Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowe prace Stefan Żeromski





Temat: Co Cię... Zdziwiło?
napisz charakterystykę wybranego bohatera 'syzyfowych prac' stefana żeromskiego albo 'kamieni na szaniec' aleksandra kamińskiego. wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą od dorastaniu charakteryzowanej postaci.

zawsze były jakieś bzdury typu 'napisz list do kolegi, w którym zachęcisz go do przyjazdu do rodzinnego miasta' blablabla. ;O ja na chwilę teraźniejszą mam w głowie czarną dziurę jeśli chodzi o 'syzyfowe prace'.



Temat: Co Cię... Zdziwiło?

napisz charakterystykę wybranego bohatera 'syzyfowych prac' stefana żeromskiego albo 'kamieni na szaniec' aleksandra kamińskiego. wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą od dorastaniu charakteryzowanej postaci.

zawsze były jakieś bzdury typu 'napisz list do kolegi, w którym zachęcisz go do przyjazdu do rodzinnego miasta' blablabla. ;O ja na chwilę teraźniejszą mam w głowie czarną dziurę jeśli chodzi o 'syzyfowe prace


Ooo w morde może oni im testy zamienili na mini mature

Zdziwiło mnie to, że mnie tak ostro brzuch bolał i nie mogłam nawet dojść do sklepu, bo mi się słabo robiło.
Oraz to, że chyba ktoś sie podszywa pod 44






Temat: JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.
ulq

Proponuję coś dodać, np.

Hymn Syzyfa Brandstaettera
Syzyf Zofia Dormanowska
Syzyf Bohdan Ostromęcki

Do literatury przedmiotu dodaj opracowania tych pozycji,np.
Wilczycka D., Syzyfowe prace Stefana Żeromskiego, Biblios, Lublin 2006.]

Polańczyk D., Ludzie bezdomni Stafana Żeromskiego, Biblios, Lublin 2005.

dominikaaa

Kłamstwo jest obecne wszędzie, np.

Dzika kaczka Ibsena
Żeglarz Szaniawskiego
Opowiadania Hłaski
[i]Szkce węglem Prusa
Zbrodnia i kara [/i]Dostojewskiego



Temat: Lektury szkolne

Długie? Można dyskutować, ja tam je łyknąłem w dwa dni
Harrego Pottera tez lyka sie w 2 dni a 1500-stronnicowa ksiazka zadko nazywana jest krotka...
Kamienie na szaniec są krótkie przecież i może dlatego też cieszyły się większą popularnością ; p nie wiem jak wasze wydania ale moje liczylo 240 stron
dla porownania 'syzyfowe prace' Stefana Żeromskiego, ktore tez sa w kanonie lektur gimnazjalnych mialo stron 190, moi znajomi uawazali je za jedne z dluzszych.

poza tym omawial ktos w gimnazjum cokolwiek dluzszego? bo ja mialam same zaledwie 100-stronnicowe dramaty albo i krotsze



Temat: Czym dla ciebie jest patriotyzm?
Ostatnio o tym rozmawialiśmy na języku polskim w czasie omawiania lektury
szkolnej '' Syzyfowe Prace '' Stefana Żeromskiego. Bohaterzy tej książki byli
patriotami. Przeciwstawiali się rusyfikacji. Kochali nadal swój kraj, chociaż
go nie było.

A dziś ?
Wokół panuję beznadziejny nastrój. Politycy są okropni myślą tylko o sobie.
Po to ich wybieraliśmy aby nam czynili dobrze.
Każdy z nich chcę byś tym najważniejszym, najbogatszym.
Jeżdżą najlepszymi samochodami.
Popatrzmy na tych ludzi biednych. Co oni mają? Nic.
Nędza. W telewizji podają, że maleje bezrobocie tylko dla tego, że Polacy emigrują.
Nic to dobrego nie wróży. Może odbiegam od tematu.
Patriotyzm: wywieszenie flagi, postawa szacunku, oddanie.

To jest ciężkie pytanie. Nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć.

( to co powyżej jest napisane to jest moja opinia )



Temat: Prywatna biblioteczka fanów

Aniu, ale to młodziencze lektury, a z pozniejszych nic sie nie znajdzie? Mi osobiście podobała sie "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego i "Rozmowy z katem" Moczarskiego.
Właśnie o ulubione lektury ze szkł. podstawowej mi chodziło a nie ze szkł. średniej. ;)
Zapomniałam jeszcze o lekturze "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego.

Z późniejszych lektur? Kiepsko z tym.
Te co wymieniłeś z pewnością, ale ja bym dodała jeszcze
"Faust'a" Johanna Wolfganga von Goethego i "Moralność Pani Dulskiej" Gabrieli Zapolskiej.




Temat: 1

Napisz charakterystykę wybranego bohatera Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego albo Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą o dorastaniu charakteryzowanej postaci.
Eeee to jasne że bym pisał ten z "kamienie na szaniec". To była jedna z niewielu lektur w gimnazjum jakie mi się podobały i przeczytałem w całości. Do tego było sporo charakterystycznych postaci. Wystarczyło wybrać, jeśli ktoś czytał. W takim razie życzę powodzenia również jutro.
Mojego rocznika (88) to ja już nawet nie pamiętam co było na języku polskim. W sumie z humanistycznych pamiętam że wyciągnąłem 37, a z matematycznej części 40...



Temat: Lektury szkolne.
Ja na razie miałam podane tylko te lektury, z których będą pytania na egzaminie na koniec trzeciej klasy W pierwszej klasie będzie to "Zemsta" Aleksandra Fredry, w klasie drugiej - "Dziady cz. II" Adama Mickiewicza i "Romeo i Julia" Szekspira, a w trzeciej - "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego", "Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego i "Antygona" Sofoklesa. Mam zamiar je przeczytać jak najszybciej i co pewien czas je sobie przypominać Prosiłam nauczycielkę o "Hobbita", ale powiedziała, że si zastanowi, za to na pewno będziemy mieć "Opowiesć wigilijną" To na razie moja lista lektur, ale z pewnoscią będzie ich więcej Hm, może uda się uniknąć "Krzyżaków"... Pierwszy tom przeczytałam, ale drugiego nawet nie wzięłam z półki Ta książka była dla mnie zbyt trudna



Temat: [życie] Trzeciogimnazjaliści- POWODZENIA!
butterfly, tą charakterystykę wcale nie było napisać tak łatwo. Jej temat to:
'Napisz charakterystykę wybranego bohatera Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego albo Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą o dorastaniu charakteryzowanej postaci.'

Dla osoby, która czytała wcześniej (np. w 1 czy 2 klasie) lub nie czytała ich wcale napisanie charakterystyki jest niemożliwe do napisania, lub w najlepszym wypadku trudne.



Temat: plany na najbliższy okres- 2008
No wiec...ja juz po pierwszych testach...wiecie co...nie szczedzili nas...jako wypracowanie dali nam charakterystyke wybranego bohatera Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego albo Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą o dorastaniu charakteryzowanej postaci.

ŚWIETNIE...Zadnej z tych zacnych lektur nie przeczytalam...wiem...debilem jestem..ale to było nudneeee! masakra i w ogóle!

Jeżeli ktos chce zobaczyc test to prosze bardzo :
http://bi.gazeta.pl/im/8/5143/m5143878.pdf

Nie no wiecie co...zamkniete pytania były proste ( no moze oprócz Tego z jakiej dynastii pochodził Bolesław Krzywousty- nie miałam zielonego pojecia! A okzazało sie że Piastów! Łooo!;p )

Szczerze wam powiem, ze przed jutrem to ja mam pietra i w ogóle...mamciu...3majcie kciuki!

