Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowe prace Testy gimnazjum





Temat: Szkoła i szkolnictwo
No oczywiście chodziło mi o powtórki bo na naukę to już za późno,ale mam nadzieję że będzie dobrze. Najbardziej boję się że ostatnie zadanie będzie związane z lekturą, a jak wiadomo lektur czytać się nie chcę jedynie streszczenia i to teraz może się odbić. Jedyną lekturą jaką czytałem od I kl. gimnazjum to "Kamienie na szaniec" Kamińskiego i trochę "Syzyfowe prace" Żeromskiego.
Niby mam 5 z historii a zawaliłem w próbnym pytanie o III rozbiór bo na szybko odpowiedzi przepisywałem i właśnie boję się o takie proste błędy których mi się dużo zdarzyło, że znałem poprawną odpowiedź a zaznaczyłem źle i po wyjściu dopiero sobie to uświadomiłem .


A z angola to w ogóle nie ma problemu. W próbnym miałem z niego 50pkt, z resztą, on i tak właściwie o niczym nie decyduje.
Respekt u nas jest koleś co jest Polakiem, ale mieszkał w Anglii chyba z 8lat i przyjechał do Polski w II klasie gimnazjum i właśnie z testu z angielskiego miał 46pkt.

Ja będę zadowolony jak razem z Polskiego i Matematyki będę miał ponad 70pkt a Angielski to już swoją drogą (przynajmniej powtórzyć wynik)



Temat: Irytuje mnie...

Irytuje mnie jak nauczyciele już od pierwszej gimnazjum trują to będzie na teście, to musicie umieć, zrobię wam z tego sprawdzian, bo to może być na teście. Wtedy porównują z wynikami innych klas i mówią to im słabo wyszło to wam też raczej by słabo wyszło, musicie to umieć. Masakra
Dokładnie, a najlepsze jest to, że właśnie przerabiamy Syzyfowe Prace... Bo pani mówi, że mogą być na teście...





Temat: Egzamin gimnazjalny a niedouczeni gimnazjaliści
Kiedy ja zdawałam egzamin gimnazjalny też była afera, bo uczniowie nie omawiali w gimnazjum "Antygony". To jest zgroza. Nie wiem, jak wygląda podstawa programowa, ale z tego, co widzę, to chyba nie ma żelaznej listy lektur. Czytałam gdzieś wypowiedź nauczycielki, która świadomie nie omówiła "Syzyfowych prac", bo uznała Żeromskiego za niepotrzebną i archaiczną pozycję. Rozumiem, że może uczniowie nie czytają go z uciechą, ale od razu odpuszczać?
Nie chcę tutaj nikogo obwiniać. Gimnazjaliści są jeszcze w tym wieku, że raczej rzadko myślą bardzo poważnie o rzeczach, które jeszcze sami powinni zrobić; nauczyciele mogli być zmyleni poprzednimi formami testów, a twórcy testu mogli się spodziewać, że tak ważne lektury zostały przez wszystkich omówione. Szczerze, ja nie wyobrażam sobie, żeby nie omówić w gimnazjum którejś z tych pozycji.



Temat: Egzamin gimnazjalny - powodzenia!
Minister oświaty Katarzyna Hall i jej doradcy szukają sposobu na rozwiązanie problemu dotyczącego egzaminu gimnazjalnego tych uczniów, którzy nie odpowiedzieli na teście na pytania dotyczące nieomówionych wcześniej lektur. MEN prawdopodobnie poszkodowanym uczniom doliczy punkty - donosi dziennik "Polska".

Chodzi o słynne zamieszanie z nieomówionymi w niektórych szkołach "Syzyfowymi pracami" i "Kamieniami na szaniec", które znalazły się na egzaminie. Sprawa dotyczy co najmniej 20 gimnazjów w Polsce. W poniedziałek w obronie około tysiąca gimnazjalistów stanął Rzecznik Praw Obywatelskich. Awanturę wokół egzaminów komentuje krótko: - Niektórzy gimnazjaliści zostali pokrzywdzeni, a my powinniśmy to naprawić.

