Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowe prace całą książka





Temat: Syzyfowe prace ;) ;) ;)
Syzyfowe prace ;) ;) ;)
Nie, nie o książkę mi chodzi.

Powiedzcie mi, jak wygląda u was sprzątanie książek?
Przyznaję, że zaczynam mieć dosyć. Rano zbieram z łóżek, podłogi, półek, komód i wszelkich innych powierzchni płaskich około 20 książek i układam je na regałach. Następnego dnia rano ponownie zbieram z łóżek, podłogi, półek, komód i wszelkich innych powierzchni płaskich w pokoju dzieci około 20 książek i układam je na regałąch. Następnego dnia...
Zupełnie, jakby się same złośliwie mnożyły...

Większość znajomych i rodziny stuka sie w głowę, mówiąc "ciesz się, że twoje dzieci w ogóle czytają". Ok, ja się cieszę, bardzo się cieszę, tylko powoli, powoli mi się ulewa...
Próbowałąm zostawić tam, gdzie były - wytrzymałam 3 dni. Na łóżkach, podłodze, półkach, komodzie i innych powierzchniach płaskich było po prostu 3 razy więcej książek, a dzieci przeniosły się z zabawą do salonu :D. Po czym wieczorem rozpacz, bo cięzko było znaleźć ulubione w tych stertach. Nie mówiąc o tym, że sterta z górnej półki przy łóżku zwaliła się młodej na głowę.
Co robić? Macie coś podobnego? Nie, nie każcie mi odpuszczać i zostawiać status quo, bo patrząc na te stosy mam coraz większą heretycką ochotę wrzucić to wszystko w wór i wywieźć na makulaturę. Poza tym młode jeszcze młode i jednak potrzebują miejsca do zabawy.




Temat: Obmierzłe lektury szkolne
Ludzie, co wy z tym "Porwaniem"? Ja to czytałam z przyjemnością, bez przymusu,
książka za moich czasów nie była lekturą szkolną, bardzo ją lubiłam. Czyżby
"ulekturowienie" potrafiło upupić każdą książkę?
Natomiast z "Syzyfowymi pracami", których czegóś szczerze nie znoszę, łączy mi
się następujące wspomnienie. Na egzaminie wstępnym do liceum jeden z tematów z
polskiego brzmiał: "Z jaką postacią ze znanej mi książki chciał(a)bym się
zaprzyjaźnić?" I oto jedna z koleżanek wybrała sobie nieskazitelnego (aż do
mdłości) Jędrzeja Radka z "Syzyfowych prac". Wydało mi się to szczytem
zakłamania, szkolnego oportunizmu, podlizywania się nauczycielom, i w ogóle...





Temat: NAJBARDZIEJ NUDNA POWIEŚĆ
Podsumowanie
Najnudniejsze powieści to lektury szkolne.
Ale ja w liceum też nie mogłam przebrnąć przez "Lalkę" i "Chłopów". Dopiero po
latach odkryłam, jakie to wspaniałe książki.
Natomiast do "Syzyfowych prac" w życiu się nie przekonam. Nie dlatego, że nudne,
tylko jakieś takie... przaśne, z braku lepszego określenia. Kusiło mnie kiedyś
porównanie "Syzyfowych prac" ze "Zmorami" Zegadłowicza. Jako dwóch różnych
opisów szkoły i dojrzewających chłopców.



Temat: POZNAJMY SIĘ!

> ANKIETKA OGRODOWA:
> nick: czarnarebeka
> imię: no, tu akurat nie ma się czym chwalić...
> płeć: kobieta
> wiek: 31
> stan cywilny: panna
> rodzina: występuję w niej jako córka
> zawód/zajęcie: bywa śmiesznie i groźnie
> wykształcenie ogrodnicze: do niedawna żadne i niepotrzebne, od niedawna Wy i
czasopisma ogrodnicze
> siedziba: kraj/miasto : Kraków
> rodzaj ogrodu : do niedawna marzenie o jakimkolwiek, od niedawna 2000m2
starego sadu i ogrodu in spe, niestety daleko od domu
> ulubione rośliny: jestem otwarta na... wiosnę
> ulubione uprawy: dotąd cudze nadające się do konsumpcji, od wiosny- zobaczymy
> ciekawostki w kolekcji: ciekawe, czy coś się przyjmie
> inne hobby: książki, książki, książki i mój kot
> co lubisz najbardziej? spać i czytać, robić coś, co daje zauważalne efekty
> a czego nie znosisz ? syzyfowych prac, stąd mam do Was tyle pytań
> ulubione jedzonko: sałatki i słodycze
> czego nie jadam: rosołu
> ulubiony napój bezalkoholowy: koktajl z selera naciowego
> ulubiony napój wysokoprocentowy: słodkie porto
> kawa: czasem, biała gorzka
> herbata: każda, byle dilmah
> pora dziennej aktywności: niechętnie, wolę noc
xxxxxxx
Pozdrawiam.



Temat: Syzyfowy egzamin
> Nie spotkałam nauczyciela, który lekceważyłby podstawowy w swojej pracy
> dokument, czyli rozporządzenie w sprawie podstawy programowej.

A ja powtarzam, że takich nauczycieli jest wielu, nawet są wymienieni w
artykule. "Wielu polonistów Kamińskiego przerabia we fragmentach, a Żeromskiego
wcale. Uznają "Syzyfowe prace" za książkę archaiczną i nudną, którą uczniom
trudno dziś zrozumieć." I sądzę, że jest ich więcej niż tych, którzy jakimś
przypadkiem zostawili obie lektury na ostatnie półtora miesiąca szkoły.

/Gdabski



Temat: "Kamienie na szaniec"
Uważam że każdy Polak powinien czytać "Kamienie na szaniec", "Syzyfowe Prace" i
inne książki poświęcone podobnej tematyce.
Kamienie... powinny być wpisane na listę lektur jako pierwsze. To doskonała i
pouczająca lektura. Nie rozumiem komu nie pasuje to, by ją omawiać.
Paranoja.
Jak zamienimy "Kamienie.." czy inne książki Żeromskiego, Sienkiewicza,
Mickiewicza, Konopnickiej i innych na książki "Harry Potter", czy inne lektury o
podobnej tematyce to w szybkim czasie uczynią z nas społeczeństwo amerykańskie
bez zasad szanowania polskich twórców.
Język polski to język polski. I co za tym idzie, polska historia.



Temat: Syzyfowy egzamin
pewnie,niech czytaj harrego pottera. to bohater pasujacy do dzisiejszych
realiow. te lektury to elemnt naszej kultury,choc ich dobor jest
dyskusyjny.niezaleznie jenak od wszystkiego,warto wiedziec o takiej ksiazce jak
"Syzyfowe prace"(mnie osobiscie zanudzila) i inne,bo charakteryzuja epoke,one
nie maja pasowac do dzisiejszych realiow,nikt nie kaze sie uczniom utozsamiac z
ich bohaterami.



Temat: Premier: nie ma powodów by zdymisjonować Mellera
Żeromski nie był z Kielc,a ze Strawczybna - a to jest różnica; chodził do szkoły
w Klerykowie - i pamietał to tak jak napisał w najlepszej ksiażce - Syzyfowe
prace - do Kielc wracał niechetnie - jeżeli juz to do Puszczy Jodłowej -
bardziej mu była bliska. Tylko w Kielcach mogli go wybrac na p[osła - gdzie
indziej miałby kłopoty



Temat: Sami wybiorą, co przeczytają-czyli zmiany w lek...
„Wielu polonistów Kamińskiego przerabia we fragmen
„Wielu polonistów Kamińskiego przerabia we fragmentach, a
Żeromskiego wcale. Uznają "Syzyfowe prace" za książkę archaiczną i
nudną, którą uczniom trudno dziś zrozumieć”.
Brawo poloniści. Trzeba wyrzucić te stare knoty z kanonu lektur.

Powtarzam: proporcje, proporcje! 5-10% na wypisy historyczne a 90%
poświęcić temu co dzieje się tu i teraz, bo potem niedouki kończą
szkoły. Uczyć literatury ale nie historii literatury. Uczyć języków
obcych ale nie gramatyki języków obcych itp. Praktyka się liczy a
nie teoria.




Temat: Mickiewicz, Prus i blogi na maturze z polskiego
Mickiewicz, Prus i blogi na maturze z polskiego
„Wielu polonistów Kamińskiego przerabia we fragmentach, a
Żeromskiego wcale. Uznają "Syzyfowe prace" za książkę archaiczną i
nudną, którą uczniom trudno dziś zrozumieć”. Brawo poloniści. Trzeba
wyrzucić te stare knoty z kanonu lektur.




Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Matko, zapomniałam jak ten gościu (Borowicz) się nazywa, ale napisałam, że jest
to bohater, od którego losów zaczyna się książka ,,Syzyfowe prace". Mysle, że
nie powinni wymagać od nas czegoś takiego, jak ta charakterystyka... Może to
zemsta na p.Giertychu, który chciał usunać ,,Syzyfow... " z lektur naszym
kosztem....?



Temat: Leszek Kołakowski o Centrum przeciw Wypędzeniom
A ja sie nie tylko zgadzam z Prof. Kolakowskim
ale zarzucam - "Gośćiowi: protoplasta rodu ludzkiego"
nieuctwo ,nieznajomosc historii.Dam rade "Gosciowi" jak nie potrafisz to nie
tylko nie pchaj sie na afisz ale wez sie gruntownie do szczegolowego
przestudiowania faktow o planach, celach rosjan krotko przed wojna w stosunku
do Polski i jak probowali oni swoje plany zrealizowac. A zeby "Gosciu" bylo
bardziej dla Ciebie jasne to powiem Ci ze pacowalam w latach 70-tych z ramienia
Zjednoczenia Przemyslu Budowlanego na terenie Ukrainy, bylo nas tam ok. 300 osob
i nie mam zadnych watpliwosci co do wrogiego, pogardliwego bunczucznego
nastawienia ich do Polski i Polakow. O tym wszyscy prawdziwi z dziada pradziada
Polacy dobrze wiedza. Chyba ze Ty nie jestes Polakiem. Niezaleznie od tego
swoja edukacje zacznij od ksiazki "SYZYFOWE-Prace" jako wprowadzenie do tematu.
Powodzenia
jainka232



Temat: Wykopki na wyremontowanej Wisłostradzie
Biznes sie kreci, a to najwazniejsze.
"Maluczcy moga postac w korkach, my rozkopiemy nowa droge, by potem mozna bylo
ja zaasfaltowac znowu za gruba kase. Gwarancja na droge zniknie, bo nie
uwzgledniala kompletnej dewastacji, fajnie jest robic syzyfowa prace za podatki
maluczkich. Wszyscy czytalismy "Syzyfowe prace". My zrozumielismy ta ksiazke
inaczej - nikt sowicie nie oplacal syzyfowej pracy, teraz jest inaczej. Mozemy
kopac i asfaltowac 1 m2 jakiejs ulicy codziennie - wazne by zaplacic z
maluczkich podatkow za nasze przelewanie asfaltu i przesypywanie piasku"*

A tej rury 9 km to nie mozna wzdluz Wisly w haszczach przekopywac? Albo nawet
naziemnie ja puscic? No tak.. ekolodzy... poza tym, przeciez nie zarobi sie na
taniej usludze.

*myslenie urzednikow




Temat: Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
To skandal,że nauczyciel nie realizuje programu, a potem domaga się
unieważnienia egzaminu , bo akurat przez 10 lat nie przerabiał z
uczniami lektury. Gimnazjalistom ogólnie się nic nie chce, a już
najmniej to czytać cokolwiek. Jednak nie można tego akceptować i
trzeba koniecznie próbować zachęcać młodzież do czytania. Rosną nam
zastępy analfabetów,a poloniści jakby tego nie zauważali. Nieważny
jest "kanon lektur", nieważne czy to będą całe książki czy tylko
fragmenty, najważniejsze żeby czytać, czytać i jeszcze raz czytać!.
Znam przypadki że gimnazjalista nie potrafi czytać, to jak on ma
napisać cokolwiek.Polecam akcję "Cała Polska czyta dzieciom" i to
już od kołyski.A co do egzaminu, to bardzo dobrze że zawsze
wprowadza się cos nowego, nie można wpadać w rutynę. No i apel do
polonistów: przerabiajcie lektury i dyskutujce na ich temat z
uczniami.Każda z nich jest tego warta. Nie ma głupich i
niepotrzebnych książek, są tylko głupie i niepotrzebne opinie o nich!



