Wyświetlono posty znalezione dla słów: Syzyfowa praca znaczenie





Temat: Maż alkoholik
nie pomożesz mu, bo on sam sobie nie chce pomóc. dla niego jego nałóg jest
najważniejszy. spie...lił sobie życie przez swój alkoholizm - jego sprawa. ty
zadbaj o swoje życie i nie pozwól, aby on ci je zniszczył. zachowujesz się jak
typowa osoba współuzależniona. sorry, ale ja dla alkoholików nie mam ani
odrobiny empatii. praca z nimi to syzyfowa praca. alkoholik, choćby 20 lat
niepijący, do końca zycia pozostanie alkoholikiem. to choroba nieuleczalna.
polecam artykuły cloningera chociażby - nie wiem, jakim typem alkoholika jest
twój mąż; behawioralnym, czy charakterologicznym; zresztą - nie ma to znaczenia,
alkoholizm jest nieuleczalny. nie niszcz swojego zycia na ratowanie człowieka,
który na to nie zasługuje! piszesz o miłości do niego - a co z jego miłościa do
ciebie???



Temat: na tym forum jest mnóstwo miłośników rowerów
uerbe napisał:
MK ma wpoić pomysł na alternatywny środek transportu w ścisłych centrach
miast...<
Wydaję się, że rower jako środek transportu funkcjonuje od dawna także w
ścisłych centrach miast. Nie słyszałem, aby ktoś to kwestionował. Czy nie jest
to trochę wyważanie otwartych drzwi?

>i edukować przy okazji samych rowerzystów.<

Doceniam, ale to syzyfowa praca, co znaczy, że rezultat żaden. Nadal 98%
rowerzystów porusza się po drogach z porażającą beztroską i raczej widzę marne
szanse, aby miało się to zmienić w tym stuleciu.






Temat: Jakkrew w piach...
Jakkrew w piach...
czyli o tym, jak to Lex pimpnoł maj rajd i o tym jak to w sekunde wszystko
rozwaliłem :(

ale najpierw tytuem przypomnienia (co to znaczy syzyfowa praca)
youtube.com/watch?v=6BDOwIt8x1k
I teraz jak to sie stało. Miałem ja Ci cichy, idealnie zawieszony pojazd (bo
po remoncie zawieszenia, ktory troche kosztował)

I stałem sobie w deszczu na ul rozbrat, przy krawezniku. Była straszna ulewa.
Wysadzilem kolege i szykowalem sie do zawrocenia. Ale jak na zlosc (a
spieszylismy sie w sprawach slubnych formalnosci do kosciola) nagle w obu
kierunkach zaczal sunac nieprzerwany sznur samochodow. Po kilku minutach
(dajacych sie odczuc w atmosferze niedoczasu jako wiecznosc) dostrzeglem lukę
w sznurze pojazdow wiec depnąwszy w gaz na skreconych kolach wymyslilem, ze
zawrocic nie zdaze (bo mnie rozjada) ale zdaze sie wkleic na chodnik po
drugiej stronie. Przeciez kraweznik wystawał ledwo co ponad asfalt...

Niestety nie uwzglednilem tego, ze z racji ulewy brzegami jezdni plynela masa
wody przykrywajac wiekszosc kraweznika. Czyli mowiac w skrocie na pelnym gazie
zaatakowałem wysoki kraweznik...

I skonczyla sie cisza w zawieszeniu. Cala robota na marne, no moze nie cala.
Ale mimo wszystko jak krew w piach :/




Temat: syndrom chronicznej dyssatysfakcji
Nie czuję się dobrze w grupie, wolę kontakty twarzą w twarz, jeden
na jeden, nie satysfakcjonują mnie powierzchowne znajomości i tzw.
rozmowy o niczym, męczy mnie to na dłuższą metę, mimo iż wywieram
pozytywne wrażenie na innych i często nie muszę robić nic a ludzie
mnie lubią ot tak, to ja jestem w stosunku do nich dość krytyczna.
Można by to pewnie poddac analizie i wyciągnąć jakieś ciekawe
wnioski...

wracając do tematu
Przyszło mi teraz do głowy, że moja ucieczka może być spowodowana
moim niskim poczuciem własnej wartości (jak pisałam wcześniej
pracuje nad tym ale to siedzi tak głęboko, że czasami się
zastanawiam czy to nie syzyfowa praca...).
To znaczy kiedy czuję, że druga strona poznała mnie dość dobrze,
nadchodzi ten moment krytyczny, kiedy prawdopodobnie budzi się we
mnie lęk, że ta osoba odkryje teraz jaka jestem beznadziejna,
nieciekawa, nudna i głupia, i się ode mnie odwróci. Jestem więc taka
sprytna(!) że wolę się pierwsza ewakuować i pozostać
niezdemaskowana.



Temat: na tym forum jest mnóstwo miłośników rowerów
nakole napisał:

> Wydaję się, że rower jako środek transportu funkcjonuje od dawna także w
> ścisłych centrach miast. Nie słyszałem, aby ktoś to kwestionował. Czy nie
> jest to trochę wyważanie otwartych drzwi?

Wybacz, ale gdy mijam korki na Kilińskiego - ewentualnie złozeczę stojąc w takim korku w autobusie 57 - to mam wprost przeciwne zdanie.

> Doceniam, ale to syzyfowa praca, co znaczy, że rezultat żaden. Nadal 98%
> rowerzystów porusza się po drogach z porażającą beztroską i raczej widzę
> marne szanse, aby miało się to zmienić w tym stuleciu.

Dla ludzi, którym co miesiąc chce się poprowadzić przejazd kazdy dzieciak, który przyjedzie i zobaczy, ze mozna nie jeździć chodnikami ale jezdnią to juz jakiś ezultat.




Temat: Nauczyciele są naszą przyszłością. I nowe techn...
Co to znaczy „człowiek informatyczny”? Co to znacz
Co to znaczy „człowiek informatyczny”? Co to znaczy „sprawniejszy
umysłowo”? Co to znaczy „lepszy”? Czy człowiek informatyczny to
człowiek współczesny? Czy taki, który umie posłużyć się nowoczesnymi
technologiami? Jeśli tak, to nie widzę związku między tymi cechami a
sprawnością umysłową. Lem nie był współczesny, nie znał się na
komputerach ale był niezwykle sprawny umysłowo w wymyślaniu różnych
bajeczek. A kto ma mierzyć „lepszość” i jak? Też nie widzę związku.
A Hary Poter to tylko przykład, może być co innego też ale choćby
częściowo z wyboru uczniów. I teraz do humanizmu. Ktoś
powiedział „człowiek bez wiedzy humanistycznej traci część swego
człowieczeństwa.” Ale człowiek bez wiedzy praktycznej traci pracę.
Widać różnicę w priorytetach. Pracodawca nie będzie cię odpytywał
z „Syzyfowych prac” i Gala Anonima ale z excela, komputera i
znajomości angielskiego. A humanizm można sobie poczytać do poduszki
po pracy. Zakazu nie ma. Tylko dziwne, że jakoś mało jest chętnych
na szkolenia humanistyczne a pełno ludzi robi dokształt w
angielskim, komputerach czy innych konkretnych umiejętnościach.
Czyli szkoła powinna z tego wyciągać wnioski i uczyć tego co będzie
człowiekowi w życiu potrzebne.




Temat: Ile zarabiacie po studiach?
dzięki Bogu medyku dzięki Bogu.....
> rozmowa z tobą jest bez sensu, tak jak syzyfowa praca... wypisujesz jakieś
> filozoficzne teorie, które sobie kiedyś tam w główce zapisałeś i większość ludz
> i
> czytających to forum nie wie o co chodzi.
problem z interpretacją ?:)
no cóż panie lekarz :)..."elitarna gazeta" nie stanowiła wsparcia :)))??

> pradawnych filozofiach... napisałem o moich zarobkach a ludziska już zrobiły z
> tego wielką aferę - no cóż - takie mamy społeczeństwo...
ty naprawdę jesteś taki ignorantem ?:) Aferę implikowały Twoje inwektywy i
arogancja. Wypluwałeś je na lewo i prawo...niczym króliczek w okresie ruji. Tak
to prawda o zarobkach ale ty o nich nie pisałeś ...jedynie dawałeś upust swoim
emocji - cóż i takie formy zadowolenia w dzisiejszych czasach są dopuszczalne ...;)

> pradawnych filozofiach...
proponuję jednak :) zacząć od podstaw bo i Forbsem będziesz miał semantyczny
problem :)...czyli musisz drogi medyku znaczeniu słów poznać by je nie
wkomponowywać przypadkowo :). Rozmowa ma swój kontekst, no tak mogłeś o tym nie
wiedzieć, wszak w gazecie nie pisali ....:)

> rozmowa z tobą jest bez sensu, tak jak syzyfowa praca...
Ależ źle bidoku zrozumiałeś moje intencję. Myślałeś, że ja z tobą polemizuję ?:)
o nie, ja ciebie jedynie wyprostowywałem:)....ale rzeczywiście to praca u podstaw :)

> żegnam cię...
>
> bez odbioru.
wielce ubolewam :)))))))




Temat: Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
Widzisz, te "ramoty" napisali ludzie tworzący historię polskiej literatury czyli
tego czego nauczenie jest zadaniem szkoły. Sorry, szkoła nie ma zachwycać czy
zabawiać ale dawać pewien zasób wiedzy koniecznej. Nie ma tu znaczenia gust,
zainteresowania. "Chłopi" to był dla mnie koszmar, ale gdyby szkoła zrezygnowała
z Noblisty, to byłby skandal. Podobnie jak szkoła niemiecka nie zrezygnuje z
Goethego czy Manna, choć pewnie niewielu ich lubi, czy angielska z Szekspira.
Wybór lektur nie ma dawać dzieciom przyjemności, dla przyjemności czyta sie
właśnie "Pierwszą krew" czy Pottera, ale dać im wiedzę nt. literatury- jej
typowych trendów, najwybitniejszych przedstawicieli (stąd Żeromski i "Syzyfowe
prace" bo "Dzieje grzechu" raczej się do szkoły nie nadają), kierunków
literackich. Szkoła nie służy rozrywce- od tego jest np. cyrk i jej zadaniem nie
jest zachęcanie do czytania- od tego jest dom. A tak na koniec: pan Morell ma
dyplom z literatury, pani Rowling też, wiec czytanie ramot chyba nie przeszkadza
w pisaniu powieści?



Temat: Monogamia : za i przeciw. Dyskusji ciag dalszy
arronia napisała:

> Tylko że nawet w dobrym i wartościowym związku ludzie nie zawsze "dobrze się
> bawią". Wtedy ich mindset "drzwi" vs "brak drzwi" nabiera znaczenia. Ile uda się
> wytrwać w skupieniu i pracy nad związkiem (czyli zwykle nad sobą) i nie zerkać
> za drzwi.

Tylko ze ja wlasnie piszac "dobrze sie bawia" pisalam w przenosni, ze jest im ze
soba dobrze na wszystkich plaszczyznach - a nie w sensie konkretnego nienudzenia
sie ze soba. W naprawde dobrym zwiazku ludzie nie nudza sie ze soba. Czyli
piszac powyzsze mialam na mysli, ze jest im naprawde ze soba i w tym zwiazku OK.
Na tyle, ze wychodzenie za drzwi nie jest spelnianiem niezaspokojonych potrzeb,
a jedynie ciekawoscia, bowaryzmem, zwykla ludzka tesknota za mala odmiana. Bo
jesli ludzie naprawde zle sie ze soba "bawia"(w tym ogolnym znaczeniu) to nie
zawsze przeciez praca nad soba czy nad zwiazkiem moze przyniesc wymierne
rezultaty. To nie jest wcale takie automatyczne, ze praca u podstaw na pewno
poprawi zwiazek na tyle, ze partnerzy beda sobie zyc w szczesciu do starosci.
Nie wszystkie braki oraz niedopasowania da sie przepracowac z pozytywnym
skutkiem. Czasami jest to praca syzyfowa. Wtedy chyba jednak lepiej, kiedy sa
jakies drzwi...