Dlatego w poniedziałek wysłał pismo do minister edukacji Katarzyny Hall w sprawie rozwiązania tego problemu. Domaga się w nim powtórki egzaminu w szkołach, które nie zrealizowały pełnego programu. Jednak takie rozwiązanie mogłoby wywołać protesty pozostałych uczniów, którzy lektury znali. A MEN niechętnie opowiada się za tym rozwiązaniem, bo za taką falę protestów młodzieży Hall mogłaby zapłacić nawet dymisją.

więcej: www.dziennik.pl/wydarzenia/article163928/Gimnazjalisci_maja_prawo_zdawac_ponownie.html
www.dziennik.pl/wydarzenia/article162309/Nauczyciele_zawinili_uczniowie_nie_zdali.html




Temat: Książka Ulubiona lub ostatnio czytana:P

powiem wam młodzieży, że... pierdolcie, macie na necie streszczenia + opracowania, praktycznie wszystkie powieści pozytywizmu i młodej polski ssą pałkę ostro. Dopiero XX. lecie międzywojenne coś ciekawego rusza.

No i przez te streszczenia i niekompetencję nauczycieli połowa ludzi nie dostanie się do szkół.

Chodzi tu oczywiście o osławioną sprawę zadania nr.32 testu gimnazjalnego. Napisanie charakterystyki postaci z "Syzyfowych Prac" lub "Kamienie na szaniec"

Ja tam lubię lektury czytać. Nie przepadam za streszczeniami, a i wnerwia mnie to, że inni czytają. Ja czytam te setki stron, a ktoś tylko sobie streszczenia w tym czasie szuka, ale i tak kiedyś się skończy to, mam nadzieję, że za rok podobny egzamin będzie.

Z ulubionych lektur z gimnazjum to "Zemsta", "Opium w rosole" itd.



Temat: Książki
Sorry, ale mnie się zdaje, że rok temu afera była, bo na teście gimnazjalnym było coś z charakterystyką kogośtam z Syzyfowych Prac, a z połowa gimnazjów polskich tego nie przerabiała. Ja byłem tym szczęśliwym, co to miał

Jedyną lekturą jakiej NIE przeczytałem to Krzyżacy. Utknąłem gdzieś w połowie drugiego tomu, jak Danusia zeszła na AIDS i Zbyszek deprechę złapał. Czytać się tego nie dało, w kółko tylko smęty były. Nawet do Grunwaldu nie doszedłem, może przed maturą se to przeczytam.



Temat: makro do zd710 :F
kamienie na szaniec i syzyfowe prace były popularne na testach gimnazjalnych ;P ja jestem ciut bardziej zaawansowany ^^



Temat: Gazeta
Wiesz może lepiej żebym napisała coś raz na jakiś czas, niż żeby było tak jak teraz. A jeśli chodzi o test humanistyczny to skończyłam II gimnazjum i go rozwiązałam i maxa miałam (nie wliczając zadania z "Syzyfowymi pracami", sama sobie przecież sprawdzać nie będę"



Temat: Lektury
W tym roku miałam tylko jedną lekturę, mianowicie "Syzyfowe prace". Straszna książka. Przez całe gimnazjum nawet 10 lektur nie czytaliśmy. Zastanawiam się w ogóle ile jest obowiązkowych lektur. Mam nadzieję, że na testach dadzą sobie z tym spokój.