Temat: zrobiłam Syzyfową Pracę, uffff i odkryłam...
zrobiłam Syzyfową Pracę, uffff i odkryłam...
Wczoraj skończyłam odkurzać - sprzatać moje regały z książkami.
Jestem szczęśliwą posiadaczką trzech regałów szerokości 1 metr i
wysokosci 2 metry - każdy.
Odkurzałam każdą książkę odkurzaczem z HEPA 12 i na mokro. ufff.
praca syzyfa to nic.
Ale wracając do watku odkryłam kilka NIEPRZECZYTANYCH książek. tak
sobie myślę, że musiałam je kiedyś kupić "hurtowo" w jakiejś
BAAAAAAAAAAARDZO taniej księgarni.
no i mam wyzwanie przeczytać te książki, a gdzie czas i miejsce na
nowości?
Juz przeygotgowuję powoli książki do oddania do biblioteki
osiedlowej, ale mam problem. Mianowiecie, kazda książka to mój
przyjaciel - dziecko.
mój mąż śmieje się, że przywiązuję sie tylko do ludzi i książek.
A Wy oddajecie pzreczytane książki?
A może przechowujecie je schowane jeśli to gdzie i jak zabezpieczone?
anka



Temat: "Syzyfowe prace", czyli porady dla raczkująceg...
"Syzyfowe prace", czyli porady dla raczkująceg...
JEST TO DOBRA KSIĄŻKA, KTORA DAJE NAM WIELE DO MYŚLENIA.DZIĘKI
NIEJ WIEMY, ŻE POWINNIŚMY MIEĆ ZAWSZE WŁASNE ZDANIE I DĄŻYĆ DO
WŁASNEGO CELU.TA KSIĄŻKA UKAZUJE NAM CZYM JEST OJCZYZNA.TO NASZA
OPOKA DZIĘKI NIEJ MAMY NARODOWOŚĆ, TO ONA NAM ZAPEWNIŁA
BEZPIECZEŃSTWO POKAZAŁA NAM WSZYSTKO CO JEST PIĘKNE TO DLA NIEJ
WARTO JEST ŻYĆ.OJCZYZNA TO CO, CO POWINNIŚMY SZANOWAĆ I KOCHAĆ!



Temat: Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
Tłumaczenie,że uczy się do 20 czerwca i wtedy po egzaminie chce się
bez ładu i składu omówić 2 z 5 obowiązkowych lektur(w trzyletnim
cyklu) jest tłumaczeniem dla nierozgarniętych.Nie od dziś wiadomo,że
część nauczycieli zamiast realizować program testuje uczniów.
Nareszcie normalny, konkretny temat. Egzaminatorzy nie będą musieli
przydzielać punkty za charakterystyki Kopciuszka. Pinokia - bo tak
było dotychczas.
Inna sprawa, nawet taką ramotę jak Syzyfowe prace można uatrakcyjnić
na lekcji. Czy dzisiaj tak trudno zrozumieć człowieka, który chce
się wyrwać ze swego środowiska jak A. Radek? Czy nie jest
uniwersalną sprawą poddawanie się manipulacji jak Borowicz?
Chciałam dodać, że w wielu szkołach nie jest popularne czytanie
długaśnego H. Pottera i tego, co się wydaje niektórym
dorosłym.Dowolność doboru książek to olbrzymie wydatki, na które nie
ma budżetu.Zresztą mody będą się co parę lat zmieniać.
Ta Pani, o której mowa, realizuje program Swiat człowieka
Wydawnictwa Szkolnego PWN, w którym zachowana jest też jakaś
kolejność chronologiczna, korelacja z historią, więc niepojęte jest
to, dlaczego nie zrealizowała dwóch lektur z różnych epok i
poruszających różne tematy. Może była za dobra dla uczniów. Jedna z
książek była zadana na luty i córka mojej znajomej wtedy ją
przeczytała i potrafiła napisać charakterystykę.A inni, ci, c
chcieli iść do renomowanych lokalnych liceów? Niech zasilą liceum
miejskie i podniosą jego poziom, skoro są tacy dobrzy.



Temat: Książki plażowe
emusia napisała:

> hyhy streszczenie syzyfowych prac :-)

Bardzo przepraszam, Syzyfowe Prace to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Prima sort, więc tutaj mi nie obrażać żadnymi streszczeniami!

Pozdrowienia,

Mała Joanna z scyzorykiem we krwi




Temat: Codzień widzę śmierć w lustrze..
Codzień widzę śmierć w lustrze..
Czuję się jakoś strasznie dziwnie. Jakbym zwariowała. Mam wielką ochotę
podciąć sobie żyły. A najchętniej na lekcji w szkole, wstać nagle, wyjść pod
tablice i pociąć się. Tak żeby wszyscy widzieli. Ależ by było widowisko!
Ciekawa jestem jaką minę zrobiłaby nauczycielka.. oh, może wtedy zamknęliby
mnie w szpitalu psychiatrycznym?! Oh jak ja bym chciała się tam znaleźć..
Byleby mieć dostęp do książek.. i tak siedzieć i snuć się po smutnym ośrodku,
z książką w jednej ręce, i smutkiem w drugiej.. Chociaż nie, smutek nosiłabym
w sercu, w ręce niosłabym samotność, tak dla towarzystwa :)
Proszę proszę zabierzcie mnie stąd. Ja tak bardzo chcę uciec. Czy nie
widzicie że ja nie daję rady? Patrzę, i nie widzę. Próbuję i nie wychodzi.
Mam ochotę zasnąć i się już nie obudzić. Albo czytać.. czytać wciąż bez
wytchnienia, pod kołderką w ciepełku łóżeczka.. i przenosić się od świata do
świata - od książki do książki.. I zniknąć z tej smutnej rzeczywistości, w
której jedyne czego pragnę to szczęścia.. chociaż kropli, żeby musnęła moje
usta otrute rozpaczą..
Przepraszam że piszę głupoty. Ale jestem strasznie ograniczona i pragnę
niemożliwego. Szukam tego, czego nie można znaleźć. Sama sobie wymyśliłam
własną 'syzyfową pracę'.
Chciałabym napisać coś jeszcze, coś jeszcze z siebie wyrzucić. Ale jestem
pusta i nie mam już nic, co mogłabym dać.



Temat: NAJBARDZIEJ NUDNA POWIEŚĆ
zdecydowanie
1) syzyfowe prace -mam teorie na temat tytulu ze przebrnac przez ta ksiazke jets syzyfowa praca czlwoeik pomeczy sie przebigeni oczami powiedmzy trzy strony i zasnie a po przebudzeniu i tak nic nie kąsa z tgeo co przeczytal
2)ludzie bezdomni- normalnie podziwiam zerosmkiego ;p
3)cala trylogia sienkiewicza
4)eh co do pana tadeusza to nie powiesc niby wg naszych kryteriow ale w roamtyźmie zwlaszcza przez norwida byla tak postrzegana jako tania powiastka ... zreszta pierwotnie tadek nie mial byc eposem wiec wlasciwie mozna go zlaiczyc do tego szlachetnego grona



Temat: Sami wybiorą, co przeczytają-czyli zmiany w lek...
hajota napisała:

> Mądrze piszesz, eryku2, ale tu żeś przerysował:
>
> Ja w "komunistycznej podstawówce" za przaśnych czasów Gomułki
czytałam
> Mickiewicza, Słowackiego, Fredrę, "Syzyfowe prace" i coś tam
jeszcze z kanonu
> polskiej literatury. Żadnego Witii Malejewa sobie nie przypominam.

Droga hajoto (wybacz familiarność, ale czuję w tobie bratnią duszę)!
Nie wypada, aby mężczyzna wypominał kobiecie wiek, ale ja jestem
chyba dekadę młodszy i w kl. IV podstawówki miałem zaszczyt
przeczytać to wiekopomne dzieło Nosowa.

pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Nosow
Moja drwina wyniakała z tego, że sadzę, iż trzeba się będzie ze
studentami (w celu uzyskania "wspólnego mianownika" literackiego)
sięgać do najwcześniejszych lat podstawówki, bowiem jedni beda mieli
przeczytane "Syzyfowe prace", inni - Fredrę, jeszcze inni - "Dzieci
z Bullerbyn". Dlatego jedynym wspólnym mianownikiem tekstowym
bedzie "Ala ma kota" i kilka czytanek. O "Witii..." wspomniałem, bo
była to bodaj PIERWSZA książka, jaką poznawało moje pokolenie w
szkole (w klasach I-III były tylko czytanki w podręcznikach).
Pozdrawiam gorąco




Temat: Ilu gimnazjalistów przegrało z zadaniem 32
Ale dlaczego nie dostosowac lektur do zmieniajacego sie swiata i
zainteresowan mlodziezy? Dlaczego nie dac im glosu co chcieliby
przeczytac, pozniej omawiac i dzielic sie? Mozna przekazac te same
uniwersalne prawdy bez czytania "Syzyfowych prac".
Niektore lektury pomimo, ze jest to piekna literatura i napisana
pieknym jezykiem, dla 13-16 latkow sa po prostu cholernie nudne,
nieprzystawajace ani do rzeczywistosci, ani do ich zainteresowan,
stad odwalanka.

Dlaczego nie wlaczyc do lektur fantastyki, chociazby "Harry Potter"
czy Tolkiena.
Czytalam od zawsze, literature nasza i swiatowa uwielbiam,
ale "Syzyfowe prace" nadal przyprawiaja mnie o mdlosci.
Do pewnej literatury trzeba po prostu dojrzec. "Pana Tadeusza"
i "Dziady" przeczytalam z przyjemnoscia dopiero po studiach.

Trzeba najpierw zapalic mlodziez do czytania, ksiazek, literatury,
pozniej biadolic, ze lektur nie czytaja. Przypuszczam, ze 90% dzieci
nie widzi w domu czytajacych rodzicow, a do biblioteki chodzi, po to
zeby pozyczyc tylko lektury.
Zestaw lektur szkolnych na poziomie gimnazjalnym jest przerosniety,
niedostosowany do wieku i anachroniczny. Na tym etapie strzelamy
sobie stope i zniechecamy uczniow do czytania wogole.



Temat: Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
co oni pieprzą!! "stare ramoty"?? przecież o to chodzi w lekturach, lektura to
nie "harry potter" czy inna bajeczka dla dzieci, tylko lektura i już, trzeba to
przełknąć nawet jak się nie podoba!

"syzyfowych prac" rzeczywiście nie umiałem przeczytać, bo było strasznie nudne,
ale przynajmniej przezytałem ściągę i wiem cośtam. a "kamienie na szeniec" to
zajebista książka, nie wiem, w dodatku paradokumentalna, czego się czepiać,
przeczytałem całą i jeszcze coś pamiętam.

to że tym "nowoczesnym" nauczycielom nie chce się przerabiać "starych ramotów"
to niech potem oni próbują przepchać swoich pokrzywdzonych uczniów do ich
wymarzonych liceów.



Temat: Zadanie nr 32 wciąż nierozwiązane
Zadanie nr 32 wciąż nierozwiązane
Przecież te dwie lektury to sztandarowe tytuły na jakikolwiek
egzamin. Ja "Syzyfowe prace" miałam na olimpiadzie z języka
polskiego, na egzaminie wstępnym do liceum i na maturze.
Jednak za moich czasów nie czytało się streszczeń, tylko całe
książki, więc chyba było trudniej zapoznać się z treścią ( bo była
dłuższa).
Z drugiej strony nauczyciele też powinni pamiętać oczęstotliwości
występowania tych dwóch tytułów na egzaminach.