Temat: Kiedy odtajnią partyjne doktoraty i habilitacje?
Kiedy odtajnią partyjne doktoraty i habilitacje?
Doktoraty i habilitacje jako prace naukowe powinny być (może poza tymi
szczególnymi o startegicznym znaczeniu dla państwa - utajnione) powszechnie
dostępne, a informacja o ich istnieniu i lokalizacji w instytucjach np w
uczelniach, bibliotekach powinna być na wyciągnięcie ręki. Tymczasem
informacje o absolwentach np. Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR czy
innych wiodących szkół systematycznie znikały z portalu www.opi.ogr.pl. Nie
wiadomo już co taki człowiek stworzył, kiedy i gdzie tego szukać.
Teoretycznie powinny te prace być w Archiwum Akt Nowych. Ale:
1. pewnych prac tam nie ma
2. zabraniają dostępu do jakichkolwiek katalogów z pracami absolwentów szkół
partyjnych
3. dostać się do jakiejkolwiek takiej pracy to syzyfowa robota.

Czy PiS mógłby się za to wziąć?



Temat: reforma systemu podatkowego - o 3 lata za późno
bush_w_wodzie napisał:

> samo sie nie zmieni....

Nie zmienia tego takze pobozne zyczenia politykow.

> ale w ktroym kraju?

W Kazdym w "starej Europie", ale takze i w Polsce.

> jest w tym pewien paradoks (chodzi o ue). coraz mniej ludzi pracuje (starzenie
> sie spoleczenstw) i coraz wiecej mlodych ludzi nie moze znalezc pracy wiec
> trzeba tworzyc "fuikcyjne miejsca pracy". a mimo to rosnie konsumpcja (choc
> wolno). ciekawe nie ?

Zeby opoznic placenie emerytur chce sie podniesc udzial 50+ wsrod aktywnych
zawodowo. Ale mlodzi ludzie, zwlasza gorzej wykwalifikowani nie moga znalezc
pracy. Mamy pierwszy paradoks.
W krajach zachodnich jest cala armia bezrobotnych imigrantow, nisko
wykwalifikowanych. We Francji pracodawcom narzucono ostatnio minimum
zatrudnienie imigrantow. Potrzeba jednak wysoko wykwalifikowanych fachowcow,
mamy kolejny paradoks.
Ubezpieczenia socjalne (finansownie rent, emerytur, roznego rodzaju zasilkow)
stworzono w warunkach masowego zatrudnienia lat 60tych. Czasy sie zmienily,
system nie, znowu paradoks.

Pozostaje albo jeszcze bardziej zadluzyc panstwo, utrzymac machine socjalna i
kontynuowac syzyfowa prace powiekszania zatrudnienia (obecna polityka). Tyle
tylko, ze projekt moze sie nie udac i...bankructwo.
Albo ograniczyc (uzdrowic) budzet, splacac dlugi i robic co mozna jesli chodzi
o rozwijanie gospodarki i zatrudnienia. Ograniczyc budzet to znaczy musi
wystarczy na dobra edukacje, sluzbe zdrowia, renty i emerytury. Reszta jest na
drugim miejscu, nawet jezeli byloby to bolesne spolecznie.




Temat: Czy praca za granicą jest niepatriotyczna?
Budowanie Polski
Zgodze sie, ze jest to niewyrazne. Stad moje zalozenie, ze nauka nie ma granic.
Nie ma narodowosci. Nauki nie powinno zamykac sie w granicach danego panstwa.

Nawet ksztalcac sie korzystasz nie tylko z polskich materialow, podrecznikow,
ksiazek, publikacji. Korzystasz z wykladow zagranicznych profesorow. Korzystasz
ze stypendiow zagranicznych uczelni.

Jesli chodzi o nauke to dla mnie naukowcy powinni sie "mieszac".

Inaczej jest gdy do nauki miesza sie biznes. Gdy odkrycia sie komercjalizuja.
Mozna sprzedac swoje okrycie np. polskiej firmie farmaceutycznej (jesli takowe
sa) lub sprzedac je amerykanskiej. I tu doszukiwalbym sie czynnikow
patriotycznych...

Co zas sie tyczy emigracji zarobkowej: Czy budowa Polski, gdy na dwie postawione
cegly Panstwo burzy jedna nie jest niemalze syzyfowa praca? To moze
zniechecac...ale czy zabija patriotyzm? Mysle, ze nie mozna tego wyrazac w
zlotowkach, dolarach czy funtach. Patriotyzm nosi sie gdzie w sercu. Czy
ucieczka od Polskiej rzeczywistosci jest dezercja? W pewnym stopniu tak...
Ale jesli ratuje czyjes zycie?

Wiele czynnikow sie na to naklada: kultura zycia (marketingowo-reklamowa papka),
zmiany globalizacyjne - zmiejszanie znaczenia rzadow a wzrost znaczenia
korporacji, powstaje jak ja to nazywam wirtualny humanizm :-)

Sprowadzajac to do dwoch rzeczy: patriotyzmu (nawet tu nie zdefiniowanego) i
wyjazdu za chlebem traci sie obraz rzeczy i mozna wyciagac pochopne wnioski
(wspomniany zamazany obraz)

Duzo by pisac... :-)
Pozdrawiam



Temat: PiS zaczyna kampanię wyborczą w Łodzi
PiSuar to komuchy z ich neosocjalistycznymi poglądami na gospodarke i nic tego
nie zmieni i nic mnie nie przekona, że tak nie jest! tylko własną, a nie cudzą
pracą można się wydźwignąć z biedy, jednak panstwo regulacjami, podatkami i
akcyzami kradnie i tym samym miazdzy kazda inicjatywe, a my wykonujemy syzyfowe
prace.

krzyk mój oszołoma, nie przebije sie i tak w bezkresne przestrzenie czerwonych
komórek nerwowych forumowiczów, dlatego tą tragedię przeżywam w samotności,
mogąc tylko wnieść nie wiele znaczącą protestację względem powyższego faktu w
formie tego wpisu.



Temat: Jadą do stolicy porozmawiać o dworcu PKP
Jadą do stolicy porozmawiać o dworcu PKP
A po co ten cały zachód. PKP pod swoją klęskę podłożyła podwaliny już w
początkach lat 70-tych dyktując swoje adhezyjne warunki dla życia gospodarczego.
Od tego czasu zaczął się nieustający upadek PKP i chyba tej firmie już nic nie
pomoże. Jeżeli do tego dodamy, że na aktualnej pracy PKP żeruje ok. 200
pośredniczących spółek, niczego więcej domalowywać nie trzeba. Po prostu
delegacja wojewody zrobiła sobie wycieczkę, z której nic nie może wyniknąć poza
kolejnymi utopijnymi obiecankami. PKP jest bankrutem w pełni tego słowa
znaczeniu i bez zmiany państwowej polityki w tym zakresie aktualnego stanu nic
nie zmieni. Nie dziwił bym się, gdyby wojewoda postawił w końcu na ostrzu noża
kwestię rozwiązania wiaduktu na ul. Lubelskiej. Ale jak widać, wojewoda woli
bawić się w prace syzyfowe zupełnie nie korelujące między XIX a XXI w. i
rzeczywistością.

Na dalekich stepach kolej nadal jest cudem natury :))



Temat: Jak nowy program partii zmienia partię?!
Syzyfowej pracy się podejmujesz.
kaczy_mozdzek napisał:

> Że w oczach swego idola absolutnie nic nie znaczą.
>
> Kaczor wie, że bardziej musi się liczyć ze zdaniem opozycji, czy
wrogów, niż ze
> zdaniem swoich członków partii. Z nimi w ogóle nie musi
rozmawiać, przekonywać
> , pytać, zwracać uwagi.
> On ich tylko wykorzystuje i UŻYWA do swojej walki o władzę! Tak,
jak używa się
> pałki!
> Są tyko pałką, a myślą, łudzą się że coś znaczą! Czas, żeby to
zrozumieli do ci
> ężkiej cholery!
>




Temat: Walki w Osetii Płd.: Saakaszwili proponuje rozejm
FSB-owskie śmieszności
wasze nadęcie i strata czasu na pisanie postów prorosyjskich jest jak syzyfowe prace. Nie skumaliście że nikt poważnie nie traktuje od lat waszego klepania się po plecach na polskich forach? Śmieszycie nas skłonnością do wiary iż ilość znaczy prawda.
Najdziwniejsze jest to, że jeśli jeszcze ktoś jest "wolnomyślący" w swojej powolności,to jeden post na tysiąc niweczy wielomiesięczny wysiłek próby wplywania na polską opinię publiczną.
Wydaje się, że procedury w SFB nie zauważają zerowej skuteczności swoich podwładnych. Więc ciekawe, jak długo środki z paliwa w rosji bedą marnotrawione na mało rozgarniętych szeregowych, którzy już przyzwyczaili się do czerpania satysfakcji z pracy na rzecz V kolumny.




Temat: Zadanie nr. 1 z rozszerzenia jest błędne !!!!
chyba nie myśleliście że CKE poda wam na maturze rozwiązanie
zadania?

Jeżeli pisze wykaż to znaczy że g(x)=-f(-x)! Jeżeli założyłeś sobie
że wielomian jest 5 stopnia i nie wychodzi to znaczy że źle sobie
założyłeś i trzeba myślec dalej;)

Może właśnie dlatego to zadanie znalazło się na maturze, nawet
dr "rehabilitowany" na tym utknął:D

Zresztą w oświadczeniu CKE pisze że ta matura będzie na myślenie a
nie na mechaniczne rozwiązywanie zadanek:P kłócicie się jak dzieci w
gimnazjum to te syzyfowe prace hahahahahha

pozdro dla wszystykich internetowych "specjalistów" od zadań
maturalnych:D:D:D:D



Temat: Pogonicie mnie czy wysłuchacie?
Pogonicie mnie czy wysłuchacie?
Mam sierściuchowe dni znaczy - linieję. Czuję wewnętrzną potrzebę wygadania
się, a że jest to forummo o lekkim
zabarwieniu erotycznym, to sądzę, że mnie stąd nie przegnacie, tylko
wesprzecie dobrym słowem

Patrzyłam w weekend na padający śnieg. Moje wyobrażenie o romantyzmie
zespoliło się jakoś z opisem wybuchu pierwszego uczucia z "Syzyfowych prac",
których osobiście do spółki z całą twórczością Żeromskiego nie znoszę. Ale w
"Pracach" pojawia się obraz dziewczyny o czerwonych ustach, wokół której
tańczą białe płatki śniegu. Może dlatego zawsze uważałam, że najpiekniejsze
pocałunki to te, którym towarzyszy śnieg.

Bardzo bym chciała jeszcze kiedyś dostrzec głęboko w męskich oczach zachwyt.
Nie lubię za bardzo swojego ciała, podobało mi się właściwie tylko wtedy, gdy
przez chwilę czułam się kochana. 2 razy w życiu - raz, gdy owinięta
prześcieradłem kończyłam obraz dla byłego, drugi, gdy usłyszałam, bym nie
zasłaniała się poduszką. Żeby było śmiesznie - w obu przypadkach kochana nie
byłam wcale.

Lambert i jeszcze paru facetów stąd uważają, ze jestem ładna, niektórzy nawet
myślą, że jestem niegłupia, tylko dlaczego jestem sama, skoro tak podobno
jest? A jak już komuś się spodobam to jest albo durniem, albo kłamcą.

Tęsknię za dniem, kiedy obudzę się rano wtulona w czyjeś ciepłe, kochające
ramiona, i juz nie będę musiała bać się ciemności.




