(trzeba ciąć na ciepło).


Mozna (choc trzeba troche pochodzic) znalezc nozyce ktore gna tylko
jedna ze stron cietego arkusza.
Obie strony niezagiete pozostawi jedynie gulotyna z rownolegle
dosuwanymi ostrzami - a to juz wyzsza szkola jazdy, w domu raczej
takiej maszynki sie nie ma.
A fenolowy faktycznie na zimno peka w sposob trudny do przewidzenia.





Temat: Broń biała
Otóż szabla jest lżejsza od katany i na pewno wygodniej się nią walczyło. Pozatym do aktany przeciętny samuraj musiał użyc obu rąk a husarz walcząc szablą uzywał tylko jednej. Polska szlachta jaka by nie byla brała lekcje fechtunku juz od dziecka.Zwykła szlachta miała średnio wycwiczona szermierkę, ale np lisowczycy, towarzysze pancerni, dragoni - walczac z tatarami, turkami, kozakami wycwiczyli sie w boju. Gdyby natomiast doszło do walki między samurajami i husarzami, mysle ze ci drufzy nie musieliby nawet wyciagac szabli po szarzy- inna technika walki. samuraj mogł wygrac tylko indywidualnie.
Rekojeść husarskiej szabli była tak skonstruowana ze ciezko było ja wytrącic z reki - dzieki "paluchowi" i zamkniętej rekojesci. Szabla nie była tępa ale tez łątwo sie nie szczerbiła.
Podczas starcia dwóch samurajów ciosów raczej nie dało sie uniknąc - samuraj musiał byc nastawiony na wszystko a nie na bezstarciowe wymierzanie ciosów bo wtedy by szybko skonczyl w piachu. Był uczony ze najlepiej ciac pod pachę lub w szyje.

Darkhan napisał/a:

a ze szabla była typowo jeździecka bronią
Nie do konca- jako pierwsi nosili szable ludzie wschodu najczęsciej walczacy pieszo np janczarzy tureccy od ktorych wegrzy zdobyli szable i rozpowszechnili ją takze w Polsce.



Temat: zapożyczenia z węgierskiego


Wegierski i turecki naleza do tej samej rodziny
jezykow. Nie wiem, czy Wegier z Turkiem sie dogadaja,
ale slowa moga byc podobne.
"kawa" moze pochodzic z arabskiego (arabska kawa
to ka/la).
Wedlug slownikow slowem wegierskim, ktore sie
niezle rozpanoczylo to "szabla" (weg. szablya)
i przez niemiecki przeszlo do francuskiego
"un sabre".
     Serdecznie pozdrawiam,


                  Aska T.

    Czolem,

    Wegierski i turecki nie naleza do tej samej rodziny jezykowej.
Aczkolwiek sa podobne strukturalnie, to wegierski nalezy do rodziny jezyków
ugrofinskich, zas turecki do rodziny jezyków tureckich (w rosyjskim
pismiennictwie jezykoznawczym okresla sie te grupe terminem "tjurkskije
jazyki", która tworzy - wedlug najnowszych badan - lige altajska z takimi
rodzinami jak jezyki mongolskie i mandzursko-tunguskie).

    Serdecznie pozdrawiam

    Dariusz Cichocki





Temat: Czy to aby na pewno polska szabla?
Hej!

 


To na logo to bardziej wygląda jak klasyczny tasak a nie szabla.


Jak je zobaczyłem, to szedłem o zakład, że to jakiś Turek. ;-);-)


A szabla na fotce, to głownia ewidentnie w kształcie tureckim, rękojeść z
głowica kulistą. Szable takie były używane w Polsce ale mimo, że ich okres
pojawienia się w Turcji to 17 i 18 wiek to w Polsce spotykane są raczej
znacznie po roku 1700.


Czyli - pasuje do stroju, czy nie pasuje? :-)





Temat: prezent- kicha
W pawilonach na Puckiej - ale już zlikwidowali dział antykwaryczny...

Co do Wołodyjowskiego i d'Artagnana - faktycznie to s ą te same czasy (a obaj mieli historyczne pierwowzory, które zainspirowały Sienkiewicza i Dumasa).
Wyczytałem gdzie ś też, że dwie długie białe bronie były najlepsze na świecie: miecz samurajski (wiadomo - procedura wytopu, kucia etc.) oraz polska szabla (jej kształt dawał opór i zachodnim prostym rapierom, i bardzo już zakrzywionym szablom tatarsko-tureckim). Pono Ś nawet, na jakim ś zachodnim dworze, spotkali się posłowie polscy i japo ąscy. I samurajów zafrapowały szable sarmatów. Ogl ądali, zachwycali się, gadali co ś do siebie; mieli dzik ą ochotę skrzyżowa Ś ostrza z Polakami - ale protokół dyplomatyczny zabraniał tego bezwględnie, nawet w celach Świczebnych.

A teraz chyba sam się przywołam do porz ądku: :temat:



Temat: Broń palna i biała
Ja mam dwie harcerskie finki, nóz spręzynowy, dwa sztylety

własnie sobie uswiadomiłem ze mam niesłychana słabość do szabli batorówki albo jakiejś karabeli tureckiej - nei zamienilbym takiej broni na zadną katanę.

nigdy nie daruje mojemu stryjkowi ze posprzedawał kilka fajnych bagnetów zeby kupic tandetne meble w czasach Gierka, i cioci ktora sprzedala piekna szable pruskiego oficera.



Temat: CIEŃ Z POŁUDNIA-Broń i pancerze

Szamszir i bułat czy inny jatagan można dorzucic

Jatagan chyba już jest, co nie?

A szamszyr (szabla zakrzywiona) i bułat (szabla oburęczna) wyglądają tak:



(z tym, że ten szamszyr to jest w zasadzie indyjski tulwar, ale to też jest forma szamszyra, tylko różnią się rękojeścią - szamaszyr ma otwartą, ale wydaje mi się że tulwar po prostu fajniej wygląda)
(natomiast z tym bułatem, to jest to wersja orientalna, bo nie mogłem znaleźć europejskiej/tureckiej odmiany - te mają pióro umiejscowione kilka centymetrów w stronę rękojeści niż tuż przy samym sztychu; ktoś się orientuje jak się na bułat mówi po angielsku, bo te brytole to moją kompletnie naj...ne we łbach jeśli chodzi o nomenklaturę, na szamszir mówią sejmitar, na sejmitar pałasz a pałasze klasyfikują do rapierów)



Temat: Armia austriacka (okres 1675-1699)
Pandurzy to XVIII wiek. Ale jeżeli chodzi o Chorwatów to można zrobić Hrvatsko Konjaniątvo (Kroatische Reiter, Kroaten). Wzięły udział w wojnie austriacko-tureckiej 1593-1606 (stacjonowali w obrębie Granicy Wojskowej), a później walczyli w wojnie trzydziestoletniej - jako najemnicy po stronie Francji, Bawarii, Hiszpanii, Danii, no i po stronie cesarstwa.
Jak sama nazwa wskazuje była to formacja lekkiej kawalerii. Uzbrojeni byli w szable, dwa pistolety i arkebuzy (dlatego też nazywani byli arkebuzami, choć sądząc po ilustracjach raczej chodzi o jakiś karabinek). Jeżeli chodzi o szable, to podobno woleli je nosić przewieszone przez ramię.
Pułk konny składał się od 200-400 żołnierzy.



Temat: Kislev - Husaria polska
To ja tylko krótko o skrzydłach. Jest kilka teorii dotyczacych ich stosowania przez husarię:
- płoszenie koni przeciwników dziwnym dźwiękiem (obecnie uznawane za mit, po pierwsze dlatego, ze przy szczęku zbroi, szum piór jest niesłyszalny, po drugie zaś, konie płoszono, owszem, ale za pomocą widocznych z daleka skór zwierzęcych: lamparty, rysie, itp)
- zabezpieczenie przed pochwyceniem na arkan
- zabezpieczenie przed cięciem szablą w plecy

Obecnie jednak najpopulernirniejszy wśród historyków jest poględ, ze skrzydła miały przede wszystkim wywierać efekt psychologiczny, miały paraliżować wroga, podobnie jak rozinieta zwierzeca skóra oraz wirujący proporzec.

Nie wiem jak rozwiązano kwestię skrzydlatych lansjerów w RoIQ, gdyż dodatku jeszcze nie znam, ale robienie z nich husarii na podstawie samych skrzydeł, to poważne nadużycie - wszak skrzydła to nie polski wynalazek, a zapożyczenie (wg jednych źródeł od tatarów, innych zaś od tureckiej jazdy nafaszerowanej haszyszem). Husaria to takz ebardzo specyficzna (zapożyczona po części od oficerów włoskiej floty) zbroja, zamieniona później na karacenę, bardzo specyficzna szabla, szyszak z "daszkiem" i grzebieniem, długie pięciometrowe kopie z proporcami (a nie lance), skóry zwierzęce itp. Ponadto, zeby było checniej, nie wszytskie zachowane zbroje husarskie mają zaczepy na skrzydła, które wg. niektórych źródęł wcale nie były obowiązkowe.

Jakby komuś chciało się więcej o tym poczytać, to polecam świetne opracwanie - "Husaria Polska" Zdzisława Żygulskiego Jun.

A w skrócie - jedna jaskółka nie czyni wiosny



Temat: Carski Kislev

Co prawda Rakhov brzmi podejrzanie podobnie do Cravow, więc kto wie.

Wąsy były co prawda popularne wśród polskiej szlachty, ale przypomnijcie sobie Kriwonosa. Kislevskie wąsy są ukraińskie. Szable polskie powstały na bazie tureckich. Wódka ziemniaczana wiadrami to nie jest polska potrawa (nie w tych czasach)...


Może Cravow miało reprezentowaćKrakow

Co do wąsów to racja. Ukraińcy nosili je na długo przed nami. Wódka natomiast to rdzenna tradycja bliskiego wschodu, ale nie zapominajmy że u nas również lała się rzekami( choc w pierwszych wiekach panstwa polskiego stawiano raczej na piwo i miód pitny).
Póki co pasuje jedynie husaria.
jeśli znajdziecie coś jeszcze, piszcie.
A tak na marginesie to według mnie i tak elastyczny temt więc myslę ze każdy MG i tak zrobi po swojemu




Temat: Taras Bulba
Moje szpiegi też już zadziałały. Niestety wersja kręcona kamerą w kinie także jakość kchmm "średnia".

Bajka taka jak 1612. Niektóre ujęcia fajnie kręcone, choć w 1612 były fajniejsze efekty specjalne.

Z życia kozackiego pokazano grzebanie zabójcy żywcem pod trumną ofiary, wybory atamana i pisanie listu do sułtana a także imprezowanie oraz palenie dworków oraz kościołów.

Z życia szlachty polskiej pokazano ścinanie, ćwiartowanie, łamanie, wieszanie na haku i palenie żywcem wziętych do niewoli jeńców.

