Wyświetlono posty znalezione dla słów: syzyfowe prace powieść





Temat: Prace w rejonie Dworca i Pl. Piastow


a moze wiadomo czy te remonty torowiska doprowadza do
zmiany/unowoczesniena/przyspieszenia komunikacji tramwajowej (czyt.
jednej, ostatniej linii) w Gliwicach?


Prace maja na celu powiedzmy unowoczesnienie torow, gdyz w planach jest z zmiana
nawierzchni z kostki na asfalt a w UM nie chcieli robic syzyfowej pracy i po
zrobieniu nawierzchni, ciac jej przy zmianie torowiska. Prawdopodownie zaleja
kostki asfaltem, gdyz torowisko obecnie znajduje sie kilka cm nad kostka i
przejazd przez nie je dosc denerwujacy(Na Piasku -Dworcowa).

Natomiast co do syzyfowych prac. Niedawno zmieniono nawierzchnie Lipowej od
Opolskiej do Trauguta. I co? Od wczoraj ja zrywaja. Wczesniej byla awaria na
skrzyzowaniu i pocieli asfalt -  zdarza sie. Ale teraz zdjeli warstwe asfaltu z
1/3 ulicy.





Temat: Pomóżta w pracy domowej...
Jako, że forum antyszkolne, to pomagajmy sobie w pracach domowych.

Mam zlecenie: potrzebuję na jutro jedno z poniższych:
1. Uzasadnij tytuł powieści Stefana Żeromskiego "Syzyfowe Prace" - rozprawka
2. Jeden dzień w klerykowskim gimnazjum - reportaż
3. Czy chciałbyś byc uczniem klerykowskiego gimnazjum? - rozprawka
5. Charakerystyka środowiska uczniowskiego w Syzyfowych Pracach.

Prooooszęęęę pomóóóóżtaaaa.





Temat: "Syzyfowe prace "
Ja tak jak Gosiaczek jestem chyba dziwna, bo Syzyfowe prace naprawdę pochłaniałam z przyjemnością... w ogóle uważam, że to, że niektóre książki to lektury zraża część czytelników. Niektóre pozycje byłyby o wiele lepiej przyswajalne, gdyby nie zmuszano do ich czytania. Zwłaszcza, jeśli chodzi o powieści to jest ciężko. Gdyby nie zewnętrzny przymus, przeczytalibyśmy na luziku - bez pośpiechu, bo zaraz będziemy omawiać to w szkole - i od razu byłoby lepiej! Co o tym sądzicie?




Temat: Jaką książkę ostatnio przeczytaliście / czytacie ?

ja też mam czytać syzyfowe prace ale i tak nie bede czytać tego dziadostwa tylko streszczenie przeczytam

Uderzyła mnie na wypowiedź, bo nie sądzę, by "Syzyfowe Prace" były "dziadostwem" jak to określiłaś.
Radziłabym wypowiadać się o książce dopiero po jej przeczytaniu. ^^

.

Ja niedawno skończyłam "Smażone Zielone Pomidory" Fannie Flagg i muszę powiedzieć, że to wspaniała książka, która zajęła miejsce w czołówce moich ulubionych powieści.
Film obejrzałam kilka dni temu i jest równie dobry, co książka.
Teraz zaczynam "Na końcu tęczy" Ahern Cecelia i zapowiada się całkiem nieźle.



Temat: Co właśnie czytamy?
Do "Syzyfowych pracy" jestem uprzedzona, tak jak całego Żeromskiego. Moja szkoła jest jego imienia, więc - trauma _^_
Drax - jeśli na lekcji, sprawdzianie albo gdziekolwiek padnie pytanie, czyja praca była syzyfowa, zabłyśnij i powiedz, że rusyfikatorów. Parę lat temu dostałam za taką odpowiedź sześć

Czytam Wykłady o literaturze V.N. i umieram na fangirlizm. Boże, jak ja kocham tego człowieka ;_;



Temat: Prace w rejonie Dworca i Pl. Piastow


| a moze wiadomo czy te remonty torowiska doprowadza do

Prace maja na celu powiedzmy unowoczesnienie torow, gdyz w planach
jest z zmiana
nawierzchni z kostki na asfalt


no niekoniecznie uwazam to za doskonały pomysła, zważywszy na mnogość
przystanków autobusowych w tym rejonie (czyt. przyszłe koleiny), bo
kostka jak każdy widzi spełniała wręcz doskonale swoja rolę wiele
dziesięcioleci....
miałem nadzieje że prace te maja w dłuższym zamysle wprowadzeni
szybszej/cichszej linni tramwajowej w scisłym centrum, no i moze idąc
dalej w górę Zwyciestwa, przygotowanie do uruchomienia deptaka...


Natomiast co do syzyfowych prac. Niedawno zmieniono nawierzchnie
Lipowej od
Opolskiej do Trauguta. I co? Od wczoraj ja zrywaja. Wczesniej byla
awaria na
skrzyzowaniu i pocieli asfalt -  zdarza sie. Ale teraz zdjeli warstwe
asfaltu z
1/3 ulicy.


podobny dosyc przypadek jak z nowym zjazdem z Dk-4 na ul Pionierów, po
otwarciu tez funkcjonował chyba z 3 tyg. a potem awaria "rurki" (takiej
chyba półmetroej) i wyłaczenie zjazdu na ok. 1.5 miesiaca...

cóż po prostu pech  ;))

Pozdrowienia
Alexander





Temat: Wywiad II RP w ZSRR - pytanie


| ... proste, czy sa jakies opracowania (= ksiazki ;) dotyczace dzialan w
| ZSRR?
| btw, cos mi dzwoni, widzialem kiedys ksiazke pt "Wspomnienia oficera
| wywiadu", czy ktos to zna i czy to wiarygodne zrodlo? A moze sa lepsze?

| marek

Witam.
Owszem, jest taka książka. Tytuł bodajże: Wywiad polski na terenie ZSRR.
Ale
niestety dokładnie nie pamietam.
W skrócie myśl przewodnia książki: Na początku istnienie sowietów wywiad
polski, pomimo niezwykle szczupłych zasobów finansowych i kadrowych
poczynał
se całkiem nieźle. Niestety, za Stalina sprawy zaczły się radykalnie
komplikować. Im mocniej "ojciec narodu" nakładał na rzeczony naród
kaganiec,
tym bardziej piętrzyły sie trudności. Sami oficerowie trudności te
określali
mianem "horendalnych". Wywiad płytki KOPu te nie miał zbyt wiele do
powiedzenia. Za to mołojcy ze wschodu poczyniali se bardzo śmiało, stąd
likwidowanie ichniej agentury było niemalże syzyfową pracą.
Tyle z tej pozycji zapamiętałem, sorki że tak niewiele.


Potwierdzam.
Pepłoński "Wywiad polski na ZSRR, 1921-1939"

Warto się zainteresować innymi pracami Pepłońskiego.
On od wielu już lat pisze o kierunku wschodnim
w pracach polskiego wywiadu przed 1945 rokiem.

Pozdrowienia. Krzysztof.





Temat: No to kolejny Hicior Irysiada


| Kwachu wcale nie był lepszy, jakoś nie mamy szczęścia do prezydentów

Argument idiotyczny. Teraz miało byc LEPIEJ, a nie tak samo!


Kontrargument idiotyczny.

Za każdym razem ma być lepiej.

A naiwni w to wierzą. I chodzą głosować.

Tax:

Zasada totaliryzmu: "Jeden za wszystkich wszyscy za ..."

Znaczenie jednostki rosnie lub maleje - wszystko zalezy od umieszczonych  
za nia
zer.

Dla zyjacych w raju pieklo to najzwyczajniejsza egzotyka.

Nie taki diabel straszny jak jego pomysly.

Demokracja na szachownicy: takie same pola dla krola i pionka

Aksjomat: dostaje place - wiec pracuje.

Aforyzm to dobrze zredagowana powiesc.

Liczebnosc glupcow spada ale ich jakosc wzrasta.

Trudno pelzac z dumnie uniesiona glowa.

Kiedy ktos sie podpisuje oboma rekoma, sprawdz , czy nie sa one zwiazane.

Nasza mroczna terazniejszosc to swietlana przyszlosc naszych ojcow i  
dziadkow.

Zdarza sie ze gora nie idzie do Mahometa rowniez dlatego, ze wlasnie rodzi  
mysz.

Tylko syzyfowa praca zapewnia wieczny nawal pracy.

Dochod nie pochodzacy z wlasnej pracy jest zbrodnia, a pochodzacy z
wlasnej-kara.

Niektore cenzuralne slowa prowokuja do uzywania niecenzuralnych.





Temat: Lektury w Szkole

Hayabusa napisał/-a:

Puszi napisał/-a:

Mogli by wyrzucić lekturę dla klasy 5 ,, Muminki '' -.- czy ludzie z 5 klasy nie są na to za starzy ?

Nie. Niektórzy Muminki czytają nawet na studiach.



Niedawno sam przerabiałem wszystkie tomy. Czytało mi się przyjemnie i żałuje ze wcześniej podchodziłem sceptycznie do tych sympatycznych trolli :P

A co do lektur. de facto są pozycje które znać powinien każdy ale są też takie które trudno jest omówić. Wiem to z autopsji, że trudniej było w naszej klasie omówić lektury archaiczne takie jak siłaczka czy Syzyfowe prace. O wiele łatwiej jest omawiać lektury, które nie tracą swej 'świeżości' jak Romeo i Julia czy Kamienie na Szaniec. Wiele jest też książek młodych pisarzy, które powinny się znaleźć w kanonie lektur. Nie koniecznie chodzi mi tu o polskich pisarzy. Według mnie powinna trafić, którakolwiek z powieści Pratchetta. Można na jej podstawie wytłumaczyć zjawisko Ironii, komedii i sarkazmu lepiej niż np. Na Zemście. Tak samo jakakolwiek książka Gaimana. Gaiman pisze w taki sposób, że wciągną nawet najbardziej wybrednego z czytających. Bo skoro Hobbit i Trylogia Tolkiena się znalazły to, dlaczego by nie Gaiman? Na pewno powinny być jeszcze reportaże Kapuścińskiego. Jego książki są naprawdę ciekawe. No to tyle co mam do powiedzenia. Dziękuje :P



Temat: Paweł Łukasik
PaweÂł na pewno nie jest stu procentowym sobÂą przed kamerami, ale teÂż nie moÂżna powiedzieĂŚ, Âże gra kogoÂś kim nie jest


To jeszcze powiedz czy z PawÂła dobry aktor jest? Od mamy niestety nie mogĂż wyciÂągn±ĂŚ tej informacji gdyÂż ona taka zapatrzona w ZawadĂż jest
DÂżastina, ale w razie czego, to nagraj proszĂż ten fragmencik


Trzeba siĂż powoli do tego przyzwyczajaĂŚ OczywiÂście nie do tego, Âże PaweÂł kaÂżdego weekendu awionetki bĂżdzie z WisÂły wydobywaÂł To nie byÂło Âśmieszne, wiem Wybaczcie mi, ale po tym co mi zrobiÂła tvn24 gorÂączka mnie trawi
DÂżastina wiesz, co dobrze robi w takich podbramkowych sytuacjach? WysiÂłek fizyczny mi pomogÂło Jedynie na kondycjĂż psychicznÂą Blacka nie wpÂływa pozytywnie, ale wiesz, Âże on jest specyficznie ciÿÂżkim przypadkiem, wiĂżc siĂż nie przejmuj i daj organizmowi popaliĂŚ


Dziewczyno - pisz co chcesz, a ja i tak do koĂąca swoich dni bĂżdĂż odczuwaÂła niedosyt
PróbowaÂłam tylko pomóc Sama doskonale zdajÂąc sobie sprawĂż z tego, Âże to syzyfowa praca


Na przybitego nie wyglÂąda Albo siĂż otrzÂąsn±Âł, albo - tak jak ja, caÂły czas jest w amoku.
Tak dziwna reakcja uboczna, ale w czym siĂż u PawÂła przejawia No nie wiem, moÂże teraz dopasowujĂż wszystko do zaistniaÂłej sytuacji, ale wydaje mi siĂż, Âże PaweÂł byÂł wczoraj przybity



Temat: (do)Wolny temat

Ło matko Pop-agitka na maturze z polskiego...
"bożesz ty mój, elżuniu..." Wyraźnie napisałem, że nie chodzi o politykę, right? Skoro nie pasują Ci te gazety, specjalnie dla Ciebie będzie dołączona Trybuna ludu, DD-reporter, Bravo girl i Fakt: do wyboru, do koloru.

