Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowe prace sciaga pl





Temat: Egzamin
Kamienie na szaniec? Ja miałem jeszcze do wyboru Syzyfowe prace, ale i tak wybrałem Alka z kamieni. Tylko jego pamiętałem z ściągi.pl
PS. Moim zdaniem egzamin jest ważny. Naprawdę niektóre szkoły są gorsze:)

@góra góra
jak się pomyli postacie to odejmują tylko kilka punktów za temat chyba
a jak się napisze poprawnie gramatycznie i językowo, to nieważne na jaki temat jest praca i fajnie jest bo za to idzie połowa punktów

#dół
być może
polonistka mnie zabije:)



Temat: Czego się teraz "uczysz" xD

głupie z Was dzieci xD nikt Was nie nauczył do czego służą takie małe papierki z mini druczkiem w piórniku zwane ściągami xD?
ja tam histy się uczyć chyba nie muszę :p jak coś to zawsze mam ściągi w piórniku XD

Bym chyba musiała miec tymi ściągami cały piórnik wypełniony, pochowane po kieszeniach, a i tak polowa by sie nie zmieściła
KasSieńko wiem wiem, że 4 godziny to nie dużo ale ja histy nienawidzę (znienawidziałam w LO) dlatego ja lekko olewam .
Ale będe sie musiała przyłożyć teraz xDD

No jak to? HISTORIA <serce> xDD
(maatko, ja faktycznie jak się za dużo uczę to się zołzą robię... ^.^)

Korzeniuś to z mojej strony krzyż na drogę. Romka i Julii nie mogłam przeboleć xD czytałam to w męce okrutnej ^^ ale powodzenia! do mnie zalotnie mrugają "Syzyfowe Prace" xP






Temat: Kabel do 3210
Nie mam zamiar zrobic kabelek uniwesalny, a to ze moge sobie sciagnac ze
stronki to doskonale wiem lecz prosilem o jakies przemyslane i  sprawdzone
projekty !



| Hejka jestem na etapie tworzenie kabelka do nokii 3210 i prosilbym o
| przeslanie jakiegos sprawdzonego schematu i opisu !

| Z gory dzieki

| Piniu

Sam sobie ściągnij z www.gsm.mania.prv.pl lub www.fkn.pl !!!

Jeśli robisz kabelek tylko do wysyłania logosów to porzuć tę"syzyfową
pracę"
i wejdź na www.troyanjr.prv.pl ! Tam są metody wgrywania LOGO bez kabelka!

Pozdro

| Troyan<<






Temat: Rozważania o piractwie
Znam chyba uproszczoną wersję prawa, a brzmi ona jakoś tak:

Ścigać mogą za:
Nielegalne programy - używanie, kopiowanie, rozpowszechnianie, ściąganie, za wszystko w sumie.
Utwory typu muzyka, filmy, książki - ścigają tylko za masowe rozpowszechnianie. Dlatego namierzają ludzi, którzy wysyłają pliki przez emule (ponoć robi to jedna bardzo mała komórka policji na całą Polskę). Można trzymać u siebie multum spiraconych filmów, książek i muzyki. Można przesłać znajomemu, można ściągać i nic ponoć nie mogą zrobić.

Uważam, że takie przepisy nie są fair, programy i gry są na uprzywilejowanej pozycji, ale tak chyba jest. Chyba nawet ktoś na tym forum podawał kiedyś linka do artykułu, który to opisuje, ale nie mogę teraz znaleźć. Może temat został skasowany.

EDIT: (Po przeczytaniu posta na dole.) Skoro to nielegalne to powinni zamykać takie strony! Ta podana przez Harnę to już szczyt bezczelności. Wobec prawa, albo tylko wobec intencji prawodawcy, ja już nie wiem. Czy ktokolwiek to w ogóle wie? Może potrzeba nagłośnić to w prasie i posłać do jakiegoś Trybunału żeby rozstrzygnął? Zrobili przecież głośne zamknięcie napisy.pl, dlaczego nie zamykają takich stron? Chyba nie chodzi o to że to syzyfowa praca, bo dla innych wyczynów władz to nie jest przeszkodą.




Temat: Nielegalne treści na MovieForum

Cytuj:Całkiem inaczej sprawa się ma z sądami w Polsce. Dystrybutor lub przedstawiciel producenta może zgłosić w prokuraturze fakt popełnienia przestępstwa - wtedy polska Policja bez przeszkód mogłaby Cię doprowadzić przed sąd.
Taki scenariusz staje sie coraz bardziej realny. Coraz wiecej min. Polakow ma komputer i dostep do sieci co w wiekszosci wykorzystuja do sciagania filmow. To zapewne nie tylko w Polsce sie dzieje wiec nie ma sie co dziwic producentom w USA ze sa zli na taka sytuacje.
Wydaje mi sie ze z lobby filmowym nalezy sie liczyc w USA, wiec beda naciskac na politykow aby scigali sciaganie filmow na calym swiecie.
Mi to sie jednak wydaje syzyfową pracą...



Temat: Plaga ślimaków w pasiece
Można też wkopać w ziemie pojemnik z piwem ślimaki sciągają do tego po czym wpadają i się topią albo tak jak robi mój sąsiad chodzi z solą i posypuje te ślimaki które po pewnym czasie zdychaja, to sypanie sola jest troche taką "praca syzyfową" ale dla własnej ciekawości można spróbować.



Temat: Motor Lublin - Zagłębie Lubin

Pewnie pytanie was rozśmieszy, ale jak można samemu wydrukować lub skserować plakat? W zwyczajnym kserze można to zrobić czy są specjalne punkty i drukarnie? Żeby Skserować taki plakat, to trzeba mieć jedną kopię z klubu, czy z tego zamieszczonego projektu wyżej da się wydrukować? Ostatnie pytanie, to ile wychodzi skserowanie, lub wydrukowanie takiego plakatu. Mówiąc plakat, mam na myśli PLAKAT na śliskim papierze i dużym formacie a nie zwykłą wydrukowaną kartkę. Z góry dzięki za odpowiedź.

Stasiu:-) po pierwsze widać że mało wiesz o wieszaniu plakatów!(bez obrazy) tak się w naszym ukochanym mieście składa że jak jakaś qrwa za przeproszeniem powiesi plakat wyborczy to wisi sobie on aż się rozłoży nawet na drzewie i nikomu nie przeszkadza, a jak się pojawi plakat reklamujący i zachęcający do przyjścia na mecz Motoru to jakaś druga społeczna qrwa go od razu zrywa...fajnie że chcesz coś zrobić w tym kierunku ale uwierz mi że sens nie jest w zrobieniu kolorowych plakatów (koszt oplakatowania miasta jak wcześniej kolega pisał to jest 2000x3zł)więc nie wiem czy stać kogokolwiek na taką syzyfową pracę!Plakat o wymiarze A4 wg mnie też swoje zadanie spełnia bo nie chodzi tu o jego że tak powiem rozmach tylko o sam fakt żeby on wisiał cały czas...nie dajmy się społeczniakom tylko zadbajmy o to żeby nasze plakaty wisiały cały czas i napewno ktoś je w końcu zauważy a i społeczniakom sie znudzi ich ściagać/zrywać... ja wieszam plakaty u siebie codziennie (codziennie ktoś je zrywa)ale kiedyś mu się znudzi a U NAS FANATYZMU NIE BĘDZIE KOŃCA!!!!!



Temat: Gry


Pozwól Zygi, że się z Tobą stuknę :beer :beer
Złota czcionka że tak powiem.



Taaa, fajny widok, jak kierują się w stronę kolejki i nagle to----> z tym "podskokiem" i "papa kolejko" Albo jak im się niedobrze robi No i budowanie kolejek to chwilami jak syzyfowa praca
Patent trzeba znaleźć, np. zaczynać od stromego wzniesienia i od razu zjazd w dół - w ten sposób na końcu trasy jest zawsze podjazd=>nie potrzeba używać hamulców=>w razie awarii hamólców nie ma wypadków . A i koszty budowy późnije niewielkie, można zmieścić się w 10'000.

A widzieliście Zoo Tycoon?? Dla mnie niezłe, ale czegoś brakowało, dlatego zbyt dużo nie grałem...

Wstyd przyznać, ale nie grałem. Nie było okazji/mało kto miał, a ściągać wsyztskich gier, które chciałbym obejrzeć nie opłaca się. Kupować w ciemno tym bardziej, koszty nie te, a klasa nie ta sama co RCT2, które zamierzam sobie w najbliższym czasie sprawić .

Grał tu ktoś w MotoGP któreś?



Temat: Freestyle Session 2006 - Russia - Mixtape

ja marudze
w penym sensie można powiedzieć że tak Każdy wrzuca na taki serwer jaki chce, ale także na taki z którego jemu wygodniej ściągać bo wrzucając na rapida promuje ten serwer czy tego chce czy nie. Ja też nie rozumiem wrzucania na wyslijto. A ludzi z tymi samymi IP nie jest aż tak wiele jak piszesz. Jestem niemal pewnien że większość woli rapida
Weś przykład z mojej stronki, jakbym ja wszytko miał wrzucać na wyslijto. to bym musiał co tydzień wrzucać od nowa - syzyfowa praca.




Temat: Stefan Żeromski
Szkoła potrafi zniechęcić do każdego autora i do każdej książki. Czytanie powinno nas wzbogacać wewnętrznie, przynosić ukojenie od problemów codzienności i pozwalać na relaks.
Dzięki systemowi, lektury stanowią literackie zło konieczne dla mnie. Na szczęście mam to już za sobą i teraz sięgam po takie pozycje, na jakie mam ochotę. Nikt mnie do niczego nie zmusza.
Tak naprawdę przeczytałem jedynie "Siłaczkę" i "Syzyfowe prace". Nawet "Przedwiośnie" ominąłem szerokim łukiem przy pomocy ściąg lub po prostu godzin nieusprawiedliwionych;)
"Ludzie bezdomni" należą do kręgu zainteresowania, ale jakoś nie ma bodźca decydującego o wyciągnięciu ręki po tę pozycję. Pewnie nadejdzie taki dzień, że stanie się to faktem, na razie jednak - twórczość Żeromskiego jest mi w zasadzie obca. Wiem oczywiście, o czym są te szkolne książki, ale jednak bez przeczytania ich - ta wiedza jest niepełna.
Może kiedyś się przemogę, ale na dzień dzisiejszy jedynie "Ludzie bezdomni" mają w ogóle szanse, na dotarcie do mnie.



