Wyświetlono posty znalezione dla słów: sytuacja rynku turystycznego





Temat: Orbis - z czym wam się kojarzy ta firma ?
radku nie mam nic do orbisu ani eccoholoiday- w kazdy zdarzaja sie potkniecia-
tylko szlag mnie trafia jesli ktos mówi o przynalezności do polskiej izby
turystyki - powiedz co to daje - - GOWNO- powiem brzydko- bo to jest tylko
nazawa- która ani nie chroni klienta, ani nie udziela prawdziwych informacji
na temat sytuacji na rynku turystycznym - kiedys moze cos znaczyli dzis -
mozna im pogratulowac działalnosci za zebrane pieniadze od nalezacych do
polskiej izby turystyki - niezle im sie wiedzie - oby tak dalej- a w polsce
nigdy nie bedzie dobrze



Temat: :::::Praca w biurze podrozy :::::
Czesc!
A więc chcesz podjąć się pracy w biurze podróży. Sam jestem pracownikiem jedego
z wymienionych przez Ciebie i powiem szczerze, że nie jest to praca, z którą
można wiązać przyszłość zawodoą. Tymbardziej, mając na uwadze obecną sytuację
na rynku turystycznym.
Przeciętny pracownik biura podróży zarabia około 1500pln plus prowizje od
sprzedanych wycieczek, które w dobrym miesiącu letnim mogą sięgnąć i 50%
zarobków podstawowych. Przez 3/4 roku jednak te prowizje sa na poziomie 100-200
pln miesiecznie.
Study tour'y zwykle sa bezplatne lub platne znikomo (np.bilety wstepow), zas
dochodza do tego jeszcze wyjazdy pracownicze, ale sa to wyjazdy bardzo rzadkie
(np.1 raz w roku) i ze znizkami kilkunasto, kilkudziesiecio- procentowymi.
Inna sprawa to praca w agencji turystycznej, gdzie pensje ustala wlasciciel
puntku i sa one na nizszym poziomie. Do tego dochodzi brak znizek pracowniczych
i study toury platne (okolo 500-900 za tydzien samolotem)
Jakbys chciala blizsze informacje- pisz na GG 408495





Temat: Pokłon w stronę znawcy3
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=8314294
...i zamiast dyskutować i usiłowac imputować mi frustrację, spójrz, co tam jest
napisane. Ale odnoszę wrażenie, że ani małgosia ani Ty nadal nie zdołacie
pojąć, o co mi chodzi... A może oboje będziecie śpiewać hymny pochwalne na
cześć znawcy3... Żałośni jesteście...

Co do sytuacji na rynku turystycznym lepiej nie zabierajcie głosu...
Za to z całą pewnością możecie już zacząc się uczyć synchronicznego bicia
pokłonów... Bauchachachachachachacha...

e.



Temat: Placze za palestyne i zaciskam piesci!!!!
oczywiscie masz racje... porownanie problemu samooborony z problemem palestyny
jest nie na miejscu... chodzilo mi tylko o to, ze sa wybierani ludzie ktorzy
mowia ze poprawial sytuacje - lecz tej sytuacji nie poprawial (nie tylko z
powodu glupoty!!) bo tylko dzieki tej zlej systuacji ludzie ich wybierajal...
Dokaldnie tak funkcjonuje terroryzm - odbiera ludziom w biednych krajach
mozliwosci (n.p. poprzez zniszczenie rynku dla turystow) aby ludzie mysleli ze
jedynym wyjsciem z ich problemow byl terroryzm... takie kolo sie robi...



Temat: Działek pod budowy w bród
Nie rozumiem, bo dziecko ci sie jeszcze miesci, a
jak podrosnie to sie juz nie zmiesci w tym mieszkaniu ? Trzeba
bedzie je przy kazdym wejsciu do niegu upychac ?

Mam pieniadze i mieszkanie z ktorego przez kolejne dwa lata nie
> musze sie wyprowadzic (bo na tyle male jest dziecko).

> I co ? Zmusze go do sprzedazy ?

W sytuacji kiedy rynek generalnie idzie w dol, a ludzie nie chca
sprzedawac czesto jest tak ze ci ludzie wlasnie straca w przyszlosci
najbardziej. Dlatego ze w zaparte nie sprzedadza w pore, a beda
chcieli albo musieli sprzedac kiedy ceny juz beda bardzo niskie.

Poza tym wszedzie na swiecie sa takie lokalizacje, ale jest ich
bardzo niewiele, gdzie ludzie nigdy nie sprzedaja a trzymaja
nieruchomosci tylko w rodzinie. Najczesciej jest tak w bardzo
turystycznych rejonach, jak tuz przy plazy, atrakcjach
turystycznych, itd. Ale takich, jak powiedzialem, statystycznie na
rynku wiele nie ma ...



Temat: Nowe numery Kopernika
do Abirki
Popieram. Powiem Ci co (myślę), że mi pomaga w trudnych sytuacjach... Nie tylko
w stosunku do (np. recepcji hotelowej, lecz również do rezydentów i BP). Otóż,
zawsze ale to zawsze staram się każdą "trudną" sprawę załatwić polubownie
(nierzadko) z uśmiechem na twarzy:), ale bardzo STANOWCZO, tak aby wiedzieli,
że nie trafili na "jedną z tych wczasowiczek, które w razie czego pojadą sobie
na wycieczkę...;). Moim "asem" w rękawie jest małe dziecko i odrobina
znajomości swoich praw. Ale tak sobie myślę, że w końcu na rynku turystycznym
musi się coś zmienić (przecież podpieranie się np. dzieckiem, to według mnie
jakaś paranoja;) no ale cóż, wolę to niż "pyskówki" z rezydentami (którzy tak
prawdę mówiąc, nic w takich sytuacjach nie zawinili, a to właśnie na nich wielu
turystów wylewa swój jad).
A tak między nami z niecierpliwością czekam na wynik pracy UOKiK... mam
nadzieję, iż w końcu choć jedna instytucja przywróci Polakom wiarę w urzędy...
Pozdrawiam i życzę udanych wakacji!!!



Temat: Z jakim biurem do Egiptu???
Nie polecam również Scandal Holiday. Są tak perfidni, że zastanawiam się jak
utrzymują się na naszym rynku turystycznym. Przygotowuję właśnie materiał
poglądowy: "Jak wykiwać polskiego turystę" z nimi w roli głównej.
Zakwaterowali nas w remontowanym hotelu, bez żadnej informacji o tym przy
rezerwacji. Chcieliśmy zmienić hotel, więc scandalistka(rezydentka) w
porozumieniu z centralą zaproponowala nam dopłatę!!! Proponuję Ci każde inne
biuro, które w takiej sytuacji będzie bardziej roztropne niż ein-zwei-fly
polaku spie.....



Temat: TRIADA: OBLIGATORYJNA DOPŁATA DO WYCIECZEK
Również dostaliśmy miły list od Triady - od lidera rynku turystycznego!!?? czy
lider w ten sposób podchodzi do Klientów...coż skoro mają taką politykę cenową.
Szkoda zapewne, że jednorazową, gdyż takie postępowanie może spowodować tylko
skutki odwrotne, czyli utrata Klienta. Zresztą podobną sytuację mają z
pobieraniem opłaty za wizę 18$ a w każdym okientu na lotniskach Egiptu widnieje
kwota 15$, a nawet jak jedziesz drugi trzeci raz dostaniesz upust 13$, ale to
sprawa z innej beczki.




Temat: Newsletter 29
.: Co z darmowym internetem w Rynku ? :.
Polak potrafi!!!. Mam nadzieję, że to nie doprowadzi do sytuacji, że ktoś nagle
stwierdzi, że trzeba wyłączyć hotspota...

www.radioram.pl/index.jsp?art=1626
.: Co z darmowym internetem w Rynku ? :.
11 października 2005 - 07:06
Hotspot dla biznesmenów wykorzystują głównie mieszkańcy kamienic.

Mieszkańcy kamienic w rynku mają internet za darmo. Jest to możliwe dzięki
hotspotowi - radiowemu dostępowi do internetu, którym parę lat temu wrocławski
magistrat objął całą powierzchnię rynek. Z założenia miał on służyć wszystkim
tym, którzy z laptopami bedą chcieli skorzystać z interetu będąc w rynku w
interesach lub turystycznie. Tak naprawdę z opłacanego przez miasto internetu
korzystają głównie mieszkańcy kamienic. Urzędnicy próbują utrudniać takim
internautom ciągłe wykorzystywanie darmowego dostępu.

Wrocławianie nie mieszkający przy rynku za internet muszą płacić. Przeciętnie
100 złotych miesięcznie.




Temat: Opłaty turystyczne.
Winiłabym za tę sytuację nie biuro podróży jako takie, ale personel obsługujący
klienta, który kupuje imprezę i nie został doinformowany o opłacie paliwowej.
Mam wrażenie, że choć ustawa o usługach turystcznych nakłada obowiązek na
właścicieli bp, by zatrudniać odpowiednio wyksztłconych i przeszkolonych ludzi,
to nikt sobie z tego nic nie robi i niestety mamy do czynienia z ludźmi z
przypadku, którzy obsługują ruch turystyczny. I póki co, nie jesteśmy w stanie
temu zaradzić. I wiesz- myślę, ze trzeba do tego podejść dość spokojnie-
inaczej zepsujemy sobie wakacje. Nie chcę się tu upierać, że bp są dobre i nie
oszukują. Ale sama Miriam wiesz, że tak samo kurs walut, jak i cena ropy na
rynku są nieprzewidywalne w 100%. Jeśli trafilaś na taką sytuację, że przy
zapłacie kazano Ci dopłacić dodatkowo za paliwo, to i tak jedyne co mogłabyś
zrobic w tej sytuacji, to, albo naskarżyć do szefa bp na niekompetentnego
pracownika i starać się o rabacik w tej sytuacji, albo po prostu zrezygnować z
usługi agenta, który Cię obsługiwał i dać zarobić na prowizji jego konkurencji.

Pozdrawiam serdecznie z zachmurzonego Torunia
Ola



Temat: Jak długo w UE bez narzekań wytrzymamy ?
Pierwsze dwa lata beda bardzo ciezkie. Jak wyglada przyszlosc?
Hiszpania, Portugalia, Grecja (panstwa porownywalne Polsce) naleza do tego
kabaretu od lat prawie 20-tu. Podtrzymuje je turystyka.
Zbaczajac od ich centrow turystycznych ca. 30 km od morza zobaczysz jak zyja.
I stwierdzisz, ze te warunki nie sa lepsze od aktualnie polskich.
Portugalczycy sa najtansza sila robocza niewykwalifikowana pracujaca na
budowach w unii ze stawkami zblizonymi do Polakow dla firm zachodnich jako
subuntenehmerzy.
Lata prospetity unii nie wroca.
W unii jest byc moze ca. 3 mln. miejsc pracy do obsadzenia w sektorach
najmniej platnych ale wiekszosc wymaga dobrej znakomosci jezyka.
Pozostaja prace sezonowe w rolnictwie.
Iluzja sa jakiekolwiek podwyzki plac w Polsce. Na rynku globalistycznym polskie
place sa za wysokie.

Rzad podpisujac akces za wszelka cene wiedzial, ze Polska to BANKRUT i wierzyl
w cuda. Unia tez wiedziala w jakiej sytuacji sa podpisujacy.
Liczono na otwarcie rynkow pracy i przyplywu dewiz(cos a`la jugosi.
Dla Niemcow bylo istotne, by kraj sasiadujacy mial podobne ceny paliwa i
papierosow. Straty dla Niemcow szly w mlrd.€.
Za wyjatkiem przemyslu meblarskiego, czesciowo sprzetu elektrotechnicznego, byc
moze troche odziezowego firmy nie wytrzymaja konkurencji wewnetrznego rynku
unijnego i rynku azjatyckiego na ktorego cla sa o wiele mniejsze niz przed
akcesja.
bedzie naprawde ciezko, gdyz ceny w Polsce beda rosly.