POZDRAWIAM...i...szczesliwego nowego roku...xD :*[/b



Temat: Ksiazki
Dziś facetka od Polaka robi nam kartkówkę z treści lektury Stefana Żeromskiego - "Syzyfowe Prace". Przeczytałem ją, strasznie badziewna. Nie polecam nikomu i w ogóle lepiej jest przeczytać nowe posty na forum



Temat: Jaką książkę teraz czytacie?
Syzyfowe Prace - Stefana Żeromskiego -->NUDYYYYYYY




Temat: 1
Zadanie 32. (0-16)
Napisz charakterystykę wybranego bohatera Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego albo Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą o dorastaniu charakteryzowanej postaci.



Temat: Pomóżta w pracy domowej...
Jako, że forum antyszkolne, to pomagajmy sobie w pracach domowych.

Mam zlecenie: potrzebuję na jutro jedno z poniższych:
1. Uzasadnij tytuł powieści Stefana Żeromskiego "Syzyfowe Prace" - rozprawka
2. Jeden dzień w klerykowskim gimnazjum - reportaż
3. Czy chciałbyś byc uczniem klerykowskiego gimnazjum? - rozprawka
5. Charakerystyka środowiska uczniowskiego w Syzyfowych Pracach.

Prooooszęęęę pomóóóóżtaaaa.



Temat: Szkoła / plany na przyszłość
na 10.
* j. polski - niezapowiedzialna kartkówka[5], Syzyfowe prace, zbieranie prac pisemnych.
* j. polski - Syzyfowe prace. "Muszę Wam powiedzieć, że ja ze Stefanem Żeromskim jest w bardzo bliskich stosunkach..." Spooookoooo
* g_w - ulalala Szajba. ^^
* biologia[zastępstwo] - tematy zeszły na wiadomo jakie. Chłopcy palili sznurówki, włosy itd.
* religia -wystawiała oceny i praca samodzielna. xD

Ogółem to trochę za późno z czymś się skapnęłam ;/
Taaakaa okaaazja mi przeleciała koło nosa. ^^



Temat: Lektury S. Żeromskiego
Lektury Stefana Żeromskiego?

Miałam styczność jak na razie jedynie z "Syzyfowymi Pracami" i "Siłaczką". Obie mi się nie spodobały...

- "Syzyfowe prace" - najbardziej znienawidzona przeze mnie lektura w gimnazjum. Nudna, opisówka, zero akcji, polotu. Czytałam na odczepnego.
- "Siłaczka" - krótka, ale mimo to męczyłam ja dość długo. Podobnie jak poprzedniczka, nudna, bez polotu, nic ciekawego się nie działo.

Jak widać, na razie jestem na "NIE". Może w liceum coś się zmieni.



Temat: 1
Według mnie godne na zwrócenie uwagi jest książka "Syzyfowe prace ®"

"Syzyfowe prace to pierwsza powieść Stefana Żeromskiego, wydana w 1897 r. pod pseudonimem Maurycy Zych. Książka opowiada o dorastaniu polskiego szlachcica, Marcina Borowicza, w szkole w czasach zaborów. Szkoła, ukazana w tej książce, w niczym nie przypomina dzisiejszych placówek edukacyjnych. W szkole końca XIX wieku brakuje wszystkiego, do czego my współcześni jesteśmy przyzwyczajeni. Brakuje języka polskiego (jako przedmiotu oraz sposobu komunikacji), swobody opinii i poglądów, opieki nauczycieli nad uczniami, swobodnego dostępu do całej literatury i pomocy naukowych, stałej obecności i wsparcia rodziców, bezpiecznego kącika do odrabiania lekcji w rodzinnym domu i wielu podstawowych rzeczy" Naprawdę polecam.



Temat: Pantadeizm - czyli polskie lektury szkolne na ekranie
Rozpoczyna się nowy rok szkolny, w związku z tym zapraszamy do udziału w nowej zabawie MovieForum - Pantadeizm - czyli polskie lektury szkolne na ekranie. Zabawa polega na wyborze najlepszej adaptacji filmowej polskich lektur szkolnych. Wszyscy wiemy jak wyglądają pierwsze po wakacjach lekcje języka polskiego: nauczycielka podaje spis lektur, a uczniowie błagalnym wzrokiem spoglądają niewerbalnie mówiąc wystarczy. Kilka lat temu polską kinematografię zalewały kolejne ekranizacje rodzimej literatury, różnie bywało z ich poziomem, zarówno artystycznym jak i technicznym. Z szesnastu pozycji wspólnie spróbujemy wybrać najlepszą próbę przeniesienia wielkiej literatury na język filmu, oto one: Doktor Judym, Ferdydurke, Nad Niemnem, Pan Tadeusz, Syzyfowe prace, Noce i dnie, Faraon, Wesele, W pustyni i w puszczy, Lalka, Potop, Przedwiośnie, Chłopi, Zemsta, Krzyżacy i Quo Vadis. Z każdej bitwy do kolejnej rundy (ćwierćfinału) przechodzą dwa filmy, które zgromadzą największą ilość głosów, systemem pucharowym dwie najlepsze pozycję ostatecznie spotkają się w finale.

Do drugiego starcia stają "Syzyfowe prace" Pawła Komorowskiego na podstawie powieści Stefana Żeromskiego, "Noce i dnie" Jerzego Antczaka na podstawie powieści Marii Dąbrowskiej, "Faraon" Jerzego Kawalerowicza na podstawie powieści Bolesława Prusa oraz "Wesele" Andrzeja Wajdy na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Miłej zabawy!

Cytuj:[album]8473[/album] [album]8475[/album] [album]8474[/album] [album]8476[/album]

Bitwa potrwa dwa dni. Ring wolny, starcie drugie.



Temat: Najbardziej nielubiana książka ????
Ja najbardziej nie lubię książek pisanych staropolszczyzną(?). Lektury staram się czytać wszystkie. Jedną jedyną której nie przeczytałem były ,,Syzyfowe Prace" Stefana Żeromskiego. Książka była dla mnie zbyt męcząca i ze 160 stron zmusiłem się tylko do 100. Wolałbym chyba czytać ,,Pana Tadeusza" który jak powszechnie wiadomo został napisany trzynastozgłoskowcem. Może trudno to pojąć ale I księga/tom Pana Tadeusza który przerabialiśmy w 2 klasie gimnazjum był bardziej ciekawszy niż Syzyfowe Prace. A co do sporów na temat Krzyżaków uważam że to jest JEDYNA ciekawa lektura w gimnazjum dziewczyny może ona mniej interesować ponieważ jest o rycerzach, bitwach itp. THE END



Temat: Gmina Masłów.

Hala i wystawa na imieniny patrona
Szkoła Podstawowa w Mąchocicach Scholasterii obchodziła w sobotę imieniny patrona - Stefana Żeromskiego. Z tej okazji otrzymała wspaniały prezent w postaci nowoczesnej hali sportowej. Piłki dla uczniów podarował były znakomity piłkarz Grzegorz Lato. A Barbara Wachowicz przygotowała wystawę "Reduta Żeromskiego" poświęconą życiu i twórczości autora "Syzyfowych prac".
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3593253.html

Fot. Jarosław Kubalski / AG



Temat: Ankieta - proszę o pomoc
Przygotowuje prace na temat znanej kilku pokoleniom lektury "Syzyfowe Prace" Stefana Żeromskiego. Proszę akurat tutaj, ponieważ zależy mi na odpowiedziach konkretnej grupy osób.
Wypełnioną ankietę proszę odesłać na adres: szymi_22@o2.pl

Ankieta do pobrania po adresem: http://tiny.pl/llc6

Dzieki za pomoc



Temat: Książki na wakacje ;)
O widze niestety, ze mamy podobnie z tymi lekturami w wakacje Ja zaczelam wlasnie od Ludzi Bezdomnych i powiem wam, ze nawet mi sie podobaja (miliard razy lepsze od Syzyfowych Prac <-- moja najgorsza ksiazka zycia by Stefan Zeromski ! ), ale cos wolno mi idzie mimo wszystko, a teraz dodatkowo mialam tygodniowa przerwe... A poza tym czytam (z lepszym skutkiem, hi hi) SWD vol.4 i wyporzyczylam 'Kto ze mna pobiegnie'. Ale zobaczymy jeszcze jak to bedzie z tymi ksiazkami w wakacje u mnie... lektur mam dosc duza, a checi do nich tak niewiele <placze>...