Temat: J e d y n y program PO.
Dlaczego jedyny??
I co znaczy jedyny??
A gdyby nawet, jedynym programem PO było sprzątanie po PiSie, to i
tak byłby ogrom pracy, z jednej strony (sprzątanie stajni Augiasza
ci coś mówi?) a z drugiej, to niemal syzyfowa praca - tak pisiate
spierdzielili wszystko co się dało... s nswet, czego się nie dało -
też spierdzielili :)




Temat: Frankenstein z in vitro
Bene, ale dlaczego tylko antysemickie? Życia by Ci nie starczyło na
wszystkie nasze anty.

Ok, ale nie wkurza Cię to, że jakby wykonujesz syzyfową pracę? Przez
to, o czym napisałam gdzieś wcześniej, a być może jak mniemam też
Kocia? Dla Ciebie to ma znaczenie, dla mnie, dla kogoś jeszcze, ale
w ogólnym rozrachunku, dla TYCH LUDZI nie takie jakby mogło mieć,
dla normalnego życia.

Bezsilność to nie jest dobra rzecz. Nie ma grzechu zaniechania, ale
zobaczymy kiedy się wypalisz. I inni, i co wtedy?

Nie chcę powiedzieć, że to jest bez znaczenia, że się nie liczy i
wszystko jedno itd, ale to za mało. I dlatego nie będzie dobrze.



Temat: a ja znowu pije
Syzyfowe prace
Wywiad izraelski donosi,że sporządzanie portretów psychologicznych,w
przygotowywanych pracach doktorskich,dobiegło końca.
Niestety,moja mistyczo-schizofreniczna osobowość,spowinowacona z
duchem przodka/uczestnika bitew napoleońskich,znaczy sje od strony
matki/domaga się korekty.
Niech żyje Marszałek Śmigły-Rydz!
Na Kowno!



Temat: J e d y n y program PO.
replique napisał:

> I co znaczy jedyny??
> A gdyby nawet, jedynym programem PO było sprzątanie po PiSie, to i
> tak byłby ogrom pracy, z jednej strony (sprzątanie stajni Augiasza
> ci coś mówi?) a z drugiej, to niemal syzyfowa praca - tak pisiate
> spierdzielili wszystko co się dało... s nswet, czego się nie dało -

> też spierdzielili :)
Jakie sprzątanie ?!!! Po swojej patologicznej solidaruszej
rodzinie ?!!! To ta sama banda.



Temat: Remont torowiska na al. Włókniarzy (Długosza-Srebr
> Tu nie chodzi o zwiększenie liczby tramwajów na Retkinii, a
rozsądne wykorzystanie posiadanego stanu taborowego.

Nie widzę w tym nic rozsądnego - cóż to, nagle przybędzie pasażerów,
których trzeba zawieźć na Retkinię? Po prostu w wagonach będzie
luźniej. Gdyby przeliczyć pasażerów na wagony przy normalnej ilości
pas./m2 to i tak wyjdzie, że część z tych wagonów jest de facto
pusta ;)

> Rozkład tak był ułożony (a inaczej się niestety nie da) że dwie
brygady jeździły 1-min. po składzie linii 10

Teraz nie jest tak ułożony, więc to, że tak było kiedyś nie ma
znaczenia.

> Postaw się na miejscu motorniczego który obsługiwał taka brygadę

Akurat motorniczemu nie przeszkadza wożenie powietrza; argument
zupełnie nietrafiony

> Syzyfowa praca wykonana przez MPK na zlecenie ZDiT

Dlaczego "syzyfowa"?

> A zastanawialiście się dlaczego 8 na Teofilów nie pojedzie przez:
Kościuszki, Zachodnią i Limanowskiego?

Ja myślę, że dopóki nie skończy się remont Kościuszki i Zachodniej i
nie ruszy choć trochę OSSR to pakowanie dodatkowej linii (z
częstotliwością 7.5) na ten ciąg nie jest wskazane. No chyba, że to
tylko po to, żeby mieć na co ponarzekać...



Temat: Czy Polska musi mieć pechowego premiera?
> To jest zarazem apel do przyjaciół z PO, aby czym prędzej odsunęli pechowca od
> władzy.
> Napoleon zanim powoływał generała upewniał się, czy ów człowiek ma w
> potocznym znaczeniu szczęście w życiu. I to uważał za klucz do sukcesów, które
> osiągała jego armia.
> PO, gdy po latach upokorzeń objęło władzę nie zastosowało się do napoleońskich
> doświadczeń.
> Powołało na premiera człowieka, który wyrasta na największego pechowca Polski
> od odzyskania niepodległości. Gdy obejmował rząd nasz kraj był w pełni
> rozkwitu, problemem jedynie było jak ten rozkwit ukierunkować. Nasz nowy
> premier przyjął zupełnie słuszną strategię nic nie robić, a dać się Polsce
> rozwijać, a sobie i kolesiom nachapać. Nie minęło jednak parę miesięcy, a
> dopadł nas, największy w historii kryzys i nie lubiący nic robić premier
> musiał zacząć robić oszczędności. O tym jak bardzo jest zmęczony tą robotą,
> przekonaliśmy się w sobotę, gdy ujrzeliśmy w tv oblicze śmiertelnie zmęczonego
> człowieka. Przy jego wrodzonym pechu można z góry założyć, że podjął się
> syzyfowej pracy i sprowadza na Polskę nieszczęścia. Bracia PO-wiacy, odsuńcie
> tego człowieka czym prędzej od władzy, zanim się wykończy, a z Polski zrobi
> drugą Islandię.

Wybacz, że do tej pory cię nie doceniałem, ale to się właśnie zmieniło.
Zaliczam cię od dziś szpicy psiej głupoty i zakłamania obok takich
znamienitych person jak kikut, alfa, czy sierściuch monachijski.
Pewnie jesteś dumny. Gratuluję, nie dziękuj.




Temat: Czy Polska musi mieć pechowego premiera?
Czy Polska musi mieć pechowego premiera?
To jest zarazem apel do przyjaciół z PO, aby czym prędzej odsunęli pechowca od
władzy.
Napoleon zanim powoływał generała upewniał się, czy ów człowiek ma w
potocznym znaczeniu szczęście w życiu. I to uważał za klucz do sukcesów, które
osiągała jego armia.
PO, gdy po latach upokorzeń objęło władzę nie zastosowało się do napoleońskich
doświadczeń.
Powołało na premiera człowieka, który wyrasta na największego pechowca Polski
od odzyskania niepodległości. Gdy obejmował rząd nasz kraj był w pełni
rozkwitu, problemem jedynie było jak ten rozkwit ukierunkować. Nasz nowy
premier przyjął zupełnie słuszną strategię nic nie robić, a dać się Polsce
rozwijać, a sobie i kolesiom nachapać. Nie minęło jednak parę miesięcy, a
dopadł nas, największy w historii kryzys i nie lubiący nic robić premier
musiał zacząć robić oszczędności. O tym jak bardzo jest zmęczony tą robotą,
przekonaliśmy się w sobotę, gdy ujrzeliśmy w tv oblicze śmiertelnie zmęczonego
człowieka. Przy jego wrodzonym pechu można z góry założyć, że podjął się
syzyfowej pracy i sprowadza na Polskę nieszczęścia. Bracia PO-wiacy, odsuńcie
tego człowieka czym prędzej od władzy, zanim się wykończy, a z Polski zrobi
drugą Islandię.




Temat: Wraca stare:(
> Czytałeś, zapamiętałeś i dotarło do Twojej świadomości.
> Znaczy się nie była to "syzyfowa praca". Szkoda, że w
> tamtym wątku nie skomentowałeś zaistniałej sytuacji. Zabrakło
> odwagi czy obiektywizmu. A może jednego i drugiego
> jednocześnie.

W mówieniu o brakach to najlepiej zaczynać od własnego podwórka. Wytykanie komus
braków nie jest w dobrym tonie stihu. A udzielać sie moge tam gdzie chce i nic
tobie do tego.

> Prawda obiektywna jest uniwersalną wartością, jak miecz
> obusieczny, może skutecznie być przywoływana w różnych
> sytuacjach, czemu w Swojej wypowiedzi dałeś dowód.

Ojej tu już powiało biblijnym kaznodziejstwem. Nie ma jednej obiektywnej prawdy
stihu i to miedzy innymi uzasadnia branie udziału w forum i wygłaszanie swoich
opinii. Gdyby było inaczej wszelkie "inne prawdy" nie miałyby sensu. Chyba
jednak przeceniasz swoje mozliwości. Choć tak, akurat te wypowiedzi spodobały mi
się, do wszystkich sytuacji z pewnością jednak nie znajdą zastosowania. Nie sa
też żadnym dowodem na brak lub istnienie słuszności w tamtym wątku, a już na
pewno nie mojej opinii o poruszanej tam sprawie.




Temat: Wraca stare:(
tesztszy napisała:
> > TY.
>
> pozowlę sobie zacytować w tym miejscu "wielkiego obrońcę
moralności" - stiha
> "Trafiony
> Prawda zabolała"
> I nie "TY"
Czytałeś, zapamiętałeś i dotarło do Twojej świadomości.
Znaczy się nie była to "syzyfowa praca". Szkoda, że w
tamtym wątku nie skomentowałeś zaistniałej sytuacji. Zabrakło
odwagi czy obiektywizmu. A może jednego i drugiego
jednocześnie.
Prawda obiektywna jest uniwersalną wartością, jak miecz
obusieczny, może skutecznie być przywoływana w różnych
sytuacjach, czemu w Swojej wypowiedzi dałeś dowód.




Temat: Zdradza mnie scierwo...?.... pomozcie.... (Dlugie)
Mialam dobry dzien, i jakos inaczej patrze na swiat, wszystko sobie
przemyslalam. I wiecie co? Zdecydowalam, ze nie bede sie zamartwiala. Ani nie
bede tez puszczac jadu w odwecie. Pozostane nadal soba, ale postaram sie byc
lepsza soba i dla siebie i dla innych. Moge sie starac jedynie siebie zmieniac,
i wlasnie zaczelam. Bede bardzo dbac o siebie, o swoj rozwoj, zainteresowania,
bede robic wszystko na co mam ochote, zeby cieszyc sie kazda chwila. Bede sie
spotykac z przyjaciolmi i ze znajomymi, tak, abym nigdy nie czula sie samotna,
abym od nikogo nigdy nie byla uzalezniona emocjonalnie. Nadal bede z ufnoscia
wychodzic do ludzi, to przeciez nic zlego. Natomiast klamstwo ma na szczescie
jedna zalete;o) ma krotkie nogi, i kiedys sie wyda. I nie bedzie to moj problem,
bo ja pozostaje uczciwa. I tez nic nie poradze, by cos zmienic lub zapobiec.
Syzyfowe prace. Dlatego nie bede juz o tym myslec i martwic sie na zapas. A
jesli moje zle przeczucia mialyby sie sprawdzic, to znaczy, ze tym bardziej nie
bylo sobie po co glowy zaprzatac, bo on nie byl tego wart. Mam nadzieje, ze
dalam sobie dobra rade, i daje ja takze wszystkim niepewnym swoich "polowek". A
tym, ktorzy juz sa pewni, ale tego najgorszego przypmne tylko: Tego kwiatu jest
pol swiatu! Pozdrawiam wszystich.



