Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowe prace patriotyzm





Temat: CHRIS blagam o pomoc!!!
III. Ramowy plan wypowiedzi

1. Określenie problemu
1.1. Motyw mężczyzny w literaturze
1.2. Role mężczyzn w życiu społecznym
1.3. Krótka charakterystyka omawianych utworów.
2. Kolejność przedstawiania treści
2.1. Mężczyzna poświecajacy swój honor i osobiste szczęscie dla ratowania ojczyzny - Konrad Wallenrod
2.2. Zbuntowana młodziez, w której rodzą sie patriotyczne uczucia - Syzyfowe prace
2.3. Cierpienia Młodego Wertera przykładem mężczyzny cierpiacego z powodu niespełnionej miłosci.
2.4.
3. Wnioski/ podsumowanie
W literaturze bardzo cześto zobaczymy portret Chłopca, mężczyzny, starca, bowiem bez nich nie doswaidczyłybyśmy pełni człowieczeństwa.

Ważna rzecz. W temacie masz "teksty kultury" - nie możesz sie wieć opierac tylko i wyłącznie na lekturach. Proponuję wziąć obrazy i jakis film (np. Syzyfowe prace w reż. Komorowskiego).
Pozdrawiam



Temat: czytelnia

Ostanio ?
"Syzyfowe prace"


Nie to, żebym miał uprzedzenie do szkolnych lektur, ale "Syzyfowe prace" to jedna z najbardziej gównianych książek, jakie czytałem w życiu. Nie obchodzą mnie jakieś patriotyczne podteksty. To gówno jakich mało. Dziwię się, że tyle lektur-gniotów dalej obowiązuje ("Nad Niemnem" chociażby)...





Temat: Najlepsza powiesc z lat mlodosci


Sama wyprawa była OK, ale zanim do niej doszło, trzeba przebrnąć przez wątek szkolno-rusyfikacyjno-polityczno-patriotyczny, to mnie tak znudziło, od razu mi się "Syzyfowe prace" przypomniały .


Ja tam ,,Syzyfowe prace” jakoś dobrze wspominam. Książka nawet mnie wciągnęła. Nawet jakąś dobrą ocenę z wypracowania dostałem. Miałem taki system, że na koniec wypracowania zawsze wstawiałem najciekawszy cytat z lektury. Pani od języka polskiego przeważnie się na to łapała. Ty byś się pewnie nie złapała? Z lektur z podstawówki pamiętam jeszcze ,,Sposób na Alcybiadesa” i ,,Ten obcy”. W trzeciej klasie przerabiało się chyba ,,Filipa i jego załogę na kółkach” o koniu który na wojnie ciągnął kuchnie polową. O życiu Eskimosów opowiadała książka ,,Odarpi syn Egigwy” (imienia ojca pewny nie jestem). Później zastąpiono ją ,,Anarukiem – chłopcem z Grenlandii”. Nie wiem dlaczego, może ty będziesz wiedziała? Lektury ,,Wielka, większa, największa” chyba nie przerabialiśmy, pamiętam tylko film. Była jeszcze jakaś lektura o dzieciach z czasów okupacji, której tytułu nie pamiętam. Pamiętam tylko, że jeden z bohaterów zrobił sobie (lub go zdobył) rower i nim jeździł. Ktoś to kojarzy? Ze szkoły średniej moja pierwsza trójka lektur to: ,,Potop”, ,,Quo vadis” i ,,Przedwiośnie”. Jakie stare lektury wspominacie najmilej?



Temat: 1

Wydaje mi się, że książki powinny zachęcać ludzi do czytania, a nie odrzucać. Ja po przeczytaniu "W pustyni w puszczy" załapałam alergię na polskich autorów i do teraz ciężko mi sięgnąć po cokolwiek z naszego kraju. Myślę, że w kanonie lektur powinny znaleźć sie książki, które podobają się masą (choćby dla 3 czy 4 klasy podstwówki "Harry Potter" dziecku sie spodoba to zabierze się za kolejne tomy), a nie jakieś stare książki, które mają z nas zrobić fanatycznych patriotów (w zeszłym roku "upatriotyczniałam się: "Syzyfowymi Pracami", "Latarnikiem", "Kamieniami na Szaniec", "panem Tadeuszem", "Pamiętnikami z Powstania Warszawskiego" i "kamizelką" i już mam trochę dość . Po co więcej?)

______
Poprawiłam błędy ort.
barwinka


Nie można wywalic z listy lektur książek pisarzy, którzy mieli znaczacy wpływ na rozwój literatury. Gdyby nie oni i ich pozycje, które już niestety nie są doceniane literatura wygladałaby zupełnie inaczej, nie rozwijałaby się. "Pan Tadeusz", "Pamiętnik z powstania..." itp. to nie tylko lekcje patriotyzmu, ale także rózne gatunki literackie i sposoby pisania. Oczywiście lietaratura wsółczesna do laektur jak najbardziej,a le raczej nie ejstem za popularną bo to każdy przeczyta w domku i zrozumie. W szkole coś bardziej ambitnego.



Temat: JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.
ostatnio pomogles mi zrobic plan ramowy do mojej prezentacji a temat brzmial:Chłopiec ,meżczyzna, starzec...Odwołujac sie do wybranych przykladow przedstaw różnorodne ujecia postaci w wybranych utworach literackich i innych tekstach kultury.
A plan ramowy brzmial tak:
1.Motyw chłopca,mężczyzny,starca w literaturze.
1.1Rola chłopca ,mężczyzny ,starca w zyciu społecznym.
2.Kolejnosc przedstawiania tresci utworów.
2.1Zbuntowana młodziez, w której rodza sie patriotyczne uczucia-Syzyfowe prace.
2.2Cierpienia mlodego Wertera przykladem męzczyzny cierpiacego z powodu niespelnionej milosci.
2.3Wizerunek starca jako opiekuna mlodszego pokolenia- Konrad wallenrod.
3.W literaturze ukazany jest wizerunek chlopca,meżczyzny ,starca.