Co do wierności filmu do realiów historycznych to zupełne fantasy. Skórzane obojczyki i karwasze, pistolety wyglądające jak XIX wieczne kaukaskie, husaria w xvi wieku nosząca zbroje jak w latach 1630-1690 a nawet szyszaki z czasów saskich, szable prawie bez wyjątku tureckie, a kozacy mają tak szerokie pasy i wysokie czapy, że po kursie językowym i wymianie spodni na węższe mogliby się załapać na statystów do Janosika. No i wojsku zaporoskim proporcje piechoty do jazdy wyglądały dokładnie odwrotnie niż w filmie.

Generalna konkluzja: "Żyd Jankiel wkręci się wszędzie"




Temat: Mam dość Cimoszewicza!!!!


Tak, tak Jarucka na parę miesiący przed wyborami zabiera - właściwie kradnie - ministerialne dokumenty, pieczątki, podrabia podpis i nagle idzie z tym do jedynego sprawiedliwego Pułkownika Bonda Miodowicza, który jest takim specem, że nie potrafi się zorientować, że go baba roluje jak chce, bo on taki naiwny jest chłopina
Oczywiście, że Cimoszewicz jest winien kogo przyjmuje do pracy - powinien był powołać komisję ds. Jaruckiej.
ps. to jest stan na dzień dzisiejszy. Może się okazać, że Cimoszewicz nie wykazał innych akcji. I będziemy znowu mieć cyrk, innym oszczędzony.


Bylem slepy - ale wreszcie dzieki Tureckiemu spadly mi klapki z oczu. O wielki Bwana !
Jade do puszczy blagac na kolanach wielkiego Marszalka o zmiane decyzji. Kto ze mna ? Zywo, chlopaki, bo przeciez obrzydliwa prawica nadciaga, czasu nie wolno tracic. Moze jeszcze zdazymy.
Panie Marszalku WC ! Nieprzyjaciel w granicach, a Ty po szable nie siegasz, za bron nie chwytasz, na kon nie wsiadasz ! !!!
nawrocony amd



Temat: Jaki to film ? Quiz
W odpowiedzi na prosbe z irca: podpowiedzi





Duzo tureckiego (hint, hint) mistrza (hint), bo ladnie gral na instrumencie (strunowym :>) i walczyl szabla (hint!) :)




Temat: Twórcownia Lach - Neosarmacka kultura

Stefan Batory to też słaby Symbol polskości biorąc pod uwagę jego pochodzenie oraz jego wypowiedź na temat Polaków :)
Ale był kozakiem który tłukł Moskali, wywlókł zwłoki zbuntowanych gdańszczan na drodze z Tczewa do Pruszcza, po prostu idealny król Nie wiem czy można określić ówczesny porządek rzeczy hałastrą, gdyż jak pisze P. Jasienica w "RON" dla Stefana Batorego polska szlachta i magnateria wydawały mu się być wspaniałe, w Siedmiogrodzie bywało tak iż jednego dnia magnat był siedmiogrodzki, drugiego cesarski, a trzeciego turecki
Poza tym Król Stefan utrwalił przysłowie: "Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki"



Temat: Carski Kislev

Jak dla mnie, to chyba my jako Polacy, troszkę na siłe dopatrujemy się w Kislevie polskości i to bardziej my w swoich sesjach wkładamy tam słowiańskie klimaty. Jak patrzę na oficjalne materiały o Kislevie (a jest ich mało), to mam tylko odczucia o ruskiej atmosferze tej krainy.
Ja też. Oprócz tego odrobinę kazachskiej, turkmeńskiej, kałmuckiej i nawet mongolskiej.

Prawdę mówiąc, z całej "polskości" to ja widzę tylko skrzydlatych jeźdźców i absolutnie nic więcej... Już szybciej Praag jest odbiciem czeskiej Pragi. Ale na pewno trudno wskazać jakiekolwiek miasto w klimacie choćby rozbiorowej Warszawy. Miasto Kislev to Petersburg, albo Moskwa...

Co prawda Rakhov brzmi podejrzanie podobnie do Cravow, więc kto wie.

Wąsy były co prawda popularne wśród polskiej szlachty, ale przypomnijcie sobie Kriwonosa. Kislevskie wąsy są ukraińskie. Szable polskie powstały na bazie tureckich. Wódka ziemniaczana wiadrami to nie jest polska potrawa (nie w tych czasach)...



Temat: Muzeum w Belgradzie
Pod tym linkiem http://www.megaupload.com/?d=TV613CFG jest paczka zdjęć z muzeum narodowego w Belgradzie (takie nasze muzeum wojska polskiego w warszawie). Większość zdjęć to zdjęcia eksponatów XVII wiecznych ( ubrania, janczarki, szable , sztylety itp) można poogladać bałkańskie stroje, sprzęt kształtujący się pod wpływami tureckimi.




Temat: Jaka bron palna
Przejrzałem "Starą Broń..." Żygulskiego, "Muszkiety, Arebuzy, Karabiny" i zauważyłem, że muszkiety lontowe prawie zawsze mają po 1,5 metra długości i ważą powyżej 6 kg.
Muszkiet lontowy jest typową bronią biechoty zachodnio-europejskiej i moim zdaniem raczej rzadko trafiały na zaporoże.
Piechota polska i węgierska uzbrojone były w rusznice i arkebuzy, podstawową bronią zażywaną do polowań przez szlachtę były arkebuzy.
Jazda narodowego autoramentu stosowała arkebuzy i bandolety.

Do tych trzech źródeł z których pochodziła broń kozacka możemy dodać import ( uzupełniany rabunkiem ) broni tureckiej ( czyli janczarki ), oraz import z Moskwy, a rosjanie również stosowali rusznice!

Marcinie prześlij mi te ryciny, bo chyba ich nie znam.

Kozak z pieczęci wojska zaporoskiego uzbrojony jest w krótką rusznicę, zamka nie widać. Jego sylwetka trzyma proporcje rozmiarów do długości szabli, przenosząc je na jego strzelbę możemy dojść do wniosku, że raczej nie jest to muszkiet, chyba, że obrzyn.

Kozacy z nagrobka Jana Kazimierza równierz mają broń, której nie da się rozpoznać, ale ponieważ nie stosują forkietów to raczej nie są to 1,5 metrowej długości muszkiety.




Temat: Średniowiecze / Medieval Warriors (500 AD - 1500 AD)
Rycerz włoski w pełnej zbroi płytowej i we wczesnym hełmie typu grand bassinet z zasłoną hundsgugel, uzbrojony w miecz, tarczę i mizerykordię; Ciężkozbrojny piechur turecki w pełnej zbroi kolczo-płytowej i w hełmie z misiurką, uzbrojony w szablę, tarczę (kałkan), sztylet i topór



Rycerz francuski w pełnej zbroi kolczej, pod kapturem kolczym hełm sekretny (bascinet secret), uzbrojony w miecz i tarczę






Temat: Rafał Dębski
Niestety Kraków leży ponad pięć godzin pociągiem od Wrocławia. Gdybyście jednak myśleli kiedyś o przeprowadzce... ;P
Ech, szable. Pytali mnie ludziska dlaczego sprawiłam sobie akurat zakrzywioną turecką broń, która w początkach piętnastego wieku nie cieszyła się jeszcze u nas zbytnią popularnością. Ja na to, że jako Polka lubią potrząsać szabelką:) I nadal to czuję...



Temat: 500zł - co kupić? (dla nowych forumowiczów)
Właśnie skończyłem próby BAIKALA na chrono.Producent podaje Vo 220m/s.Karabinek wypluł już ok.700 śrucin więc wszystko się już poukładało. Wynik: 223do226m/s na Exact 4,5 a więc 13,6J.Pozytywne, że prętkość nie spada jak np w fabrycznych Hatsanach.A Hatsany polecałbym osobom o predyspozycjach Adama Słodowego i anielskiej cierpliwości bo karabinek powinien od razu nadawać się do tego do czego go stworzono tak jak HW.Jeśli zaś turecka broń to polecałbym szablę.Wiatrówki kupujmy niemieckie,czeskie,rosyjskie,angielskie czy szweckie.Jeśli nie jesteśmy zamożni to nie stać nas na tanie badziewie.Poza tym drodzy koledzy Początkujący ,firma Hatsan apogeum jakości osiągnęła w latach 2000-2002 , teraz zaś to porównywalna z chińską masówa i o ile się nie mylę główny kierunek ich exportu to niestety Lehistan.Więc parę paczek papierosów mniej,parę piwek czy cukierków ,100,- więcej i kupcie coś lepszego bo kupicie też satysfakcję z posiadania fajnego sprzętu.



Temat: Konflikt Gruźiński

Cytat:

Jakieś argumenty na poparcie tej tezy?

Tak. Żyją w kraju gdzie wojna trwa od stu tysięcy lat tak jak np w czeczenii.

Cytat:

Wiesz, Gruzja ma bardzo długą historię - znacznie dłuższą niż Rosja i Polska. Najstarsze dwa państwa gruzińskie, Kolchida i Iberia, istniały już w IV w. - i wtedy król Iberii Mirian II (w 317) przyjął chrzest - czyli Gruzja była drugim (po Armenii) krajem na świecie, który przyjął chrześcijaństwo.
Później co prawda Gruzja straciła na znaczeniu z powodu najazdów arabskich, perskich i tureckich, a później podboju rosyjskiego, ale jednak tradycje oni mają bardzo stare.

No właśnie, arabowie przelecieli im kobiety i wrócili do domu. I teraz w gruzji nie mamy już gruzinów tylko half-arabów. Dlatego są nieprzystosowani do demokracji.

Cytat:

Wojska rosyjskie też ostrzelały cywilne gruzińskie miasto. Zamiast przeprowadzić działania odwetowe na wojskach gruzińskich.

Mieli prawo do odwetu. Niech się wszyscy cieszą, że im nie posłali rakiety balistycznej bo mogli tą wojnę w 15 minut zakończyć. Tylko debil kozaczy do mięśniaka w momencie, gdy sam jest kulawym karłem. Gruzini zasłużyli na guza i tyle.

A naszego Kaczora ruscy mogli ostatnio postrzelić. Może by się nauczył nie machać szablą.



Temat: V zmiana - szkolenie


to może zrómby spis, kto odbył ta zaszczytna służbę


I zabronic wypowiadania sie wszystkim ktorzy nie odbyli!

Bo jak ktos zamiatal schody pod gore i odbyl strzelanie numer
jeden, to juz ma prawo wypowiadac sie na tematy geopolityki,
znaczenia okretow rakietowych, GROM'u, i wyzszosci
szabli polskiej nad turecka.

A kto tego nie przeszedl - to nie!