Temat: A książka której nie znosicie to...
jeżeli Christina mogła kogoś dorzucić do tej listy książek których nie znosimy to ja z czystym sumieniem dorzucam książki Stefana Żeromskiego . Kilka razy próbowałam przeczytać jego książki ale nigdy z własnej woli nie udało mi się ani jednej doczytac do końca chociaż bardzo sie starałam (no prócz "Syzyfowe Prace" bo to była nasza lektura i pani z polskiego robiła nam z tego zadanie klasowe) a jest to nielada wyczyn żebym kogoś nie polubiła bo w klasie jestem uznawana za mula książkowego i na koniec roku szkolnego dostałam pierwsze miejsce za najwięcej przeczytanych książek a Christina może to potwierdzić(nie pisza tego żeby się chwalić)



Temat: Egzamin Gimnazjalny 2008
http://wiadomosci.gazeta....69,5157902.html

Cytat:

„Powtórzyć ten egzamin! Moje dziecko przez czyjąś niekompetencję straciło szansę na dobrą szkołę!” - pisze do „Gazety” Kamilla Wojtkowiak z Mchów (woj. wielkopolskie). Jest matką tegorocznej gimnazjalistki, która nie rozwiązała zadania nr 32 w teście kończącym szkołę. To zadanie najwyżej punktowane - jej córka straciła aż 16 pkt na 50 możliwych, bo jej klasa nie omówiła tych lektur do czasu egzaminu, choć program tego wymagał. A zadanie nr 32 brzmiało: „Napisz charakterystykę wybranego bohatera »Syzyfowych prac « Stefana Żeromskiego i »Kamieni na szaniec « Aleksandra Kamińskiego”.


ROTFL! To zakrawa na mocnąkpinę. Szczególnie rozśmieszyła mnie ta rozhisteryzowana matka, a pismaki z GW tylko to podsycają. Przecież to oczywiste, oczywista oczywistość i mocnoczywiste że jest kanon lektur i że lektury się omawia. Pretensje można kierować tylko do leniwych nauczycielek, które pewnie tłukły z uczniami kolejne bezwartościowe teksty, zamiast zająć się literaturą.

Cytat:

Inaczej uważa Irena Dzierzgowska, wiceminister edukacji w rządzie AWS-UW: -Standardy są po to, żeby ich przestrzegać. Uczeń ma wykazać się umiejętnościami. Do tego jest potrzebna wiedza, ale test nie może jej szczegółowo sprawdzać. Takie są przepisy i tyle.


ROTFL! Ten system chyba wychowa idiotów. Co będzie jak ten rocznik dojdzie do matury? Wolę nie myśleć.



Temat: JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.

Głosie rozsądku proszę o pomoc!Moje pytania dotyczą trzech tematów maturalnych,a mianowicie: Młodzi bohaterowie - ich pasje, dążenia, rozterki i klęski. Omów na wybranych przykładach. Na tym temacie zależy mi najbardziej. Chodzi o lit. podmiotu i przedmiotu do tego tematu. Kolejny temat to :kobiety zbuntowane. Przedstaw kreacje bohaterek w róznych utworach lit( chodzi mi tutaj o podpowiedz w zwiazku z lit. podmiotu) i ostatni temat to odwieczna walka dobra ze złem do tego tematu lit.pod została wybrana(ludzie bezdomni,dzuma,inny swiat i bilbia)chodzi o dobranie lit.przedmiotu. To jest bardzo pilne,prosze o szybką pomoc.Z góry dziękuję

Młodzi bohaterowie - ich pasje, dążenia, rozterki i klęski. Omów na wybranych przykładach
Syzyfowe pracy
Kordian
My dzieci z dworaca zoo
Dolina Issy Miłosza

kobiety zbuntowane. Przedstaw kreacje bohaterek w róznych utworach lit
Tango
Ferdydurke
Pamietnik Bridget Jones
Nigdy w życiu

Błoński J., Wszystkie sztuki Sławomira Mrożka, Wyd. Literackie, Kraków 1995,

odwieczna walka dobra ze złem
ludzie bezdomni,
dzuma,
inny swiat i
bilbia

Wilczycka D., Biblia. Nowy Testament, Biblios, Lublin 2003,
Polańczyk S., Ludzie bezdomni Stefan Żeromskiego, Biblios, Lublin 2001
Szydłowska W., Dżuma Alberta Camusa, WSiP, Warszawa 1998,



Temat: Forumowy ranking przeczytanych książek.
Ja dma więcej niż pięć , a więc:
1. ,,Encyklopedia nastolatki" Aleksandra Minkowskiego
2. ,,Jeden całus rzadko się zdarza" Hortenese Ullrich
3.,Miłość koloru blond" Hortense Ullrich
4.,,Czarownic się nie całuje" Hortenese Ullrich
5.,,Kronkiki Spiderwick. Przewodnik terenowy" Tony'ego Diterlizzi i Holly Black
6.,,Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego
7.,,Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego
8.,, Opowieść wigilijna" Charlesa Dickensa
9.,,Zemsta" Aleksandra Fredry



Temat: Co obecnie czytacie?
Osobiście "Kordiana" nie próbowałam, więc nie bardzo mam co w tym temacie powiedzieć....
A w chwili obecnej byłam zmuszona odłożyć "Sprawiedliwość owiec" autorstwa Leonni Swann, z powodu Stefana Żeromskiego i "Syzyfowych prac"..... Choć szczerze mówiąc troszke opornie mi idzie.....

Pozdrawiam




Temat: Książki które lubię, książki które polecam...
"Lalka" - cóż nie przeczytałem, ale mój brat tak. Ja stwierdził, jest to książka, która najlepiej oddaje klimat ówczesnej Polski. Nie bede odbiegał za daleko od tamtych czasów i polecę dzieła Stefana Żeromskiego, zwłaszcza:

"Syzyfowe prace" - jak dla mnie świetne, opis życia, zmagań z rusyfikacją i po części z dojrzewaniem młodzieńca.

"Przedwiośnie" - siła ideologii i jej spotkanie z brutalną rzeczywistością. Oczywiście z wojną i miłością w tle . Co tu dużo mówić: wspaniałe .[/b]



Temat: Kącik książkowy
HP to dość ciekawa seria, przynajmniej dla mnie. Pasuje mi taki typ książki, gdzie cały czas jest jakas akcja, a nie jak np. "W pustyni i w pusczy", te opisy przyrody powodowały u mnie natychmiastowa senność, nie mogłem sie na tym skupić. "Syzyfowe prace" - nie lepiej. Miałem kontakt z 2 książkami Żeromskiego, tą 2 przeczytałem tylko dlatego, że miała 15 stron (o jakimś doktorze, co po śmierci jakiejś swojej sympatii sprzed lat zwolnił gosposie i chlał dalej). Nie wiem czy w LO są też jakieś lektury Stefana, ale już dzisiaj wiem, że jak sa to będe czytał streszczenie



Temat: 1
Mi najbardziej podobały się: "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, "Balladyna" Julisza Słowackiego i "Syzyfowe Prace" Stefana Żeromskiego
Polecam gorąco



Temat: Bezsennosc.
Ja na bezsenność mam jeden sprawdzony sposób - czytanie twórczości Stefana Żeromskiego (ilekroć zabierałam się do "Syzyfowych prac" czy "Siłaczki" usypiałam po jednej stronie).