Apropo tego, dokładnie tak samo jest z lekturami (odpowiedniki GW i NW na wymyślonej przeze mnie maturze). Przecież i tu i tu autor narzuca nam swoje zdanie. Tak czy siak trzeba pisać pracę na podstawie czyjejś opinii, z którą niekoniecznie musimy się zgadzać. Więc, Kubusio, w czym problem z tymi gazetami? Powiedzmy, że oburzają mnie "Syzyfowe prace", w których Żeromski przedstawia Rosjan w bardzo niekorzystnym świetle. Dlaczego każe mi się czytać coś, co jest tylko i wyłącznie czyimś poglądem? Może ja uważam, że Rosja to wspaniały kraj i od zawsze chcieli dobrze dla Polski. To oczywiście tylko przykładowa sytuacja. Dlaczego nie daje się uczniom do czytania obiektywnych tekstów z samymi faktami? "Bo tak" i już - musisz czytać lektury, kropka.



Temat: Zależy i niezależy chłopakowi

A może zrób po prostu? Zadzwoń, umów się, powiedz, że trudno Ci bez niego i zależy Ci, zapytaj, czy on chce z Tobą być, czy nie, i jeśli tak, to zróbcie coś.

Przy okazji: jak coś jest nie tak w związku, to się to naprawia, a nie zwija manatki - to tak na przyszłość. Jeśli tak będziesz robić, nie uda Ci się dobrego, trwałego związku nigdy zbudować. Samo to się nic nie buduje, przy związku to się trzeba narobić.


W pewnym sensie masz rację ale z tego co dziewczyna pisze w tym zwiazku jest niedobrze juz od dawna. I uważam że powinna poczekać. Teraz jego kolej, musi jej pokazać że mu zależy inaczej dziewczyna bedzie cierpiała bo sytuacja sie powtórzy za jakiś czas znowu i bedzie cierpiała bardziej.
W każdym związku każda ze stron musi włożyć pracy by związek istniał, jeśli jedna nic nie robi tylko bierze to jest to syzyfowa praca niestety drugiej.



Temat: "Nie widziałem szczęśliwego homoseksualisty" - Wprost


Wyobrażam sobie, jak w Enzymie podchodzi do mnie jakiś Adrianus van den

Sluis i Groot nawracali tylko, eee, panów?


Czytajac te wszystkie artykuly i posty w temacie nawracania, mam wrazenie,
ze komous wymknelo sie cos spod kontroli. Przepraszam, wiem, moze szukam
kolejnej spiskowej teorii dziejow, ale dla mnie to troche tak:
Przez ostatnie pol roku glosno o homoseksualizmie, o tym, ze homo nie gryza
i wogole: Prasa, radio, telewizja, billboardy na tak, coraz wiecej
artykulow... I wreszcie clou: "jak bedziemy w Unii, bedzie latwiej".
Srodowisko homoseksualne natychmiast podejmuje zwarta decyzje: jestesmy w
referrndum na tak.
Ale referendum za tydzien, niewiele juz sie pewnie zmieni... Wiec mozna
powrocic do syzyfowej pracy nad uzdrowieniem pedalow plci obojga.
Nie wiem, ale mam wrazenie, ze byl to liberalizm pogladow na zamowienie, a
kiedy wszystko juz udalo sie zalatwic, wszystko wraca do normy.

Jadac autem z pracy, sluchalem Michalczewskiego w radio. Koles zadziwil mnie
o tyle, ze pokazal nieudolonosc Polakow - ich klotnie, nietolerancje,
prymitywne poglady i brak empirycznej wiedzy, ktora w nowej Europie i Polsce
bedzie szalenie potrzebna...
Ehh.

Powiedzcie mi, ze przyjdzie Morfeusz i obudzi mnie z tego Matrixa.

Yaro.
_______________________
W tle leci: dzieciak do szkoly





Temat: Łubudubu, łubudubu...
A ja mam pytanie dotyczące charakterystki.

Przed chwilą koleżanka stwierdziła, że jeżeli pomyliło się imię to ma się automatycznie - 16 pkt, ponieważ nie jest to praca na temat.
Ja bohatera "Syzyfowych prac" ochrzciłam Adamem, jak zrobiła 1/3 mojej klasy, reszta napisała o nim bezosobowo.
I teraz tak się zastanawiam, czy obetną mi te 16 pkt...
Ale skoro napisałam, że: Adam jest głównym bohaterem powieści... to chyba się liczy...

Jak myślicie?




Temat: Lektury szkolne
"Syzyfowe Prace" to chyba jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie lektur. Nawet nie wiem jak zdołałam to przeczytać, ale zwykle kończę to co zaczynam i to był chyba jedyny powód.

"Krzyżacy" jak dla mnie okey. Czytałam chyba dwa lata temu. Podobało mi się, co było nawet jak dla mnie wielkim zdziwieniem. Bez bicia jednak przyznam, że kluczowa scena bitwy sprawiała... że zasypiałam i przeleciałam przez nią jak najszybciej.

"Pan Tadeusz" tak średnio mi się podoba. Zabierałam się za niego kilka lat, aż w końcu priorytetem lektura zajął miejsce jakiejś powieści, którą akurat czytałam.

"Antygona" Brrr... tego też nie lubię. Przeczytałam. Mimo iż krótkie, kompletnie mnie męczyło.



Temat: Harry Potter i Czara Ognia
nie czytałem potopu...ani krzyżaków.....przeczytałem tylko 11 rozdziałów, i z tego co tam jest napisande, to to JEST denne.......
a co powiecie o syzyfowych pracach.......mam lekture i nie wiem czy czytać to czy nie.....poradze się opinii hmmm powiedzmy że tych co już to przeczytali.....

z poważaniem
Armando Dippet




Temat: AWP (cs 1.5 vs cs 1.6 )


GDZIE NAPISALEM ZE NIE MOGE SIE POGODZIC Z PORAZKA ? GDZIE NAPISALEM ZE DENERWUJE MNIE TO ZE GINE Z RAK SNAJPERA ? GDZIE PYTAM? omg ja tu juz wymiekam...


wytlumacze ci to inaczej. czy kazdy moze zostac grafikiem ? nie ! czy kazdy moze zostac pilkarzem ? nie! czy jezeli juz mowa o pilkarzach to powiedz mi czy kazdy pilkarz nadaje sie na bramkarza? o kU* tez nie ! dziwne nie ?
oO

dziwne? Oo ale on zeby sie dowiedziec ze nie nadaje sie na bramkarza musial sie o tym dowiedziec grajac na takiej pozycji dziwne... to samo z awp ktos pogra miesiac stwierdzi ze to nie dla niego i tyle...

PS polecam program The All-Seeing Eye wybierasz zeby wyszukiwalo ci serwery bez awp i po klopocie...

nie chce mi sie cytowac i odpisywac na wszystko bo nie chce marnowac czasu na ta dyskusje ktora do niczego nie prowadzi... syzyfowe prace Oo



Temat: A rush of blood to the head - najlepszy utwór

Uzasadnianie nie oznacza automatycznie obiektywizowania. Należy mieć swoje zdanie, i trzeba umieć je uzasadnić. Ale to nie znaczy, że ono wtedy staje się " obiektywne ". Można, oczywiście, poprzestać na wyrażeniu swojej opinii i tyle. Ale wtedy nie ma rozmowy. Jest powiedzenie, że o gustach się nie dyskutuje. Ale czyż nie od tego mamy właśnie to forum ? :)
Ja wole sztuke przyjmowac bardziej na wiare, niz wnikac w jej szczegoly(nie znaczy to, ze czasami tego nie robie). Uzasadnie traktuje wlasnia jako probe obiektywizowania, bo wiadomo, ze cos takiego lepiej chwyci niz wywod typu, to jest dobre, bo mi sie podoba :). Dlatego tez dobrze, ze zaprezentowales taka, a nie inna wypowiedz, jednak watpie czy jest ona wstanie cokolwiek zmienic w postrzeganiu tej muzyki(syzyfowa praca ;))



Temat: Co właśnie czytamy?

eśli na lekcji, sprawdzianie albo gdziekolwiek padnie pytanie, czyja praca była syzyfowa, zabłyśnij i powiedz, że rusyfikatorów. Parę lat temu dostałam za taką odpowiedź sześć
haha, ja też! tyle, że dostałam za to tylko plusa.

Czytam do lustra ćwiczenia na dykcję. ("Koala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan." itd)



Temat: Co właśnie czytamy?
Hmm, ja teraz w sumie czytam, nie wiem który to już raz, Harry'ego Pottera i Czarę Ognia... Właściwie to już kończę xD Niektórzy mówią, że HP jest daremne i dla dzieci... Niektórzy tak samo mówią o M&A, więc... raczej niepotrzebne takie komentarze ze strony ludzi, którzy raczej nie mają nic mądrego do powiedzenia na ten temat... Ja osobiście bardzo lubię HP i miło mi się do tej książki wraca, ale nie ubóstwiam jej, jak niektórzy... Po prostu bardzo fajnie napisana, fajna fabuła itp. Kiedy już przeczytam ten tom zapewne zabiorę się za następne xD Później trzeba będzie się dobrać do ostatniej lektury w tym roku ( "Syzyfowe prace" ) Dalszych planów nie mam, chociaż na pewno coś zacznę czytać, gdyż nie wyobrażam sobie chociażby dwóch dni bez dobrej książki xD

Pozdrawiam.



Temat: Książki na + i -
uwielbiam "Harrego Pottera" *_*
poza tym lubię też czytać powieści dla nastolatek (ale to tylko czasem)...
Z lektur szkolnych najbardziej podobały mi sie "Mistrz i Małgorzata", "Pan Tadeusz" i "Syzyfowe Prace"...reszta odpada (zwłaszcza te opowiadające o wojnach...ble)
Moja pamięć jest bardzo zawodna i często po prostu nie zapamiętuję tytułu książki...:/w ogóle mama słabą pamięć do wszelkich tytułów więc na tą chwile więcej nie jestem w stanie przytoczyć...