Temat: Taki bedziemy mieli Rynek!
A jakby zabrali sie za park (co mu sie zreszta tez nalezy), to od razu bylyby
pytania: a dlaczego nie za Rynek, a dlaczego nie za chodniki, a dlaczego nie za
ulice, a dlaczego nie za sypiace sie kamienice komunalne, a dlaczego nie za
budowe nowych mieszkan, a dlaczego nie... itp:)))
Uporzadkowanie Rynku ma szanse na "rozruszanie" centrum miasta, a to znaczy, ze
moze sklepikarze beda lepiej zyli, moze pojawia sie nowe miejsca pracy, moze
wlasciciele kamienic cos wreszcie zrobia z fasadami, moze nieliczni przyjezdni
przyjda do centrum i zechca zostawic troche grosza, moze... itp.
Analogiczna sytuacja zdarzyla sie w Chojnicach, miescie porownywalnym do
naszego, z rynkiem tez porownywalnym. Odpicowali sobie ten ryneczek... i troszke
sie tam zmienilo w centrum (inna sprawa, ze zyczyc Skierniewicom tylu turystow,
co oni maja - ale my nadal nie potrafimy wykorzystac promocyjnie walorow
Bolimowskiego Parku i Doliny Rawki).
No to sie rozpisalem:))
pozdr, burz



Temat: Amerykańskie kontrole graniczne na Okęciu?
Drogi czytelniku,

Z racji wykonywanego kiedys przeze mnie zawodu doskonale wiem czego szukaja
amerykanscy turysci udajacy sie do Europy i twierdzenie, ze Polska ma im do
zaoferowania tylko Krakow i Tatry, graniczy wrecz z prostactwem. Biorac pod
uwage ze piszesz z Polski, proponuje abys poczytal sobie badania Europejskiej
Komisji d/s Turystyki dotyczace rynku amerykanskiego, a nastepnie z tym
raportem w reku udal sie w dluga podroz po kraju. Zobaczysz wtedy, jak wiele
miejsc pasuje jak ulal do oczekiwan amerykanskich turystow.

Abstrahujac od wciaz slabo rozwinietej infrastruktury, problem polega miedzy
innymi na tym, ze polska oferta nie jest wyeksponowana na rynku amerykanskim,
bo inaczej, zapewniem cie, sytuacja bylaby duzo lepsza.



Temat: Dlaczego turyści omijają Kielce?
Z niewielkimi wyjątkami podpisuję się pod wypowiedzią kielczanina. Trudno to
lepiej ująć...
W. Lubawski miał w kampanii wyborczej naprawdę rozsądny program turystyczny
(np. opracowanie "pakietu-oferty" usług turystycznych i promowanie go).
Co z tego jednak skoro teraz, już jako Prezydent jest niemal wyłącznie
pochłonięty budowaniem struktur (co przy zupełnie nieambicjonalnych;)
skupionych na dobru miasta;) relacjach prawica-lewica w urzędzie miejskim może
jeszcze zająć większość czasu i energii przez kolejne 3 lata) i o turystyce w
tym roku praktycznie w ogóle nie było mowy! Po prostu sprawa jako "mniej
ważna"(!!!) została odpuszczona i CAŁY SEZON ZOSTAŁ STRACONY.
Jestem osobą, której pasją jest budowanie atrakcyjności turystycznej Kielc i
dla mnie jest to przygnębiające. To podobnie jak z wyglądem starówki - tak samo
jak nie trzeba ze wszystkim czekać kilka lat na kompleksowy remont Rynku tak
też nie trzeba czekać na pieniadze UE na turystykę. Pewne niedrogie a bardzo
ważne zmiany można wprowadzić od zaraz - trzeba tylko chcieć...
Sytuacja jest delikatnie pisząc zniechęcająca...
pozdr rz



Temat: Złoty osłabł...
Parametry ekonomiczne Polskiej gospodarki (duze bezrobocie,
podwojny deficyt) sugeruja, ze zlotowka powinna slabnac.
Jednak slabsza zlotowka nie jest w interesie zachodnich
korporacji sprzedajacych zagraniczne towary (np. chinskie) na
polskim rynku. Dlaczego?
Po oslabieniu zlotego i przy prawie zerowej inflacji w Polsce,
zyski zachodnich korporacji wyrazone w ich walutach
rozliczeniowych (US$, Euro) beda nizsze.
Dla producenta, ktory duzo importuje, aby wyeksportowac
produkcje do strefy Euro/US$ sytuacja byla by rowniez
niekorzystna (drozszy import wyrazony w zlotowkach).
Natomiast producenci korzystajacy z miejscowych surowcow i sily
roboczej beda w korzystnej sytuacji, bo beda mogli oferowac
tanszy produkt na rynek wewnetrzny i na eksport.
Slabszy zloty ograniczyl by wywoz pieniadza za granice (wakacje
beda na zachodzie beda drozsze), natomiast miejscowy przemysl
turystyczny mialby wiecej klientow. Deficyt w obrocie handlowym
z zagranica ulegl by zmniejszeniu.




Temat: Pomysły na krakowskie forty
Pan Prezydent Majchrowski woli zmarnowac 1 mln zlotych na tzw. Sylwestra na
rynku (aby pokazc sie w swietle jupiterow i oswiadczyc ze jest to najwieksza
tego typu impreza w Polsce) niz zadbac o wlasciwe potrzeby miasta (do czego
zalicza sie ochrona fortow, ktore mozna wykorzystac do sciagniecia turystow.Nie
mozna juz dluzej eksploatowac Wawelu i paru kamieniczek na rynku, czy tez
kopalni soli w Wieliczce by przyciagnac turystow.
A w odrestaurownym forcie mozna by zorganizowac
a) "militarne wakcje w stylu CK" dla milosnikow historii, musztra etc.
b) czy tez paint-ball'a (ale w tez stylu retro)etc.
c) jakies male hoteliki itd.
Jezeli sie nie zadba o nie to zbieracze zlomu wyniosa to co jeszcze
zostalo.Potem zacznie sie rozbieranie i niszczenie murów.Szkoda ze nie dba sie
o tego typu architekture militarna w Polsce.Z podobna sytuacja spotkalem sie w
Srebrnej Gorze, gdzie rozpada sie olbrzymi kompleks pruskich fortow (tzw.slaski
Gibraltar).Moze dlatego ze to pruskie dziedzictwo. Szkoda.




Temat: Policyjna parada na Starówce
wczoraj, ok. godz. 23, centrum - przy pomniku Kopernika. trwająca jakieś 10
minut ostra bójka. wrzaski, krzyki, kopanie po głowie leżącego człowieka,
plaskacze szły echem po całym Rynku. tłum przerażonych gapiów i ŻADNEJ
INTERWENCJI POLICJI!!! NIE POJAWIŁ SIĘ NIKT!!! rownie dobrze bandyci mogliby
wyjąć kałacha i pociągnąć serią po ogródkach piwnych. czy sytuacja, gdzie w
piątkowy wieczór, w podobno "turystycznym" mieście w pełni sezonu nie ma ani
jednego policjanta w okolicach Rynku Staromiejskiego jest normalna???
przypominam, że goście naparzali się dokładnie pod policyjną kamerką wiszącą na
rogu Rynku i Żeglarskiej. daliście popis panowie policjanci.



Temat: Echo Investment wybuduje CH za 300 mln zł
Gość portalu: jester napisał(a):

> Nie. Nie jeżdżą do Wrocławia z tych samych powodów. Wszystkim sie tu wydaje,
że
> zamiast turystów, którzy przyjada tu oglądac coś niespotykanego gdzieś
indziej,
> my do konca świata będziemy miec sentymentalne wycieczki niemców co sie tu
> urodzili. A Zastanawiałeś się kiedys co pokazać turystom we Wrocławiu
trzeciego
> dnia? Oprócz rynku i Ostrowia? Waląca się Halę do której trzeba dojechać przez
> koszmarne place Społeczny i Grunwaldzki?

ooo w tym momencie musze wkroczyc :)
Sentymentalne wycieczki sie koncza a turystów przybywa. Widze pełno Hiszpan
(Hiszpanów?, cholera ;)), młodych Niemców, Amerykanców, Francuzów itp. Czego tu
szukaja?
Do pokazania jest duzo.Trudno zeby 600 tys miasto miało wiecej do pokazania niz
wielomilionowe metropolie stolice swiata jak Londyn czy Paryz ale sroce spod
ogona nie wypadlismy :)! Hala Ludowa wyglada spoko wiec z tym waleniem to
przesada choc sam wiesz jaka jest sytuacja prawna.Cos strasznie sceptyczny sie
zrobiłes.Nie jestesmy Krakowem, którego kazdy Polak-katolik darzy sentymentem
narodowym i o wszystko musimy walczyc sami. Kwach nam nie remontuje zabytków,
nie jestesmy z definicji wpisani w przewodniki turystyczne. Musimy walczyc o
pozycje i mysle ze idzie nam dobrze i dzieje sie tu najwięcej ze wszystkich
miast.Co tydzien słysze dziesiatki pochlebnych opini wiec nie jest to napewno
kurtuazja.Zycze wiecej optymizmu bo chyba na kacu masz kiepski humor co nie
dziwi :)

pozdrawiam



Temat: Turniej rycerski w Golubiu-Dobrzyniu
Turniej rycerski w Golubiu-Dobrzyniu
Przypominam sobie "przygodę" sprzed roku w czasie Turnieju.
Najpierw były 'pierepałki' u bileterki w sprawie ceny biletu.
Chciałem z żoną wejść tylko na popołudniowe zawody, ale
Organizator nie przewidział tego i wciskano nam cały karnet.
Zrezygnowaliśmy i udaliśmy się na Rynek w Golubiu. Spacerując po
PUSTYM Rynku zrobiliśmy sobie skrót (nie po pasach), kilka
metrów. NIE BYŁO ŻADNEGO RUCHU POJAZDÓW (wszyscy byli na Zamku).
Nagle z tyłu słyszę zaczepny ton głosu policjanta z 'brzuszkiem'
z radiowozu: "A co to za chodzenie !!! Tu nie spacerniak (czy
coś w tym rodzaju)". Ja na to, że miło tu witają turystów w tym
pięknym mieście. Na to Pan Sierżant (na pewno jeśli to czyta, w
co wątpię, pamięta sytuację) już miał sięgać po kaburę pistoletu
i wyskoczyć z Poloneza aby mnie powalić na glebę (asfalt). Na
szczęście jego chyba powstrzymał partner z pojazdu, a mnie żona.
Po tym incydencie wołam do wszystkich w Polsce i Świecie:
LUDZIE, OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM 'TOWARZYSTWO' Z GOLUBIA.
PAN KWIATKOWSKI ET CONSORCES (nota bene do tej pory nie nauczył
się podstawowych komend w języku angielskim/rosyjskim, jakie
SPEAKER powinien znać na tego typu turniejach. NIE DZIWOTA, ŻE
W TYM ROKU JUŻ TYLKO DOPISALI UKRAIŃCY I WŁOSI. W PRZYSZŁYM
BĘDĄ TYLKO POLACY. Wszystko dzięki kulturze Policji w Golubiu i
Szeryfa (vel "Kasztelana", he,he) Kwiatkowskiego.
KOniec Hucpy, Mości Panowie z Golubia.

Z pozdrowieniami
Były Wierny Widz Turniejów na Zamku
z Płocka




Temat: Złoty osłabł...
Ekonomia w prostym rozumku
Gość portalu: JGA napisał(a):

> Parametry ekonomiczne Polskiej gospodarki (duze bezrobocie,
> podwojny deficyt) sugeruja, ze zlotowka powinna slabnac.