Temat: egzamin gimnazjalny m/
I jak po humanistycznym? poprzednie testy z tej części moim zdaniem były łatwiejsze... Wyłożyłem się na pytaniach do tekstu IV, tzn. interpretacji wiersza. Co najmniej jedna klasa już na lekcji przerabiała ten wiersz, więc mieli ułatwione zadanie... Za mało było plastyki, tylko jedno pytanie odnośnie analizy obrazu i chyba ze dwa czy tam trzy odnośnie interpretacji - chociaż i tak boję się o to, czy i z tych zadań, które były, będę miał dość punktów... Pytania zamknięte były łatwe, pierwszą dziesiątkę pozaznaczałem szybko, miałem małe problemy z pytaniami odnośnie trzeciego tekstu. Dłuższa forma pisemna dosyć mnie zaskoczyła, ale lektury przerabiałem. Nie mogłem się zdecydować, którego bohatera wybrać - Radka z "Syzyfowych prac" czy Zośkę z "Kamieni na szaniec". Odnośnie tego pierwszego cechy charakteru raczej znałem, ale wyglądu - ni chu-chu. Odnośnie drugiego... Znałem wygląd, znałem charakter, usposobienie do ludzi itp., lecz stwierdziłem, że nie umiałbym tego opisać. Wybrałem A. Radka, modląc sie po cichu o to, by chociaż te pół miejsca wypełnić. A wypełniłem równo całe dostępne miejsce, oczywiście nie opisując wyglądu, tylko sam charakter, połączony z przypomnieniem najważniejszych momentów z książki (dzieciństwo, początki nauki, samotna wędrówka, początki w gimnazjum, pobicie swego prześladowcy, dalsza nauka, przyjaźń z Borowiczem).
Ogłoszenie chyba w miarę dobrze zrobiłem.

Powinienem mieć ponad 40 punktów, satysfakcjonowałby mnie wynik do 45 punktów wzwyż. Na taki wynik jak na próbnym, gdzie mieliśmy faktyczny test z 2004 roku (albo 2005? nie pamiętam), a uzyskałem 49 punktów, choć powinienem 50, ale mniejsza z tym.

Co do jutra... Chcę dużo chemii i biologię. Tę pierwszą bardzo lubię i mam dość szeroka wiedzę w tym zakresie, biologię również lubię, a nawet, gdy czegoś nie umiem, biorę to na logiczne myślenie. Matematyka... Będzie jej oczywiście dużo, ale - proszę!, błagam! - żeby nie było zadań tak przegiętych jak w roku 2006. Geografia... Byłem na konkursie z niej (2 etapy), ale czas słoneczny, strefowy, klimat itp. często sprawiają mi problemy, tak więc wolałbym skromny zestaw pytań dotyczących tego przedmiotu. Fizyki chciałbym mało i żeby było to łatwe zadania - typu prędkość, siła, praca, moc, ew. opór, natężenie. Wzorów moim zdaniem jest z niej po prostu za dużo i ciężko zapamiętać wszystkie. Nie chciałbym też trafić na takie zadanie, jakie było w 2005 roku, odnośnie swobodnego spadania - bo tego to nawet w podręczniku nie mieliśmy.




Temat: Test z lektury "Syzyfowe prace"
SPRAWDZIAN ZNAJOMOŚCI TREŚCI LEKTURY „SYZYFOWE PRACE” STEFANA ŻEROMSKIEGO

WERSJA A

1. Wymień nazwiska trzech nauczycieli z klerkowskiego gimnazjum. (1p.)

2. Podaj dwa przykłady sprzeciwu młodzieży wobec rusyfikacji. (2p.)

3. Kim była panna Stogowska? Podaj jej przezwisko. (2p.)

4. Za co Radek miał być wydalony ze szkoły i kto mu wówczas pomógł? (2p.)

5. Kim był Paluszkiewicz, zwany Kawką? (1p.)

6. Po co chłopcy spotykali się „na górce” w Gontali? (1p.)

7. Przedstaw dzieje Marcina Borowicza. (9p.)

ODPOWIEDZI:

Ad 1. np. Leim, Ozierski, Sztetter, Nogacki, Zabielski, Kriestoobriadnikow, Kostriulew, Majewski….

Ad 2. - czytanie polskich książek i używanie języka polskiego pomimo zakazów,

- protest Waleckiego – „Figi” na lekcji historii przeciw oszczerstwom nauczyciela,

- recytacja „Reduty Ordona” przez Zygiera,

- spotkania „na górce” u Gontali.