Temat: offtop i zgłoszenia z Konkursowni
Czy ja mogę prosić o przedłużenie terminu o powiedzmy....3 dni? Bo w piątek dowiedziałam się że mam przeczytać do poniedziałku "Syzyfowe prace", a ja mam połowę tekstu na konkurs xD i nie dam rady dokończyć. Zrobicie mi prezent na urodziny i przedłużycie? *słodkie oczka* xD




Temat: czy ludzie czytają jeszcze książki??

moze wypadne tu na kompletnego dzieciucha ale ja lubie czytac ksizki Tom'a B. Stone'a i A. Hitchcoka (chyba tak sie to pisze)
tak samo jak TKW nie lubie zbytnio lektur szkolnych ale sa wysjatki (a jakze)
m. in. Krzyżacy <= pozycja obowiazkowa ostatnio (tzn. jakies 10 miechow temu)
czytalem Syzyfowe prace i Kamienie na szaniec... dwie zaje...fajne ksiazki tak mnie wciagnely ze sie nie moglem oderwac
tak samo Krzyzacy. Patrz wyżej.

Ostatnio postanowiłem zagłębić się w twórczość Toma Clancy'ego. Nie ukrywam, że duży wpływ na moją decyzję miały gry firmowane jego nazwiskiem (przede wszystkim Rainbow Six) i ekranizacje jego powieści. Po przeczytaniu 1szego tomu "Sumy Wszystkich Strachów" muszę przyznać, że jego styl i tematyka jego utworów BARDZO mi odpowiada. Czyta się przyjemnie, fabuła jest wciągająca, a w dodatku "poszatkowana" co potęguję dynamizm i chęć dotarcia do następnych stron w celu rozwikłania nurtujących nas zagadnień. Jednak gdy już dotrzemy do miejsca, w którym rozwikłuje się zagadka sprzed kilku(nastu) stronnic rodzi się nowa intryga i znów dążymy dalej i dalej . I tak dalej, i tak dalej zagłębiamy się w treść gubiąc poczucie czasu.



Temat: Humor szkolny
Zasłyszane i znalezione w necie-
Humor z zeszytów szkolnych:

"Syzyfowe Prace polegają na czytaniu Pana Tadeusza w ukryciu"
"Staś i Nel nie mieli wcale matek tylko ojców, dlatego można ich nazwać bohaterami"
"Hołd Pruski siedzi na fotelu i w ręce trzyma miotłę"
"Jeżeli uczony wykopie starego słonia, to jest mamutem"
"Żona kupiła stół do pokoju męża, który miał nogi jak Ludwik XIV"
"Ojciec sprzedał szkapę, by zaoszczędzić siana dla mamy"
"Kiedyś, gdy była bieda, bracia szli do kościoła w jednych spodniach"
"Chopin dawno już nie żyje, ale jego muzyka nadal prześladuje wielkich pianistów"
"Życiory Słowackiego nie był długi: urodził się w 1809 roku i potem pisał dużo wierszy"
"Goryl jest bardzo nieprzystojny z budowy wewnetrznej"
"Małpa to człowiek, któremu się nie powiodło"




Temat: Nie polecane....

Aha, omijajcie szerokim ?ukiem ?eromskiego!

Zeromoskiego pamietam z liceum, jako jednego z najlepszych autorow akurat. "Ludzie bezdomni", "Przedwiosnie", "Syzyfowe prace", Stefcio duza popularnoscia wsrod mlodziezy sie w dodatku cieszy, popatrz tylko ile osob nawiazuje do jego powiesci na maturce.



Temat: Problemy

Ja mam problem z data i godzina...ustawiam na dobra godzine,wylanczam kompa,a po wlonczeniu jest juz zla i tak wkolko - syzyfowa praca umie ktos mi pomoc ??

a ja mysle ze to na 99,9% bledne - standardowe - ustawienia w biosie. Zeby wejsc do biosu przy starcie kompa naciskasz caly czas DEL, a pozniej szukasz opcji z data i godzina. Jak to ustawisz dajesz F10 (zapisanie zmian) i enter. Koniec. Powiedz czy zadziala

No zrobilem wedlug Twoich zalecen... to tez nie pomoglo.
To bedzie chyba ta bateria



Temat: Problemy

Ja mam problem z data i godzina...ustawiam na dobra godzine,wylanczam kompa,a po wlonczeniu jest juz zla i tak wkolko - syzyfowa praca umie ktos mi pomoc ??

a ja mysle ze to na 99,9% bledne - standardowe - ustawienia w biosie. Zeby wejsc do biosu przy starcie kompa naciskasz caly czas DEL, a pozniej szukasz opcji z data i godzina. Jak to ustawisz dajesz F10 (zapisanie zmian) i enter. Koniec. Powiedz czy zadziala

GG u mnie tez nie chodzi




Temat: Userzy bez postów
Eeeee moim zdaniem to by była syzyfowa praca. Mnie tam nie przeszkadzazją tacy userzy. Teraz bez urazy userzy bez postów - lepiej chyba jak siedzą cicho, niż jak by mieli na chama nabijać te 10 postów pisząc "bla bla bla" w każdym temacie. Jeśli ktoś będzie miał coś do powiedzenia, to z pewnością włączy się do dyskusji, a nawet jeśli nie, to mi tam nie przeszkadza coś (ktoś), czego (kogo) nie widać.



Temat: Poważny problem to rodzice
wez pod uwagę Sanc że każde doświadczenie uczy, a ludzie się zmieniają. dobry psycholog rozwiązując problem jednej osoby musi także mieć styczność z jego otoczeniem, a w tym wypadku z rodziną. bo co z tego jak pomoze mi, a ludziom z mojego bliskiego otoczenia (rodzinie) nie pomoże? wtedy widac syzyfową pracę, bo ja znowu byłabym taka jak przedtem. moja opinia była obiektywna i powiedz czy powiedziałam nieprawdę?



Temat: Quiz literacki
Tylko wiesz co.. to nie Radek go recytował

Prosze wymienić co najmniej dwa "cuda" przywiezione przez niejakiego Melquiadesa do wioski Macondo w powieści "Sto lat Samotności".

A co do Żeromskiego... Naprawde, facet miał koszmarne pióro, a do dziś nie wiem o co chodziło w "Syzyfowych pracach" i omijam go szeeeerokim łukiem



Temat: Porządki w Forcie - w czynie społecznym

Rozumiem, że nie jesteście zainteresowani posprzątaniem naszej okolicy?

Ho ho, jakże daleko idące wnioski. Inicjatywa słuszna, aczkolwiek mało sensowna, skoro jest to teren otwarty i ganiają tam non-stop chociażby paintballowcy i nie tylko (już ktoś pisał o tym wcześniej). To taka syzyfowa praca moim zdaniem. Jak oczywiście nikomu nie zabraniam dobrego czynu, to nie rozumiem czemu uparcie Malino i Michale poniekąd ganicie innych za, powiedzmy, inne zdanie? Chyba nie chcecie zmuszać sąsiadów do sprzątania, bądź co bądź, cudzej własności? Kto ma ochotę - proszę bardzo; i tyle. Po co te złośliwe komentarze?



Temat: Mini projekt grupowy- szybowce



Policzmy :
Powiedzmy SZD 9 Bocian
Rozpietość 18,04 m
W skali 1:48 model będzie miał 0,375 m

Inne forum -a czemu nie ?Niech zgadnę ... Ortografia alternatywna czy Micro Re

Przy okazji .
ma ktoś rozpisane na sekwencje "Syzyfowe prace" ?



Temat: Harry Potter
Początkowe dwa filmy dało się znieść, chociaż wygląd bohaterów był mocno nienaturalny (kto chodzi w mundurku 24/7?), ale przynajmniej był jakiś sens, nie to co w piątym filmie. Piąta część to radosne gwałcenie powieści, szukanie wspólnych motywów w filmie i książce to syzyfowa praca. Od trzeciej części książki, z trzecią włącznie, każdy tom powinien być realizowany w dwóch filmach. Dziewięciuset stron nie da się zekranizować dwoma godzinami filmu i, jak pokazuje HP, będzie to dwugodzinne, chaotyczne, niezrozumiałe dno. O tyle. Jedyny powód, dla którego gotowa jestem pójść na kolejny film HP to opcja przebrania się za Śmierciożercę.




Temat: kiedy miałam szesnaście lat..

merek napisała:
~Emjotka~ napisała: Babette napisała: Poczytaj Sienkiewicza

Boże... tylko nie Sienkiewicz, tylko nie on ... czasem mam wrażenie, że cosiestwa typu Harlequin są bardziej zdatne do czytania, niż jego powieści... ...

Sienkiewicz jest dobry.
Lubisz Żeromskiego. To może ktoś chce "siłaczkę" z "Siłaczki" Żeromskiego?
... ... bez przesady... ale Birutą z "Syzyfowych prac" bym nie pogardziła
birutą czy alicją bachleda-curuś??



Temat: kiedy miałam szesnaście lat..


~Emjotka~ napisała: Babette napisała: Poczytaj Sienkiewicza

Boże... tylko nie Sienkiewicz, tylko nie on ... czasem mam wrażenie, że cosiestwa typu Harlequin są bardziej zdatne do czytania, niż jego powieści... ...

Sienkiewicz jest dobry.
Lubisz Żeromskiego. To może ktoś chce "siłaczkę" z "Siłaczki" Żeromskiego?
... ... bez przesady... ale Birutą z "Syzyfowych prac" bym nie pogardziła




Temat: Edukacja
Ktoś tam pisał o polinistce co sobie podarowała "Syzyfowe prace", miała racje. Żeromski nie jest dla gimnazjum, a ta książka nie może się znaleźć w rozpisce szkoły średniej, bo tam już dwie jego powieści są ("Ludzie bezdomni" i "Przedwiośnie"), ja osoboście bardzo lubię jego twórczość, no ale te "wnoszenie polskiej młodzieży na wzgórze kultury rosyjskiej" (bo taka jest chyba interpretacja tytułu) to mu poprostu nie wyszła.

My - Arcasto, Izuś i inni tu piszący, podzielimy się swoimi wynikami po otrzymaniu przez nich swoich punktów. Ja nie mam się czego wstydzić, z moja pulą te trzy lata temu mogłem się dostać niemalże wszędzie.



Temat: szkoła:]
Eeeeejjjj, w mordę jeża!!! Nie poszło mi jakoś super rewelacyjnie, ale ja pisać tego testu znowu nie będę! mam dość :[ jak ktoś nie czytał "Syzyfowych prac" czy "Kamieni na szaniec" to ma problem, kurde! Te powieści są w spisie lektur obowiązkowych, a nauczyciele powinni zadbać o wychowywanie młodzieży w duchu patriotyzmu i przywiązania do tradycji narodowej.



Temat: Książki
Of course - Tolkien ma w sobie to coś ... co do "Pana Tadeusza"... to powiedzmy, że sasnęłam gdzieś tam w połowie ... boże czy ktoś z was omawiał już "Syzyfowe prace" albo "Chłopi" Reymonta???? horror.... brr...



Temat: Polski antysemityzm


Ucieszylas mnie Halino. To ironiczne, ze przy
pisze tak przy tak negatywnej sytuacji. Ja nawet
zacisnalem zeby i przeczxytalem tego calego potworka-
wierszolka. Nie tylko pierwsza, ale kazda zwrotka
wola wielkim glosem: DO KOSZA! DO KOSZA!! ...


a może to jakieś kompleksy się w kimś odzywają? Już, byle dalej, o boże to o
mnie, traumajaka!!!


Krytkowalem tu rozne wiersze, ostanio dwa,
calkiem zdecydowanie, ale ten jest niewyobrazalnie
zlym tekstem, nigdy bym nie zgadla, ze mozna az
tak straszliwie zle pisac. Bodajze za calej
historii php ten jest bezkonkurencyjnym polaczeniem
nudzenia, obrzydzania, silenia sie, itd.


hmm...