Temat: Książki, których czytania odradzam
Może z innej beczki :
Odradzam "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza.
"Kamienie na szaniec"(autora nie pamiętam)
"Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego.
Nie lubie patrotycznych lektur, są tak pogięte, że nawet streszczenia sa durne



Temat: POSZUKIWANE E-BOOKI
Ja szukam lektury "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego.



Temat: 1
"Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego?



Temat: Co aktualnie czytasz?
No więc? Ja po przeczytaniu "Syzyfowych prac" (lektura szkolna) i "Przedwiośnia" zabrałem się do czytania trzeciej już z kolei książki Stefana Żeromskiego - "Ludzie bezdomni". Btw: Świetny tytuł, prawda?



Temat: Książki, lektury, gazety, nasza twórczość literacka
W tym temacie będziemy pisać o ulubionych książkach, pozycjach, które ostatnio przeczytaliśmy i tych, które uznajemy za warte polecenia innym. Wiem, że czytanie nie jest ostatnio w modzie, szczególnie u młodych ludzi, ale mam nadzieję, że na tym forum znajdą się osoby, które lubią zagłębić się czasami w lekturze ciekawej (lub nie) książki.

Kilka tygodni temu wreszcie wziąłem się za najnowszą część Harry'ego Pottera. Jak każda książka z tej serii, ta również mi się podobała. Ciekawa fabuła, interesujące przygody głównego bohatera podczas szóstego roku nauki w Hogwarcie. Książka ta jest bardziej mroczna niż swoje poprzedniczki, ginie jeden z głównych bohaterów. Polecam wszystkim, którzy przeczytali poprzednie część Harry'ego Pottera. Tym, którzy nie czytali radzę zacząć od pierwszego tomu - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny".

Wcześniej przeczytałem również "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego. Jest to moja lektura. Książkę ciężko się czyta. Nie wiem dlaczego, być może ze względu na język jakim jest pisana, choć na pierwszy rzut oka nie wydaje się on trudny. Faktem jest, że czytanie jej nie należy do jakichś szczególnych przyjemności. Ogólnie jednak wywarła na mnie pozytywne wrażenie, lecz uważam, że takie dzieła (przynajmniej niektóre z nich) powinny być wycofywane z obowiązkowych lektur, bo młodzież nie chce czytać tego rodzaju pozycji.

Obecnie zacząłem czytać serię "Wiedźmin" Andrzeja Spakowskiego, a konkretniej pierwszy jej tom "Ostatnie Życzenie". Jak skończę, przedstawię swoją opinię, choć jestem prawie w 100% pewny, że będzie ona jak najbardziej pozytywna.

Pejter dnia 11 Lut 2007, 02:18, w całości zmieniany 3 razy



Temat: Ferdydurke - Opracowanie
Znaczenie tytułu

Powieść ukazała się dokładnie czterdzieści lat po wydaniu „Syzyfowych prac&#8221; Stefana Żeromskiego, dlatego literaturoznawcy upatrują w treści powieści nawiązania do zmagań polskiego ucznia z systemem edukacyjnym. Inni poszukują odpowiedzi na pytanie, czy Gombrowicz znał powieść Sinclaira Lewisa, pt. „Babbitt”, w której jeden z bohaterów nazywał się Fredry Durkee? Prawdopodobieństwo jest tym większe, że w wolnym tłumaczeniu jego polski odpowiednik mógłby brzmieć Tchórzysław Ciemniakowski . Trudno powiedzieć, czy Gombrowicz znając tylko przekład mógł nawiązać do etymologii imienia Fredry oraz nazwiska Durkee? Pytanie to pozostało bez odpowiedzi.Inni literaturoznawcy odczytują „Ferdydurke” jako zniekształcona formę wyrażenia „Thyrty door key”. Powiązania poszukują w postaci, która w chwili rozpoczęcia powieści ma trzydzieści lat. Sam Gombrowicz nie skomentował żadnej z interpretacji, dlatego każda próba może być nadużyciem ze strony badacza. Być może już sam tytuł miał być rodzajem gry z odbiorcą. Badacze popadając w formę próbowali doszukiwać się logicznego sensu w nadaniu dziełu takiego tytułu, podczas gdy autorowi chodziło o zbuntowanie się przeciwko szablonowemu badaniu literatury. (Chyba zaczynm lubić GOMBROWICZA) A może Gombrowiczowi zależało na stworzeniu oryginalnego tytułu, który byłby kojarzony bezpośrednio z jego dziełem. Podobnie postąpił Karol Irzykowski, autor „Pałuby”. Nie wiadomo, co miał na myśli autor nadając swojemu dziełu taki tytuł. Samo słowo ma kilka rozbieżnych znaczeń. Oznacza: niedokładnie wyciosana lalkę, niezgrabny wóz, a jednocześnie pałubą można pogardliwie nazwać kobietę. Ponadto Irzykowski wymyśla pojęcie „pierwiastka pałubicznego” na określenie odmiennego stanu psychicznego. Autor celowo nie posługuje się pojęciami znanymi z psychologii czy medycyny, sam stwarza oryginalnie brzmiące pojęcie. Podobnie jak Gombrowicz, który używa niekonwencjonalnych słów: upupienie, gęba, łydka na określenie egzystencji człowieka.



Temat: Test z lektury "Syzyfowe prace"
SPRAWDZIAN ZNAJOMOŚCI TREŚCI LEKTURY „SYZYFOWE PRACESTEFANA ŻEROMSKIEGO

WERSJA A

1. Wymień nazwiska trzech nauczycieli z klerkowskiego gimnazjum. (1p.)

2. Podaj dwa przykłady sprzeciwu młodzieży wobec rusyfikacji. (2p.)

3. Kim była panna Stogowska? Podaj jej przezwisko. (2p.)

4. Za co Radek miał być wydalony ze szkoły i kto mu wówczas pomógł? (2p.)

5. Kim był Paluszkiewicz, zwany Kawką? (1p.)

6. Po co chłopcy spotykali się „na górce” w Gontali? (1p.)

7. Przedstaw dzieje Marcina Borowicza. (9p.)

ODPOWIEDZI:

Ad 1. np. Leim, Ozierski, Sztetter, Nogacki, Zabielski, Kriestoobriadnikow, Kostriulew, Majewski….

Ad 2. - czytanie polskich książek i używanie języka polskiego pomimo zakazów,

- protest Waleckiego – „Figi” na lekcji historii przeciw oszczerstwom nauczyciela,

- recytacja „Reduty Ordona” przez Zygiera,

- spotkania „na górce” u Gontali.

Ad 3. Panna Anna Stogowska – „Biruta”, to pierwsza miłość Marcina. Była uczennicą żeńskiego gimnazjum. Uczucie zrodziło się podczas codziennych spotkań w parku, gdy obydwoje uczyli się do matury, mimo, że nie rozmawiali ze sobą.

Ad 4. Radek miał być wydalony ze szkoły za pobicie Tymkiewicza, który podczas lekcji przedrzeźniał go i wyśmiewał jego wiejskie pochodzenie. Radkowi pomógł wtedy Marcin Borowicz wstawiając się za nim u inspektora Zabielskiego.