Michal Kukula - rezerwista.
Dumnie "przeniesiony do rezerwy bez odbycia sluzby wojskowej".
:-)





Temat: Niepodległość Kosowa - uznać nowe państwo czy nie?
Mnie też wkurza dwulicowość administracji USA i łamanie obietnic. Natomiast argument islamski jest dla mnie po prostu płytki. Jak już nie ma do czego się przyczepić to mówiono: "... a u was biją murzynów" i to kończyło jakiekolwiek dalsze dyskusje. Bardzo wielu polityków i dziennikarzy ten anglosaski stereotyp jak zacytowany wcześniej. I najgorze jest to, że ten neokonserwatywny buszyzm trafił na podatny grunt u nas...

Nasza polska tradycja jest inna i najprawdopodobniej to podejście naszych przodków uchroniło nas od okupacji tatarskiej czy później tureckiej. Polacy walczyli z Tatarami i Turkami i były to czasami walki o przetrwanie ale nie byli krótkozwroczni i zaślepieni. Uczyli się od swoich wrogów i nie traktowali ich ideologicznie.

Nawet nasz narodowy strój szlachecki, zawiera wiele elementów orientalnych - islamskich, nie wspominając o naszej szabli...

Takiego podejścia życzę wszystkim rodakom... Nawet to co w islamie i zachowaniu Muzułmanów wydawać się dziwne czy orażające, z punktu widzenia ich tradycji ma głęboki sens.



Temat: Galeony zagłady
<Red miała już harpii po dziurki w nosie. Teraz strzelała już z dwóch pistoletów, ale powoli kończyła jej się amunicja. Kiedy wystrzeliła ostatnią kulę, rzuciała jej na bok i złapała za szablę. Głowa jednej harpii poleciała w kąt, ręka drugiej wpadła do wody Po około pół godzinie garstka maszkaronów, która przeżyła odwetową akcję marynarzy Marlett odleciała na zachód. Red uklękła na kolana, po chwili jednak zmieniła pozycję na siad turecki. Ludzie zebrali się wokół niej, więc wstała i spojrzała po ich zmęczonych twarzach. Ruszyła do zwłok pięciu marynarzy, które leżały na pokładzie.>
-Trzeba im wyprawić godny pogrzeb...- powiedziałą cicho, poczym spojrzała na trupy harpii.- A tym ścierwom proszę najpierw wyrwac skrzydła, bo moga się przydać, a resztę wywalić za burtę. A pan...-zwróciła się do Varga-... może zostać na statku nie obawiając się o własne życie dopóki nie będzie pan nastawał na moje lub mojej załogi. Liczę, że podczas starcia z Edessą pokaże pan tamtym szczurom jak mniej więcej wygląda piekło Jak już wykonacie rozkazy możecie wciąźć dwie beczki rumu. Należy wam się...



Temat: Historyczna zgaduj-zgadula
Jako że moja wiedza o turkopolach nie sięgała tak daleko ponad to co napisałem w poprzednim poscie wsparłem sie wiki:
Oddziały lekkiej kawalerii, wzorowane na jeździe muzułmańskiej, stanowiące część wojsk Królestwa Jerozolimskiego w XII i XIII wieku.

Bezpośrednio podlegali mistrzom zakonów rycerskich tzw. turkopolierom, należącym do ścisłego kierownictwa templariuszy i joannitów. Rekrutowali się z chrześcijan od wieków osiadłych w Ziemi Świętej lub z małżeństw mieszanych „z tureckich ojców i greckich matek”, jak pisał kronikarz Albert z Akwizgranu, a także Turków seldżuckich i Arabów nawróconych na chrześcijaństwo lub walczących jako najemnicy-muzułmanie.

W armii królestwa pełnili rolę oddziałów zwiadowczych i dywersyjnych, pełnili także rolę przewodników i tłumaczy.

Ubrani byli na modłę muzułmańską, a ochronę zapewniały skórzane kaftany z naszytymi blaszkami i kałkony. Uzbrojenie stanowiły: łuki kompozytowe, szable i włócznie.

Liczebność ich była różna w różnych okresach, np. w bitwie pod Hittin walczyło ich 4000.

Znienawidzeni przez muzułmanów i uważani przez nich za zdrajców, nigdy nie byli brani przez nich do niewoli.



Temat: ROZMOWY W OCZEKIWANIU NA I W TRAKCIE EL KONKURSSO
Bracia i siostry, umiłowani moi wspólwyznawcy, łamacze stękacze i krętacze :rotfl: zostawiam was dziś gdyż do lekarza iśc muszę na, o zgrozo, gadzinę 12-stą . Mniemam iż rozniesiecie El konkursso na szablach szkojarzeń jako Husaria Wiśniowieckiego, Tureckich pochańców. Do zobaczenia w Valhali i niech Moc będzie z Wami.



Temat: Kislev - Husaria polska
Nie wiem jak rozwiązano kwestię skrzydlatych lansjerów w RoIQ, gdyż dodatku jeszcze nie znam, ale robienie z nich husarii na podstawie samych skrzydeł, to poważne nadużycie - wszak skrzydła to nie polski wynalazek, a zapożyczenie (wg jednych źródeł od tatarów, innych zaś od tureckiej jazdy nafaszerowanej haszyszem). Husaria to takz ebardzo specyficzna (zapożyczona po części od oficerów włoskiej floty) zbroja, zamieniona później na karacenę, bardzo specyficzna szabla, szyszak z "daszkiem" i grzebieniem, długie pięciometrowe kopie z proporcami (a nie lance), skóry zwierzęce itp. Ponadto, zeby było checniej, nie wszytskie zachowane zbroje husarskie mają zaczepy na skrzydła, które wg. niektórych źródęł wcale nie były obowiązkowe.



Temat: Niespokojna sytuacja w państwach muzułmańskich - czy jechać?

Arabowie i Turkomongołowie byli najeźdzcami ktorzy nic nie wniesli pozytywnego do kultury iranskiej, troche zniszczyli a troche wyniesli do swojej kultury, a teraz jak Arabowie uzurpuja sobie perski dorobek i to jest na swiecie przedstawiane jako dorobek arabski no to sie nie dziwie ze Persów krew zalewa na takie ponizenie.

Akurat jestem w trakcie lektury „Śladami cywilizacji wielkiego stepu” Lwa Gumilowa. Jest tam taka opinia, co prawda nie o Arabach, ale ludach tureckich:
„Niedopuszczalny jest sąd, że w społeczeństwie koczowniczym jest niemożliwy postęp techniczny. Koczownicy w ogóle, a Hunowie i Turcy w szczególności, wynaleźli takie przedmioty, które potem były używane przez całą ludzkość”
I dalej autor wymienia wynalezione przez nich przedmioty. Są to strzemiona, wóz na drewnianych obręczach, juki, krzywa szabla, lżejsza od miecza, długi składany łuk miotający strzały aż na 700 m, jurta.
A najlepsze zostawiłem na koniec: wynaleźli też spodnie. Tak więc panowie, jakby nie „dzikusy” ze stepu to biegalibyśmy jak Szkoci w spódnicach w kratę

Cholera, ale odbiegłem od tematu! Ale chyba nikt się nie obrazi.



Temat: Mechanika walki w Monastyrze
Strzały z łuku nieoficjalnie opisywane sa jako przebicie 1, a szabla szabli nierówna. Te tureckie takie lekkie tez nie były.
A co sądzisz gdyby w razie sytuacji gdy redukcja i przebicie się pokrywały, dawać trafionemu bonus - 2 PT do zdania testu wytrwałości?



Temat: Co byśmy chcieli zobaczyć pod choinką??
A ja to bym chciał pod choinka zobaczyć hmm... Loricę Segmentatę, nową szablę turecką, i chyba najbardziej moja Panią w stroju Mikołajowej :x ^^



Temat: Za kulisami AW #4
Czyli studiowal u T. Rydzyka, czy mamy rozumiec ze dochod z kont premium bedzie od teraz przeznaczony na poszukiwanie zrodel geotermalnych, a do Cersa mamy sie zwracac ojcze programisto?

I czemu barbarzynca ma turecka szable? Przeciez na pierwszy rzut oka widac ze to rodowity katolik.



Temat: Krymsko-tatarski "mebel" od Bisoka, a rekonstrukcja.
Polska jak najbardziej podpada pod łuki czy to tureckie czy tatarskie, sejdak z łukiem u boku szlachcica polskiego był równoznaczny z szablą, niestety źródła nie pamiętam skąd pochodzą informacje



Temat: Musik - temat bez którego żadne forum nie istnieje
Ta klasyczna jest super, moje ulubione wcale nie są takie nieżwawe - canon, marsz turecki i taniec z szablami roX.

Tak poza tym to oldschoolowy Rock&Roll rodem z Grease i Footloose, Chuck Berry, Beatles.

AC/DC!!

aaa Sonata Arctica foreeever




Temat: Marynarka Wojenna - mundury.


| Funkcjonalnie jest to palasz - szabla ma krzywizne, palasze sa proste.
| Mozna powiedziec ze to szabla o 'specyficznej' krzywiznie :

Zabłocki miał teorię, że w literaturze mianem "pałasz"
oznacza się broń białą "bojową",
a "szabla" dekoracyjno - paradną.


I ma racje.Taka segregacja wynika z przekazow historycznych.
Pierwotnie palaszem okreslano bron bojowa, pozniej w miare upadku
polskiej sztuki wojennej takie rozroznianie stracilo sens. (Szlachta
Rzeczpospolitej przestala walczyc)
Palaszami zaczeto okreslac, za www.wiem.pl:
Pałasz, broń biała o prostej jedno- lub obosiecznej głowni, lekko
nachylonej rękojeści.

Nazwa 'palasz' dotarla do Polski z Wegier, gdzie brzmiala 'pallos' czyli
miecz.
A to skolei wzielo sie od tureckiego 'pala' bedacego nazwa miecza badz
tez krotkiej szabli.
Racowie - protoplasci husarii, uzbrojeni byli w szable typu
wegierskiego, oraz w dodatkowa bron sieczna do klucia - charakteryzujaca
sie otwarta rekojescia, prosta jednosieczna glownia o nazwie 'pallos' -
czyli nasz przetwozony 'palasz'.
Stosowana byla zamiennie z koncerzem, jednak zawsze obok szabli.

W przepisie Konfederacji Generalnej Warszawskiej z 1587r. : "usarzom,
aby mieli kopie, zbroje z zarekawmi, szyszak, krotka rusznice, szable,
koncerz albo palasz"

Palaszem - konstrukcyjnie, bo z nazwy to byla takze 'szabla' byla szabla
oficerska marynarki wojennje wz. 1927. Pewnie, bo wojsko uwielbia
'tradycje' bron ta nadal jest okreslana mianem 'szabli', aczkolwiek
formalnie nie jest to szabla.


| Produkowane przez lodzka Wifame na poniemieckim oprzyrzadowaniu.

Właśnie nie wiem, czy nadal produkują...
Może trza się wybrać.


Przeciez nie ma chyba tak, ze oni co dnia jedna szable robia ...
W roku 1990 wykonali nowa partie, z nowymi oznaczeniami RP i orzelki w
koronie.
Moglo to wystarczyc na kilka lat 'przydzielania'.

