Wyświetlono posty znalezione dla słów: SYTUACJA FINANSOWA BANKÓW W





Temat: Kredyt hipoteczny - co i jak???
Rozwiązanie jest, choć nie takie proste: współkredytobiorca/y posiadający
źródło stałych udokumentowanych dochodów np. rodzice, znajomi. Obecnie cześć
banków nie widzi problemu we wspólnym zaciąganiu kredytów przez nawet zupełnie
obce osoby, inne zaś przez osoby spokrewnione. W taki sposób będzie Pan/i w
stanie wykazać tzw. "zdolność kredytową" przed bankiem. Za dwa, trzy lata kiedy
Pana/i sytuacja finansowa będzie dla banku bardziej klarowna-udokumentowane
stałe źródło dochodów, pozwalające na samodzielną obsługę kredytu, za zgodą
banku współkredytobiorca może wystąpić z kredytu. To jednak zależy już od
decyzji banku. Jeżeli to okazałoby sie niemożliwe dla banku, zawsze może Pan/i
zrefinansować kredyt innym - lepszym w danym czasie kredytem zaciągniętym
samodzielnie.

Paweł Jachym
p.jachym@gaf.pl
www.gaf.pl



Temat: Millenium bank - praca w centrali warszawa
POD JAKIM WZGLĘDEM JEST THE BEST? MOŻE PŁAC? BŁAGAM...CHYBA NIGDY
NIE PRACOWAŁEŚ W PRESTIŻOWEJ INSTYTUCJI FINANSOWEJ SKORO TAK MÓWISZ.
ICH SYTUACJA FINANSOWA JEST TAK STABILNA JAK DOMEK Z KART.
PORTUGALSKI MILLENNIUM MA POLSKI MILLENNIUM SPRZEDAĆ. W CIĄGU 3 M-CY
MACIE TRZECIEGO PREZESA, BO PRAGNĘ WSPOMNIEĆ POPRZEDNI UDZIELAŁ
SWOJEMU SYNOWI NIELEGALNYCH KREDYTÓW, KTÓRE TEN SPŁACAŁ Z FUNDUSZY
BANKU (MOWA TU O PORTUGAL.)- ALE POLSKI MILLEN. TO ICH WŁASNOŚĆ!!!!
POZA TYM BANK OBRACAŁ SWOIMI AKCJAMI NA SWOICH RACH. INWESTYCYJNYCH.
KAŻDA KORPORACJA MA COŚ NA SUMIENIU ALE BŁAGAM OD STYCZNIA MIEĆ
TRZECH PREZESÓW?????NA TYM SAMYM STANOWISKU??? TAK TAK KOCHANI
RÓWNIEJSI KRADNĄ DELIKATNIE MÓWIĄC , A WY RÓWNI ZAPIERNICZACIE Z
PODWOJONĄ SPRZDAŻĄ PO GODZINACH ZA PARĘ GROSZY JAK AKWIZYTORZY ABY
NADROBIĆ ICH FINANSOWE PRZEKRĘTY. PREZES PŁYWA NA NA JACHCIE NA
MALEDIWACH A DLA WAS NIE MA NA GODNE I ADEKWATNE DO
ODPOWIEDZIALNOŚCI WYNAGRODZENIE. NIE MÓWIĘ TU TYLKO O MILLENIUM JAKO
WYJĄTKU, BO TAK JEST OGÓLNIE W WIĘKSZOŚCI BANKÓW TRUDNIĄCYCH SIĘ
AKWIZYCJĄ!!!!TY PRACUJESZ PO 12 GODZ. ABY KTOŚ MÓGŁ WYPOCZYWAĆ!!
PAPATKI





Temat: "Rz": Raty spadają wolniej, niż powinny
"Rz": Raty spadają wolniej, niż powinny
"Rz": Raty spadają wolniej, niż powinny

"Rz" ma takie pojęcie ile powinny wynosić raty jak świnia o gwiazdach. Niech "Rz" zostawi banki w spokoju. Banki lepiej wiedzą jaka jest ich sytuacja finansowa, a nie jest ona różowa. Cały światowy system finansowy jest w poważnych tarapatach i banki muszą być bardzo ostrożne. Czasy łatwego kredytu już minęły, przyszedł czas na zaciskanie pasa. Chyba że "Rz" chce doprowadzić do fali bankructw banków, to by dopiero była zabawa.



Temat: Gdynia-stać mnie na dużo-ale jestem kobietą '79 :(
Witaj. Ja też jestem z rocznika 79 no ale niestety moja sytuacja wygląda trochę
inaczej. Jestem mężatką ponad 7 lat, mam małe dziecko i sporo kredytów i sama
zmarnowałam sobie życie - przynajmniej ja tak uważam, mój mąż nie uwaza tak -
naszczęście. Pracowałam prawie siedem lat w jednym z największych banków w
Polsce i osiągnęłam całkiem niezłe stanowisko ale jak to bywa wypaliłam sie na
tym stanowisku, perspektyw rozwoju zero, a zresztą nie oszukujmy się zasiedzieć
się w jednej firmie nie można za bardzo no i doszłam do wniosku że trzeba coś
zmienić. Mój znajomy otwierał firmę i doszliśmy do wniosku, że będziemy robić to
razem, uważałam to za fantastyczne doświadczenie - budowanie całej firmy od
początku. No i niestety od lipca szukam nowej pracy, niestety mamy już
październik a tu nic zero konkretnych propozycji. To co proponują takim ludziom
jak ja to śmiech na sali. Ludzie wykształceni z kursami z ogromnym
doświadczeniem i potencjałem - dobra damy Ci 3000 brutto a Ty zapierniczaj jak
głupia krowa po 10-12 godzin, wpychaj ludziom to co jest im wogóle niepotrzebne
i daj się jeszcze poniżać szefowi - fantastyczna perspektywa. Niestety od 1
listopada muszę iść do pracy zmusza mnie do tego moja sytuacja finansowa. No i
niestety idę do banku, który ma najgorszą opinie wśród pracowników, pomimo
faktu, iż widnieje także na stronach www.strefadobraejpracy.pl - niby bank
przyjazny zwłaszcza kobietom. I po co to wszystko. Tylko depresja, stres i
nerwica. Dobra ale nasmęciłam. Pozdrawiam wszystkie zdesperowane kobiety z
rocznika 79



Temat: A jeśli nie mam pieniędzy na spłatę rat?
Błagam o pomoc!!!

Oboje z mężem pracujmy. Jesteśmy osobami powyżej 50-tego roku życia.
Parę lat temu wzięliśmy kredyt dla rodziny męża, która była w bardzo
trudnej sytuacji życiowej. Potem zobowiązaliśmy się go spłacać.
Potem był drugi i trzeci kredyt. Mąż stracił pracę. Nasza sytuacja
finansowa bardzo się pogorszyła.
Mąż wyjechał za granicę. Jednak trafił na nieuczciwego pracodawcę,
który nie płacił pracownikom całego wynagrodzenia za pracę.
Ja pozostałam w kraju i pracując spłacałam kredyty zadłużając się
coraz bardziej, ponieważ nie chcieliśmy mieć zaległości wobec banków.
Po pół roku mąż wrócił do Polski i po trzech miesiącach pracę
znalazł.
Jednakże w chwili obecnej co miesiąc brakuje nam około 2000 zł. Na
wszystkie spłaty. Mamy dwoje dorosłych dzieci, które mają swoje
rodziny i żyją skromnie.
Nikt z rodziny nie wie o naszym problemie. Nikt nie byłby nam w
stanie pomóc.
Mój tata ma 80 lat. Nigdy nie wziął żadnego kredytu. Gdyby o tym
wiedział chyba by tego nie przeżył.
Ten list i to że ktoś go przeczyta i pomoże to ostatnia nasza
nadzieja.
Piszę ten list i łzy spływają mi po twarzy, a na stole leży kolejna
oferta kredytowa z banku. Kolejna droga w labiryncie bez wyjścia.

Błagam o pomoc !!!!




Temat: negatywna decyzja kredytowa
negatywna decyzja kredytowa
zlozyliśmy z mezem wnioski kredytowe w 4 bankach, mąż zarabia duzo a ja nic
wiec to on bylby głównym kredytobiorcą. Niestety jeden z banków wydał już
decyzję negatywną ze względu na to, że w BIKu mam wpisane dwie egzekucje w
przeszłości. Kredyty zaciągnełam jeszcze przed ślubem, kiedy moja sytuacja
finansowa była zupełnie inna. Złożyłam wyjaśnienia, ale właściwie nie wiem w
jaki sposób przekonać banki, żeby nam udzieliły kredytu. Może macie jakieś
pomysły. A ha kredyty są już od dawna spłacone.