Temat: Kasperczak chciał zapaść się pod ziemię
Czesc Wam Partaczunie! Zaden z Was nigdy nie byl w Afryce, zaden z
Was nie jest nawet intruktorem pilki noznej, zaden z Was nigdy nie
gral w reprezentacji Polski, ani w zadnym liczacym sie klubie.
Ale..."madrzyc sie" to Wy uwielbiacie. Najgorsi sa tacy, ktorzy sami
bedac kompletnymi dyletantami nie majacymi w zyciu absolutnie
zadnych osiagniec zazdroszcza "do szpiku kosci" innym, ktorzy tych
osiagniec mieli duzo!
O Afrykanach, to tylko jeden z Was troszeczke wiedzial: mlotem
takiemu nie wkujesz do lba zadnych zasad. Niby to rozumie, ale w
ogniu walki wszystko zapomina. Ucz takiego np. lewego prostego, on
oczywiscie wie, tylko jak dostanie chociaz raz w mazak, to juz
NICZEGO nie pamieta.To jest syzyfowa praca, jesli w ogole
rozumiecie, co to znaczy....



Temat: Awokado
dziendoberek. nikt sie nie wpisze, natomiast zaraz wrzasna, ze masz przeniesc
watek na forum kuchnia. na forum swiat probowac zmienic atmosfere w bardziej
spokojna i przyjacielska, to syzyfowa praca, moj drogi. ten "swiat" polega
na "biciu w morde".

to co ci pisalam wczoraj o salatce z tunczyka jako nadzienie do avocado, to nie
znaczy, ze tylko to. mozesz tam uzyc salatki z jajek i wszystkiego, co lubisz.
samo avocado mozesz tez uzywac do roznych salatek, obrane i pokrojone w male
kawalki. i do salatek majonezowych i do takich z vinaigrette....
ale mimo to ciekawe byloby co mozna jeszcze z tego zrobic, bo nawet jak u nas
tego w brod, to duzo urozmaicen nie znam. ale zdrowe jest. lekarze polecaja b
ardzo avocada zamiast masla dla cukrzykow, wiedziales o tym? ja taka mundra, bo
mam corke z cukrzyca, wiec zostalam doszkolona przez dochtora.... :)



Temat: żydzi i rewolucja bolszewicka
Gość portalu: traianus napisał(a):

> Rewolucja bolszewicka była wielonarodowa, nie tylko Żydzi ją tworzyli
>
> Czy to ze było dużo Żydów podczas rewolucji świadczy o tym ze byął ona tworem
> żydowskim?
>
> Pierwszym szefem Czeki był Polak - Dzierżyński, póżniej szefem GPU był Polak -

> Mienżyński, prokuratorem generalnym odpowiedzialnym za procesy moskiewskie
był
> Polak z pochodzenia - Wyszyński, czołowym publicystą był POLSKI Zyd - Karol
> Radek (nazwisko wziął sobie od bohatera "Syzyfowych Prac" Żermoskiego -
> Andrzeja Radka),

Ave,
co to znaczy, że Radek to "polski żyd"? Był z pochodzenia Polakiem? Nie, on,
nie miał nic wspólnego z Polakami.
Rewolucja październikowa była bezsprzecznie tworem żydowskim - podałem
swiadczące o tym jednoznacznie statystyki. Nieżydzi stanowili wyjątek i listem
figowy w kierownictwie bolszewików. W latach późniejszych to oczywiście uległo
zmianie, Stalin stanął na czele ruchu antyżydowskiego w WKP(b) i na tym wygrał.
T.

> szef GPU Gienrych Jagoda - też miał polskie korzenie
>
> Gruzini (STALIN I BERIA) odpowiedzilani są za większą liczbę ofiar niż Żydzi




Temat: Czy kobieta może być filozofką?
Gość portalu: orzeszek napisał(a):

> Sa rzeczy, ktorych udowodnic sie nie da, nie dlatego, ze nie istnieja (jak
> zielone smoki), ale dlatego, ze "uwierzyc znaczy zobaczyc". A mniej gornolotnie
>
> chodzi o to poprostu, ze walka z Twoimi przekonaniami moze byc syzyfowa praca.
> Mnie interesuje mianowicie-czemu Ci zle z przekonaniem o ciasnocie umyslowej
> siostr mniejszych?

Z twoja ciasnota umyslowa nie rodzilabym bym ci sie udzielac na tym forum. Mozesz
sie skompromitowac.



Temat: Czy kobieta może być filozofką?
Sa rzeczy, ktorych udowodnic sie nie da, nie dlatego, ze nie istnieja (jak
zielone smoki), ale dlatego, ze "uwierzyc znaczy zobaczyc". A mniej gornolotnie
chodzi o to poprostu, ze walka z Twoimi przekonaniami moze byc syzyfowa praca.
Mnie interesuje mianowicie-czemu Ci zle z przekonaniem o ciasnocie umyslowej
siostr mniejszych?



Temat: Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziemi ???
Facelia - ja o roślinach na Twoją ziemię niestety nic a nic, bo u mnie czysty przewiewny piaseczek w ogrodzie :-(

Ale co do sposobu na mrówki - po prostu rewelacja, słowo
Ja już pomijam to, że mój ogród wiejski, ekologiczny i takie tam inne fereterekuku. Ja choć z wykształcenia w połowie jestem chemikiem - mam do tej chemi wszelakiej jakiś uraz, a może właśnie dlatego, że jestem chemikiem :-) (w połowie)

Współczuję Ci, bo choć roślin nie doradzę to wiem co to znaczy jak się prowadzi taką syzyfową pracę

Życzę Ci powodzenia i doczekania ogrodu o jakim marzysz




Temat: Wędrowanie po łóżeczku...
Niewiele się da zrobić, a wszystko co zrobisz okaże się syzyfową pracą. Moja
myszka też się wbija w róg łóżeczka, bez znaczenia czy "w głowach, czy w
nogach", najczęściej jednak śpi w poprzek łóżeczka i nic nie da się zrobić, po
przesunięciu wytrzymuje tak chwilkę i znów szoruje w kącik. To jest normalne,
tak jak to, że my - dorośli śpimy w ulubionej przez nas pozycji a nie tak jak
jest zdrowo.




Temat: Chce zeby przegrali!
Panie DrK ja nie jestem prawdziwym Polakiem, zreszta nie istnieja tacy. Moj
tekst to zwykla prowokacja do wykazania, ze prawdziwy Polak to zupelna bzdura.
Moze prawdziwy burak moze miec sens ale nie okreslenie czowieka jest bez sensu.
Niestety ani brzytwa ani Kagan nie wypowiedzieli sie na moj post co znaczy, ze
zrozumieli, ze nie moga byc prawdziwymi Polakami. Ci osobnicy maja powazne
problemy ze soba i to forum jest to taka "klinika" dla nich ktora umozliwia im
sie wypowiedziec. Jednak ich wypowiedzi sa tak bez sensu jak i polemizowanie z
nimi. Jak mozesz polemizowac z chorym czlowiekiem, wierzacym bezkrytycznie w
swoje racje, ktory nie wstydzi sie pisac glupot? Jaka jest metoda na tych
glupoli? Nieraz znalazlem w Twych wypowiedziach to co moze byc lekarstwem,
osmieszanie tych kretynow.

Przesylam serdeczne pozdrowienia i zycze dalszych sucesow na forum

PS
A tych w Polsce do usuniencia przybywa wiec syzyfowa praca!




Temat: Może by się wreszcie cud jakiś pojawił...
Może by się wreszcie cud jakiś pojawił...
Wiem że 6 miesięcy to wciąż za mało by dało się coś zrobić, to zaledwie 1/3
rządów PISu i spółki... Ja tylko nieśmiało pytam:
1. Czym zajmuje się premier? Bo nie bardzo wiadomo...
2. Czy jeszcze w tym roku jest planowany jakiś cud? Bo ja z utęsknieniem na
cuda obiecane czekam...

Ja wiem że około 80-90% wg statystyk GW popiera tutska, wiem że kluczowym
problemem dla rozwoju Polski w następnych 20 latach jest płacony (lub nie)
abonament telewizyjny, wiem że ogromne znaczenie dla Polski ma to czy dzieci
będą czytały w szkole Syzyfowe prace czy nie a polacy i tak są antysemitami.
Wszystko doskonale wiadomo dzięki organowi władzy i partii.
Tylko nie wiadomo co z tym cudami i Irlandią.



Temat: Polska wieczenie pijana
każdy naród ma swoich prostaków, to nie jest żaden argument.
a w tym wywiadzie uderzyła mnie skrywana wyniosłość pisarza. własnie takie mamy tradycyjne elity- w wieży z kości słoniowej, z przekonaniem, że życie jest gdzie indziej, a nawet jeśli coś robią w polsce to z poczuciem straczeńczej misji, syzyfowej pracy. w polsce nie brakuje elit w postaci takiej arystokracji intelektualnej, (do której oczywiście chciałbym należeć, ale nie należę). moim zdaniem polsce brakuje intelektualnej wyższej klasy średniej, przez którą dokonywałby się taki powiedzmy "transfer w dół" kultury wysokiej. teraz takiego ogniwa brakuje, nie żeby go zupełnie nie było, ale ta formacja jest słaba, zwłaszcza poza dużymi miastami, nie jest jeszcze wykształcona, nie ma swoich rytuałów, instytucji, znaczących postaci. chyba, że się mylę i cos mi umknęło




Temat: Noz w plecy za poglady faszyzm w Warszawie
juz od dawna ci zerowiec mowie: idz sie ucz.
zolnierze pisze sie przez z z kropka a nie przez rz. nawet po polsku pisac nie
umiesz poprawnie?
ja cie nie umoralniam, to nie jest mozliwe wogole. tacy jak ty nie maja zadnej
moralnosci. nu, zerowiec jest, przeciez ci to pisze. no i cham straszny. taki
prostacki, ciemny, prymitywny polak na dorabianiu sie. bogu dzieki na domek ten
sliiiiiiczny, przez ciebie samego, samiutkiego wybudowany i na nowe zabki juz
zarobiles. wlasnie niedawno wiemy tez jak: oszukujesz urzad podatkowy w usa.
wiec i zlodziej tez jestes. umoralniac takich jak ty to syzyfowa praca. (sprawdz
w google co to znaczy).



Temat: Lech Wałęsa: "Powiedzcie tym matołom"
pink.freud napisał:

> O czym chcesz dyskutować?:))))))))))))))))))

W zasadzie z tobą - o niczym, bo nie warto (sądząc po syzyfowej pracy
wiewiorzastej...). Niczego ciekawego się nie dowiem.

> Co to za różnica mazowiecki czy Gieremek, Micnik, łuczywo, Jaruzelski, Maleszka
> , Urban, kwaśniewski? Ten sam od nich bije smród. Gęby i legendy sami sobie dor
> obili.

Ogólnie to mi ONI wszyscy wiszą i powiewają (no, może oprócz Michnika),
ale to nie znaczy, że na ich temat można snuć kłamliwe teorie.
Kaczyńscy byli i w Magdalence, i przy okrągłym stole. Zawiść ich zeżarła,
że nie grali tam pierwszych skrzypiec, tylko ledwo się załapali.

> To już nie te czasy, nikt się już nie nabiera na propagandę gadzinówek:))))))))
> )))))) No chyba, że forumowe frajerstwo:)))
>

Rozumiem, że masz na myśli "Nasz Dziennik"?




Temat: Ania jest genialna, ale nie czytała lektury?
Pisalam w kwietniu ten egzamin, mysle ze to problem tych szkol, gimnazjalistow
ze nie przerobili tych lektur, jesli pojawily sie one na egzaminie, to znaczy
ze sa w kanonie lektur obowiazkowych. Ja, na szczescie, mam nauczycielke, ktora
przerobila ze swoimi klasami te lektury. "Syzyfowe prace" skonczylismy omawiac
jakos tydzien, moze dwa tygodnie przed egzaminem, wiec bylismy "na swiezo" :).Do
tego pani uprzedzala nas, ze te lektury moga się pojawić i ze może byc do
napisania jakas charakterystyka, czy opisac swoja ulubiona ksiazke, poniewaz to
nie pojawialo sie zbyt czesto, a w ubieglych latach byly do napisania rozprawki,
mimo to mysle ze wiekszosc gimnazjalistów byla przygotowana na rozprawke,
charakterystyka nas totalnie zaskoczyla, chociaz mnie mysle ze pozytywnie :).
Zgadzam sie z tym, ze dyrektorzy szkol ponadgimnazjalnych niee moga obnizyc
progow punktowych czy przyjmowac osoby z "kwitkiem", ze niee przerobily tych
lektur, bo byloby to nieuczciwe wobec tych co je przeczytali i przez kilka
lekcji omawiali, a na egzaminie wysilali swoje "zestresowane" umysly by napisac
na jak najwiecej punktow :)



Temat: Dlaczego mężowie szukają kontaktów z kobietami na
Znaczy się zaintersowania macie takie same, tak?
I wszystko razem i na każdy temat?