To takie rozumowanie prostego rozumku. Kurs zlotowki w duzej
mierze ustalaja przeplywy kapitalu. A kapital inwestycyjny jest
optymistycznie nastawiony: widac to po wzroscie kursu gieldy.
Wynika to z wejscia Polski do Unii, spadkowego trendu deficytu
bilansu platniczego oraz ozywienia w ekonomii.

Natomiast kapital spekulacyjny czyli ci co handluja walutami reaguje
bardzo szybkow nadziei na szybka kase. W tej chwili nie ma powodu sadzic
by zlotowka oslabla na dluzsza mete. Wrecz przeciwnie, moze sie
okazac ze bilans platniczy jest dodatni i zlotowka zacznie rosnac.

> Dla producenta, ktory duzo importuje, aby wyeksportowac
> produkcje do strefy Euro/US$ sytuacja byla by rowniez
> niekorzystna (drozszy import wyrazony w zlotowkach).
> Natomiast producenci korzystajacy z miejscowych surowcow i sily
> roboczej beda w korzystnej sytuacji, bo beda mogli oferowac
> tanszy produkt na rynek wewnetrzny i na eksport.

Tak, tylko ekonomia polska jest bardzo zalezna od importu. Aby
eksportowac musi duzo importowac.

> Slabszy zloty ograniczyl by wywoz pieniadza za granice (wakacje
> beda na zachodzie beda drozsze), natomiast miejscowy przemysl
> turystyczny mialby wiecej klientow. Deficyt w obrocie handlowym
> z zagranica ulegl by zmniejszeniu.

Zapominasz o podrozeniu importu, wzroscie cen i wynikajacej z tego
inflacji.




Temat: Zwolennikom RPP polecam
To tylko jeden z punktow widzenia...
monopol napisał:

> ...te wypowiedzi pana Nuttiego. Brzmi to ladnie, ale jakos nie do konca mnie
> przekonuje. Nie uwierze, ze jedynym sposobem na poprawe sytuacji ekonomicznej
> naszego kraju jest obnizenie stop procentowych. Nie zgadzam sie tez z
pogladem,
>
> ze schladzanie gospodarki w 1998 roku bylo bledem. Gdyby jej nie schlodzono,
> deficyt w handlu zagranicznym przekroczylby wszelkie granice przyzwoitosci. A
> to nie bylaby dobra sytuacja.

" Szwajcarski bank centralny obniżył w piątek główną stopę procentową do
poziomu najniższego w historii , aby ograniczyć niepożądane umacnianie się
franka , co opóźnialo ożywienie gospodarcze w tym kraju .
To już szosta obniżka od marca 2001 r. Bank wyraził niezadowolenie z
umacniania się franka na skutek lokowania przez inwestorow kpitału w walutę ,
podczas gdy na gieldach panują spadki .
Silny frank dotyka zwłaszcza eksporterów i branżę turystyczną - "krew życia"
szwajcarskiej gospodarki . Wzrost wartości franka "odzwierciedla trwałą
gospodarczą i polityczną niepewność , ktora prowadzi do utraty zaufania na
miedzynarodoym rynku kaptałowym" - poinformował Bank Szwajcarii. "

PAT , REUTERS

"GW" , 27./28.07.2002 , s.26




Temat: SŻS
nauticat napisał:

>> Wszelkie próby dalszej liberalizacji nie powiodły się. Co najgorsze, stało
> się tak przede wszystkim dzięki postawie jedynego reprezentanta naszych
> interesów, jakim mienił się PZŻ. Nie udało się też tworzenie niezależnych
> organizacji, które skupiałyby żeglujących turystycznie.

Sława!

Dlaczego piszesz,że nie powidły się, skoro w 1997 roku znacznie zliberalizowano
system stopni zeglarskich, a pozatem to walsnie PZŻ szykuje dlaszą
liberalizacje...

Ja wiem, że projekt jest krytykowany z wielu stron, ale to jest dopiero
projekt, wiec normalne są kontrowersje wokół niego.

Sam napisaleś,że próby zakładania innych niezaleznych od PZZ organizacji
żeglarskich niepowiodły się.

Ale przecież to nie są juz czasy stalinowskie, gdy zabraniano tworzenia innych
organizacji, teraz mamy wolnośc stowarzyszeń czyli wolny rynek takich
organizacji.

A na wolnym rynku skor jakaś organizacja nie przyjmuje sie, to znaczy,że nie
jest potrzebna, chyba niektórym środowiskom chodzi o tworzenie kanap
sladających sie z zarzadow i bez czlonków.

Podobna sytuacja jest w wielu innych krajach, np w UK tez mocno krytykowano
RYA, ale chyba nadal RYA pozostaje najbardziej reprezentatywna organizacja u
Wyspiarzy...

Myslę, że stowarzyszeń moze być kilka, choć warto zachować naczelną role PZŻ
ale jako izby zeglarskiej

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie



Temat: Toalety publiczne w Ołomuńcu - wstyd
Toalety publiczne w Ołomuńcu - wstyd
Dzisiaj miałem przyjemność odwiedzić piękny Ołomuniec. Niestety, podczas
zwiedzania poczułem charakterystyczny ból brzucha świadczący o konieczności
pilnego skorzystania z toalety. Byłem w parku przy "Florze". Idąc zgodnie z
kierunkiem strzałek informujących o lokalizacji szaletów trafiłem na zamknięte
drzwi bez oznaczeń. Ale to nic. Przeszedłem, czując ból jelit, do centrum
miasta a przy Rynku toalety też zamknięte (czynne tylko do 13:00). Znalazłem
kolejne szalety - również zamknięte. Na szczęście jechał tramwaj i dotarłem na
dworzec kolejowy, gdzie mogłem skorzystać ze wstrętnej toalety za 2 korony
(porcja papieru toaletowego krótsza niż bagietka w sklepie - na szczęście
miałem swój).

Skończyłem szczęśliwie, ale sytuacja miała miejsce w sobotę około godziny
15:20. Czy w mieście odwiedzanym przez liczne rzesze turystów nie powinno być
o tej porze jakiejś czynnej porządnej toalety? Według mnie to wstyd, bo do
szaletów przy Rynku kierowało się sporo osób, jak później mogłem zaobserwować.
U nas w Polsce to nie do pomyślenia. Jak byłem na Węgrzech w Gyor to nawet w
święto narodowe było czynnych kilka szaletów a tutaj w zwykły weekend nic.



Temat: LITWA, ŁOTWA - noclegi, atrakcje
Jestem rodowitą WILNIANKĄ mieszkającą od 12 lat w Białymstoku. Odwiedzam często
moich rodziców w Wilnie i jestem dość dobrze zorientowana w sytuacji na Litwie.
Od 1 maja nie ma żadnych problemów w przekraczaniu granicy. Wystarczy dowód
osobisty, żadnych dodatkowych ubezpieczeń już nie ma. Benzyna kosztuje 2.70lt
(1lit=0.72złotego). Żywność jest minimalnie droższa. Ceny w knajpach przystępne-
polecam FORTO DVARAS przy ulicy Pilies.
Co do noclegów- zaproponowałam moim rodzicom, którzy zostali w Wilnie sami, a
sytuacja "materialna" przecietnego obywatela jest nie najlepsza, aby gościli
turystów w swoim 3-pokojowym mieszkaniu w centrum Wilna (ul. Żalgirio przy
rynku Kalwaryjskim, 2 przystanki od starówki, ewentualnie 15 min spacerku).
Koszt 25 litów od osoby, podobno tyle kosztuje schronisko.
moj mail rposmyk@go2.pl



Temat: Festiwal Pendereckiego odwołany, Beethovenowski...
No tak. Tylko, że K. Penderecki jest tylko kompozytorem, wielkim, ale nie
wybieraliśmy go do reprezentowania interesów miasta. Natomiast odpowiedzialność
za powstałą sytuację jest głównie prezydenta Majchrowskiego i urzędników. To
oni mają prowadzić dialog i być na tyle profesjonalni, żeby nawet gdy brakuje
środków rozwiązywać trudne sytuacje. Wypowiedź prezydenta udowadnia, że nie
nadaje się on na to stanowisko. Tak, czy owak, straci miasto. I jakby nie
liczyć, moim zdaniem, nawet finansowo, więcej niż milion. Po pomysły, czym może
Kraków się zareklamować, pan Sonik jeździ do warszawskich agencji reklamowych,
a tu na miejscu, pozwala się na rozwalenie kilku festiwali na niezlym poziomie.
Może elitarnych (chyba zbyt, jak dla lewicowego prezydenta) ale promujących
Kraków jako miasto kultury. Co teraz będzie wpisane w folderach dla
zagranicznych turystów w miejscu rozwalonych festiwali? Może pochód urzędników
z magistratu na Rynek?



Temat: PKB rośnie a co z Zamościem
Może i z Ukrainą nic nie widzisz ja jednak to postrzegam inaczej. Choćby w
Tomaszowie Lub. jest pełno ukrainców, kupują u nas wiele produktów co u nich sa
droższe lub gorszej jakości. Od żywnościu po nawet wiem, że kupowali okna,
elektronike, siatkę ogrodzeniową, meble. Wielu z nich mieszka na stancjach,
pracuje w Polsce choćby tam gdzie nie chcą Polacy i za takie pieniądze co u nas
trudno kogoś zatrudnić. Pamiętam tez co sie działo po polskiej stronie jak
nagle zabrakło ukraincow przez pewien czas po wprowadzeniu wiz. Zmalały
znacznie obroty masarń, marketów, kantorów. W Przemyslu opustoszał bazar.
Polskie firmy takze wchodzą na rynek ukrainski a jeśli tam bedzie lepsza
sytuacja, demokratyczna, otwarta na zachód to i bedzie ich tam coraz wiecej.
Także kwitnie turystyka a jak poprawi sie odprawa na przejsciach granicznych
wiedze dalszy jej rozwoj. Wiec w naszym interesie jest takze poprawa sytuacji
na Ukrainie, bo do naszego regionu chocby Niemcom jest daleko (a i brak
autostrad) a Ukraina jest tuż tuż.



Temat: Tanie latanie, tanie reklamowanie
Z wiekszosci wypowiedzi wychodza malomiasteczkowe, wsteczne, skomunizowane
komleksy. Polaka nie zadowolisz !!! Zawsze znajdzie sie banda idiotow
oprotestowujaca, swoj wlasny protest, przeciw protestom :))))) Kretyni, jak
kiedys nic nie latalo, to bylo wam zle. Jak LOT latal, to za drogo. Teraz jak
sciagnieto najtanszego przewoznika i otworzono dla trzody okno na swiat,
dostepne dla kazdego, to tez wam zle. Czy Polacy stracili zdrowy rozsadek ?
Siedzac w swoich zatechlych norach i narzekajac na wszystko, nie umiecie
odpowiednio ocenic sytuacji. LOT i jego tani bekart olal Wroclaw, was i Dolny
Slask. Nie mial nawet ochoty na rozpoznanie rynku. Teraz kiedy Ryanair oglosil,
ze otwarcie lini Londyn-Wroclaw jest komercyjnym sukcesem, to nagle i
zainteresowanie Wroclawiem wzroslo. Normlalny czlowiek, nie beczacy i srajacy
pod siebie baran, zdaje sobie sprawe, ze istnienie taniego polaczenia ze
swiatem jest duza szansa dla regionu - nie tylko z powodu turystyki. Dlatego na
calym swiecie, wladze lokalne wspolpracuja z operatorami tanich lini
lotniczych, nad popularyzacja ich oferty. Oczywiscie w Polsce musi byc
inaczej !!!!! Wiekszosc Polakow to dalej wieki mentalny kolchoz. Widac to jak
na dloni na tym forum i innych.