Temat: Do pana Pawła Usielskiego..
Ten kredyt, został zastąpiony innym produktem – kredytem dla osób z nietypową
sytuacją finansową – znajduje on zastosowanie w uzasadnionych sytuacjach, gdy
Klient (wysokość jego dochodu) nie kwalifikuje się do podstawowej oferty.
Dodatkowe zabezpieczenia pozwalają wtedy na kredytowanie. Do tego kredytu
jednak jest wymagane dokumentowane źródło dochodu.
Czy inne banki proponują jakieś produkty kredytowe, bez konieczności
dokumentacji dochodu, nie jestem w stanie powiedzieć. Nie znam ofert wszystkich
banków.

Z poważaniem,
Paweł Usielski




Temat: Kiedy spadną ceny mieszkań?
nie tylko posrednik tak mowi , ale i zwykli obserwatorzy rynku ktorzy biora pod
uwage
- jak zmienia sie sytuacja finansowa polakow (nie biadolic zalosnie tylko
popatrzec na dane z gusu poprosze)
- w jakich warunkach mieszkaja oni teraz - co jest zwiazane z tzw ukrytym
popytem, czyli niepopartym jeszcze zdolnoscia nabywcza ; co z tego ze mamy
nawet jakistam niz demograficzny skoro czesto obecni dwudziesto-
trzydziestolatkowie zmuszeni sa (na razie...!!!) z przyczyn finansowych do
gniezdzenia sie z rodzicami / dziadkami ? niezrealizowany popyt na mieszkania
jest olbrzymi
- w jakim kierunku zmierza oferta bankow (rozwoj = liberalizacja ; nie bedzie
zadnego masowego 'wykladania' sie dluznikow , rynek najlepiej reguluje sie
sam , zarowno banki jak i kredytobiorcy dzialaja z korzyscia dla siebie )

wiadomo ze beda rejony gdzie nastapi nawet spadek cen nieruchomosci

mowa jest o generalnym trendzie , a nie o tym ze na jakims rozpadajacym sie
blokowisku na slasku w miescie gdzie zamnkniecie kopalni spowodowalo 50%
bezrobocie ceny stoja w miejscu

tam gdzie cokolwiek sie dzieje, jest praca, biznes, komunikacja, turystyka ,
ceny nieruchomosci musza rosnac



Temat: 300.000zl
Witam serdecznie,
Co do opinii Pna o nicku ARFER, to chyba ten Pan żyje w innej epoce - skoro
marża 1,35% na CHF to dobra oferta. CIEKAWE, CZY ODPOWIADAŁABY PANU JAKO
KREDYTOBIORCY- SZCZERZE Wątpię!Osoby, które mają taką marżę, zazwyczaj
refinansują swój kredyt w innych bankach, gdyż tam mogą uzyskać znacznie niższą
marżę. Ta , którą podałam - czyli 0,80% - 0,85% jest marżą realną do
zastosowania, pod warunkiem, że kredyt nie jest kredytem konsolidacyjnym, tylko
mieszkaniowym. Owszem, może sytuacja finansowa i zobowiązania wpływają na
zdolność- ale co to ma za znaczenie, przy ustalaniu marży? Przy dzisiejszej
ofercie banków i wymaganiu klientów, trzeba być elastycznym i oferować warunki,
które realnie przyczynią się do tego, iż klient będzie zadowolony. A nie
wprowadzany w błąd faktem, iż marża 1,35% na CHF to nie jest źle.



Temat: Statystyczny Brytyjczyk ma 23 tys. funtów długu
w calym kolchozie nie tylko na wyspach.Przecietnemu Niemcowi czy Fancuzowi nie
starcza na oplaty a co dopiero mowic o wyzywieniu rodziny.Dzis w krajach starej
uni-kolchoz niemiecki sytuacja finansowa wiekszosci ludnosci jest
podobna,ogolnie mowiac bieda a za drzwiami stoi nedza.Przyczyny tego nie jest
jakis tam kryzys w USA,to polityka liberalna sprzyjajaca mafiom
polityczno-biznesowym.Z zadowoleniem przyjme wiadomosc o katastrofie
gospodarczofinansowej na calym swiecie.

Myli się ten,kto sądzi,że kryzyz to swoiste wyrównanie rachunków w chciwymi
bankierami,którzy dostaną po nosie.To absolutne błędne myślenie!Prawda jest
taka,ze byli prezesi upadających banków dostali gigantyczne wielomilionowe
odprawy i zapewniam,że oni,ich dzieci,wnuki do końca świata będą żyć,jak
książęta,zaś za kryzys zapłacą zwykli podatnicy.Upadające banki amerykańskie
zwróciły się po pomoc rządową (na koszt amerykańskiego podatnika) i ją dostały!
To jak w filmie: "i kto za to płaci? pan płaci..pani płaci...Ale nie ci,ktorzy
kryzys wywołali.Im włos z głowy nie spadł i nie spadnie...




Temat: Kochana Maryniu, Dziękuję za miłe słowa.
Pomóż mi! Proszę...

mieux napisała:

Marynia like Penelopa
~~~~~~~~~~~~~~~

Ja kocham Marynię i Penelopę!

Na 10 przypadków włączenia mego kompa, 1 x włącznik zawodzi.

Myślę o Tobie 24 godziny na dobę.

Tylko globalna sytuacja finansowa psuje mi mój dobry humor.

Co tydzień kilka banków w usa zamyka swoje podwoje.

Wpierw globalny komunizm rozłożył się na czynniki pierwsze.

Teraz globalny kapitalizm rozkłada się na czynniki pierwsze...

W usa niektóre banki stały się własnością working klass...

W DDR nazywano to Volkseigene Betriebe... VEB... (Idee socjalizmu zwyciężają?)

A to przecież niezgodne z podstawowym kanonem wolnego rynku..

Gdzie wszystko regulują wolne siły wolnego rynku...

W Chińskiej Republice Ludowej natomiast środki produkcji przechodzą w ręce kapitalistów...

Droga Maryniu...

Ja już nie podążam w rozumowaniu świata....

Pomóż mi!

Proszę...




Temat: Czy liczba CRA będzie się jeszcze zwiększać?
Krc, jak zwykle straszysz...-albo jesteś typem panikarza albo celowo
lubisz podgrzewać atmosferę.Już raz wieściłeś koniec badań
klinicznych w Polsce w związku z projektowaną ustawą o
badaniach.Tymczasem większą czkawką odbije się nam to, że tej ustawy
jeszcze nie ma i raczej na razie nie będzie...
Co do branży w dobie kryzysu finansowego: jest rzeczą oczywistą, że
kryzys ograniczy liczbę badań, zwłaszcza w sferze małych i średnich
firm farmaceutycznych. Z drugiej strony wiele firm jest pod taką
presją wygasających patentów (a co za tym idzie pewnych zysków), że
badań za bardzo nie wygasi (sytuacja finansowa koncernów
farmaceutycznych jest z pewnością lepsza niż banków).
Nie wydaje mi się,by w przewidywalnej przyszłości miało dochodzić do
większych zwolnień monitorów.Do niedawna rynek bardzo rósł,
przyjmowano mnóstwo nowych ludzi, teraz raczej to po prostu
wystopuje. Być może niektórzy źle sprawdzający się w tej pracy
pożegnają się z badaniami ale do tej pory też tak było. Każda
większa firma zwalniała z tego powodu co roku co najmniej parę osób.
Kto na fali boomu załapał się na stanowisko co najmniej monitorskie,
powinien się cieszyć. Obecni asystenci będą już mieli znacznie
trudniej...



Temat: Ultimo - co robić??
Ultimo - co robić??
Mam problem - w marcu dostałam list z Ulitmo wg którego wzięłam kredyt na
1700zł w październiku 2006 roku. Jestem studentką która nigdy nie pracowała na
stałe czy na jakąś umowę więc dla banków nie istnieję.
W tamtym okresie zaginął mi dowód tzn teraz już wiem że został ukradziony
przez byłego chłopaka i wiem że kupił na raty telefon komórkowy.
Nie zgłosiłam zaginięcia dowodu ponieważ kiedy miałam to zrobić, znalazł się -
wtedy nie podejrzewałam że coś jest nie tak.
Nie wiem jak to jest możliwe, ale pisma do mnie przychodzą - ja próbowałam
uargumentować to, iż nie brałam nigdy żadnego kredytu. Dostałam kopię umowy,
widnieje na niej mój podrobiony podpis.
Nie wiem jak to jest możliwe że został przyznany kredyt na moje nazwisko bez
zaświadczeń o zarobkach, innych dokumentów itd.
Wiem że mogłabym iść do grafologa tylko że w obecnym momencie moja sytuacja
finansowa jest na tyle ciężka, że mnie na to nie stać.
Jak na razie nie deklarowałam chęci spłaty tego długu i szukam rozwiązania tej
sytuacji.
Proszę o poradę. Pozdrawiam.




Temat: Banki: Nie każemy dopłacać, ale...
Masz rację PKO BP nie jest lepszy od innych banków nigdy nie bierze
pod uwagę dobra klienta dba tylko i wyłącznie o swoje
interesy.Wszystko zrobi żeby warunki umowy obrócić na swoją korzyść,
a o zmniejszeniu zabezpieczenia niech klient zapomni nawet jeśli
jego sytuacja finansowa w całym okresie kredytowania i spłaty jest
bardzo dobra a wartość zabezpieczenia przekracza znacznie wartość
kredytu.



Temat: czy 3,25% oprocentowania to dobra oferta?
czy 3,25% oprocentowania to dobra oferta?
Dostalismy wstepne decyzje kredytowe z dwoch bankow oprocentowanie
3,25 Nordea lub 3,33 DB. 100% finansowania nieruchomosci, wklad
wlasny w formie wkladu na remont, dobra sytuacja finansowa. Na co
uwazac? Czy moga mnie przyciazyc kosztami za cos poza prowizja?
Kredyt w CHF. Dziekuje za podpowiedzi.



Temat: Czuma sprzedaje samochód,kto kupi?
W dodatku Zespół do Spraw Pomocy Socjalnej Kancelarii Sejmu udzielił
mu pożyczki w wysokości 20 tysięcy złotych. To maksymalna suma, o
jaką może wystąpić poseł. Zwracając się o nią parlamentarzysta musi
pisemnie uzasadnić, dlaczego potrzebuje tych pieniędzy. - Obecnie
podobne pożyczki spłaca kilkudziesięciu posłów - mówi wicemarszałek
Stefan Niesiołowski, który zatwierdza wnioski kierowane do Zespołu
do Spraw Pomocy Socjalnej. - Posłowie zazwyczaj biorą pożyczki w
maksymalnej wysokości. Wysokość rat zależy od umowy, którą poseł
zawrze z Kancelarią Sejmu. Są potrącane z jego diety lub uposażenia -
dodaje wicemarszałek.

Z oświadczenie majątkowego, które Andrzej Czuma złożył obejmując
tekę ministra sprawiedliwości, wynika, że w ostatnim czasie wziął
też kredyt w jednym z banków. Również na kwotę 20 tysięcy złotych.
Zresztą sytuacja finansowa polityka PO jest obecnie najgorsza od
czasu, gdy po raz pierwszy zaczął pełnić funkcje publiczne.

A ile jest jeszcze winien w Stanach, a ile w Polsce ?




Temat: Jak sobie radzicie z kredytami, pozyczkami itp?
windadogwiazd napisała:

> Planuje niebawem (w zasadzie na wiosne 08) wziac pierwszy w zyciu
> kredyt, na jak dla mnie, bajonska sume.
> I zwyczajnie sie boje...
> Dodam, ze nie bedzie to kredyt konsumpcyjny ale na rozkrecenie
> wlasnej malej gastronomii.
> W dodatku zabezpieczeniem bedzie moje wlasne M.

no to faktycznie trzymma kciuki zeby interes wypalil, bo w razie
czego-tfu tfu -bylabys bezdomna...

> Zastanawiam sie jak Wy, drogie forumowiczki, radzicie sobie z
> kredytami i jaka macie opinie na ich temat, jakie doswiadczenia?

normalnie, po prostu licze czy na dana rate bedzie mnie stac i w
wiekszosci przypadkow biore te kredyty gdzie jest 0 % czyli na
przyklad cos kosztuje 5000zl to place 10 rat po 500zl.
Wyjatkiem jest kredyt na mieszknie :-/.

> Aha, bliska znajoma nabrala kredytow, kupujac na raty meble,
sprzet rtv i agd. Teraz okropnie zaluja, bo sytuacja finansowa u
nich fatalna, a jeden kredytodawca wsiadl jej na pensje.

tak tez bywa i trzeba to wziac pod uwage zeby nie przeholowac.
Kredyty biore od 6 lat, splacam wszystko regularnie dlatego co
miesiac dostaje z bankow oferty....kredytow :-).Obecnie mam 3
kredyty:na mieszkanie, laptopa i drobny sprzet tel-foto :-).Suma
tych rat nie przekracza miesiecznie 1 tys zl.




Temat: VIP-y skazani na Tu- 154? Zakup nowych samolotó...
Kto w rządzie chciał kupić brazylijskie samoloty?
Dlaczego tz. wolne media nie chcą informować o aferze którą opisał
tygodnik NIE. Warto wiedzieć kto w rządzie na siłę forsował
brazylijskie samoloty?
"Dessault i Bombardier zaoferowały polskiemu rządowi samoloty wraz z
offsetem. Oznaczałoby to szybkie inwestycje w polski przemysł
zbrojeniowy rzędu 400 mln zł. Tymczasem polska grupa zbrojeniowa
Bumar jest na skraju bankructwa. Doszło do tego, że minister skarbu
wyraził zgodę na wzięcie przez Bumar kredytu konsumpcyjnego (na
wypłaty wynagrodzeń) pod zastaw akcji i udziałów. Sytuacja finansowa
polskiego przemysłu zbrojeniowego jest więc tak zła, że w sposób
niewidoczny i bez rozgłosu może się on stać własnością zagranicznych
banków. Nie wiedzą tego jeszcze pracownicy upadającej zbrojeniówki,
którzy mają zamiar wkrótce protestować w Warszawie.
A Boguś, Tomuś i inni wciąż kombinują w myśl znanego już
hasła: „Jeden bajer, drugi bajer, a na końcu znów embraer”>
www.nie.com.pl/art21635.htm



Temat: Liczysz na kredyt, no to masz kłopot
Liczysz na kredyt, no to masz kłopot
zanim wzielismy kredyt na nasz mały domek to nauczyliśmy sie
inwestować nasze pieniądze i zarabiać dodatkowo. Kazdemu polecam
kilka ciekawych pozycji na ten temat tinyurl.com/5qw6uz
podczas jesiennej promocji ksiązka na temat finansów juz za 19,90 zł

Proponuje najpierw poczytać darmowe fragmety ksiązek, poźniej