No dla mnie to dziwne- bo oprócz tego, że oboje z męzem intersujemy
sie polityką i o niej jestesmy w stanie dyskutować, to mamy równiez
obszary, do których drugie nie startuje z racji niezaintersowania
tematem.

A przekonywać Cię nie mam zamiaru..nie lubię syzyfowych prac




Temat: Droga Kropko czy mozesz laskawie to wyjasnic?
Gość portalu: Less napisał(a):

> smieszna.
>
> Co to za roznica jak i skad Gini zdobyla jego zony nazwisko?
> Danych sie nie podaje na forum i latwosc ich zdobycia nie ma z tym nic
> wspolnego. Sa ludzie dla ktorych znalezienie twoich danych na podstawie
twojego
>
> IP jest latwo ale to nie znaczy ze wolno im te dane publikowac na forum bo
> latwo je bylo znalezc.
>
> Mosze spytal sie ciebie dlaczego usunelas post w ktorym on oglosil ze Gini to
> zrobila, ostrzegajac innych zeby sie z nia nie zadawac. Wycinalas jej posty a
> wiec to zrobila... O co ci chodzi?? Dlaczego post ktory ujawnil tak plytkiego
> chama ci przeszkadzal?

Prosze w takim razie wytlumaczyc panu cessowi, ze sie myli.Pan cess publikuje
rozne dane , i uwaza, ze mu jest wolno.Ba publikuje rowniez dane, uzyskane na
priwie.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16750371
Sprawa jest znana, bo pan cs szaleje na wszystkich forach, a jego dane byly juz
publikowane na forum swiat i na FA w grudniu zeszlego roku o czym pan cs wie.
Dane te i inne tak naprawde publikowal sam.
Administracje wlasciwie czeka syzyfowa praca, bo powinna, wyciac polowe postow
ceesa , w ktorym sa informacje o nim i jego blizszej i dalszej rodzinie.




Temat: moje życie staje się piekłem
Dzieki Nena,
wiesz jestem na samym poczatku zapoznawania sie z tematem.Wiele dla Ciebie najprostszych pewnie zagadnien jest dla mnie narazie czyms przynajmniej nowym.
Mowiac o degregoladzie mam na mysli koniecznosc przeniesienia sie do Polski co bedzie mnie kosztowalo duzo wysilku. Staram sie zyc swiadomie i bedoc nawet w stanie depresjii zmuszam sie do wyjscia z domu do ludzi i dluzszych spacerow na lonie przyrody.Najsmieszniejsze jest w tedy to, ze nie zadowala mnie zwykly spacer po parku.Musze wybrac sie na jakas pozadna wyprawe w wyjatkowe miejsce.To skutkuje lepszym samopoczuciem i dawka wiary, ze jeszcze na cos mnie stac, cos jesccze moge zrobic.
Bardzo jestem ciekaw jak zadzialaja leki?Jaki to stan?Co to znaczy zyc bez hustawki...
Mysle, ze radzenie sobie z choroba syzyfowa praca nie jest, bo dzwigajac sie z desek nie spadasz juz wiecej na to samo dno, jestes bogatsza o pewne doswiadczenia, ktore moga dac jakis nowy kierunek w nastepnych podejsciach.
Mam wrazenie , ze dolujesz i czujesz sie wypalona, nic nie ma swojego smaku. Zycie jest z jednej strony procesem zuzycia ale z innej napelniania wytartych buklakow winem, ktore z czasem nabiera wartosci.Moze ono byc ciezarem dla zmeczonych nog ale ostateczie stanowi Twoje jedyne bogactwo i pamietaj im dluzej przechowywane tym lepsze!
Pozdrawiam 72staruszko




Temat: moze pomozecie "funkcje nazw i nazwisk w literatur
Obrzydłówek z "Siłaczki",
Kleryków z "Syzyfowych prac",
"Na stacji Chandra Unyńska w mordobijskim powiecie telegrafista Piotr Płaksin
nie umiał grać na klarnecie" - Tuwim
W ogóle, szukaj raczej w utworach satyrycznych - tam częściej pojawiają się
nazwiska i nazwy znaczące.




Temat: Lista lektur dla licealistów. Co zmienić?
nt. poezji
W nawiązaniu do wcześniejszej wypowiedzi Wlodara nt. poezji chcę powiedzieć, że
moim zdaniem wierszy jest zdecydowanie ZA MAŁO na lekcjach języka polskiego.
Przyznam, że chodziłam do szkoły parę lat temu, więc może coś się od tamtej
pory zmieniło, ale mnie osobiście zawsze brakowało w szkole dobrej poezji
(zwłaszcza współczesnej). To prawda, że uczniowie nie gustują w liryce, czego
dowodem chociażby znikoma liczba wybierających analizę wiersza na maturze
(dziwię się, bo ten temat zawsze wydawał mi się najprostszy - przecież podany
jest tekst, nie trzeba się nawet przygotowywać jakoś specjalnie, czego chcieć
więcej?). Szkoda, bo poezja uwrażliwia, rozwija wyobraźnię, myślenie, daje duże
możliwości interpretacji. W przeciwieństwie do wielu utworów prozą, wiersze
można odkrywać za każdym razem na nowo. Dzięki możliwościom symbolicznego
odczytywania są ciągle aktualne, można dostosowywać ich znaczenie do
zmieniających się realiów. Nie jest to zawsze możliwe w przypadku powieści.
Zastanawia mnie ta niechęć do poezji. Nie wiem skąd się bierze nieumiejętność
jej rozumienia. Może to za sprawą czasów w jakich żyjemy?
Ja proponuję wprowadzić do kanonu lektur wiersze Walta Whitmana - więcej nam
one mówią o życiu i o nas samych niż niejedne "Syzyfowe prace" czy "Pan
Tadeusz". Z polskich poetów zdecydowanie sugeruję poświęcić więcej czasu
omawianiu chociażby Baczyńskiego. I nie bać się sięgać bo nowych poetów.




Temat: Witold Gadomski z "Gazety Wyborczej" komentuje ...
"walka z korporacjami zawodowymi, mafią i biurokracją."

Hasło słuszne (jedno z niewielu- wyjątek potwierdzający regułę). Gorzej z
realizacją i przyjetymi metodami. Tylko rozwiazania systemowe usuwajace
przyczyny mogą być skuteczne. W żadnym wypadku nie tworzenie nowych zbędnych
bytów w rodzaju CBA i ręczne sterowanie poprzez politycznych komisarzy,
zwłaszcza bmw. Taka walka ze skutkami to syzyfowa praca, zamiatanie liści
jesienią w lesie. Ale to wpisuje się w logike prezesa - nie chodzi by króliczka
złapać tylko gonić ku uciesze "ciemnego ludu". Słowa, słowa, słowa...

Tymczasem trwa zawłaszczanie państwa i niszczenie niezależnych instytucji
państwa prawa. Pełzający zamach stanu, jak nie w TK to zmiana reguł ordynacji
tuż przed wyborami samorządowymi. Nie ma znaczenia co prezes gada, choćby z
pamięci (syndrom twardego dysku zamiast procesora). Liczy się tylko, co robi.




Temat: Zarząd Wisły podał się do dymisji
Ludzie kochani oni powinni jeszcze doplacac do tego ze moga wyjsc na boisko,
kontrakty pieniadze kilkanascie tydziecy miesiecznie, za co sie pytam, za 0
ambicji woli walki i brak podstawowych umiejetnosci pilkarskich!!!, Ogladajac
mecze A klasy jest wiecej zaangarzowania, i woli bo ci ludzie graja o honor
(jak nie wygraja to wioska obok bedzie z nich drwic przez najblizszy sezon)
honor tego slowa nie znaja ci pilkaze ktorych widzielismy wczoraj, Popatzcie co
zrobili kibice Legii na trybunach super atmosfera profesjonalna oprawa, zal
tych ludzi tak sie strali i wszystko na nic, moga sie tak jeszcze starac przez
nastepne lata i tak nic to nie da, takie syzyfowe prace. Szkoda ze kibice nie
maja rankingu dawno juz bysmy byli w czolowce ligi mistrzów. Nie wiem co
powiedziec, na to chyba brak slow nie tylko mnie, rozwalic ta nasza lige ona
nie ma racji bytu "Extraklasa" kto wymyslil ta nazwe, chyba ktos kto nie zna
znaczenia slowa "Extra". Dno juz osiagnelismy mowi sie ze juz nizej sie nie da,
ale Polak potrafi, wiec mozemy sie spodziewac wiecej.




Temat: US Dollar=3.7 PLN
Ja nie wiem dlaczego ty sie podejmujesz pracy tak syzyfowej jak tlumaczenie
kolkom z plotu podstawowych pojec i zasad ekonomii. Oni tam majom swojom,
lepszom, ktora opiera sie na dawnej marksistowsko-leninowskiej "ekonomii
politycznej" oraz systemie gleboko zakorzenionych wierzen i zabobonow ludowych,
hehehe. Mozna by im dlugo klarowac, ze np.:

1. irlandzki funt byl przez wiele, wiele lat powojennych byl wart (nominalnie)
sporo wiecej niz brytyjski, ale za to rzeczona Irlandia byla przez rownie wiele
lat jednym z najbiedniejszych krajow Europy.

2. wloski lir byl przez wiele, wiele lat powojennych byl wart (nominalnie)
najmniej wart w Europie, ale za to rzeczona Italia byla przez rownie wiele lat
zaliczana do najbardziej rozwinietych i najbogatszych krajow tejze Europy

3. od parytetu walut w zlocie odstapiono w swiecie bodajze jeszcze przed wojna
i stalo sie tak "for a reason"

4. co z tego, ze zlotowka chorobliwie spuchla, przepraszam "poszla w gore",
skoro wiekszosc krajan nadal zarabia i jeszcze dlugo zarabiac bedzie
oszalamiajaca kwote PLN 800 na miesiac, i owszem, wymienia sie ona korzystnie
za granica, problem polega tylko na tym, ze nie ma co wymieniac, hehehe

5. myla sie bolesnie mniemajac, ze jezeli PLN 800 rownalo sie USD 200 przy
relacji 1:4, a teraz przy relacji 1:3.7 PLN 800 = USD 216, to znaczy, ze
dostali podwyzke o USD 16

6. i tak dalej ...