I ja mam problew z wiazku z tym bo nie umiem zaczac napisac tej pracy pomozesz mi blagam boje sie ze nie napisze jej!!!czekam na odpowiedz



Temat: Prezentacja- Różne oblicza patriotyzmu
Coś z literatury wojennej. Kolumbowie. Nieśmiertyelne "Kamienie na szaniec" Kamińskiego, jako walka poartyzancka, podziemna z okupantem. Skamandryci, jako satyra, naśmiewanie się z najeźdźców. Wiersze wzywające do walki za ojczyznę - "bagnet na broń" Broniewskiego. Coś z łączącego się z problemem żydów w czasach II WŚ. Trylogia Sienkiewicza - poświęcenie własnego życia za obronę ojczyzny - Michał W. "Pan Tadeusz" - Robak. Kochanowski i "O cnocie". Dziady cz. III. "Powrót posła". "Syzyfowe prace". Negujące, odrzucające romantyczne podejście do patriotyzmu twórczości XX-lecia między wojennego. Czy wreszcie "Trans-Atlantyk". Przykładów można mnożyć, a może nawet silnić, jeśli takie słowo istnieje.
Jestem ciekaw jak nazwać operację obliczania silni. Można mnożyć, odejmować, dzielić, pierwiastkować, potęgować, różniczkować i co silnić

wymiennik



Temat: 1

Myślę, że w kanonie lektur powinny znaleźć sie książki, które podobają się masą (choćby dla 3 czy 4 klasy podstwówki "Harry Potter" dziecku sie spodoba to zabierze się za kolejne tomy), a nie jakieś stare książki, które mają z nas zrobić fanatycznych patriotów (w zeszłym roku "upatriotyczniałam się: "Syzyfowymi Pracami", "Latarnikiem", "Kamieniami na Szaniec", "panem Tadeuszem", "Pamiętnikami z Powstania Warszawskiego" i "kamizelką" i już mam trochę dość . Po co więcej?)

Patriotyzm nabywa się przede wszystkim w domu. Nie da się wymusić go w szkole. Ja się uważam za patriotkę i nie potrzebuję do tego Giertycha i jego ksiazek. Pan minister chyba nie rozumie tej oczywistej prawdy, że jeżeli w domu jakiegoś dziecka nieustannie się słyszy jak rodzice plują na własny kraj to z tak wychowanego dziecka nie zrobi się patrioty i kropka.



Temat: Chris pomocy blagam pilne!!!!!
potrzebuje pomocy!!Pamietasz poslales mi ostatnio plan ramowy do mojej prezentacji a temat tej prezentacji brzmial tak:Chlopiec, mezczyzna, starzec...Odwolujac sie do wybranych przykladow przedstaw roznorodne ujecia postaci w wybranych utworach literackich i innych tekstach kultury.A plan wygladal tak:
1.Motyw chlopca, mwzczyzny, starca w literaturze.
1.1Rola chlopca, mezczyzny, starca w zyciu spolecznym.
2.Kolejnosc przedstawiania tresci utworow.
2.1Zbuntowana mlodziez, w ktorej rodza sie patriotyczne uczucia-Syzyfowe prace.
2.2Cierpienia mlodego Wertera przykladem mezczyzny cierpiacego z powodu niespelnionej milosci.
2.3Wizerunek starca jako opiekuna mlodszego pokolenia-konrad wallenrod.
3.w literaturze ukazany jest wizerunek chlopca, mezczyzny, starca.

to jest plan ramowy i ja wybralam takie lektury i wedllug tego planu musze napisac prace tylko mam problem bo nie zabardzo umiem zaczac napisac czy moglbys mi cos zasugierowac i pomoc napisac prezentacje???

to jest moj e-mail mm@strong-pc.com bardzo pilne blagam pomoz mi bo ustna mam we wtorek!!!



Temat: "Rózne modele patriotyzmu w literaturze. Omów zagadnienie na podstawie wybranych tekstów."
"Lalka"
"Pan Tadeusz"
"Syzyfowe prace"
"Latarnik"
"Dziady"

http://motywy-literackie.klp.pl/a-6050.html na tej stronie masz opisany motyw patriotyzmu. Może w jakimś stopniu Ci pomoże.

Natomiast tu http://matura.kujon.net/t...przedmiotu.html są podpowiedzi co do zrobienia prezentacji i literatury przedmiotowej.



Temat: >>Poleć innym dobrą ksiązke i nie tylko...<<
Lektury szkolne wcale nie są takie złe Najgorsza to zdecydowanie
"Chłopi" -_-" nienawidze jej .... no i "Faraon" .....
Najlepsze;
"Syzyfowe prace" - opowieść o walce z rusyfikatorami i patriotyźmie,bardzo wartościowa lektura
"Stary człowiek i morze" - za morał, za przekaz jasnego i pięknego stwierdzenia "Człowiek nie jest stworzony do klęski, można go zniszczyć ale nie pokonać" który udowadnia nam iż człowiek swoim chartem ducha jest wstanie wygrać duchowo choć nie koniecznie fizycznie
"Kamienie na szaniec"- lektura również o patryiotyźmie i poświęceniu się ojczyźnie
"Pan Tadeusz" -biblia narodowa, zresztą chyba wszyscy mają już ją"za sobą", no i wcale nie taka zła jakby się wydawało
"Latarnik" - kolejna lektura o patriotyźmie, o paśmie nieszczęść które znosi cierpliwie polski emigrant, i o obudzeniu w sobie, dawno zapomnianej miłości do ojczyzny (której przyczyną było znalezienie się w rękach bohatera właśnie "Pana Tadeusza")
"Zemsta" - zabawny obraz polski, za czasów hetmanów Mój ulubiony cytat ^^

"Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba" ^^ - I like that ^^

No a reszta jakoś poszła w zapomnienie



Temat: rekrutacja czyli to co Woland lubi najbardziej ;)


Przestarzała? wolałabyś durnego Harry'ego? Przecież to świetna książka o patriotyźmie nie wiem jak jak można nie przeczytać tego? i jaki problem z charakterystyką? O "Kamieniach na szaniec" to już nie mówię nawet, co z was za humaniści? Jeśli komuś to nei wyszło to wyłacznie jego wina, to chyba test sprawdzający wiedze z programu a to było w programie, nie miałbym z tym najmniejszych problemów nawet dziś.