Ad 5. Paluszkiewicz zwany Kawką był nauczycielem na dworze w Pajęczynie Dolnym, gdzie urodził się Jędrzej Radek. To on pierwszy pokazał chłopcu książki z obrazkami zwierząt oraz nauczył go czytać i pisać. Pomógł mu też opłacając naukę w Progimnazjum Pyrzogłowskim.

Ad 6. „Na górce” u Marcina Gontali chłopcy czytali „zabronione” utwory Mickiewicza, Słowackiego, a także literaturę obcą, dyskutowali, przygotowywali się do lekcji.

Ad 7. [Należy uprzedzić uczniów, że jest to zadanie najwyżej punktowane, ale też wymagające najwięcej czasu. Treść wg. uznania, ma jednak przekonać nauczyciela, że uczeń zna lekturę].

WERSJA B

1. Trzy kluczowe postacie „Syzyfowych prac” to… (1p)

2. Wymień szkoły, do których uczęszczał Marcin Borowicz? (1p)

3. Podaj trzy przykłady rusyfikacji w klerkowskim gimnazjum. (3p)

4. Gdzie mieszkał Marcin podczas nauki w Klerykowie? (1p)

5. Kim była „Biruta”? (1p)

6. W jaki sposób Marcin zemścił się na szpiegującym chłopców Majewskim? (2p)

7. Przedstaw dzieje Jędrzeja Radka. (9p)

ODPOWIEDZI

Ad 1. Marcin Borowicz, Jędrzej Radek, Bernard Zygier

Ad 2. Szkoła elementarna w Owczarach, Gimnazjum w Klerykowie

Ad 3. np. Zakaz mówienia po polsku i kary z tym związane, lekcje w języku rosyjskim, zakaz posiadania polskich książek, rewizje i podsłuchiwanie na stancjach, kształtowanie fałszywego obrazu państwa polskiego, pogarda dla kraju, narodu i kultury Polski, itp.

Ad 4. Podczas nauki w Klerykowie Marin mieszkał na stancji u pani Przepiórowskiej, zwanej przez uczniów „starą Przepiórzycą”. Po kilku latach przeniósł się na stancję u tzw. „Czarnej pani”, gdzie udzielał korepetycji.

Ad 5. „Biruta” to Anna Stogowska, pierwsza miłość Marcina. Była córką polskiego lekarza i Rosjanki. Uczęszczała do żeńskiego gimnazjum. Później wyjechała z ojcem i rodzeństwem do Rosji, co bardzo zabolało Marcina.

Ad 6. Pewnego wieczoru Marcin podążał na spotkanie z kolegami „literatami” u Gontali. Nagle spostrzegł szpiegującego ich Majewskiego. Pod osłoną ciemności obrzucił znienawidzonego nauczyciela błotem i usunął kładkę służącą do przejścia na drugą stronę kanału. Następnie ostrzegł kolegów.

Ad 7. [Należy uprzedzić uczniów, że jest to zadanie najwyżej punktowane, ale też wymagające najwięcej czasu. Treść wg. uznania, ma jednak przekonać nauczyciela, że uczeń zna lekturę].

Sposób oceniania:

18-16 bdb

15-13 db

12-10 dst

9-7 dop

6-0 ndst



Temat: Pytali ich o lektury, których nie czytali
- To nie nasza wina - twierdzi dyrekcja strzeleckiego gimnazjum. Uczniowie piszący egzamin gimnazjalny: - Możemy mieć problem z dostaniem się do szkół.
- To było ostatnie pytanie na egzaminie. Już kończyłem wypełnianie testu z uśmiechem na twarzy, a tu... taka porażka. Totalnie się wyłożyłem na ostatnim pytaniu - mówi zmartwiony Rafał Gremś, uczeń klasy 3a. Z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego mało który uczeń strzeleckiej dwójki wyszedł zadowolony. W teście musieli opisać cechy bohatera, które świadczą o jego dorastaniu.

Gimnazjaliści mogli wybrać albo postać z "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego, albo z "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Problem w tym, że w żadnej z trzecich klas gimnazjum lektury te nie zostały omówione.

- To ostatnie zadanie było najważniejsze ze wszystkich - mówi Nikola Kocurek, koleżanka Rafała. - Można było za nie dostać aż 16 punktów na 50 możliwych. To prawie jedna trzecia całego testu! Niestety, zostawiłam w tym miejscu pustą stronę, bo nie wiedziałam kompletnie nic o tych bohaterach. Nie miałam nawet pojęcia, jak się nazywają...

Część uczniów próbowała swoich sił omawiając charakterystyki bohaterów z innych książek.

Szanse, że trafią w klucz z odpowiedziami przygotowany przez Centralną Komisję Egzaminacyjną jest jednak znikomy.

- Przez to jedno zadanie część z nas może mieć spore problemy, żeby się dostać do wymarzonej szkoły - mówi Agnieszka Nowak, która liczy, że w tym roku będzie miała średnią ocen 4,3. - Przez całe trzy lata uczyłam się ile mogłam, żeby mieć dobre świadectwo, i nagle to wszystko na nic.

Krystyna Madej, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 2, mówi, że to nie szkoła ponosi winę za nie przerobione lektury.
- Nasze gimnazjum realizuje program nauczania z języka polskiego, który nosi nazwę "Świat człowieka"”. To jeden z 37 programów zatwierdzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zakłada on określoną kolejność przerabiania lektur. "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" miały być omawiane na przełomie kwietnia i maja. Lekcje wypadły zatem po egzaminie końcowym. To nie nasza wina, że CKE, układając pytania, nie uwzględniła tego, że w niektórych szkołach lektura ta może nie być jeszcze przeczytana przez uczniów - mówi Madej.

MEN oraz CKE umywają jednak ręce. Ministerstwo tłumaczy, że programy, które samo zatwierdza, mają służyć tylko pomocą nauczycielom. Ci mają obowiązek przerobienia całego materiału przed egzaminem.

- Nauczyciel powinien kierować się podstawą programową, natomiast program nauczania jest jedynie narzędziem pomocniczym - poinformowało biuro prasowe MEN.

Podobnego zdania jest Marek Legutko, p.o. dyrektor CKE.
- W trakcie wszystkich trzech lat nauki w gimnazjum uczniowie mają zaledwie kilka lektur, które przeczytać muszą w całości. To m.in. utwory Żeromskiego i Kamińskiego. Układając pytania, nie przypuszczaliśmy, że może się znaleźć w kraju szkoła, która zostawiła przerabianie tych dwóch lektur na ostatni moment. Niezależnie od tego, jaką swobodę ma nauczyciel, musi zdążyć ze zrealizowaniem całego materiału z podstawy programowej przed egzaminem końcowym - uważa Legutko.

Uczniowie są rozgoryczeni.
- To nie nasza wina, że nie przeczytaliśmy tych lektur. Dlaczego mamy ponosić za to konsekwencje? - pyta Agnieszka Nowak.

www.nto.pl

Ministerstwo.......masakra tłumaczą sie bez sensu że nauczyciel ma obowiązek przerobić wszystko do egzaminu... a to po co kreślają czas w jakim ma to byc realizowane??? bez sens... tylko dzieciaki na tym wsystkim tracą



Temat: Z prasy...

Egzamin gimnazjalny popisem niewiedzy uczniów
13.05.2009
Egzaminatorzy OKE przyznają, że poziom prac gimnazjalistów jest coraz niższy

Nauczyciele, którzy sprawdzali egzamin gimnazjalny, są w szoku. W pracach z części humanistycznej pełno jest wulgaryzmów, błędów i... rysunków, których tam być nie powinno.