ewentualnie zamawiać, aby nikt nie miał pretensji, że robie reklame.

My najpierw duzo się uczylismy o finansowaniu i liczeniu, poźniej
bralismy oferty od banków i liczyliśmy ile czasu, jak rata, jakie
przychody. Teraz mieszkamy we własnym małym domku z ogródkiem.

Nie warto brać kredyt hipoteczny bo ceny mieszkan spadają i wszyscy
kupują, trzeba się kierować własnym rozsądkiem i sytuacją finansową.
my czekalismy 10 lat na zakup domku.

Pozdrawiam wszystkich



Temat: Komentarze -czy wolno
W komentarze na weekend elamigo napisał:
"Ros(z)pasanie kredytowe chińskich banków przechodzi wszelkie granice.
System bankowy jest chory. To grozi niewyobrażalnym krachem na skalę globalną."
nie chcąc tam brudzic tego tematu dyskusją powiem tylko krótko.
O tym czytałem juz pewne opracowania ,moze z dwa lata temu tak przynajmniej w
poczatkowym okresie bumu sorowcowego,gdzie autorzy własnie wskazywali na
zagrozenie swiata kolejnym krachem ze strony chim a szczególnie ich polityki
fiansowej,kredytowje.
Pamietam jak to wtedy jedne z autorów ujał w ktrótkich słowach.
Gospodarka chinska jest coraz bardziej rynkowa,otwarta,wzorujaca sie na modelach
zachodnich,ale pożal sie boże nad ich sytuacją finansową i polityka
kredytową.Niczym ona nie odbiega od polityki kredytowej,gospodarki
nakazowo,rozdzielczej,układowej,kolesiowej-PRL-u Gierka.
Juz wtedy wskazywali na to jako olbrzymie zagrozenie,zderzenie sie tej
nowoczesnej gospodarki budowanej na wzorzec zachodni z tym systemem bankowym
musi predzej czy pózniej stworzyc mieszaninine wybuchową.
Widac nawet takie zjawisko musi dojrzewac przez kilka lat,mineło juz moze ponad
dwa lata od tej diagnozy iciągle są tylko coraz wieksze zagrozenia a wybuchu jak
na razie nie ma.Noie che byc zlym prorokiem ale jesli bedzie tak dalej ze tylko
zagrozenie bedzie narastac a nie zanikac to jesli dojdzie do odpoału to smiało
mozna zapomniec o bessach na giełdach,trzeba bedzie raczej szukac opisów jak sie
zachowac w okresie krachu!!!



Temat: Czy to początek domina?
Oczywiscie, trzeba wierzyc w to co mowia fachowcy - wicepremier Pawlak,
szpecjalista od wyprzedazy Balcerowicza, sam premier i minister finansow -
wszyscy zachwyceni doskonala sytuacja finansowa Poski. Najpierw wprzegli Polske
w globalistyczne przekrety a teraz licza na to, ze rozejdzie sie po kosciach.
Jakim cudem jak wiekszosc bankow i przemyslu oddali obcym. Wpuscili obce,
nienazarte hieny i czekaja na cud nad Wisla?
W Polsce moglo nie byc kryzysu gdyby nie zwycieski plan Balcerowicza i spolki.

Wyjechal i niech nie wraca. Wyjechal takze Belka, za medrca robi bolek i
Marcinkiewicz. Niech jada wszyscy zdrajcy i niech nigdy nie wracaja.

Anna Kozlowska




Temat: Czuma jest OK. Ci, którzy go krytykują, domagają s
Z oświadczenie majątkowego, które Andrzej Czuma złożył obejmując
tekę ministra sprawiedliwości, wynika, że w ostatnim czasie wziął
też kredyt w jednym z banków. Również na kwotę 20 tysięcy złotych.
Zresztą sytuacja finansowa polityka PO jest obecnie najgorsza od
czasu, gdy po raz pierwszy zaczął pełnić funkcje publiczne. Ma na
koncie około 200 dolarów i 2000 złotych. Nie posiada żadnych
nieruchomości, papierów wartościowych, udziałów ani akcji.

I to jest majątek człowieka wracającego ze Stanów po prawie 20
latach i prowadzącego tam biznes, jeszcze przed kryzysem bo do 2005
roku.



Temat: Galopada cen trwa w najlepsze
Oferty kredytowania są zdecydwanie korzystniejsze niz 3-4 lata temu. Wtedy
kredyt na 100% wartości nieruchomości był prawie niemożliwy do uzyskania. Marża
banków np. w CHF to było standardowo ok. 3%. Zdolność kredytowa również była
mniej liberalnie liczona. Teraz przy tych samych zarobkach co 3 lata temu można
wziąć zdecydowanie większy kredyt (mimo ograniczen wprowadzonych przez nadzór
bankowy). Co oczywiście spowodowało wzrost cen mieszkan bo kredyt dostaje prawie
każdy. Oferta kredytowa w Polsce jest naprawdę bogata i w niektórych krajach UE
jest gorsza od polskiej. To że twoja sytuacja finansowa się pogorszyła i co się
z tym wiąże zmalała twoja zdolność kredytowa to zupełnie inna sprawa...

Pozdrawiam



Temat: Tysiące ludzi protestują przeciw szczytowi G20
Bzdura, to nie obniżenie stóp procentowych wywołało plagę
toksycznych kredytów, a obniżenie ratingowych kryteriów, jakie musi
spełniać kredytobiorca - czyli rezygnacja z zabezpieczeń. Kredytową
jazdę bez trzymanki napędzał popyt na instrumenty pochodne i dopóki
wszystko się kręciło, nikt nie patrzył, że pożyczki wciska się
ludziom bez stałych dochodów. Największy lewar finansowy nie
wystąpił na poziomie kredytów hipotecznych - bo te mają jako takie
pokrycie w nieruchomosciach, ale na poziomie globalnego handlu
derywatami. To o czym piszesz, to czysty monetaryzm, a jak widać po
szaleństwie kursów walut, neoliberalnym spekulacjom od monetaryzmu
daleko.

Stopy procentowe i kursy walut są zależne od banków centralnych,
czyli uwarunkowane politycznie. Kryzysu nie wywołały działania
polityczne na poziomie państwowym, czy na przykład unijnym. Kryzys
wywołały ponadnarodowe korporacje finansowe spekulujace na rynku
wierzytelności. Obecna sytuacja nie ma nic wspólnego z, jak to
nazwałeś prosocjalną polityką finansową. W Ameryce nie rozdawano
kredytów w socjalnej trosce o bezdomnych i wielodzietne rodziny.
Myślenie socjalne było Ameryce obce. Nie szukaj winnych w ciemno.



Temat: Jeszcze niezbudowane, a już z drugiej ręki
Niepewność
Kryzys może zagrozić deweloperom
(PAP, dd/10.10.2008, godz. 06:05)
Kryzys na światowych rynkach finansowych może zmieść z powierzchni ziemi nawet
duże i doświadczone firmy deweloperskie - donosi "Gazeta Wyborcza".

"Sytuacja jest dramatyczna. Nie dość, że marże banków wzrosły z 1,5-2 proc. do
3,5 proc., to na osiem wniosków kredytowych akceptują tylko jeden, dwa" -
wyjaśnia na łamach gazety Iwona Załuska z firmy Upper Finance, która pomaga
deweloperom w uzyskaniu kredytu.
Firmy, które nie uzyskają finansowania, nie zaczynają inwestycji. Gorzej, gdy
już je rozpoczęły. Bez kredytu, stanie budowa, a deweloper, który nie ma
pieniędzy na kontynuację, straci płynność finansową. Prezes firmy doradczej Reas
Kazimierz Kirejczyk uważa, że najbardziej zagrożone są inwestycje rozpoczęte
między lipcem 2007 r. a wiosną 2008 r. Są one bowiem na tyle zaawansowane, że
deweloper nie może się z nich wycofać bez gigantycznych strat.



Temat: Idzie kryzys
Dobry opis sytuacji
Cyber.lira zgadza sie, ze jak na polskie warunki to tekst jest b. dobry.
Gratulacje dla Pana Redaktora.

Kilka uwag. W tekscie za malo jest o tym, ze to chyba fundusze hedgingowe
lewarujace na obligacjach wyemitowanych na podstawie sub-prime ponoc narobily
takiego bigosu, ze problemy LTCM w porownaniu z tym co teraz, to sa grosze.

Drugi komplement nalezy sie forumowiczom-autorom uwag o funduszach ubezpieczen
obligacji. Tam sie to wszystko teraz rozgrywa - wycena niewycenialnego ryzyka.

Obecna sytuacja jest intrygujaca, gdyz tzw. publicznosc nie zna jeszcze do konca
problemow bankow. Jest tyko pytanie, czy znane sa juz one wtajemniczonym i
powoli dawkuje sie obraz problemu, czy tez sami zainteresowani jeszcze nie za
bardzo wiedza - niewycenialne ryzyko.

Szczypta optymizmu. Nawet jesli przyjac jakis najgorszy wariant, to chyba nie
dojdzie do tego, ze upadlaby jakas znaczaca instytucja finansowa w USA, czy w
Europie. Wtedy to by sie dzialo!

Nie ma wiec co krakac o 1929 ale raczej jakas recesja i bessa na gieldach.




Temat: Stocznia. Cisza przed... wielką niewiadomą
bo ten kolchoz to mafia,mafie z bankow sprzeniewierzyly mld eu i kolejne mld eu.
dostana do sprzeniewierzenia.
Identyczna sytuacja jest w USA-to komunistyczne mafie.
W systemie kapitalistyczno-liberalnym taki bank musi sila rzeczy upasc,tylko w
systemie komunistycznym jest tak jak jest.
To to samo co zlodziejowi dano by finansowa nagrode za zlodziejstwo.