Dziekuje :)





Temat: Sytuacja języka ukraińskiego w Ukrainie
Anwar zauważył: я успел заметить и удивиться тому, что в польском языке немало слов, пришедших из немецкого языка(urlop, szlafrok, spacerować, …). А теперь представим себе то время, когда эти слова только-только начинали внедряться…

Język często odzwierciedla historię narodu. Jest pamiątką po wydarzeniach historycznych historycznych. Z czasem etymologia wyrazu sie zaciera, bo język też sie rozwija.
Przykłady:
chrześcijaństwo przyjęliśmy za pośrednictwem czeskim, dlatego costello (łac.) kostel (czeskie) kościół; proboszt - proboszcz
moda na francuszczyznę zaowocowała takim słowami jak np. kredens, kurant, bagaż, miraż
zakładanie miast na prawie niemieckim: ratusz, burmistrz
bakalie, buzdygan, buława - to słowa tureckie
szabla - podobno wywodzi sie z węgierskiego, chociaż Bruckner twierdzi, ze to słowo słowiańskie
miglanc - spadek po jidisz
O germanizmach już nie wspomnę.
Do dziś używamy zamiennie: kartofel i ziemniak. Zupa to kartoflanka, ale placki już tylko ziemniaczane.
Szlafrok (niem.) próbowano zastąpić słowem polskim podomka, ale tę noszą kobiety. Ale czy któraś z nich założy bonżurkę (franc.)?
Od nas zależy czy do szlifowania drewna użyjemy niemieckiego hebla, czy polskiego struga.

Ciekawostka: słowo kobieta też kiedyś brzmiało obraźliwie. Zamiast niego używano określeń: białka, białogłowa, niewiasta.



Temat: Szabla - broń Polaków
Tak jak trudno wyobrazić sobie dawnego Francuza bez szpady, Hiszpana bez noża, a Niemca bez rapiera, tak trudno wyobrazić sobie dawnego Polaka bez szabli.
Broń ta dotarła do nas wraz z Mongołami już w 13 wieku, ale na dobre upowszechniła się dopiero po skierowaniu się Polski na wschód pod koniec 15 wieku.
Typowa polska szabla była dokładną kopią szabli mongolskiej ( w odróżnieniu od szabli arabskich czy tureckich, znanych na zachodzie) i jej rozwój można podzielić na trzy etapy.
Wczesnym typem była "batorówka". Dość ciężka i toporna. Charakteryzowała się szeroką głownią i niewielkim łukiem wygięcia. Można przypuszczać, że jej pierwowzorem były jednosieczne miecze wschodnie jak np. jatagan.
Za czasów panowania Zygmuta III upowszechniła się tzw. "zygmuntówka", typowa szabla jaką znamy choćby z filmów. Jest lekka, o wąskiej głowni z dobrego metalu i sporym łuku wygięcia, przystosowanym do rozcinania nieopancerzonych przeciwników (była to już era broni palnej).
Wiele było później rozwojowych wersji "zygmuntówek", ale ich konstrukcje nie były już tak przemyślane i dostosowane do walki jak pierwowzoru. Można tu wymienić choćby "janówki" czy "augustówki" (wszystko od imion królów za których powstały). Chociaż i tak, w porównaniu do zachodu, nasze szable trzymały się nieźle (np. amerykańska szabla oficerska niemal pozbawiona jest sztychu)
W końcu szabla stała się wyłącznie ozdobą stanu oficerskiego i anachronicznych jednostek w rodzaju naszych ułanów sprzed II WŚ.

Pod tym linkiem można sobie w doskonały sposób obejrzeć jak wyglądała taka walka na szable - zygmuntówki. Wprawdzie to tylko z filmu, ale wiem, że twórcy przyłożyli tam dużą wagę do historycznego odwzorowania pojedynku, a aktorzy sporo trenowali pod okiem mistrzów.

http://www.youtube.com/watch?v=_tFXZn9qNhg



Temat: Broń biała

Hieronymus napisał/a:

Otóż szabla jest lżejsza od katany i na pewno wygodniej się nią walczyło. Pozatym do aktany przeciętny samuraj musiał użyc obu rąk a husarz walcząc szablą uzywał tylko jednej. Polska szlachta jaka by nie byla brała lekcje fechtunku juz od dziecka.Zwykła szlachta miała średnio wycwiczona szermierkę, ale np lisowczycy, towarzysze pancerni, dragoni - walczac z tatarami, turkami, kozakami wycwiczyli sie w boju. Gdyby natomiast doszło do walki między samurajami i husarzami, mysle ze ci drufzy nie musieliby nawet wyciagac szabli po szarzy- inna technika walki. samuraj mogł wygrac tylko indywidualnie.
Rekojeść husarskiej szabli była tak skonstruowana ze ciezko było ja wytrącic z reki - dzieki "paluchowi" i zamkniętej rekojesci. Szabla nie była tępa ale tez łątwo sie nie szczerbiła.
Podczas starcia dwóch samurajów ciosów raczej nie dało sie uniknąc - samuraj musiał byc nastawiony na wszystko a nie na bezstarciowe wymierzanie ciosów bo wtedy by szybko skonczyl w piachu. Był uczony ze najlepiej ciac pod pachę lub w szyje.

Darkhan napisał/a:

a ze szabla była typowo jeździecka bronią
Nie do konca- jako pierwsi nosili szable ludzie wschodu najczęsciej walczacy pieszo np janczarzy tureccy od ktorych wegrzy zdobyli szable i rozpowszechnili ją takze w Polsce.

wiem, szabla była tzw mułamńska, zas prosty miecz miał mioano "chrescijańskiego" co nei zmienia faktu, ze broń ta dostosowana jest do jazdy, kolejna rzeacz, to to ze szybkosc to kwestia wyszkolenia, które ze względu na mentalnosc japończyków było neizwykle wysokie, nie zaprzeczam tutaj ze jazda polska była najlepsza w europie, ale mówimy tu o zderzeniu 2 kultur KTÓRE NIGDY NIE NASTĄPIŁO wiec nie możesz nawet gdybac ...

Mówiac o wielim starciu, nei mozna patrzec na 1 potyczke, bo przy 1 potyczce nei wiedzieliby jak wlaczyć, dopiero po 3- 4 potyczkach kiedy wytworza nowa strategie NA ZUPEŁNIE NOWY TYP WROGA mozna oceniać ...



Temat: NEWS
Kazim-Richards opuszcza Sheffield United

Napastnik zdegradowanego do The Championship Sheffield United, Colin Kazim-Richards postanowił podpisać kontrakt z Fenerbehce Stambuł. Turecki klub zapłacił za 20-letniego zawodnika około 1,3 miliona funtów, a sam zawodnik złożył podpis pod czteroletnią umową.

Kazim-Richards ma obywatelstwo zarówno angielskie jak i tureckie, ponieważ jego mama pochodzi z Turcji, choć on sam urodził się w Londynie. W czerwcu zadebiutował w reprezentacji Turcji w bezbramkowym spotkaniu z Brazylią i po tym wydarzeniu wiele tureckich klubów zainteresowało się młodym zawodnikiem Szabli.

Wyścig o Kazima-Richardsa wygrało Fenerbahce Stambuł i ma być on zastąpić Tuncay'a Sanlia, który z kolei zmienił Turcję na Anglię.

- Wiem, że podjąłem właściwą decyzję podpisując kontrakt z największym tureckim klubem. Nie mogę doczekać się już startu nowego sezonu. Chce wygrać z Fenerbahce wiele trofeów - zapowiedział Colin Kazim-Richards.
Zródło: BBC

Melchiot piłkarzem Wigan

W piątek na konferencji prasowej działacze Wigan Athletic poinformowali, że sfinalizowali transfer Mario Melchiota z francuskiego Rennes. Klub z JJB Stadium nie zapłaci za 30-letniego obrońcę, ani funta, ponieważ z końcem czerwca wygasa jego kontrakt z Rennes.

- Byliśmy zainteresowani Melchiotem już jakiś czas temu - mówi menedżer Wigan, Chris Hutchings . - Jest on bardzo doświadczonym, a także wszechstronnym piłkarzem. Ma również kilka innych bardzo ważnych cech, które wspomogą nasz zespół - dodał.

Melchiot miał bardzo udany miniony sezon, gdy wywalczył z Rennes czwarte miejsce w Ligue 1 i zakwalifikował się do rozgrywek Pucharu UEFA. Jednak zrezygnował z występów w europejskich pucharach na rzecz gry na Wyspach. Swego czasu był podstawowym zawodnikiem Chelsea Londyn, ale po ofensywie transferowej The Blues przeniósł się do Birmingham City.
Zródło: BBC



Temat: Lista broni
Lista broni
zielony-gotowy
pomaranczoy-w trakcie prac
czerwony-nie tkniety
rzeczy z native

Pelne opisy posczegolnych broni i obrazki do nich sa tu:
http://www.withfireandswordmod.fora.pl/viewforum.php?f=3
A. Broń sieczna:
- Długi miecz- stary dobry Zweihander
- RAPIER
- Rapier waloński
- SZPADA
- Kord
- PUGINAŁ
- Noże rzucane
- Lewak-(przypuszczalnie niemożliwe na silniku M&B).
- Schiavona
- Tasak
KONCERZ-Dwie odmiany:
1)turecki
2)węgierski
- Pałasz husarski
- Jatagan
- Kindżał
- Szable:
1)KARABELA:
2)WĘGIERKA
3)BATORÓWKA
4)Zygmuntówka
5)Multanka
6)Ordynka
7)Szaszka
8.) SZABLA HUSARSKA( zwana czarną)-
9)KILIDŻ
10)Szamszir
11)Bułat
12)TATARSKA

B. Broń drzewcowa:
BERDYSZ :
1)Ciężki
2)Lekki
- Glewia
- HALABARDA
KOPIA HUSARSKA:
1)pocztowa
2)towarzyska
- KOSA BOJOWA
- Oszczep myśliwski
- Darda
- Partyzana
- PIKA:
1)zwykła
2)ciężka
- ROHATYNA
- SPISA
- Sierp bojowy
- Szydło
- Osęka
- WIDŁY:
1)chłopskie
2)bojowe
- Masłak
- Włócznia

C. Broń obuchowa:
BUŁAWA:
1)zwykła
2)paradna
3) hetmańska
- BUZDYGAN
- CEP BOJOWY
- Czekan
- Kiścień
- NADZIAK
- Obuszek
- SIEKIERA:
1) zwykła
2) bojowa
- Sierp
- PAŁKA
- KIJ
- MACZUGA

D. Broń miotająca:
Dodatki: sajdak, łubie ,strzały, długie strzały
- Łuk:

1) myśliwski- prosty łuk z kawałka cisu, mały zasięg i obrażenia.
2) KRYMSKI-
3) KOMPOZYTOWY-
4) turecki-
-ARKAN

E. Broń palna:
Dodatki: bandolier, forkiet(?), ładownica, prochownica, kule.
A. Broń krótka:
- PÓŁHAK
- Puffer
- PISTOLET
- Pistolet kaukaski
- Pistolet wschodni
- Pistolet dwulufowy

F. Broń długa:

- ARKEBUZ
- BANDOLET-
- Cieszynka.
- Petrynał
- JANCZARKA
- Muszkiet janczarski
- Strzelba kaukaska
- MUSZKIET LONTOWY
- MUSZKIET KOŁOWY
- Sztucer (gwintówka)
- RUSZNICA
- PISZCZEL
- SAMOPAŁ-jest ale sredniowieczny

Prosilbym o pisanie kto co chce robic i co zrobil z broni tutaj.Bede to przyjmowal do wiadomosci i usuwal posty by nie robic balaganu.