Temat: Błagam o pomoc!!!
Błagam o pomoc!!!
Pomóżcie mi napisać opowiadanie na temat "Szkoła w Owczarach" na podstawie
książki "Syzyfowe prace" S . Żeromskiego



Temat: Jak inteligencja zdradziła robotników
Słusznie w Wielkim Poscie zaproponowała swym czytelnikom dogłębna samokrytyke
swej taktyki ideologicznej i politycznej. Połowa jej redaktorów zapewne porzuci
pracę i przeniesie sie do Trybuny: ich służenie kapitalistom zostało ujawnione,
ich pogarda dla ludzi pracy najemnej - zdemaskowana. A zatem ekspiacją praca w
charakterze niewykwalifikowanego robotnika budowlanego i nabywanie na tej
płaszczyźnie świadomości klasowej - lewicowej lub lewicowo-liberalnej.
Co w tej sutuacji zrobi Adam Michnik?
To jego osoby (ściślej: takich jak on) dotyczą twierdzenia Machajskiego (jest
bohaterem Syzyfowych prac Żeromskiego - występuje w nich po nawiskiem Andrzej
Radek)- to On i różni Mazowieccy umieścili się na czele robotniczego buntu i
dzieki temu zajęli strategiczne pozycje społeczne. Utrzymanie sięna tych
pozycjach zmusiło ich do walki z Solidarnością jako instytucja wyrażania
intyeresów robotniczych.
PS. Tezy Machajskiego o instrumentalnym, cynicznym wykorzystaniu robotników do
objęcia władzy przez inteligentów (zwłaszcza przez niedouczonych studentów)
powtórzył Dżilas. I są one zwane tezami Dzilasa.
P
Nie mam dostepu do rezenzowanej książki. Dlatego jestem ciekaw: czy nazwisko
Machajskiego pada w tekscie ksiązki, czy to tylko dopisek rezenzenta?



Temat: o milosci raz jeszcze ...
fajna recenzja:

"Stefan Żeromski młodym czytelnikom znany jest przede wszystkim z lektur takich
jak: "Ludzie Bezdomni", "Syzyfowe prace", "Siłaczka". O ile nowelki są jeszcze
jako tako pozytywnie odbierane, o tyle jego powieści nie budzą zbytniej
przychylności. Dzieje się tak pewnie ze względu na specyficzny styl Żeromskiego.
Mam tu na myśli stosowanie inwersji, która sprawia trudność w odbiorze tego, co
autor ma do zakomunikowania. Nie ma co ukrywać, że "Dzieje Grzechu" pisane są w
ten sam sposób. Mimo to, moim zdaniem, ta książka w pełni zasługuje na
przeczytanie. Dlaczego? No, po pierwsze dlatego, że w swoim czasie budziła wiele
kontrowersji a to już jest bardzo ciekawe. Po drugie, nie jest łatwo określić do
jakiego gatunku się ona zalicza. Gdyby wyciąć z niej niektóre fragmenty i
pokazać komuś, kto nie czytał jej w całości, ów ktoś mógłby pomyśleć, że jest to
romans. No, ale romans to nie jest. Gdyby przeczytać tylko wstęp, można by
stwierdzić, że to książka religijna. Nic bardziej mylnego. Może zatem pytanie, o
czym to książka będzie łatwiejsze? Przyznam że wcale nie, ale proszę: jest to
powieść paradoksie (główna bohaterka wraca od spowiedzi po czym popada z jednego
grzechu w kolejny), o cierpieniu (ale dlaczego o nim nie wypada zdradzać), o
losie samotnej kobiety.Książka, po przeczytaniu której bardzo trudno się
otrząsnąć. Nie polecam osobom wrażliwym i pesymistom."

www.gandalf.com.pl/b/dzieje-grzechu-arcydziela-literatury/



Temat: Książki dzięki którym pokochaliście książki ?
Ja pokochałam czytać jeszcze wbrzuchu mamy chyba wiec dawno to było
i nie pamiętam:)Potem czytałam gazety różne jakie się trafiły ,a
potem to były książki np "Malutka czarownica" "Karolcia" "Syzyfowe
prace" duuuużo wcześniej niz była to lekturą.
no a potem było dużo róznych kryminałów z takiej serii z kluczykiem.
duzo literatury wojennej np "Kolumbowie" szczerze mówiąc to teraz
czytam o wiele mniej ambitną lekturę niz kiedyś, bo mam niestety
mniej czasu i mozliwości aby skupić się w ciszy.
A pamiętam,ze chyba w wieku ok 13-14 lat przeczytałam "Wojne i
pokój" oj dziś to juz nie wiem czy by mi starczyło zapału.

Kiedyś poprostu czytałam wszystko co wpadło mi w ręce i to chyba
skałda się na moja miłość do książek:)




Temat: Czy ktoś czyta jeszcze stare książki?
Niestety - tylko jeden!
moony7 napisała:

> Do listy dorzucam jeszcze, z pogranicza literatury,
> Brillat-Savarina.
Mniam, mniam...

> Nie uważasz, że wydawnictwa robiły dobrą robotę? Zwłaszcza
> PIW i Czytelnik. Jakoś nie wypadało wydawać szmiry. Niby nie było papieru na
> książki, ale jakoś udawało się kupić klasyków.
To fakt - oczywiście wydawano tylko wybranych klasyków, ale wydawano. Zresztą
to w tamtych czasach przeczytałem większość z tzw. kanonu literatury.
Nie było źle, zwłaszcza że książki kosztowały naprawde niewiele.

> Co do tulipanów - mam ich całe mnóstwo w swoim mikroskopijnym ogródku: moją
> dumą są zwłaszcza różowe, o wygietej, kielichowatej linii, łososiowe, bordo,
> wpadające we fiolet i białe. Czerwone i żółte to oczywistość. Szkoda, że
zaraz
> przewitną, ale jest jeszcze bez, niezapominajki, konwalie, stokrotki i
> mlecze... Lubisz mlecze? Próbowałam je zwalczać, ale mają taką siłę
> przetrwania, że dałam spokój i po prostu cieszę się ich agresywną żółcią.
Mleczy nie lubię i morduję je z dziką satysfakcją. Jest to rodzaj syzyfowych
prac ogrodniczych, ale co tam! Trochę bezsensownej roboty jeszcze nikomu nie
zaszkodziło! Ja im się pożółcę agresywnie!!!
KrisK Wojowniczy
A konwalie pięknie przezimowały i zaraz będą pachniały!



Temat: Stefan Żeromski
Stefan Żeromski

Co sadzicie o tworczosci Stefana Żeromskiego? Ktore z jego ksiazek warto
przeczytac i dlaczego? Ja do tej pory przeczytalem "Syzyfowe prace" niestety
nie bardzo pamietam tresc czytalem dosyc dawno bo w podstawowce:). "Ludzie
bezdomni" uwazam, ze to bardzo dobra ksiazka chyba nawet jedna z lepszych,
ktore przeczytalem. "Przedwiosnie" ta ksiazke przeczytalem dopiero niedawno
dosc dlugo sie jej opieralem. Ksiazka bardzo ciekawa chociaz ostatnia
czesc "Wiatr od wschodu" jest troche nudna za duzo jest w niej polityki.
Co jeszcze warto przeczytac tego autora?

Pozdrawiam - Syrioosh



Temat: oddam ksiazki Klasyka Polska
oddam ksiazki Klasyka Polska
oddam ksiazki Klasyki Polskiej do domowej biblioteczki
"Chłopi"
"Dziady"
"Krzyżacy"
"Lalka"
"Ludzie bezdomni"
"Pan Tadeusz"
"Przedwiośnie"
"Syzyfowe prace
nowele Sienkiewicza i Prusa
+ tomiki poezji Mickiewicza, Slowackiego, Kochanowskiego

odbior osobisty Raszyn k. Warszawy lub Warszawa Mokotow
wysylka za zwrotem kosztow mozliwa



Temat: Syzyfowa afera
Syzyfowa afera
Witam

Ja też w tym roku pisałem test gimnazjalny i napisałem charakterystykę Marcina
Borowicza z "Syzyfowych prac" ale przechodzę do tematu, otóż osoby które nie
przeczytały książek mogły napisac charakterystykę o kimś innym, nie miały by
wtedy dużo punktów ale przynajmniej punkty za
budowę charakterystyki.



Temat: Największe zero literatury
Żeromski. z całym szacunkiem dla zmarłego, ale jego książki wspominam
najgorzej. (z wyjątkiem paru opowiadań). Judym, Baryka,gnojek z "syzyfowych
prac"- sztuczne, nienaturalne i nierzeczywiste. dno... tylko się nie oburzać.
z drugiej zupełnie strony stoi "przewspaniała" Masłowska, która nie napisała
ani jednego zdania poprawnie. moze gdyby to nie była jej pierwsza książka, ale
na dzień dzisiejszy dziewczyna nic sobą nie reprezentuje godnego druku.
najpierw trzeba sie nauczyć chodzić a potem biegać.



Temat: NAJBARDZIEJ NUDNA POWIEŚĆ
'Pani Bovary' nie jest książką dla wszystkich, tutaj trzeba sie wczuc w
sytuacje bohaterki...
Dla mnie największa nuda to był 'Władca pierścieni' - powiedzialem sobie, ze
przed zobaczeniem w kinie przeczytam, ale ledwo dalem rade z pierwszym tomem,
więc już i na film nie mialem ochoty isc...
Poza tym - 'Syzyfowe prace'. Dzięki tej książce nigdy nie przeczytałem już
zadnej ksiązki Żeromskiego...



Temat: Ksiażki to głupota...
Masz moje poparcie Rysio pod jednym warunkiem.Mianowicie:Jeżeli chodzi o książki
techniczne lub związane z techniką np.fizyka,matematyka,astronomia itp.to takie
książki należy czytać.Natomiast badziewia literackie jakieś tam Lalki,Syzyfowe
prace,wesela itp.gnioty nie warto do ręki brać.Jakieś tam pisarzyki,którym się
wydaje,że są mądrzy,wymyślają różne historyjki i piszą sobie dla zabawy a głupcy
czytają,bo są ciekawi.Niepotrzebnie się wysilałeś z tymi błędami,zrobiłeś je
celowo ale pamiętaj,że czytając literature fachową uczysz się przy okazji
pisowni i ortgrafii.




Temat: Książki, które Was pochłonęły...
w szkole: 'syzyfowe prace', 'przedwiosnie', 'rozmowy z katem', 'nad niemnem'.
pozniej:
'mistrz i malgorzta', 'wielkie nadzieje' dickensa.
w zeszlym roku zakochalam sie w ksiazce 'cien wiatru'.
poza tym wchlonelam 'kod leonarda da vinci', chociaz bardzo dlugo opieralam sie
przed przeczytaniem tej ksiazki. od niej zaczela sie moja milosc do
kryminalow/thillerow 'historycznych'.
poza tym uwielbiam duet douglas preston i lincoln child. polknelam 'taniec
smierci' )
poza tym jeszcze 'bractwo swietego calunu', 'kraina chichow' carrolla.
no i pewnie jeszcze sporo tego, ale teraz nie mam czasu pisac




Temat: Zapomniane książki dla dzieci
Pewnie że tak, kiedyś bardzo lubiłam całą trylogię w skład której
wchodzą "Dzieci kapitana Granta", chyba najlepszą z całej tłumaczonej na polski
twórczości Verne'a. Dalsze części to "20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi"
i "Tajemnicza wyspa". Ostatnio czytałam całość i trochę mnie już pewne
nieścisłości (głównie przyrodnicze) popełnione przez autora śmieszyły, ale dla
docelowego czytelnika - czyli dziecka - liczy się przede wszystkim klimat.
Z innych czytanych dawno temu książek przypomina mi się kilka o wątkach
szkolnych. O "Wspomnieniach niebieskiego mundurka" Gomulickiego już ktoś z
gości portalu napominał, ja mam w zanadrzu jeszcze "Ze wspomnień Samowara"
Benedykta Hertza (z rewelacyjnym opowiadaniem, jak to niedouczony bohater
ściągał na klasówce - tylko przepisał nie tę stronę ściągi i w miejscu
charakterystyki Hannibala umieścił opis wieloryba) oraz "Edukację Józia
Barącza" W.Bieniasza (o wiejskim chłopcu, który uczył się w gimnazjum w
mieście, klimat pośredni między "Syzyfowymi pracami" a "Niebieskim mundurkiem").
Z "nowszych" (lata 60) powieści szkolnych - np. "Głowa na tranzystorach" i "Za
minutę pierwsza miłość" Ożogowskiej, a także liczne mniej lub bardziej śmieszne
pozycje Niziurskiego - ale tych chyba nie należy zaliczać do zapomnianych.