Marcin niestety, muszę się nie zgodzić, mimo że Cię lubię. Może i książka jest o patriotyzmie, ale niestety treści swych nie podaje w ciekawy sposób. Żeromski kosztem rozbudowanych opisów nudzi czytelnika. Dla mnie syzyfową pracą, było czytanie tego. Oczywiście możesz mieć inne zdanie "Kamienie na szaniec" za to były swietne, jedna z lepszych książek moim zdaniem. Świetnie się czytało i żal serce ściskał, że to nie była wyłącznie fikcja literacka. Jak to mówią miłość i wojna najlepszym tematem



Temat: Czarna lista, czyli książki, których raczej nie polecicie
Wiesz, Julia, wydaje mi się, że raczej nie w tym rzecz. Jasne, wszystko, co mówisz - zgadza się, jak najbardziej. Ale - przynajmniej ja to tak odebrałam - "Syzyfowe prace" znalazły się tutaj ze względu na sposób, w jaki te wszystkie patriotyczne treści zostały przekazane. Od razu przypomniała mi się sytuacja, jak po klasowym oglądaniu "Katynia" pozwoliłam sobie ten film skrytykować i zostałam ze wszystkich stron obskoczona, że jak to, jak ja tam mogę. A mi nie chodziło o ocenę tego, jakie treści się w filmie znalazły, o czym on opowiadał, tylko o jego stronę artystyczną; nie było to jakimś wyrazem braku szacunku w stosunku do poległych, ich rodzin. Jeśli już - wyrazem braku uznania dla realizacji. Dobrz, już nie offtopuję, zła ja.



Temat: Opracowania i streszczenia
Opracowania lektur - Audiobooki
Bez hasła! Na koncie Premium! Party po 200MB!

Kod: Zaznacz wszystkoFerdydurke

Cierpienia mlodego Wertera

Kordian

Krzyzacy

Lalka

Ludzie bezdomni

Nad Niemnem

Granica

Ogniem i mieczem

Pan Tadeusz

Potop

Przedwiosnie

Quo Vadis

Wesele

Zbrodnia I Kara

Syzyfowe Prace




Temat: 1
Moją ulubioną lekturą był Rok... (nigdy nie mogę przypomnieć sobie który)Orwella. Folwark zwierzęcy też był przyjemny, aczkolwiek dużo gorszy niż sam Rok. Wciąż należy do jednej z mych ulubionych pozycji.
Lubię jeszcze Księcia, Pieśń o Rolandzie choć dość topornie się czyta, wszelkie utwory Mickiewicza i oczywiście Buszującego w zbożu(nadal jest w kanonie lektur?). Jeśli nie jest - polecam chociażby dla rozrywki.
Koszmar z gimnazjum?? Zgecydowanie Syzyfowe prace. Przez tą książkę bardzo ciężko przebrnąć. Jasne, traktuje o sprawach poważnych, patriotyźmie i ucisku, ale jest nieziemsko nudna. Za Krzyżaków natomiast nawet się nie brałam.;)



Temat: Lektury !
Czyli jedna z domen szkolnictwa Czytanie z przymusu. Nie ma chyba nic gorszego (dla co poniektórych). Wszystkie lektury szkolne (aktualnie "Antygona" mniam) czytałem od deski do deski. I rzadko które przypadły mi do gustu. Na pewno polubiłem "Quo Vadis", "Szkice spod Monte Cassino", no i starego dobrego Robinsona Cóż jeszcze zapamiętałem ? "Kameinie na szaniec" - nie lubię tego typu ksiażek, "Syzyfowe Prace" - nie podobało mi się, "Romeo i Julia" - dobre "Pan Tadeusz" - tak, przeczytałem całe, "Krzyżacy" - zbyt patriotyczne...
A jak u was lekturki ?



Temat: Czarna lista, czyli książki, których raczej nie polecicie
Tak syzyfowe prace to nudna ksiązka, ale czytając ją, wiele razy natrafilam na momenty, ktore doprowadzily mnie do lez np Reduta Ordona, tak płakalam, ze nie moglam sie uspokoic. Wyobaź sobie, ze Stefan Żeromski pokazal nam młodziez rusyfikowaną, polakow, ktorym zabroniono czytac polskie ksiazki, mówic po polsku i sluchac histori polskiej doglebnie zmienionej i osmieszonej. Autor pokazal prawdziwych patriotów, którzy w przeciwienstwie do innych pokazywali swoją polskośc, bronili slowa Polsak, chwali częsc hymnu " jeszcze polska nie zgineła", czy w dzisiejszych czasach znajdziemy człowieka, ktory będzie sie chwalil, tym że jest polakiem i tym ze jest dumny z naszego narodu??? Chyba nie... wyobraź sobie, że w przeciwienstwie do nas, żyjących w czasach wolnej polski, wolnego slowa, nie potrafimy bronic dobrego słowa ojczyzny, a oni choc mogli byc wyrzuceni ze szkoły,potepieni, wyslani na Syberie, walczyli, to w tej ksiązce jest najważniejsze.... Zgodze sie z krzyżakami bo w tle wojny pod grunwaldem wmieszana jest milośc i durna szlachta, ktora doprowadziala(póżniej, przez chciwasc i egoiz) do rozbioru Polski. Mam kilka znienawidzonych ksiazek, jest to np. Wyznania nastoletniej gwiazdy, i inne ksiazki dla nastoletnich blondynek( bez urazy, nie sadze, ze blondynki sa glupie, ale chodzi mi o pustaki i plastiki kochajace tipsy i blyszczyki do ust, sama jestem blondynką, ale kochajaca prawdziwa i nie zasłodzoną literaturę)...