Chcialbym tez by Beleg dalmi do wiadomosci czy lista jest poprawna, lub tez przysylal jakies zmiany

Edit:teraz lista wydaje sie bardziej przyjazna, mniej czerwonego koloru




Temat: Uzbrojenie
Przepraszam, nie chcę nikogo krytykować, czy urazić, ale broń w fantasy zasadniczo różni się od broni faktycznie używanej. Poza wyglądem także tym, że bronią fantasy po prostu nie da się walczyć:( W kwestii katany nie wypowiem się, bo choć to wspaniała broń, zupełnie nie pasuje mi klimatycznie i nie interesowałem się tym na tyle, by móc wyrokować Co do szabel i wszelkiej innej broni, a także ich supremacji nad innymi typami uzbrojenia - Stwierdzenia, że batorówka jest lepsza od dzisiejszej szabli sportowej, czy tureckiej karabeli, jest nieprawdą:) Z prostej przyczyny - Nie ma dwóch identycznych kling. Nawet w obrębie jednego rodzaju broni, czy jednej kuźni - Wykuwa się je z różnych kawałków metalu, a każda ma swoją własną strukturę atomową. Wakansy, mikroubytki, czy wady, a nawet głupie błędy w hartowaniu mogą wpłynąć na charakterystykę ostrza. Dobrze wiedzą o tym ludzie zajmujący się odtwarzaniem historii (Członkowie Bractw Rycerskich między innymi) - Bo dostać dziś naprawdę dobrze wykuty miecz, to dziś wielka sztuka:( I wracając do tematu - Może się okazać, że japoński kowal spartaczył robotę i katana pękła przy pierwszym związaniu kling (Szczerbić się nie powinna, z przyczyny tyle prostej, co trywialnej - Miecz był cholernie drogi i otoczny czcią, dlatego w walce starano się nie krawędziować, a ciosy przyjmować na płaz), a "prymitywny" celt mając do dyspozycji doskonały metal i dobrą rękę do młota, stworzył wspaniałą klingę, przewyższającą niejedną katanę.
Osobiście preferuję topór, bo jest dość uniwersalny i tani (Szczególnie małe czekany, tzw. Śmigacze;) Ale miałem w rękach i szablę, i tasak, i miecz jedno- dwuręczny... I powiem wam, że wszystko zależy od człowieka, a nie od narzędzia - Bo mój fechmistrz, na ten przykład, ma po prostu zmysł do walki. I nie ważne, czym bym sparował, szybko sprowadziłby mnie do parteru. Może to banał, ale prawdziwy - To człowiek jest ważny, nie narzędzie;)



Temat: DEMKO UBRAN !
Juz kupilem CDRW. Ale mam za wolna szybkosc na sciagniecie na razie dema. Za jakis czas postaram sie cos z tym zrobic.

Co do pancerzy- hmmm, slyszalem o tych problemach ale nie myslalem ze sa az tak duze. W takim razie potrzeba nam kogos, kto zna sie na robieniu modeli- postarajcie sie rozglosic to na innych forach (RTW, Modders),moze ktos zechce udzielic nam krótkoterminowej pomocy.
Ja ze swej strony zaczne gromadzic material-zdjecia poszczególnych pancerzy. Moze jednak spróbujcie zrobic prostsze pancerze, np. kolczuga, bechter. Niestety z D&M wykorzystamy najwyzej 1-2 pancerze.

Czy to samo tyczy sie helmów, karwaszy i nagolenników? Tzn. przydaloby sie zrobic pare helmów.

Zrobilem liste tego czego potrzebujemy do bety- niektóre z tych przedmiotów sa juz zrobione,inne wezmiemy z D&M, ale czesc musimy zrobic sami:
ZBROJA KIRASJERSKA, ZBROJA KIRASJERSKA CZERNIONA, ZBROJA PIKINIERSKA, ZBROJA HUSARSKA, ZBROJA HUSARSKA SKRZYDLATA, NAPIERŚNIK ROTMISTRZA,
BECHTER, KOLCZUGA, BAJDANA, KOLET, PRZESZYWANICA , MORION, PAPPENHAIMER, CZERNIONY PAPPENHAIMER,SZYSZAK ,SZYSZAK HUSARSKI ZWYKŁY i PÓŹNY,
MISIURKA, MISIURKA TATARSKA, KARWASZE:HUSARSKIE, PANCERNYCH, WSCHDONIE, KAŁKAN, KAŁKAN ZDOBIONY, TARCZA KRYMSKA.

DŁUGI MIECZ, RAPIER, RAPIER WALOŃSKI, PUGINAŁ, TASAK, SZPADA,KONCERZ TURECKI I WĘGIERSKI, PAŁASZ HUSARSKI, KARABELA, WĘGIERKA, BATORÓWKA, ZYGMUNTÓWKA, MULTANKA, SZASZKA, ORYDNKA, SZABLA HUSARSKA,
KILIDŻ, TATARSKA, BERDYSZ CIĘŻKI I LEKKI, GLEWIA, HALABARDA, KOPIA HUSARSKA (TOWARZYSKA I POCZTOWA), KOSA BOJOWA, OSCZEP MYŚLIWSKI, PIKA ZWYKŁA I CIĘŻKA, ROHATYNA, SPISA, WIDŁY CHLOPSKIE I BOJOWE, MASŁAK, WŁÓCZNIA,
BUŁAWA (ZWYKŁA, PARADNA, HETMAŃSKA), BUZDYGAN, CEP BOJOWY, CZEKAN, NADZIAK, SIEKIERA ZWYKŁA I BOJOWA, PAŁKA,KIJ,MACZUGA, ŁUK KRYMSKI I KOMPOZYTOWY, ARKAN (?),

Nie zawarlem tu ciuchów, czapek i broni palnej.
Postarajcie sie wziac za cos czego jeszce nie bylo i czego nie ma w D&M- np. dobrze byloby miec juz pelny komplet szabelek i tarcze. Pamietajcie jednak o przedmiotach z D&M. Tu jest lista:
http://www.withfireandswordmod.fora.pl/viewtopic.php?t=108
Róbcie te których na niej nie ma, oczywiscie jesli nie mozna zrobic pancerzy wezcie sie za cos innego. Bedziemy mieli przynajmniej komplet broni bialej.
Generalnie mysle ze lepiej robic modele grupami, tzn. gdy wszyscy modelarze biora sie np. za szable, dzielaje miedzy soba i po paru dniach mamy wszystkie zaplanowane szabelki. To chyba lepsze niz taka wolna amerykanka. Oczywiscie to tylko sugestia.




Temat: Jaka bron palna
Mały offopic.

Rzeczpospolita miała wyborną kawalerię i mało liczną piechotę bo wynikało to z ustroju społecznego Państwa. Wyjątkowo liczny "stan rycerski" był obszernym rezerwuarem najlepszych ochotników ( bo już przeszkolonych szermierka, jazda konna, strzelanie, gonienie z kopiami do pierscienia ), a piechota była mało liczna bo szlachta ( nawet chołota ) nie chciała w niej służyć i wolała żeby chłopi tyrali na polach niż służyli w wojsku. W dodatku każdy szlachcic idąc do wojska sam się uzbrajał, więc inwestował w najlepsze uzbrojenie, wyposażenie i konie na jakie go było stać.

Chanat krymski miał najlepszą lekką jazdę na świecie ze względu na koczowniczy tryb życia znacznej części mieszkańców.

Kawaleria kozacka ( a wszyscy rejestrowi byli obowiązani stawić się konno na wezwanie hetmana, zresztą "semen" pochodzi z tureckiego "sejmen" i oznacza obywatela zobowiązanego do zbrojnej służby w zamian za wolność osobistą i gospodarczą ) nie była zła, tylko przeciętna ( czyli po prostu miała pecha, że była wrzucona między dwa kraje z których jeden miał najlepszą na świecie jazdę ciężką, a drugi lekką ) i potrafiła w bitwie konnej spuścić łomot kawalerii tureckiej ( odsyłam do Wojskowości Kozaczyzny Zaporoskiej profesora Franza ).

Kozaczyzna Zaporoska z racji jej ustroju społecznego ( stosunkowo nieliczna bogata starszyzna, kilka tysięcy kozaków średniozamożnych ujętych w rejestr, których stać było na konia i reszta, której najczęściej na konie nie było stać ) musiała wykształcić silną piechotę.
Możliwości mobilizacyjne kozaczyzny przy takich okazjach jak wojna chocimska okazywały się wystarczające na wystawienie 40 tysięcznej armii ( sami kozacy bez czerni, choć część z nich stanowili zapewnie kozacy "sezonowi" ) w tym 6 tysięcy rejestru.
Przy większości armii walczącej pieszo ( i to prawie zawsze pod osłoną taboru ) konnica pełniła funkcje rozpoznawcze i osłonowe, a takze aprowizacyjne i zapewniała łączność.
Podczas bitwy z przeciwnikiem dysponującym lepszą i liczniejszą jazdą najbardziej opłacało się ją spieszyć i ukryć razem z piechotą pod osłoną taboru ( a nie żucać na pewną śmierć ).
Semeni byli zatem normalną lekką kawalerią ( szable, pistolety, spisy ) tyle, że zamiast bandoletów nosili lekkie muszkiety ( zwane dragońskimi lub w skrócie "dragonami" ) i raczej nie strzelali z siodła tylko korzystali z nich jak się spieszyli ( jeszcze w czasach napoleońskich wojskowi uważali, że "ogień jazdy więcej strachu niż szkody czyni" ).
Muszkiet dragoński ma długość około 150 cm, koło 17 mm kalibru waży koło 6 kg, głosuję by broń mieszfząca się w tym typie przyjąć za obowiązującą.