Temat: Zapomniane książki dla dzieci
Miła JOT6 !
Doprawdy nie mam śmiałości narażać Cię na tę - wręcz syzyfową pracę .Przepisać
całą ksiażkę? O ile dobrze pamiętam była ona wprawdzie niewielkiego formatu,ale
objętość miała dosyć sporą .Nie ukrywam ,że zależy mi również na
ilustracjach.Nie wiem,kto był ich autorem,ale dobrze pamiętam tę
charakterystyczną czarną grubą kreskę . Wnętrze domu Filomeny,zaaferowane
lalki,kominiarczyk Filipek , maleńka postać żołnierza Klemensa w trawie -są
nierozerwalnie związane z tekstem.
Jesli jednak masz jakiekolwiek obawy związane z przesyłką-nie chcę Cię
namawiać.Ja ze swej strony gwarantuję Ci odesłanie ksiązki w stanie
niezmienionym.No i oczywiście zwrot kosztów przesyłki poleconej.Pozdr.



Temat: Wybitne ksiazki, ktorych nie lubie
no cóż.. ja uwielbiam czytać książki i czytam parktycznie wszystkie lektury,
ale jedyna przez którą nie zdołałam przejść to "W pustynii i w puszczy" (którą
czytałam dawno temu, w jakiejś 4 klasie podstawówki... ), moje czytanie
zakończyło sie za pierwszym razem na 2 stronie, potem na 15, a za trzecim
podejściem na 40. I koniec dalej sie nie ruszyło...
Ciężko przeszłam też przez "Cierpienia młodego Wertera", przy którego
lekturze ja przeżywałam cierpienia i katusze:)
Może jeszcze "Faraon" Prusa. Na początku szło nieźle, ale później zacięcie
i od dwóch lat tej książki nie ruszyłam... No i oczywiście "Syzyfowe Prace",
ale jakoś sięudało:)
Ja też pewnie więcej zdołałabym napisać, ale na obecną chwilę tylko to mi
się przypomniało:)

Gorąco pozdrawiam
==> Jerka <==



Temat: sprzedam ksiażki wyd. DOLNOŚLĄSKIEGO
sprzedam ksiażki wyd. DOLNOŚLĄSKIEGO
SPRZEDAM KSIĄŻKI KLASYKĘ POLSKĄ Z WYDAWNICTWA DOLNOŚLĄSKIEGO IDEALNY STAN
M.IN.:
Panny z wilka i inne opowiadania
Wszystkim swoje księgi daję. Wybór wierszy polskich
Nowele
Granica
Lalka tom 1, 2
Chłopi tom 1, 2
Ziemia obiecana tom 1, 2
Lato leśnych ludzi
Krzyżacy tom 1, 2
W pustyni i w puszczy
Ogniem i mieczem tom 1, 2
Potop tom 1, 2, 3
Pan Wołodyjowski
Zaklęte rewiry
Dzieje grzechu
Ludzie bezdomni
Przedwiośnie
Syzyfowe prace
Wierna rzeka i inne utwory

oferty i informacje donrafasz@poczta.onet.pl



Temat: Jak MEN rozwiąże sprawę "zadania nr 32"?
chruppp napisał:

> To normalne, ze test
> odwoluje sie do konkretnej wiedzy. Jak sie lektur nie czyta, to sie nie napisze

Nie to nie jest normalne. Test miał i ma sprawdzać
_przede_wszystkim_umiejętności_
a nie (lub nie tylko) wiedzę. Przez ostatnie lata uczniowie pisali na egzaminie rozprawki i inne prace pisemne na tym egzaminie w oparciu o dowolne przeczytane przez siebie książki, co pozwalało ocenić umiejętność formułowania myśli, wypowiadania się na piśmie, i oczywiście znajomości ortografii i gramatyki. Czyli "jeśli nie czytał/a to nic nie napisał/a". Tegoroczny tekst mogli oblać ci, którzy czytają (i rozumieją) dużo ale nie lektur szkolnych, tylko innych np. fantastyki, historycznych itp.

P.S.
Ceterum censeo, że "Syzyfowe prace" to arcydzieło. :)




Temat: "Kamienie na szaniec"
"Kamienie na szaniec"
Pewnie słyszeliście o "aferze" z tegorocznym egzaminem gimnazjanym.
Pojawiły się pytania o lektury, które nie we wszystkich szkołach przerobiono,
mianowicie "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec".

Uderzyła mnie wypowiedź jednego z polonistów, który wprawdzie "Kamienie"
przerobił, ale uważa, że: "dla dzisiejszego ucznia to wcale niepotrzebny
wysiłek".

Nie jestem nastawiona jakoś szczególne patriotycznie czy martyrologicznie, ale
na litość! Po pierwsze, jaki wysiłek? Książka jest cienka, a Rudy, Zośka i
Alek są jako bohaterowie lepsi od Harry'ego Pottera i Indiany Jonesa razem
wziętych. A po drugie, skąd dzieciaki będą wiedzieć o wojnie, okupacji, ruchu
oporu? W domu się o tym nie dowiedzą. Na lekcjach historii poznają tylko suche
fakty.

W innym miejscu artykułu piszą, że na liście gimnazjalnych lektur jest 25
pozycji. I nauczyciele uważają że to za dużo. Policzmy. Trzy lata gimnazjum,
rok szkolny (zaokrąglam w dół)trwa 9 miesięcy. W sumie mamy 27 miesięcy, czyli
jedną książkę na... miesiąc. No comments.




Temat: Opis Żydów w "Przedwiośniu" - kto pamięta?
Masz rację, Myszo. Zmieniają się czasy, ludzie i ich światopoglądy -
dlaczego nie lektury? "Przedwiośnie" przerabiał dziadek, ojciec, to
koniecznie musi je poznać i wnuk? Niech poznaje z własnej woli, w
wolnym czasie, ale nie w szkole. Czy nowy świat, nowe wydarzenia,
nowe książki nie niosą młodemu pokoleniu innych wyzwań, aktualnych,
ważnych problemów godnych dyskusji? Jak długo jeszcze będzie się
karmić młodych tymi "Kordianami", "Weselami", "Syzyfowymi
pracami", "Przedwiośniami" i inną martyrologią naszego narodu?
Dlaczego nie poznają dzieł współczesnych noblistów? - czyż nie o
tych książkach dyskutuje się dziś na świecie?
Jeżeli chcemy wychować i wypuścić w świat nowoczesne, samodzielnie
myślące pokolenie, to nie ładujmy mu na barki tylko i wyłącznie
najczarniejszej, gorzkiej spuścizny narodu.



Temat: MEN uratuje gimnazjalistów!
asia665 napisała:

> to poprostu ręce opadaja !!! biedne dzieci i wina nauczycieli!!!!
> a gdzie byli rodzice do tej pory ?

Nie opowiadaj głupstw, asiu. Rodzice nie są od odwalania roboty za nauczycieli.
Jeśli nauczyciele kazali dziecku przeczytać inną książkę, zamiast "Syzyfowych
prac", to obowiązkiem rodzica było tylko dopilnowanie, żeby dziecko tę inną
lekturę przeczytało.

Zaś obowiązkiem nauczycieli układających testy gimnazjalne było stosowanie się
do zasad, jakim te testy miały podlegać (sprawdzanie umiejętności).

Co tu mają do rzeczy rodzice? I od kiedy to rodzice są odpowiedzialni za to, czy
nauczyciel wykonuje swoją pracę? Zle ją wykonał, wyszło to na jaw, więc rodzice
protestują. I mają rację. Nie wolno uczyć dzieci takiej postawy, że ktoś zawala
sprawę, a one mają potulnie jak owieczki ponosić tego konsekwencje.




Temat: Jest prezes spółki Lotnisko Kielce
Ja nie jestem przeciwko dyscyplinie i lamaniu zasad pisowni j.polskiego.
Przyznaje ze nigdy nie mialem daru dbalosci o detal.
Nigdy nie mialem cierpliwosci sleczenia nad tekstem polerujac go do pelnych
blaskow.
Wybaczcie ! Ja wiem ze niekturych taka na opak pisownia moze razic i slusznie
ze sie buntujecie. Starajcie sie jednak pisac sami poprawnie za co bede wam
wdzieczny.
Poczytajcie korespondencje Giedroyca jak w swych listach do przyjaciol narzeka
na niektorych autorow ksiazek za ich brak przywiazania do poprawnej pisowni. A
jednak wydaje ich kolejne ksiazki ktore sprzedaja sie jak najlepsze hit'y. Bo
ich wartosc tematyczna ,merytoryczna jest wazna, bo kazda z nich dotyka jakiejs
istotnej srodowiskowej i polonijnej problematyki.

Wspolczuje juz sw.p. pani Zofi Herc pracujacej w "Kulturze" jako korektor o ile
nie tysiecy to setek rekopisow. To byla syzyfowa praca zwazywszy na fakt ze owe
teksty byly maszynopisem i nie bylo jeszcze komputerow dzieki ktoremu taka
korekte robi sie o wiele szybciej i sprawniej.
A tymczasem czas pedzi jak szalony podsuwajac nam nieustannie nowe intrygujace
tematy.
I w rzeczy samej dzis byt ludzki jest zagrozony, nasza panstwowosc, a
ortografia poczeka.




Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
jak myślicie: co zrobią z naszymi egzaminami skoro nie przerabialiśmy ani
"Kamieni na szaniec" ani "Syzyfowych prac"??!! Nasza klasa napisała
charakterystykę Santiago z książki Ernesta Hemingwaya pt: " Stary człowiek i
morze". Tak uzgodniliśmy z dyrektorką.. Ale nie wiemy teraz czy wina jest po
stronie naszej nauczycieli (która z nami tego nie przerabiała) czy komisji,
która układała egzaminy.. Ten test ma za zadanie sprawdzić nasze kompetencje,
sposób myślenia, wiedzę ogólną i rozumowanie a nie pamiętanie bohaterów książek!
Zawsze są rozprawki a tu nagle wychodzą z jakąś charakterystyką! Nie mogą nas
oceniać za to, że nie pamiętamy lub po prostu nie znamy tych lektur!



Temat: Syzyfowy egzamin
rex33 napisał:

> Dwie sprawy. Po pierwsze autor artykułu wprowadza w błąd co do treści polecenia
> . "A zadanie nr 32 brzmiało: "Napisz charakterystykę wybranego bohatera &
> #187;Syzyfowych prac < Stefana Żeromskiego i >Kamieni na szaniec 
> 1; Aleksandra Kamińskiego"." Między tytułami wcale nie było "i" tylko "al
> bo". Przy tak sformułowanym poleceniu uczniowie musieliby pisać dwie charaktery
> styki a nie jedną. Po drugie : nie zwalajcie wciąż winy na nauczycieli - to nie
> oni wprowadzili idiotyczną reformę programową. W każdej szkole powinien obowią
> zywać taki sam program a tak nie jest. Znam sytuacje, że uczeń mimo przeprowadz
> ki rodziców nie mógł zmienić szkoły z powodu niezgodności programów. I na konie
> c - wzorem Niemiec powinniśmy wprowadzić dwa typy gimnazjów, dla tych co się ch
> cą uczyć i dla tych dla których przeczytanie książki spoza omawianych na lekcja
> ch jest stratą czasu.

Potwierdzam, ze nie było "i", tylko "albo", a to oznacza, ze uczen miał do wyboru.

Rzeczywiscie, ci dziennikarze to tacy sami "profesjonalisci", jak obecna pani Minister Edukacji.

W Polsce dzieje sie COS bardzo zlego. Za duzo osob, sciemnia rzeczywistosc. Czyzby tak było wygodniej, aby mieszac i wymieszac to, co sie nie da wymieszac ?!