Temat: Kto zapłaci za kryzys w Europie Środkowej
Ruleta finansowa Austriaków w Europie Środkowej
Jak się Austriakom dobrze zarabiało,
to nikt nie myślał zwiększyć doplate do wspólnej kasy europejskiej.
Pozostawiono finansowanie europejskiej kasy, zakompleksionym przez
druga wojnę światowa Niemcom.
A ze dzis sytuacja się zmieniła,
stoja przy bramie Europejskiego banku "biedni" Austriacy.
Spekulacje Austriaków nie były inne, aniżeli Banków Amerykańskich.




Temat: Rafał Dutkiewicz "Wolimy wysoką technologię"
dokończenie artykułu
ale to jest projekt na za pięć lat. Jeżeli uporamy się z wojskiem, to do
sprzedania będzie cała Kępa Mieszczańska. Być może także coś się wydarzy ze
szpitalem przy pl. 1-go Maja, który w przyszłości jest do wyburzenia. Jeżeli to
nastąpi, będzie tam atrakcyjny grunt do sprzedania. Jaka jest sytuacja budżetu
gminy? - I dobra, i zła. W tym sensie zła, że mamy 800 mln zł zadłużenia, czyli
jakieś 49 proc. budżetu. Ale równocześnie dobra, bo wydolność kredytowa miasta
jest bardzo duża. Według banków jesteśmy w stanie zaciągnąć kredyt jeszcze na
1,5 mld zł. Ta siła finansowa miasta bierze się z przedsiębiorstw i ludzi,
którzy płacą podatki.
I to ponoć bardzo sumiennie?
- To prawda. Tylko wpływy z podatku od nieruchomości osiągają 100 proc.
założeń.
Jakie nowe inwestycje ogłosi Pan wkrótce?
- Przyjąłem zasadę, że co miesiąc będę prezentował nowego inwestora, który
zdecydował się na Wrocław. Na ten moment jestem winien inwestorów za sierpień,
wrzesień, październik, listopad i grudzień. Do końca roku na pewno jeszcze
pięciu pokażę.
Autor: Ada Kondratowicz

Przyznaję że bardzo dużo się z tego artykułu dowiedziałem. Tak trzymać Panie
Prezydencie!



Temat: Gilowska: to przez PO Polska nie weszła do stre...
Włochy i Grecja mają ogromny dług publiczny i prowadziły radosną
politykę finansową od dawna. W porównaniu z nimi Polska jest pod tym
względem prymusem. :) Nic dziwnego, że mają problemy.

Ostatnio kilka funduszy zaczęło spekulować na rozpad strefy euro - a
to lombard streetresearch to nie jest przypadkiem jakaś przybudówka
funduszu inwestycyjnego :)

Coś za coś, albo problemy kredytobiorców, firm i banków z powodu
słabego i wahliwego złotego, albo benefity elastycznego kursu :)

Strefa euro dla Polski oznacza też znacznie niższy koszt kapitału i
w ogóle nieograniczone możliwości jego pozyskiwania. Teraz sytuacja
jest taka, że jesteśmy od niego odcięci, bo Polske traktuje się jak
Ukrainę. :)

Coś za coś.



Temat: tbs
To zależy jaka jest Twoja sytuacja finansowa. Kredyty na partycypację w TBS ma
kilka banków (np. Bank BPH). Tak naprawdę na ten cel można zaciągnąć każdy
kredyt gotówkowy - najlepiej jeśli zabezpieczeniem będzie hipoteka wówczas
wyjdzie najtaniej



Temat: Kredyt w ING co wy na to
Wszystko zależy od tego, jaki kredyt zamierzasz zaciągać, jaka jest Twoja
sytuacja finansowa, zobowiązania. Jest co najmniej kilka tańszych banków w PLN.



Temat: Czy to już panika?
wypychanie
Problem podobny jak z papierami skarbowymi. Każdy bank prowadzi tzw. polityke
kredytową polegającą na mniejszym lub większym limitowaniu kredytów dla
sektora przedsiebiorstw, w zalezności od widzimisię jego zarządu (duże
uproszczenie - tak to wygląda z mojego punktu widzenia czyli kogoś, kto musi
tę polityke realizować). Przykładowo może całkowiecie wycofać się z
kredytowania okreslonej branzy, którą uważa za zbyt ryzykowną.
Czyli po jednej stronie mamy ryzyko, które ogranicza akcję kredytową.
Natomiast po drugiej stronie są dochody banku. Co prawda rośnie w przychodach
banków udział prowizji i opłat, ale wciąż dominującą pozycją są odsetki od
kredytów.Wypadałoby wiec jednak kredytów udzielać. Jezeli nie przedsiębiorcom
(a przynajmniej tym, których nie lubimy) to może państwu. W końcu ryzyko
bankructwa państwa jest duzo mniej prwadopodobne niż bankructwo firmy, a
potrzeby państwa rosną. Ruszyła więc lawina inwestycji w obligacje, bony
skarbowe, kredyty dla jednostek samorządowych a także dla ZUS. Przyrosty akcji
kredytowej dla samorządów i ZUS-u sa tak duże, że jak zauważa Rybiński,
ciągnie to w dół średnią marżę odsetkową. To znowu nie podoba się zagranicznym
właściclelm banków. To jeden z powodów osłabnięcia chęci dalszego
finansowania ZUS-u.

Wbrew temu co napisała Marcee, pamięć o Argentynie w największych grupach
bankowych, które są obecne także w Polsce, jest nadal świerza. Przekłada sie
to wprost na decyzje kredytowe. Przypuśćmy,ze dany bank umoczył milardy
dolarów w Argentynie kilka lat temu. Aby uniknąć ponownych wpadek bank ten
wprowadza ograniczenia w kredytowaniu. Jeżeli po raz kolejny zostaną obniżone
ratingi Polski, limity kredytowe na nasze państwo ulegną zmniejszeniu. I może
się okazać,że zagraniczna centrala przyśle negatywną decyzję kredytową. Mamy
więc drugi powód do obaw ,że ZUS może nie dostać wystarczającego finansowania.
Rybiński jako ekonomista konkretnego banku nie mógł za bardzo wchodzić w
szczegóły, bo zdradziłby za dużo sekretów swojego pracodawcy. Napisał jednak
wystarczająco dużo, żeby uwierzyć,że sytuacja finansowa ZUS-u jest podbramkowa.




Temat: bank czy skarpeta?
charakterystyka banków w centrum
podaj nazwę banku, to szybciej się napijesz :)

Idąc od urzędu miejskiego mijamy:
1. GBS - odpada,to bank regionalny. Jedyny plus to taki że UM ma tam konta więc
nie powinni paść. Miałem konto tam dawno temu, tyle że w oddziale przy
Marcinkowskiego. Jak chciałem pobrać pieniądze w oddziale przy Sikorskiego,
pani musiała dzwonić na Marcinkowskiego z pytaniem czy mam coś na koncie. I te
porównywanie podpisów na czeku. Żenada. Ale może coś się zmieniło. słyszałem że
wprowadzili karty Oskar podobno najbezpieczniejsze.
2. WBK przy Pionierów - kilka lat temu w porównaniach z innymi bankami byli za
drodzy
3. Pekao przy Katedrze - j.w.
4. Kredyt Bank - nawet przysłali mi kartę na moje nazwisko, tylko aktywować.
Chyba biorą prowizje za płacenie kartą.
5. BPH przy Młyńskiej - byłem tam przez kilka lat dopóki nie podskoczyli z
prowizją za prowadznie ror-u z 2 na 4 zł. Przeniosłem sie do Śląskiego, niecałe
dwa lata temu prowizja w Sląskim wynosiła 3 zł. Śląski zrobił ten sam manewr co
Teleton. Ściągnął klientów niskimi opłatami, by później (po podniesieniu opłat)
być tańszym o pare groszy od komkurencji.
6. Jeszcze jest citibank z ofertą dla klasy średniej.
7. Można zboczyc też do Milenium przy Pizza Hut. Nie znam ich oferty.
8. W okrąglaku jest Lucas Bank - przeważnie kolejki.
9. No i mamy Multibank - najmłodszy bank w Gorzowie. Nie znam ich oferty
10. Zapomniałbym o Rajfajzen przy UM (nie pamiętam jak to się pisze). j.w.
11. Bankomat w centrum ma jeszcze BGŻ. Nie wiem jaka jest ich sytuacja
finansowa po udzielaniu złych kredytów.

Obecnie za około 80% zakupów (co do wartości i ilości) płacę kartą. W Śląskim
jestem ponieważ mogę płacić kartą bez prowizji. I co najważniejsze dla mnie -
nie jest to karta debetowa. Więc jeśli mam za mało pieniążków na koncie, to z
ewentualnej transakcji nici (już raz mi się to zdażyło).



Temat: Stocznie czekają na inwestorów
Kulisy upadku stoczni...
(…) W latach 80. władza bała się stoczniowców. A po 1989 r. zaczął
dominować pogląd, że "nierentowne molochy socjalizmu" nie mają racji
bytu w gospodarce wolnorynkowej. Coś takiego jak rządowy program dla
przemysłu stoczniowego zakrawało na herezję. Efekty pojawiły się
szybko. Proces schodzenia na dno potężnej niegdyś gałęzi przemysłu
dobrze ilustruje przykład Gdyni i Gdańska. W 1991 r. Stocznia im.
Komuny Paryskiej została przekształcona w jednoosobową spółkę skarbu
państwa, przy okazji pozbywając się swej rewolucyjnej nazwy. Dwa
lata później zakład stracił płynność finansową. Ówczesny rząd
koalicji SLD-PSL postanowił przeprowadzić postępowanie ugodowe, w
wyniku którego w 1995 r. stocznię oddłużono na kwotę 237 mln zł.
Skarb państwa dokonał konwersji wierzytelności na akcje Stoczni