Temat: Gdzie jest bezpiecznie? (temat przewodni: Gdańsk)
towarzystwo świetnie wybrnęło z sytuacji widzę dodając w temacie drugi temat,jednakże jakby ktoś nie zauwazyl,z tematem głównym ma on naprawdę niewiele jednak współnego moi drodzy.
Więc dalszą dyskusję proszę prowadzić na PW,bądż gg - dyskusję zostawiam - będę mieć ściągę na wypadek jakbym któregoś z was chciała kiedyś odwiedzić:)
proszę o trzymanie sie tematu.Wariat,masz w tylek i to mocno ode mnie.

----
***
Ach, Wampirko, moderowanie tego wątku i tak jest bez sensu - to syzyfowa praca. Usuwam, a oni znowu zaczynają...

W.



Temat: ile mozna policzyc?


| Zauwazyles jakies pozytywne roznice w tej wersji co uzywasz?
| Zastanawiam sie czy nie sciagnac sobie cos z najnowszych buildow.

Jak codziennie, kolejne usuniete bledy, poprawiona wspolpraca z czyms,
moze troszeczke szybciej? troche stabilniej? Bezpieczniej? To syzyfowa
praca... Ale ja wole dzisiejsza wersje od zeszlotygodniowej ;]


Moglby podac mi adres tej wersji, ktora teraz uzywasz..nie moge sie do niej
dokopac :) Mam Win 98SE, ale pewnie to juz zauwazyles :)

pozdr,
Wojtek





Temat: liczymy +gra
3841

Ja przestałam się tak "na poważnie" uczyć w 4 klasie. Potem były ściągi, poprawki itp... Teraz po lekturze "Syzyfowych prac" stwierdziłam, że jednak muszę się za siebie wziąć, bo szkoła dzisiejsza to bardziej nadgorliwe dobrodziejstwo niż zakazany owoc.



Temat: Wiesci z Iraku - przeglad wydarzen




| Ciezkie walki w bagdadzkiej dzielnicy Achmadija ,  na ulicach dziesiatki
| bojownikow z rpg
| Amerykanie proponuja rozejm w fallujy , wg al jazeera w ciagu 7 dni walk
| amerykanie opanowali mniej niz 10 % miasta , glownie slabo zaludniona
| dzielnice przemyslowa
| Marines twierdzą, że większość, ale jakiś przekonywujących danych brak.
| Pewnym problemem dla oceny jest to, że co noc wycofują się ze zdobytego
| terenu. Jak na formację, która twierdzi, że "noc jest ich" to dość
| ciekawa taktyka.
Jesteś całkowicie pewien, że to hasło marines?


Andreas ma rację. To było hasło 4DP. Która została wycofana z okolic
Fallujy bo sobie nie radzili.

BTW. Coś jest niejasnego w zajmowaniu Fallujy. Oficjalna depesza AP
potwierdza do pewnego stopnia informacje Michała: marines są praktycznie
tylko w dzielnicy przemysłowej, wyprawiają się tylko kilka przecznic
w głąb miasta w celu likwidacji posterunków, które ich ostrzeliwują
(syzyfowa praca). Jednocześnie dowódca twierdzi, że gdyby natarcia nie
wstrzymano to miasto już byłoby ich. W tym samym czasie ściągane
dodatkowe jednostki. Jasne, rozejm trzeba wykorzystać, ale gdyby
rzeczywiście natarcie tak dobrze im szło nikt nie przerywałby ataku.

m.





Temat: Jaki jest najnowszy build Mozilli?


Zauwazyles jakies pozytywne roznice w tej wersji co uzywasz?
Zastanawiam sie czy nie sciagnac sobie cos z najnowszych buildow.


Jak codziennie, kolejne usuniete bledy, poprawiona wspolpraca z czyms,
moze troszeczke szybciej? troche stabilniej? Bezpieczniej? To syzyfowa
praca... Ale ja wole dzisiejsza wersje od zeszlotygodniowej ;]

pozdr.
Gandalf





Temat: ile mozna policzyc?


| Zauwazyles jakies pozytywne roznice w tej wersji co uzywasz?
| Zastanawiam sie czy nie sciagnac sobie cos z najnowszych buildow.

| Jak codziennie, kolejne usuniete bledy, poprawiona wspolpraca z czyms,
| moze troszeczke szybciej? troche stabilniej? Bezpieczniej? To syzyfowa
| praca... Ale ja wole dzisiejsza wersje od zeszlotygodniowej ;]

Moglby podac mi adres tej wersji, ktora teraz uzywasz..nie moge sie do niej
dokopac :) Mam Win 98SE, ale pewnie to juz zauwazyles :)


co to ma byc?!?





Temat: gdzie kursy z ostatnich 2 lat?

----------

Wys3any:  23 grudnia 1999 01:40

Temat:  Re: gdzie kursy z ostatnich 2 lat?




| Czy ktos moglby podac adres strony,
gdzie moglbym znalezc kursy walut
| europejskich w stosunku do dolara w
ciagu ostatnich 2 lat?


O jakie kursy Ci chodzi. Srednie, sprzedazy, zakupu ? A moze chodzi Ci o
kursy NBP?
Kazdy bank ma swoje wlasne kursy. Zeby zdobyc kurs danego banku - musisz
zadzwonic do niego. Na stronach WWW raczej nie publikuja, a na pewno nie za
2 ostatnie lata.

Zapewne najlepiej by bylo sciagnac plik xls z nbp, ale oni maja na WWW dostepne tylko kursy zlotego.
Sprobuj archiwum Rzepy, ale praca to bedzie syzyfowa- sa kursy rozne, ukosne i podluzna, ale niestety podawane codziennie...

Pozdrawiam

Sebak
Pozdrawiam

Ireneusz Kordal





Temat: Dywagacje nt skomplikowanego użytkowania Linuksa :?
Nie sadzicie, ze to wszystko zbyt czasochlonne? Przykladowo gdybyscie chcieli uruchomic sobie jakis filmik na golym systemie...Trzeba sciagac jakies kodeki, mplayery, konfigurowac to wszystko, uprzednio przeszukujac FAQi, manualne, googla i dopiero wtedy cokolwiek mozna zrobic... Ja jeszcze nie jestem przyzwyczajony do takich syzyfowych prac, wiec narazie trudno mmi to zrozumiec



Temat: Czy istnieją nieprzekraczalne granice
ciężko jest niemiłosiernie...
z emule'a tosie pochalsatć idzie, trzeba 8 godzin kompa zostawic włączonego, żeby sie jakis marny transfer ok. 2kb/s załączył... to jeszcze kit, ale pościąga pół godzinki i transfer ustaje...
syzyfowa praca normalnie
ale poszukam jeszcze gdzieś, może coś znajde
Tragedia, bo nigdzie tego nie ma. Naprawdę nigdzie. Było na kilku stronach, ściągało się dobrze, po czym pewnego dnia zniknęło i wszystko się urwało. Jakaś krzywa z tym akacja...



Temat: Egzamin Gimnazjalny 2008

Vasto.Lorde. napisał/-a:

sporo ściągania było



Nienawidzę Krakowa i naszych restrykcyjnych zasad 3 nauczycieli w sali; dwóch w formie SS krąży między ławkami, ostatni niczym snajper na wieży strażniczej obserwuje teren.

Rotfl.

Zamknięte są zawsze proste, tj. można mieć farta i mieć max z nich, a można zrąbać i być 5 do tyłu [odpowiednio mój human i mój mat-przyr].

Btw, m się zawsze Kamienie na Szaniec i Syzyfowa Praca mieszały oraz plątały. Szczęście dla mnie.



Temat: Trasa Hel-Gdynia Gł.-Gdańsk Gł.
@Jakub
arekmiz mi już ją przesłał, lecz symek jej "nie widzi".

@Krzysiek.TS
myślisz, że nie próbowałem tego odznaczać...? próbowałem wiele razy i zawsze po odznaczeniu (i ewentualnym zaakceptowaniu też usunięcia tej opcji dla samego katalogu lub wszystkich w hierarchii) było ok gdy... wchodze ponownie w ten folder patrze i sekunda bo zmianie jest to samo. wniosek: syzyfowa praca (może xp-ek mi nawala).

@bejbi
ściągnałem, kombinowałem, instałowałem po kilka razy (jeśli nie kilkanaście). niestety na marne. musiałem przywracać standardowego GLOBALa i tak raz po razie, aż się przekonałem, że mi to nigdyu nie pójdzie.

@Jarek
spokojnie, już nawet ja się tym tak nie przejąłem, że Jakub pisze z "dużym" ;) opóźnieniem (jeśli można to tak nazwać).

więc właśnieu brata ściągam firewalla i wieczorem dam znać czy udało się odpalić moje kochane władysławowo-hel :) :) :)

dzięki za trud włożony w moje errory - odezwę się wieczorkiem, tymczasem pzdr.!!



Temat: Dywagacje nt skomplikowanego użytkowania Linuksa :?

Nie sadzicie, ze to wszystko zbyt czasochlonne? Przykladowo gdybyscie chcieli uruchomic sobie jakis filmik na golym systemie...Trzeba sciagac jakies kodeki, mplayery, konfigurowac to wszystko, uprzednio przeszukujac FAQi, manualne, googla i dopiero wtedy cokolwiek mozna zrobic... Ja jeszcze nie jestem przyzwyczajony do takich syzyfowych prac, wiec narazie trudno mmi to zrozumiec jasne po co szukac lepiej zapytac



Temat: Potrzeban pomocprzy bicie
Jeśli chodzi o mój temat to prosze forumowiczów o własnoręcznie zrobiony bit. Robię dis na klege, a zabardzo nie umiem tworzyć na fruity loopsie. tak wiec czy ktoś byłby zainteresowany zrobieniem dla mnie bitu? Nie chce ściągać bitów z wirtualnej polski dlatego bo chce ucznić swoja piosenkę nie powtarzalna i wyjątkową. Teks już mam gotowy i opracowany takze praca nad bitem na pewno nie okaże sie syzyfowa.

Z góry dziękuję!
POZDRO!



Temat: przecięta poduszka łapki

czy jak krew się nie leje i jest przyschnięte, to odwijać jej ten bandaż? tak, ale sek w tym zeby psina tego nie rozdrapala, bo to bedzie syzyfowa praca. kiedy masz na nia oko to sciagaj jej opatrunek, a w nocy mozesz go zakladac



Temat: Ciężka skóra
miałem kiedyś takiego koleszke i na moje nieszczęście robiłem mu tribala na ramieniu, zanim zdąrzyłem ściągnąć wacikiem farbe wylewała się z pod niej krew-koleszka nie balował przed robieniem ani nie miał nadciśnienia:(syzyfowa praca



Temat: Plan zajęć geografia zaoczna
> Niestety z róznych powodów specjalizacja ta była zawieszona. jak napisałem wczesniej
>dla mnie społka to najprzyjemniejsza cześc geografi.
Tak być nie powinno, ale dobrze wiesz że powody były poważne i nie leżały po stronie IG.