Temat: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej
Ja w przeciwienstwie do wiekszosci tutaj wpisujacych sie bardzo lubilam zawsze
romantyzm. Nie jestem w ogole romantyczna, ale jakos literatura tamtych czasow
do mnie przemawiala. Wertera przeczytalam z wlasnej woli. Mickiewicza uwazam za
bardzo "zmyslnego", rzadko kto potrafil wymyslic taka fabule, umiescic w niej
wiele przeslan itd. Szczegolnie lubie Dziady, Konrada Wallenroda i Sonety
krymskie. Pan Tadeusz troche mniej mi sie podobal. Przyznam, ze czytanie Ody do
mlodosci i Romantycznosci wywolalo we mnie poruszenie, a zbytnio wrazliwa na
literature nie jestem, biorac pod uwage moj umysl scisly. Z epok oprocz
romantyzmu bardzo lubilam tez oswiecenie, powiastki filozoficzne Woltera itp. Z
kolei Sienkiewicz - nie do przejscia. W pustyni i w puszczy, Krzyzakow i Quo
Vadis jakos zmusilam, ale Potop niestety sobie odpuscilam, bo dzialal na mnie
lepiej, niz srodki nasenne :) Maly Ksiaze mi sie nie podobal, wydaje mi sie zbyt
przereklamowany, ale to moje zdanie. Jezeli chodzi o Zeromskiego, Silaczka byla
beznadziejna, ale Syzyfowe Prace czytalam kilka razy, dla wlasnej przyjemnosci.
Z ksiazek, ktore kiedys byly lekturami, ale teraz juz nie, uwielbiam Martina
Edena i jest to chyba najczesciej czytana przeze mnie ksiazka, taka moja mala
"Biblia", mimo nieszczesliwego zakonczenia :)



Temat: Syzyfowy egzamin
To nie jest tak, że nauczyciele robią bziuuum i wkładają wiedzę do głów, trzeba
się uczyć, poziom z roku na rok spada... w Gimnazjum kończy się na bryłach
obrotowych i papa zostaje czas na nic... a później w Liceach nikt nie umie
funkcji kwadratowej czy trygonometrii które w jednych Gimnazjach są zrobione a w
innych nie...przy czym w Liceach jest to wiedza wymagana... tak samo jak z
lekturami, KANON musi być przeczytany do czasu egzaminu, po egzaminie jedni
odpoczywają, a pilniejsi robią materiał potrzebny w Liceum, z dzisiejszej
perspektywy widzę, że ogólny poziom szkolnictwa spada z każdym rokiem.
I ciągle jest gorzej.
Do tego ludzie zatracają umiejętność czytania książek i nie chce im się
czytać.... sam tak miałem, że się zmuszałem do czytania Sienkiewicza, mimo, że
lubię czytać, to Sienkiewicza nienawidzę, ale się zmuszałem, teraz już nie muszę
czytać lektur, mogę sobie pozwolić na czytanie tego czego chcę...ale to jestem
ja, dzisiaj młodzi ludzie nie będą się zmuszać do czytania Sienkiewicza, oleją go...

A Syzyfowe Prace i Kamienie na Szaniec, to są równoważne lektury, nie pojmuję,
że można je bagatelizować... u mnie w szkole jakoś znalazł się czas, nie tylko
na przeczytanie i omówienie, ale też obejrzenie filmowej adaptacji...




Temat: Syzyfowy egzamin
Gratuluję! nareszcie jakaś mądra wypowiedź! Ten test jest biletem do
liceum, w którym nie będą pytać czy coś przerabialiście czy nie,
było w gimnazjum i koniec, najwyżej nadrabiaj. Szesnastoletni
człowiek chyba już potrafi o siebie zadbać i nie musi być trzymany
za rączkę...
"Kamienie na szaniec" pokazują życie młodzieży podczas II wojny
światowej, a "Syzyfowe prace" Życie uczniów pod zaborami rosyjskimi,
skoro jesteśmy Polakami to sami od siebie powinniśmy przeczytać tę
książkę, poznać naszą historię, a nie narzekać, że nauczyciel tego
nie przerabiał... To także wina dzieci. Nie widzę powodu, by osoby,
które przerobiły te lektury miały ponosić odpowiedzialność za to, że
inne olały egzamin.



Temat: Syzyfowy egzamin
Rozumiem, że raczej obca jest Panu/Pani możliwość współdecydowania
przez uczniów o wyborze książek do czytania. Owszem, przerobić to i
można nawet "Syzyfowe prace", ale rozumienie, przyjemność czytania,
charakterystyka współczesngo świata, w którym przyszło młodemu
człowiekowi żyć...
Rozumiem również, że na 20 kwietnia uczniowie PRZEROBILI całą
Podstawę programową. Gratuluję!!!



Temat: Syzyfowy egzamin
Diennikarze nie potrafią czytać.
Dwie sprawy. Po pierwsze autor artykułu wprowadza w błąd co do treści polecenia. "A zadanie nr 32 brzmiało: „Napisz charakterystykę wybranego bohatera »Syzyfowych prac « Stefana Żeromskiego i »Kamieni na szaniec « Aleksandra Kamińskiego”." Między tytułami wcale nie było "i" tylko "albo". Przy tak sformułowanym poleceniu uczniowie musieliby pisać dwie charakterystyki a nie jedną. Po drugie : nie zwalajcie wciąż winy na nauczycieli - to nie oni wprowadzili idiotyczną reformę programową. W każdej szkole powinien obowiązywać taki sam program a tak nie jest. Znam sytuacje, że uczeń mimo przeprowadzki rodziców nie mógł zmienić szkoły z powodu niezgodności programów. I na koniec - wzorem Niemiec powinniśmy wprowadzić dwa typy gimnazjów, dla tych co się chcą uczyć i dla tych dla których przeczytanie książki spoza omawianych na lekcjach jest stratą czasu.



Temat: Wszystko i nic :)
Wbrew wszystkiemy ja tez powiem o pogodzie- teraz jest super fajnie i mocno
grzeję a podczas CAŁYCH wakacji tylko DWA TYGODNIE było tak. Ludzie co za
świat??!! co za pogoda ??!! no dobra wyżyłam się to teraz o inncyh sprawach.
własnie policzyłam że w tym roku szkolnym musze przeczytać 10 lektur, a chce
łącznie z lekturami dla chętnych i jeszcze innym interesującymi książkami to
będe chciała ich przeczytać 16. nieźle co? "Czytanie to smutny obowiązek, czy
wielka frajda" to według mnie po prostu zależy. teraz czytam "Syzyfowe Prace"
Stefka Żeromskiego i to jest gorzej niż nudne :/ tatoos



Temat: Syzyfowy egzamin
PO PIERWSZE, DO CHOLERY !
- Tam było do wyboru, Syzyfowe Prace LUB Kamienie na szaniec... a nie I. Jeśli
Wasza gazeta nie potrafi pisać autentycznych artykułów to wybaczcie.
- po drugie to jest wina nauczycieli, bo wiedzieli, że te lektury są ważne i
powinni je przerobić już w 1 i 2 klasie tak, jak moja polonistka. Zrobiła, co
miała zrobić i obie lektury mieliśmy przerobione.
- egzamin NIE POWINIEN być powtarzany, bo to by było nie sprawiedliwe w stosunku
do reszty...
Mówicie, niesprawiedliwością jest to, że TEGO nie przerabiali, ale to przecież
DWIE lektury, które raczej się przerabia już w 2 klasie. Nie powiecie mi, że
nauczyciele TAK ważne książki zostawili na koniec roku ! A co ? Kamizelke,
Tristiana i Izoldę i Bóg wie jeszcze co przerabiali przez te 2,5 roku ? Nie
wygłupiajmy się !

Nie wiem... co sobie myślicie, ale ja tego drugi raz nie napiszę. Mają problem.



Temat: Czy na tym forum jest jakiś admin?
Czy na tym forum jest jakiś admin?
Roi się tu od spamerów udających forowiczów, którzy, obrażając moją inteligencję, zachwalają swoje produkty. Dopiero ucichła kampania jednej "dobrej suchej karmy", to znowu jakiś cwaniak wciska książkę. Spamerstwo jest niezgodne z regulaminem forum oraz narusza ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, dlatego trzeba z nim walczyć. Ja wiem, że to praca syzyfowa, ale może by chociaż zasygnalizować, że się go nie akceptuje panie/pani adminie? Tymczasem tu nie robi się nic poza usuwaniem postów rażących co wrażliwsze forowiczki... Wzorem może być forum: książki. A może admin jest na procencie u spamerów?...



Temat: Czytanie - czy przeżytek ?
ktoś mi powiedział, że "Syzyfowe prace" to strzane nudy łamane przez lanie
wody. Ostanio przeczytałem ta książkę i co? spodobała mi się i uważam, że
niektóre tematy tam poruszone są współczesne...
no ale uważam, że i tak czytanie jest dobre, jednak przez niektóre książki (i
powiedzmy szczerze- przez niektórych nauczycieli) młodzież może sie
zniechęcić....



Temat: Jaka ksiązkę przeczytałyście ostatnio?
"Impresjonista" H. Kunzru
Czekam teraz na przesyłkę z "Od Holocaustu do Hollywood"
I z braku laku, czasu na wyjście do biblioteki, kaski na nowości, powróciłam do
lektur szkolnych, jestem w trakcie "Syzyfowych prac" Żeromskiego i w szoku
jestem jakie mam inne spojrzenie po tych kiklunastu latach na tę książkę.



Temat: Spis lektur do I klasy gimnazjum
Nie ma co liczyc na nas. Podamy ci jedno a ty bedziesz miała co innego. Lektur
do 1 klasy jest mnustwo i to nauczyciel stwierdzi co powinniście przerobić. U
mnie na pewno byli ,,Krzyzacy'' więcej nie wiem, ale pamiętam że miało być tego
dużo a potem i tak przerobilismy tylko 4 ksiażki bo nie było czasu.W III gim
bedzie ,, Pan Tadeusz'' jak nie wcześniej, ,,Syzyfowe
prace'', ,,Antygona'' , ,,Kamienie na szaniec'' co do ostatniej polecamm,
świetna książka, naprawdę o ile ktos lubi czytać o czasach okupacji
niemieckiej. Pozdrawiam



Temat: KUBUS PUCHATEK i INNI
eor napisał(a):

> Niezly masz wybor, Luciu. Rumcajs byl super. Ja mialem Rumcajsa na takich
> wlasnie slajdach, ja te ktore opisala Silverstone. I Koziolka Matolka takiego
> mialem. Ale, ze tez ja nie wpadlem na pomysl wyswietlania ich na suficie,
> no:))) Silverstone - czy ta reklamowka plaskiego TV Philipsa nie byla przez
> Ciebie inspirowana:))
> > A nieco pozniej, zaczytywalem sie w Niziurskim, Nienackim i Ozogowskiej.....

No nie chcę się chwalić ale Koziołka też mam książeczkę i inne takie........
Część bajek pięknych mi poszła... ale trochę jeszcze jest. A te następne, o
których wspominasz też mam mnóstwo.. i jeszcze inne, całe składy;) już prawie nie
kupuję bo nie mam gdzie mieszkać przez to, ja kocham książki, rodzina kocha i
niedługo będę mieszkać na schodach. A jak mam coś znaleźć to klops, próbowaliśmy
to uporządkować ale syzyfowa praca....... :)))))
Acha! Uwielbiałam Makuszyńskiego!



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Co Wy w ogole gadacie?!
Jesli ktos napisał poprawnie
charakterystyke..tzn.wstep,rozwiniecie,zakonczenie,akapity,ortografia,interpunkcja
,itp..to nawet jesli jest nie na temat-jesli nawet napiszecie jakis głupoty-to i
tak macie za to punkty...oczywiscie nie tak duzo,ale zawsze sie za to
nazbiera....wiec nie gadajcie,ze 0/16....dlatego nigdy nie oddawajcie pustych
kartek!!!....ja pomyliłam Syzyfowe Prace z Siłaczką i opisałam nauczycielke z
tej ksiazki i zajełam prawie cale miejsce do wykorzystania i chociaz wiem,ze nie
bede miala 0....ni erozumiem kiedy ktos oddaje pusta kartke....GŁUPOTA PO PROSTU!



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Charakterystyka to troche zalowa byla poniewaz Syzyfowych prac nie omawialismy u
mnie w szkole ,a Kamienie na szaniec w I gim przerabialismy wiec trudno mi bylo
napisac jak wygladala jakas postac z tej ksiazki... wiec jak dal mnie
charakterystyka zupelnie nie trafiona. No i wogole glupie odniesienie o
dorastaniu w tych ksiazkach ciezko bylo to sformuowac...



Temat: Buszujący w zbożu Salingera
damascus napisał:

> Czy tylko ja mam wrażenie, że to normalny gniot? Nie wiem doprawdy skąd tyle
> zachwytu na tą książką. Proszę pomóżcie, może jestem za głupi i czegoś tutaj
> nie zrozumiałem.

Prawda, gniot i kropka.
Nawet młodzieży gimnazjalnej nie chce się tego czytać, a wiem, że lubią
książki - znają JEŻYCJADĘ, nowości Sapkowskiego, oczywiście H.P. Nie mają
problemów z przyswojeniem Żeromskiego, Sienkiewicza, Słowackiego, a Salingera
nie trawią. Była omawiana jako lektura obowiązkowa w kl. III przez kilka lat,
ale trzeba zmienić kanon - kolejne roczniki niech się nie nudzą...
Może nie czują tej Ameryki, mentalności swoch rówieśników zza oceanu.
Uśmiejecie się zapewne, ale wolą "Syzyfowe prace", "Pana Tadeusza"
czy "Kamienie na szaniec".