Temat: Roman Kluska, fiskus, a moze i akcje Optimus ?
wiesz przecinek wcale tak nie musi wygladac, wystarczy ukarac tych policjantow
i to ich osobiscie za to co zrobili, nawet jesli to przypadkowe (w co naprawde
nie wierze) ale ukarac porzadnie a nie odebraniem premii czy zwolnieniem z
policji, ukarac wiezieniem, i nastepny sie zastanowi, gwarantuje, wiesz
pamietam NYC pod koniec 80 lat, pamietam jak zaczynal gulliani, pamietam jak
odchodzil gulliani, i widze jak mozna zmienic miasto ktore w sumie bylo
niebezpiecznie w miasto ktore w tej chwili jest jednym z najbezpieczniejszych
miast w usa, to sie nie dzieje w ciagu miesiaca ani roku ale od czegos trzeba
zaczac, trzeba chciec zmienic, to wszystko
ludzie z reguly sa dobrzy to okazja czyni z nich przestepcow, jesli wyjdziedz z
takiego zalozenia, ale bedziesz stosowal metode zupelnie zaprzeczajaca to
znaczy ludzie sa zli i trzeba traktowac kazdego jak przestepce, to z milym
usmiechem wykonasz te syzyfowa prace
popatrz policja jak sie zbliza do samochodu w usa to jeden podchodzi a drugi z
tylu obserwuje oboje maja reke na pistolecie mimo ze zatrzymuja mila drobna
blondynke ktora nie ma zamiaru przed nimi uciekac, ani ich zabijac, poprostu
nie stanela na STOP-ie, mozna tak i przestepczosc sie zmniejszy



Temat: Jak wam poszło na egzaminie? Jakie wrażenia?
rewelacja!! ;D
znaczy na początku to przerażony byłem, wypieki na twarzy, gorąco ;P
i jeszcze jak przeczytałem temat wypracowania... charakterysyka bpohatera syzyfowych prac!!!! ale ja nie pamietam tego ;P a i kamieni na szaniec ;P no to napisałem o rudym ;P że był mężny, że cośtam cośtam :P generalnie nie umiem pisać wypracowań ;DD pisze wypracowania na pół A4 a mam napisać półtora(haha pozdrawiam panią dyrektor kochana ;D) ja to bardziej biologia i chemia ;D
ale z zamkniętych zadań mam full!!! 20/20 ..
czyli z egzaminu mam już 20 pktów ;D
pozdro i powodzenia wszystkim na jutrzejszym!!!! same 50!!!




Temat: nowoczesny sprzet w MZK
> Poza tym ta
> zamiatarka ma możliwość czyszczenia ulicznych studzienek
> odpływowych. Widać, że w Ząbkach część takich studzienek jest
> zapchanych, co sprzyja kałużom na ulicach.

też czytałem że ma takie możliwości ale dlaczego nie czyści nie wiem
może dlatego ze jest jeszcze nie zarejestrowany... mógłby Pan się
dowiedzieć i poinformować bo sam jestem ciekawy.

> Być może problem tkwi w obsłudze, legalizacji, homologacji itp.
> Skoro Pan o tym pisze, zapewne ma Pan w tej materii większą wiedzę
> ode mnie. To tylko potwierdza moją wcześniejszą tezę, że sam sprzęt
> nie załatwi sprawy.

jaki to ma związek z Pana tezą?? mi sie wydaje bardziej ze to
są tylko formalności które trzeba załatwić tak samo jak i w przypadku starania
sie o kredyt itp itd... może jest jakiś problem
i potrzeba czasu żeby to wszystko pozałatwiać? tego też nie wiem
również mógłby Pan to sprawdzić.. ja jestem zwykłym szaraczkiem
wiec mi zapewne nikt takich informacji nie udzieli.

> Ale póki co
> śniegu nie ma i można zamiatać. Według mnie da się zamiatać
> jesienią, jak się ma własny sprzęt do dyspozycji

a jak nie jest swój i trzeba płacić za to firmom z zewnątrz to nie można?
czy wychodzi sie z założenia ze to nie ma sensu bo i tak za dwa dni
będzie to samo i nie warto wyrzucać pieniędzy w dosłowne błoto?

byłaby to syzyfowa praca która też kosztuje.. swój sprzęt nie znaczy
brak wydatków z nim związanych. niestety




Temat: Śląski Holocaust ??? Prawda czy kolejny mit.
Co boli Adolfika i Psztymucelka
Ktos tu kiedas napisal.
"Gorole zniszczyli niech tera robiom"
Nie to nie jest to, bo te Gorole co zniszczyli tych albo niyma bo juz nie
zyjom, albo tym jest wszystko jedno!
Som ale krzoki, co chcom cos z tego Cmentarza zrobic, to jest ale WIZJA ,
ktora sie byc moze kiedys spelni.
Dawnej swietnosci i znaczenia sie przywrocic nie da, ale cieszy fakt, ze robia
cos w tym kierunku, choc to naprawde Syzyfowa praca, ale tych paru zapalencow
zmobilizowala pewna osoba a wyniki widac.
Przyznam, ze sami przyznaja, ze oni tych wynikow za bardzo nie widza, te widze
ja, jak co roku Gliwice odwiedzam!

Ramon, my jeszcze pomozemy, na razie staramy sie pomagac w tlumaczeniach czy
szukaniach historycznych, ale prywatne kontakty nadal z paru osobami mamy, a
Adolfik i Psztymucel moga robic co chca, tego faktu ale nie zmienia!




Temat: Najgorsz lektura szkolna
Po dziś dzień nie rozumiem idei czytania "Pana Tadeusza" w szkole
podstawowej.Ciężko przez to przebrnąć w liceum, to co dopiero dzieciakom 14 -
letnim... Dorzucę do tego "Syzyfowe prace", "Nad Niemnem", "Ludzi
bezdomnych", "Nie-boską komedię", "Wesele", "Chłopów", "Zbrodnię i karę" -
przez te kilkudziesięciostronicowe opisy nie dobrnęłam do końca.
Polecam natomiast "Lorda Jima", "Cierpienia młodego Wertera", "Mistrza i
Małgorzatę", "Krzyżaków", "Quo vadis" czy "Potop".
Ale po jasną cholerę kazali nam się uczyć motywu rozdartej sosny, rozdwojenia
jaźni jakiegoś Konrada z "Dziadów" lub znaczenia wszystkich zjaw z "Wesela"??
Do dzisiejszego życia i tak ta wiedza do niczego nam się nie przydaje.



Temat: GLINA
ktom3 napisał:

> Wszystko zależy jaką masz ziemię w ogródku. Jeżeli podkład jest gliniasty ty
> wydaje mi się że jest to raczej ziemia ciężka- jakiś piasek gliniasty. Jeżeli
> tak jest to odradzam dodawanie gliny. Masz i tak urodzajną ziemię a
wymieszanie
>
> i rozdrobnienie w niej gliny jest syzyfową pracą i tak pozostaną spore grudki
> które po deszczu będą się kleiły. Sprawa wygląda inaczej kiedy masz gdzieś
> ziemię bardziej podobną do piasku wtedy mozna dodać trochę gliny. Jednak
wtedy
> nie mozna zapomnieć o kompoście, sama glina na ubogą i lekką ziemię nie
pomoże.
>
> Pozdrawiam
> Tomek

Witam!

Sma glina znacznie wzmocni pojemnosc wodna oraz dostarczy prawie wszystkich
skaldników mineralnych, oczywiscie najlepiej bedzie ja mieszac z butwina...

Ale o samej glinie jeszcze jedna uwaga: na kolor tejze.

Gdy jest ona zielonkawa to uboga w tlen i tzreba ja przelezakowac aby sie
utlenila, gdzy jest pomaranczowa lub czerwonawa to znaczy, ze jest ok...

POzatem trzeba pamietac o wyplukiwaniu i procesie bielicowania, który ja bardzo
wyraznie obserwuje na moim ile.

Po pewnym czasie warstwa humusowa staje sie uboga i zawiera tylko komponent
organiczny bez mineralnego, wiec ja co jakis czas stosuje glebokie przekopanie
zas gline z wykopów rozrzucam cienka warstwa po powierzchni...

Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam!
gg 172 85 85



Temat: ohydne zielsko !!! niepokonane ....
Ja tez to mam, tak po opisie sadze, zaraz polece zmoderowac fotografie to
ewentualnie potwierdze, ale jesli to to i zastosowalas wszystko o czym piszesz
to pozostalo ... pokochac:)
Znaczy ja po prostu odwalam te syzyfowa prace i sukcesywnie wyrywam, tyle, ze
ja to mam w warzywniaku, ale zawsze odrasta, nawet jak ziemia przekopana
gleboko i przesiana to odrasta.
Tak wiec bez zlosliwosci powiem - zostalo pokochac:)




Temat: Spis afer i przekrętów na Akademii Bydgoskiej
Gniazdo zgnilizny
A co za problem napisać to na forum "bydgoszcz"? Tylko po co kłocić się z bandą
zadufanych w sobie imbecyli? To, że ktos krytykuje to miasto i jego słynną AB
wcale nie oznacza, iż jest z Torunia. AB znana jest w całej Polsce z
zaszczytnie bronionej prawie OSTATNIEJ pozycji w rankingu szkół. Studiowałam tu
dwa lata,ale to i tak za długo. Przeniosłam sie do innego miasta (nie napiszę
jakiego, bo zaraz nastąpi idiotyczny atak)i jest mi teraz świetnie. Nareszcie
poczułam co to znaczy studiować, uczyć się, rozwijać...A tu?? Tu nikt niczego
nie rozumie. Trzeba wszystko tłumaczyć. Żałuję, że nie zorganizowałam
korepetycji dla ludzi z roku- nieźle bym zarobiła. Pozdrawiam obrońców
tejże ...szkoły. Szczerze powiedziawszy, wasze wysiłki to syzyfowa praca. AB na
zawsze pozostanie gniazdem zgnilizny, prostactwa i tandety.



Temat: Czy jest możliwy "feminizm katolicki"?
zly_wilk napisał:

>
> Owszem, ale tu nie ma ani słowa o równym podziale obowiązków domowych - a o
tym
>
> przecież krzyczą feministki. Zapytaj Barbinator.
>
> Pozdrawiam -

A konkretnie to o co ma mnie zapytać, bo nie zrozumiałam? Nie zamierzam po raz
kolejny wyjaśniać ci co to jest równość i czym równość różni się od
identyczności bo żadna ze mnie siłaczka i pociąg do syzyfowych prac jest u mnie
zerowy... Przynajmniej w tej kwestii jesteś impregnowany na rozsądne i rzeczowe
argumentowanie - z zainteresowaniem przypatruję się jak kolejni nowi
forumowicze wpadają na betonową ścianę jaką jest twój upór w niezrozumieniu co
znaczy słowo "równość".
Bardzo tylko proszę moim nickiem sobie klawiatury nie wycierać: wiele razy
wyjaśniałam na czym polega równy podział obowiązków w związku partnerskim i nie
zamierzam robić tego już nigdy więcej.
Mogę co najwyżej dodać, że podpisuję się pod tym co napisał w tej kwestii Kuba,
zaś Kasi bardzo, bardzo dziękuję za cytacik z katechizmu: teoretycznie powinien
on Maćkowi zamknąć usta, ale wiem z doświadczenia że na to nie ma co liczyć...
Pozdr. B.




Temat: Policjanci nie chcą u siebie kaplic
Ale wszystko jest w najznakomitszym porządku.

Przecież Tadzio musiał w jakiś sposób pokazać, że Częstochowianie
też mieli znaczący wpływ na bieg historii Policji w Polsce.
Nastąpiło uduchawianie policjantów, by i oni nie tracili ducha w
swojej trudnej i niejednokrotnie syzyfowej pracy
(dzięki "wspaniałej" współpracy z prokuratorami).

Tadzio pokazał, że nie tylko Toruń słynie z "s/pierniczonej roboty".
Inni też mogą coś pokazać.
No i czyje będzie na wierzchu ?
O jakim mieście będzie się mówiło ?
Kto tu jest górą ?
No, no , no !



Temat: Polnische Wirtschaft, czyli kompromitujący bała...
Po to się wybiera jakieś władze,daje pewne mechanizmy,moc decyzyjną,powierza
budżet z naszych podatków,żeby między innymi pilnowała porządku,w pełnym tego
słowa znaczeniu.
Jezeli jest prawo,straż miejska i policja ,a dalej jest nieporządek i
bałagan,to wszystkie te instytucje wraz z osobą za nie odpowiedzialną,nie są
warte funta kłaków.
Dlatego zanim zabiorą sie za sprzątanie Szczecina,trzeba wysprzątać dokładnie
ich gabinety,bo inaczej to będzie syzyfowa praca,lub pokazówka zrobiona pod
publiczkę.