>Zdaję sobie sprawe ze mam syzyfową pracę. ja z kolegą zaczynamy , ale chcemy pokaz z
>innym ze nie nie jestesmy oszołomami.
A jakie macie postulaty konkretnie?

> jestem na miśńkiej jeden taki pracownik (i to młodego pokolenia) ktory na piwerszy rzut
>oka jest ok, ale w kontakcie z nim trochę dłuzej okazuje sie strasznie fałszywy, nieuczciwy i
>zaskakująco nie miły.
Nie zamierzam wypowiadać się na temat moich kolegów/koleżanek, tym bardziej, że równie dobrze możesz pisać o mnie. Powiem jedno, jeżeli niesprawiedliwość jest jawna i da się udowodnić, trzeba stanowczo reagować. Na początku porozmawiać z wykładowcą.

>Ustawa o szkolnistwie wyższym mó wi wyraźnie ze uczelnie nie może zarabiać na >zaocznych.
Nie rozumiem na czym ten „zarobek” ma polegać. Polecam art. 98, punkt 1., ustęp 5. oraz art. 99. punkt 2., opłaty ” nie mogą przekraczać kosztów ponoszonych w zakresie niezbędnym do uruchomienia i prowadzenia w danej uczelni, odpowiednio studiów....” (...) „z uwzględnieniem kosztów amortyzacji i remontów”
Z waszych opłat nam wystarcza jedynie na pensje (o wysokość nie pytaj i tak nie uwierzysz) . Remontu, podobnie jak ty, na Mińskiej lata nie widziałem. A jak wiesz są kierunki mniej inwestycyjne np. filologie, które czesne maja dużo większe. Tu szczegóły http://www.ukw.edu.pl/pobierzPlik.php?rId=1598

>Dla zeszłorocznych plnistów jednak 5 maili było za dużo , tutaj uwaga do pana magistra
>planisty. w Obecnej chwli nie wiem z kim rozmawiac na temat planu . Od dr Wiecława
>słyszałem ze palnem zajmuje sie pani Gabrysia.
Ja się tym nie zajmuje, trzeba pytać dyrekcję.

6. Sciaganie - jest naganee ale co zrobic
Nie ściągać!

>7. Harmonogram był i działał na podanej stronce, ale od słynnej juz środy w zeszlym >tygodniu link nie działa .
Interweniowałem, powinien być wkrótce poprawiony link. Na stronie planu jest chyba identyczna tabelka?



Temat: Nastrój !!!!!!!
Wszystko było by jak najbardziej w porządku, gdyby nie fakt, że firma MOTOROLA pomyliła się ze swoim przeznaczeniem i zaczęła produkować telefony komórkowe. Nie są one ani dobre ani dobre. Doszukuje się sensu, który pozwoli mi zrozumieć, że telefony MOTOROLI z wbudowanym aparatem fotograficznym, nie posiadają przez producenta wypuszczonego na rynek programu, który umożliwi ściąganie tych zdjęć na komputer. W internecie krążą jakieś programy typu PST itd. ale ich zainstalowanie to cud, gdy ten cud się spełni pojawia się kolejny problem "no connection with phone" . Mogę zrozumieć wszystko, naprawdę, ale debilizmu producenta i chińczyka, który te telefony scalał w kupę, nie zrozumię nigdy. Mam nadzieję, że wyrzucili go z pracy, z nadzieją, że nigdy więcej podobnego "eksperta" nie zatrudnią... cóż to za satysfakcja z posiadania telefonu z aparatem, które to zdjęcia z aparatu mogą być wyświetlane, tylko na tak kijowym wyświetlaczu (mimo to, że duży to i tak mierna jakość). Trzeci telefon Motoroli, który przewinął mi się przez ręcę, a jest tak chu*** jak każdy inny. Reklama głosi "możliwość nagrywania sekwencji video" szkoda, że takiej opcji nie spotkałem, ale ... po co mi ta opcja Skoro nawet głupich zdjęć mojego pokoju nie mogę zobaczyć na mym 15 calowym monitorze Modlę się o dzień w którym włączę telewizor i usłyszę "spółka Motorola ogłosiła upadłość" nic piękniejszego nie wynagrodzi mojego 7 godzinnego, dzisiejszego trudu, który to okazał się syzyfową pracą .
LUDZIE APELUJE DO WAS NAWET JAKBY WAM DOPŁACALI NIE BIERZCIE TELEFONÓW TEJ MARKI !
p.s polifonia też do d***
p.s 2 Plus Gsm chyba przewidział, że tylko ludzie nie znający tej firmy kupią te telefony, skoro nawet nie potrafią ustawić w sesjach MMS
p.s 3 Dzięki Bogu jutro ujrzę Sharpa. Liczę na to, że się nie zawiodę, ale obiecuję sobie, że nigdy MotoZłomu nie wezmę w dłoń

A nastrój ? Jestem Wku**** cały dzień poszedł się walić, bo chciałem osiągnąć rzecz niemożliwą...



Temat: Nastrój !!!!!!!

Wszystko było by jak najbardziej w porządku, gdyby nie fakt, że firma MOTOROLA pomyliła się ze swoim przeznaczeniem i zaczęła produkować telefony komórkowe. Nie są one ani dobre ani dobre. Doszukuje się sensu, który pozwoli mi zrozumieć, że telefony MOTOROLI z wbudowanym aparatem fotograficznym, nie posiadają przez producenta wypuszczonego na rynek programu, który umożliwi ściąganie tych zdjęć na komputer. W internecie krążą jakieś programy typu PST itd. ale ich zainstalowanie to cud, gdy ten cud się spełni pojawia się kolejny problem "no connection with phone" . Mogę zrozumieć wszystko, naprawdę, ale debilizmu producenta i chińczyka, który te telefony scalał w kupę, nie zrozumię nigdy. Mam nadzieję, że wyrzucili go z pracy, z nadzieją, że nigdy więcej podobnego "eksperta" nie zatrudnią... cóż to za satysfakcja z posiadania telefonu z aparatem, które to zdjęcia z aparatu mogą być wyświetlane, tylko na tak kijowym wyświetlaczu (mimo to, że duży to i tak mierna jakość). Trzeci telefon Motoroli, który przewinął mi się przez ręcę, a jest tak chu*** jak każdy inny. Reklama głosi "możliwość nagrywania sekwencji video" szkoda, że takiej opcji nie spotkałem, ale ... po co mi ta opcja Skoro nawet głupich zdjęć mojego pokoju nie mogę zobaczyć na mym 15 calowym monitorze Modlę się o dzień w którym włączę telewizor i usłyszę "spółka Motorola ogłosiła upadłość" nic piękniejszego nie wynagrodzi mojego 7 godzinnego, dzisiejszego trudu, który to okazał się syzyfową pracą .
LUDZIE APELUJE DO WAS NAWET JAKBY WAM DOPŁACALI NIE BIERZCIE TELEFONÓW TEJ MARKI !
p.s polifonia też do d***
p.s 2 Plus Gsm chyba przewidział, że tylko ludzie nie znający tej firmy kupią te telefony, skoro nawet nie potrafią ustawić w sesjach MMS
p.s 3 Dzięki Bogu jutro ujrzę Sharpa. Liczę na to, że się nie zawiodę, ale obiecuję sobie, że nigdy MotoZłomu nie wezmę w dłoń

A nastrój ? Jestem Wku**** cały dzień poszedł się walić, bo chciałem osiągnąć rzecz niemożliwą...


biednyś...

a nastrój - dobry



Temat: zagrozenia


A moze ktos posiada przypadkiem namiary na jakas kompleksowa analize
bezpieczenstwa Linxa (ew. dowolnej jego dystrybucji), tzn przede wszystkim
kompletna liste slabych stron systemu (nie kompilacji wybranych zagadnien z
tej tematyki).


Wydaje mi sie, ze stworzenie takiego czegos jest niemozliwe,
jeszcze bardziej nieprawdopodobne jest utrzymywanie tego
tworu up-to-date. Moze czyms takim jest 'Securing and Optimizing
Linux RH', ktore znajdziesz na www.linuxdoc.org, jednak,
nie jest to lista slabych stron systemu(choc o paru jest
tam mowa). Stworzenie takiej listy to iscie syzyfowa praca.
Slaba strona systemu moze byc wszystko, kwestia tego,
czy znajdziesz w danym komponencie blad i czy bedziesz
potrafil go wykorzystac.
Zeby stworzyc bezpieczna dystrybucje Linuxa musisz po prostu
wyrobic w sobie schemat instalacji i pozniejszej konfiguracji.
Najbezpieczniejszy Linux, to taki, ktory jest zainstalowany
minimalnie, po czym usuwane sa wszystkie znane usterki,
ktore na tym poziome wystepuja(niepotrzebne suidy; uslugi,
ktore mimo minimalnej instalacji sa aktualnie nie potrzebne i
dobrze znane bugi w sofcie), poczyniane sa odpowiednie kroki w
celu zwiekszenia bezpieczenstwa (typu chattr +i /etc/inetd.conf /bin/;
instalacja tripwireow, snortow etc oraz innych skryptow/programow
zwiekszajacych  Twoja pewnosc, ze system ciagle jest 'czysty'),
mozesz tez sciagnac zrodelka roznych programow typu ps/ls/w/cat/su/...
troszke pozmieniac zrodelka(zeby rozmiar byl inny) i ukryc
je gdzies gleboko w strukturze katalogow i czasem z nich
korzystac. Tak btw. latwo mozesz znalezc takie katalogi
przy pomocy pythona i funkcji glob(z modulu glob),
robisz glob.glob('/usr/*/*/*/*/*/*/*') lub cos podobnego
i w wyniku masz te najglebiej poloznone katalogi...
Potem z biegiem czasu i nowymi potrzebami instaluje sie
nowe oprogramowanie, patchuje stare, i pilnuje sie tego,
co sie 'stworzylo'.
hth...