Temat: Najgorsza książka jaką czytaliście
"Ferdydurke" Gombrowicza - za nic nie mogłem tego przeczytać... Bełkot! Poza
tym "Syzyfowe prace" - czytając to przeżywałem katusze. Może jak będę starszy,
to bardziej mi się spodoba. Dziwię się waszemu wieszaniu psów na "Dzienniku
Bridget Jones" - dla mnie reprezentuje świetną rozrywkę. Bo właśnie rozrywce ta
książka służy, jest doskonale napisana, dowcipnie i z polotem. Nie wymusza
śmiechu, jak większość tego typu pozycji. Natomiast te wszystkie Grochole to
faktycznie chała - nieudolna podróbka.



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Czy ktoś wogóle przerabiał te książki??
Ludzie a co ja mam powiedzieć? Oprócz charakterystyki wszystko mam raczej dobrze. W ostatnim zadaniu utworzyłam własną wersję Syzyfowych prac (w szkole tego nie przerabialiśmy, a tytuł książki A. Kamińskiego widziałam pierwszy raz na oczy...) Wątpię czy ktoś z mojej klasy to napisał. Czy można za to winić nauczyciela od polskiego? jeśli tak to WINIĘ!!! Może jutro bedzie lepiej... POWODZENIA!!!



Temat: Portret DZIECKA w literaturze ???
Przede wszystkim, jak chcesz sie podlizac komisji, to bardzo ciekawe ukazanie
natury ludzkiej (dziecka) i bardzo pesymistyczne w ksiazce Williama
Goldinga "Wladca much". Jest film na podstawie tej ksiazki, tez bardzo dobry.
Ponadto polecam z literatury:
"treny " kochanowaskiego (urszula)
"nie- boska komedia" krasinskiego (orcio)
pozytywizm to wiadomo, nowelki, nie chce mi sie wszystkich pisac :)
"Moralnosc pani dulskiej" zapolskiej ( 2 corki, syn)"
"syzyfowe prace " zeromskiego
"tonio kroger" T. Mann (opowiadanie)
"falszerze" A . Gide
"sklepy cynamonowe" b. schulz
"maly ksiaze" exupery
"elegia o chlopcu polskim" baczynski
"malowany ptak" j.kosinski

pozdrawiam i zycze powodzenia!




Temat: Obligatoryjna lista tytulow dzentelmena
Obligatoryjna lista tytulow dzentelmena
Witam wszystkim,
tak sie ostatnio zastanawialem nad lista ksiazek, ktore powinien kazdy
mezczyzna przeczytac, aby wydawalo mu się ze ma odpowiednie wyksztalcenie
kulturalne :-).

Zdaje sobie sprawe, ze nie mozna "wyksztalcenia kulturalnego" formalizowac,
jest ono nam zazwyczaj przekazywane w domu, szkole, a pozniej "wymuszane" na
podstawie srodowiska w ktorym funkcjonujemy...jednak pokusilem sie o budowe
takiej listy dla samego siebie - dziela, ktore ksztaltuja duszę,
swiatopoglad, przekazuja wiedze z zakresu historii, psychologii, norm
kulturowych.

Kierowalem sie zasada, ze to trzeba przeczytac gdyz:

- o tym sie rozmawia w towarzystwie
- wiedza w nich zawarta pozwala skuteczniej analizowac nasze zycie
- zasob slownictwa i nazewnictwa powaznie sie zwieksza

Chwile po rozpoczęciu budowania listy… rozczarowałem się okrutnie gdyz z
jednej strony pozycji było tak duzo, ze poczułem się zle (ze ich nie
przyczytalem dotad) a z drugiej czy to nie jest aby syzyfowa praca – bo niby
jak mam umiec ocenic „ważność” jednego autora nad drugim (dowiem się o tym
dopiero jak przeczytam ich wszystkie ksiazki).

Wydaje mi się wiec, ze rozsadnie będzie pogrupowac tytuly pod poszczególne
kategorie. Oto i one:




Temat: Czy praca za granicą jest niepatriotyczna?
Budowanie Polski
Zgodze sie, ze jest to niewyrazne. Stad moje zalozenie, ze nauka nie ma granic.
Nie ma narodowosci. Nauki nie powinno zamykac sie w granicach danego panstwa.

Nawet ksztalcac sie korzystasz nie tylko z polskich materialow, podrecznikow,
ksiazek, publikacji. Korzystasz z wykladow zagranicznych profesorow. Korzystasz
ze stypendiow zagranicznych uczelni.

Jesli chodzi o nauke to dla mnie naukowcy powinni sie "mieszac".

Inaczej jest gdy do nauki miesza sie biznes. Gdy odkrycia sie komercjalizuja.
Mozna sprzedac swoje okrycie np. polskiej firmie farmaceutycznej (jesli takowe
sa) lub sprzedac je amerykanskiej. I tu doszukiwalbym sie czynnikow
patriotycznych...

Co zas sie tyczy emigracji zarobkowej: Czy budowa Polski, gdy na dwie postawione
cegly Panstwo burzy jedna nie jest niemalze syzyfowa praca? To moze
zniechecac...ale czy zabija patriotyzm? Mysle, ze nie mozna tego wyrazac w
zlotowkach, dolarach czy funtach. Patriotyzm nosi sie gdzie w sercu. Czy
ucieczka od Polskiej rzeczywistosci jest dezercja? W pewnym stopniu tak...
Ale jesli ratuje czyjes zycie?

Wiele czynnikow sie na to naklada: kultura zycia (marketingowo-reklamowa papka),
zmiany globalizacyjne - zmiejszanie znaczenia rzadow a wzrost znaczenia
korporacji, powstaje jak ja to nazywam wirtualny humanizm :-)

Sprowadzajac to do dwoch rzeczy: patriotyzmu (nawet tu nie zdefiniowanego) i
wyjazdu za chlebem traci sie obraz rzeczy i mozna wyciagac pochopne wnioski
(wspomniany zamazany obraz)

Duzo by pisac... :-)
Pozdrawiam



Temat: KSIĄŻKI NAJGORSZE!!!
Bądź błogosławiony/a! W ogóle cały Żeromski to tragedia literacka(?) na skalę międzygalaktyczną (z
wyjątkiem może "Syzyfowych prac", które czytałem dawno temu w podstawówce i nawet mi się
podobały).
Ktoś wspomniał o "Polce" M. Gretkowskiej. Dlaczego tylko ta książka? Cała reszta tej autorki nadaje
się też do kosza.

A moje typy to (1. i 2. wymieniam autorami - vide casus Gretkowskiej):
1. J. Pilch - świetny, cudowny felietonista, beznadziejny pisarzyna.
2. H. Grynberg - cholerny nudziarz. Byłem kiedyś na spotkaniu z tym facetem na Uniwersytecie
Warszawskim (chyba w ramach jakiejś pogadanki). H. Grynberg przez półtorej godziny mówił o tym,
jaką ważną rzeczą i podstawową dla człowieka jest opowiadanie - w sensie nie tyle utworu, co
czynności. W pewnym momencie moja dziewczyna stwierdziła: "Ej, on cały czas czyta z kartki".
Żenada. Poza tym H.G. "odrzuca" fikcję i tworzy fabularyzowany dokument. Trudno o większy bełkot
przeczący sam sobie.
3. "Widnokrąg" W. Myśliwskiego - przeczytałem z uwagi na nagrodę NIKE. Jezu, ale nędza! Po lekturze
pozostaje w głowie jedna myśl: "Ja już to chyba gdzieś czytałem".
4. "Podróż Ludzi Księgi" O. Tokarczuk - papierowe postaci. Można zamienić w tekście imiona
bohaterów (oraz dostosować rodzaj do orzeczeń, itp). i nic się nie stanie. Nuda potworna.

Papatki




Temat: Zawalili egzamin, bo nie przerobili lektur
Bzdura.
NO jak to jak? Jestem tegoroczną trzeciogimnazjalistką i kamienie na
szaniec przerabiałam z klasą 2 miesiące przed rozpoczeniem na
historii tematu o II wojnie światowej! Pozwolę sobie jeszcze
wspomnieć, że Syzyfowe Prace też omawialiśmy - na przełomie września
i października zeszłego roku... Troche późno (przekręciłam nazwisko
Marcina Borowicza), ale coś napisałam.

Winni się tłumaczą xP I co, teraz poloniści zwalą całą winę na
historyków, tak? hahahahha dobry żart.
Dobrze, że w mojej szkole mamy normalnych polonistów, a książek nie
znali tylko ci uczniowie, którzy jej nie przeczytali.



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
mam pytanie....tzn zaczne od poczatku ...wogole nie przerbaialismy syzyfowych
prac a kamienie na szaniec byly w 2 klasie w pierwym polroczu..nic nie
pamietalam z tej ksiazki...tylko ze byl w niej zoska i rudy,.....jak myslicie
ile moga odjac mi pkt jesli napisalam ze rudy ratowal kolegow z rak armii
czerwonej ? tylko ze tojego ratowali;/ masakra ja sie zalamie poprostu !!! ;(
odpiszcie na maila asiek950@wp.pl dzieki z gory



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
charakterystyka!!!
ja mam ze wszystkich zadań maksa nie licząc 30 i 31 (ogłoszenie, rozprawka).
Jestem załamana... rozprawkę napisałam nie na temat Holdena Caufielda, z książki
"Buszujący w Zbożu"... nie wiem jak ja to zrobiłam, pomyliły mi się "Syzyfowe
prace" z buszującym. Jak myślicie będą za to punkty czy kompletne zero...?
Co do ogłoszenia - źle przeczytałam zadanie;( jeszcze gorsza klapa... Zrobiłam
ogłoszenie informujące o tym, że ten pedagog już był i mówił o odczycie...
kompletne zero.
Tym sposobem straciłam 20 pkt. - jestem załamana
a ja tak dużo napisałam... normalnie załamka po całości. wszystko mam dobrze,
nawet wyodrębniłam cechy o dorastaniu... problem w tym, że na temat nie tej
postaci co trzeba.
Naprawdę zerooo? ehh, aż nie mogę uwierzyć;(



Temat: Ania jest genialna, ale nie czytała lektury?
Pisalam w kwietniu ten egzamin, mysle ze to problem tych szkol, gimnazjalistow
ze nie przerobili tych lektur, jesli pojawily sie one na egzaminie, to znaczy
ze sa w kanonie lektur obowiazkowych. Ja, na szczescie, mam nauczycielke, ktora
przerobila ze swoimi klasami te lektury. "Syzyfowe prace" skonczylismy omawiac
jakos tydzien, moze dwa tygodnie przed egzaminem, wiec bylismy "na swiezo" :).Do
tego pani uprzedzala nas, ze te lektury moga się pojawić i ze może byc do
napisania jakas charakterystyka, czy opisac swoja ulubiona ksiazke, poniewaz to
nie pojawialo sie zbyt czesto, a w ubieglych latach byly do napisania rozprawki,
mimo to mysle ze wiekszosc gimnazjalistów byla przygotowana na rozprawke,
charakterystyka nas totalnie zaskoczyla, chociaz mnie mysle ze pozytywnie :).
Zgadzam sie z tym, ze dyrektorzy szkol ponadgimnazjalnych niee moga obnizyc
progow punktowych czy przyjmowac osoby z "kwitkiem", ze niee przerobily tych
lektur, bo byloby to nieuczciwe wobec tych co je przeczytali i przez kilka
lekcji omawiali, a na egzaminie wysilali swoje "zestresowane" umysly by napisac
na jak najwiecej punktow :)



Temat: no i co wobec prezydenckiego weta?
Normalne lektury? A co to?
Jakie to są normalne lektury? Lektury powinny się zmieniać w zależności od
potrzeb, zainteresowań, sytuacji społecznej w jakiej żyjemy. Wiadomo, że są
teksty ponadczasowe. Dlatego nauczyciel ma prawo wyboru lektur. W jednych
szkołach przerabia się "Narnię", w innych nie. Ważne, by dziecko sięgało po
książkę z przyjemnością i rozumiało, co czyta. Przyjdzie czas i na "Katarynkę" i
"Syzyfowe Prace". Najpierw jednak dziecko musi na prostszych tekstach nauczyć
się czytać ze zrozumieniem! A nie znienawidzić czytania walcząc z filozofią
pozytywistyczną... Nie tędy droga.
Zresztą widać, że te "Katarynki" niewiele wniosły do Twojej edukacji i zapewne
znudziły Cię śmiertelnie, skoro dziecko sobie fundnęłaś w takim wieku...