Ad 3. Panna Anna Stogowska – „Biruta”, to pierwsza miłość Marcina. Była uczennicą żeńskiego gimnazjum. Uczucie zrodziło się podczas codziennych spotkań w parku, gdy obydwoje uczyli się do matury, mimo, że nie rozmawiali ze sobą.

Ad 4. Radek miał być wydalony ze szkoły za pobicie Tymkiewicza, który podczas lekcji przedrzeźniał go i wyśmiewał jego wiejskie pochodzenie. Radkowi pomógł wtedy Marcin Borowicz wstawiając się za nim u inspektora Zabielskiego.

Ad 5. Paluszkiewicz zwany Kawką był nauczycielem na dworze w Pajęczynie Dolnym, gdzie urodził się Jędrzej Radek. To on pierwszy pokazał chłopcu książki z obrazkami zwierząt oraz nauczył go czytać i pisać. Pomógł mu też opłacając naukę w Progimnazjum Pyrzogłowskim.

Ad 6. „Na górce” u Marcina Gontali chłopcy czytali „zabronione” utwory Mickiewicza, Słowackiego, a także literaturę obcą, dyskutowali, przygotowywali się do lekcji.

Ad 7. [Należy uprzedzić uczniów, że jest to zadanie najwyżej punktowane, ale też wymagające najwięcej czasu. Treść wg. uznania, ma jednak przekonać nauczyciela, że uczeń zna lekturę].

WERSJA B

1. Trzy kluczowe postacie „Syzyfowych prac” to… (1p)

2. Wymień szkoły, do których uczęszczał Marcin Borowicz? (1p)

3. Podaj trzy przykłady rusyfikacji w klerkowskim gimnazjum. (3p)

4. Gdzie mieszkał Marcin podczas nauki w Klerykowie? (1p)

5. Kim była „Biruta”? (1p)

6. W jaki sposób Marcin zemścił się na szpiegującym chłopców Majewskim? (2p)

7. Przedstaw dzieje Jędrzeja Radka. (9p)

ODPOWIEDZI

Ad 1. Marcin Borowicz, Jędrzej Radek, Bernard Zygier

Ad 2. Szkoła elementarna w Owczarach, Gimnazjum w Klerykowie

Ad 3. np. Zakaz mówienia po polsku i kary z tym związane, lekcje w języku rosyjskim, zakaz posiadania polskich książek, rewizje i podsłuchiwanie na stancjach, kształtowanie fałszywego obrazu państwa polskiego, pogarda dla kraju, narodu i kultury Polski, itp.

Ad 4. Podczas nauki w Klerykowie Marin mieszkał na stancji u pani Przepiórowskiej, zwanej przez uczniów „starą Przepiórzycą”. Po kilku latach przeniósł się na stancję u tzw. „Czarnej pani”, gdzie udzielał korepetycji.

Ad 5. „Biruta” to Anna Stogowska, pierwsza miłość Marcina. Była córką polskiego lekarza i Rosjanki. Uczęszczała do żeńskiego gimnazjum. Później wyjechała z ojcem i rodzeństwem do Rosji, co bardzo zabolało Marcina.

Ad 6. Pewnego wieczoru Marcin podążał na spotkanie z kolegami „literatami” u Gontali. Nagle spostrzegł szpiegującego ich Majewskiego. Pod osłoną ciemności obrzucił znienawidzonego nauczyciela błotem i usunął kładkę służącą do przejścia na drugą stronę kanału. Następnie ostrzegł kolegów.

Ad 7. [Należy uprzedzić uczniów, że jest to zadanie najwyżej punktowane, ale też wymagające najwięcej czasu. Treść wg. uznania, ma jednak przekonać nauczyciela, że uczeń zna lekturę].