Temat: Ceny - noclegi, knajpy, sklepy
Czyzby Beck's i Heineken byly w Polsce nieznane? Teraz powaznie; fakt, iz
Polska nie zdolala wprowadzic na rynek wloski chocby jednego polskiego piwa,
swiadczy chyba o naszej nieudolnosci. Szczegolnie, ze Wlosi pija go coraz
wiecej. W Tv wloskiej latem widac natomiast reklame Wyborowej / Wlosi wodki
pija glownie latem, mrozone, czasem owocowe /, ktora ma zreszta ogromna
konkurecje. W ogole fakt, iz naszych produktow tutaj nie widac, zlosci mnie
coraz bardziej. Nawet konine sprzedaja twierdzac, ze jest wloska. Pizze mozna
zjesc juz od 3 euro. W restauracji za 10 euro na osobe nie nalezy duzo
oczekiwac, za 20 zreszta tez nie / obiad tzw. turystyczny /. Jesli chodzi o
pieczywo, trzeba sie naszukac czegos, co by nam odpowiadalo. Chyba nie jest tak
zle, skoro wloskie sprzedawane jest w Polsce, a na odwrotna sytuacje nie ma
szans. Na ogol nie jest dobre, na pewno nie na drugi dzien. Jesli chodzi o
twarde, moze chodzilo o "ciabatte" skladajaca sie glownie ze skorki? Litr wody
kosztuje 1 euro? Moze na plazy, na Placu Sw. Piotra albo w Wenecji? U mnie w
sklepie place 1,5-2 euro za 6x2l. Nie znam cen owocow w Polsce, ale nie dziwi
mnie, ze w Polsce sa tansze. Duzo jednak zalezy od miejsca; owoce z poludnia
Wloch na polnocy kosztuja o wiele wiecej. Podobnie warzywa.



Temat: Izrael jest w rozsypie - fakty
Izrael jest w rozsypie - fakty
Kilka dni temu sami zydzi oglosili , ze palestynska intifada
kosztowala izrael ok.35 mld szekli.
Na poczatku intifady kurs szekla do dolara us byl 3.9
2 lata pozniej kurs juz wynosi 4.85 !
Turystyka przestala istniec
Bezrobocie dwa lata temu : 7.8%
Dzisiaj : prawie 12 %
Setki firm ktore zalozyly przedstawicielstwa w izraelu po roku 1993
wyniosly sie z kraju - jako oficjalny powod podano pogarszajaca sie
sytuacje polityczna.
Emigracja zydow europejskich w roku 2002 jest o 80% nizsza od roku 2000.
( zydostwo jest do tego stopnia zdesperowane ,ze zasiedla tereny okupowane
indianami peruwianskimi ktorzy przeszli na judaizm ! )

SSharon obiecal zydom bezpieczenstwo i pokoj.
1.5 roku po objeciu stolka premiera , ilosc zabitych zydow za kadencji
SSharona jest najwieksza w histori kraju.
Min. Spraw Zagranicznych otwarcie krytykuje przywodce kraju.
( dzisiaj na przyklad , Peres przyznal sie , ze podroz wyslannika
Sharona,Weisglassa do Waszyngtonu zostala przed nim zatajona ! )

Najgorszym jednak ciosem dla wladz izraelskich jest spadajacy popyt
na zydoskie cytrusy na rynkach Europy !
Tansze , smaczniejsze , nie wyhodowane na krwi palestynskiej , sprowadzane
sie z innych zakatkow swiata.

koniec izraela musi byc bliski.
Weisglassa do Waszyngtonu



Temat: Zebractwo w "Perle Renesansu"
pandor napisał:

> Od kilku lat molestowanie turystow na starym miescie zadomowilo sie na dobre.
> Teraz na dodatek zaczelo sie zebranie w restauracjach.
> Nie mozna nigdzie spokojnie usiasc w ogrodku zeby nie byc nagabywanym przez
> dzieci zbierajacych "na lody".
> Dzieci sprzedajace kwiatki urwane na miejskich kwietnikach lub na posesjach
> prywatnych.
> Ta forma zarabiania o dziwo jest tolerowana przez wlascicieli lokali i
> personel...
Z dziećmi sprzedającymi kwiaty miałem niesympatyczną sytuację.
Ze znajomymi piliśmy kawę w ogródku na Rynku.Podeszło do kilku chłopców
sprzedających kwiaty.Znajomy zażartował że nie mamy dziewczyn w związku z tym
kwiatów nie kupimy ale możemy dać parę złotych na lody,następnie wyjął portfel
i zaczął szukać drobnych.Miał akurat sporo gotówki bo jechał do Horyńca
do sanatorium.Dzieciaki gapiły się na ten portfel dość bezczelnie
W pewnym momencie jeden z chłopców nie wytrzymał i zapytał się:
To wszystko same setki??.Te dzieci wyglądały bardziej na złodziejaszków niż na
biedne dzieci.Oczywiscie czym prędzej wyszliśmy z kawiarni i pojechaliśmy dalej




Temat: Czy to prawda ze Big Blue bankrutuje???????!!!!!!!
Z przykroscia informujemy, iz firma nasza jest w bardzo trudnej sytuacji
finansowej. Branza turystyczna w ostatnim czasie przezywa trudny okres,
obserwuje sie zalamanie tego rynku w Polsce jak i w Europie. Niekorzystne
wskazniki makroekonomiczne, zmiany kursów walut, jak i inne czynniki zewnetrzne
spowodowaly, iz spodziewane przychody znacznie spadly .

jakie czynniki?
zmiany kursu euro o 5% ???? dolara , ktory stoi w miejscu??
tyle to mieli z lokat bankowych od przetrzymywanych pieniedzy klientow
do tego negocjowane kursy , transakcje forward itd itp
czy ktos wytransferowal pieniadze?



Temat: Egipt z BIG BLUE -tylko nie to!!!
Wlasnie przed chwila przeczytalem kolejny post o Big Blue. Ludzie uwazajcie!!!
Widac nie tylko mi przytrafiaja sie takie historie z udzialem tego "biura"

"EGIPT z big blue - NIEWYPAŁ!!!!

4-go września 2003 r. to dzień mojego wylotu z Poznania - rano o 11-tej - do
Hurgady; następnie transfer z lotniska do hotelu Sheraton Miramare w
miejscowości El Gouna; 2 tygodniowy pobyt i powrót do kraju. Tak miało być,
ale... 2-go września po godzinie 16-tej, czyli niecałe 2 dni przed wyjazdem
otrzymałem wiadomość od przedstawicielki "biura podróży" big blue, że wylot
został odwołany!!! W zamian nie zaoferowano zupełnie nic! Żadnej alternatywy.
Co z moim urlopem?! - to mój problem, na pewno nie "biura podróży" big blue.
Każde inne biuro zaproponowałoby mi w takiej sytuacji jakiś inny wyjazd, i
oczywiście poinformowało mnie o odwołaniu wyjazdu co najmniej z tygodniowym
wyprzedzeniem. Jak to możliwe, że big blue traktując tak swoich klientów ma
jeszcze koncesję??? Należy mieć tylko nadzieję, że będzie ich coraz mniej.
Całe szczęście, że udało mi się znaleźć jakąś ofertę i jutro wylatuję na
Kretę. Oczywiście nie z big blue - odradzam wszystkim, to niewypał na naszym
rynku usług turystycznych.

autor: Robert z dnia: 2003-09-03"




Temat: OASIS - proszę o opinie
Aget z doświtczeniem
OASIS TOURS działa już 10 lat na polskim rynku. Jesteśmy członkiem Polskiej
Izby Turystyki.
Co roku z naszych usług korzysta kilkadziesiąt tysięcy Klientów. To dla nas
powód do dumy i zapewnienie pozycji lidera wóród tour operatorów
specjalizujących się w wyjazdach do Tunezji, Egiptu i na Kretę.

Możesz być pewien, że korzystając z naszych usług przeżyjesz niezapomniane
wakacje za niezwykle korzystną cenę. Przykładamy szczególną wagę do tego, aby
oferowane przez nas usługi były najwyższej jakości. Troszczymy się o to, by
pracownicy naszego biura podrózy byli dobrze wyszkoleni i służyli ci fachową
pomocą w każdej sytuacji, zarówno w fazie planowania wakacji, jak i podczas
pobytu za granicą.

Wakacje z OASIS TURS są gwarancją udanego wypoczynku i wspaniałych wspomnień!




Temat: Legalizacja soft drugs?Nie sadze...
Przede wszystkim (oczywiscie moim zdaniem) nie powinnismy im tego dostepu
ulatwiac.W Polsce moze i jeszcze dzieciaki nie maja tak wielkiego pociagu do
soft,ale wiemy ze choc dozwolone od lat 18stu to i tak nie ciezko im o
papierosy.Boje sie,ze jezeli zlegalizujemu cos wiecej , nastapi podobna
sytuacja.naturalnie kazdy ma swoje zdanie i bardzo to szanuje i sie ciesze ze
ktos chce rozmawiac na pewne tematy.Co do szarych komorek-ludzie sa rozni ;)
Mysle,ze jednym z powodow rozwijania sie rynku narkotykowego w NL to wlasnie
legalizacjia softow.Uwazam,ze to glowna tego przyczyna.Napewno tez duzo robi
to,ze jest tu MNOSTWO emigrantow,ktorzy handluja czym sie da zeby przezyc a
przewoz przez granice narkotykow zrobia bez problemu.Jest tu duzy popyt na
narkotyki tworzony przez turystow.Dlaczego?Moze dlatego ,ze turyscie przewaznie
odwiedzaja Holandie nie dla wiatrakow ale wlasnie dla tego ze sa tu legalne
chociazby softy dzieki czemu latwiej dostac ciezsze drugi rzecz jasna.
PS:Pada i pada.Ludzie mili choc powolni(moze za duzo jaraja ;)) a niedawno
ukradli mi z auta glosniki :( ale to w Rotterdamie.



Temat: Dlaczego Bialystok jest ciagle Polska "B" ?
> Bzdury wypisujesz. Białystok nie jest Polską B.
> Trochę więcej taktu proszę i nie popisuj się swoim Las Vegas bo z ciebie
> LasVegasMan jak ze mnie ksiądz.
> Idz do tych tam zasiedziałych i zapytaj jaką literkę ci przydzielą.
> A z postów widzę, że twoja "emigracja" to góra 2 lata i już rura mięknie.

Jak ci rura mieknie to twoj problem. Nie trzeba sie podniecac i robic dzieci.
Jestem w USA moze dluzej niz ty mozesz policzyc swoje wiosenki.
A Bialystok jest i jeszcze przez jakis czas bedzie Polska "B", bo jest tam
jeszcze duzo takich ludzi jak ty, ktorzy nie potrafia myslec o przyszlosci.
Nawet w Las Vegas sa miejsca, ktorymi nie jest sie czym pochwalic, ale w
Bialymstoku jest ich szczegolnie duzo.
Przyklady?
Sienny Rynek, czy tam cokolwiek z niego zostalo. To jest HANBA miasta.
Bojary, od pokolen mowa tam o skansenie. Jedyne co sie dzieje w tym kierunku to
klepanie jezorami. W innych krajach na takich obiektach zarabia sie PIENIADZE i
sciaga miliony turystow.
Zamiast stacji benzynowych, zeby turysci mogli zatankowac buduje sie koscioly.
W Bialymstoku jest wiecej kosciolow niz stacji benzynowych.
Tak mozna wyliczac bez konca.
Pewnie, ze w innych miastach jest podobna sytuacja, ale w Bialymstoku to sie
normalnie czuje slome na chodnikach.
Brak porzadnego dojazdu do miasta z obojetnie ktorej strony.
Ale za to nie brakuje dzieciolow, ktorzy podniecaja sie, ze ktos kto sie
urodzil w Bialymstoku, ale mieszka poza granicami kraju i stara sie pokazac co
jest nie tak, to zaraz znajduje sie osiol czy oslica, ktora podnieca sie.