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Pytanie, napisalem charakterystyke, tylko pomylilo mi sie imie bohatera i
napisalem: O bohaterze ksiażki Stefana Żeromskiego pt. "Syzyfowe prace", Maciku
Dobrzyńskim =/ ogolnie charakterystyka jest o Marku Borowiczu, wszystko
napisalem jak trzeba, ale pisalem ze to niby Maciek Dobrzynski. Czy ktos moze mi
podpowiedziec czy dostane za ta charakterystyke punkty?



Temat: Czy puszyste kobiety sa atrakcyjne dla panow?
Uczeszczalam, tylko w przeciwienstwie do ciebie jeszcze pare ksiazek w zyciu
przeczytalam.
Pozostaje mi tylko wkleic post z podobnego watku.

Ze wzgledu na tragiczna jakosc zywnosci i stres wiele osob ma zaburzenia
hormonalne, ktore sprawiaja ze tyje sie nawet od wachania jedzenia. Zas
notoryczne odchudzanie sie TRWALE spowalnia przemiane materii. I potem nasz
kragla zonka tyje jak zje wiecej niz 800 kcal na dobe. Naukowo udowodnione!
Wystarczy, ze sie w mlodosci odchudzala, zeby byc piakna jak inne i juz do
konca zycia ma problem.

Poza tym za tycie odpowiedzialne jest nie tylko jedzenie, ale tez przysadka
mozgowa, nadnercza i (znana) tarczyca? Wystarczy miec mikrogruczolaka przysadki
i bedzie sie tyc niemal nic nie jedzac? Gruczolaki przysadki ma pare procent
kobiet i O TYM NIE WIEDZA. Moga sie odchudzac, nic to nie da. Ludzie tyja tez
gdy podnosi sie poziom testosteronu lub kortyzolu, np. w wyniku stresu. O
tarczycy wszyscy wiedza.

No i ostatnia oczywista sprawa: GENY. Jak np. mama lub ktoras babcia jest przy
kosci, to w pewnym wieku odchudzanie bedzie syzyfowa praca. Mozesz schudnac,
ale potem napewno utyjesz. Nie ma mocnych, chyba, ze do konca zycia, bedziesz
funkcjonowac na diecie modelki.



Temat: Uczniowie okupują budynek resortu edukacji
Naczytali sie "Syzyfowych prac"
Czy to jeszcze jest legalne w IV RP?

Strajki mlodziezy gimnazjalnej za ruskiej okupacji byly OK, teraz nie sa, bo
jest demokracja.

Mlodziez widac, ze sie dobrze uczy, ksiazki czyta, sciezki sluszne wybiera...

Brawo, mlodziez!



Temat: Kamyk żałoby
KAMYK OSKARZENIA?
re:
>Dlaczego uparcie milczy się o
> kolaboracji Żydów, zaprowadzaniu wspólnie z Sowietami porządków
>komunistycznych w Polsce?

- Moze byloby rzecza roztropna nie liczyc na to, iz Gazeta Wyborcza da
odpowiedz na powyzsze i podobne pytania, ani ze zacznie pisac na wspomniane
przez pana tematy w tonie takim, jak o Jedwabnem?

Czy cel Gazety Wyborczej to wyrobienie u wszystkich Polakow poczucia winy za
rzeczywiste czy domniemane przewinienia niektorych Polakow wobec Zydow, ktore
zdarzyly sie, lub rzekomo zdarzyly sie, wiele dziesiecioleci temu?

Czy Gazeta Wyborcza milczy na temat przewin niektorych Zydow wobec Polakow,
zeby wyrobic w Polakach przekonanie ze to tylko Polacy przewinili wobec Zydow,
a Zydzi nie przewinili wobec Polakow?

Czy nie kojarzy sie to z antypolska propaganda podczas zaborow, ktora
przedstawiala Polakow w przewazajacej mierze negatywnie, np. jako odwiecznych
agresorow wobec Niemcow i Rosjan, i ktorej ulegli niektorzy Polacy, ale nie
wiekszosc narodu?...

Czy pamietaja panstwo powiesc Stefana Zeromskiego "Syzyfowe prace"?

Czy ktos z panstwa czytal ksiazke Normana Finkelsteina "Przedsiebiorstwo
Holokaust"?




Temat: Uczniowie z Bielska-Białej stworzyli wirtualną ...
Uczniowie z Bielska-Białej stworzyli wirtualną ...
Wielka szkoda, że nikt nie powiedział uczniom, ze opis ksiązki jest
znormalizowany i nie wolno kształtowac opisu wg własnego widzimisie. Chłopcy
wykonali syzyfową pracę tworząc sami kod (lub rozkodowując licencjonowany
katalog biblioteki), szkoda, bo mogli posłużyć się wolnym oprogramowaniem
bibliotecznym dostępnym w sieci, kształtując go do własnych potrzeb



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
nie uważam żeby wymagania dotyczące książek były takie ogromne. co prawda ja
przerabiałam "Kamienie na szaniec" w 3kl, a nie wszyscy mieli tak dobrze,
natomiast "Syzyfowe prace" w 2, więc miałam jeszcze w miarę świeżo w pamięci te
lektury. Myślę, że mogła być trochę większa dowolność jeśli chodzi o lektury,
postaci, np. mogła być rozprawka na taki temat, bo jeśli chodzi o
charakterystykę, to niewiele osób pamięta takie szczegóły jak wygląd zewnętrzny
itp. Poza tym poszło mi dosyć dobrze, wszystkie zamknięte zrobiłam prawidłowo.



Temat: zawsze brudno.....?
Jak masz taką możliwość, weź kogoś do pomocy.Przynajmniej trochę
odetchniesz. Jednak przyczyny nie zlikwidujesz.

Wiem coś o tym, bo też mieszkam na wsi, przy zakurzonej drodze. Nie
otwieram okien od frontu w ciągu dnia, tylko z boku i od tyłu.
Myślałam o zasadzeniu iglaków, ale mam z przodu mało miejsca. A i
tak kurz jest wszędzie. Utrzymanie czystości to syzyfowa praca. Tak
jak Ty nie mam żadnych dywanów, firankę tylko w sypialni, reszta
rolety, które łatwiej wilgotną szmatą przeciągnąć. Żadnych
bibelotów, tylko książki. Ostatnio te mało używane zaczęłam wynosić
na strych do starej szafy, gdzie w razie potrzeby łatwo je znaleźć.

Najbardziej dobija mnie czarne pianino - wszystko nan nim widać.

Kiedyś miałam dużo kwiatków, ale większość rozdałam, bo ich kąpanie
zajmowało za dużo czasu. Co się da, pochowane w szafkach.
Psy mieszkały kiedyś w domu, ale teraz mają na podwórku budę z
przedsionkiem i do domu chodzą tylko w gości. Odeszło mi wiele
sprzątania.

W werandzie każdy ma "wylotowe" klapki, ale jak się idzie na dwór w
butach i coś zapomni ... też wraca się na ogół bez ich zdejmowania.
Mam ciągle nieskończony dom - tak jak Ty w wiecznym remoncie - i
myślę, że to człowieka bardziej dobija niż kurz, bo chciałby
stabilizacji. Dlatego zawsze mówię, że mam posprzątane mniej więcej.

Dobrze, że podniosłaś ten problem, bo może ktoś ma jakiś skuteczny
patent - chętnie skorzystam. Pozdrawiam.



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Ludzie przecież charakterystyka to najprostsze co nam mogli dać! Syzyfowe prace
i Kamienie na szaniec to są podstawowe książki, które powinniście przeczytać!
Moja pani od polskiego strasznie nas tępiła żebyśmy je przeczytali! Jak nasza
grupa zobaczyła, że piszemy charakterystykę to wszyscy byli zadowoleni.



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
A od kiedy rozprawka jest jedyną dopuszczalną formą wypowiedzi na teśckie gimnazjalnym? Trzeba było liczyć się z tym, że może pojawić się coś innego.

Współczuję nauczyciela j. polskiego, bo "Kamienie na szaniec" należą do pewnego kanonu lektur, podobnie jak i "Syzyfowe prace", choć to akurat trudna ksiażka.



Temat: MEN: Nie będzie powtórki egzaminu gimnazjalnego
Ja się w pełni zgadzam .
Skoro mamy byś tacy równi to dlaczego ja która jakoś napisałam ta
charakterystykę mam być przyjęta w 2 kolejności do LO ?

Dodatkowo mimo tego że przerabiałam obie lektury w gimnazjum i obie
przeczytałam to przepraszam bardzo ale książki są o takiej tematyce
że tam mało co się zwraca uwagę na charakter bohaterów itp. a na
lekcjach polskiego porusza się tematy o walce z okupantami i o
wynaradawianiu Polaków .

Ja też miałam problemy z napisaniem charakterystyki ponieważ
Kamienie na szaniec przerabiałam w 1 klasie gim w 2 semestrze a
Syzyfowe prace w 2 klasie gim w 1 semestrze. W mojej klasie znajdują
się osoby które się przepisały i przez dwa lata z nauczycielką
przerobili 2 lektury. – czy nimi też zajmie się kurator ?




Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Nom mi całkiem nieźle. Wszystkie zamknięte mam dobrze.
Z otwartymi też jest OK w miarę.

Ale 32 po prostu w tej centrali egzaminacyjnej ich po**b**o
Charakterystyka jeszcze cudem by uszła ale co to za książki Kamienie na szaniec
i Syzyfowe prace. Maiłem to w pierwszej klasie.

Żal po prostu. Aż się boje jutrzejszej części.



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
ja mam ze wszystkich zadań maksa nie licząc 30 i 31 (ogłoszenie, rozprawka).
Jestem załamana... rozprawkę napisałam nie na temat Holdena Caufielda, z książki
"Buszujący w Zbożu"... nie wiem jak ja to zrobiłam, pomyliły mi się "Syzyfowe
prace" z buszującym. Jak myślicie będą za to punkty czy kompletne zero...?
Co do ogłoszenia - źle przeczytałam zadanie;( jeszcze gorsza klapa... Zrobiłam
ogłoszenie informujące o tym, że ten pedagog już był i mówił o odczycie...
kompletne zero.
Tym sposobem straciłam 20 pkt. - jestem załamana
a ja tak dużo napisałam... normalnie załamka po całości. wszystko mam dobrze,
nawet wyodrębniłam cechy o dorastaniu... problem w tym, że na temat nie tej
postaci co trzeba.
Naprawdę zerooo? ehh, aż nie mogę uwierzyć;(



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
Nie myślałam ,że jestem taka głupia !
W części humanistycznej nie napisałam ostatniego zadania , bo
zapomniałam o czym były Syzyfowe prace ,a drugiej książki nie
czytaliśmy ..
Z matematyczno-przyrodniczej nie poszło mi lepiej ..

Jednym słowem : TRAGEDIA !



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
nie wiem co oni sobie wyobrazali ta charakterystyka ja pisałem w tamtym roku nie
było do pomyslenia przez nauczycieli j.polskiego zeby była taka forma, zdaza
sie. Zrozumiał bym ze wybranego przez siebie z ulubione filmu czy ksiązki/ok 80%
byłby harry potter/ ale nie o to chodzi. w moim bardzo zacnym gimnazjum nie
zdązylismy przerobic 'Syzyfowych Prac",a KAmienie na szaniec mielismy w 1 klasie
gim.Moim zdaniem nie pomysleli o tym troszeczkę i to przeraza.
POzdrawiam i życze powodzenia moim młodzsym kolegom.