Temat: NajwiĂŞksza niespodzianka meczów towarzyskich


Bo co zabronisz mi ?;)


Będziesz robił co chciał, ale jak zapanuje "solidarność" na grupie (do czego
każdy poważny użytkownik tej grupy zmierza) to nikt nie będzie odpowiadał na
Twoje posty i ich czytał (po co ściągać 2kB SPAM'u i 22 bity Twojej
odpowiedzi) i może nawet ludzie zablokują Ciebie jako nadawce, bo nie
wnosisz nic pożytecznego tylko zaśmiecasz grupę. Dużo razy już była mowa o
tym, że trzeba pisać konkrety, bo po to ta grupa istnieje i stosować się do
zasad panujących na grupach. (http://www.pg.gda.pl/~agatek/netq.html  154
raz podany adres, 153 razy przez Michała), więc uszanuj innych użytkowników,
będzie nam wszystkim lepiej i może będą jakieś owoce naszej wspólnej pracy a
nie marnowanie czasu i pieniędzy na czytanie SPAM'u. To też jest moja
prośba, podziwiam Michała Tomasika, że ma taką cierpliwość i dzięki Ci za to
Michale, jestem z Tobą i Ciebie popieram. I może opracujmy jakiś schemat, że
na "pierdoły nie odpowiadamy albo coś takiego, bo ciągle ktoś nowy się
pojawia - Michał zwraca mu uwagę, niektórzy biorą to do siebie niektórzy
dalej SPAM'ują ale co najgorsze pojawia się nowy "Mosiek" (bo inaczej nie
można takich gości nazwać) i on dalej swoje i Michał też, moim zdaniem są to
"syzyfowe prace", może takich gości ignorować ? może sobie dadzą spokój,
albo od razu zrobić listę kto chce poważnie uczestniczyć w typowaniu i
analizach a resztę zablokować? , bo to staje się żenujące, ściągając 10
postów i 1 jest tym czego szukałem na tej grupie, sam nie wiem, a najgorsze
jest to że przeważnie nowi wogóle nie czytają grupy, tylko od razu zakładają
wątki, które były pare dni wcześniej. Są na tej grupie porządni ludzie i
dziękuje Wam za to, bo dzięki Wam ta grupa istnieje i dlatego ją czytam.

śmierdzieć na mecz.pl (...)" - święte słowa. Niech tutaj będzie inaczej,
lepiej, proszę o to wszystkich w imieniu Tych, którym zależy.
Gresiek
P.S. Też jestem nowy i nie wszystkie moje posty były piękne, przepraszam
teraz za to wszystkich, których mogłem urazić. Staram się jak mogę i na ile
mi moja wiedza i doświadczenie pozwala.





Temat: Kącik poetycki - na luzie :D
Bromus przypomniał że jest taki temat, to warto by coś spłodzić. Dzisiaj nie politycznie (bo póki co w Polsce jest jakoś za fajnie na satyrę ).

Z życia trzecioklasisty

Zanim spać pójdziesz - spojrzysz w kalendarz.
Kwietnia to doba dwudziesta pierwsza?
Umysł - choć ciężki - pocznie pracować...
Co za tą datą może się chować?

Skoro jak byk dziś dwa-jeden stoi
To jutro dwa-dwa... Czegoś się boisz...
"Dwudziesty... drugi... O Boże drogi!"
Zaraz ze strachu miękną ci nogi.

Idziesz do szafy garniak wyciągać.
Myślisz, od kogo da radę ściągać?
Skąd w twojej głowie myśli tak liczne?
Jutro egzamin - humanistyczny...

Rozprawka? Grunwald? Co zrobić teraz?
Istne cierpienia - młodego Wertera.
Nic już nie zrobisz, śpij i nie pękaj,
Nie, nie pomoże złamana ręka.

Zasypiasz, wstajesz, koszulę wdziewasz.
A może ściągę? Nie, już nie teraz...
Czarny długopis, kanapka, do szkoły.
Siadasz - i wokół same matoły.

Bije ci serce. Krew szybciej płynie.
Ściągać? Od kogo? Przepadłeś, zginiesz!
Otwierasz arkusz, bardzo powoli...
Patrzysz - i zaraz głowa cię boli.

Początek - łatwo. Zamknięte, więc dobrze.
Jakiś tam Chrobry gdzieś tam... na Odrze?
Nieważne. Trzydzieści minut i z głowy.
Lecz się pojawia problem całkiem nowy...

"Kamienie na szaniec"? "Syzyfowe prace"?
Mózg znów zaczyna wytężoną pracę.
Patrzysz na zegar. Niewiele zostało...
Boże kochany, to nie tak być miało!

Skreślasz, poprawiasz godzinę całą...
Piętnaście minut zaledwie zostało.
Na czysto! Szybko! Przepisać nie zdążysz!
Miecz nad twą głową niebezpiecznie ciąży...

Zdążyłeś. W biegu i rzutem na taśmę
ale zdążyłeś. Czy dobrze? No właśnie...
Myślisz przez drogę do domu całą.
"Oj, chyba napisałem tam za mało..."

Nie myśl. Idź spać. Jutro będzie gorzej.
Matematyka... fizyka... o Boże!
Znów wstajesz, koszula, kanapka, ekierka.
Po drodze "Wyborczą" kupujesz i zerkasz.

To dobrze, to dobrze... tu nie, ale co tam.
Ostatnie pytanie - koniecznie je zobacz...
I nagle żołądek się w tobie obraca...
Nie było Syzyfa w "Syzyfowych Pracach"?

Niedobrze. Już nie masz co wracać do domu.
Patrzysz tam, gdzieś, w niebo, czekasz gromu...
Nic z tego. Zegarek - pięć minut zostało...
Biegniesz, padasz na progu - grunt że się udało.

Znów test otwierasz - teraz bułka z masłem.
Znów pracę kodujesz jakimś tajnym hasłem...
Godzina starczyła. Już wychodzisz z sali,
Już wracasz do domu, już jesteś na fali...

Koniec cierpień! Nareszcie koniec przygotowań!
Wszystko już za tobą! Książki prędko chowasz.
Padasz na tapczan - jużeś spać gotowy.
To już jest koniec! Już wszystko masz z głowy!




Temat: WAŻNE !!! dla NOKIA z kabelkiem- TEST
Witam ponieważ nadal dręcze temat dlaczego XP przegrywa z 98SE, wykonałem syzyfową prace i doszedłem do ciekawych wniosków.
Warunki badania:
Nokia 5140i (edge 6 gprs 10), kabel CA-42 chip OTI (china), antena+konektor indukcyjny.
System XP SP2 z autopacherem,
Ustawienia netu: OptiNet 1.2
Wtczka do FF 2.0 Download Statusbar 0.9.4.5.1 (lub jakiś download manager z opcją average speed po sciągnięciu)
Plik badawczy http://phnet.tucows.com/f...arInstaller.exe waga 1MB
Przed każdym z testów sprawdzam poziom sygnału czy jest na full wrazie czego kręcimy antenką.

Cel wykazanie dlaczego nokia cabel jest lepszy nie mając go w posiadaniu.
Wynik-przypadkowy optymalizacja netu od strony hardware

Opis.
w ustawieniach sprzetu można zmienić:
1. parametry pracy modemu/połączenia sieciowego.
2. parametry pracy kabla usb2seial- CA-42

Badałem wpływ tych ustawień na parametry:
1. szykość transferu.
2. ilość błędów w transmisji dla pliku (dziele ilość bajtów odebranych przez ilość errorow)

Wyniki pierwszego testu
MODEM@ 230kb/s
Kabel:
128kb8P1-brak- 1,46kB/s* 8786 B/err
128kb8P1-sprzętowe 2,47kB/s 7074 B/err
128kb8P1-Xon-Xoff 2,15kB/s 6962 B/err

Wyniki drugiego testu:
MODEM@ 230kb/s
Kabel:
112kb8P1-brak- 2,71kB/s 9611 B/err
112kb8P1-sprzętowe 2,67kB/s 7553 B/err
112kb8P1-Xon-Xoff 3,06kB/s 9412 B/err

Wyniki trzeciego testu
57kb8P1-brak- 2,95kB/s 8291 B/err
57kb8P1-sprzętowe 2,4kB/s 8153 B/err
57kb8P1-Xon-Xoff 3,52kB/s 9063 B/err

W sumie z trzech powyższych testów nie wiele wynika, lecz lecim dalej
36kb8P1-Xon-Xoff 2,4kB/s 8584 B/err
19kb8P1-Xon-Xoff 1,62kB/s 8016 B/err
Z powyższego wynika że zgodnie z przewidywaniem czym mniejszy transfer na kablu niższa szybkość sciągania.
Gwóźdz programu

MODEM@ 112kb/s
KABEL
19kb8P1-Xon-Xoff 1,99kB/s 45821 B/err
36kb8P1-Xon-Xoff 2,71kB/s 39714 B/err
57kb8P1-Xon-Xoff 2,07kB/s* 40507 B/err
112kb8P1-Xon-Xoff 2,42kB/s 37777 B/err
128kb8P1-Xon-Xoff 2,02kB/s* 37136 B/err
128kb8P1-sprzętowe 2,66kB/s** 38630 B/err
128kb8P1-brak- 1,59kB/s* 43689 B/err

Jak widać powyżej zmniejszenie szybkości modemu powoduje spadek liczby błędów o rząd wielkości. Z doświadczenia wynika że obcięcie do 112 daje pięciokrotnie mniej błędów. Dalsze obcinanie nie daje już nic.
NO to co dalej?
Podkręcamy:)

MODEM@ 112kb/s
KABEL
112kb8B1-brak- 3,31kB/s 33234 B/err
112kb8B1-sprzętowe 3,07kB/s 34321 B/err
112kb8B1-Xon-Xoff 2,97kB/s 34366 B/err

No i została legenda:
* transfer nie stabilny, częste luki i przerywanie sciągania powyzej 10s.
** transfer niestabilny, pierwszy test sciągania nie przeszedł.
128kbP1-Xon-Xoff- ustawienie kabla 128kb/s, 8Bitów danych, bit parzystości (ze względu na możliwe słabe ekranowanie kabla), bit stopu, kontrola przepływu Xon/Xoff.
112kb8B1 - 8 bitów danych, bez parzystości z bitem stopu.
Dlaczego ilość błedów jest ważna?
Nie wiem ile ustawił OptiNet wartość MTU zakładam że 1500
Więc w najlepszym razie dla pierwszego przykładu:
128kb8P1-brak- 1,46kB/s* 8786 B/err 1500 - 17% błędów
najlepszy wynik:
19kb8P1-Xon-Xoff 1,99kB/s 45821 B/err 1500 - 3%
Podsumowując złe ustawienia kabla i modemu mają wpływ na poziomie 15% przepustowości łącza.
Szybkość sciągania ma wpływ na ilość błedów ale ważniejsze są jednak ustawienia kabla i modemu.
Jak ktoś ma ochotę to proszę przetestować i uzupełnić brakujące ustawienia. Być może na innych ustawieniach kabla da sie uzyskać jeszcze większe prędkości.
Chciałbym aby ktoś przetestował i opublikował swoje spostrzeżenia, ponieważ jestem w granicach edga przy niektórych ustawieniach transfer stawał. BYć może jest to wynik tego że próby robiłem od rana i w sumie teraz sieć jest obciążona.
Mógłby ktoś dorobić do tego teorie?
NIe tesowałem pingów i nie zmieniałem pozostałych ustawień.