Temat: Techniczna uwaga
poczytaj moze co znaczy "karmić trolla"
karmienie trolla to odpowiadanie na jego zaczepki, wpisy, polemika z
nim.

Oczywiscie, ze wygaszenie to sposob dla bywalców, bo niestety nowy
człowiek zobaczywszy zatrollowane forum na pewno się zniechęci.
Niemniej ja tego trolla znam i wiem, ze natworzy nowe nicki, wiec
nie umiem z czystym sumieniem poradzić Uffo, czy też do niego
apelować o wycinke, bo moze to byc przynajmniej jakiś czas praca
syzyfowa.
Uwage o kretynce miłosiernie przypisze twemu wzburzeniu na owego
trola.




Temat: zaniedbane Alejki -podzamcze
Proba posadzenia krzakow, tudziez postawienia nowych lawek konczy
sie zazwyczaj pelna demolka, wiec wcale sie nie dziwie. To jest taka
syzyfowa praca osob odpowiedzialnych za lad i porzadek na tym
blokowisko, gdzie odsetek wandali i meneli jest znaczaca wyzszy,
anizeli porzadnych obywateli.



Temat: "Podłe", "stała metoda Kaczyńskich" - politycy ...
"Podłe", "stała metoda Kaczyńskich" - politycy ...
Niestety takie mamy społeczeństwo. Ok.20% mieszkańców Polski ma
mentalność reprezentowaną przez kaczorki.Demokracja wymaga
zauważenia poglądów mniejszości, ale to wcale nie znaczy,że są one
słuszne.Rolą większości jest wykazanie tego.W stosunku do niektórych
osobników jest to praca syzyfowa. Nie można jej jednak unikać bo
skutków tego już doświadczyliśmy.




Temat: "Podłe", "stała metoda Kaczyńskich" - politycy ...
Niestety takie mamy społeczeństwo. Ok.20% mieszkańców Polski ma
mentalność reprezentowaną przez kaczorki.Demokracja wymaga
zauważenia poglądów mniejszości, ale to wcale nie znaczy,że są one
słuszne.Rolą większości jest wykazanie tego.W stosunku do niektórych
osobników jest to praca syzyfowa. Nie można jej jednak unikać bo
skutków tego już doświadczyliśmy.



Temat: gdzie kupujecie mieszkania w Polsce czy w UK?
tez myslalem o 150k w wiecej sie nie chce pchac.
ale o ile w miescie w ktorym mieszkam rok poltora roku temu za 150k bym kupil
ladne 2bed w super dzielnicy to teraz trzeba wylozyc 20-30k wiecej.
dlatego w glowie mi dom do remontu.
wiem ze decyzja ciezka.
ale dziwnie sie czuje greg bo pracujemy juz dwa lata i chyba poza satysfakcja
rozwoju zawodowego to nic z tego nie ma. to co oszczedze nie ma znaczenia bo
ceny i tak ida w gore. syzyfowa praca?
pozdrawiam rowniez. trzymajcie sie



Temat: Wyrok dla młodego recydywisty
Wyrok dla młodego recydywisty
JAk widac zapowiedzi pan Z. skonczyly sie na skoncentrowaniu sil przeciw
niewygodnym politykom. Co to znaczy przedterminowe zwolnienie?? Chyba 1/5
przypadkow przestepstw to przestepstwa popelniane przez "nowicjuszy". Reszta to
recydywisci, najczesciej albo z wyrokami w zawieszeniu albo wlasnie warunkowo
zwolnionych. Opinia publiczna staje na bacznosc jak raz na jakis czas media
hucza ze zwolniony z wiezienia konkubent zamordowal konkubine. Ale ile
"drobnych" przestepstw moznaby wyeliminowac gdyby konsekwentnie karac sprawcow??
W tych warunkach dzialania Policji, mimo ze skuteczne, przypominaja syzyfowa
prace a chuligani traca respekt do wymiaru sprawiedliwosci i coraz bardziej sie
rozzuchwalaja.



Temat: jak mężczyżni przeżywają żałobę?
jak przeżywam żałobę?...
Gdzieś tam na forum jest opowiadanie o ślepcu który prosi o jałmużnę...bardzo podobnie. To co na zewnątrz to zupełnie coś innego niż to co "w środku". Żyć trzeba dalej, decyzja o tym kto kiedy i w jaki sposób nie należy do nas...Próbować się zatrzymać z refleksją to jak próbować wyskoczyć z pędzącego pociągu... Życie obok nas nie stanie żeby poczekać...Więc próbuję jechać tym pociągiem, choć w środku pustka i ból, mam dla kogo żyć, mam Skarby w których widzę Jej odbicie i w Ich oczach często widzę Jej mądre spojrzenie...Myślę, że nikt z naszych najbliższych tam na górze nie chciałby, żebyśmy żyli do końca w smutku, więc staram się jak mogę, choć syzyfowa to praca...
My nie lubimy obnosić się z naszym bólem - to nie znaczy że w środku nie boli... a to że oglądamy się za innymi partnerkami to czasem może być oznaka zagubienia w tym świecie - nie ma już nikogo, do kogo można by się przytulić, poczuć ciepło, zapach, zwierzyć się z codziennych problemów...Myślę że kobiety radzą sobie z tym dużo lepiej..W relacjach facet-facet nie ma raczej miejsca na przepływ emocji..




Temat: Hu hu ha Hu hu ha przyszła jesień ciekawa
łapie mi odmarzły
kiedy odśnieżałem iglaki żeby je pozwiązywać...
koło południa przestało wiać ale za to po południu zaczęło sypać...
hmm połowa października dopiero...
no ale bywa...
...
ja mam dwa psy jeden teraz siedzi w domu, drugi siedzi w budzie
z tym drugim to mam problem...
to 6 letnia suczka jest, i ma niestety strasznie zwichrowaną psychikę...
boi się... wszystkiego się boi... np. mnie się boi...
nie przyjdzie do domu tylko się chowa do budy...
jest problem żeby coś zjadła...
jak się ją za długo głaska to się boi i zwiewa...
jak się jej wyjmie kleszcza to się obraża i zwiewa z posesji...
podkopuje ogrodzenie i zwiewa...
łatanie dziur które wykopie to syzyfowa praca jest...
przywiązać jakoś gadziny nie mam sumienia...
tym bardziej że przywiązana leży - potrafi leżeć dwa dni i się nie ruszyć...
(wiem z opowiadań sam wiązać nie próbowałem)
nawet metody behawioralne na stwora wydają się nie działać
czasem potrafi jakby zaskoczyć i być psem, ale następnego dnia znów to samo...
i wydaje mi się że jej się jakby pogarszało...
ech...
dla odmiany nasze trzy koty są w porządku (znaczy cały czas coś chcą... chyba że
śpią)...
bociany odleciały...
dawno nie byłem nad rzeką to nie wiem co z bobrami...

hmm propos bocianów coś wam opowiem
ale chyba dam osobny wątek bo sprawa jest całkiem niesamowita - w sam raz na
długie październikowe wieczory - kiedy za oknami pada śnieg... ;-)




Temat: uwaga wątek kuchenny z założenia głupi i bez sensu
załamka z tymi dzieciskami
No nie jest aż tak źle, można się przyzwyczaić ;)
Odpowiedź na pytanie, jaka jest różnica pomiędzy gotowaniem dla dwóch i czterech
osób, jest złożona. Jeżeli są to osoby o zbliżonych potrzebach, to różnica
polega prawie wyłącznie na ilości czasu poświęconego np. na obranie ziemniaków
(odpowiednio: ileś oraz dwa razy tyle).
Natomiast jeśli porównamy gotowanie dla dwóch osób dorosłych i dla dwóch
młodocianych, którzy są wiecznie głodni, to, pominąwszy kwestie ideologiczne i
smakowe, które poruszyła Mamarcela, a które nie są bez znaczenia, właściwie nie
da się tego porównać. Jedno tylko mogę powiedzieć: to jest syzyfowa praca (moja,
oczywiście).



Temat: uslugi kefir i epsy -> a ja siem cieszem
Za inteligentne pytanie dla Ciebie nie
Gość portalu: paw@night napisał(a):

> nastepnym razem zwolnie jak bede cie wysadzal przed domem ;D
>
> co do opisu zobacz drugi post gdzie twoja WYBITNIE inteligentna (wiadomo jest
> LAUREATKA) pytal o co co wydaje mi sie dosc proste ;D ale mzoe pytanie bylo
> tak inteligentne ze nei zrozumialem?!

istnieje..... ;-) Po prostu Twoj niepokornie nieprzecietny umysl szuka sensu
tam gdzie go nie ma i wyluskuje ukryte znaczenia pelne kabalistycznego
zaciecia, probujac to uproscic do poziomu zwyklego, prostego epsa, co jest
syzyfowa praca rolnika uprawiajacoge ugor beznadziejny.

Ale TY, jak prawdziwy pozytywista, przecieracz utrudzone lico husteczka,
wahlujesz sie slomkowym kapeluszem i myslisz, "nic to, nie tracmy nadzieji,
moze kiedys cos bedzie z tej uprawy...". Jakiz to piekny, idylliczny obrazek,
ktory by mozna zatytulowac: "Pozytywistyczna beznadzieja uprawy epsow"
;-)




Temat: Bardzo chętnie poznam zakres czynności pedagogów
U nas podobnie: Rozmawiamy z uczniami, rodzicami. Prowadzimy tzw
konsultacje z nauczycielami - czego jest bardzo dużo. Ja osobiście
uważam te rozmowy z nauczycielami z cenne. To co oni dostają od nas
to przede wszystkim wsparcie, czasem pomysł, no i jakby to nazwać...
trochę siły może? Tworzymy lekcje wychowawcze "na zamówienie" tj.
odpowiednio do zaistniałego w danej klasie problemu. Piszemy do
różnych instytucji w sprawach uczniów (np do sądu) Współprowadzimy z
wychowawcami lekcje wychowcze - oczywiście nie wszystkie :-).
Wypełniamy papiery - jak wszyscy. No i jesteśmy zapchajdziury -
zastępstwa. Ale u nas to jakos tak uczciwiej, bo na "zastępstwach"
robimy wdż (szkoła średnia), co jest traktowane jak odrębny
przedmiot i jest płatne jako godziny ponadwymiarowe ( oczywiście
trzeba je odrabiać). Fakt, że to dezorganizuje pracę, ale tak już
jest. Mamy dodatkowe funkcje, np jesteśmy opiekunami SU. Sporo tego.
Ale wiecie co? My mamy czas na kawę! Myślę sobie jednak, że to nie
znaczy,że źle pracujemy. Jesteśmy dwie. I nie nudzimy się. Czasem
wydaje się nam że nasza praca jest fascynująca, wspaniała, lubimy
ją, a czasem mamy doła i myślimy sobie że to taka trochę syzyfowa
robota przez nikogo niedoceniana(wy też tak macie?)



Temat: Oberwanie chmury nad Płockiem
Prawdą jest, że wiele czynników wpływa na odbiór wody deszczowej z
poszczególnych zlewni. Nie znaczy to jednak o solidności i
prawidłowej konserwcji przez słuzby z wodociagów. Wezwani do
przeplukania zrobią punktowo kawałeczek, ale zeby 10m dalej było
zapchane całe światło to juz nie. Partackie i syzyfowe płukanka.
Zapłać to sie bujną ziarko dalej a jak nie to się zwijaja i
dowidzenia. Duzo tylko piszą o swoich pracach w raportach jak się
napracowali. Kto to sprawdza? Czy przyjmujacy zgłoszenie zadzwonił
kiedys po wykonanej usłudze do zgłaszajacego i sprawdził czy
zrobiono usługę jak należy? Stale robia łaskę!!!Partactwo jeszcze
raz partactwo i lenie niesolidne a sprzęt mają!!!!