Temat: Lektury
lektury? oj malo lektur czytam wiec za wielkiego wyboru nie mam, wiec moze zaczne od najgorszych... Nad Niemnem... i w ogole caly pozytywizm, pozytywisci takie beznamietne i naiwne utwory pisali, dodam wiec tez Syzyfowe Prace Zeromskiego oraz nowele Prusa

co do nowel, nie mam nic przeciwko Decameronowi pana Boccaccia, ze wzgledu na odwazny charakter wielu nowelek w nim zawartych
Rozmowy z katem Moczarskiego odcisnely na mnie pietno i wpwlni zrozumialem dlaczego nie lubie Niemcow i to by chyba bylo na tyle z tej dobrej literatury

ps

a i wspominanae wielokrotnie Kamienie na Szaniec... tez dobre, wspominajac ten tytul moje poczucie patriotyzmu i wiernosci sie wzmaga



Temat: PeCety i Konsole
Art, daj sobie spokuj.
(spokoj?)
to jak przekonywac swinie do tanca :-)
ot, syzyfowa praca.

swoja droga, wspomniales cos na temat undergroundu x'kloca - wlasnie pare dni temu na rozmowie sie dowiedzialem ze kolesie rok wyzej na studiach ktore bede zaczynal w pazdzierniku. ot, ekipa szkolna, tyle ze pod kierownictwem jakiegos kolesia z bbc, ktory pomagal swoja wiedza. (to ze akurat tam pracuje nijak sie ma do rzeczy, chociaz pewnie i cos.)
anyway. po prostu ludzie przynosza swoje x'y, i robia wielkie party, na wielkich wyswietlaczach, wartych cwierc miliona xDDD
myslalem ze sie poleje ze smiechu i (radosci ze sie zalapalem do tego miejsca) jak kolo mi mowil ile wart jest wyswietlacz, podczas gdy wlasnie ekipa sobie zaprawiala w jakas strzelanke (kolo jechal i strzelal. tzn ludzik jeden z kalachem na pickupie, ktorens Fife Street 2. o!
w sumie mozna zawijac rozmowe na Pc vs. konsola.



Temat: szkoła:]
Eeeeejjjj, w mordę jeża!!! Nie poszło mi jakoś super rewelacyjnie, ale ja pisać tego testu znowu nie będę! mam dość :[ jak ktoś nie czytał "Syzyfowych prac" czy "Kamieni na szaniec" to ma problem, kurde! Te powieści są w spisie lektur obowiązkowych, a nauczyciele powinni zadbać o wychowywanie młodzieży w duchu patriotyzmu i przywiązania do tradycji narodowej.



Temat: kay
Myslalem caly dzien i postanowilem ze ponownie podejme te syzyfowa prace i przeczac zdrowemu rozsadkowi i resztkom czlowieczenstwa napisze podanie i (o ile bedzie pozytywnie rozpatrzone) zmnienie klan i sprobuje ostatni raz pograc jeszcze w l2.

Cos o mnie: mam 25 lat studiuje ostatni rok matematyki i pracuje w banku. Lubie rower, basen, teorie krat, logike, zbiory przyblizone, analize funkcjonalna itp itd.

Gram w l2 chyba ze 2 czy 3 lata serwery epi, abyss, troszke dex i teraz elixir, klanow staram sie nie zmieniac, jak narazie zawsze powodowane to bylo czynnikiem zewnetrznym, aczkolwiek decyzja jest oczywiscie moja.

Na eli gram postacia Bishop obecnie 78lvl subka sh 52 sprzet 2 homki conv i acu dc, reszta malo istotna wszystko mozna kupic w sklepie.

Raczej nie naleze do osob ktore organizuja party, zarzadzaja, decyduja itp itd.

W grze lubie pvp, kox, lazic po giran, gapic sie na swoj wlasny sklep, buffowac guardy w dion, wbijac lsy, palic bronie na +4 itp itp itd

To chyba na tyle.
pzdr
kayy



Temat: Lektury
Lektury nawet lubiłem, w podstawówce, w gimnazjum (choć tu już Kamienie na Szaniec oraz Syzyfowe Prace mnie dobiły) oraz w I liceum. Obecnie jestem w II liceum i przeczytałem tylko Wertera i Kordiana. Dlaczemu? Dość, powtarzam, dość nudnej, nieciekawie napisanej, historyczno-patriotycznej papki. Rzygam na sam widok słowa romantyzm, pozytywizm. Aż się boję jak nadejdzie XX-lece między wojenne... Nie trawię, nienawidzę. Kordian był wyjątkiem, miał to w sobie zapisane jako przenośnia, dało się to przeczytać.
Pana Tadzia porzuciłem po 30 stronie, nie cierpię rymowanek, jakkolwiek to nie brzmi (z tego samego powodu nie przeczytałem Zemsty, skupiam się na rymach, nie na tekście.) Potop? Z takim językiem i stylem to ja postoję.
Jest też trzecia strona medalu, czytam książek całkiem sporo i jak przyjdzie do przeczytania jakiejś lektury zabiera mi się cenny czas na czytanie swoich książek. Także więc lektury moim zdaniem zniechęcają do czytania potencjalnych debili, zabierają czas czytelnikom na ich własne lektury.
Rzekłem.
Aexalven.



Temat: rekrutacja czyli to co Woland lubi najbardziej ;)

świetna książka o patriotyzmie nie wiem jak jak można nie przeczytać tego
po pierwsze to ja to przeczytalem
po drugie to nie ocenialem tresci tylko forme - w taki sposob napisanych ksiazek lubie czytac bo na przyklad potera przeczytalem w ciagu 3-4 podejsc (sam sie czytal) a syzyfowe prace czytalem z miesiac zbyt wolne jak dla mnie



Temat: Lektury zakazane. (Nie - piosenki!)

Mamy więc wrócić do "spotkań na górce" ( to z "Syzyfowych prac") i do buntu (jakkolwiek słusznego), i do braku zaufania do polityki oświatowej? Może rzeczywiście... .
To wszelako częściowo słuszne, ale może powinniśmy kierować się ku normalności?


Oczywiście, że powinniśmy, tylko, że przyzna Pani wpływ na to mamy ograniczony. Może Minister Kultury coś wskóra z tymi lekturami. Przecież kształtowanie postaw patriotycznych na siłę mija się z celem. Uczeń zawsze powinien mieć wybór.
I tak większość wybiera Zachód.
Tak w ogóle to mamy do czynienia z kryzysem inteligencji, bo doganiamy Europę, a jak wiadomo największą siłą odznacza się ona, gdy jest źle. Obecne rządy również jej nie sprzyjają.