Temat: Biedactwo Bill Gates


| Jakie to proste. Można dalej tkwić w słodkim ciepełku samozadowolenia.
| Przypomnij mi, żebym wrócił do tej dyskusji, jak znowu będziesz
| jojczał, że nie możesz znaleźć lepszej pracy.

| Abstrahując od zasadności zarzutu - Jakiej *lepszej* pracy?

| lepiej platna.

| Jeśli uznajesz pracę nauczyciela za kiepską, to nie powinieneś się
| oburzać że wykonują ją głąby.  Mało ważne, źle opłacane i pozbawione
| prestiżu prace tak już mają...

| jesli uznajemy place nauczycieli za zenujaco niskie, nie mozna
| sie oburzac, ze wykonuja je w wiekszosci glaby.  

Powiedziałbym, że odreagowanie tej frustracji na Tristanie też jest
niespecjalnie "mądre"...


nic nie odreagowuje, po prostu wtracilem przy okazji kwestie plac.


| i to wlasnie
| jest straszne, bo powoduje powolne przeksztalcanie sie spoleczenstwa
| w bande dresonosnych bezmozgow.

Nawet nie chodzi o sam poziom "grona pedagogicznego", choć nie ma
specjalnie czego bronić.


chodzi.  grono pedagogiczne w wiekszej czesci sklada sie z ludzi,
ktorzy do lepiej platnej pracy w swoim zawodzie po prostu sie nie nadaja.


Chodzi o poziom nauczania i wychowania.
Szkoła praktycznie przestała pełnić funkcję wychowawczą.  Skutki tej
"polityki" opisałeś powyżej.  A przyczyną jest oczywiście kasa, bo na
teatry szkolne, kluby sportowe, kółka przedmiotowe, olimpiady itp nie ma
pieniędzy.  Nauczyciele za darmo jakoś nie chcą tego wszystkiego robić.
Ja się nie dziwię.  Młodzi ludzie są zdemoralizowani, bo między innymi
szkoła nie dostarcza im alternatywnych dla śmietnika wzorców moralnych.


nie do konca.  owszem, szkoly sa strasznie niedofinansowane, ale
nawet gdyby nie byly, z mlodzieza nie byloby duzo lepiej.  dlaczego?

dlatego, ze program nauczania jest klecony przez jakichs debili, ktorzy
ewidentnie nie potrafia zrozumiec, ze dla mlodego czlowieka to, czego
uczy sie go na chemii jest rownie przydatne jak wkucie na pamiec stolic

ze zmuszanie uczniow do czytania Nad Niemnem czy Syzyfowych prac raczej
odstraszy ich od ksiazek, niz na odwrot.  ktorzy z faktu sciagania
na poziomie jakichs 90% nie wysnuwaja oczywistego i logicznego wniosku,
ze program jest przeladowany, a uczniowie - calkiem slusznie zreszta -

do niczego im sie juz nie przydadza i ktorych po prostu nie warto sie
uczyc.

zamiast ladowac w uczniow wiedze encyklopedyczna, nalezaloby troche
przystopowac i zwrocic ich uwage na pewne ogolne kwestie.  a jesli
juz uczymy ich jakichs konkretnych rzeczy, to niech przynajmniej beda
to rzeczy przydatne.

a dla 80% kanonu lektor szkolnych miejsce mogloby sie znalezc
na kolkach przedmiotowych.





Temat: GOSPODARCZO-SPOŁECZNE
Najpoważniejsze błędy w CV

Gazeta Wyborcza - 15-01-2009
Życiorys to nasza wizytówka dla pracodawcy. Ale nawet najlepsi fachowcy na rynku nie znajdą pracy, jeżeli będą popełniać błędy w CV.Podobno nie ma nic prostszego od napisania własnego CV. Wystarczy włączyć komputer, znaleźć kilka gotowych szablonów lub ściągnąć tzw. gotowca z sieci. Kolejny krok to wpisanie swoich danych osobowych i wysłanie gotowego dokumentu na wskazany przez pracodawcę adres mailowy.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" rzeczywistość pokazuje, że dla wielu osób stworzenie swojego profilu to droga nie do przejścia. Skutkiem tego jest ciągle milczący telefon od pracodawcy. I nasze narzekania, że nikt się do nas nie odezwał, a wysłaliśmy przecież kilkadziesiąt maili do najróżniejszych firm. Dlaczego tak się dzieje? Należy pamiętać o kilku szczegółach, na które większość kandydatów nie zwraca uwagi, a które od razu rzucają się w oczy konsultantowi np. adres e-mail, z którego nasze CV jest wysyłane

Błąd pierwszy: liski i sarenki odpadają

CV wysłane z konta "misiaczek007" "kotka57" lub "diabeł tasmański" wzbudza uśmiech rekrutera, ale niekoniecznie dobrze świadczy o przyszłej księgowej, kierowniku lub asystencie.

Jeden ze śląskich pracodawców z zażenowaniem wspomina ubiegłoroczne poszukiwania kilkudziesięciu pracowników do pracy biurowej w swojej firmie. Ich głównym zajęciem miało być utrzymywanie dobrych relacji z ważnymi klientami firmy. - Większość osób, które przysłały do firmy swoje CV kryła się za mailowymi pseudonimami. Czekałem na poważne oferty, a ludzie potraktowali mnie jak kolegę ze szkoły - mówi "Gazecie" właściciel firmy.

Szefowa działu kadr otrzymała polecenie, by nie zatrudniać żadnych "lisków", "sarenek" czy "miśków" i "grubasków", tylko osoby, które w profesjonalny sposób potrafią kontaktować się z pracownikami innych firm.

Błąd drugi: zdjęcia z wakacji

Oprócz podstawowych informacji o kandydacie równie ważne jest zdjęcie, które dodajemy do życiorysu. CV jest dokumentem i ma swoje określone przeznaczenie oraz format. Zdjęcie w życiorysie powinno być typowym zdjęciem paszportowym.

Błąd trzeci: tzw. informacje zbędne

Head hunterzy podkreślają również, że nie warto być zbyt szczegółowym w staraniu się o pracę. A wielu kandydatów wykonuje taką syzyfową pracę podejmując się bezcelowego trudu. Informacje dotyczące przebytych chorób, ich ilości, wieku członków rodziny oraz zawodu dzieci i współmałżonków czy też treści dotyczące posiadania danej marki samochodu, lub jego braku (z podaniem przyczyny dlaczego) również są informacjami zbędnymi dla pracodawcy. CV przede wszystkim powinno być ono klarowne i precyzyjne.

Błąd czwarty: 10 stronicowe opowiadania

Ilość nie zawsze przekłada się na jakość. To jedno z ulubionych powiedzonek łowców głów. 10-12 stronicowe CV są za zdecydowanie za długie nawet dla head hunterów. Wielu rekruterów nieoficjalnie przyznaje, że nawet nie odpowiada na takie oferty.

Życiorys powinien być estetyczny. Należy konsekwentnie stosować ten sam rodzaj i wielkość czcionki, równe akapity i odstępy. Warto wyróżnić najważniejsze informacje bądź podkreśleniem, bądź wytłuszczeniem. Opis doświadczenia zawodowego najlepiej jest opisać w formie jednozdaniowych odnośników dotyczących kluczowych funkcji i obowiązków. Wystarczy jedna strona. W przypadku osób z dużym doświadczeniem dwie-trzy.

Błąd piąty: chaos i powtarzające się błędy

Kolejnym czynnikiem dyskwalifikującym nasze CV jest brak uwzględnienia podstawowych wymagań pracodawcy tj. znajomości danego języka obcego, wymaganego stażu pracy czy ukończenia pożądanego kierunku studiów. Bezsensowne jest rozpisywanie się na temat obowiązków wykonywanych na stanowiskach, które w ogóle nie są związane z posadą, na jaką aplikujemy.

Czynnikiem dyskwalifikującym pracownika w oczach pracodawcy może być także brak staranności i chaos w strukturze CV.

Innymi czynnikami, które zniechęcają pracodawcę do poświęcenia uwagi kandydaturze są: błędy ortograficzne, gramatyczne, tzw. "literówki", brak dokładnych dat zatrudnienia, brak zaznaczenia numeru referencyjnego czy nazwy stanowiska w tytule maila lub samej aplikacji.



Temat: Plan zajęć geografia zaoczna
1. sprawę zmian planowych niestey nie ominiemy . zmiany na ostatni moment są naganne i niestety ja tutaj swojego zdania nie zmienię .
2. Jak sam pan napisał
Geografia to jednak nie wysokie technologie czy najlepsze kierunki biznesu. Rankingowane jest tu raczej poczucie własnej wartości, Chętnie byśmy poszeżali swoją wiedzę ale : idąc na mińską wiedziałem ze sa 3 specjalizacje. pamietam jak na 1 roku pytałem sie ludzi ca którą chcą iśc odpwoeidz najczęstsza to społ-eko. Niestety z róznych powodów specjalizacja ta była zawieszona. jak napisałem wczesniej dla mnie społka to najprzyjemniejsza cześc geografi.
w chwili obecnej ok 32 osoby jest na turystyce : tyle ze pracę "związaną" z tą specjalizacją ma ma 1. Jedna osoba pracuje w hotelu. Po za tym zarówno pan jak i ja wiemy ze najlespzym sposobem studiowania tego kierunku to wyprawy w teren - ale jak wyprawa w teren polega na na wyjściu do myślecinka a potem opracowanie spaceru w referat.

3.Oczywiscie z tym płaceniem to mocno ironiczna moja wypowiedz. trudno jest walczyć o swoje jak wszedzie widzi sie problemy i jest sie samemu. Sam jestem w samorzadzie niestacjonarnym i z bólem przyznaję ze my (zaoczni) nigdy niebedziemy równo traktowani jak dzienni nawet w samym SS. wiele razy spotkałem sie wsród stuentow z opinią ze nam stypendia sie nie należa : przeciez skoro was stać to dlaczego chce kasę spowrotem.
Podobnie niestety jest w innych samorzadach : jak słyszę ze na 60-70 osób w samorzadzie średniego uniwersytetu jest 1 osoba zaoczna i to tylko dlatego ze studiuje 3 kierunki, to jak mozemy sie wypowiadać i walczyć i swoje. ludzi boja sie ze jak zaczna "walczyć" to bedą meili pod górkę.
Zdaję sobie sprawe ze mam syzyfową pracę. ja z kolegą zaczynamy , ale chcemy pokaz z innym ze nie nie jestesmy oszołomami.