Pyta mnie Jeremi po co zauwazam, dlaczego
nie przejde obok, udajac ze nie zauwazylem.
Tak bym uczynil w wypadku slabych tekstow, ktore


tłumaczymy się... wszystko zgodnie z planem


nie spotkaly sie a aplauzem.  Jezeli jestem na
liscie, to czyz nie powinno mi zalezec na
lepszym poziomie listy?  Wiem jakie to beznadziejne,
syzyfowa praca to oddennianie php, ale gdy mi
sie odechciewa, to odchodze. Nie umiem i
uczestniczyc i nie uczestniczyc jednoczesnie.
Inni potrafia, a ja nie. Wiec powtorze zuzyte
powiedzenie: kazdy jest inny.


no tak...
miłych wakacji

a treści się nie widzi - o treści się nie mówi
bo treść kością staje i dyla





Temat: Szybkie czytanie
lol a liczy sie szybkość czytania czy chęć do robienia tego? ile razy bylo tak ze przeczytalem 100-200 stron dziennie(Calineczko zamilknij) bo książka była ciekawa a czasem zrobilem 10 stron tygodniowo(Syzyfowe Prace) wszystko zalezy od światła(monitora) chęci i tematu, sami powiedzcie ie byście czytali program wyborczy PiSu(TFU) a ile opozycyjny tekst o tej parti?




Temat: Stefan Żeromski
Ja nie czytałam "Syzyfowych prac". Jakoś nie omawialiśmy tego na lekcjach a z własnej, nieprzymuszonej woli nie sięgałam i chyba już nie sięgnę.
Natomiast czytałam "Ludzi bezdomnych" i "Przedwiośnie" jako, że są to lektury w liceum.

"Ludzie bezdomni" to jak dla mnie nic specjalnego. Nie zachwyciły mnie a momentami wręcz gubiłam się w fabule. Mnóstwo tam symboli i odniesień. Nawet tytuł nie jest wbrew pozorom taki oczywisty, ale żeby zrozumieć go w pełni trzeba książkę przeczytać. Czasem było tak nudno, że nie dało się czytać, np: pamiętnik Joasi Podborskiej, który ominęłam
Niemniej jednak właśnie z tej lektury pisałam maturę próbną i aż sama byłam zdziwiona, że tak dużo pamiętałam

"Przedwiośnie" to już zupełnie coś innego jak dla mnie. Czytało się lepiej i przystępniej. Już nie było takich przeraźliwie nudnych momentów a i sama treść jakoś łatwiej dała się zapamiętać.

Jeśli mam wybierać to zdecydowanie "Przedwiośnie". Notabene, ciekawe jest to, że te dwie książki cały czas mi się mylą: bohaterowie, akcja, jakieś fragmenty powieści o_O



Temat: Typer
tak ten temat był już poruszany w rozmowach moich z Arkiem i faktycznie takie coś by się przydało ale... napisz coś więcej jak ty to widzisz bo w tej chwili sprawa wygląda tak:

- bedziemy przchodzic na panel i tam nie ma takiej funkcji/wkładki na pewno i nikt nam jej nie dopisze.
- używanie zewnętrznego typera - nie wiem nie szukałem, jedyny jaki w tej chwili znam to ten na typerze który nijak można modelować i zmieniać dla swoich potrzeb (np. grafikę która moim zdaniem jest okropna tam); poza tym tamo posiada dużo błędów jednak co widać po działaniu na GLK
- jedna osoba przymuje mailem dane pisane przez gracza lub wpisywane w formularzu: wymagałoby to jednak przygotowania formularza w php/html (to jeszcze nie taki problem) i wrzuceniu tego na stronę .. JEDNAK.. musialaby sie znalezc osoba ktora przerabiałaby to, wrzucala i weryfikowała, dane, liczyla punkty dla kazdego uzytkownika (i to szybko po kolejce), robila klasyfikację. potrzebny jest dobry regulamin (bez dziur które ew. użytkownik mógłby znaleźć)....
w momencie kiedy graczy jest 20-30 to jeszcze nie problem przy np. posiadaniu przygotowanych arkuszy zrobionych powiedzmy w excelu... ale co jeśli graczy byłoby 400 ?

co kolejkę opracowywać 400 typów ?
nie wiem jakby to wyglądało ale dla mnie to syzyfowa praca... chociaż z drugiej strony.. gdyby opracować jakiś porządny arkusz w excelu który by to sam liczył i przygotowywał wyniki.. hmm.. nie wiem.

jak ty to widzisz?
(witamy w redakcji ponownie!)



Temat: O szkole
Przedwiośnie tak, doskonałe. Z kolei Syzyfowych prac w gimnazjum nie dałem rady przeczytać. Płytkie toto... No i mówię, styl żeromskiego to nawet moja polonistka krytykowała, więc coś w tym musi być...

Niedouczonych nauczycieli? Chcesz powiedzieć, że jakiś nauczyciel wmówił uczniom, że Wesele to powieść? no ja szczerze w to wątpię... niedostatecznie wbił do głowy? być może, u nas za taki błąd była pała z wypracowania i 0% ... to się ludzie nauczyli.



Temat: Modding obudowy grafy etc
Powiedzcie mi, ze sie myle co do tego zasilacza który tam widac
....na pierwszej focie ;]

Zdaje mi czy przykleiles radiatory nie na wszystkie kostki pamieci i jedna jest golutka <lol> myślisz ze jak schłodzisz wszytkie oprucz tej jednej to jej nic nie bedzie/nie bedzie sie przegrzewac ;] spalisz ja a grafa ci nie odpali ;]. Syzyfowa praca, lepiej juz bez radiatorków niz tylko na wybrane kostki......



Temat: Książka nie jest podkładką pod myszkę
Z "czytadeł" lubię thrillery medyczne i prawniczne, np. Robina Cook i Grishama i Harrego Pottera .
Z rzeczy wymagających troszeczkę więcej myślenia między innymi Milana Kunderę, w szczególności "Żart"- powieści rozgrywają się w komunistycznych Czechach, bardzo dużo trafnych obserwacji na temat ludzkich zachowań. Raczej nie nastraja optymistycznie, choć to też zależy, jak na to spojrzeć.
Ostatnio raczej musiałam czytać rzeczy związane z historią, ale i tu znalazłam coś bardzo ciekawego- "Gorzka chwała", o Polsce w okresie 20-lecia międzywojennego.
"Rok 1984"- jedna z najlepszych lektur z liceum. W gimnazjum lubiłam "Kamienie na szaniec", "Krzyżaków" i "Syzyfowe prace", to nawet ze 2 razy czytałam.



Temat: META 2009
no proszę - uznanie dla Only_85:) myślałam że potrafisz tylko krytykowac wszelkie pomysły a tu proszę - wyszukałaś oferty:D no pogratulowac:D a skoro masz tak dużo do powiedzenia to mam pomysł - może Ty zostałabyś przedstawicielką swojej specjalności? i najlepiej w ogóle Ty zorganizuj metę?? bo i tak przecież Ty wszystko najlepiej wiesz a pomysły innych i tak skrytykujesz?? ale nie żebym się czepiała;P pomysł z przedstawicielami jest chyba najlepszym rozwiązaniem bo na wykładach z taką frekwencją studentów to raczej do niczego się nie dojdzie a na zajęcia specjalnościowe większośc chyba chodzi:) a co do osób towarzyszących - nie wiem co komu do tego czy ktoś chce przyjśc z drugą połówka czy nie? jeżeli nie chcecie żeby w tym dniu ktoś Wam wadził to go nie bierzcie ale to nie musi oznaczac że wszyscy mają robic tak jak Wy:) rzekłam:)

[ Dodano: 2008-11-28, 19:23 ]
aha - i jeszcze cos - mówicie że nie chcecie żeby ta impreza miała charakter studniówkowy - ale dlaczego?? źle wspominacie studniówkę?? nie wiem jak u Was ale u mnie imprez w liceum było dużo ale żadna nie zapadła mi w pamięc tak jak studniówka - podkreślała koniec jakiegoś etapu w życiu. Dlatego uważam że nasza meta też powinna miec taki charakter żeby każdy potrafił ją odróżnic od innych imprez w ciągu całego toku studiów...a może się mylę?? w każdym razie naprawdę chylę czoła przed organizatorami bo dogodzic wszystkim zwłaszcza z tak skrajnymi opiniami jest syzyfową pracą:)



Temat: Jesienno-zimowe starania vol.2
dzieki za pomoc....dzieki Wam nie biegam po domu jak wsciekla osa...powoli wszystko staje sie bardziej zrozumiale - powiedzmy ;)
...
sluchajcie kobiety, ja juz nie wiem co sie dzieje z moim cialem. kolezanka powiedziala, ze po owu tempka jest stosunkowo wysoka i kazala zmierzyc rano zaraz po przebudzeniu. wyszlo 36,01...i co to niby znaczy?
do tego dodam, ze caly czas mi mokro i mam wrazenie, ze sie ze mnie wylewa!! ale sluz nie jest przezroczysty tylko bialy i bardzo rozciagliwy...(przepraszam za opisy) :)
wiec juz nie wiem co i jak. probuje zrozumiec swoj organizm ale to jakas syzyfowa praca....
oczywiscie nie przestaje sie przytulac ale bede to robila co dwa dni bo maz sie meczy - haha i jego plemniczki pewnie tez ;)
zycze leniwej niedzieli!!



Temat: ki-lajny, ki-lajny i ki-lajny...




: Chcialbym sie tak w sumie zapytac szanownych IRCopow po co oni wrzucaja
: tyle tych k-line'ow ?!
: Jak ktos ma bota na jakims tam swoim kanale to jak dostanie k-line'a to
: znajdzie se jakies inne konto i znowu bota postawi.
: Wydaje mi sie ze to jest syzyfowa praca...
: Nie lepiej se dac siana ?!

Bardzo inteligentna mentalnosc. Powiedz policji, zeby sobie dala siana z
ganianiem przestepcow. [ tak, tak, znow porownanie ircopow do policji heh
;) ]





Temat: Stabio help!!!
Nie wiem czy to odpowiedni watek zeby o tym pisac i nie wiem tez czy ktos juz nie poruszyl tego tematu, ale do rzeczy:
Wydaje mi sie jest lekki bajzel jezeli chodzi o uzytkownikow forum. Jest duzo takich userow ktorzy kiedys, dawno temu sie zarejestrowali, odwiedzili to forum jeszcze nastpenego dnia po rejestracji, ale nigdy nie zabrali na nim glos, a nawet nigdy wiecej tu nie zajrzeli np.:

Dołączył: Pn lut 11, 2008 21:42:28
Ostatnia wizyta: Wt lut 12, 2008 12:22:37
Liczba postów: 0
[0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie]

Jest tego pelno. Mamy teraz liczbe uzytkownikow 5758, ktora poprostu zupelnie nic nie znaczy. Zdaje sobie sprawe ze sa tacy userzy ktorzy sie nie udzielaja na forum, ale chetnie czytaja to co do powiedzenia maja inni i tacy uzytkownicy chyba nikomu nie przeszkadzaja (nawet mniej od niektorych ktorzy sie udzielaja ) ,ale chyba lepiej by bylo gdyby zupelnie nieaktywni userzy byli usuwani z listy uzytkownikow.
Nie mam pomyslu co mozna by z tym zrobic, bo przegladanie wszystkich po kolei byloby syzyfowa praca ale moze jest jakis sposob zeby sie ta sprawa zajac? Zreszta to nie jest sprawa az tak duzej wagi, ale z powodu pogody siedzialem cala niedziele w domu i chyba z nudow wpadl mi do glowy taki pomysl ze moze bylaby mozliwosc zrobienia z tym porzadku...