Gdynia SA w łącznej kwocie ponad 108 mln zł, uzyskując 46-procentowy
udział w kapitale akcyjnym. W styczniu 1996 r. w składzie rady
nadzorczej gdyńskiej stoczni pojawili się przedstawiciele
Pomorskiego Banku Kredytowego ze Szczecina oraz Banku Handlowego z
Warszawy. Jednak sytuacja finansowa zakładu nie poprawiła się i
banki zaczęły się zastanawiać nad wycofaniem z inwestycji. W Gdyni
zjawił się wówczas Polski Bank Rozwoju (PBR), a właściwie
zatrudniony w nim Janusz Szlanta, który przekonywał, że na budowie
statków można nieźle zarobić. Trzeba tylko wiedzieć jak. A on
wiedział. 9 lipca 1996 r. w imieniu banków - akcjonariuszy stocznią
zaczął zarządzać PBR. Janusz Szlanta został jednym z sześciu
przedstawicieli banku w radzie nadzorczej. W marcu 1997 r. był już
prezesem Stoczni Gdynia. W czerwcu tego roku wspólnie z Konradem
Hubertem Kierkowskim, byłym dyrektorem departamentu w Ministerstwie
Przekształceń Własnościowych, oraz Andrzejem Buczkowskim - jedynym w
owym gronie, który znał się na budowie statków - utworzyli
Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny SA. Co się działo dalej, zostało
opisane w jednym z raportów przez inspektorów Najwyższej Izby
Kontroli.”
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3025



Temat: Dlaczego kupujecie mieszk. na które nie stac Was?
Gdybym czekał mógłbym kupić teraz o połowe mniejsze mieszkanie, a tak
mieszkanie zdrożało, kredyt zmalał o 20% w ciągu roku. Sytuacja finansowa się
poprawiła. Co sie stanie jak pozostanę bez środków -sprzedam mieszkanie,
spłacę kredyt i zostanie na kawalerkę.

Wtrące jeszcze, że to nie jest ani w interesie banku licytować mieszkanie, ani
takie proste i szybkie jakby się wydawało.
Doskonale wiem że niektóre kredyty są przyznawane na wyrost, ale nie dla
każdego...

Z całym szacunkiem ale jakośc doradców kredytowych jest żałosna. Rozmawiając o
szczegółach, nie formalnych, a stricte finansowych gubią się jeden po drugim.
Co z tego, że obliczymy ratę kredytu opartego dla przykładu na 3M WIBOR-ze
skoro za 3 miesiące stawka oprocentowania się zmieni, a z nią rata kredytowa.
Rolą banku jest zbadanie zdolności kredytowej za klienta!!!!
Kredyt hipoteczny jest uważany za ciężar, a tak naprawdę to najtańszy pienądz
jaki dostajemy od banku. Przy odpowiednim doborze banków, walut sposobu
oprocentowania można zmniejszać wartośc kredytu (oczywiście nie zawsze się uda
ale to jest właśnie ryzyko). Nie każdy musi sie na tym znać, bo co robiliby
bankowcy?, ale to jest własnie rola doradcy.

Mam nadzieję że spotkaliście lub spotkacie osoby - doradców z prawdziwego
zdarzenia, które wytłumaczą wszystkie kwestie związane z kredytem.

I na koniec rózne osoby maja różną skłoność do ryzyka, jednym to wychodzi na
dobre inni muszą wrócić do mniejszego mieszkania. Z jednym się zgodzę kredyty
trzeba brać rozsądnie, ale co to znaczy rozsądnie powinien okreslić bank!!!

pozdrawiam
R



Temat: O zlodziejskiej prywatyzacji w Polsce
Gość portalu: Oszołom napisał(a):

> Pracownicy Bison-Bial zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zaległych pensji, to
> złożą pozwy do sądu pracy. Większość udziałów w fabryce Bison-Bial posiada
> warszawska spółka Metalexport, której prezesem jest Piotr Buchner. Jednak 17
> proc. akcji nadal należy do Skarbu Państwa. W całej spółce, do której należą
> zakłady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie, pracuje 1.300 osób.
> Oprzyrządowanie do obrabiarek produkowane w zakładzie w znacznej części
> trafiało na eksport. Znak towarowy firmy znany jest w wielu państwach Europy i
> Ameryki.
> Sytuacja finansowa spółki jest katastrofalna - zadłużenie wobec banków wynosi
> ponad 50 mln zł, a w sumie zakład ma 80 mln długów. Z tego powodu banki zajęły
> konta firmy. Od ponad tygodnia wstrzymana jest także produkcja, ponieważ nie ma
>
> za co kupić surowca. Nie można też sprzedać towarów z magazynów, bo zostały
> zajęte przez wierzycieli. Trwają rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji
> zadłużenia. Jeżeli firma miałaby dalej istnieć, banki musiałyby umorzyć 40
> proc. należności.
> Zakład winny jest pracownikom po kilka tysięcy złotych. Ludzie ci od pół roku
> nie mają za co żyć. Nie płacą czynszów za mieszkania. Prezes Metalexportu Piotr
> Buchner obiecał, że pierwsza część wypłat zostanie dziś zrealizowana. Nie
> wiadomo, kiedy dojdzie do wypłaty całości długu wobec pracowników. Oświadczyli
> oni jednak, że jeżeli dziś nie dostaną pieniędzy, jutro złożą do sądu pracy
> pozwy o wydanie nakazu wypłat zaległych pensji. Państwowa Inspekcja Pracy złoży
> wniosek do prokuratury o naruszenie praw pracowniczych w spółce.

Oszołku, jak firmy były państwowe, to większość z nich była w takiej sytuacji. A
pensje były płacone z kredytów zaciąganych za granicą. Do dziś tych wynagrodzeń
jeszcze nie spłaciliśmy. Nasze wnuki jeszcze będą je spłacać.



Temat: O zlodziejskiej prywatyzacji w Polsce
Nastepny "sukces" polskiej pruywatyzacji
Pracownicy Bison-Bial zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zaległych pensji, to
złożą pozwy do sądu pracy. Większość udziałów w fabryce Bison-Bial posiada
warszawska spółka Metalexport, której prezesem jest Piotr Buchner. Jednak 17
proc. akcji nadal należy do Skarbu Państwa. W całej spółce, do której należą
zakłady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie, pracuje 1.300 osób.
Oprzyrządowanie do obrabiarek produkowane w zakładzie w znacznej części
trafiało na eksport. Znak towarowy firmy znany jest w wielu państwach Europy i
Ameryki.
Sytuacja finansowa spółki jest katastrofalna - zadłużenie wobec banków wynosi
ponad 50 mln zł, a w sumie zakład ma 80 mln długów. Z tego powodu banki zajęły
konta firmy. Od ponad tygodnia wstrzymana jest także produkcja, ponieważ nie ma
za co kupić surowca. Nie można też sprzedać towarów z magazynów, bo zostały
zajęte przez wierzycieli. Trwają rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji
zadłużenia. Jeżeli firma miałaby dalej istnieć, banki musiałyby umorzyć 40
proc. należności.
Zakład winny jest pracownikom po kilka tysięcy złotych. Ludzie ci od pół roku
nie mają za co żyć. Nie płacą czynszów za mieszkania. Prezes Metalexportu Piotr
Buchner obiecał, że pierwsza część wypłat zostanie dziś zrealizowana. Nie
wiadomo, kiedy dojdzie do wypłaty całości długu wobec pracowników. Oświadczyli
oni jednak, że jeżeli dziś nie dostaną pieniędzy, jutro złożą do sądu pracy
pozwy o wydanie nakazu wypłat zaległych pensji. Państwowa Inspekcja Pracy złoży
wniosek do prokuratury o naruszenie praw pracowniczych w spółce.




Temat: O zlodziejskiej prywatyzacji w Polsce
ukrywac dlugi komuna?
kochasz komune, oszolom> Kochasz doplaty do biznesu, nie? Moze Rydzyk tez
potrzebuej doplat?
Gość portalu: Oszołom napisał(a):

> Pracownicy Bison-Bial zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zaległych pensji, to
> złożą pozwy do sądu pracy. Większość udziałów w fabryce Bison-Bial posiada
> warszawska spółka Metalexport, której prezesem jest Piotr Buchner. Jednak 17
> proc. akcji nadal należy do Skarbu Państwa. W całej spółce, do której należą
> zakłady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Kolnie, pracuje 1.300 osób.
> Oprzyrządowanie do obrabiarek produkowane w zakładzie w znacznej części
> trafiało na eksport. Znak towarowy firmy znany jest w wielu państwach Europy i
> Ameryki.
> Sytuacja finansowa spółki jest katastrofalna - zadłużenie wobec banków wynosi
> ponad 50 mln zł, a w sumie zakład ma 80 mln długów. Z tego powodu banki zajęły
> konta firmy. Od ponad tygodnia wstrzymana jest także produkcja, ponieważ nie ma
>
> za co kupić surowca. Nie można też sprzedać towarów z magazynów, bo zostały
> zajęte przez wierzycieli. Trwają rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji
> zadłużenia. Jeżeli firma miałaby dalej istnieć, banki musiałyby umorzyć 40
> proc. należności.