Temat: Zakaz sprzedaży alkoholu wokół Jasnej Góry?
Moim zdaniem uliczka Wieluńska dzięki kilku ludziom z inicjatywą
zaczęła się zmieniać i to na korzyść.
Sympatyczne restauracje, hoteliki i sklepiki (nawet z alkoholem)
mniej szkodzą niż nie remontowane zabudowania (rozpadające się
rudery) i „podejrzany element”.
Może zamiast rzucać przedsiębiorcom kłody pod nogi, powinno im
się jakoś pomóc?
Czy nie było by miło , gdyby Częstochowa miała swój Grinzing jak
Wiedeń albo starówkę jak Warszawa?
W obecnej sytuacji gospodarczej czerpanie korzyści z turystów to
jedyna alternatywa dla miasta. Dlaczego miasto się zgadza aby tą
gałąź powstrzymywać od rozwoju?
Odnosząc się jeszcze do działalności Komisji Rozwiązywania
Problemów Alkoholowych. Zakazami nic się nie zmieni ( Polaka na
pewno !!!!!) Lepiej by się szanowna komisja zajęła szerzeniem
kultury picia, zamiast tworzeniem przepisów powodujących
powstawanie wyjątków i okazji do wzięcia łapówy. Mamy wolny
rynek czy nie?




Temat: TUI POLSKA
A swistak siedzi i zawija w sreberka...

A niby wobec kogo ma byc TUI Polska zadluzone? To
najmocniejszy finansowo na rynku polskim organizator
turystyki. Ma w tym roku regres (jak wszyscy) zwiazany z
ogolnie znana sytuacja na swiecie, ale imprezy sprzedaja
sie bardzo dobrze, o czym swiadczy rowniez brak miejsc w
samolotach na wyloty z Polski.
pozdr
Kaska



Temat: Nadzwyczaj skrupulatny sąd
Gość portalu: crimson napisał(a):

> niech się lepiej odwoła do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami,
> bo z opisu wynika że zachował się nie jak człowiek ale jak
świnia

widzę, że Bozia jeszcze języka nie poparzyła :P
więc - widzę tu DWIE frakcje - bandę krakowskich zacofanych
centusiów (a jakbyś to Ty idioto był tym człowiekiem - postaw
się w jego sytuacji...) i kamieniczników (według mnie powinno
się delikatnie ukrócić ich działalność w kwestiach tego typu -
wystarczył by obowiązek notarialnego spisywania protokołów). No
i jeszcze kwestia autek w centrum - masz bryke? won poza strefe
(znam kolesia, który ma 4 samochody i trzyma je "pod domem" tuż
przy rynku)... i kiedy to miasto ma być atrakcyjne
turystycznie... najlepiej ich do Pragi na przeszkolenie wysłać :]

Pozdrawiam
i życzę powodzenia przed trybunałem
bo jak wiadomo
po rewolucji francuskiej odkryto, że jednym z najważniejszych
praw człowieka jest prawo DO WŁASNOŚCI :]

Robur



Temat: Co sadzicie o OSTROWCU
Na wstępie pozdrawiam Skarżysko:)
Urodziłem sie i mieszkałem przez 25 lat w Ostrowcu. Obecnie mieszkam w
Warszawie. Ostrowiec zawsze będzie dla mnie rodzinnym miastem i nigdy sie go
nie wypre. Teraz sprawa w Ostrowcu wyglada troche inaczej jak kiedys, całe
pracujące społeczeństwo skupiało sie wokół Huty i pamiętam jak hutnik brał
wypłate to sklepy były przez nich wykupywane. To były złote czasy dla miasta,
pracowało w hucie swego czasu 24 tys. ludzi, były zabawy, festyny, imprezy. Był
ten klimat..teraz sprawa jest zgoła odmienna. Miasto jakby ucichło, nie ma już
tylu imprez a jak są to dosyc skromne..Nie ma już tego klimatui co był
kiedys,większość młodych zaraz po skończeniu szkoly wyjezdza z miasta
przewaznie na studia i raczej zostaja w miejscu gdzie sie ucza. Sa tez tacy
ktorzy powracaja..ale mało perspektywistyczne maja szanse na znalezienie dobrej
pracy. Sam wyjechałem w poszukiwaniu pracy i dlatego znalazłem sie w Warszawie.
Znam troche Skarżysko, Starachowice i sytuacja jest podobna. Nie wiem jak
wyglada w Skarżysku i Starachowicach sprawa powstawania czegoś nowego. W
Ostrowcu troche sie ruszyło, powstanie POLIMENI, jest nowy stadion , pływalnia,
bedzie remont generalny Rynku..troche wyładnieje. Wokól Ostrowca sa piekne
tereny z najstarsza kopalnia neolitu, park jurajski. Ostrowiec powinen skupic
sie teraz na promowaniu turystyki.
Ostrowiec zawsze pozostanie MOIM Ostrowcem i MOIM miastem:)
Według mnie Ostrowiec wyglada troche lepiej jak dwa pozostałe miasta w dolinie
Kamiennej..
Pozdrawiam




Temat: Multikino w Płocku
Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> gratulacje! oto ostatni gwóźdź do trumy dla płockiej starówki!!!

Po raz kolejny zastanawiam się czy polska mentalność determinuje do równania w
dół zamiast w górę? Czy fakt, że na Podolszycach będzie centrum rozrywkowe nie
powinien spowodować podwyższenia standardów również na Starówce? Zamiast
narzekać, że powstała konkurencja powinno się chyba ściągnąć inwestorów,
wyremontować Tumską (co powinno być już dawno zrobione, w czasach remontu
rynku) i stworzyć luksusową dzielnicę towarzysko-handlową. Tymczasem najlepiej
żeby nie było konkurencji hipermarketu, multikina, a z bram na Starówce dalej
dobiegał znajomy smrodek. Trzeba inwestować w Stare Miasto jeśli ma być
atrakcyjne dla mieszkańców, turystów, a nie tylko użalać się że do miasta
przybył nowy konkurent. Czasy się zmieniają, ludzie mają inne potrzeby, które
chcą zaspokajać w taki sposób jaki uważają za stosowne. A potem wszyscy się
dziwią, że młodzież z nudów dewastuje miasto i maże po ścianach - trzeba im
dać jakieś zajęcie, jakieś miejsce w którym będą się mogli spotkać i zabawić
na odpowiednim poziomie. Na Starówce nie mogą, bo mieszkańcom przeszkadza szum
fontanny i towarzystwo ludzi pod oknami. Nie od dziś słyszy się głosy, że w
Płocku nie ma rozrywki zgodnej z oczekiwaniami. Utrzymywanie istniejącego
status quo na pewno nie poprawi sytuacji - w naszym mieście potrzeba przede
wszystkim inwestycji w handel i rozrywkę na poziomie europejskim, a nie
zniechęcanie zagranicznych inwestorów.



Temat: Klienci Polmentouru wrócili do kraju
Klienci Polmentouru wrócili do kraju
Polmentour było jednym z tych biur podróży, które nie były w
stanie sprostać tegorocznemy rynkowi. Fakt, że właściele
zdecydowali się wcześniej powiadomić Urząd Wojewódzki o
problemie świadczy, że nie popełnili ostatecznie błędu jak
wiele innych właścicieli biur, którzy w momencie katastrofalnym
uciekali. Jestem zaskoczony stosunkiem władz Carnogóry. Jest to
państwo, które dopiero podnosi się z trudnych czasów wojny
domowej - i w ten sposób potraktować naszych turystów
i "aresztować" autokar - skandal !!!
Problem w dużej mierze tkwi w tym, ze nasi dyplomaci nie
utrzymują depesz gospodarczych, które mają śledzić działalność
naszych biur za granicą. Wiele sytuacji to próba też zemsty
zagranicznych kontrahentów, za brak płatności polskich
kontrahentów - przykładem może być Grecja. Dlatego uważam, że w
umowie turystycznej powinien być telefon do zagranicznego
kontrahenta (hotelu, incoming touroperator), aby przed wyjazdem
dowiedzieć się, czy kontrahent polski - organizator turystyki
dokonał płatności za nasze wczasy. Zauważyłem takę procedurę o
wielu liczących się organizatorów turystyki na świecie.
Innym problemem jest również brak odpowiedniej organizacji -
rezydent biura w danym kraju powinien mieć kartę stałego pobytu
i być zatrudniony przez Ministerstwo Turystyki danego kraju,
aby czuwać nad prawidłowym przebiegiem wakacji, obecnie
rezydenci to ludzie zatrudniani na "czarno" ze względu na
ogromne trudności - związane z zalegalizowaniem takiej formy
pracy. Ministerstwo Gospodarki powinno wymóc na innych
ministerstwach - taką, właściwą organizację. Ale cóż może w UE
będą dopiero takie możliwości.
Innym problemem są polskie media, które w sposób destrukcyjny
wpływają na rynek turystyczny w Polsce i wykorzystują nawet
najmniejsze potknięcie - w celu wywołania rezonansu medialnego.




Temat: Kwaśniewski o Ameryce
Zachowuje sie jak DUZEJ KLASY ZEBRAK. Polityk duzej klasy robi wszystko, by
redukowac bezrobocie w Polsce, a nie zajmowac sie jego exportem i wyganiac
ludzi z wlasnej ojczyzny. Bylo 15 lat i nadal klotnie i zwady. Co nowy rzad, to
nowa koncepcja (reforma reformy reformy reformy itd), rzadnej kontynuacji.
Sklocenie, prywata, korupcja.
Z ostatnich kart naszej historii warto przypomniec tylko dwa nazwiska: Stalin i
Hitler - ci panowie wiedzieli co nalezy zrobic z polska inteligencja, by
ujarzmic narod. Teraz katem jest rzad polski, ktory tez ich ZABIJA - oni w
wiekszosci nie wroca, czyli sa dla kraju martwi.
Amerykanie wpuszczaja tylu, ilu jest w stanie wchlonac czarny rynek (~200
tysiecy rocznie - reszta, moze z 50 tys to studenci na W&T i garstka
autentycznych turystow)Idzie budownictwo - wpuszczaja, jest bossa - zmiejszaja
limity w konsulatach. Amerykanie doskonale wiedza jaki procent uzyskujacych
wizy turystycznie podejmuje prace - to latwo oszacowac, a wiadomo, ze
gospodarka USA i takich potrzebuje, ale w ilosci zgodnej z zapotrzebowaniem
rynkku (nie zna sie tu Polakow na czarno bez pracy - nawet tych, a ich
wiekszosc, na szesc miesiecy) Otworzyc granice na zywiol, zaistnieje ta sama
sytuacja jak w Anglii na dworcu autobusowym, tyle ze na Jackowie i Greenpoincie,
zwiekszy sie skala przestepczosci w tych rejonach jeszcze bardziej niz w
polskich strefach w Europie (stamtad mozna sobie wrocic do domu nawet na
piechote, lub autobusem w kilka godzin). Zmiejsza sie stawki za prace ze ci, co
tu juz maja prace na czarno niebeda mogli sie utrzymac.
Dlatego musza byc limity.
Tak na marginesie wizy turystyczne sa wydawane, by pobudzac krajowy rynek
turystyczny USA (ZADNA FILANTROPIA),przynosic dochody, pomnazac majetnosc
Amerykanow i posrednio budzetu. Polscy turysci("turysci") w masie 250 tysiecy
rocznie zamiast przynosic zysk w granicach 2 miliardow dolarow rocznie
WWIEZIONYCH pieniedzy, generuja straty WYWOZAC z tego kraju i oslabiajac jego
kapital o sume parokrotnie wieksza, niz ta powyzej. Dlatego tez sa i limity z
tego wzgledu, by nieuciekalo wiecej pieniedzy TYLE, NA ILE MOZE POZWOLIC SOBIE
RYNEK, a Polska nie jest tylko jedna, by brala cala pule.
Nie liczcie na zywiol.