Temat: Wywiad II RP w ZSRR - pytanie

... proste, czy sa jakies opracowania (= ksiazki ;) dotyczace dzialan w
ZSRR?
btw, cos mi dzwoni, widzialem kiedys ksiazke pt "Wspomnienia oficera
wywiadu", czy ktos to zna i czy to wiarygodne zrodlo? A moze sa lepsze?

marek


Witam.
Owszem, jest taka książka. Tytuł bodajże: Wywiad polski na terenie ZSRR. Ale
niestety dokładnie nie pamietam.
W skrócie myśl przewodnia książki: Na początku istnienie sowietów wywiad
polski, pomimo niezwykle szczupłych zasobów finansowych i kadrowych poczynał
se całkiem nieźle. Niestety, za Stalina sprawy zaczły się radykalnie
komplikować. Im mocniej "ojciec narodu" nakładał na rzeczony naród kaganiec,
tym bardziej piętrzyły sie trudności. Sami oficerowie trudności te określali
mianem "horendalnych". Wywiad płytki KOPu te nie miał zbyt wiele do
powiedzenia. Za to mołojcy ze wschodu poczyniali se bardzo śmiało, stąd
likwidowanie ichniej agentury było niemalże syzyfową pracą.
Tyle z tej pozycji zapamiętałem, sorki że tak niewiele.

pozdrawaiam
kjuba





Temat: [Audi 80] Koniecznie bez gazu!
Wiatm serdecznie!

Bardzo chcialbym zakupic wlasnie ten samochod, jednak koniecznie bez gazu, bo strasznie jest mi zal. Praktycznie zdecydowany bylem na wolnossacy 1.8, jak najbardziej ubogi, i stopniowo go dopieszczac , ale... no wlasnie, w gre wchodzi jeszcze delikatny kontrast, a wiec 2.3 coupe. Prosze was pomijajac spalanie (juz nastawilem sie nawet na 2.3 ) powiedzcie mi cos na temat wlasnie wersji coupe, chodzi mi generealnie o jej kaprysy, awaryjnosc, takie rzeczy z zycia wziete, lub te na ktore warto zwrocic uwage przy zakupie.

Na koniec mam jeszcze jedno pytanie, oststnio znalazlem takie ogloszenie:

http://otomoto.pl/audi-80...a-C5708654.html

okazja okazja, jaK pisze w temacie wlascicel :) te slowa jakos mnie nie przekonuja... nie widzialem niestety tego Pana na gorum, ale moze kojazycie samochod, lub na podstawie fotek (choc to troche praca syzyfowa) moglibyscie mi cos powedziec

Wiem, ze troche sie rozpisalem, ale wielkie dzieki jesli ktos wytrwal do konca i cos od siebie dorzucil



Temat: Jaki kanał w mieście?
Wawa w godzinach szczytu to jedna wielka kakofonia sprzęgów. Nie da się używać radia. Słyszy się cały czas co najmniej cztery głosy, wycie, matołka i przekleństwa. Próba powiedzenia czegokolwiek to syzyfowa praca. Od dawna nie próbuję przekazywać niczego nikomu, bo i tak nie dotrze do adresata. I jeszcze ci durnie, którzy co minutę pytają "jak mnie słychać?" Ot tak rozżaliłem się...



Temat: Książka nie jest podkładką pod myszkę
a ja wole cos bardziej wspolczesnego, niz "krzyzacy" i "syzyfowe prace" .. szkola totalnie obrzydzlia mi lektury, moze oprocz "ani z zielonego wzgorza" mi podobala sie "samotnosc w siecie", ale jako kobieta o zelaznym serce, nie popalakalam sie, choc to podobno wyciskacz lez poczytajcie cos Johnatana Carolla, jesli lubicie powiesci nadrealistyczne z zyciowymi madrosciami



Temat: Dzień Bez FUTRA.
A ja myślę, że ta dyskusja jest głupia. O - i tu jest mój punkt. Zwierzęta są zabijane, będą zabijane itd. - zgadzam się z Drakasiem. Według Biblii (nie jestem jakimś zagorzałym katolikiem, ale to naprawdę mądra książka) zwierzęta zostały stworzone, by służyć człowiekowi. Świat się kręci i to jest naturalny obieg, przykro mi. Możecie się nawzajem pozabijać Greenpeacowcy i przemysłowcy - a losu zwierząt i tak nic to nie zmieni. Dam Wam przykład: czytałem kiedyś o takim wypadku, że pewna fundacja wyłożyła sporą kasę (liczone w setkach tysięcy $), żeby zrehabilitować jakieś foki (coś w tym stylu). Ok. trzy minuty po uroczystym uwolnieniu zwierząt na wolność zostały pożarte przez orkę... Tu nie mamy nic do powiedzenia. Jest XXI wiek i mamy przepraszam Was serdecznie ważniejsze problemy. Wy będziecie walczyć o skóry zwierząt, a nad nami wybuchnie wojna Ameryka - Rosja, pieprznie któryś atomówkę i tylko Wasze ukochane karaluszki przeżyją. Nie widziałem filmiku. To, że zwierząt nie zabili może i nie było humanitarne, nie podoba mi się to, lecz co poradzicie? Pójdziecie do firm produkujących takie skóry i zrobicie białe miasto? Jestem nieczuły, niemiły, chamski, leniwy itd. ale sądzę, że przy tym choć trochę rozsądny. "IQ stworzenia zwanego jako Grupa jest równe pierwiastkowi z liczy jej członków" - zacytują Pratchetta.

Podsumujmy: Mojego zdania po prostu nie ma. Nie podoba mi się co robią Ci przemysłowcy, ale dokładnie GÓWNO poradzicie, jest to Syzyfowa Praca - więc może by lepiej zająć się czymś bliżej osiągalnym i ważniejszym?



Temat: W Staszowie - bez zmian
Niestety ale dalszej "dyskusji" juz nie bedzie.

Zaluje jedynie, ze podjalem zbedna i niepotrzebna polemike ze skrajnie nierzetelna, nieuczciwa i manipulacyjna opinia sensei, ktora przewidzialem i powinienem sie jej spodziewac.

Dla informacji, ktora rowniez po kolejnym nieslusznym zarzucie sensei powinienem podac sensei informuje, ze temat " Warto wiedziec cdn." zostal zalozony na bazie tematu "Warto wiedziec", ktorego celowo nie kontynuowalem bo skonczyl sie personalnym atakiem pod moim adresem.

Temat " Warto wiedziec cdn." podobnie byl pelen personalnych atakow na mnie i dlatego skonczylem w nim pisac.

Oczywiscie sensei w swojej wybiorczosci nie jest w stanie tego zauwazyc z braku dobrej woli lub wiadomych powodow co udowodnil swoja nierzetelna i nieuczciwa opinia.

Ze skrucha przyznaje sie do wlasnej naiwnosci, ze po tylu przykrych doswiadczeniach na tym forum jeszcze raz pojalem daremna probe tematem "Warto wiedziec cdn..." wplyniecia na swiadomosc tego srodowiska.

Byl to niewatpliwie wielki blad z mojej strony.

Bo zgodnie z amerykanskim powiedzeniem:

"They do not know any better"

co znaczy:

"Oni i tak inaczej nie wiedza (nie potrafia)"

proba zmiany swiadomosci tego srodowiska jest Syzyfowa praca i szkoda sie jej podejmowac na tym forum.

Dlatego faktycznie moj pobyt na tym forum jest zbedny, a sprawy ktore sa do zmiany w Staszowie nalezy zalatwiac poza tym srodowiskiem.

W Staszowie na forum - bez zmian.

I tak juz tutaj zostanie.

Jozef Malobecki



Temat: Nielegalne treści na MovieForum

Mike:Mi to sie jednak wydaje syzyfową pracą...
A mi nie - nie rozumiem dlaczego do tej pory nie ukarano nikogo w Polsce? Przecież to takie proste! Niedaleko mnie jest duża giełada komputerowa i wszyscy zainteresowani wiedzą co, gdzie i za ile można dostać. Tylko Policjancie zdają się być zagubieni w tym całym zamieszaniu

Co stoi na przeszkodzie temu, aby wyłapać w Polsce kilku najbardziej "filmolubnych" użytkowników p2p i kazać im zabulić 100 000zł. odszkodowania. Zapewniam Cię Mike, że gdyby ludzie wiedzieli, że mogą zostać w każdej chwili namierzeni i za każdy film zapłacić powiedzmy 1000zł. odszkodowania, to tak chętnie nie korzystaliby z p2p.

Jednak do kraju, w którym można kupić wszystko na największym europejskim bazarze, taki scenariusz szybko nie zawita. A szkoda



Temat: >>Poleć innym dobrą ksiązke i nie tylko...<<
Ostatnio zaczęłam doceniac lektury naszych polskich wybitności.

Żeromski - miałam doczynienia z tylko dwoma utworami "Przedwiośnie" "Syzyfowe Prace". Jakos nie lubie jego stylu i książki mimo, że treść i pomysł ciekawy, to pisarz przekazuje w moim osobistym odczuciu dosyć sztywno. Jednak ksiązki jego zawierają ważne fakty historyczne i za punkt honory uwazam przeczytać jego najsłwaniejsze dzieła .

Mieckiewicz - "Pan Tadeusz", "Reduta Ordona" - piękne bardzo piękne, sam podziw do pisarza, za przekazywanie myśli pisząc wierszem. Lubie utwory Mickieiwcza. Ma też piękne wiersze, np. "niepewność".

Sienkieiwcz - i jego książki już uwielbiam od " W Pustyni i w Puszczy" począwszy. Najbardziej podobało mi się "Quo Vadis"w powieści, ktora czytałam z nastawieniem, że zobacze głownie początki chrześcijaństwa wplątany został romans. Za pierwszym razem skupiłam się głownie na niewinnej miłości Ligii i Wincjusza, ale już za drugim czytaniem rzuciło mi się w oczy wiele innych faktów. Ligia i Wincjusz byli tylko osobami już na których przedstawiało się ważne wydarzenia historyczne, a także i magię chrześcijaństwa. Moja ulubiona postać to Petroniusz - esteta, arbiter elegancji, piękna jego śmierć i słowa wypowiedziane, że wraz z nim i Eunice umiera to co piękne.



Temat: Terry Goodkind - cykl Miecz Prawdy
Cóż, ja ośmielę się jednak polemizować z twierdzeniem, jakoby syzyfowe prace Goodkinda na niwie literatury fantastycznej. Jeżeli przyznaje się, że w całej książce (a ma to z 500 stron) są dwa (2!) nowe pomysły, to nie wiem zupełnie, jak można taką książkę stawiać na równi z nowatorską powieścią Eriksona, z jej fenomenalnym potraktowaniem religii i historii oraz z mozaiką ras rozumnych niedosiężną dla innych autorów. Cóż, każdy ma prawo do własnych poglądów... aczkolwiek chciałbym poznać ich uzasadnienie.

EDIT: Elminster--->Konfederacje mają to do siebie, że łatwo się rozpadają z powodu sprzecznych interesów członków.



Temat: Kącik książkowy

O JA. Toś to masakra. Powinno być przynajmniej dwa miesiące!!! Pozwij go do sądu...