Temat: czego nie lubicie robić???
a) kłótni z mężem
b) pozostawionych resztek po obiedzie, z którymi nie wiadomo co zrobić
c) przeprowadzki
d) pakowania i rozpakowywania po jakimś wyjeździe
e) ścierania kurzu wszędzie jest to cholerstwo po 2 minutach znowu jest i tak
dalej, .... syzyfowa praca dla .....idiotów
na kompie na TV wszędzie..nie mówiąc o książkach



Temat: NAJBARDZIEJ NUDNA POWIEŚĆ
-sierotka marysia (była chyba pierwszą lekturą, której nie skończyłam)
- "syzyfowe prace"
- "nad niemnem"
- "ludzie bezdomni"
- mój podręcznik do zarządzania :/
tyle jeśli chodzi o lektury, co do nie-lektur, to było pare nudnych ksiązek,
ale ich po prostu nie pamietam




Temat: Nie dziecko, nie dorosły - a chce czytać
Tak sobie przypomniałam, co w wieku jedenastu-czternastu lat czytałam... no i
kiepsko, bo mnie przede wszystkim właśnie wszelkie powieści dla panienek i inne
młodzieżowe wtedy świetnie wchodziły:) No i takie pokrewne - Jane Austen,
Fleszarowa-Muskat, "Ptaki ciernistych krzewów" albo "Przeminęło z wiatrem".

Jeszcze na temat wojny secesyjnej - Johna Jakesa trylogia "Północ-
Południe", "Miłość i wojna", "Piekło i niebo" - kiczowate to, ale poprawne
politycznie. Zwłaszcza pierwsza część wciąga. Romansem nie jest, a bohaterami
są młodzi faceci. Tę książkę kochałam i czytałam ileś razy.

Poza tym - Faulkner "Koniokrady", Orzeszkowej "Nad Niemnem"(proszę nie krzyczeć
za tę propozycję - po prostu wymieniam to, co mi się wtedy podobało),
Żeromski "Syzyfowe prace", Gerald Durrell "Moja rodzina i inne zwierzęta",
Farley Mowat "Zwariowana łódka", "Siekierezada" Stachury.

Jeszcze "My, dzieci z dworca zoo", "Mistycy i narkomani", "Pamiętnik
narkomanki" - dziwnym trafem również hity wśród rówieśników...

A poza tym wierszyki, lekkie i satyryczne - Waligórski, Daukszewicz.



Temat: Najnudniejsza lektura.......................
Po pierwsze to "Rogas z doliny Roztoki" - o jakims durnym Losiu czy innym
muflonie. Do tego "Syzyfowe Prace". Mam kolezanke, ktora w ciagu pierwszych
stron tego "DZIELA" usnela dwa razy. (Jak do tej pory nad ksiazka usnela w
zyciu ... 2 razy :) Pozdrowka dla wszyskich moli ksiazkowych :)



Temat: Obmierzłe lektury szkolne
Niestety moja lista jest długa... zapewne zbyt długa :) Na szczęście poza szkołą
czytałem bardzo dużo innych książek więc kompletnym tłukiem nie jestem...

jedziemy:

- Król Maciuś Pierwszy (co za kupa!)
- Syzyfowe Prace
- Cierpienia Młodego Wertera
- Dziady III
- Zbrodnia i Kara (wiem i wstydzę się)
- Ojciec Goriot
- Lord Jim
- Konrad Wallenrod (no sorry, ale nie dałem rady)
- Lalka (do połowy dotarłem)
- Nad Niemnem
- Chłopi
- Granica
- Ferdydurke (zamierzam przeczytać, jak najszybciej)
- Kamienie na szaniec

i pewnie jeszcze sporo...




Temat: Ranking najgorszych - odsłona cykliczna
Ranking najgorszych - odsłona cykliczna
Witam,

Za biblionetką www.biblionetka.pl podaję cykliczny ranking najgorszych książek
- pierwszych 20 miejsc. Do dyskusji, a w oryginale i całości dostępny tu:
biblionetka.pl/statystyki.asp?typ=najgorzej. Na uwagę zasługuje duża
korelacja pomiędzy listą, a listą lektur.

Ranking:

1. Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną (Masłowska Dorota) -
średnia: 2.90
2. Antek (Prus Bolesław) - średnia: 2.93
3. Odprawa posłów greckich (Kochanowski Jan) - średnia: 2.93
4. Siłaczka (Żeromski Stefan) - średnia: 3.02
5. Anielka (Prus Bolesław) - średnia: 3.05
6. Janko Muzykant (Sienkiewicz Henryk) - średnia: 3.05
7. Nasza szkapa (Konopnicka Maria) - średnia: 3.05
8. Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela (Sienkiewicz Henryk) - średnia: 3.17
9. Dom na Sekwanie (Wharton William) - średnia: 3.19
10. Sachem (Sienkiewicz Henryk) - średnia: 3.21
11. Syzyfowe prace (Żeromski Stefan) - średnia: 3.23
12. Katarynka (Prus Bolesław) - średnia: 3.32
13. Nad Niemnem (Orzeszkowa Eliza) - średnia: 3.32
14. Grażyna (Mickiewicz Adam) - średnia: 3.35
15. Ludzie bezdomni (Żeromski Stefan) - średnia: 3.37
16. Placówka (Prus Bolesław) - średnia: 3.41
17. Rozdziobią nas kruki, wrony (Żeromski Stefan) - średnia: 3.42
18. Szkice węglem (Sienkiewicz Henryk) - średnia: 3.45
19. Latarnik (Sienkiewicz Henryk) - średnia: 3.46
20. Cierpienia młodego Wertera (Goethe Johann Wolfgang von) - średnia: 3.46




Temat: porządek w zabawkach?
Ja mam brojowke lat 2 i 11m-cy.Mieszkam z nia w jednym pomieszceniu z aneksem
kuchennym.Niestety nie mam mozliwosci posiadania polek,poleczek szuflad itp.Wiec
mam jeden duzy kufer i mala skrzynke oraz polke na jej ksiazki.Niestety
utrzymanie porzadku to syzyfowa praca.W zwiazku z czym nie segreguje zabawek
tylko wrzucam je jak popadnie,majac gwarancje,ze i tak za 15 min wyladuja na
srodku pokoju.Do tego dochodza rowniez rozne inne przedmioty codziennego uzytku
np lyzki,miseczki dlugopisy,karteczki itp.Czasem mam ochote wsadzic to wszystko
do czarnego wora i wystawic przed dom.Niestety to nie rozwiaze mojego
problemu...ciocie,babcie,wujkowie, uszcesliwiaja moja Brojowka coraz to nowymi
zabawkami.Dlatego popieram bsl w 100% do pudla i nie martwic sie na zapas!



Temat: REFERENDUM - podsumowanie
Samo czytanie nic nie da.Faktycznie poczytaj sobie największa firmo.Może
będziesz wiedział do czego to służy.Tak naprawdę,to nie ma takiej normy/może
9000/2001 a może odwrotnie,sprawdż sam,za to ci płacą-chyba./.W ramach
darmowego audytu zalecam ci samokształcenie.Co nie chcesz?Bo to bezpłatne?Twój
wybór,najważniejsze,że jesteś wierny.Reszty możesz nabyć i to na koszt
mieszkańców,doktor ci w tym pomoże.Nie ma to jak ustawiczne podnoszenie
kwalifikacji.Jakiś dureń napisał na ten temat książkę.Nazwał ją chyba PER
ASPERA AD ASTRA?Nie,chyba"Syzyfowe prace".Zresztą jak zwał tak zwał a ty masz
rację.



Temat: SPRZEDAM KLASYKĘ POLSKĄ Z WYD DOLNOŚLĄSKIEGO
SPRZEDAM KLASYKĘ POLSKĄ Z WYD DOLNOŚLĄSKIEGO
SPRZEDAM KSIĄŻKI KLASYKĘ POLSKĄ Z WYDAWNICTWA DOLNOŚLĄSKIEGO IDEALNY STAN
M.IN.:
Panny z wilka i inne opowiadania
Wszystkim swoje księgi daję. Wybór wierszy polskich
Nowele
Granica
Lalka tom 1, 2
Chłopi tom 1, 2
Ziemia obiecana tom 1, 2
Lato leśnych ludzi
Krzyżacy tom 1, 2
W pustyni i w puszczy
Ogniem i mieczem tom 1, 2
Potop tom 1, 2, 3
Pan Wołodyjowski
Zaklęte rewiry
Dzieje grzechu
Ludzie bezdomni
Przedwiośnie
Syzyfowe prace
Wierna rzeka i inne utwory

oferty i informacje donrafasz@poczta.onet.pl




Temat: Awantury w sosnowieckim liceum - cd.
zasatowmy sie komu ma sluzyc tak instytucja jak szkola ?? - bo
mi zdawalo sie ze jest ona przedewszystkim dla uczniow,
aczkolwiek moge sie mylic !! Szczerze to nie chcialbym byc
teraz w skorze moich kolegow i kolezanek z klas 2 LO. Ta cala
sytulacja jest po prostu smieszna...nikt nie ma prawa zmuszac
Ich do nauki przedmiotu ktorego Oni nie maja zamiaru zdawac na
maturze bo jest to syzyfowa praca. Jestem uczniem klasy
pierwszej i coraz czesciej razem z przyjaciolmi zastanawiamy
sie czy takie problemy czekaja i nas juz za rok, to nasza
matura nie bedzie wygladac rozowo !! A tak w nawiasie mowiac
to...(nauczyciele graza mi ze beda mi wstawiac oceny
niedostateczne jesli nie bede nosic na lekcje podrecznikow. Nie
nosze ksiazek z prostej przyczyny, bo ich jeszcze nie kupilem)
moze to i lepiej bo coraz czesciej nietylko mnie przychodzi
pomysl zmiany szkoly >>>



Temat: 36 klas bez lektur obowiązkowych
lektury obowiązkowe są bezużytczene
polska szkoła produkuje dzięki nim osoby niezdolne do samodzielnego myslenia,
analizy i interpretacji tekstu. Chyba, że komuś podobają się takie dzieła
właśnie jak Syzyfowe prace...
Później ten bezsens utrwala się na studiach, gdzie 99% wykładowców wymaga
nauczenia się książek na pamięć .
Dopiero kiedy zatrudniam tych biednych ludzi uczą się samodzielności i własnego
myślenia. Szkoda ze tak późno.



Temat: 9 maja: czy jechać do Moskwy?
a.ba napisał:

> pokończyli komunistyczne szkoły a teraz im się odmieniło
> (każdy z tych wypowiadających się profesrków/polityków skończył "radziecką"
> uczelnię, był aktywnym konsomolcem - a ich dziadkowie to zapewne aktywni
> faszyści)

Jesteś chyba bardzo odporny na wiedzę, albo spałeś na lekcjach historii i języka polskiego. Obejrzyj sobie "Syzyfowe prace", bo pewnie ich nie przeczytałeś i nie jesteś nadal w stanie przeczytać "takiej grubej książki bez obrazków" i wyciągnij wnioski...




Temat: Najgorsz lektura szkolna
Zgadzam sie z Toba, "Syzyfowe prace" byly potwornie nudne, postacie budzily we
mnie rowniez antypatie. Dla mnie osobiscie nie do przebrniecia sa utwory
romantyczne z Dziadami na czele, wiem, ze w niektorych (nawet uczniach) nudza
one zachwyt, ale nie powinnismy wszystkich skazywac na czytanie tego.
pozdrawiam
PS: nie sadzicie, ze do kanonu lektur powinno sie wprowadzic wiecej literatury
wspolczesniej, zamiast dziel starszych i niejednokrotnie niezrozumialych. Po
co tlumaczyc ksiazke na lekcji z polskiego na nasze, skoro zawarty w nim
problem mozna czesto rownie dobrze rozwazyc na przykladzie z literatury nieco
bardziej bliskiej czytelnikowi. Wiadomo, ze powinno sie poznac lektury z
kazdej epoki, ale chyba nie wszystko musi byc tak dokladnie omawiane.
jeszcze raz pozdrawiam :)



Temat: Mam dość - chcę się wyspać i poczuć znowu sobą
ja tez chce sie wyspac!!!
Moj maly ma 2 lata, umie sam zasypiac od kiedy skonczyl rok, sam spi w swoim
pokoju(raczej spal), ale od miesiaca mu odwalilo. Budzi sie w nocy okolo 2.00 i
przeprowadza do mnie ( i niestety jego 4-letni brat stwierdzil ze on niegorszy
i wyprowadzil sie ze swojego pokoju i rowniez ulokowal u mnie. Zadne nagrody w
postaci naklejek nie skutkuja,wynoszenie do ich lozek to tez syzyfowa praca. A
ja do rana jestem kopana i niestety budze sie co chwile, bo jestem typem
wrazliwca i wszystko mi przeszkadza ( Przeczytalam wszystkie ksiazki o spaniu i
zadna metoda nie jest mi obca, ale na moje dzieci nic nie dziala. Padam (