4. jestem na miśńkiej jeden taki pracownik (i to młodego pokolenia) ktory na piwerszy rzut oka jest ok, ale w kontakcie z nim trochę dłuzej okazuje sie strasznie fałszywy, nieuczciwy i zaskakująco nie miły.
Wiem ze nie wszysko zależne jest od instytutu. wiem tez ze jak instytut postepuje zgodnei z regulaminem to tez nei jest dobrze. wiem ze z tego co płacę ledwo 7-10 % zostaje na mińskiej . to także nie jest wporzadku ze ttakie niskie nakłady tutaj zostają. wiem ze głową muru nie przebije tym bardziej walcząc z finansami molocha. na coaz 60% wpłat od czesnego trafia do biura rektora. ustawa o szkolnistwie wyższym mó wi wyraźnie ze uczelnie nie może zarabiać na zaocznych.

5. Dla zeszłorocznych plnistów jednak 5 maili było za dużo , tutaj uwaga do pana magistra planisty. w Obecnej chwli nie wiem z kim rozmawiac na temat planu . Od dr Wiecława słyszałem ze palnem zajmuje sie pani Gabrysia, póxniej widze ze planem zajmuje sie pani w sekretariacie , a teraz słyszałem ze dołączył do tego grona jeszcze dr Wiatkin

6. Sciaganie - jest naganee ale co zrobic jak materiał trudny ,8 godzin pracy, czasem jaks kolorowanka. oczywiscie tutaj punkt widzenia zalezy od tego jak na to patrzymy. osoby ktore sciągają ze wszyskiego to "debile" i nie mają szacunku w moich oczach ale tacy tez sie zdarzają.

7. Harmonogram był i działał na podanej stronce, ale od słynnej juz środy w zeszlym tygodniu link nie działa . Może się myle ale czy harmonogram zjazdow nie jest zawiedzany przez dziekana? (pytam nie twierdzę)



Temat: Chyba czas na zmiany!
Cortez, owszem - pisanie urozmaiconych scenariuszy, któe beda ingerować w jakiś aspekt gry - np wymuszac szybsze armie, moze utrudniac rzucanie czarów, etc jest ciekawym sposobem "okrojenia" co większychj przegieć. Ale czy Ty wiesz czego się chłopie podejmujesz??
Widzisz, napisanie kompletu scenariuszy - i to w ten sposób, zeby wszystkie armie "bolało" czy premiowało to po równo.. i do tego nieco ograniczało wszechstronnosć - czy zbyt łatwe wykorzystanie którychs druzyn.. jest po prostu syzyfowa pracą. Żeby łaczny wpływ wszystkich scenariuszy nie miał wpływu na ostateczny wynik turnieju...
Np moja fajna armia oparta na 60 ożywieńcach nie ma np najmniejszych szans z Bau, gdzie wystepuja mounted huzarzy, 2 x po trzy wulcany (czy jenda większa drużyna), dwa skimmery.. Po prostu jestem anihilowany bez dwóch zdań, i bez praktycznie szans na jakąs ripostę.
Jeżeli chodzi o proponowane ograniczenia - ja uważam, ze sa one na miejscu.. Ponieważ nie czepiją się przypadkowych modeli/czarów, tylko tych ewidentnie przegiętych. Np szarak i vulcany po 10-11 BS i mounted HMG, Vulcany do tego w drużynach, Apo - będzie nadal skuteczne, ale nie aż tak zeby nie było przed nia ucieczki...
Zmiany w dodatku nie udeżają w najsłabsze korporacje. Nadal bedzie w Legionie, Capitolu czy Bau czym grac. A i większa przyjemność z gry - bo robienie marmolady z przeciwnika bez wysiłku intelektualnego jes srednio przyjemne, i przeciwnik bedzie miał troszkę funu - bo bedzie miał realne szanse na zwycięstwo.
W tej chwli nie wyobrażam sobie gry z np Bau, gdzie są dwie druzyny Vulcanów w obecnej formie, dwa skimmery, mounted hussars, i cztery oddziały najtanszej milicji - bo to sie miesci bez problemu. Ta armia to potwór.. Potworna siła ognia zarówno na duzych, jak i krótkich dystansach, spory pancerz, bardzo duzy damage..
Capitol też, oprócz szaraka ma fajne modele - może przynajmniej wreszcie ktoś zwróci na nie uwage i zacznie nimi grac? A nie wszystkie straty zadane przeciwnikowi uzyskane sa tylko za pomoca szaraka, reszta armii człapie z tyłu i odstrzeliwuje niedobitki. Oraz zapycha aktywacje.. A samemu szarakowi wreszcie będzie się zdażać chybić, a nie sciągać wszystko w zasięgu 12 cali i polu widzenia.. A jak Ty Cortez mówisz - daj przeciwnikowi sciągnąć te 2-3 modele WIĘCEJ - przeciesz szarak KOSZTUJE tyle co te dwa - trzy modele... A poza tym sciągnie duzo wiecej, i to w jednej aktywacji.. A potem lata i nastaje dzień sadu ostatecznego..
Legion - no coz, Apo nadal będzie silne. Ale już za pomocą jednego rzutu k20 nie bedziemy sciągac drużyny ukrytej za górką - bo wszak szczy górki widze, iwęc sobie tak ustawie wzornik zeby "przypadkiem" obejmował to coś co za ta górką się kryje.. Albo ten wzornik "przypadkowo" laduje na przemyslnie ukrytych w cięzkiej osłonie, za meatshieldem specjalistach. Przeciez to jest ewidentnie nie w porządku.
Wiem, ze turniej to turniej.. Ale pograjmy ARMIAMI a nie kilkoma modelami.. Bo w tej chwili tak to niestety wygląda.




Temat: kuna, jak się jej pozbyć?

Kuny nie wystraszysz
Adam Wajrak
2008-07-29v

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję.

- Mam nowy dom, w którym pojawiły się kuny. Staram się "walczyć" z nimi tak, aby zniechęcić zwierzątka do mieszkania pod dachem, pewnie gdzieś między ociepleniem a sufitem - pisze Pan Jarosław. - Rozmieściłem na ich drodze komunikacyjnej ultradźwiękowe odstraszacze. Efekt jest taki, że najpierw była przez pewien czas cisza, ale już widzę, że przeniosły się w inne miejsce. Kuny mogłyby tam zostać, gdyby nie to, że powoli rozbierają mi dach, wynosząc spod niego ocieplenie. Aż się boję zaglądać, jak to teraz wygląda... - dodaje Pan Jarosław.

- U nas była najpierw jedna kuna. Teraz mamy kilka. Zwierzęta biją się, syczą na siebie. Dźwięk jakby sufit spadał na głowę. Kupiliśmy klatkę, żeby je wyłapać i wywieźć, ale żadna na razie się nie skusiła na jajka i kiełbasę - skarży się z kolei pani Karolina.

Po co kuna przychodzi do naszych domów? Otóż ten średniej wielkości drapieżnik łasicowaty od wieków związany jest z budowlami człowieka. Istnieje nawet hipoteza mówiąca o tym, że mieszający na południu Europy przodkowie kuny domowej skolonizowali kontynent dzięki temu, że ludzkie budowle dawały im schronienie. Poza nią mamy u nas mieszkającą w lasach kunę leśną, czyli tumaka.

Obydwie kuny najłatwiej rozróżnić po kolorze i kształcie jasnego śliniaka - plamy na piersiach. U domowej jest on biało-żółty i nie zachodzi na przednie łapy, a u leśnej jest bielutki i zachodzący na łapki. Kuna domowa nieco gorzej wspina się od leśnej, ale to żadne pocieszenie. Po rynnach i choć trochę chropowatych ścianach dostanie się wszędzie. Wiem, co piszę, bo mieliśmy w domu oswojone kuny. Co więcej, tu na wsi były one zbawieniem, bo znikły myszy i szczury. Nasz kolega nawet specjalnie przyjeżdżał do nas po świeże odchody, by w ten sposób wypłoszyć gryzonie, z którymi żadnymi tradycyjnymi metodami nie dawał sobie rady. Tyle że na wsi kuny grzecznie mieszkają w chlewach i stodołach i nie rozbierają nikomu ocieplenia domu. W mieście kuny ściągają do domów gryzonie, gołębie, śmieci i owoce. Jest im tu tak dobrze, że żyją w dużym zagęszczeniu - pięć osobników na dziesięć hektarów, a może nawet więcej. Dlatego odławianie i wywożenie jest syzyfową pracą, bo jak nie wróci "nasza" kuna, co jest bardzo prawdopodobne, to na jej miejsce natychmiast pojawi się nowa. Poddasze domu, jeżeli jest odwiedzane przez samca, może być tylko jednym z wielu poddaszy, które ma na swoim terytorium. Samice mniej wędrują. Gdy mają młode, trzymają się jednego miejsca. Nie sposób nie usłyszeć młodych, bo te bardzo hałasują, szczególnie gdy dorastają, czyli właśnie teraz, w środku lata.

Tak naprawdę pozbyć się kuny można, tylko solidnie uszczelniając otwory, przez które wchodzi - innego sposobu nie ma. Oczywiście przedtem trzeba być pewnym, że jej nie ma w środku. Na czas uszczelniania należy zabezpieczyć się czymś, co silnie pachnie. Francuzi podobno z dobrym skutkiem stosują kulki zapachowe przeciw molom - kuny tego zapachu nie znoszą.

Czekam na Państwa listy pod adresem adam.wajrak@gazeta.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza


źródło



Temat: Co sprawia, że fantasy jest fantasy, czyli o naturze gatunku

Czyli z tego co piszesz Arganthe wynika, że Diuna i Gwiezdne Wojny to światy fantasy, bo jest w nich magia.

No to Babylon 5 z psionikami tez jest fantasy.

Ze nie wspomne o Star Treku i calej masie stricte sf, w ktroej wystepuja wybitnie uzdolnione jednostki.
Od razu się przyznaję, że zdecydowanie bardziej się orientuję w fantasy niż w science fiction, ale mówiłabym o magii w przypadku, kiedy moce nie są do końca "wyjaśnione naukowo" - więc taki psionik nie musi wykorzystywać mocy magicznych, może wrodzone, odkryte w dalekiej przyszłości przez naukowców. Słabo znam światy, o których mówicie, ale w takim np. StarCrafcie, który bezsprzecznie jest SF, występują psionicy, a magii ani śladu. Ale żeby dokładnie rozwiązać tę kwestię, trzeba byłoby zdefiniować magię, a wiem z doświadczenia, że to syzyfowa praca W każdym razie, mówiąc o magii, mam na myśli jakiegoś rodzaju zaprzeczenie logiki, z kolei za logikę mam prawa rządzące rzeczywistością - jeśli przyjąć tę roboczą definicję, możemy już wykluczyć paru "kandydatów do pogranicza".
Zresztą, rzecz chyba nie w ścisłym przyporządkowaniu tych czy innych światów do tej czy innej etykietki - przy pisaniu scenariuszy liczy się ogólny obraz świata, a ten siłą rzeczy różni się przy SF i fantasy. O gatunki i podgatunki można się kłócić, ale czy określenia typu "heroic" czy "sword&sorcery" nie są raczej podpórkami pozwalającymi szybko i sprawnie określić klimat danej powieści / gry? Klimat, konwencja, definiuje, co w danym świecie jest możliwe, a co nie.