Temat: Polska oczyma Francuza w 1682 roku
Podroz Francuza Regnarda po Polsce w 1682 r i jego opis:

1. Polacy sa dumni, przywiazani do ich szlachectwa,
2. Mezczyzni sa przystojni, kobiety nie sa „udane”
3. Kobiety nie wychodza same z domu, znakiem szacunku kobiety wobec swego meza jest pocalunek w udo.
4. Kobiety sa bogato ubrane, (zloto, srebro). Stroj tradycyjny kobiety to bluza meska bez guzikow, studnica i meskie buty z cholewami
5. Polska jest nizina, nie ma na swiecie bardziej plaskiego kraju. Przejechalem caly kraj , nie znalazles ani jednej gory. Kraj jest plaski, wiec nie ma strumykow, ktore nie maja wystarczajacego spadku, zeby plynac, woda jest wiec rzadkoscia.
6. Piwo jest znakomite, szczegolnie „Varca”, piwo znane w calym kraju.
7. Te wielkie niziny sa zasiane zbozem , ktore zaopatruje w pszenice czesc Europy.
8. Fortyfikacje w Polsce znajdujemy tylko w jednym miejscu (Leopold = Lwow), ktory graniczy z Turkami.
9. Fortyfikacje sa tak symboliczne, ze wystarczy na nie spojrzec, a juz sie wala.
10. W ten sposob Polacy maja nadzieje obronic ich wolnosc, a nie majac gdzie sie schronic, bronia Polski wlasnym cialem.
11. Sa pewni, ze pobija Turkow, jak zawsze to robili.
12. Bardziej boja sie Tatarow. Tatarzy nie szukaja chwaly w bitwach, tylko zysku (lupu), z ktorego zyja.

O Warszawie;

„Miasto to położone jest, mówi on, nad Wisłą płynącą z Krakowa, która mu wszelkich wygód z Węgier dostarcza, a mianowicie doskonałego jakiego tylko pić kiedy można było wina; zresztą, nic tu niema szczególnego oprócz statuy Zygmunta III, mocno wyzłacanej, a na kolumnie z jaspisu (?) wznoszącej się, którą Władysław IV syn jego przed bramą Krakowską wystawił, a na którą Szwedzi z armat strzelali. Samo miasto jest bardzo brudne i bardzo małe, tak, iż właściwie wielki plac wpośród którego stoi ratusz, całe miasto stanowi; naokoło tego placu mieści się znaczna ilość sklepów kupców ormiańskich, w bogate tureckie towary strojnych, jakiemi są: łuki, strzały, sajdaki, szable, dywany, noże i tym podobne. Znajduje się tu wielka ilość kościołów i klasztorów. Widzieliśmy także pałac Kazimierzowski przez zmarłą królowę zbudowany, a teraz opuszczony i zniszczony, tak, iż zaledwie niektóre tylko zabytki dawnego przepychu zostały".



Temat: Bitwa pod Arsuf
Opis bitwy pod Arsuf

Bitwa pod Arsuf (7 września 1191 r.) miała miejsce podczas III wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej (1187-1192).

Krzyżowcy w sile 14 000 ludzi posuwali się powoli drogą przybrzeżną mając za sobą oddziały Saladyna. Saraceni atakowali posuwające się tabory chrześcijan, chcąc sprowokować ich do bitwy. Doszło do kilku utarczek, jednak król angielski unikał konfrontacji.

7 września 1191 roku Saladyn zdecydował się na ostateczny atak kilka kilometrów na północ od Arsuf. Ryszard ustawił swoją armię tyłem do morza. Przed rycerstwem na koniach rozstawił piechotę i łuczników, na prawej flance stali templariusze a na lewej joannici - najsłynniejsze zakony rycerskie. Pomiędzy nimi stanęli kawalerowie francuscy, flamandzcy i frankijscy.

Saraceni poszli do natarcia przed południem, na chrześcijan ruszyły falowe ataki lekkozbrojnej piechoty murzyńskiej i beduińskiej, które nie wyrządziły zakutym w stalowe zbroje chrześcijanom żadnej szkody. Następnie na Europejczyków uderzyła kawaleria turecka uzbrojona w szable i topory. Najsilniej muzułmanie uderzyli na szpitalników i oddziały franków, te jednak nie ustąpiły z pola. Za każdym razem Ryszard ustawiał w szyku swoich łuczników którzy zasypywali przeciwnika gradem strzał. W końcu szpitalnicy nie wytrzymali wykonując atak bez zgody króla. Za nimi poszły kolejne oddziały. Wtedy Ryszardowi udało się zaprowadzić ład w szeregach chrześcijan, którzy przypuścili szarżę na muzułmanów. Wojownicy Saladyna nie wytrzymali dobrze skoordynowanego ataku konnicy i rzucili się do ucieczki. W bitwie poległo około 7000 muzułmanów i 700 krzyżowców, a bitwa była wielkim zwycięstwem moralnym i, w mniejszym stopniu, militarnym chrześcijan.




Temat: Ulubiony kraj

Shadow janczarze właśnie nie byli dobzi, ich prymitywne strzelby były gorsze od europejskich, ale za to były wspaniale przyozdabiane
Janczarzy - (tur. Yeniçeri dosłownie nowe wojsko) doborowe oddziały piechoty tureckiej stanowiące trzon wojsk Imperium Osmańskiego od XV do XIX wieku.

W 1329 roku sułtan Orhan wydał edykt o zorganizowaniu elitarnych oddziałów piechoty. Postanowił wtedy, że co piąty chłopiec chrześcijański pochwycony do niewoli w czasie wypraw wojennych, a także wzięty przymusowo z ziem podbitych przez Turków, był oddawany na wychowanie muzułmanom, którzy mieli obowiązek ukształtować w nim takie cechy, jak fanatyzm religijny, ślepe posłuszeństwo i przywiązanie do Turcji. Przymusowo przechodzili również na islam. Byli oni hartowani fizycznie i uczeni sztuki wojennej.

Potem w miarę rozrastania się imperium wraz z potrzebą rozbudowy armii wprowadzono specjalny podatek od wszystkich chrześcijańskich rodzin je zamieszkujących. Co 7 lat odbywała się branka, w czasie której każda rodzina miała oddać w niewolę sułtanowi jednego syna. Jedynie rodziny posiadające jednego męskiego potomka zwolnione były z tego obowiązku. Wcielano chłopców w wieku od 10 do 18 lat, którzy stawali się niewolnikami władcy.

Żołnierz korpusu janczarówNajlepsi wyłonieni w czasie ćwiczeń kierowani byli do gwardii przybocznej. Kwaterowali w koszarach odizolowani od społeczeństwa, poświęcając się cały czas ćwiczeniom wojskowym. Ci, którzy dożyli, w wieku 45 lat przechodzili na odpoczynek.

Począwszy od XV wieku szeregi janczarów stale rosły, pod koniec tego wieku było ich 40 tysięcy, w 1691 roku już 100 tysięcy. Cały korpus janczarów dzielił się na 196 ort, czyli wspólnot wojskowych. Orty miały wspólny kocioł i wyłącznie między siebie dzielili zdobycze wojenne.

Uzbrojeni byli w różnorodne gatunki broni, lecz zawsze posiadali krótką szablę (jatagan), dzidę, sztylet (kindżał), i początkowo łuk, zamieniony później w pistolet a od 1566 roku w muszkiet. Szturmowali przy akompaniamencie własnych orkiestr. Zgodnie z zasadami Koranu, jeżeli pierwszy atak się nie powiódł powtarzali go zawsze trzykrotnie. Walnie przyczynili się do zwycięstwa sułtana w bitwach pod Warną oraz w czasie oblężenia Konstantynopola.


Chyba tacy ciency nie byli Pozdro




Temat: Ulubiony kraj

Janczarzy - (tur. Yeniçeri dosłownie nowe wojsko) doborowe oddziały piechoty tureckiej stanowiące trzon wojsk Imperium Osmańskiego od XV do XIX wieku.

W 1329 roku sułtan Orhan wydał edykt o zorganizowaniu elitarnych oddziałów piechoty. Postanowił wtedy, że co piąty chłopiec chrześcijański pochwycony do niewoli w czasie wypraw wojennych, a także wzięty przymusowo z ziem podbitych przez Turków, był oddawany na wychowanie muzułmanom, którzy mieli obowiązek ukształtować w nim takie cechy, jak fanatyzm religijny, ślepe posłuszeństwo i przywiązanie do Turcji. Przymusowo przechodzili również na islam. Byli oni hartowani fizycznie i uczeni sztuki wojennej.

Potem w miarę rozrastania się imperium wraz z potrzebą rozbudowy armii wprowadzono specjalny podatek od wszystkich chrześcijańskich rodzin je zamieszkujących. Co 7 lat odbywała się branka, w czasie której każda rodzina miała oddać w niewolę sułtanowi jednego syna. Jedynie rodziny posiadające jednego męskiego potomka zwolnione były z tego obowiązku. Wcielano chłopców w wieku od 10 do 18 lat, którzy stawali się niewolnikami władcy.

Żołnierz korpusu janczarówNajlepsi wyłonieni w czasie ćwiczeń kierowani byli do gwardii przybocznej. Kwaterowali w koszarach odizolowani od społeczeństwa, poświęcając się cały czas ćwiczeniom wojskowym. Ci, którzy dożyli, w wieku 45 lat przechodzili na odpoczynek.

Począwszy od XV wieku szeregi janczarów stale rosły, pod koniec tego wieku było ich 40 tysięcy, w 1691 roku już 100 tysięcy. Cały korpus janczarów dzielił się na 196 ort, czyli wspólnot wojskowych. Orty miały wspólny kocioł i wyłącznie między siebie dzielili zdobycze wojenne.

Uzbrojeni byli w różnorodne gatunki broni, lecz zawsze posiadali krótką szablę (jatagan), dzidę, sztylet (kindżał), i początkowo łuk, zamieniony później w pistolet a od 1566 roku w muszkiet. Szturmowali przy akompaniamencie własnych orkiestr. Zgodnie z zasadami Koranu, jeżeli pierwszy atak się nie powiódł powtarzali go zawsze trzykrotnie. Walnie przyczynili się do zwycięstwa sułtana w bitwach pod Warną oraz w czasie oblężenia Konstantynopola.


Chyba tacy ciency nie byli Pozdro[/quote]

Z tekstu nie wynika jasno, że byli mocni i tam zaznaczyłem nieścisłość w datach Mowa o janczarach ze strzelbami, którzy byli słabsi od muszkieterów europejskich..




Temat: Quiz Historyczny II

– Można do obu, można do jednej.
– Pokażże wasze.
Litwin wydobył i podał, ale panu Skrzetuskiemu ręka zwisła od razu.
Ni się złożyć, ni cięcia wymierzyć swobodnie. Na dwie ręce poradził, ale i tak było za ciężko. Więc pan Skrzetuski zawstydził się trochę i zwróciwszy się do obecnych:
– No, mości panowie – rzekł – kto krzyż uczyni?
– My już próbowali. Jeden pan komisarz Zaćwilichowski podniesie, ale i on krzyża nie uczyni.
(Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem)


Jak mógł wyglądać miecz Podbipięty
Warto zadać sobie pytanie, jaki rodzaj broni siecznej mógłby znaleźć się w rękach Sienkiewiczowskiego Podbipięty, gdyby jego przodek rzeczywiście walczył pod Grunwaldem.
Z pewnością byłaby to broń konnego rycerza – a więc nie opisany w cytowanej scenie, sięgający po pachę wielki dwuręczny miecz piechoty. Idealnym wręcz orężem do zadawania silnych, przełamujących cięć mógłby być popularny w środkowej Europie w czasach grunwaldzkich duży miecz, określany w literaturze bronioznawczej jako typ XVIa. Broń ta, długa na ok. 120–130 cm, miała dwuręczną rękojeść, długi jelec i masywną głowicę. Głownia kończyła się ostrym sztychem, co dawało także możliwość wyprowadzenia skutecznego pchnięcia.
Longinus Podbipięta jak nikt władał swoim ogromnym, dwuręcznym mieczem, którego pierwowzorem był Durandal. Sienkiewiczowski bohater był głęboko związany z tym świętym orężem, który był wyznacznikiem stanu rycerskiego, powodem do dumy, chlubą.
"Zerwikaptur" to dwuręczny, średniowieczny miecz, którym w XVII w. bohater Longinus Podbipięta władał jak szablą.