> Zakład winny jest pracownikom po kilka tysięcy złotych. Ludzie ci od pół roku
> nie mają za co żyć. Nie płacą czynszów za mieszkania. Prezes Metalexportu Piotr
>
> Buchner obiecał, że pierwsza część wypłat zostanie dziś zrealizowana. Nie
> wiadomo, kiedy dojdzie do wypłaty całości długu wobec pracowników. Oświadczyli
> oni jednak, że jeżeli dziś nie dostaną pieniędzy, jutro złożą do sądu pracy
> pozwy o wydanie nakazu wypłat zaległych pensji. Państwowa Inspekcja Pracy złoży
>
> wniosek do prokuratury o naruszenie praw pracowniczych w spółce.




Temat: BZ WBK 24 (h czekania i oplat)
Radze sobie przeczyta wczorajszy wywiad z prezesem Zwiazku bankow Polskich, p.
Topinskim w GW. Tam jest dosc wyraznie powiedziane dlaczego powinnismy porzucic
pewne zludzenia i przestac sie porownywac z sytuacja klientow bankow na
Zachodzie.
W skrocie co z tego wynika (+ moja interpretacja szczegolowa).

- Gosc, ktory nie ma dochodow - nie jest zadnym klientem dla banku
- Gosc, ktory ma dochody, ktore sa mniejsze/rowne wydatkom jest dla banku
klientem o tyle o ile bedzie placil prowizje
(Chyba ze oprocz swoich skromnych dochodow ma znaczny majatek skadinand, np.
oddziedziczony, rzecz rzadka w pl. a wrecz nagminna np. w UK)
Gosc, ktorego mieieczne dochody przewyzszaja wydatki zaczyna byc intereusjacym
klientem dla banku gdyz:
jezeli zostaje mu 200 PL miesieczne to moze skladac na
komputer za 2000 przez 10 miesiecy, lub kupic go na kredyt placac bankowi przez
rok po 200 PLN miesiecznie.

- Im wyzsza jest nadwyzka finansowa goscia/gosciowy miesiecznie tym ciekawszym
jest klientem dla banku. Posiadanie majatku (nieruchomosci, dziela sztuki etc.
czyni go jeszcze lepszym klientem)

- Banki konkurowac tym ostrzej o klientow im statystyczny klient bedzie
ciekawszy. Ergo, banki norweskie beda na starcie dawac klientowi lepsza obsluge
niz np. moldawskie (nawet te z udzialem kapitalu norweskiego). podbno, w mysl
teoretykow organziacji, kazda instytucaj pracuje tak zle jak tylko jej na to
otoczenie pozwala.

Podsumowujac: cuda zdarzaja sie rzadko, a juz nigdy nie dotycza spraw
finansowych. jedynym wyjatkiem jest tu niejaki Midas, ktory w swoim czasie
zalamal rynek metali szlachetnych w prehistorycznej Grecji :-)

Mam konto w omawianym banku, nie mam zadnych zludzen a wiec zadnych stresow.
Zgadzam sie z tym coscie wyzej napisal: zawsze mozna wyjac 1o PLN z bankomatu,
ich karty w sklepach dzialaja, za granica tez nie zawodzily, chodze do
oddzialu wtedy kiedy musze, stan konta moge sledzic przez internet i nie sadze
zebym gdziekolowiek dostal cos wiecej. Co do bankow czysto internetowych, to
stawiam dolary przeciwko orzechom ze ich "bezplatnosc" jest czasowa.



Temat: Ciekawy wywiad z prof.Kazimierzem Poznanskim
_____STOPY PROCENTOWE, itd.______
Gość portalu: kora3 napisał(a):

> Ja nie piszę z przekasem o "autorytetach moralnych",a biskupi,oprócz jednego,są
> nimi dla mnie.Natomiast nie jestem aż tak naiwna,aby uważać biskupów za
> autorytety w zakresie prywatyzacji,czy gospodarki.Biskup nie może niczego
> poręczać.To bankilub urzędnicy odpowiedzialni za prywatyzację mają sprawdzć
> wiarygodność firm.(bez misia)
> Akurat te fakty znam z innej prasy,a o korepetycjach nie było mowy.
..
....
..K.P. To ja pisale z przekasem o "autorytetach moralnych". No coz, kazdy ma
swoje autorytety moralne. Moim byla moja mama - nie kradla, nie klamala, nie
intrygowala, nie oszukiwala, nie manipulowala nikim, nie wyludzala...byla na
wskros uczciwa osoba.
Obawiam sie, ze nie moge powiedziec tego samego o Twoich biskupach.
....Nigdy nie odwazylbym sie twierdzic, ze biskupi mogliby byc autorytetami w
dziedzinie prywatyzacji. O tamtych sprawach mowisz jednakze jakbys wczoraj
przyszla na swiat:poreczeia bankowe a nie biskupie itd. W pierwszej polowie
ubieglej dekady wstawiennictwo biskupa, i jego posrednictwo, bylo gwarancja dla
wielu frajerow. Banki nie mialy nic do tego, jako ze kupowal zagraniczny
inwestor, ktory nie potrzebowal zadnych poreczen polskich bankow. Przy czym
czesto kupowal razem z zadluzeniem danej firmy a wiec i bank mial powod do
zadowolenia.
..
..
>
> Stopy procentowe.
>
> Fakt,banki nie reagują na politykę finansową państwa i nie obniżają
> kredytów.Ale przecież Bank PKO BP mógłby reagować dlaczego tego nie robi? Bo
> nie zalezy mu na udzielaniu kredytów,woli zarobić na obligacjach.Gdyby nie było
> obligacji,to musieliby się starać o klienta,który bierze kredyt,a tak wolą
> obligacje.Z tego samego powodu jest silna złotówka i ta sytuacja nie zalezy od
> tego czy bank jest polski czy nie.Pzdr.
..
..
My tu mowimy o stopach procentowych krotkoterminowych kredytow bankowych. Te
wlasnie kredyty, a nie obligacje, niezbedne sa do finansowania biezacej
dzialalnosci ekonomicznej przedsiebiorstw.
Pzdr.
K.P.




Temat: W polskich mediach cisza o sytuacji na Węgrzech
W PB.pl dzisiaj o 12:30
pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=fc6e18c6-5d92-4230-990f-c3fd55a3f750&open=sec

Węgry się chwieją

Andrzej Stec
16.10.2008 12:24
Czytaj komentarze(11)
Zobacz na forum ({PostCount})

To już kolejny kraj z naszego regionu, którego dopadły macki
globalnego kryzysu finansowego. O pomoc finansową prosi też Ukraina.
Kto następny? - Wracamy z dalekiej podróży – cieszą się węgierscy
analitycy. Tamtejszy indeks giełdowy BUX spada w czwartkowe
południe „tylko” 5 proc. Forint przestał się gwałtownie osłabiać
wobec głównych światowych walut. Sytuację ustabilizował Europejski
Bank Centralny, który rano poratował Węgrów pożyczką w wysokości 5
mld euro. Czy to wystarczy?

O tym, że taka pomoc będzie wcześniej czy później potrzebna
spekulowano od dłuższego czasu. Węgrzy - podobnie jak klienci banków
w innych krajach – w przeszłości bardzo chętnie sięgali po kredyty w
walutach obcych, które były niżej oprocentowane niż pożyczki w
forintach. Spadek notowań forinta, który może być powodowany m.in.
brakiem płynności na rynku walutowym, uderza więc po kieszeni
zadłużonych Węgrów – czytamy w komentarzu analityków Open Finance.

Węgrzy do kłopotów z płynnością na swoim rynku finansowym oficjalnie
przyznali się wczoraj wieczorem. Zwrócili się o pomoc finansową do
międzynarodowych instytucji. Szybko ją otrzymali. Zanim to nastąpiło
w środę sytuacja na rynku przypominała tą z początku drogi do
bankructwa dalekiej Islandii. Forint w ciągu kilku godzin osłabił
się względem euro o 6,7 proc. BUX tracił ponad 12 proc.

Kłopoty Węgrów odbijają się na złotym. Nasza waluta znalazła się pod
silna presja sprzedających, ponieważ kapitał z naszego regionu
wycofują inwestorzy zaniepokojeni wprowadzeniem Węgier i Ukrainy na
listę krajów zagrożonych negatywną oceną kredytową przez agencje
ratingowa Standard&Poor's.

Zagrożona wielkim kryzysem finansowym jest też pogrążona już w
kryzysie politycznym Ukraina. W oczach słabnie tamtejsza waluta.
Indeks kijowskiej giełdy PFTS od początku roku stracił 80 proc.
Brytyjski dziennik "Daily Telegraph" określił wczoraj
prawdopodobieństwo gospodarczej katastrofy naszego wschodniego
sąsiada na 80 proc. Bankructwo grozi też m.in. Turcji,
Kazachstanowi, Argentynie i Pakistanowi.




Temat: HP we Wrocławiu
> 1)nie widziałem zadnych danych dotyczacych zatrudnienia w sektorze finansowym
> Poza tym np. taka sytuacja: getin holding jest włascicielem kilku spółek np.
> getin bank(Katowice),dombank(Łódz) itp a sam Czarnecki posiada kilka innych
> spółek jak Carcade(Kaliningrad), LC Corp(Holandia), Open finance... to w
> sumie
> wiele osób jest zatrudnionych poza Wrocławiem a jednak grupa finansowa(silna
> jak na polskie warunki a rozwija sie dynamicznie) ma siedzibe we Wrocku.

Rafale, mi nie chodzi o wzajmne relacje i współzależności pomiędzy instytucjami
finansowymi, lecz rzeczywistą strukturę tego sektora w danym mieście. Czyli
rozbudowaną się banków, agencji ubezpieczeniowych, firm konustingowych,