Z dokladnoscia do drobiazgow bardzo wiele dobrych fabul moznaby "przekonwencjowac". Oczywiscie nie w stosunku 1:1, zawsze cos by sie stracilo, cos innego zyskalo. Podobnie wiele gniotow ciezko by bylo oddac w innej konwencji. Nie zgodze sie aby byl to wyznacznik jakosci dziela.
Małe sprostowanie. Nie jakości dzieła - literackiej czy rozrywkowej, ale "jakości" fabuły, a konkretniej: fabuły do wykorzystania. Czy Kamyk mógłby egzystować jako haker w Cyberpunku? Pewnie by mógł. Ale to już nie byłby Kamyk, tylko właśnie zdolny sieciowiec - dla mnie charakterystyka tej akurat postaci zasadza się w dużej mierze na jej zanurzeniu w magii, jako "daru" i jako "przekleństwa", które sprowadza ułomność. Nie wyobrażam sobie cyberpunka, w którym najdzolniejsi hakerzy z zasady są ułomni - bo i skąd, jak? To byłoby nielogiczne. W Lengorchii z jej futrzastymi smokami jest logiczne - w cyberpunku nie mogłoby być. Dlatego mamy u Białołęckiej spójny świat z jasno zakreślonymi granicami - i postać, która w tym świecie naprawdę żyje.
Inny, może lepszy przykład. Chyba nie ma bardziej znanej historii niż "Władca Pierścieni". Czy misja Drużyny Pierścienia, ze wszystkimi jej bohaterami, byłaby możliwa w innym świecie? Ktoś może powiedzieć: jasne, wszędzie możemy wrzucić Pierścień, który stwarza zagrożenie dla świata, i kazać herosom wrzucić go do wulkanu. Ale gdyby nadać temu Pierścieniowi tak wielkie znaczenie, jakie miał w Śródziemiu, musiałby zaburzyć równowagę świata, do którego go "zaimportowano".
Historia o Pierścieniu "wyszła" ze Śródziemia. Podobnie tworząc przygodę uzyskuje się klimatyczną, spójną historię, kiedy "wyprowadza się" ją ze świata gry. Pewnie, że można "ściągać" postacie, artefakty, nawet całe wątki - chyba każdy MG to robi, ale to już inna historia, przecież dopasowujemy je do nastroju przygody, który już mamy.



Temat: Wygłuszenie auta
Witam

Zaczynając od może banalnego sformułowania co to jest wogóle wygłuszenie ( wytłumienie ) naszego VW. No jest to zredukowanie wszelakich rezonansów, wynikających drgań membrany głośnika.

Teraz do rzeczy, każdy z nas zapewne irytuje się gdy chce posłuchać troszke głośniej muzyki, a tu nie wiadomo skąd coś się trzęsie itp. W bardzo prosty ( a jak się okaże potem nie bardzo ) sposób możemy tego uniknąć.

Materiały wytłumiające :

- Maty APP. ( BOLL itp ) Około 6 zł za sztuke 25x50 cm ( około 18 na drzwi przy dobrym wytłumieniu bardziej skromne zmieścimy się w połowie tego ) ( Maty Bitumiczne ) ( z własnego doświadczenia wiem że są że tek powiem średnie, w lato jest ok, natomiast gdy temperatura spada robią się bardzo sztywne, w ten sposób tracą swoje właściwości tłumiące ) ocena według mnie 3/6

- Dynamat Extreme - Hmm tu napisze tylko tyle 6/6 (cena 1/6) obecnie najlepszy materiał tłumiący. Koszt jednych drzwi około 400 zł to zależy od sposobu wytłumienia.

- Mata dekarska na bazie bitumu - Najlepszy środek w rozsądnej cenie, doskonale się profiluje, temperatura w której nie traci właściwości to -40 do + 200 stopni celcjusza. Koszt około 60 zł za rolkę 15 cm x 10 m. ( dostępne w sklepach budowlanych ) Rolka wystarcza na doskonałe wytłumienie 1 drzwi plus początek drugich ( Jeżeli w ogóle można mówić o doskonałości, przy Dynamacie)

Etap drugi po wybraniu materiału to jak wiemy, wybranie punktów które chcemy wytłumić.

1. Oczywiście drzwi

Po odtłuszczeniu zaczynamy wytłumiać od śordka ( za szybą ) następnie przed tzn od zewnętrznej strony tej która styka się bezpośrednio z boczkiem. Tego nie będę opisywał bo chyba nie trzeba. Dodam tylko że w profi wytłumieniu wiele osób otwory konstrukcyjne, zaślepia blachą na zamocowaną na nitach, a po co ? po to żęby utworzyć szczelną skrzynie dla głośnika. ( do tego często dochodzi dystans z MDF itp)
Dodam że między boczek a mate dekarską na blasze, można dodać Filcm 5mm grubości, nawet nie specjalnie trzeba go jakoś mocować.

2. Zajmijmy się podłogą

A więc, no cóż podłoga jak podłoga a szczególnie ściana grodziowa silnika to sporo problem, emituje dużo hałasu i wszelakich drgań. Ale i na to mamy patent, na podłoge naklejamy materiał tłumiący, ja preferuje mate dekarską, na to filc i dywanik, w ten sposób pozbywamy się większości dzwięków, przyłóżmy się w miejscach newralgicznych tzn, skrzynia biegów, przestrzeń pod stopami ( czytaj za pedałami )

3. Nadkola ?!

Następnym punktem są nasze nadkola, ściagamy te plastikowe ( większość pomyśli że tam i tak dużo asfaltu więc samo się tłumi ) ale to nie prawda asfalt jest twardy po wyschnięciu więc ani troszke nie tłumi tylko odbija kamyki i nas wkurza. Po ściągnięciu plastikowych nadkoli najlepiej kupić nowe koszt do polo bo akurat to wiem to 60 zł za komplet przedni. Naklejamy na część stykającą się z blachą mate dekarską, bądź inny materiał tłumiący, potem smarujemy takim preparatem "blachogumowym" taką dziwną ma nazwę, zakładamy i już kolejne dźwięki nas aż tak bardzo nie drażnią.

Podsumowując miejsca które wytłumiłem w tym artykule, to najbardziej narażone miejsca na wszelkiego typu rezonanse, muszę teraz dodać że w drzwiach tm gdzie mamy np cięgna od zamka warto je owinąć taśma parcianą, żeby zniwelować dzwonienie . Drzwi jak to drzwi, w nich są głośniki i do nich trzeba przyłożyć się najbardziej. Każdy może znaleźć też inne miejsca nie chciałem pisać o desce rozdzielczej bo jest tu dużo pisania i myślę że nikt tego by nie robił ze względu na to że biorąc pod uwage wiek niektórych z naszych aut, jest to syzyfowa praca. ( Polski się kłąnia )

Dziękuje i pozdrawiam mam nadzieje że chodź troszkę pomogłem, napewno nie napisałem wszystkiego bo to temat rzeka.

ps. Ciekawostka najnowsze maty są dużo odporniejsze na parowanie i wydzielanie zapachu z tego względu że są produkowane z masy kałczukowej. ( Droga zabawa )



Temat: Rosyjska polityka zagraniczna

przypomina mi się niedawno czytana książka o tym jak w XI-XII możnowładcy niemieccy mordowali Słowian Połabskich, Wieletów i Łużyczan.

Całkowity OT, ale jestem zmuszony, gdyż zakradły się pewne nieścisłości historyczne, które bardzo przypominają propagandę z lat ubiegłych. Mam nadzieję, że wątek zostanie przeniesiony tam, gdzie jego miejsce.
Otóż wybitną rolę w mordowaniu tychże wymienionych przez Ciebie Słowian odegrali polscy sąsiedzi. Jak dobrze poszukasz, to na pewno znajdziesz informację, że na Wieletów uwielbiał wyprawiać się wraz margrabiami niemieckimi nasz Mieszko I, a zapewne i jego tatuś Ziemowit. Podobnie postępował syn Mieszka i następni Piastowie. Polskie miecze spływały słowiańską krwią aż po wyspę Rugię. Pisał o tym nie tylko niechętny Polsce kronikarz Thietmar, ale także polscy kronikarze, z Długoszem włącznie.
Podobnie polscy władcy postępowali z Pomorzanami oraz Prusami, których wycinali na spółkę z Krzyżakami w pierwszym okresie działalności Zakonu. Przypominam, że Krzyżacy, którzy przybyli do Ziemi Chełmińskiej w 1226 roku na zaproszenie Konrada Mazowieckiego byli liczną siłą... 6 rycerzy. Plus dwóch giermków na jednego. Jak łatwo sobie wyobrazić pierwsze sukcesy w podbojach krzyżackich w Prusach nie byłyby możliwe bez wydatnej pomocy polskich oddziałów.

Żeby sprawa była jasna. Słowiańscy (i Bałtyjscy - Prusowie) sąsiedzi pomiędzy tworzącym się państwem polskim a marchiami wschodnioniemieckimi nie byli niewinnymi barankami. Były one w okresie rozwoju przedpaństwowego, a więc zasadniczą częścią ich działalności były napady na sąsiadów. Wieleci docierali aż pod Poznań, a wracając zostawiali spaloną ziemię i trupy. Aż się prosiło, aby zrobić na nich zasadzki razem z niemieckiemi sąsiadami. Podobnie niemieccy sąsiedzi prosili o pomoc Polaków, gdy Wieleci wpadli na pomysł grabieży po zachodniej stronie Łaby.
Słowianie Połabscy nie myśleli politycznie (bo nie mogli) i nie czuli bliskości ze słowiańskimi Polakami. Po prostu nie. Dlatego w interesie polskich władców było ich zwalczanie, aby zabezpieczyć swe włości i ewentualnie powiększyć je kosztem bandycko usposobionych Słowian połabskich.
Dochodziło przy tym do odwracania sojuszy. Np. do bitwy pod Cedynią doszło, gdy margrabia Hodon został poproszony o pomoc przez słowiańskich Wolinian (wyspa Wolin) przeciwko Mieszkowi, który pragnął tę wyspę i przyległości podbić.