Temat: Lektury
och, aż za często.

Ale zaobserwowałem że część uczniuów pytana o lekturę zawsze odpowiada- niezależnie od tytułu- "książka z poczatku była nudna, ale potem mnie wciągneła.". I tak jest zawsze. Nawet w wypadku Syzyfowych Prac, które nudne są w całej rozciągłości.

Problem w lekturach jest taki, że się nie zmieniają, i że są wybierane przez "tamtych" a nie samych uczniów - jak być przecież powinno. "Tamtym" najwyraźniej wydaje się że w ten sposób zakrzewią w nas patriotyzm - który swoją droga nie uważam za zbyt dobry wynalazek.



Temat: Egzaminy gimnazjalne

Widać, że testy układali prawdopodbnie na początku Kwietnia- w rocznicę ''Akcji pod Arsenałem''...
Na pewno nie... była jeszcze lektura do wyboru "Syzyfowe Prace" Żeromskiego.
Poza tym prawdopodobnie jest to z tym związane, że teraz panuje moda na typowo patriotyczne testy.... a i te lektury pasują do tematu testu jakim było dorastanie.




Temat: Pamietnik Ostatniego Debilla
Ja jak mi mówicie o xaoc i przypominam sobie jak w kata grało całe ich party w małej ciasnej salce ;p sorry Exp z nimi to syzyfowa praca ;p A 2 gości ich kładło że uciekali z tego cata w popłochu ^^ sorry ale ^^ xaoc ^^ nie to ze ich nie lobię bo mają poczucie humoru ^^ jak na siege pod dion siedzą na górce i czekają na coś ^^ a tu siege sie skończył i poszli sobie ^^ jeju jak sobie ich przypominam ^^ Respekcik ^^

xaoc = piknik-boys ;p

każdy klan w l2 ma własny styl itp taki właśnie ma dla mnie xaoc ^^



Temat: 1
Wydaje mi się, że książki powinny zachęcać ludzi do czytania, a nie odrzucać. Ja po przeczytaniu "W pustyni w puszczy" załapałam alergię na polskich autorów i do teraz ciężko mi sięgnąć po cokolwiek z naszego kraju. Myślę, że w kanonie lektur powinny znaleźć sie książki, które podobają się masą (choćby dla 3 czy 4 klasy podstwówki "Harry Potter" dziecku sie spodoba to zabierze się za kolejne tomy), a nie jakieś stare książki, które mają z nas zrobić fanatycznych patriotów (w zeszłym roku "upatriotyczniałam się: "Syzyfowymi Pracami", "Latarnikiem", "Kamieniami na Szaniec", "panem Tadeuszem", "Pamiętnikami z Powstania Warszawskiego" i "kamizelką" i już mam trochę dość . Po co więcej?)

______
Poprawiłam błędy ort.
barwinka



Temat: Charakterystyki bohaterów z klas 2 gimnazjum
Syzyfowe prace
Marcin Borowicz, syn zubożałej rodziny szlacheckiej z Gawronek. Był "to duży, tęgi i muskularny chłopak." Miał krótko przystrzyżone włosy, a z małej twarzy połyskiwały czarne oczy "ukryte" w gęstych brwiach. Nosił odświętny ubiór: barankową czapeczkę, "bekiszę z futrzanym kołnierzem i wełaniane rękawiczki." Wzrastał w dostatku, otoczony miłością matki. Początkowo pobierał naukę w wjejskiej szkółce w Owczarach, którą rodzice opłacili pszenicą, grochem i innymi artykułami żywnościowymi. Syn Borowiczów był pilnym uczniem. Do pierwszej klasy gimnazjum w Klerykowie Marcin ubrany był po "męsku". Trzewiki i pończochy zamienił na spodnie i kamasze, które przygotowane były do munduru gimnazjalnego. W okresie gimnazjum mieszkal na stancji u p. Przepiórkowskiej. Z chłopca wyrósł młodzieniec uczciwy, wrażliwy i uczuciowy, ale zarazem naiwny, łatwowireny i wpływowy. Nic dziwnego, że poddał się naciskom nauczycieli zmierzających do wynarodowienia polskiej młodzieży do wynarodowienia polskiej młodzieży i uległ rusyfikacji. Dopiero zetknięcie się z buntownikiem Waleckim, odważnym Bernardem Zygierem recytującym "Redutę Ordona", strzelcem Nogą opowiadającym o chłopie powstańcu obudziło w nim poczucie polskości.

Andzrej Radek urodził się w biednej rodzinie chłopskiej we wsi Pajęczyn. Dolny jako syn fornala dworskiego. Nosił uczniowski mundurek, czapkę z palmami, na plecach tornister, buty na wysokich obcasach i drelichowe spodnie. Naukę rozpoczął pod okiem p. Paluszkiewicza, który udzielał mu korepetycji i opłacił 2 lata nauki w Progimnazjum Przygłowskim. Dwa kolejne lata Jędrek przetrwał z trudem, o głodzie i w poniewierce. Edukację opłacił z udzielanych korepetycji, gdyż miał opinię dobrego ucznia. Dalszą naukę kontynuował w Klerykowie. Radek wyrósł na pracowitego, wytrwałego i samodzielnego młodzieńca, który powoli dorastał do postawy patriotycznej.

Marcin Borowicz i Andzrej Radek, bohaterowie książki pt. "Syzyfowe prace" byli rówieśniakmi. Los ich złączył się w klerykowskim gimnazjum, w piątej klasie. Dzieliło ich znacznie więcej. Pochodzili z dwóch różnych warstw społecznych: szlacheckiej i chłopskiej. Dzieciństwo Marcina to miłość matki, a Andzreja pasienie gęsi i baty ojca. Lata szkolne Borowicza opłacali rodzice. Radek ciężko pracował korepetycjami na utrzymanie się w szkole. Był bardziej samodzielny i odpowiedzialny. Naiwny , o słabym chrakterze Marci ulega najpierw rusyfikacji, a dopiero po lekcji j.polskiego budzi się w nim polskość. Jędrek patriotyzmu uczuł się powoli, nie był wpływowy, lecz cierpliwy, wytrwały i dumny. Dwaj gimanzjaliści to postacie kontarstowe.