Ps: Na przyszłość przemyśl coś zanim to napiszesz.
Mnie i 2 miechy by nie wystarczyły. Ja w ogole nie trawie tych powieści historycznych.
"w pustyni i w puszczy" - dotarłem do 1 opisu przyrody, a po 10 min zorientowałem sie, ze wciąż czytam, tylko nie miałem pojęcia czego. I niestety tak sie kończyła każda kolejna proba czytania tej książki
"krzyżacy" - podobnie, przeczytałem pierwsze 2 strony (na ktorych było więcej przypisow niz treści), ciągle czytałem przypisy i traciłem wątek, stwierdziłem, ze to nie ma sensu
"quo vadis" - moja profesorka w 1 klasie była tak wymagająca, ze nawet streszczenia nie czytałem, podobnie jak wszystkich lektur w 1 kl.

Żeromski też mi kompletnie nie podchodził, "Siłaczkę" zmęczyłem, bo miała 20 stron, a książka była rozmiaru takiej do nabożeństwa, ale i tak nie było łatwo. "Syzyfowe prace" - doszedłem w miesiąc (a czytałem to codziennie!) do 30 strony, z czego moze z 5 przeczytałem ze zrozumieniem.

W tym roku Lalka, Ludzie bezdomni i nowa polonistka, u ktorej chyba tak łatwo mi tak łatwo to nie przejdzie... z resztą na mature też by coś wiedzieć wypadało.

Dla mnie czytanie nigdy nie było formą rozrywki, zawsze sie przy tym męczyłem i nie przepadam zbytnio za książkami. Nie jestem z tego powodu dumny i tak sądze pod tym względem niereformowalny.



Temat: Dlaczego dużo osób w naszym wieku mało czyta??

Należę do tych osób, które mało czytają, bo mi się nie chce. Nie no, czasami lubię się zaczytać w porządną książkę, ale jakoś nie chce mi się zaczynać nowej powieści i nie wiem czy będzie ciekawa.
Po prostu NIE CHCE im się, kiedy zobaczą książke przekraczającą 300 stron myślą:
,,Matko!! tylko nie to!"
A kiedy zaczną czytać książke ,która nie zaczyna się czymś na maxa ciekawym np.,,Syzyfowe prace" darują sobie ją. (Tą książke w klasie przeczytała tylko jedna osoba-ja) Nie uważąm się za jakiegoś ,,lamusa" co wchodzi w świat marzeń i tak przez całe życie. O nieeee. Tylko uwielbiam czytać wieczorami i od czasu do czasu w wolne dni. Czasami wole poczytać niż się pocuczyć.
Wracając do tematu:to nie brak umiejętności, to po prostu zanikanie ,,szanowania" ksiązek.Lepiej obejrzeć film niż przeczytać.



Temat: NBA przez net by Jmy
Slyszalem juz na dlugo wczesniej o tymch mailach i "dyskretnym" poslugiwaniu sie z poufnymi informacjami (czyt linkami) ale wlasnie dlatego, zeby ludzie ktorzy jak do tej pory tego nie wiedzieli albo powiedzmy sobie szczersze byli leniwi (wielkimi literami napisalem ze dla LENIWCOW) wysilili sie troszke. Teraz wiekszosc wie, wiekszosc ma dostep a przynajmniej wiedze.

Pozatym sama polska solidarnosc jak juz ktos wczensiej powiedzial, nakazuje do podzielenia sie tego typu informacja a nie trzymania jej dla siebie. Wieksza radosc jak wiecej osob moze cieszyc sie chocby z jednego czy dwoich meczy swojej druzyny niz inna siedzaca i ogladajaca jeden za drugim i przed innymi ten fakt ukrywajaca. I walic te dyskretne prosby i te twoja niby poprawnosc Cyrano, ze ktos prosil a ty sie stosujesz.

I te straszenia, o tym, ze niby nie jestes anonimowy, ze cie dorwai za rozpowszechn ianie tego typu zreczy to bajki i gowno prawda. Niech sie najpierw z azjatami rozprawia (jak tez juz bylo powiedziane) a potem wezma za nas. A kto dalej chce siedziec cicho niech sobie siedzi, ale niech wie, ze inni juz nie beda i cala ta umowa kilkunastu osob jest syzyfowa praca. Po co wysylac maila jak wszytko i tak jest publicznie publikowane? Gdzie sens?



Temat: Książki, z których wiało nudą
Ogólnie Żeromski.
Ani "Syzyfowych prac", ani "Ludzi bezdomnych", ani "Przedwiośnia" nie byłam w stanie przeczytać. Mało tego, w przypływie samodyscypliny doczytałam "Ludzi..." do chyba 80 stron, po czym totalnie załamana zrezygnowałam. Potem zaczęłam "Przedwiośnie" z myślą: może nie będzie tak źle, może to fajna powieść. Przebrnęłam przez 15 stron, dosłownie, po czym wściekła, że zmarnowałam na to godzinę (tak ciężko mi wchodziła) wrzuciłam gdzieś w kąt.
Żeromskiego nie da się czytać, ten człowiek nie powinien był nic w życiu napisać, bo jest po prostu niestrawny. Nie ciężkostrawny - kompletnie nie do strawienia. Odkłada się latami, niczym torba foliowa na wysypisku.
Po przygodach z Żeromskim przez kilka dni miałam awersję do książek.



Temat: Lektury
"Syzyfowych prac" zbyt dobrze nie pamiętam. Przeszedłem przez nie bezboleśnie. Natomiast o ile dobrze pamiętam "Faraon" mi się podobał. Może ja jestem inny, ale cóż. Bywa.
Wiele osób spojrzy na WP, stwierdzi, że gruba gópia ksiunżka (co się od niej ino oczy psujom i kołtun we głowie robi) i nie przeczytają. Ja to widzę po swoich kumplach, że znaczek "lektura szkolna" jest równie dobry jak plakietka "Totalna nuda - nie czytaj!". A dzielenie moim zdaniem by nie przeszło. Powiedzmy wybranie jednej księgi do przerobienia owszem, ale Drużyna Pierścienia w pierwszej klasie, a Dwie Wieże w drugiej to dla mnie idiotyzm. To stanowi pewną całość i zbyt dużo elementów w omówieniu musiałoby się powtórzyć. A zadawać lekturę, tylko po to, żeby w na jednej lekcji zauważyć podobieństwo do poprzedniego tomu, a na drugiej omówić nowe rzeczy to trochę nie ma sensu i jest bez sensu (zastanawiam się kto to powiedział).



Temat: Aaaaaby ponarzekać, wyżalić się... (stare)

nauczsz sie za mnie
Odpada

napiszesz kilka prac
Jeśli nie Syzyfowe prace to może być, a i też zależy jaka będzie miała być ich długość

zrobisz porządek w moim pokoju
Może znajdziemy jeszcze kogoś innego

zapłacisz mi za bilet
A na gapę nie można
W ostateczności mogę dofinansować 1 grosz (ale jestem hojny )

ciasto bedzie z kremem
Powiedz konretnie jakie ciasto, to siostra zrobi

a herbata będzie karmelowa
Jak gdzieś taką znajdę, no ale w ostateczności mogą być cukierki karmelowe



Temat: Książka Ulubiona lub ostatnio czytana:P

powiem wam młodzieży, że... pierdolcie, macie na necie streszczenia + opracowania, praktycznie wszystkie powieści pozytywizmu i młodej polski ssą pałkę ostro. Dopiero XX. lecie międzywojenne coś ciekawego rusza.

No i przez te streszczenia i niekompetencję nauczycieli połowa ludzi nie dostanie się do szkół.

Chodzi tu oczywiście o osławioną sprawę zadania nr.32 testu gimnazjalnego. Napisanie charakterystyki postaci z "Syzyfowych Prac" lub "Kamienie na szaniec"

Ja tam lubię lektury czytać. Nie przepadam za streszczeniami, a i wnerwia mnie to, że inni czytają. Ja czytam te setki stron, a ktoś tylko sobie streszczenia w tym czasie szuka, ale i tak kiedyś się skończy to, mam nadzieję, że za rok podobny egzamin będzie.

Z ulubionych lektur z gimnazjum to "Zemsta", "Opium w rosole" itd.



Temat: Historia II - (2007/2008)


Gil-gallad, ostatni męczennik za wolność słowa .


Tylko nie ostatni, bo w r*j (CENZURA CENZURA ) dac moge dac ... ja tez walcze

Lidzet na pw polecal, abym sie odwolal do "wladz" forum jesli mi cos nie pasuje odnosnie jego decyzji. Jak widac po wypowiedzi vOOyOO "wyrok juz zpadl" Nie watpie, ze wczesniej Lidzet odpowiednio "obiektywnie" przedstawil cala sytuacje administracji.
Sam bylem kiedys moderatorem na jednym z forow GameForge (Ogame i tak dalej) i wiem na czym polega takie odwolanie. Ani moderator, ani jego przelozony nigdy nie przyznaja sie do popelnionego bledu. Taki juz CHOroba (poki mam humor) jest ten swiat panie profesorze. Walka nie do wygrania, syzyfowa praca, glaz w konsekwencji zawsze stoczy sie na dol.

Pozwole sobie jednak na koncu zacytowac fragment pw od Lidzeta


tak wiec używanie słowa cholera jest równie niecenzuralne jak powiedzenie do prof od "cholera panie profesorze ale o co chodzi" - może na dziennej historii jest to dopuszczalne ale jakoś na mińskiej czy Chodkiewicza nie bardzo

Jak mamy to rozumiec ? Plebs z Przemyslowej, a aristoi zasiada na Chodkiewicza ? Przemyslowa przedstawiana jako mordownia i pijalnia, a jasnie wielmozna Chodkiewicza jako wykaz cnót ? Smiech na sali. Cos jak:
- skad jestes ?
- z Warszawy, a Ty ?
- WoW ! Ja tylko z Bydgoszczy ...

I tym zakoncze ten 2007 rok, oby 08 byl lepszy.



Temat: Rozstanie i zrozumienie błędów
Ona moze nie chciec uwierzyc teraz w pragnienie Twojej naglej przemiany... Moze byc trudno. Ale co ma wisiec nie utonie. Ciezka praca przed Toba. Nie wiem czy nie Syzyfowa.........Idz do niej..... i powiedz to samo co napisales nam. Jak nie bedzie chciala rozmawiac to powiedz, ze po tych 4 latach "znajomosci" powinno ja byc stac chociaz na rozmowe.Ona bedzie sie bala, ze bedzie tak samo jak bylo w waszym zwiazku wczesniej.. Przekonaj ja, ze tak nie bedzie. Teraz najwazniejsze. Byc moze ona jest zauroczona tamtym kolesiem.. Bardziej niz myslisz... Byla z Toba... Poznala jedna strone bycia z kims... Teraz... Ktos jej pokazuje, że jest tez inna strona - lepsza. Nie chce Cie martwic.. Ale probowac mozna zawsze. Powodzenia



Temat: Kupujmy gry!!!
walka z tym to "syzyfowa praca"...
i pamiętajcie że tytuły ODKUPYWANE od innych to też jak piractwo bo producenci dostali kasę za 1grę a ona krąży wokół powiedzmy 6 osób a tak producent bym miał 6x więcej kasy



Temat: Po jakie książki sięgasz najchętniej?
też kocham psychologiczne ;p bardzo lubię fantastykę np. "Brisingr", powieści młodzieżowe. Ogółem wszystko oprócz jakiś nudów typu: "Syzyfowe prace"..



Temat: Co czyta fan?
Dla mnie podobały się książki
1. Seria Harry Potter
2. Seria Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz
3. Syzyfowe prace
4. Siłaczka
5. Kamienie na szaniec
I to wszystko co mam na ten temat do powiedzenia!