Podbipięta zrąbał trzy głowy pohańców, a naród zbiegł się oglądać morderczy Zerwikaptur: "Próbowano następnie miecza, ale że to był krzyżacki dwuręczny koncerz, nikt nie mógł nim swobodnie poruszać.

Koncerz (niem. Panzerstecher) a miecz dwuręczny (niem. Bidenhaender) to dwie różne rzeczy, przynajmniej wedle dzisiejszej nomenklatury bronioznawczej, bo słowo "koncerz" wywodzi się z tureckiego i diabli wiedzą, jakiego typu broń pierwotnie tak nazywano, sieczną, kolną czy kombinowaną.

Czyli nie mógł ściąć tych trzech głów bo po prostu koncerz nie jest krzyżackim mieczem dwuręcznym

Pozdr



Temat: nóż narodowy
Zeście mnie zaintrygowali tematem, aż podreptałem po prośbie do tatki (historyka z zawodu i pasji), który skontaktował się ze znajomymi historykami militariów.
I oto pierwszy efekt śledztwa:

W opinii ludzi zajmujących się tematyką zawodowo nie ma czegoś takiego jak "broń polska" (może poza kosą na sztorc osadzoną, ale to inny kaliber )
Wszystko co przewijało się przez ręce naszych wojów było zapożyczane od sąsiadów, z którymi wymienialiśmy kurtuazyjne wizyty potem zaś dostosowywana do naszych warunków i taktyki - tu koronnym przykładem będzie polska szabla, o czysto-tureckim rodowodzie + tuning, który uczynił z niej jedną z najefektywniejszych broni białych.

Co do noży - no, tu już w ogóle klęska.
Najbliżej jest kordelas z głownią karabelową (jak już cassini wspomniał).
Przy czym:
kordelas jest bronią myśliwska - zawsze!
odmianą bojową był tzw. tasak z głownią karabelową (podobny do kordelasa, aczkolwiek lepiej przystosowany do warunków bitewnych).
I jeden i drugi miał jednakże tylko jedno zadanie - dobić.
A więc nie walka, skórowanie, plątanie szałasów na lodowcu - dobijanie. Stąd długie, stosunkowo wąskie klingi. Specjalizacja.
Tasaki te były używane przede wszystkim przez janczarów polskich.

Nadmienić należy, iż nazwa tasak nie powinna kojarzyć się nam z aktualnie przypisanym do tej nazwy mini-toporkiem.
Dlaczego dzisiejszy tasak jest nazywany tasakiem, a ówczesny jest obecnie mylony z kordelasem - innym razem.
Czekam na ilustracje, jak tylko je dostanę do rąk wrzucam na skaner i dajemy na visu.

Literatura:
Gloger Z., Encyklopedia Staropolska, Warszawa 1972
Nadolski A., Polska broń. Broń biała, Wrocław 1974
Nowak T., Wimmer J., Dzieje oręża polskiego do r.1793, Warszawa 1968
Wimmer J., Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1965
Zajączkowski A., Żzołnierz polski. Ubiór, uzbrojenie i oporządzenie od XI w.
do 1960 roku, t.I i II, Warszawa 1960 - 1962.
Żygulski Z., Broń w dawnej Polsce, Warszawa 1960.



Temat: Koncerz
Nazwa wywodzi się od łacińskiego słowa contus (wł. stocco, tur. kandziar, czes. koncir , ros. konczar, koczar (кончар)).

Koncerz, podobnie jak estok, to rodzaj długiego miecza, posiadającego wiele cech wspólnych z długim mieczem rycerskim. Cechy charakterystyczne tej broni to długość 150-180 cm i prosta głownia o przekroju trój- lub czterokątnym (rzadziej soczewkowatym, płaskim lub graniastym o wklęsłych bokach). Początkowo jako broń sieczna, później przekształciła się w broń do kłucia. Typowy koncerz był jednoręczny, jednak istnieje jego odmiana, zwana estokiem, która jest dwuręczna.

Pochodzenie tej broni nie jest do końca znane - pojawiła się w XV wieku jednocześnie na Bliskim Wschodzie, Węgrzech i pograniczu francusko-niemieckim. w zależności od miejsca powstania rozróżnia się trzy typy koncerzy: Turecki, Węgierski (najczęściej używany przez Polaków) i Zachodnioeuropejski. Pomimo faktu, że koncerze są nieodmiennie kojarzone z bronią husarii, to w I Rzeczypospolitej nie wykształcił się oryginalny rodzaj koncerza.

Pierwotnie koncerze z okresu XV-XVI w. były bardzo zbliżone do mieczy (długość około 130 cm, prosty jelec, rękojeść mieczowa), w okresie XVI-XVII wiek stały się lżejsze i praktycznie przystosowane wyłącznie do kłucia (do 160 cm długości, półotwarta rękojeść i dodatkowo kulista głowica), to w okresie XVII-XVIII możemy mówić o najlżejszych typach koncerzy (rękojeść zamknięta typu szablowego). W Polsce odmianę koncerzy o trójkątnym przekroju w XVII wieku nazywano granatami.

Broń ta używana była przez jazdę do walki z piechotą uzbrojoną w broń drzewcową (stąd jej długość) i tylko do walki z konia (troczony był pod lewym lub prawym kolanem jeźdźca). Stosowany po skruszeniu kopii lub gdy nie było miejsca na rozpędzenie konia do szarży.

Koncerze używane w Polsce i na Węgrzech używane były w oddziałach jazdy husarskiej i lekkiej, zwłaszcza przez oficerów, i posiadały zwykle rękojeści zamknięte podobne do tych z szabli husarskich. Koncerze typu węgierskiego i zachodnioeuropejskiego były bronią wyłącznie o przeznaczeniu bojowym, natomiast w przypadku broni tureckiej bogate zdobienia sprawiały, że była to głównie broń paradna.

Ciekawostki:
* Z uwagi na długość głowni i jej stosunkowo mały przekrój, była to broń bardzo łamliwa, stąd niewiele przetrwało do dziś oryginalnych koncerzy. Jeden z zachowanych w Polsce egzemplarzy znajduje się zbiorach Czartoryskich w Krakowie.
* Znane są przykłady broni kombinowanej na bazie koncerza połączonego z pistoletem - co dało możliwość na oddanie strzału w czasie szarży. Wątpliwość co do praktycznego użycia budzić może waga takiej broni.
* Król Szwecji Gustaw II Adolf poległ w bitwie pod Lützen od pchnięcia koncerzem.



Temat: Armia Ottomańskiej Turcji
Konrad wreszcie zmusił mnie żebym zebrał razem zarys armii tureckiej. poniżej znajdziecie jednostki które, jak uznałem, stanowiły trzon tej armii. Prócz tego co znajdziecie poniżej jest też kilkanaście jednostke które dodają jej kolorytu, ale mogą poczekać. Wśród nich są np. cięzkiozbrojni janczarzy i grenadierzy uzbrojeni w granaty ręczne i granatniki (!)
Każda jednostka jest opisana telegraficznie: nazwa, rodzaj formacji i kilka słów o niej, oraz uzbrojenie. W niektórych przypadkach uzbrojenie jest hipotetyczne, tzn. opieram się na danych niepełnych, lub z poprzednich okresów.

Wojska Centralne : Kapikule - korpus "zawodowy" który ruszał ze stolicy. Do nich dołączały się inne jednostki w czasie marszu "na front".
1. Janczarzy - bez komentarza - arkebuzy/muszkiety/janczarki, czasem inne uzbrojenie "do zadań specjalnych"
2. Sipahowie – zawodowi, nie mylić z "feudalnymi", najliczniesza z formacji jazdy kapikularnej – lekka jazda - kolczugi pod długimi szatami, szyszaki/hełmy turbanowe/misiurki, łuki, kałkany, włócznie, oszczepy, pistolety, żadko długa broń palna.
3. Silandharowie i Sipahi Oglan („Synowie Sipahów”) – ciężka jazda – zbroja typu „cztery lustra” lub wzmocniona kolczuga/bechtery , szyszaki, ciężkie lance, kałkany, czasem łuki i pistolety. Mogą mieć opancerzone konie (ale raczej we wczesnym okresie).
4. Topczu (Topchu corps)– Artylerzyści zawodowi.
5. Mechter – orkiestra wojskowa.

Wojska regionalne (prowincjonalne): Eshkinji
1. Deli – znaczy „Skaut” lub „szalony/fanatyk” - lekka kawaleria do walki wręcz wywodząca się z tej samej tradycji co lekka husaria „Racka” – długie lance i prostokątne „bałkańskie” tarcze, bez pancerza, szyszak/hełm, szabla, topór/nadziak/maczuga, futra, pióra, całe skrzydła itp.

Toprakli – kawaleria feudalna – dzierżawcy timaru i ich podwładni.
2. Timar Sipahi – jazda ciężka/średnia – kolczugi, szyszaki/misiurki/hełmy turbanowe, kałkany, łuki, lekkie włócznie, pistolety
3. Timar Sipahi z Rumelii (europejska część imperium) – jazda ciężka walcząca jak europejscy rycerze - kolczuga/pancerz mieszany/bechter, szyszak/szturmak/misiurka, kałkan lub prostokątna tarcza „bałkańska”, ciężka lanca, topory, maczugi/buzdygany, pistolety.
4. Jebelu/Cebeli – „pocztowi” Sipahów, tworzący oddzielne jednostki lekkiej kawalerii – łuki, dziryty, później też pistolety i bandolety/arkebuzy.

Yerlikulu – prowincjonalna piechota
1. Azab – najliczniejsza piechota – jatagany, miecze/szable, topory i broń drzewcowa, tarcze okrągłe i bałkańskie, mała liczba arkebuzerów. Długie zielone szaty i turban.
2. Strzelcy Bałkańscy – jednostki formowane z doskonałych strzelców, bandytów i pograniczników z Rumelii Albańczycy, Bułgarzy itp. Lekkie „strzelby”, jatagany, szable/miecze, pistolety. Typowe stroje bałkańskie, wysokie futrzane czapy, ogólenie „górale”.
3. Tufekci – Zawodowi dragoni i piechota typu „europejskiego” – muszkiety, jatagany/szable/szpady(!), czerwone krótkie kurtki i wysokie czerwone czapki.
4. Ijareli – najemni artylerzyści, w tym wielu europejczyków, nie mieli mundurów. Często ubierali się „europejsko”.