Temat: Kosaczow: Tarcza w Polsce może być naszym celem
Jezyk "dyplomatyczny" do Rosjii panie "remez2"
jest zupełnym nieporozumieniem. Niestety nie powstała praca naukowa tej rangi co
"Jezyk III Rzeszy". Trudnośc rozmowy z nimi polega na tym ze
musielibyśmy zaczynać od słownika ustalając znaczenie i sens wyrazów . Po
70latach Utopii nadal wyrażenia -honor, prawda, moralność,etyka i reszta kanonów
uznanych przez cywilizacje - tam są pojęciami nadal "klasowymi" tzn wygłoszone z
Kremla stanowisko jest PRAWDA.
Dlatego rozmowa z nimi "jezykiem dyplomatycznym" jest działaniem syzyfowym ,
bowiem oni go nie pojmuja.



Temat: ___Jedwabne i Moralnosc Narodowych BaniaLuk__
Syzyfowa walka ze znaczeniem słów
Gość portalu: Nu! napisał(a):

> Otóż "antysemityzm" to była nazwa, jaką pod koniec XIX w samookreślili się
ludz
> ie i organizacje, które z walki "naporem żydowskim" uczynili główną treść
swoje j działalności.
> Dlaczego "antysemityzm" a nie "antyżydzizm"?
> Ano dlatego, że zgodnie z ówczesnymi prądami chcieli być "naukowi",
nowocześni.
>
> O tych rozterkach poczytać można w reedycji "pracy" ks.
Kruszyńskiego "Antysemi
> tyzm. Antyjudaizm. Antygoizm", dostępnej w narodowych księgarniach.

Poczytajmy:
"Nazwa „antysemityzm” jest ulubionym określeniem w mowie żydów i oni to głównie
przyczynili się do jej spopularyzowania. Autorzy żydowscy używają celowo
wyrażenia „antysemityzm”, aby odwrócić uwagę od istotnych przyczyn
owego „antysemityzmu”. Podłożem antyżydowskich wystąpień jest tak
zwany „judaizm”, który wciela w życie zasady Talmudu. Byłoby słuszniej nazywać
ruch, o którym mowa, antyjudaizmem. Wyraz ten brzmi bardzo niemile dla ucha
żydowskiego, jako wymierzony wprost przeciwko żydom, związanym w jedną
organizację, nazywaną judaizmem".
ks. Józef Kruszyński




Temat: Prowadzi Milewski, drugi Nowakowski
Prowadzi Milewski, drugi Nowakowski
należy spojrzeć prawdzie w oczy. Czarno widzę starcie kandydata PO z MM. Ludzie
go nie rozpoznają, nie wiedzą kim jest. Jedno co o nim wiadomo, to, że jest
kandydatem PO. A to zbyt mało by wygrać wybory. 4 lata temu, gdy Hetkowski
wygrał w I turze była inna sytuacja i otoczenie polityczne. Ludzie powoli mieli
dosyć SLD. I to był swoisty przedwstęp i barometr nastrojów. Teraz sytucja nie
jest taka jednoznaczna i zła dla PiSu jaka była wtedy dla SLD. Moim zdaniem
analogie do tamtych wyborów, o tym, ze kandydat PO "rzutem na taśmę", jak MM 4
lata temu pokona kontrkandydata są nie uprawnione. Wystarczy porównać jakie
poparcie zdobyły PO i PiS w sejmikach, powitach i gminach. Walka jest
wyrównana, z lekkim wskazaniem na PiS. To odzwierciedla determinację obydwu
elektoratów. Tak więc drogie Panie i Panowie zewrzeć szyki i do urn za 2
tygodnie głosować na swoich kandydatów. Panie Przewodniczący Komitetu
Wyborczego PO ciężka praca przed Panem. I zapewne syzyfowa. Ja tymczasem idę
do buckmahera i jezeli przyjmą zakład obstawię MM. A potem znowu do urny.
Gratulacje dla Pana Milewskiego. Takie są drogi demokracji i nie ma się na co
obrażać lub obrzucać inwektywami.(to do tych, których kandydaci nie sprostali w
walce o prezydenturę miasta). Pocieszające jest to, że "egzotyczni kandydaci"
nie odegrali znaczącej roli w wyborach w naszym mieście, ups, taki był zdaje
się jeden komitet wyborczy. ;-))To juz lepiej napiszę w Płocku. Ja w każdym
bądż razie, niezależnie, który kadydat wygra, czy PiSu, czy PO jestem spokojny
o losy miasta.



Temat: Co można zobaczyć o poranku przy Kleparzu
Co można zobaczyć o poranku przy Kleparzu
>> I choć mandatów, jakie tam wyda, bodaj nigdy nie wyegzekwuje, z pewnością ten fragment Krakowa przestanie straszyć. A to już spory sukces.

Ale co to ma znaczyć? Sama obecność Strażników spowoduje radykalną poprawę estetyki okolicy? Nieegzekwowalnosć mandatów powoduje, że jest to problem obecnie nierozwiązywalny. Co bowiem można zrobić z osobą, która notorycznie pijana wyłudza od ludzi pieniądze na ulicy? Straży Miejskiej i policji brakuje prawdziwych narzędzi do rozwiązania tego problemu. Należy zatem owszem - nawoływać do częstych patroli "zagrożonych" terenów, ale przede wszystkim do stworzenia adekwatnych legislacyjnych rozwiązań. Inaczej będzie tak jak dawniej. Po spisaniu, czy po otrzymaniu mandatu te osoby wracają w to samo miejsce, albo cyrkulują po innych terenach. Obecnie jest to syzyfowa, niestety bezsensowna praca...

No i gwoli sprawiedliwości, panie Redaktorze - ten artykuł na osobie nie znającej Krakowa wywrzeć może wrażenie, że okolice Starego Kleparza są jedynymi miejscami, gdzie podobny proceder się rozgrywa. Tymczasem podobne "widoki" ujrzeć można i przy Nowym Kleparzu, i przy Hali Targowej, i, proszę mi zaufać, również na tzw. "Starym Mieście". Tak więc "o poranku nie tylko na Kleparzu"...



Temat: Republika Eskimosów nie chce być Królestwem Danii
nie ma ,nie było i nie bedzie wolego slaska
to ze paru jaki oszołomów robi jakis hałas nic naprawde nie znaczy
chca oni tylko by znowu slask został wcielony do Rzeszy ale Niemcy
tego nie chca wiec ich działania przypominaja syzyfowe prace




Temat: ksiązki przy których zasneliście.....
Jedyną książką, przy której naprawdę zasnęłam, były "Syzyfowe prace"
Żeromskiego. Tytuł. jak widać, znaczący.



Temat: Zmiany w zasiłkach, czyli bezrobotni do roboty
Ty, Anesthesis, ty naprawde jestes takim durniem czy udajesz? Nawet nie znasz
prostaku znaczenia slow (oboz, przymusowa praca etc.)ktorych uzywasz. Nie probuj
udawac madrego, to zadanie syzyfowe...



Temat: Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
Nie zgadzam się z tym, co pisze Gazeta. Egzamin sprawdza nie tylko
umiejętności, ale i wiedzę. Tak mnie szkolono. A zestaw lektur jest
obowiżakowy i to, że jakaś "polonistka" ma inne zdanie na temat
danej lektury, nie ma żadnego znaczenia. Jej zdanie się nie liczy.
Może nie lubić, ale omówić - musi!!! To jej obowiązek. Nie rozumiem,
czemu teraz tym, którzy nie czytali z młodzieżą tych książek ma to
ujść na sucho. A co będzie jeśli w przyszłym roku na egzaminie
będzie inna lektura, któej nie przeczyta akurat pan z Przysłowiowego
Pcimia? Też unieważnimy? Też zmienimy tej szkole punktację?
Egzamin gimnazjalny w pewnym stopniu jest egzaminem z wiedzy (w
podstawówce - tylko z umiejętności - dla zainteresowanych proponuję
odpowiednie kursy przygotowywane przez OKE!!!). Dlaczego bowiem nikt
się nie denerwuje, że z biologii było mitochondrium, z fizyki
termowentylatory, itd. Dlaczego biolog i fizyczka nie podnoszą
larum, że tego nie zdążyli? Czasem mam wrażenie, że poloniści
rzeczywiście mają poprzewracane w głowach. Nie są nieomylnymi
krytykami literackimi, są tylko absolwentami lepszej lub gorszej
uczelni, w indeksie mają czwórkę piątkę, a często nawet tróję. Sami
nie czytali lektur na studiach i teraz chcą wykpić się tanim
kosztem. A Gazeta, któą do tej pory bardzo poważałam i nie
wyobrażałam sobie piątku i soboty bez niej - zawiodła mnie. Trzeba
wymagać, a nie tylko ułatwiać. Jak to powiedział ten, do któego na
przestrzeni ostatnich trzech lat stale się odwołujemy? "Wymagajcie
od sibie, nawet jeśli inni od was nie wymagają"
Pozdrawiam wszystkich.



Temat: 36 klas bez lektur obowiązkowych
36 klas bez lektur obowiązkowych
Najłątwiej jest ukarać nauczycieli. A tak naprawdę winni to niejakie Syzyfowe
Prace i niejakie Kamienie na Szaniec. To ich należy ukarać za to, że są. NIkt o
tym nie pomyśłał? A przecież rónie dobrze mogłó trafić na inne lektury. A może
wtedy okazałóby się, ze szkól w których je ominięto byłóby 100 albo 200.

PO co w ogóle uczyć? PO co nauka czegokolwiek? Przeciez wystarczy zrealizować
program, taki plan ośmio czy dziesięciomiesięczny. A potem rozliczyć z jego
wykonania i wypłącić premię. Przeciez uczenie to nic innego od sprzedaży
abonamentów telefonicznych czy polis ubezpieczeniowych, prawda? Przeciez szkołą
nie ma nauczyć czegokolwiek tylko zrealizować program. I to dotyczy nie tylko
polskiego.

Z punktu widzenia CKE i kursatorium to wygląda tak jakby zadaniem szkoły byłó
nauczyć rozwiązywać testy. A potem lamenty, ze młódzieć chodiz do tych smych
nauczycieli na lekcje prywatne, które wyglądają jak tajne komplety za okupacji.

Moja siostrzenica w szkole podstawowej realizuje program nauczania jęz
angielskiego. To przecież ważniejszy przedmiot niż polski. I nikogo nie
intersuje czy cokolwiek umie z tego czego ją uczą czy nie. NIkt nie sprawdza czy
umie gramatykę, czy zna słownictwo. Czy umie czytać albo napisać od siebie
cokolwiek. Jedynbe czego się wymaga od niej to żeby uczestniczyłą w
realizowaniu programu. Efekt jest taki, że jakiekolwiek zajęcia pozaszkolne sa
konieczne chociażby po to, zby się połąpała o czym mówią w szkole.

W dorosłym zyciu nikt nie będzie się pytał maturzysty czy magistra czy
zrealizował w szkole program nauczania tylko czy ma wiedzę i umiejętnmości
wymagane do jego pracy. NIe ma znaczenia czy uczył się książęk na pamięć czy
tylko poznawał ich treśc metodą dedukcji i logicznego kojarzenia faktów.

Przekazywanie wiedzy, uczenie się, nauczanie to nie ten sam proces co
manipulowana sprzedaż abonamentu telefonicznego i polisy ubezpieczeniowej na
życie. A nauka to nie kurs na prawo jazdy zakończony pomyłśnym rozwiązaniem testu.

Szkoda, ze biurokraci oświatowi z obawy o swoje ciepłę krzesełka mają to gdzies.
W końću ihc samych nikt nie ocenia za kompetencje i wiedzę tylko za lojalność i
realizowanie planów. Od tego zależy czy dostaną premię czy nie