Temat: Lektury
Lektury nigdy mnie specjalnie nie pociągały, chociaż czytałem, skoro było trzeba... W podstawówce było parę dobrych: "Dzieci z Bullerbyn", któe przeczytałem trzy razy z czego dwa przed tym jak to było wymagane, "Akademia Pana Kleksa" (chociaż nielekturowe "Podróże Pana Kleksa" są znacznie lepsze)no i "Chłopcy z Placu Broni" - też dawali radę.
Potem gimnazjum. "Krzyżacy" mi się bardzo podobali, reszta słabo.
Na najciekawsze (ale też i na najgorsze) lektury trafiłem w liceum, szczególnie w ostatniej klasie. Tu się zaczęły pojawiać ksiązki, po które sam bym prędzej czy później sięgnąl, więc nie miałem większych problemów. "Mistrz i Małgorzata", ""Proces", "Inny Świat", "Ferdydurke", "Trans - Atlantyk", "Zbrodnia i Kara", "Dziady"... trochę tego było. A najbardziej podobali mi się "Chłopi" i nie rozmiem za bardzo, dlaczego tyle osób owej powieści nie lubi. Najmocniejszym punktem jest "Chłopów" jest genialny język, fabuła też nie jest tragiczna, w rezultacie wychodzi zupełnie znośna książka, której połknięcie zajęło mi cztery dni.

Trafiłem tez na kilka lektur, które mnie szczególnie zmordowały.
Dalej: "Granica". Czuję w tej książce pewien potencjał, ale strawić jej nie mogę, podczas czytania udało mi się dwa razy zasnąć. "Przepsychologizowana książka psychologiczna", że się tak wyrażę. "Przedwiośnie" - z kolei nawet się sporo dzieje, ale czyta się fatalnie. Tu też udało mi się zasnąć. Jak jesteśmy przy "Przedwiośniu": "Syzyfowe Prace", ""Ludzie Bezdomni", "Siłaczka" - czyli Żeromski. Najgorsi byli chyba "Ludzie Bezdomni", nie mogłem tego przetrawić. Ksiązkę przeczytałem i zmarnowanego czasu żałuję, nie odnajduję w niej niczego co by mnie mogło zainteresować, niestety. "Syzyfowe Prace", chociaż czytało mi się je strasznie opornie, wspominam lepiej.
"Nad Niemnem" - dobra fabuła zmasakrowana dobrymi opisami. Rezultat - nieczytelny bełkot. Niestety.

Najgorzej wspominam fakt, że polonistka zawsze wymagała znajomości lektury do najdrobniejszych szczegółów, co owocowało tym, że nawet jak daną książkę przeczytałem, to i tak łapałem dwóje i jedynki ze znajomości. Jak wszyscy w klasie. To niespecjalnie zachęcało do czytania, jakbym sam z siebie czytania nie lubił, to pewnie nie czytałbym w ogóle. "Zbrodnię i Karę" zbojkotowałem. Nie poszedłem na żadną lekcję, na których ją omawiano i nie żałuję. Złych ocen nie złapałem, a i odbioru ksiązki mi polonistka nie zmąciła jedyną słuszną interpretacją. .



Temat: Ferdydurke - Opracowanie
Znaczenie tytułu

Powieść ukazała się dokładnie czterdzieści lat po wydaniu „Syzyfowych prac&#8221; Stefana Żeromskiego, dlatego literaturoznawcy upatrują w treści powieści nawiązania do zmagań polskiego ucznia z systemem edukacyjnym. Inni poszukują odpowiedzi na pytanie, czy Gombrowicz znał powieść Sinclaira Lewisa, pt. „Babbitt”, w której jeden z bohaterów nazywał się Fredry Durkee? Prawdopodobieństwo jest tym większe, że w wolnym tłumaczeniu jego polski odpowiednik mógłby brzmieć Tchórzysław Ciemniakowski . Trudno powiedzieć, czy Gombrowicz znając tylko przekład mógł nawiązać do etymologii imienia Fredry oraz nazwiska Durkee? Pytanie to pozostało bez odpowiedzi.Inni literaturoznawcy odczytują „Ferdydurke” jako zniekształcona formę wyrażenia „Thyrty door key”. Powiązania poszukują w postaci, która w chwili rozpoczęcia powieści ma trzydzieści lat. Sam Gombrowicz nie skomentował żadnej z interpretacji, dlatego każda próba może być nadużyciem ze strony badacza. Być może już sam tytuł miał być rodzajem gry z odbiorcą. Badacze popadając w formę próbowali doszukiwać się logicznego sensu w nadaniu dziełu takiego tytułu, podczas gdy autorowi chodziło o zbuntowanie się przeciwko szablonowemu badaniu literatury. (Chyba zaczynm lubić GOMBROWICZA) A może Gombrowiczowi zależało na stworzeniu oryginalnego tytułu, który byłby kojarzony bezpośrednio z jego dziełem. Podobnie postąpił Karol Irzykowski, autor „Pałuby”. Nie wiadomo, co miał na myśli autor nadając swojemu dziełu taki tytuł. Samo słowo ma kilka rozbieżnych znaczeń. Oznacza: niedokładnie wyciosana lalkę, niezgrabny wóz, a jednocześnie pałubą można pogardliwie nazwać kobietę. Ponadto Irzykowski wymyśla pojęcie „pierwiastka pałubicznego” na określenie odmiennego stanu psychicznego. Autor celowo nie posługuje się pojęciami znanymi z psychologii czy medycyny, sam stwarza oryginalnie brzmiące pojęcie. Podobnie jak Gombrowicz, który używa niekonwencjonalnych słów: upupienie, gęba, łydka na określenie egzystencji człowieka.



Temat: "Tatrzański Syzyf"
Na dziś - to będzie dosyć...
Powtarzam:


A zdania że piszę dla siebie nie zmieniam. Ale co mi szkodzi podzielić się tym z innymi?

Jeśli się dzielisz z innymi - licz się z krytyką a nawet z niechęcią. Dzielisz się - bez pytania - natomiast publicznie. Reakcje są różne. Walka z tym, że są różne nie ma sensu, podobnie jak obruszanie się z tego powodu. To też lekcja...


"Miejsca przy stole" nawet nie czytałem.
Przeczytaj. Poszukaj innych. Bajek, legend, wspomnień, opracowań etc... a potem próbuj...


Obrażam się tylko na idiotyczne tekściki.
No i o to właśnie chodzi - odnoszę wrażenie, iż chciałbyś by Cię traktowano poważnie. W końcu jesteś już licealistą . Obrażają - to się tylko panny służące. I w dodatku wyłącznie w kiepskich powieściach (wiktoriańskich lub typu "Arlekin")...

Wracając do "ducha" Klimka. Być może jeszcze nikt na ten pomysł nie wpadł.
Ale - ogólnie "przyjęte" są pewne - fakt, że stereotypowe - kanony w bajkach i legendach. Dotyczące duchów. Kiedy, gdzie, dlaczego się pojawiają, czemu ich pojawienie ma służyć, jak (i czy w ogóle) można im pomóc, etc. Te kanony są BARDZO mocno zakorzenione. Wprowadzanie nowych "rozwiązań", może być trudne. Zwłaszcza, że taka postać ducha - w opowieści - nie pojawia się przypadkowo. Czemuś służy (a przynajmniej powinna)...

I na koniec jeszcze jedno. Tytuł całego opowiadania - dla ludzi z trochę pełniejszym wykształceniem - jest dosyć jednoznaczny. W treści natomiast - zupełnie nie ma odwołania do tytułu. Zwłaszcza w kontekście ducha...
Przemyśl to raz jeszcze - Syzyf z jego brzemieniem, pracą i KARĄ, "Syzyfowe prace" - w szerszym kontekście - a Klimek Bachleda...
Bo bazowanie na tym, że i Syzyf pod górę i Klimek pod górę, a potem głaz w dół i Klimek w dół - MUSI w efekcie wzbudzić - powiedzmy - ironiczny uśmiech.

pozdrawiam
gb



Temat: Najlepsza powiesc z lat mlodosci


Sama wyprawa była OK, ale zanim do niej doszło, trzeba przebrnąć przez wątek szkolno-rusyfikacyjno-polityczno-patriotyczny, to mnie tak znudziło, od razu mi się "Syzyfowe prace" przypomniały .

Podczas ponownej lektury ,,Tajemniczej wyprawy" stwierdziłem, że przygotowania do wyprawy trwały stanowczo z długo. Później sceny z agentem Pawłowem i meteorytem tunguskim były już super. Odwrotnie sprawa się ma z książką ,,Na tropach Yeti", w której jest bardzo zagadkowy prolog. W ,,U źródeł Amazonki" Smuga wpada w tarapaty i zostaje porwany w pierwszych rozdziałach i od razu robi sie ciekawie.
Pierwsza książka ,,Tomek w krainie kangurów" nie sprzedawała sie dobrze. Do sukcesu serii przyczynił sie rysownik Józef Marek. Było to tak: w latach 50. Szklarski pracował w wydawnictwie ,,Śląsk". Złożył tam ,,Tomka w krainie kangurów". Maszynopis przeleżał w wydawnictwie jakiś czas, aż redaktor naczelny wziął go do domu, bo chciał zobaczyć co ten Szklarski wymyślił. Nie przespał całej nocy, a gdy z rana przyszedł do pracy spóźniając się na naradę podjął decyzję o druku. Wydano ją w 1957 r., chociaż sam Szklarski i niektóre źródła podają, że było to w roku 1956. Ponad 5 tysięcy egzemplarzy Ministerstwo Oświaty przeznaczyło do bibliotek szkolnych. Książka nie wzbudziła jednak żadnego zainteresowania. Szklarski postarał się jednak, aby drugi tom pt. ,,Tomek na czarnym lądzie" został zilustrowany przez młodego grafika Józefa Marka. Stworzył on okładkę z dużym potwornym gorylem. Wbrew opinią plastyków był to strzał w dziesiątkę. Nakład 25 tys. został rozprzedany natychmiast. Jednocześnie wykupiono remanenty tomu pierwszego, które zalegały od roku w magazynach. W późniejszych wydaniach Marek narysował także ilustrację do tomu I. Jak widać rysunki w powieściach młodzieżowych są bardzo ważne.



Temat: SonyEricsson T630 - walą nas po rogach?!!

| jesli cos kupuje to po to mam gwarancje zeby mi to wymieniono jak sie
| zepsuje. do tego jest gwarancja i ja za to tez place.

zgadzam sie calkowicie! jest nie niepodwazalne prawo Klienta w stosunku do
Producenta. tak było, jest i byc musi. ale ...

| a nie wmowisz
| mi ze uzywanie telefonu w warunkach w ktorych moze wystapic korozja,
| i nie mowie tu o deszczu, jest niezgodne z przeznaczeniem telefonu
| *mobilnego*.

widze, ze sie do konca nie rozumiemy. telefon jest mobilny i dzieki temu
jest taki popularny. caly czas staram sie tutaj wszystkich uzmyslowic, ze
problem tkwi w nie stosowaniu sie do podstawowych zalecen Producenta.

w wiekszosci przypadkow w pracy spotykam sie z jawnym brakiem wyobrazni
Klientow. po tym jak juz traca gwarancje po stwierdzeniu w telefonie korozji
przyznaja sie do rozmawiania na deszczu, tego ze telefon lezal na mokrym
reczniku na plazy (sic!). no i powiedz mi gdzie tutaj logika takiego
uzytkownika?

przestanmy wszystkich bronic i nianczyc.

| w takim razie w przypadku sprzetu na gwarancji powazna firma
| zastosowalaby tu domniemanie niewinnosci i wymienila czesci/telefon
| za darmo skoro jak piszesz nie sposob ustalic.

powtorze ktorys tam raz. statystyki sa okrutne. skoro ogrom (mowie tutaj o
wielkosc na pewno wiekszej niz 90%) wypadkow powstania korozji jest wynikiem
niewlasciwego uzytkowania, no to o czym my wogole mowimy? domniemianie
niewinnosci? Producenci zbankrutowaliby w ten sposob.

w innych przypadkach serwisy ida na reke Klientom. zdarza mi sie wymienic
uszkodzony mechanicznie wyswietlacz, albo peknieta obudowe. ale korozja to
co innego.

wiesz w czym najwiekszy problem? telefon skorodowany *nigdy* nie bedzie
sprawny bo *KOROZJA JEST PROCESEM POSTEPUJACYM* i nikt pozniej nie bedzie
sie chcial z nim po raz en-ty bawic. sam mialem na poczatku pracy takie
przypadki. zastanawialem sie ... "a moze to wyczyscic?". no i tak robilem. a
potem za chwile telefon wracal. Klient znowu skarzyl sie na dzialanie. to
jest jak syzyfowa praca.