Sposób oceniania:

18-16 bdb

15-13 db

12-10 dst

9-7 dop

6-0 ndst



Temat: Pytali ich o lektury, których nie czytali
- To nie nasza wina - twierdzi dyrekcja strzeleckiego gimnazjum. Uczniowie piszący egzamin gimnazjalny: - Możemy mieć problem z dostaniem się do szkół.
- To było ostatnie pytanie na egzaminie. Już kończyłem wypełnianie testu z uśmiechem na twarzy, a tu... taka porażka. Totalnie się wyłożyłem na ostatnim pytaniu - mówi zmartwiony Rafał Gremś, uczeń klasy 3a. Z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego mało który uczeń strzeleckiej dwójki wyszedł zadowolony. W teście musieli opisać cechy bohatera, które świadczą o jego dorastaniu.

Gimnazjaliści mogli wybrać albo postać z "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego, albo z "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Problem w tym, że w żadnej z trzecich klas gimnazjum lektury te nie zostały omówione.

- To ostatnie zadanie było najważniejsze ze wszystkich - mówi Nikola Kocurek, koleżanka Rafała. - Można było za nie dostać aż 16 punktów na 50 możliwych. To prawie jedna trzecia całego testu! Niestety, zostawiłam w tym miejscu pustą stronę, bo nie wiedziałam kompletnie nic o tych bohaterach. Nie miałam nawet pojęcia, jak się nazywają...

Część uczniów próbowała swoich sił omawiając charakterystyki bohaterów z innych książek.

Szanse, że trafią w klucz z odpowiedziami przygotowany przez Centralną Komisję Egzaminacyjną jest jednak znikomy.

- Przez to jedno zadanie część z nas może mieć spore problemy, żeby się dostać do wymarzonej szkoły - mówi Agnieszka Nowak, która liczy, że w tym roku będzie miała średnią ocen 4,3. - Przez całe trzy lata uczyłam się ile mogłam, żeby mieć dobre świadectwo, i nagle to wszystko na nic.

Krystyna Madej, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 2, mówi, że to nie szkoła ponosi winę za nie przerobione lektury.
- Nasze gimnazjum realizuje program nauczania z języka polskiego, który nosi nazwę "Świat człowieka"”. To jeden z 37 programów zatwierdzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zakłada on określoną kolejność przerabiania lektur. "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" miały być omawiane na przełomie kwietnia i maja. Lekcje wypadły zatem po egzaminie końcowym. To nie nasza wina, że CKE, układając pytania, nie uwzględniła tego, że w niektórych szkołach lektura ta może nie być jeszcze przeczytana przez uczniów - mówi Madej.

MEN oraz CKE umywają jednak ręce. Ministerstwo tłumaczy, że programy, które samo zatwierdza, mają służyć tylko pomocą nauczycielom. Ci mają obowiązek przerobienia całego materiału przed egzaminem.

- Nauczyciel powinien kierować się podstawą programową, natomiast program nauczania jest jedynie narzędziem pomocniczym - poinformowało biuro prasowe MEN.

Podobnego zdania jest Marek Legutko, p.o. dyrektor CKE.
- W trakcie wszystkich trzech lat nauki w gimnazjum uczniowie mają zaledwie kilka lektur, które przeczytać muszą w całości. To m.in. utwory Żeromskiego i Kamińskiego. Układając pytania, nie przypuszczaliśmy, że może się znaleźć w kraju szkoła, która zostawiła przerabianie tych dwóch lektur na ostatni moment. Niezależnie od tego, jaką swobodę ma nauczyciel, musi zdążyć ze zrealizowaniem całego materiału z podstawy programowej przed egzaminem końcowym - uważa Legutko.

Uczniowie są rozgoryczeni.
- To nie nasza wina, że nie przeczytaliśmy tych lektur. Dlaczego mamy ponosić za to konsekwencje? - pyta Agnieszka Nowak.

www.nto.pl

Ministerstwo.......masakra tłumaczą sie bez sensu że nauczyciel ma obowiązek przerobić wszystko do egzaminu... a to po co kreślają czas w jakim ma to byc realizowane??? bez sens... tylko dzieciaki na tym wsystkim tracą