Temat: Nowe komnaty - propozycje
Myślę, że robienie konkurencji stronom w PIRO- wyspecjalizowanym, nie ma chyba większych szans powodzenia, choć to -TECHNIKA, to jednak jej matką chrzestną jest chemia... Nieliczne pojawiające się i gasnące (gaszone ? > SZPANER ) w zarodku tematy około - pirotechniczne, raczej nie dają dużych szans wspomnianej przez Fox-a choćby antresoli czy suterenie, że o wypasionej komnacie nie wspomnę....
Tak przy muzyce, o sporcie (BTW? ), biorąc pod uwagę znaczący i nieoceniony praktyczny wkład SYZYFA w życie tego Forum, może dział poświęcony drobnym, ale bardzo przydatnym poradom typu COŚ z prawie niczego, nazwać na cześć kolegi (mam nadzieję, że się nie obrazi?) SYZYFOWE PRACE (w końcu jest tu pewien wątek pracy u podstaw, a i młodzież zaglądająca do w/w działu łyknie z ciekawości 2 lektury szkolne; no chyba, że wątek pracy u podstaw poruszała SIŁACZKA, sam już nie wiem i plączę się w zeznaniach )
Gdyby SYZYF oprotestował ten pomysł, tooo... może, odkopać nieśmiertelnego MacGyver-a, który ze sznurka, pineski, patyczka od szaszłyka i ogórka zrobi w 3 sekundy zegar słoneczny (uwielbiam i podziwiam sztukę dostrzegania w naszym otoczeniu elementów z pozoru nie pasujących do siebie, a przy odrobienie ingerencji zmieniających swoją dotychczasową funkcję na przydatna, pożyteczną lub choćby tylko ciekawą wizualnie)

Z innej nieco beczki:
Z jednej strony, DIY mogłoby powiększyć liczbę, przypadkowo trafiających na MT osób, ale czy nie utonie w powodzi innych... może z patriotyzmem lokalnym nasz dział mógłby nazywać się ZTS (ze wspomnianego wcześniej, ZRÓB TO SAM - w końcu niezapomniany ADAM SŁODOWY był niedoścignionym wzorem do naśladowania dla wielu Polaków stykających się z Techniką DUŻĄ i małą )?

edit:
O PIRO pisałem symultanicznie ze szpaner-em, w równoległej rzeczywistości , bez porozumienia tylko...jak zwykle miałem gorszy czas



Temat: Wojsko
Ja miałem komisje wojskową ale nie dostałem się ze względu na rozmaite alergie i dostałem kategorie „D”. Kuzyn przestrzegał mnie bym wziął sobie coś do czytania ect. bo czekanie może trwać kilka godzin. Mi jakoś bardzo szybko to zleciało (Ile to czekałem? Najpierw 15 minut a potem po 5). Ludzie co mnie badali, przepytywali byli bardzo mili i ogólnie wszystko bardzo dobrze zleciało.

Miałem kiedyś kolegę w szkole który był bardzo zaangażowany by się do wojska dostać i twierdził iż „Każdy mężczyzna powinien iść do wojska, bo mężczyzna bez wojska to nie mężczyzna i to głupota by od wojska ktoś miał się wymigiwać, bo nie widzę czego miał by się tam bać” i inny znajomy powiedział mi kiedyś że nie dostać się do wojska to wstyd.
Totalnie się z tym nie zgodzę. Mieszkam w Warszawie, rzut beretem od jednostki wojskowej reprezentacyjnej, miałem okazje się nie raz napatrzeć i nie powiedzieć by widok był zachęcający.

Jasne, są osoby którym na wojsku bardzo zależy i szanuje to a nawet trochę podziwiam ale fakt jest taki iż wojsko to ponad pół roku (nie pamiętam... Obecnie się chyba na 8 miesięcy idzie) z życiorysu i naprawdę nie wszystkim jest to na rękę (Praca, rodzinna, jakieś cele osobiste)
Fakt, są też osoby które nie chcą iść bo się po prostu boją… Jasne. Prawdopodobieństwo iż wstąpi się do wojska i w następnym tygodniu wybuchnie wojna jest małe ale biorąc pod uwagę jak w filmach czy ogólnie w masowej kulturze armie pokazują (tu jakiś drący się sierżant, co chwila jakieś kary, serie męczeńskich ćwiczeń i syzyfowych prac) wszelaki lęk jest usprawiedliwiony.
Zresztą to całe gadanie o „prawdziwości mężczyzn” też mało mi się mało do rzeczy wydaje (wbrew pozorom nie wszystkich mężczyzn batalistyka ciekawi…)

Ja się od wojska nie próbowałem jakoś bardzo wymigać (co nie znaczy iż mi zależało) i akurat traf chciał iż przez alergie mnie nie wzięli ale na serio nie dziwię się osobą które próbują się od wojska wymigać (nawet w jakiś nieuczciwy sposób) i nie musi koniecznie oznaczać to brak patriotyzmu.

P.S.
A poza tym jestem pacyfistą



Temat: [ Literatura] Jaką ciekawą książke ostatnio czytałeś/aś?
Aj waj Luizko. Taka z Ciebie inteligentna dziewczynka a nie rozumiesz istoty "Potopu".

Sienkiewicz to nie Tolkien, więc nie malował swoich bohaterów w czarno-białych kolorach. "Potop" to nie "Utopia" Morusa. Nie ma przedstawiać państwa idealnego. Został napisany w czasach, gdy Polski nie było na mapach od 100 lat, a znikła ona właśnie m. in. przez prywatę i warcholstwo. Sienkiewicz chciał pokazać, że mimo z tak wielkiego upadku moralnego można się podnieść.