Temat: Czips RAPinspirant
Przelewam na papier wersy które sam układam
I nimi władam jak najlepiej potrafię
Lecz nie łapie jak debile krytykują mą pracę myśląc że zginę...
Nie poddam się bez walki bo wieżę w to ze mych słów powstanie nowy tom
Tom którym się posłużę... dzięki niemu wywołam rymów burze
I zburzę wszystko to co stoi mi na drodze do celu
Bo wiem że mam przyjaciół wielu...
Tak też świadomy jestem na pewno że oni... zawsze są ze mną!!!

Wiele osób do końca ze mną było jeszcze więcej w me siły zwątpiło
Twierdzili że HIP-HOP dla mnie sprawa obca
Nabijali się ze mnie jako początkującego chłopca
Lecz teraz tu jestem po to by pokazać swą moc jednym słowa gestem
I rozjebać tych którzy nie wierzyli w to że jestem....

Wierzę w to co robię a siłę odnajduje w HIP-HOPie
Bo z tym czuje się na topie
Jak piłkarz w bramkę piłką kopie
I to nie są „Syzyfowe prace
Z RAPem mi dobrze i nigdy sił nie tracę
Nie uważam na wyboje...
Po prostu jadę dalej i robię swoje!

CeDek się kręci a ja pozostawiam te słowa w twej pamięci
I bity które uderzają w membranę w tle muzy
Bez końca będę nagrywał bo wiem że to nie przypał
Żadnego z mych słów bym się nie wyparł ...elo!

Ja zajmuje się rymu obróbką a tobie zdaje się ze pluje trutką?!
Coś spierdoliłes...!
Zwróć uwagę ja nie pluje... po prostu rymuje
Słowem czystym niczym zwierciadło
Wiele tekstów po opinii niby znawców padło!
Lecz proste że powstanie
i z pełnym przesłaniem każdy wers usłyszany zostanie!
Zatem ty jeśli coś masz to odsłoń twarz i mi to powiedz prosto w oczy...
Lecz uważaj bo ten rym... swą INSPIRACJĄ cię zaskoczy!

Ten wers zapisze...
We właściwym czasie przerwę cisze
Jak zajdzie taka potrzeba to lamusa poniżę!
Po to by pokazać wszystkim na co tak naprawdę mnie stać
Bo to wiem! i muszę rade dać...
Nagrywać kawałek za kawałkiem...
Nie mogę czekać i stać...
Bezczynnie przyglądałem się tym
Co trzymają głowę wysoko i pną się ku górze...
Lecz mówię stop!
...zapisuje kolejny wers i pnę się razem z nimi ku górze
bo to leży w mej naturze!
Nie dla sławy lecz przyjemności robię RAP!
Bo to jest mój świat...
Tak jak pokochałem życie... tak kocham RAP...!




Temat: ZAGRAJMY NA TRZECIM
Wielce szanowne Śremskie Boulerstwo.
Tak się zastanawiam czy my tu w Śremie nie zaczynamy być "świętsi od papieża". Dlaczego? Nie wiem, ale jakoś tak dziwnie przyjęła się u nas zasada: "gramy TYLKO na boulodromach które wybudowaliśmy"
Znajduje ona odbicie chociażby w komunikacie tyczącym najbliższych indywidualnych Mistrzostw Śremu (31 maja). Pisze tam o pewnych komplikacjach w przypadku gdy do turnieju zgłosi się ponad 54 zawodników. Rozumiem że to się przekłada na możliwą do utworzenia liczbę boisk to jest 27.
A ja wam powiadam że Z POWODZENIEM ową liczbę zawodników można podnieść do OKOŁO 80. Skąd zatem wziąłem brakujące 13 (no powiedzmy 12 boisk)?
No to ja stawiam proste pytanie DLACZEGO OWE BOISKA NIE MOŻNA WYTYCZYĆ W NIECCE planowanego III BOULODROMU ("boulodromu Milickich"). Z góry uprzedam że wiem iż wymaga to może ze dwóch, trzech godzin pracy by usunąć stamtąd gruz i śmieci a teren nieco wyrównać. Wiem też że to będzie nieco "syzyfowa praca", bo robiona TYLKO na te zawody (potem ruszy budowa boulodromu). ALE NIE WIEM CZY NIE WARTO?
A że będzie to teren nieubity? No to na to pytanie niech odpowiedzą ci co jeżdżą na zawody poza Śrem. Tam grają raz na klepisku, a raz niemalże na plaży - nikt nie zgłasza żadnych uwag. Nikt nie ma też ZADNYCH OPORÓW by nawet zawody wysokiej rangi (pod auspicjami PFP) organizować na dość przypadkowym terenie i niekoniecznie na boiskach o wymiarach 3 x 15. A my mamy jakieś fobie. Dlaczego?
Piszę ten materiał bo mam nadzieję że i tym razem do Śremu zjedzie z całej Polski wielu świetnych graczy i że moja "podpowiedź" pozwoli - nawet przy dużej frekwencji - przeprowadzić zawody równie szybko i wspaniale jak - zbierający tyle pochlebnych ocen ostatni "turniej o Puchar Burmistrza i Krówki".

Acha - oczywiście przy ogranizacji zawodów postaram się w maksymalny sposób pomóc.
Poddaję pod rozwagę i oczywiście pozdrawiam
Mark



Temat: Co ostatnio czytaliście?
"Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakow. Kazano mi przeczytać tę lekturę ze słowami "przeczytaj, bo idziemy na sztukę i nic nie zrozumiesz". Byłam niewymownie sceptyczna, jak to zwykle z lekturami bywa. Na samą myśl o "Syzyfowych pracach" dostaję mdłości. Obecnie czytam "Mistrza..." po raz drugi z przyjemnością.
Akcja toczy się w Moskwie lat '20. Do miasta przybywa "profesor czarnej magii" Woland, czyli szatan we własnej osobie. Rzeczony Woland obnaża wszystkie słabości ludzkie, głównie chciwość. Tłem dla wydarzeń jest "Ewangelia wg Wolanda" czyli alternatywna wersja losów Jezusa i Poncjusza Piłata. Akcja toczy się na trzech płaszczyznach i tak też można ją odbierać. Jeśli chodzi o wątek pseudobiblijny to nie wiadomo, czy to wymysł Wolanda, powieść mistrza, majaki Iwana Nikołajewicza, czy może prawdziwe wydarzenia. Mottem powieści jest cytat z"Fausta" Goethego "Jam jest częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc,wiecznie czyni dobro" i faktycznie. Uosobienie zła - Woland nie robi nic, a jeśli już, to naprawia świat. To ludzie dookoła niszczą sami siebie kłamiąc, biorąc łapówki, nie wywiązując się z obowiązków.
Polecam, styl po prostu powala.
Fragment z samego początku:
(...) na poecie cudzoziemiec od pierwszego słowa zrobił odpychające wrażenie, natomiast Berliozowi raczej się spodobał, a może nie tyle spodobał, ile, jak by tu się wyrazić... zainteresował go czy co...
(...)
- A pan zgodził się z kolegą? - zainteresował się nieznajomy.
- Na sto procent! _ powiedział poeta, który lubił wyrażać się zawile i metaforycznie.
- Zdumiewające! - wykrzyknął nieproszony dyskutant(...) - Proszę mi wybaczyć natręctwo, ale jeśli dobrze rozumiem, panowie na dobitkę nie wierzycie w Boga!
W jego oczach pojawiło się przerażenie i dodał - przysięgam, że nikomu nie powiem!
(...)
- Panowie jesteście ateistami? (...)
- Tak, jesteśmy ateistami(...)
- Oh, jakie to cudowne!
(...)
Niezmiernie ważna informacja najwidoczniej istotnie wywarła sine wrażenie na podróżniku, bo z przerażeniem rozejrzał sie po domach, jak gdyby się obawiał, że w każdym oknie zobaczy co najmniej jednego ateistę "



Temat: Promocja miasta
cóż rEWARD, w zasadzie lekiem na takich jak tY jest ignorancja, ale wykażę się wielkim humanitaryzmem (choć pewnie nawet nie wiesz co to słowo znaczy) i odpowiem cI na tWOJE śmieszne wypociny.
Jakoś dziwie się, że pojawiłeś się akurat wtedy gdy coś wprost powiedziałem o wydziale promocji i jego pracownikach, dla mnie oznacza to jedno, masz prawdopodobnie coś wspólnego z tym wydziałem, bo tak zażarcie nie obrażałbyś naszego zdania.
Każdy może mieć inne tak jak Lollo i jakoś nikt nie będzie go za to wyzywał tak jak tY masz w zwyczaju.
To że niektórzy nie rozumieją czym jest Zagłębie a czym jest Śląsk to już niestety nie nasza wina. Dlaczego wymieniasz Łącko, przecież to też zapadła dziura, a jakoś o niej słyszałeś (może dużo pijesz i dlatego taki nerwowy jesteś???)
Tylko oni potrafią wypromować coś co mają swojego indywidualnego, a jak głoszą nowe teorie ekonomiczne tylko ten ma szanse kto jest w stanie się pochwalić swoją indywidualnością i wysokim wyspecjalizowaniem. Tak też jest w przypadku Zagłębia i wszystkich miast tegoż regionu.
Więc wbij sobie do tWOJEJ małej główki (może coś tam się zmieści poza znajomością wyzwisk), że my jesteśmy mieszkańcami Zagłębia, które znajduje się administracyjnie w woj. śląskim, a nie jak tY mniemasz……bo jest to bzdura taka jaką zamieścił UM na swojej stronie internetowej.

Pllo to, że uważają nas za Ślązaków to jak wspomniałem nie jest nasza wina, tylko stereotypu, który był utrwalany w czasach PRL kiedy nie można było posiadać cech indywidualnych (kwestie podziałów administracyjnych, walka Gomułki i Gierka o władze itd. Długo można by wymieniać). Dzięki naszej syzyfowej pracy, ale i osób które robiły świetną pracę na początku lat 90 ( o dziwo także polityce z naszego regionu) ten stereotyp zaczyna zanikać. Ja sam spotkałem się z określeniem (powiedzmy nad polskim morzem) „aa jesteś ze Śląska”, i powiem Wam (nie dotyczy rEWARDA), że to się powoli zmienia na naszą korzyść. Więc my sobie pracujmy dalej…historia oceni kto miał rację