W miniony weekend ponad 500 nauczycieli oceniało prace blisko 30 tys. 16-latków z regionu łódzkiego, którzy pod koniec kwietnia zdawali egzamin gimnazjalny. Oficjalnie wyniki sprawdzianu poznamy w czerwcu, ale egzaminatorzy już mówią o żenującym poziomie tegorocznych prac. Nasi reporterzy zapoznali się z kilkunastoma.

To prawdziwy popis niewiedzy gimnazjalistów, którzy mieli napisać wypracowanie na temat "Podróż niejedno ma imię". Jeden z uczniów do swojej pracy wplótł wątki religijne. Napisał m.in., że "Pan Jezus wędrował wiele lat i uczył nawet samego Boga".

Inny skupił się na powstaniu listopadowym. Napisał, że "wędrówka jest jak powstanie listopadowe - nigdy się nie kończy".

Jeszcze inny 16-latek w swojej pracy wspominał lekturę "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza. "Kiedy ją czytałem, narodziło się marzenie, żeby z bliska zobaczyć i dotknąć słonia" - przyznał.

Mina rzednie, kiedy gimnazjaliści piszą o najnowszej historii Polski. Jeden z nich uważa, że "harcerze rysowali na murach kotwice, po czym szybko uciekali i to było ich podróżowanie". Grozą wieje, gdy czytamy, że "dzięki napadom Niemiec na Polskę ludzie mogli podróżować do obozów koncentracyjnych".

- Jeśli uczeń pisze w pracy, że wędrówka jest jak powstanie, które nigdy się nie kończy, to można się uśmiechnąć i najwyżej obniżyć punktację. Ale kiedy przeczytałem ten fragment, to ręce mi opadły. To już nie było śmieszne - opowiada nam polonista, który oceniał feralne arkusze.

Do śmiechu nie jest też Danucie Zakrzewskiej, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi. Zakrzewska przyznaje, że tragiczne wpadki podczas sprawdzianów gimnazjalnych powtarzają się co roku, choć nie są to przypadki, które można byłoby mnożyć w nieskończoność.

- Uczniowie wypisują wynaturzone historie, prace ozdabiają rysunkami, na marginesie dopisują niestosowne uwagi, zdarza się, że używają wulgaryzmów - wylicza grzechy gimnazjalistów Zakrzewska.

OKE stara się zwalczać zjawisko. Informuje dyrektora szkoły, że 16-latek drwi z egzaminu i poleca mu bliżej zająć się uczniem. Problem w tym, że niewiele to daje.

- Odkąd powstały gimnazja, notujemy drastyczny, stały spadek poziomu wiedzy kandydatów na studia, nie tylko z historii, ale ze wszystkich nauk humanistycznych - mówi "Polsce Dziennikowi Łódzkiemu" prof. Wojciech Roszkowski, wykładowca Collegium Civitas i współautor podręczników do nauki historii. - Za chwilę możemy mieć prawdziwą pustynię umysłową.

Problem widzą w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Dlatego minister Katarzyna Hall postanowiła zmienić podstawę programową wszystkich typów szkół. To największe zmiany od lat 90. Rewolucja rozpocznie się we wrześniu i obejmie niemal każdy przedmiot szkolny.

W przypadku np. historii licealiści na lekcjach nie będą już powtarzać tego, o czym uczyli się w gimnazjach. Teraz naukę w gimnazjum zakończą na I wojnie światowej. W liceach i technikach od tego zaczną.

"W obecnym systemie brakuje czasu na realizację najnowszej historii Polski. W gimnazjach na przeszkodzie staje egzamin gimnazjalny, w liceach - matura. Prowadzi to do powszechnie dostrzeganej, żenującej niewiedzy uczniów" - czytamy w podstawie programowej opublikowanej na stronach internetowych MEN.

Część ekspertów wątpi jednak, by reforma podstawy programowej wpłynęła na poziom wiedzy gimnazjalistów. Zresztą egzaminatorzy nie pierwszy raz rwali włosy z głowy. W 2008 r. uczniowie musieli scharakteryzować bohatera "Syzyfowych prac". Co czwarty gimnazjalista z woj. łódzkiego za postać z powieści Stefana Żeromskiego uznawał Syzyfa. Według nich, Syzyf "był brunetem i miał duże granatowe oczy", nosił też "krótko ścięte włosy, co było modne w tamtych czasach". Wykonywał "ciężką pracę, aby zarobić na coś do jedzenia", niestety, za swoje wysiłki "Syzyf zostaje ukarany biczami".
Maciej Stańczyk, (mach) - POLSKA Dziennik Łódzki




Temat: WAŻNE [osobisty kącik]
napisałam to na konkurs z polskiego, więc prosze o obiektywna ocenę ;***

Tolerancja

„Tolerancja jest największym darem umysłu, a wymaga takiego samego wysiłku mózgu, co utrzymanie równowagi na rowerze.”
autor: Helen Keller Adams

Czego przede wszystkim oczekujemy od innych? Według mojej opinii i własnego doświadczenia wydaje mi się, że chcemy liczyć na akceptacje ze strony naszych rówieśników, rodziny, znajomych, a także innych ludzi. Przypominam sobie sytuację, kiedy czułam się źle, gdy moje poglądy i przekonania nie spotkały się z uznaniem odbiorców, a co gorsza zostały one wyśmiane. Jestem zdania, iż każdy człowiek spotkał się z brakiem tolerancji. Na pewno każdy z nas chciałby poszanowania swojego zdania, ale najpierw musimy zastanowić się, czy wystarczająco dużo dajemy od siebie. Czy my jesteśmy w stanie być tolerancyjni zawsze i dla każdego. Jestem przekonana, że większość ludzi zapytanych o to czy są tolerancyjni z pewnością odpowiedzieliby, że tak. Warto jednak zastanowić się nad tym czym tak naprawdę jest tolerancja.

„Tolerancja jest to gotowość przyznania przedstawicielowi innego światopoglądu tej samej dozy inteligencji i dobrej woli, co sobie.”
autor: Karl Rahner

Według słownika języka polskiego tolerancja to „poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych”. Gdyby wszyscy uznawali taką regułę świat wydawałby się idealny. Utrzymuję, że pojęcie tolerancji dla każdego z nas jest inne. Dla mnie jest to szanowanie drugiego człowieka. W zasadzie jestem osobą tolerancyjną, ale nie do końca. Są sprawy i tematy, których nie potrafię zaakceptować. Pragnę podkreślić, że sytuacja na świecie utrzymuję w przekonaniu, że ludzie nie są tolerancyjni. Toczą się wojny, spory, kłótnie między innymi ze względu na różnorodność religii, czy pochodzenia. Świat idzie z postępem, więc sądzę, że my jako ludzie żyjący w dobrze rozwiniętej cywilizacji, powinniśmy stawać się coraz lepsi i coraz bardziej wyrozumiali. Niestety na każdym kroku widać objawy nieposzanowania czyichś poglądów. Zastanówmy się jednak nad bardzo istotną rzeczą. Czy świat i obecna sytuacja sprawi, że ludzie staną się tolerancyjni, a co za tym idzie świat ma szanse stać się lepszy?