Temat: ALFA STAR - oświadczenie zarządu
ALFA STAR - oświadczenie zarządu
Szanowni Państwo

W dniu 05.02.2004 roku, otrzymaliśmy od działu charterów Air Polonii, rozkład
rejsów, który miał obowiązywać do końca października tego roku. Na podstawie
tego rozkładu opracowaliśmy letni program wyjazdów do Egiptu, wydaliśmy
katalog i opracowaliśmy cennik.

W poniedziałek 07.06.2004, zarząd Air Polonii zaprosił wszystkich
touroperatorów korzystających z ich usług na spotkanie podczas którego prezes
Pan Tomasz Sudoł poinformował o zmianach w profilu działalności Air Polonii.
W wyniku tych zmian, zamiast zaplanowanych dla nas sześciu rejsów tygodniowo
do Egiptu, będą realizowane tylko dwa.

W tym czasie w Egipcie przebywało około tysiąca naszych turystów. W związku z
anulacją dwóch rejsów powstał problem z powrotem dwustu turystów do kraju.

Ze wzglądu na bardzo krótki okres czasu, jaki Air Polonia pozostawiła nam na
podjęcie działań, wybraliśmy najlepsze dostępne linie charterowe w tej części
świata oraz podpisaliśmy z nimi umowę na dalszą realizację programu letniego.

Niestety z powodu rozpoczętego sezonu letniego nie mogliśmy dostosować rejsów
realizowanych przez nowego przewoźnika, do terminów wcześniej zaplanowanych z
Air Polonią.

W celu usprawnienia i koordynacji działań, przebywająca w Egipcie
współwłaścicielka biura Izabela Strzylak wraz z rezydentami, ustaliła listę
osób, które ze względu na swoje zobowiązania zawodowe lub inne musiały wracać
do kraju planowo. Niestety ilość miejsc, którymi dysponowaliśmy była
ograniczona. Pozostałym osobom zapewniliśmy na nasz koszt: przedłużenie
pobytu na warunkach zawartych w umowach, oraz powrót do wybranych miast w
Polsce we wtorek, środę i czwartek.

O zaistniałej sytuacji została poinformowana ambasada RP w Kairze, Prezes
Polskiej Izby Turystyki oraz media.

Pomimo trudnej sytuacji, w jakiej postawił nas nasz przewoźnik, dzięki naszej
pozycji na rynku turystycznym, doświadczeniu oraz licznym kontaktom, jesteśmy
w stanie zapewnić Państwu realizację programu letniego na dotychczasowym
wysokim poziomie.

Bardzo przepraszamy za wszelkie niedogodności wynikłe z powodu opisanych
zmian.



Temat: Po "nowej ekonomice" USA ma "nowe ozywienie" ...
Gość portalu: felusiak napisał(a):

> > Roznica miedzy dwoma okresami "ozywienia" jest
> > zaskakujaca: 4 mln miejsc pracy wyparowalo.
>
> Ponawiam pytanie
> W jaki sposob doszedles do sumy 4 milionow miejsc pracy,
> ktore wyparowaly ? Czyzby +2.8-1.2=4.0 ?

Zakladajac ze obecne ozywienie jest podobne do tego z lat 1990, to USA mialaby
wzrost 2.8 mln mielsc pracy w ciagu 20 miesiecy, jednak zamiast wzrostu jest
strata 1.2 mln, chyli -2.8mln-1.2mln=-4mln.
>
> Oto dowiaduje sie, ze chinski pracownik jest
> wykorzystywany. Fakt, ze wiecej zarabia, kupil sobie
> kolorowy telewizor, mieszka w przyzwoitym mieszkaniu z
> lodowka w kuchni i zbiera na swoj pierwszy, byc moze
> uzywany samochod, to przejaw zla jakie niesie ze soba
> glogalny kapitalizm. Ach jaka szkoda, ze nie mozna
> zastosowac modelu Korei Polnocnej, gdzie nikt nie jest
> wykorzystywany i wszyscy zyja szczesliwie. A moze Kuba?
> Tam tez jest dobrze.
>
Pojecie wyzysku sily roboczej jest oczywiscie wzgledne. Roznica miedzy 0.2US$
za godzine a 0.3US$ za godzine jest znaczna dla chinczyka, ale nie zmienia to
faktu ze jest on wyzyskiwany (chinskie towary sa sprzedawane na calym swiecie
po cenach, ktore odzwirciedlaja koszty miejscowej, nie chinskiej sily roboczej).
Ta sytuacja jest korzystna dla "towarzyszy" w Chinach. Pozwala to na szybki
rozwoj rodzimego chinskiego przemyslu, ktory juz wyparl towary globalnych
korporacji z miejscowego rynku (deflacja na rynku chinskim). Sa tez koszty, jak
zanieczyszczenie srodowiska oraz gwaltowny wzrost zapotrzebowania na energie
elektryczna i rope naftowa.
Kuba? Moze skromnie zyc z istniejacej turystyki (duzo turystow z Kanady i UE).
Tak na marginesie, Kuba ma dobre szkolnictwo i opieke medyczna a umieralnosc
niemowlat jes duzo nizsza na Kubie niz w New York USA.



Temat: Dlaczego inwestorzy omijają Częstochowę ?
xx:
> Chodzi o przyciagniecie kapitalow z zewnatrz - zeby za Donbasem (to setki
> milonow, ktore poplyna do miasta w przeciagu iles tam lat) poszly inne
rzeczy. Dopiero one razem pozwola na poparwe sytuacji na rynku pracy bo o to
nam chodzi najbardziej.

Xx -ie! Pozwolisz, ze sie z Toba nie zgodze.
Duze inwestycje, to jedno, a drugie, to rynek uslug roznego rodzaju. To
wchlania najwiecej ludzi. Turystyka, hotelarstwo, rekreacja i inne
nieprodukcyjne dzialy gospodarki. Do tego male firmy niszowe...
Tylko, ze to samo nie przyjdzie.
Do tego trzeba ulatwien w przepisach, czasem partycypacji miasta i jeszcze
jednego. Spojnych i jasnych przepisow finansowych bez mozliwosci roznych
interpretacji przez urzednika.
Jeden z moich bliskich znajomych [ dawnie centrum Cz-wy] z niezla gotowka jakis
czas temu rozgladal sie za biznesem w Polsce. Powiedzial nam, ze jesli gdzies
bedzie inwestowal, to nie w Cz-wie, tylko w gminie pod miastem.
Tam mozna formalnosci zwiazane z inwestycja zalatwic prosciej, szybciej i
skuteczniej.
Tutaj zalatwienie formalnosci zwiazanych z przeniesieniem wlasnosci
niewielkiego sklepu trwa jeden dzien. Lacznie z wydaniem licencji, przepisaniem
telefonu i otwarciem konta w banku. Pracujac na wlasny rachunek nie musisz
placic zadnego ZUS-u. Podatek obliczysz sam. A jak sie pomylisz, to dostaniesz
note z objasnieniem i terminem na wyrownanie niedokladnosci.
Tereny pod wieksze inwestycje przygotowuje miasto. A w Cz-wie zdaje sie, ze nie
ma planu rozbudowy przestrzennej miasta..
To tylko pare uwag w temacie ....Dlaczego.
A z reszta xx-ie sam sporo ruszasz sie po swiecie, to popatrz gdzie ludzie
pracuja w wiekszosci. W molochach jak huta? czy w tych mniejszych, zwiazanych z
uslugami, takze dla Twojej wygody.

Najlepszego
Wlodek
ps. A w koncu do jakich prac wyjezdzaja Polacy na Zachod.
W GB mozna naszych spotkac od pn. Szkocji po Londyn w...uslugach, nie w ciezkim
przemysle.




Temat: Hipermarket zamiast Okrąglaka
HIPERMARKETOM W OPOLU STANOWCZE NIE!!!
Tylko ludzie o szczególnie ciasnych umysłach wierzą wiara
naiwną, że natłok hipermarketów polepszy sytuację na rynku
pracy. Przecież rynek pracy zależy od gałęzi, które coś
produkują, ewentualnie od turystyki.
Jest wiele powodów świadczących za tym, aby sprzeciwać się
lokalizacji handlowych hangarów na terenie miasta. Już dawno
powinna zacząć obowiązywać ustawa, która reguluje w jakiej
odległości może się znajdować sklep wielkopowierzchniowy od
terenów zabudowanych. Niestety - to, że nie obowiązuje jest
powodem wielkich nadużyć czego przykładem są artykuły prasowe o
interesach rodzin pani Olszewskiej i Denkiewicz w Realu, Obi
itd.

Cieszę się, że Pan Zembaczyński zdaje sobie sprawę z faktycznej
roli jaką spełniają hipermarkety dla lokalnego handlu.Opole
jest poprostu za małe na to, aby ich lokalizacja - z jednej
strony usatysfakcjonowała hipermarkety - a z drugiej strony nie
zaburzyła układu komunikacyjnego, urbanizacyjnego i
architektury miasta.

A już argumenty, że niby polepszy się jakośc obsługi Reala jak
powstanie konkurencja są poprostu śmieszne. W Warszawce pomimo
natłoku hipermarketów wszędzie jest taki sam syf. Jedynym
sposobem przemówienia do rozsądku niechlujnym lub drogim
sklepom jest zaprzestanie kupowania w tych sklepach.
Ale takie decyzje wymagają bycia świadomym konsumentem. Jak
widzę dla większości uczestników tego forum takie pojęcie to
abstrakcja, pewien próg nie do przeskoczenia.

Pozdrawiam wszystkich przeciwników inwazji hipermarketów na
Opole.
Panie Zembaczyński: w następnych wyborach, ma pan mój głos.




Temat: Polak - wiejski głupek Świata Cywilizowanego.
Jestesmy krajem prawa , zniesienie wiz dla Polakow stworzylo by precedens
dla kilkudziesieciu innych krajow "trzeciego swiata", a tacy jak Jessi (keep
hope alive) , Sharpton , Rangle na drugi dzien maszerowali by z milionem holoty
na Washington domagajac konsekwentnej polityki wizowej dla "brothers and
sisters" do czego nie spiesza sie nawet Demokraci mimo ze to jest ich baza i
podreperowali by troche bilans glosujacych na swoja korzysc .

Polacy , a szczegolnie "turysci" nie glosuja ! A ci co juz to robia sa
raczej konserwtywni i tu jest pies pogrzebany . Zeby zmienic sytuacje nalezy
zaczac budowac klase srednia w Rzeczpospolitej . Dzisiejsza rzeczywistosc to
Bantu-stan gdzie rzadzi kilkunastu kacykow popieranych pieniedzmi tych co sie
nachapali w okresie przejsciowym i zazdrosnie pilnuja status quo .
90 % " turystow przyjezdza tu "na saxy" zmuszonych sytuacja na rynku pracy w
kraju z mysla powrotu . Duzy procent zostaje z roznych powodow (Rozwalone
malzenstwa , brak dobrze-platnej pracy ,czy zwyklego lenistwa) fakt pozostaje
faktem ze nie wracaja podnoszac tym liczbe "nielegalnych" . Turysta z
zachodniej Europy przyjedzie , zobaczy , zostawi pieniadze i wraca , dlatego
nie potrzebuje wizy . wymiana ze wschodnia Europa jest kontrolowana w ten
sposob , zeby nie robic konkurencji sasiadowi z poludnia , ostatecznie 150
pozyczonych (od nas) miliardow trzeba zwrocic , niewazne jakim kosztem .