Kmicic z pewnością startował z pozycji warchoła, lecz zastanawiałbym się, czy zawsze przekładał interes prywatny nad interes państwa. Przecież opowiedział się za Radziwiłłem tylko dlatego, że złożył mu przysięgę na krzyż, co wiele dla niego znaczyło. Dziś nie przykłada się już takiej wagi i do krzyży, i do słów.
Po "nawróceniu" sprawa jest już jasna - oblężenie klasztoru, obrona króla poprzez pójście na jak się wydawało - pewną śmierć, darowanie życie Bogusławowi, choć honor wymagał zemsty czy też uczestnictwo w wojnie do końca, mimo palącej chęci powrótu do Oleńki mówi samo przez się.

Termin "bezmyślna odwaga" słabo brzmi. Odwaga to nie tylko rzucanie się pod czołg z koktajlem Mołotowa. To także posiadanie świadomości, kiedy ma to sens. "Bezmyślna odwaga" to po prostu brawura.
Być może dla nas czyny Kmicica były brawurą. Aczkolwiek nie można zapominać, że Babinicz był zaprawionym wojakiem, obeznanym ze śmiercią. Co dla nas byłoby szaleństwem dla niego było po prostu nieco ponad przeciętnym czynem. Kto wie, czy gdyby nie on Kordecki zdołałby utrzymać klasztor. Gdyby nie odwaga Kmicica król zostałby pojmany a wojna zakończona.
Jak mówi dewiza SAS: "Kto ma odwagę, wygrywa."

Porównanie Kmicica do Wołodyjowskiego jest nieco nietrafne. O ile w pierwszym odnajduję temat "nawrócenia", to w drugim - będącym niemal idealnym szlachcicem, występuje wątek zaprzepaszczenia odważnych czynów jednostki przez tchórzostwo i knowania ogółu. Koniec końców - Wołodyjowski wysadza się, mimo możliwości dalszej obrony, gdyż dochodzi do haniebnych paktów z Turkami. (Historycznie jest to inaczej; Kamieniec Podolski upadłby w ciągu paru dni, więc żadna walka nie miała już sensu).

Posłużę się cytatami z Kaczmarskiego. O ile "Potop" streszcza się do słów:
"Krzyż, Ojczyzna, Bóg, prywata,
Warchoł w oczach zmienia skórę.
Wierny jest, jak topór kata
I podobną ma naturę.
Więc za słuszną sprawność ręki
Będzie ręka i Oleńki,
Łaska króla, dworek, dzieci,
Szlachcic, co przykładem świeci."
źródło
to "Pan Wołodyjowski niesie za sobą inną treść:
"Swoje odsłuchał i odsłużył
Wiatraczkiem, sztychem, fintą płytką
I oto dzieło jego - w gruzy...
Więc chyba rację miał; że - Nic to!

Nie znał mądrości swej żołnierzyk
Zajęty Baśką i szabelką:
Nie wątpić, w sens ofiary wierzyć
Jest rzeczą łatwą - bywa wielką.

Lecz potem, wbrew serc pokrzepieniu
Łzę cenić tylko na policzku
I na niebieskim, na sklepieniu
Wypisać krwią dewizę - Nic to! "
źródło

Każdy naród ma bohaterów literackich, historycznych lub historyczno-literackich. Francuzi Rolanda, Karola Wielkiego i bohaterów z sagi o muszkieterach Dumasa; Niemcy cesarza Barbarossę, Hiszpanie Cyda, Rosjanie Aleksandra Newskiego, Grecy Leonidasa i jego 300 Spartan, Włosi całą rzeszę Rzymian, Anglicy Króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu a Szwajcarzy Willhem Tella.
Polacy mają wśród swych bohaterów Kmicica, Wołodyjowskiego, Zagłobę, Sobieskiego, Jaremę i Podbipiętę z "Trylogii". Sienkiewicz wykreował raj dla polskich patriotów, gdzie fikcja tak pięknie zderza się z historią, iż dawała inspirację dla walczących o niepodległość powstańców wielkopolskich, Orląt Lwowskich, żołnierzy polskich w wojnie polsko-radzieckiej, Polaków walczących w Kampanii Wrześniowej, Norwegii, Bitwie o Anglię, w Afryce Północnej, Włoszech, Azji Mniejszej, Ardenach, Froncie Wschodnim, Powstaniu Warszawskim oraz Polaków walczących w czasach komunizmu. Wszyscy oni byli wychowani na powieściach Sienkiewicza.

A tak swoją drogą, "nawrócony" bohater jest dość częstym zjawiskiem w literaturze. Chocpy Soplica z "Pana Tadeusza", Marek z "Trylogii Rzymskiej" Waltariego, Lancelot z ""Kielicha" Łysiaka, Borowicz z "Syzyfowych Prac", Prokurator Rzymski z "Piłat i Nazarejczyk" no i w końcu Mojżesz, Jonasz, Paweł, Piotr, Tomasz i reszta biblinych postaci z najpiękniejszej księgi (ksiąg) w dziejach.