„W naszym społeczeństwie jeden przed drugim ma lęk. Nie tyle boi się drugiego człowieka, ile ma strach, że ten drugi człowiek jest inny.”
autor: Peter Fonda

Motywy tolerancji i nietolerancji pojawiają się również w literaturze. Można więc wnioskować, że ten problem dotyczy ludzi od zawsze. Takimi znanymi dziełami, które mówią zarówno o tolerancji jak i o jej braku są na pewno „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza, „Syzyfowe praceStefana Żeromskiego”, czy chociażby „Janko Muzykant” Henryka Sienkiewicza”. Współcześnie, trochę inaczej interpretujemy objawy szanowania i nie szanowania ludzi z odmiennym zdaniem. Powiedzmy sobie szczerze, że w ówczesnym świecie jest to dosyć normalne i częste. Absolutnie nie oznacza to jednak, że nie trzeba tego zmieniać. Chciałabym, aby ludzie częściej zauważali swoje błędy i nie wymagali zbyt wiele od innych nie dając z siebie nic. Nie uważam, że jestem idealna, nikt taki nie jest, ale trzeba starać się dążyć do doskonałości . W związku z tym uważam, że zapoczątkowanie większej tolerancji wśród ludzi da temu początek. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić świata bez ludzi z odmiennymi poglądami. Zastanówmy się nad tym jak byłoby nudno. Mam nadzieję, że nie tylko ja jestem tego zdania. Musimy nauczyć się tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka.

Zastanówmy się na ile my sami jesteśmy w stanie być tolerancyjni, albo czy w ogóle jesteśmy, a dopiero potem miejmy pretensje do innych. Zastanówmy się też ile jesteśmy w stanie dać z siebie, aby móc wymagać od innych.
Ciężko wyjaśnić skąd bierze się tak wielki brak tolerancji. Przecież wszyscy chcemy być akceptowani we własnym środowisku tacy, jacy jesteśmy. Dlaczego więc tak trudno jest się przekonać do „inności”, czy ludzi „odstających” od ogólnie przyjętych zasad. Sądzę, że bardzo łatwo ulegamy stereotypom, które niszczą w nas możliwość akceptacji czegoś innego, odmiennego. Nie zmienimy świata na siłę. Każdy musi dojrzeć do tego, czy potrafi tolerować innych.
Zmieniając coś musimy zacząć od siebie. Tolerancja jest jednym z najważniejszych warunków dobrych kontaktów wśród ludzi. Czy to właśnie z powodu jej braku mają narastać konflikty, kłótnie i spory? Jeżeli tak, to nie warto jednak się nad tym zastanowić? Przynajmniej spróbujmy, a może w końcu dojdziemy do przełomowych wniosków.




Temat: Nauczycielu zaprotestuj
"Kto ty jesteś? Polak mały" niepoprawny politycznie?
Szkoła dla piśmiennych robotników

Drastyczne zmiany w minimum programowym oraz w kanonie lektur szkolnych forsuje minister edukacji narodowej Katarzyna Hall. - Chcemy, żeby szkoła uczyła wybierać, indywidualizować nauczanie, aby rozwiązania organizacyjne w szkole uczyły ucznia dokonywania wyborów - deklaruje minister edukacji i usuwa z kanonu lektur m.in. "Quo vadis" i "Potop" Henryka Sienkiewicza oraz "Kto ty jesteś? Polak mały" Władysława Bełzy.

Minister edukacji Katarzyna Hall rozpoczęła przygotowania do przeforsowania głębokiej reformy systemu oświaty, która ma rozpocząć się już w roku szkolnym 2008/2009, gdy gimnazjaliści będą zdawali obowiązkowo na egzaminie język obcy. W roku szkolnym 2009/2010 na maturze pojawi się obowiązkowo matematyka, w tym samym roku wejdzie nowa podstawa programowa do pierwszych klas szkół podstawowych i gimnazjalnych.
Minister edukacji zaproponowała również zmiany w kanonie lektur szkolnych, usuwając w szkole podstawowej m.in. wiersz "Kto ty jesteś? Polak mały" Władysława Bełzy, a w gimnazjum "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego. Największe "spustoszenie" jest jednak w liceum: "Quo vadis" i "Potop" byłyby wykreślone, zaś utwory Juliusza Słowackiego, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza pozostałyby jedynie we fragmentach. - Trudno przyjąć do wiadomości taką tezę, że młody, dobrze wykształcony człowiek zna powieść literacką we fragmentach - zwrócił uwagę poseł Sławomir Kłosowski (PiS).

Poseł Marzena Machałek (PiS) zwróciła uwagę, że w klasach I-III szkoły podstawowej nie ma właściwie lektur, a w klasach IV-VI są głównie fragmenty, brakuje również wartościowych pozycji literatury światowej, takich jak m.in. Juliusza Verne'a "W 80 dni dookoła świata", Lucy Maud Montgomery "Ani z Zielonego Wzgórza" czy dzieł Ernesta Hemingwaya. - Trudno zrozumieć niektóre książki, jeżeli czyta się je we fragmentach.

Nie jest to myślenie o edukacji w poczuciu odpowiedzialności za Naród. Musimy myśleć o tym, kogo wychowujemy - podkreśliła poseł Marzena Mucha.
Według byłego wiceministra edukacji Mirosława Orzechowskiego, decyzja o zmianie kanonu lektur jest walką z wartościami. - Dostrzegam zamysł tworzenia systemu szkoły, która będzie produkowała piśmiennych robotników. Ministerstwo Edukacji Narodowej rezygnuje ze swojej misji przygotowania dorastającego Polaka do brania odpowiedzialności za życie publiczne - zauważył.

Tymczasem ministerstwo nie dostrzega trwającego konfliktu płacowego w sferze oświaty. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" zapowiedziała na 29 kwietnia pikiety we wszystkich miastach wojewódzkich, domagając się rozmów z rządem na temat postulatów. Jednocześnie sztab "Solidarności" zdecydował, że członkowie związku mogą dołączyć do strajku organizowanego przez ZNP 27 maja.
Joanna Kozłowska

Jakoś nie widać ulic pełnych młodych złaknionych wiedzy protestujących przeciwko ograniczaniu ich rozwoju. A z Gombrowiczem jak było jakie łzy się lały i jakie szczytne hasła wznoszono np. "Giertych do wora wór do jeziora" itp A nauczyciele nabrali wody w usta większe pensje a mniej roboty jest ok.
Z dedykacją dla bohaterskich komunistycznych nauczycieli z ZNP
Hrzonszc bżmi w tcinie



Temat: MEN: Nie będzie powtórki egzaminu gimnazjalnego

Nie będzie powtórki egzaminu gimnazjalnego - zdecydowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Uczniami, którzy nie znali odpowiedzi na niektóre pytania, bo nie przerobili lektur, zajmą się kuratorzy.

Zdaniem wiceministra Zbigniewa Marciniaka egzamin został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw do powtarzania czy uchylenia, którejkolwiek z jego części. "Problem dotyczy bardzo niedużej grupy uczniów" - mówi Marciniak - "Według naszych szacunków na ponad 7 tysięcy szkół zdarzyło się to jedynie w kilkudziesięciu z nich. Mówimy o mniej niż 1 % uczniów."

Zdaniem Marciniaka grupa uczniów jest na tyle niewielka, że można o nich zadbać indywidualnie. Mają się tym zająć kuratoria. "Kuratorzy będą pilotować sprawy rekrutacyjne tych uczniów. To oni mają najlepsze rozeznanie w sytuacji lokalnej żeby doradzić, pomóc i zająć się sprawą dziecka".

Na czym konkretnie ma polegać ta pomoc - nie wiadomo. "Zostawiamy szczegóły kuratorom. Nie wydamy, żadnego zarządzenia, które by mówiło co robić. Jednak z naszych rozmów z kuratorami wynika, że będą wiedzieli co robić" - mówi Marciniak

Kurator: Każdy przypadek zbadamy indywidualnie

"Nie zrobimy niczego pochopnie" - mówi w rozmowie z reporterem Radia TOK FM wielkopolska kurator Oświaty Elżbieta Leszczyńska - "Zbadamy każdą sytuację. Już w poniedziałek wizytatorzy pójdą do szkół, w których pojawił się problem. Będą rozmawiali z dyrektorami, pytali o wybory uczniów dotyczące szkół ponadgimnazjalnych i patrzyli jakie są szanse na przyjęcie do nich uczniów z obniżoną punktacją. Każdy przypadek zbadamy indywidualnie" - zapewnia.