Pobyt "naszych" w Iraku tez nie jest az tak bezinteresowny , ostatecznie
American Taxpayer slono doplacil za dostawe samolotow i sprzetu (za pol ceny i
dirt low interest rate loans) zeby wyciagnac polskie sily zbrojne z "ery
kamienia lupanego" . Szkolenie kadry i specjalistow tez nie jest za darmo .

A tak na marginesie , NATO , Iraq ,jest nam i wam potrzebne jak gwozc w
krzesle ; My jestesmy "dojna krowa" ,... Europa z calym swoim potencjalem
przemyslowym nie miala nawet "balls" zeby zrobic porzadek na Balkanach . Nie
popieram naszej polityki "policjanta swiata" a szczegolnie awantury w Iraq bo
jesli nawet ten despota Saddam zagrazal komus , to zagrazal tylko drugiemu
despocie , Zaczynajac od Sharona . NIE NAM !!! Jeden plus dla nas , ze w koncu
ktos postawil sie UN , bo sa nam potrzebni jeszcze bardziej niz Nato .

Ps. , .. And another beautifull day on God's green Earth ,.. Goooooooooooood
Morning Forum !,:)))




Temat: Przeczytaj "Wakacje z kantem" we Wprost o Big Blue
a oto kontr-tekst
W ostatnich godzinach mediami w Polsce wstrząsnęło bankructwo kolejnego biura
podróży – SDS Holidays. Spowodowało ono nie tylko problem powrotu turystów z
wakacji, ale także problem co mają zrobić Ci, którzy swój urlop zakupili z
wyprzedzeniem w biurze SDS Holidays.

Internetowe biuro podróży Travelplanet.pl SA zorganizowało dla wszystkich
swoich klientów, którzy dokonali za jego pośrednictwem rezerwacji na imprezy
turystyczne organizowane przez upadłą we wtorek (29.07) firmę SDS Holidays z
Poznania, wakacje zastępcze na Krecie wspólnie z Big Blue Travel, jednym z
największych i najbardziej znanych polskich touroperaorów.

Biorąc pod uwagę negatywny klimat, jaki wytworzył się wokół branży
turystycznej po ostatnich bankructwach firm Aladin i SDS Holidays, działanie
obu firm zasługuje na duże uznanie, ponieważ świadczy o tym, że istnieją na
rynku firmy, które kierują się nie tylko zyskiem ale i pewną etyką biznesu. Na
podkreślenie zasługuje w szczególności fakt, że Travelplanet.pl, które działa
jako agent turystyczny od zaledwie dwóch lat, potrafiło stworzyć dla swoich
klientów optymalne warunki wypoczynku, także w warunkach kryzysowych, jakim
niewątpliwie jest upadek biura podróży SDS Holiday.

Cała akcja była możliwa dzięki dużemu zaangażowaniu ze strony Big Blue Travel,
które wykazało się zrozumieniem zaistniałej sytuacji i wyszło naprzeciw nagłym
potrzebom klientów Travelplanet.pl. Obsługa od strony finansowej wysłania
klientów upadłego biura spoczęła na barkach Big Blue Travel.

Dawid Sadulski
kierownik d/s programowych&Public Relations Travelplanet.pl SA



Temat: triada na skraju katastrofy
Gość portalu: deo napisał(a):

> Uprzejmie proszę by traktowac każdy głos ostrzegajacy przed ewentualnymi
> kłopotami biura podróży z całą uwagą . Ich plajta odbija sie na Bogu ducha
> winnych turystach .

Powiem coś od siebie.
Po pierwsze to jest forum anonimowe, gdzie każdy dowcipniś może wypisywać co
mu ślina na język rzyniesie i informacje o bankrutujących biurach zdarzają się
na tym forum z zastraszającą częstotliwością.
Gdyby każde biuro, którego plajtę na tym forum ogłaszano miało splajtować, to
do dzisiaj musiałyby zbankrutować po kilkanaście razy.

> Przecież Big Blu też padł nagle.

I tu się z Tobą całkowicie nie zgadzam. Nagle to zbankrutował, ale padał już
od jakiegoś czasu, co pozwoliłem sobie na 2 tygodnie przed jego upadkiem
zauważyć na tym forum. Ożnaki były bardzo oczywiste. Biuro już jakiś czas
przed upadkiem miało problemy z odwożeniem turystów do kraju i niektórym
przedłużali wakacje o kilka dni, do czasu załatwienia samolotu. Był to
ewidentny przykład, że coś złego się dzieje.

> Warto by wypowiedzieli się
> inni wracający z Egiptu uczestnicy wycieczek z Triadą jakie oni odnieśli
> wrażenia . Wtedy łatwiej będzie można się zorientować czy to tylko fatalny
> przypadek, który zdarzyl sie naszemu turyście czy coś w tym jest
> poważniejszego. A byłaby duża szkoda gdyby Triada upadła bo stracilibyśmy
> możliwość najtańszego zwiedzenia Egiptu w systemie 7 +7 z którego jestem
bardzo
>
> zadowolony i polecałem go znajomym.

No nie powiedziałbym, że jest to najtańszy sposób (dolicz te 96$ płaconych na
miejscu i wyjdzie Ci suma taka sama jak w Alfa).
Ale z punktu widzenia turystów im mniej biur tym wyższe ceny i większy monopol
tych co pozostają na rynku.

> Jednak w tej sytuacji pojawiają się już
> pewne znaki zapytania.Wybór należy do zainteresowanych.
> Ja w każdym bądź razie daleki jestem od hasła "Triada albo śmierć "tak jak
nasz
>
> rząd " Nicea albo śmierć " . Kto chce niech ginie za Triadę lub Niceę
> a rozsądnym turystom pozostanie wybrać się w inne zakątki Globu z aktualnie
> działajacymi biurami podróży

A teraz coś o Triadzie.
Tak się składa, że teren działania Triady to również strefa Euro. Więc w
sytuacji tak dużych wachnięć Euro wobec złotówki może faktycznie odbić się
niekorzystnie na kondycji firmy. Zaś główny rynek Alfa Star to strefa
dolarowa, więc w obecnych warunkach na kursie dolara Alfa jeszcze troszeczkę
zyskała.




Temat: Komentator, ratunku! Para-psycho atakują!!!
Komentator, ratunku! Para-psycho atakują!!!
Komentator, ratunku! Para-psycho atakują!!!

Autor: prawdziwystarywiarus
Data: 27.04.2005 11:38
====

W dodatku na froncie wewnętrznym, w Polsce! Kiedy jeszcze przed akcesją RP do UE
przestrzegaliśmy, źe nie strzymacie długo, źeby nie dłubać przy prawach jednostki
zagwarantowanych przez Unię, nie szczędziłeś nam słów potępienia. I co, kto jest teraz para-
psycho? To nieprawda, że chcecie sobie zaprowadzić PRL-bis. Wy chcecie sobie saprowadzić NRD-
bis, z zasiekami pod prądem, polami minowymi i zbrodnią "Republikflucht":

=====

mojefinanse.interia.pl/news?inf=593085
UE: Odebrać paszporty?
18.02.2005 14:59 (aktualizacja 15:49)

Według rządowego raportu na temat "Polska w 2020 roku a zachodnie rynki pracy", Unię Europejską
czeka narodowa katastrofa. W wyniku gwałtownego starzenia się społeczeństwa kraje europejskie
popadną w głęboki kryzys.

Z powodu braku rąk do pracy konieczne będzie zamykanie wielu firm, fabryk, urzędów, a nawet
szpitali. Aby ratować się przed zapaścią, wiele państw UE zniesie nie tylko wszelkie ograniczenia w
zakresie zatrudniania cudzoziemców, ale wręcz będzie o nich usilnie zabiegać.

Ten problem, choć z pewnym opóźnieniem, dotknie również Polskę. Już niedługo każdy młody
człowiek będzie więc na wagę złota. Polska w tej sytuacji powinna bronić rynku pracy.

Oddajcie za studia!
Nikt nie ma pretensji, że ktoś myśli ekonomicznie: wybiera to miejsce pracy, które oferuje lepsze
warunki finansowe. Problem jednak w tym, że nasi lekarze są kształceni za pieniądze z podatków.
Według prof. Mikołaja Topolskiego, możliwe jest nawet wprowadzenie zakazu podejmowania pracy
za granicą do 50. roku życia. Kto chciałby wyjechać, byłby wcześniej zobowiązany do zwrotu pełnych
kosztów kształcenia i opieki państwowej, z jakich korzystał do osiągnięcia pełnoletności. Byłyby to
kwoty rzędu 100 tysięcy złotych dla osób, które zakończyły edukację na poziomie szkoły średniej,
oraz 150 tysięcy złotych dla magistrów.

Jednak same zakazy mogą nie wystarczyć. Rozwinie się turystyka emigracyjna. Dlatego wydaje się, że
już obecnie należy zabrać się za odpowiednią politykę prorodzinną oraz wspieranie zachęt dla
przedsiębiorców zatrudniających absolwentów i ludzi młodych.

Sytuacja staje się więc poważna, a pytań i wątpliwości przybywa. Nie wiadomo, jak zostałby
rozwiązany problem zwrotu kosztów kształcenia i odpłatność za opiekę medyczną skoro Konstytucja
RP gwarantuje bezpłatne nauczanie i leczenie. Bez młodych, dynamicznych kadr i wykwalifikowanych
pracowników polskie firmy nie mają szans na konkurowanie z unijnymi.




Temat: Najbardziej uparta buda z fast foodem nie wróci?
Szanowny Peppersie,
To co napisałeś na poruszany temat jest czystą demagogią rodem z czasów
"gomółkowskich":

>wole aby Ci ludzie
> co pracuja w tych budkach sprzedawali sobie te hamburgery i hot-dogi zmaiast
> isc na bezrobocie lub krasc

Otóż ludzie handlujący na Placu Zamkowym to zorganizowane grupy ludzi, którymi
kieruje dostawca towaru. Handlują w tym miejscu ponieważ nie muszą ponosić
żadnych kosztów (wynajęcie powierzchni handlowej, nie płacą podatków i
korzystają ze strumienia turystów, przechodzącego przez plac. Możesz być
spokojny, bo zarabiają oni codziennie tyle ile przeciętny Warszawiak przez
miesiąc. Problem polega na tym, że roią to nielegalnie i psują wizerunek naszego
miasta w oczach turystów, którzy będą kojarzyć Warszawę z bazarem.

> Handel rzadzi sie prawami rynku- tam gdzie jest popyt tam jest i zbyt.

Zgoda, tylko że prawa rynku są opisane prawem. Popyt jest też na heroinę,
kradzione radia i pornografię dziecięcą. Czy według twojej teorii ten popyt
powinien być zaspakajany?

> sklonic okolicznych restauratorow aby obnizyli swoje ceny tak
> aby przecietny turysta zaszedl do knajpy zamiast na hamburgera z budki.

To już jest jak cytat z przemówień Tow. Łukaszenki. W przywoływanej przez Ciebie
gospodarce rynkowej jest tak że jak kogoś nie stać na zakupy w drogim sklepie to
robi je w tanim sklepie. To samo dotyczy restauracji. Nie wymagaj aby na
warszawskiej Starówce królowały bary mleczne. I tak poziom Staromiejskich
restauracji jest przeciętny. Tak jest w całym cywilizowanym świecie. To co ty
proponujesz to model białoruski!

I jeszcze słowo do "Automobilisty":
My Polacy, jeśli ktoś zarzuci nam niedbalstwo, bylejakość i brak szacunku dla
prawa uwielbiamy zwalać winę na sytuację społeczną, rządzących,dziennikaży w
końcu. Dziennikaże robią to co do nich należy czyli wskazują problemy. Dziki
handel na Placu Zamkowym nie jest problemem tylko dla kogoś kto pozbawiaony jest
wrażliwości, przywiązania do tego miasta i szacunku dla prawa.