To późniejsza historia, zwłaszcza obrona przed Prusami Bismarcka w XIX, spowodowała powstanie legendy o "krwawych" dziejach polsko-niemieckich, a szerzej słowiańsko-germańskich. Taki podział na "dobrych" Słowian i "złych" Germanów był funkcją XIX-wiecznych relacji politycznych między państwem pruskim a zniewolonymi Polakami. Na dowód, że "zawsze było źle" między Polakami a Niemcami (czyli między Słowianami a Germanami) był przywoływany smutny los słowiańskich plemion połabskich, które rzeczywiście zostały ostatecznie podbite przez Niemców, ale tylko dlatego, że ówczesna Polska była za słaba, aby sama to zrobić. Co prawda Chrobry wbił słupy graniczne na Łabie, ale na krótko.

Te XIX-wieczne twierdzenia o odwiecznych zmaganiach słowiańsko-germańskim i o słynnym Drang nach Osten (zakrapiane dodatkowo sosem Panslawizmu, który wyszedł z ośrodka rosyjskiego) bardzo pasowały propagandzie komunistycznej. No, ale trzeba przyznać, że niewielu zostało po wojnie Polaków, którym nie kojarzyły się walki Mieszka z "napastnikiem" Hodonem z agresją nazistów. Dla propagandzistów komunistycznych „wszystko układało się w logiczną całość” – Wanda co nie chciała Niemca, bitwa pod Cedynią, zagłada Prusów, Grunwald.
Nie dziwne więc, że komuniści nie wpasowali do swoich bajeczek zaborów, które przecież nie odbyłyby się, gdyby nie słowiańska Rosja. No, ale współdziałania złych Prus z dobrą Rosją nie dałoby się dopasować, bo zburzyłoby to „odwieczną prawdę”. Tak więc w propagandzie komunistycznej unika się tematyki zaborów, za wyjątkiem wozu Drzymały, zakładów Cegielskiego, strajku dzieci we Wrześni itp. O przymusowej rusyfikacji mało mówili. Stąd np. „Syzyfowe Prace” Żeromskiego były lekturą uzupełniającą, a nie obowiązkową.
Do komunistycznej tezy o krwawym Drang nach Osten nie pasował też taki „szczegół”, że mnóstwo ziem „odzyskanych” średniowieczni Niemcy zwyczajnie... kupili. Ot choćby Ziemię Lubuską z dzisiejszą Zieloną Górą sprzedał Piast śląski Bolesław Rogatka, aby pokryć swoje karciane i alkoholowe długi. Ziemię Lęborsko-Bytowską Niemcy zyskali jako lenno od księcia Bogusława. Wiele ziem zostało najnormalniej sprzedanych lub podarowanych jako posag, czy zastaw itp.

Z drugiej strony Niemcy często wypowiadają się o swoim parciu na Wschód tak jakby była to akcja ściągania na ziemię Polaków skaczących jeszcze wówczas po drzewach.
O tym, że jest to też propaganda, ale nowożytna bismarckowsko-goebelsowska, świadczą średniowieczne kroniki niemieckie, choćby tego wspomnianego Thietmara, który Polaków nie lubi, ale w ogóle nie wywyższa się "rasowo" w swych pismach, tak jak to mają dziś w zwyczaju czynić Niemcy.
Thietmar nie lubił polskich (słowiańskich) sąsiadów, tak jak to często nie lubi się sąsiadów. Dodatkowo doszedł czynnik osobisty, bo dziadek kronikarza zginął (albo dostał się do niewoli i został zabity - już nie pamiętam) w jakiejś potyczce z Redarami, a ojciec ledwo uratował się z pogromu pod Cedynią. Jednak nie ma w jego pismach typowej dla Niemców bismarckowskich, hitlerowskich, czy dzisiejszych, uznawania Polaków za coś gorszego.

Pozdrawiam



Temat: 10 lat z Listą Przebojów Trójki
Emocje rosną

40 "Imitation Of Life"
Wielki przebój roku 2001. U mnie na liście zaliczył 6 razy z rzędu numer jeden.
Wówczas uwielbiałem ten utwór i szybko kupiłem kasetę "Reveal", która okazała się być znakomita.
Następnym singlem było "All The Way To Reno". Niestety można było wybrać znacznie lepiej.
Rok 2001 obfitowal w tego typu przeboje. Wymieniały się one na pierwszym miejscu mojej listy i spędzały tam średnio po 4 tygodnie. Teraz to wygląda nieco inaczej...

39 "Nocnym pociągiem aż do końca świata"
Drugie miejsce jeśli chodzi o Myslovitz na tym Topie. To niespodzianka, bo to utwór z ostatniej płyty, która z listą kojarzy mi się słabiej niż poprzednie. Szczególnie, że trzy poprzednie (nie liczę tutaj tych eksperymentów z ostatnich lat) nabylem, a tej jeszcze nie. Jej fragmenty poznawałem u Owczarka w "Teraz Polskie" i dlatego kojarzy mi się ona bardziej z tamtą audycją.
Jednak ten singiel poznałem dopiero na liście. Okazał się być zdecydowanie lepszym singlem niż poprzedni i szybko zaczął mi się bardzo podobać. Ten nastrój świetnie zlał się z klimatem listy i moim nastrojem w tych czasach gdy był na LP3.

38 "Panie Waldku Pan się nie boi"
Pierwszy utwór Kultu jaki miałem przyjemność poznać. Pojawił się w zestawie w czasach, gdy można było na bieżąco śledzić wyniki głosowania. Ku mojemu zdziwieniu, po tym jak oddałem głosy był on w pierwszej dziesiątce. Później dowiedziałem się, że to zespół Kazika.
Od początku ten kawałek mi się bardzo podobał, ale jeszcze wówczas nie przypuszczałem, że pochodzi on z jednej z najlepszych polskich płyt wszechczasów...

37 "Freelove"
Kiedy ten wielki przebój Depeche Mode gościł na liście, nie wzbudzał we mnie takich emocji jak inne utwory z tamtego okresu. Jednak im dlużej przebywał na LP3, tym bardziej mi się podobał.
Z "Freelove" wiąże się wielkie oszustwo jakie popełniłem kiedyś na mojej liście. Nie było wówczas możliwości powrotów i po wypadnięciu "Freelove" nie mógł powrócić na listę. Jednak zafałszowałem przeszłość i sprawilem, że Depeche Mode mógł znowu gościć na liście... Później już takie oszustwa mi się nie zdarzały...

36 "Speed Of Sound"
Wielkie oczekiwania związane były z nową płytą Coldplay wydawaną po trzech latach przerwy... Ten singiel całkowicie rozwiał moje wątpliwości co do tego, czy Coldplay będzie w stanie utrzymać formę z poprzednich płyt. Niewątpliwie jej nie utrzymali, bo zmienili trochę styl grania, ale ostatecznie wyszło im to na dobre. Podobnie jak zespołowi Muse, który musiał wydać rok później następczynię znakomitego albumu "Absolution"...
Ten singiel bardzo szybko mi się spodobał i pobił rekord zostając dziewięć razy zwycięzcą mojej listy. Niestety wkrótce lista się rozpadała... Powróciła w 2006 roku na potrzeby forum, ale w wyniku przeciążenia przed maturą znów się rozpadła i nie wróciła już do życia. Jej kontynuację stanowią moje głosy na forum lp3, które jednak w tej chwili są już uzależnione od mrsap's chart.

35 "Ajrisz"
Ostatni wielki przebój T.Love na mojej liśćie. Na liście Trójki jeszcze niedawno calkiem nieźle sobie radziły utwory z najnowszej płyty.
Bardzo optymistyczny utwór, który kojarzy mi się z Mistrzostwami Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Tylko, że nie za bardzo na miejscu jest tekst "Zakładamy się, że Polska pokona Anglię"

34 "Lazarus"
To już zupełnie inny klimat. Od początku bardzo mi się ten utwór podobał, jednak spodziewalem się że przepadnie w poczekalni. Na szczęście tak się nie stało i mogłem kibicować "Lazarusowi" na liście. Niespodziewanie był to trzykrotny numer jeden i największy przebój Porcupine Tree na liście.
U mnie też był numer jeden, co można uznać za olbrzymi sukces w epoce naporu zespołów Active Rockowych.

33 "The Road To Mandalay"
Poznałem ten utwór dopiero gdy był już w pierwszej dziesiątce, ale już wówczas wpadł mi w ucho. To mój ulubiony kawałek z tamtej płyty i jednocześnie jeden z tych wielkich przebojów roku 2001, o któych już wcześniej pisałem...
Ten wielki przebój Robbiego Williamsa kojarzy mi się z notowaniem 1018. To jedno z tych notowań, które pamiętam najlepiej. O notowaniach, które najlepiej zapamiętałem, napisałem już na forum.lp3 w tym wątku. Tam jest też link do notowania 899, które można sobie ściągnąć (niestety tylko miejsca 49-14).

32 "Beautiful Day"
Największy przebój U2 za moich czasów. Pamiętam jak powrócił do dziesiątki w notowaniu numer 1000. A już się wydawało, że wypadnie po 28 notowaniach... W końcu dożył 46. Z tamtego okresu zawsze bardziej lubiłem "Stuck In The Moment You Can't Get Out Off", ale później "Beautiful Day" zacząłem bardziej lubić.
Pamiętam jak kiedyś śpiewaliśmy to na lekcji angielskiego w podstawówce

31 "Thank U"
Wielki przebój Alanis Morissette z roku 1998. Zawsze bardzo lubiłem ten utwór i wielokrotnie wygrywał w zestawieniach z kobiecym wokalem. Tutaj też jest najwyżej.
Ta niesamowita magia tego utworu towarzyszyła mi zawsze jak tego słuchałem.
W późniejszych czasach można było to usłyszeć raz na jakiś czas na Rock Radiu Mazowsze. Raz usłyszałem to późną nocą, kiedy byłem w trakcie czytania "Syzyfowych prac" Żeromskiego. Później już nie byłem w stanie tego czytać

40 Imitation Of Life R.E.M. (1002)
39 Nocnym pociągiem aż do końca świata Myslovitz (1284)
38 Panie Waldku Pan się nie boi Kult (843)
37 Freelove Depeche Mode (1034)
36 Speed Of Sound Coldplay (1216)
35 Ajrisz T.Love (1054)
34 Lazarus Porcupine Tree (1210)
33 The Road To Mandalay Robbie Williams (1015)
32 Beautiful Day U2 (972)
31 Thank U Alanis Morissette (874)