Marciniak: Nie potępiajmy polonistów

Nie wiadomo czy wobec nauczycieli, którzy nie przerobili z uczniami lektur zostaną wyciągnięte konsekwencje. "Należy zbadać każdą sytuację z osobna" - mówi minister Marciniak "Potępianie polonisty musi być poprzedzone sprawdzeniem jak to się odbywało. Być może był to młody nauczyciel, który sobie nie uświadamiał pewnych spraw? To pozostawiamy nadzorowi szkolnemu i dyrektorom. Wierzymy w ich mądrość i to, że rozważą każdą sprawę indywidualnie i wyciągną z tego wnioski."

Pytanie nr 32

Przypomnijmy - 23 kwietnia podczas części humanistycznej egzaminu uczniowie musieli napisać dwa teksty własne, w tym charakterystykę wybranego bohatera "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego albo "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Okazało się jednak, że w niektórych szkołach lektury te nie zostały jeszcze przerobione dlatego uczniowie zostawiali przy pytaniu puste miejsce.

Tymczasem pytanie nr 32 było najwyżej punktowane z całego sprawdzianu - można było za nie dostać aż 16 punktów. Największy problem polega na tym, że wynik egzaminu ma wpływ na przyjęcie ucznia do szkoły ponadgimnazjalnej.

Wyniki egzaminu gimnazjalnego będą znane 12. czerwca.





Temat: Wieści z kieleckich uczelni

Dzieło profesorów Wszechnicy Świętokrzyskiej
Janusz Kędracki
2008-12-02, ostatnia aktualizacja 2008-12-02 20:15

"Pragniemy przekazać w ręce studentów i turystów przewodnik po ziemi Wiślan" - piszą we wstępie autorzy dzieła "Tropami Wiślan po ziemi świętokrzyskiej", kieleccy naukowcy prof. dr hab. Mieczysław Adamczyk i doc. dr Stanisław J. Adamczyk. Ich "dzieło" roi się od błędów, niedopatrzeń i niekonsekwencji.

Pierwszy z autorów jest rektorem Wszechnicy Świętokrzyskiej, drugi pracownikiem naukowym tej uczelni. Wydanej przez nią książce dali podtytuł "Przewodnik dla turystów zmotoryzowanych".

„We wszystkich dotychczasowych przewodnikach dla określenia tras turystycznych używa się nazwy szlaki lub trakty. Nowością w naszym opracowaniu jest nazwanie wędrówek turystycznych - tropami. Pragniemy wypromować pojęcie tropu. Trop to między innymi: poszukiwanie kogoś lub czegoś, czyli tropienie po śladach, lub też chodzenie czyimś tropem, podążanie jego śladami” - zwracają autorzy uwagę na oryginalność swojego opracowania. Wprowadzenie terminu „trop” chwali także recenzent książki prof. dr hab. Janusz Zdebski, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie, tymi słowy: „W czasach dzisiejszej »wizualnej « turystyki, gdzie turysta odbywa panoramiczny objazd miasta, czyli zwiedza go z okien autokaru, Autorzy proponują turyście wędrówkę z określonym motywem »tropienia « śladów naszych odległych przodków”.

Tak zachęceni wybraliśmy się tropem tych tropów. Zaczęliśmy od Kielc, w których wprawdzie tropów Wiślan za wiele nie ma, ale za to innych pod dostatkiem. Takie na przykład źródełko Biruty w parku miejskim. Autorzy wytropili, że „Biruta to imię dziewczyny, w której kochał się platonicznie Stefan Żeromski - autor »Syzyfowych prac «, personifikując siebie pod nazwiskiem Marcina Borowicza, który w źródle przyzamkowym obserwował swoją przyszłą miłość”. To bardzo odkrywcze podejście do najbardziej kieleckiego pisarza, jego twórczości i miłości. Zmagający się z „Syzyfowymi pracami” tkwili bowiem do tej pory w błędnym przekonaniu, że Birutą nazywana była Anna Stogowska z tej lektury, w której podkochiwał się Borowicz, ale o tym, że Żeromski, nie mieli pojęcia.

Historykom radzimy zająć się tropem więzienia kieleckiego. Do tej pory żyliśmy w przeświadczeniu, że jego brawurowe rozbicie przeprowadzili żołnierze podziemia w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku. W "Tropach..." na s. 48. owszem autorzy wspominają o takim zdarzeniu tej nocy i uwolnieniu 700 więźniów. Jednak na s. 31 piszą, że podziemie poakowskie rozbiło więzienie 7 sierpnia 1945, uwalniając 300 więźniów. - Najwidoczniej w nocy z 4 na 5 sierpnia nie wszystkich uwolnili i wrócili po resztę 7 sierpnia - zauważył przytomnie jeden z historyków Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, który o takim fakcie nie miał do tej pory bladego pojęcia.

Ale ciekawe tropy w "Tropach..." znaleźć można nie tylko w Kielcach. Np. z opisu Dębna pod Rakowem możemy się dowiedzieć, że stoi tam kościół, który w 1936 roku konsekrował biskup kielecki Franciszek Sonik. Byliśmy kilkakrotnie w Dębnie, ale kościoła nie widzieliśmy. Nic o jego istnieniu nie wiedzieli także najstarsi mieszkańcy. Mamy nadzieję, że po lekturze przewodnika panów Adamczyków zaczną szukać jego tropów. Podpowiadamy, gdzie ten kościół znaleźć: w Dębnie k. Nowej Słupi.

W opisie Nowego Korczyna w "Tropach..." znaleźliśmy taki fragment: "W czasie I wojny światowej w miejscowości Czarkowy miała miejsce bitwa zwana korczyńską. 23 września 1914 r. oddziały Legionów Polskich pod dowództwem Józefa Piłsudskiego stoczyły z Rosjanami bitwę, zadając wrogowi dotkliwe straty. Dla upamiętnienia tego wydarzenia 23 września 1928 roku został odsłonięty w Korczynie pomnik. W uroczystości wziął udział ówczesny prezydent II RP Ignacy Mościcki".

Idąc tym tropem na stronie internetowej gminy Nowy Korczyn wytropiliśmy niemal identyczny tekst, opracowany przez miejscowych gimnazjalistów. Różni go jeden szczegół: gimnazjaliści, zgodnie z prawdą, napisali, że pomnik odsłonięty został nie w Korczynie, ale pod Czarkowami. Autorzy też o nim piszą, ale dopiero kilka stron dalej.

To nie wszystkie ciekawe tropy, jakie wytropiliśmy w "Tropach...". Jeśli ktoś wytropi więcej, powinien kierować je na adres Wszechnicy Świętokrzyskiej. Autorzy przewodnika bowiem zapowiadają, że "z radością przygotują jego kolejną edycję, poprawioną, udoskonaloną i uzupełnioną o Państwa uwagi". A te uwagi przekazać warto jak najszybciej, bo - jak piszą - "Tropy.." mają służyć "jako pomoc dydaktyczna dla studentów turystyki i rekreacji", a "ponadto w ramach obowiązkowej praktyki słuchacze Wszechnicy Świętokrzyskiej zobowiązani będą do wykazania się wiedzą ze znajomości tropów oraz praktycznego zaliczenia jednego z nich".

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6017897,Dzielo_profesorow_Wszechnicy_Swietokrzyskiej.html