Najemnicy i wasale
1. Wołosi –kawaleria lekka
2. Tatarzy - kawaleria lekka
3. Eflakowie – wołoska piechota uzbrojona w muszkiety/”strzelby”.

pisząc "strzelba" mam na myśli broń którą nie za bardzo jestem w stanie okreslić inaczej jednym słowem. popularna na bałkanach i całej Rumelii i na Kaukazie. "szczupły" muszkiet o długiej lufie, ale znacznie od europejskiego mniejszym kalibrze. bardzo celna, ale ze względu na mały kaliber mniej donośna i "potężna" od muszkietu.
jestem ciekaw waszych opini i komentarzy.




Temat: XIII Warszawski Turniej Rycerski o Szablę Króla Zygmunta III
info:

Impreza plenerowa w Parku Bródnowskim.

Program:

Turniej Rycerski
Turniej Rycerski walk pieszych INTER-MEDIEVAL
Bojowy Turniej Łuczniczy
Uroczyste wręczenie głównej nagrody szabli Króla Zygmunta III Wazy

Pokazy musztry i walk konnych
(pojedynki konne na kopie, lance, szable i miecze; najazdy na pieszego; cięcie łóz, kapusty i zbieranie pierścieni; prezentacja uzbrojenia)
Bractwo Rycerskie Zamku Ogrodzieniec
– średniowieczny konny turniej rycerski na kopie i miecze (XV w.)
- egzercerunki Pocztów Husarskich (XVII w.)
Konne Bractwo Rycerskie Hastarius
– Kawaleria Autoramentu Cudzoziemskiego (XVII w.)
- popisy zręcznościowe Jazdy Kozackiej (XVII w.)
Stowarzyszenie Miłośników Kawalerii im. I Pułku Ułanów Krechowieckich (XX w.)

Pokazy Grup Rekonstrukcji Historycznych
( historyczne obozy wojskowe, bitwa rycerska z użyciem artylerii, pokazy walk pieszych, obsługa i działanie XVII – wiecznej artylerii polowej, saluty artyleryjskie, musztra bojowa i paradna, potyczki wojskowe, prezentacja uzbrojenia)
Drużyna Wojów Thura i Peruna
Kieleckie Bractwo Artyleryjskie (XVII w.)
Bractwo Rycerskie Miasta Nowa Dęba (XVII w.)
I Polskie Stowarzyszenie Turniejowe Liga Baronów (XVII w.)
Bractwo Rycerskie Ziemi Sandomierskiej (XVII w.)
Karabela-Grupa Szermierki Historycznej
Grupa Rekonstrukcji Historycznej CAMPUS (XX w. II wojna światowa)

Jarmark rzemiosła dawnego
Szewstwo i kaletnictwo pradziejowe
Kuźnia kowala płatnerza. Obróbka żelaza i wyrób broni.
Wyrób ozdób – drogownictwo, broń pierwotna, łucznictwo.
Wytop żelaza, huta pradziejowa.
Płatnerstwo i wyrób białej broni, warsztat ceramiczny, toczenie na kole naczyń glinianych i wypalanie.
Obróbka i wyrób ozdób z bursztynu.
Stroje Pradziejowe.
Jubilerstwo, złotnictwo, biżuteria historyczna, garnki gliniane, zwierzątka z siana, zabawki ludowe z drewna.
Bednarstwo i garncarstwo.
Wyplatanie wikliny.
Kiermasz książki historycznej, warsztat tkacki, pokaz przędzenia wełny.

Pokazy tańca i koncerty muzyczne
Praska Orkiestra Dęta Dzielnicy Targówek (repertuar wojskowy).
Zespół tańca dawnego „GRATIA JUVENIS” (Nowa Dęba) – pokazy tańca renesansowego (galardy, branle, tourdiony itp…); prezentacja oryginalnych strojów renesansowych.
Balkan Sevdah – koncert tradycyjnej muzyki bałkańskiej i tureckiej

Blok Imprez z okazji Dnia Dziecka
Grupa Sweet Team – warsztaty kuglarskie (żonglerka, wielkie bańki mydlane, talerzyki cyrkowe, szczudła, zwierzęta z balonów).
Wioska Indiańska (indiańskie Tipi, wykonywanie pióropuszy, amuletów, zabawy i konkurencje indiańskie).
Konkursy z nagrodami:
- cięcie jabłka toporem
- łapanie Tatarzyna na arkan
- rzut oszczepem z konia
- kołek kręciołek
- rzut „zapałką”
Quizy, zabawy i konkurencje dla dzieci i rodziców – Bractwo Rycerskie m. Nowa Dęba
Przejażdżki konne
Rodzinne zdjęcia z reprezentantami Grup Rekonstrukcji Historycznych
Mini Park Rozrywki – zjeżdżalnia dmuchana „Gigant”, mini Colorado, Euro Bungee, Ruady, malowanie twarzy
http://kulturalna.warszaw...pis&re_id=16188

Może ktoś sie wybierze.



Temat: Polak Mały, czyli patriotyzm
Ja czuję się najpierw Wrocławianinem, zaraz później Polakiem, a na końcu, jeśli mogę się tak wyrazić, Polako-Litwinem.
Wrocław to mój dom, moje miejsce na Ziemi i przede wszystkim mój stan umysłu/ducha. Jeśli mam żyć dla jakiegoś miasta, to dla Wrocławia. Jeśli miałbym umierać dla skrawka jakiejś przestrzeni, to właśnie dla Wrocławia. Tym powietrzem - niemal zawsze dusznym i parnym - oddycham, i mam nadzieję, że gdy nadejdzie czas, by po raz ostatni wypełnić nim płuca, będzie to nadal to samo paskudne powietrze Wrocławia. Bo to miasto magiczne. Moje miasto. Tutaj spod gotyckiej cegły wyłazi stary duch, by podać rękę młodemu duchowi gwałtownych przemian, po czym obaj oglądają się za siebie i widzą pogańskiego bożka pamiętającego jeszcze czasy sprzed ponad tysiąca lat, gdy władzę nad miastem przejmował pierwszy biskup. Wrocław był mi młodością, jest teraźniejszością i, bogowie dadzą, będzie starością. Dla mnie to miasto rozciąga się na wszystkie cztery wymiary i tkwi w piątym, gdzieś głęboko we mnie. To jedyne miejsce na Ziemi, które traktuję bardziej jak istotę, jakąś personifikację miejsca, niż rzeczywiste miejsce. Tutaj bod brukową kostką śpią Wielcy Przedwieczni ;) Gdy spaceruję po Wrocławiu, czuję jakbym z Nim rozmawiał.
Ale jestem też Polakiem. Chociaż przykładowy Mazur jawi mi się obcy nie mniej niż E.T., i chociaż mogę nie czuć żadnej narodowej więzi z przypadkowym Łodzianinem lub mieszkańcem jakiejś wsi pod Radomiem, to mam wrażenie, że wszyscy stanowimy wielką rodzinę. Ale tutaj jeszcze istotniejsze jest przywiązanie do historii. Czuję po prostu, że choćby nie wiem co, to urodziłem się i wychowałem w kraju, za przyszłość którego tylu ludzi wylało hektolitry potu, krwi i łez, że byłbym ostatnim bucem, gdybym tego nie uszanował. Gdzieś, kiedyś, na polskiej ziemi, jakiś Gniewko czy inny Zbyszko posadził jakąś rzepę czy innego buraka i powiedział po polsku, że to dobra ziemia, i że zaorze ją własnym potem, użyźni własną krwią i natchnie pieśnią, by jego dzieci miały swoje miejsce na świecie. Tak to czuję i nikt mi tego nie odbierze; żaden zwebbany polityk mnie stąd nie przegoni. Mam chyba prawie wszystkie wady stereotypowego Polaka, łącznie z podskórnie noszonym sarmatyzmem, ale czuję, że to mnie raczej wzbogaca. Nie ograbia z europejskości, światowości czy innej srości, ale wzbogaca polskością. I czując się Polakiem, potrafię być przy tym ateistą, antyklerykałem, anty-papistą, nie-homofobem, bardzo umiarkowanym niedzielnym nacjonalistą, a jednocześnie cichym zwolennikiem państwa-minimum :) Znaczy, jakoś da się.
Został jeszcze Polako-Litwin. Cóż, moja matka to rodowita Litwinka, a ojciec był litewskim Polakiem, być może wywodzącym się ze schłopionej szlachty, chociaż to mnie jakoś zbytnio nie interesuje, bo najwyraźniej nie podnieca mnie wywijanie zaśniedziałym herbem jak szablą i dodawanie sobie tym sztucznej wielkości. Tutaj działa znowu historia i drobne ukłucie owej historii czułem za każdym razem, gdy wybierałem się z wizytą na Litwę, pośród tamtejsze bory i do Wilna.
Natomiast Europejczykiem się nie czuję. Może trochę spadkobiercą świata Zachodu, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Nie czuję żadnej szczególnej więzi z resztą Europy, choć mogę się zachwycać Anglią w całej rozciągłości - od krajobrazów, poprzez literaturę i muzykę, na piłce nożnej kończąc - mogę podziwiać kulturę, sztukę i historię Europy, ale Europejczykiem się nie czuję. Zatłuczcie mnie, ale już w ogóle i absolutnie nie czuję się tzw. obywatelem świata. Mam to określenie zresztą jako banał jakiś. Nawet mój braciszek, który zwiedził jedną trzecią Azji i kawałek Europy, IMHO zawsze będzie Polakiem-w-Świecie, choćby poza tureckim, arabskim, kazachskim i perskim nauczył się mówić jeszcze kilkudziesięcioma językami. Polskość jest jak blizna, która może trochę szpeci, ale nie należy się jej wstydzić; w zamian warto obnosić się z nią jak z czymś, co nas ukształtowało, w dobrym i złym znaczeniu, po równo.
Ktoś zaraz powie, że najpierw jest się człowiekiem, a dopiero później Polakiem. Racja, ale skoro mowa o ojczyznach, to moją ojczyzną z pewnością nie jest świat, tylko tych kilka konkretnych miejsc w świecie, w których mogę żyć i w których dopiero mogę sobie do woli czerpać z dobrodziejstw i wspaniałości całego świata. Dobrodziejstw i wspaniałości stworzonych przez ludzi również gdzieś zakorzenionych, również mających swoje ojczyzny i dzięki tym ojczyznom tworzących coś, co wprawi mnie w osłupienie i wywoła podziw. To jest chyba najpiękniejsze. I chyba właśnie dlatego każdy powinien mieć swoje ojczyzny.

Sorrki, że takim nadętym tonem, ale późno już i w ogóle, a ja chyba inaczej o tych sprawach nie umiem...