Temat: Polskie Obozy Koncentracyjne
Gwoli uściślenia tego, co zostało podane na początku wątku - burzę wokół "polskich obozów koncentracyjnych" spowodował prawdopodobnie podpis pod zdjęciem w jednej z angielskich gazet lub też wiadomość o odebraniu obywatelstwa strażnikowi obozu w Treblince, pokazana w kanadyjskiej CTV, tyle że to już jakby poniewczasie.. Wystarczy troszkę poszperać, żeby stwierdzić, że ten zwrot nie tylko był wielokrotnie używany przez gazety i historyków, ale wręcz dla ludności anglojęzycznej niekoniecznie musi implikować, że to Polacy byli ich twórcami (patrz http://www.sorcerers.net/...ic/34/94.html), co wydaje się być dziwne, bo ciężko znaleźć przypadek, w którym przymiotnik angielski(bo w końcu burza poszła o wyrażenie angielskie) sugerowałby raczej miejsce niż właściciela/fundatora (np. Smithsonian Insitute, american movies są raczej jednoznaczne w tym ostatnim), chyba że mówimy o osobach(ex. russian writer). Z drugiej strony, moje własne doświadczenia z opiniotwórczymi mediami cieszącymi się dużym zaufaniem sugerują, że rzetelny dziennikarz wyraźnie napisze, że chodziło o obozy nazistowskie bądź też niemieckie(przykładem dzienników Daily Telegraph i Washington Post). Innym dość istotnym sygnałem jest, że wiedza w krajach zachodnich, nawet wśród młodzieży, na temat Holocaustu nie jest taka zła, a przynajmniej nie jest zła, jeśli brać pod uwagę wiek (http://www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2005/01/23/nhol23.xml). Chociaż według autora artykułu jest to raczej alarmujące, moim zdaniem dowodzi to, że problem, wykluczając tutaj wiedzę zdobywaną w szkole(gdyby ją policzyć byłoby zapewne lepiej) nie jest pomijany. Danymi z Niemiec nie dysponuję, ale jako zainteresowani, Niemcy powinni wiedzieć więcej. Dowiedziałem się natomiast od znajomej, która w zeszłym roku miała możliwość uczestniczyć w wymianie uczniowskiej w południowych Niemczech, że w muzeum poświęconym wojnie znajduje się duże zdjęcie obozu z podpisem takim, o jaki poszła cała para..
Teraz odnośnie Drakena, który zdecydowanie dużo wniósł do wątku, ale też jest parę rzeczy, które warto byłoby przedyskutować lub poprawić. Oczywiście, wszyscy doceniamy patriotyzm i znamy klasycznie starożytne dulce et decorum est pro patria mori, ale ginięcie w dyskusji jest akurat niewskazane. Otóż, kolega, w swoim zapale, stwierdza, że takie informacje(jak wydaje mi się wykazałem powyżej, lub mogę wykazać zainteresowanym adresami do odpowiednich zagranicznych artykułów) mogłyby rzutować na postrzeganie Polaków za granicą. A czy miejsce w rankingu Transparency International rzutuje? A czy niemiecki żarcik "Komm nach Polen! Dein Auto ist schon da!"(Jedź do Polski, Twój samochód już tam jest), czy też (dla interesujących się gospodarką i inwestycjami), nieudolność polskich polityków mają wykazany wpływ na spadek ilości karier Polaków za granicą? Nie. Chociażby dlatego, że we współczesnych czasach państwa rozrastają się do tego stopnia, że ciężko wziąć ich obywateli pod wspólny margines, a dla kapitalisty żyjącego w zinformatyzowanym świecie liczy się to, co dany człowiek jest w stanie wytworzyć, a nie jakie dyrdymały na temat jego narodu krążą. Dobrym przykładem są tutaj wschodnie Niemcy, gdzie Polacy, przy żyjących z rent Niemcach, są uznawani za ludzi przedsiębiorczych i pracowitych!
An prezentuje nastawienie dokładnie odwrotne, nie widząc powodu w walczeniu o cokolwiek, skoro świat i tak pójdzie własną drogą. Otóż, nie zawsze. Parlament Europejski uchwalił na wniosek Polski rezolucję, w której jednoznacznie stwierdza, kto był za zbrodnie odpowiedzialny. Chcieliśmy - dostaliśmy. Pytanie jedynie, czy to właściwe rozwiązanie problemu. Przytoczył też na poparcie swojej tezy sprawę pracy. Anglikom zatrudnia się pod nosem polskich budowlańców i lekarzy - są tańsi. "Ech Ci Polacy, im to łatwo o pracę!" mógłby pomyśleć przeciętny John Smith. Kraj nie ma tutaj nic do rzeczy, zdolności(obcokrajowych managerów) i koszty - dużo więcej. Wątek polityki USA to temat na dłuższą wypowiedź, ale wbrew pozorom z Iraku odnieśliśmy korzyści polityczne(jak mówiłem dużo pisania) i gospodarczą(udział w Nour, umowy offsetowe, amerykańskie wyposażenie)
Wracając do Drakena - co się tyczy zamachu na arcyksięcia Ferdynanda Józefa, ciężko mówić tutaj o spisku, chociażby z racji tego, że nie był on działaniem obejmującym większy okres czasu i nie przewidującym większych skutków(miała to być manifestacja niechęci wobec państwa zaborczego). Był to po prostu dobrze przeprowadzony zamach, w wykonaniu kilku gimnazjalistów, zręcznie wykorzystanych przez paru serbskich oficerów(którzy i tak zostali później uznani za niebezpiecznych i straceni). Podobnie ciężko mówić o spisku w wypadku tego wyrażenia(znowu odsyłam do wymienionych gazet), raczej jest to efekt niechlujności i nieprecyzyjności piszących a i jego rzutowanie na przyszłość jest znikome. Może nie powinienem tego mówić, ale względem nauki wyciągniętej z historii, to i możnaby uznać, że to Polacy(lub równie dobrze jakikolwiek inny naród) Żydów zabijali. Istotne w tym momencie nie jest kto zrobił, ale co - masowy mord, wynikający z zawiści i zapalczywości, który nigdy więcej w historii nie powinien zostać powtórzony.
Wreszcie, przechodzimy do końca postu sz.K. Pawła, który jest i dobrym końcem mojej wypowiedzi. Czy należy nieustannie prostować przekrzywienia w historii? Moim zdaniem nie, bo jest to syzyfowa praca - tak długo, jak zakrzywienia nie zmieniają ogólnej wymowy, oczywiście. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby sprawić, aby to dziennikarze chcieli pamiętać, i to bynajmniej nie odwdzięczaniem się podobnym brakoróbstwem w sztuce pisarskiej. Zamiast tego, postawmy sobie pytanie - co robią Amerykanie, naród w zasadzie bez historii, aby świat o nich pamiętał? Tworzą filmy, książki, prowadzą badania. Owoce ich pracy zna cały świat. A gdy zobaczy się wierzchołek góry, ciężko przy następnym spojrzeniu nie dostrzec jej podstaw. Są dużo lepsze formy promowania własnego wizerunku niż poprawianie cudzych błędów w układaniu słów, ale aby mogły się rozwijać, należałoby popatrzeć na tych, którym się to udało - na ich ustrój, prawo i nastawienie. I od tego zacząć, a nie od robienia hekatomby kilku nieudolnym gryzipiórkom. Jak to zrobić - to już temat na oddzielną dyskusję, którą, mam nadzieję, w najbliższym czasie podejmiemy.