Temat: Uwaga na Bratniaka
Uwaga na Bratniaka
Z powodu niespłaconych długów w łącznej kwocie kilkunastu tysięcy złotych
przestrzegamy przed ryzykowną współpracą z BRATNIAKIEM, bez względu na to czy
jest to BRATNIAK SPÓŁKA Z O.O. czy BRATNIAK Centrum Kultury Studentów
Wybrzeża, czy WORK4YOU lub BRATNIAK Centrum Turystyki, działające pod
aktualnym adresem ul.Batorego 4, 81-366 Gdynia (poprzednio na ul.Siedlickiej
4, Gdańsk). Za tymi firmami stoją konkretne - te same osoby.

Mimo wielokrotnych zapewnień Panów : Szymona Muszyńskiego, Rogera Kostarczyka
oraz Leszka Golonki okazuje się że obietnice uregulowania faktur to obietnice
bez pokrycia i od 13 miesięcy nie jesteśmy w stanie wyegzekwować należnej
zapłaty, pomimo tego że pomogliśmy im kiedy tego potrzebowali. W tym samym
czasie BRATNIAK otworzył i wyposażył nowe biura, reklamuje się w prasie;
prawdopodobnie płacąc za to pieniędzmi które do nich nie należą.

Zobowiązania wobec nas wynoszą ok 11 000 PLN, zobowiązania wobec firmy
AMERLINK z Poznania są wycenione na podobną kwotę (kontakt 061-
6616630).
W podobnej sytuacji jest także kilkunastu klientów którzy nie mogą odzyskac
wpłat. W tej chwili egzekucją długów zajmują się firmy windykacyjne. Jeśli są
inne poszkodowane firmy lub osoby fizyczne prosimy o poinformowanie nas o
tym.

Długi BRATNIAKA wystawione są na sprzedaż - można je obejrzeć tutaj:
www.e-wierzytelnosci.pl/index.php wpisując BRATNIAK do wyszukiwarki.

Aby wyeliminować z rynku firmy, które są nierzetelne i nieuczciwe będziemy do
skutku informować potencjalnych klientów BRATNIAKA, kontrahentów - polskich
i zagranicznych oraz stosowne władze polskie o zaistniałej sytuacji, włącznie
z powiadomieniem prokuratury oraz skargą do Polskiej Izby Turystyki, jak
również wpisem na listę dłużników niewypłacalnych. W porozumieniu z innymi
firmami poszkodowanymi zostaną także zamieszczone płatne ogłoszenia w prasie
z ostrzeżeniem przed korzystaniem z ich usług.

Mamy nadzieję że informacja ta pozwoli Państwu uniknąć problemów natury
finansowej wynikających ze współpracy z BRATNIAKIEM oraz wymienionymi
osobami. Przestrzegamy zwłaszcza firmy zajmujące się programami Work and
Travel.

Jednocześnie przepraszamy jeśli nie życzyli sobie Państwo tej informacji.

Zarząd SIS FOSTER



Temat: Czyżby jednak mafia???...
> zgadzam się, rynek szybko by zweryfikował dobrych i złych przewodników i tych
> drugich wyeliminował, tu powinna obowiązywać konkurencja.

Sytuacje opisane w artykule pewnie i tak by się zdarzały, bo są uważane
za "normalne" (niemal w całym świecie), co wcale nie znaczy że są właściwe. I
nie ma to nic wspólnego z "marketingiem". Dawanie "kickback" komuś to forma
łapówki. I koniec, kropka. Być może śmieszy suma z tym związana, ale prowadzi
to do tego że "przewodnicy" zabierają turystów do miejsc, które nie mają tym
turystom nic do zaoferowania i marnują tam masę czasu tylko dlatego,
że "przewodnik" dostanie "kickback". I nie dotyczy to tylko restauracji, ale na
przykład tandentych sklepów z "pamiątkami", które są sprytnie zlokalizowane na
uboczu, żeby turyści nie mogli "uciec" gdzie indziej.

Dzięki podobnym artykułom jak w "Nowinach Jeleniogórskich" ludzie będą mogli
być świadomi, że taka jest praktyka, ale jednocześnie dlatego mogą zacząć
unikać wszelkich zorganizowanych wycieczek. Może to jest zdrowsze rozwiązanie,
niż napiętnowanie tej praktyki jako nieetycznej? Tyle, że w ten sposób uderzy
się we wszystkich przewodników i wszystkie wycieczki, nawet tych organizatorów
którzy takich rzeczy nie robią jakkolwiek niewielu może ich być.

Ja w swoim życiu organizowałem i prowadziłem jako przodownik turystyki górskiej
PTTK wyłącznie imprezy turystyczne niezarobkowo na uczciwych zasadach do czasu,
kiedy pazerne lobby przewodnickie nie przeforsowało przepisów wymagających
wynajęcia zawodowego przewodnika z uprawnieniami państwowymi nawet w przypadku
wycieczek pieszych o charakterze niekomercyjnym. Teraz jeżdżę z grupami w
ramach naszego Klubu Sudeckiego do Czech, gdzie takie nonsensowne przepisy nie
obowiązują. A w Polsce - jak widać - środowisko przewodnickie sięga po władzę
już za daleko, wszystko im wolno, mają monopol i są po prostu nie do ruszenia.
Dlaczego? Bo tu jest kraj przeżarty korupcją i takie zachowania nie są niczym
nadzwyczajnym.

Niektórym tak to weszło w krew, że nie widzą nic niewłaściwego w takim
postępowaniu przewodników. Gdzieś przeczytałem, że jest to swoistego
rodzaju "marketing". Potem się dziwić, że korupcji w naszym kochanym kraju nie
da się wyplenić. Z takim podejściem to ten "nowoczesny marketing" będzie
istniał kolejne kilka pokoleń...

Pozdrawiam

Lech

www.kspoz.prv.pl/ - strona Klubu Sudeckiego z Poznania




Temat: ALFA STAR DRUGIE BIG BLU
Tyle Alfa ma do big Blue co Wrocław do Katowic. Też leży w Polsce.
Big Blue przejechała się na zmianach kursów Euro. To Alfie nie grozi, bo
działa w strefie dolarowej. Co do zaś poziomu usług, to w tej grupie
znajdziesz ok. 5 firm Exim, Triada, Orbit Tours i kilka innych.

Tyle, że nie uważam, że dla Polskich turystów dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby
na naszym rynku zostały jedynie BP klasy Neckermana. A jak widać z niektórych
wypowiedzi, to i tak Alfa robi postępy, bo potrafi o zmianie hoteli powiadomić
przed wyjazdem, a nie już na miejscu. Chociaż (i tu przytyk w stronę prezesa
Alfy - nie ładnie proszę sz.p kłamać, oj nie ładnie) nie rozumiem polityki
Alfy, kiedy na jedną z ich rezydentek sypią się gromy z jasnego nieba, sam
prezes stwierdza, że zostaje odwołana do kraju, a tu się okazuje, że ta pani
nadal w najlepsze siedzi sobie w Hurghadzie jako rezydent i nic sobie nie robi
nie tylko ze skarg na nią, ale nawet jak widać z decyzji prezesa o jej
odwołaniu.
A może to właśnie pani (cyt.)"że tak powiem Baran"(koniec cyt.) jest szarą
eminencją Alfy, a nominalny prezes jedynie figurantem?!
Mnie rezydent w Egipcie nie był potrzebny (sam umiem się o swoje potrzeby
zatroszczyć ale czasem są sytuacje, gdzie potrzebny jest na miejscu poważny
przedstawiciel BP). Za to śmieszy mnie sytuacja, gdzie mówi się co innego, a
po cichu robi co innego.
Koleżanka wróciła właśnie z wycieczki z Alfą (rejs po Nilu). Czego bardzo
żałuję, byłem tym który ją na nią namówił, a to dla tego, że z tej formy
wypoczynku Alfa wywiązywała się nadspodziewanie dobrze.
Cóż, operatywność p. B. w załatwieniu najgorszej krypy, jaka pływa po Nilu (a
zowie się to coś Ramzes) potrafiła i tą formę wypoczynku zamienić w koszmar.
Dowód? Choćby po powrocie do Hurghady dwódniowe wietrzenie bagażu po smrodzie
jaki panował na statku. To tylko jedna z "atrakcji" pod przewnodnictwem p. B.
A koleżanka nie należy do tych upierdliwych. Na niejednej wyprawie bywała
(najczęściej na własną rękę -Tybet, Indie, Chiny), więc nie uważam jej za
wymagającą Perskich dywanów. Ale jeśli turysta musi spać na pokładzie statku,
bo w kajutach ku temu nie ma warunków, to już lekka przesada. A to właśnie
zdarzyło się na tym rejsie pod przewodnictwem pani (przydomek - "nie do
ruszenia") Baran!

Kochany Panie, jest takie stare powiedzenie "klient nasz pan". Pamięta je Pan
jeszcze?




Temat: Turniej rycerski w Golubiu-Dobrzyniu
PODZIWIAM CIE KWIATKOŚ
Gość portalu: Adalbert napisał(a):

> Przypominam sobie "przygodę" sprzed roku w czasie Turnieju.
> Najpierw były 'pierepałki' u bileterki w sprawie ceny biletu.
> Chciałem z żoną wejść tylko na popołudniowe zawody, ale
> Organizator nie przewidział tego i wciskano nam cały karnet.
> Zrezygnowaliśmy i udaliśmy się na Rynek w Golubiu. Spacerując
po
> PUSTYM Rynku zrobiliśmy sobie skrót (nie po pasach), kilka
> metrów. NIE BYŁO ŻADNEGO RUCHU POJAZDÓW (wszyscy byli na
Zamku).
> Nagle z tyłu słyszę zaczepny ton głosu policjanta
z 'brzuszkiem'
> z radiowozu: "A co to za chodzenie !!! Tu nie spacerniak (czy
> coś w tym rodzaju)". Ja na to, że miło tu witają turystów w
tym
> pięknym mieście. Na to Pan Sierżant (na pewno jeśli to czyta,
w
> co wątpię, pamięta sytuację) już miał sięgać po kaburę
pistoletu
> i wyskoczyć z Poloneza aby mnie powalić na glebę (asfalt). Na
> szczęście jego chyba powstrzymał partner z pojazdu, a mnie
żona.
> Po tym incydencie wołam do wszystkich w Polsce i Świecie:
> LUDZIE, OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM 'TOWARZYSTWO' Z GOLUBIA.
> PAN KWIATKOWSKI ET CONSORCES (nota bene do tej pory nie
nauczył
> się podstawowych komend w języku angielskim/rosyjskim, jakie
> SPEAKER powinien znać na tego typu turniejach. NIE DZIWOTA,
ŻE
> W TYM ROKU JUŻ TYLKO DOPISALI UKRAIŃCY I WŁOSI. W PRZYSZŁYM
> BĘDĄ TYLKO POLACY. Wszystko dzięki kulturze Policji w Golubiu
i
> Szeryfa (vel "Kasztelana", he,he) Kwiatkowskiego.
> KOniec Hucpy, Mości Panowie z Golubia.
>
> Z pozdrowieniami
> Były Wierny Widz Turniejów na Zamku
> z Płocka
PODZIWIAM CIE OD LAT ZYGUŚ.ZYCZE
KAZDEMU ,,PIKUTKOWI"TAKIEGO ,,WARIATA".
DROGI PRZYJACIELU Z PLOCKA,ZYCZE PANU TYLU SUKCESOW PRZY TYLU
PRZECIWNOSCIACH I PROSTAKACH JAK SIERŻANT Z GOLUBIA.TURNIEJÓW
CORAZ WIĘCEJ,KONKURENCJA CORAZ SILNIEJSZA ,ZYGUŚ CORAZ STARSZY
ALE DALEJ JARY.