kantorów, biur maklerskich itp. i nie konienicze chodzi o centrale.

> 2)wiekszosc firm finansowych we Wrocławiu nie wynajmuje powierzchni biurowej
> poniewaz posiada własne biurowce np EFL, Lukasy.Bank zachodni tez we
Wrocławiu
> nic nie wynajmuje w przeciwienstwie do Poznania PFC.

Dane, które zaprezentowałem odnoszą się do ogólnej powierzchni biurowej w
mieście (nowoczesnej powierzchni!) w tym także biurowców we własnym użytkowaniu
firm jak i tych najmowanych.
No chyba, że duże instytucje finansowe lokują się we Wrocławiu w biurach o
niewielkim metrażu i marnej klasie. Wiemy jednak, że to nie prawda ;)

> Tak wiec che tylko zauważyć ze takie dane nie moga nic pokazac i moga byc
> mylące.W sumie ciekawa dyskusja sie wytworzyła.

pokazują i to wystarczająco ;)

> Od siebie moge powiedziec, że Poznan ma jeszcze bardziej rozwiniety przemysł
> czyli to czego jest we Wrocku jeszcze za mało ale przy tym tempie pojawiania
> sie nowych zakładów we Wrocławiu i relatywnym zastoju w Poznaniu(podobno to
> taka strategia ze wy juz nie chcecie przemysłu) w ciagu kilku lat to sie
> wyrówna.

Szalone lata 90, gdzie budowano fabryka na fabryce stały się przeszłoscią.
Teraz przyszedł czas na usługi, handel, czyli całkowita komercja. W tym tkwi
przyszłość, w logistyce oraz w IT. Za lat trochę, fabryki pozamykają, do
azjatów się wyniosą; a usługi nadal pozostaną. Zauważ proszę, że od lat kilu, a
nawet -nastu, w W-wie nie buduje się fabryk. Dlaczego? Odpowiedź bardzo prosta,
priorytetem są jak najniższe koszty, miasto jest drogie, P-ń idzie w te ślady,
Wrocław również pójdzie.
Co będzie gdy UE zakaże istnienia niezgodnych z prawem unijnym SSE? Wszystko
pryśnie jak bańka mydlana, a trzeba pamiętać, że właśnie w strefach lokują
zazwyczaj duże inwestycje zagraniczne; we Wrocławiu utworzono nawet podstrefę
Wałbrzyską ;)



Temat: Pożyczajcie pieniądze. Nasze pieniądze.
tak jest gazetowa diagnoza - rozdęcie bańki która pękła
ciekawe ze ona pękła w USA - a tutaj kryzys największy
mnie się wydaje ze to tylko cześć prawdy
w Stanach od niepamiętnych czasów ludzie żyli na kredyt - wszystko na kredyt
no i to się trzymało kupy- to nawet stał się element kulturowy - taki
amerykański model życia
było dobrze dopóki ten system i droga nie zaczęła się przyjmować w świecie - a
tego przecież wraz z tzw demokracją najbardziej sobie życzyli przywódcy
polityczni Ameryki
i okazało się ze jest jak z woda - jeżeli zachęcasz wszystkich do kąpieli rano -
to zaraz braknie wody pod prysznicem!!!!!!!!!!!!
po drugie może i było niezłe ale wystarczył niewielki spadek PKB Ameryki i
wystąpiło zjawisko domina
Najciekawsze jest to ze w Stanach zawsze było przyzwolenie polityczne do
ciągnięcia klasy średniej która straciła już swoją finansowa wydolność - stale
Kongresmeni naciskali na świat finansowy - w efekcie zaczęli dawano kredyty
ogromne liczbie ludzi którzy od początku nie mogli spłacić - czy oni nie
wiedzieli ze wyrzucają te pieniądze w błoto - Wiedzieli!!! to dlaczego to
robili? Nie rozumiem
może liczyli na to co się właśnie dzieje - ze w końcu i tak rządy dopłaca -
podnosząc podatki!!!!
Banki uniwersalne - dla klientów drobnych zawsze mogły liczyc na pożyczki w
systemie międzybankowym - i rzeczywiście pierwsze padaja te banki inwestycyjne
które tych pozyczek udzielały i ich od banków uniwersalnych nie dostały -
zreszta one - uniwersalne dalej działaja a padaja inwestycyjne
kryzys finansowy jest czywiście tylko fragmentem idacego kryzysu gospodarczego a
za nim politycznego - tylko nie znamy dzisiaj przyczyn
to jest niebezpieczna sytuacja - nie jest choroba diagnozowana - raczej ukrywana
jest diagnoza - nie sadzę aby popmpowanie pieniędzy podatników cos tu pomogło -
moze tylko odłozyc katastrofe nic wiecej
niestety dalej nie wiemy jaką jest przyczyna kryzysu gospodarczego i wtórnego do
niego finansowego



Temat: Nouriel Roubini: Amerykańska recesja jeszcze si...
Nouriel Roubini: Amerykańska recesja jeszcze si...
Podobnie jak w omawianym wczoraj artykule trudno i tu dopatrzyć się diagnozy konkretnych przyczyn recesji. Autor ogranicza się do wskazania na nadmierne zadłużenie obywateli oraz w sektorze finansowym. Jeszcze raz warto przypomnieć, powołując ma przykład AIG, że owo nadmierne lewarowanie wynika przede wszystkim z balastu nierozliczonych derywatów. Poziom potencjalnego zadłużenia z tytułu nierozliczonych derywatów nie został dotąd oszacowany, a próby rozwiązania problemu nie przyniosły pożądanych wyników. Amerykański FED poszedł niezwykle daleko i założył spółki zależne, które proponują wykup toksycznych instrumentów pochodnych z dyskontem przed terminem zapadalności. Potencjalni beneficjanci derywatów nie godzą się na taką sprzedaż, wierzą w ostateczne zyski. W końcu jak pokazała sytuacja AIG, jeśli duża instytucja finansowa nie byłaby w stanie ponieść kosztów powziętych zobowiązań, zastąpią ją podatnicy i rządy, które śpieszą nieodmiennie z pomocą. Niestety, beneficjenci pomocy uzyskują w ten sposób jeszcze raz tani kapitał do wątpliwych i ryzykownych operacji finansowych. Alarmować powinny raporty banków inwestycyjnych o krociowych zyskach z rynku obligacji i spekulacji na kursach walut bowiem lekarstwem na nadmierne lewarowanie nie może być przecież dalsze... nadmierne lewarowanie. Nie uregulowano niestety rynku instrumentów pochodnych. Próby napotykają na opór lobby finansowego. Nie znaleziono też sposobu na wczesne rozliczenie nawet najbardziej absurdalnych derywatów. Nawet jeśli recesja w USA zakończy się z technicznego punktu widzenia to kryzys nadal będzie trwał, a powrót do zrównoważonego wzrostu będzie możliwy dopiero, gdy zdefiniujemy prawidłowo przyczyny dzisiejszych kłopotów i w sposób rzeczywisty zdołamy im zaradzić. Sama kroplówka nie wystarczy, bowiem jak pokazują doświadczenia, środki pomocowe nie trafiają do realnej gospodarki, lecz wykorzystywane są do pompowania kolejnych baniek finansowych. Dobrym przykładem jest odbicie na giełdzie w Chinach, na której wskaźniki cena/zysk doszły do rekordowego poziomu - 30-razy. Również zagrożenie dla realnej gospodarki wzrostem inflacji i cen nośników energii wydają się wielce realne w średnim okresie.

W naszej ocenie świat znalazł się w jednej trzeciej drogi z kryzysu, przy czym ciągle błądzimy w poszukiwaniu nowego porządku na miarę Bretton Woods. Kluczem niewątpliwie jest wychwycenie nadużyć w bankowości inwestycyjnej i określenie nowych reguł gry w szczególności na rynkach instrumentów pochodnych. Więcej na: unicreditshareholders.com/nowe_info_2009



Temat: Dno jeszcze przed nami
Dno jeszcze przed nami
W artykule trudno dopatrzyć się diagnozy konkretnych przyczyn recesji. Autor
ogranicza się do wskazania na nadmierne zadłużenie obywateli oraz w sektorze
finansowym. Jeszcze raz warto przypomnieć, powołując ma przykład AIG, że owo
nadmierne lewarowanie wynika przede wszystkim z balastu nierozliczonych
derywatów. Poziom potencjalnego zadłużenia z tytułu nierozliczonych derywatów
nie został dotąd oszacowany, a próby rozwiązania problemu nie przyniosły
pożądanych wyników. Amerykański FED poszedł niezwykle daleko i założył spółki
zależne, które proponują wykup toksycznych instrumentów pochodnych z dyskontem
przed terminem zapadalności. Potencjalni beneficjanci derywatów nie godzą się
na taką sprzedaż, wierzą w ostateczne zyski. W końcu jak pokazała sytuacja
AIG, jeśli duża instytucja finansowa nie byłaby w stanie ponieść kosztów
powziętych zobowiązań, zastąpią ją podatnicy i rządy, które śpieszą
nieodmiennie z pomocą. Niestety, beneficjenci pomocy uzyskują w ten sposób
jeszcze raz tani kapitał do wątpliwych i ryzykownych operacji finansowych.
Alarmować powinny raporty banków inwestycyjnych o krociowych zyskach z rynku
obligacji i spekulacji na kursach walut bowiem lekarstwem na nadmierne
lewarowanie nie może być przecież dalsze... nadmierne lewarowanie. Nie
uregulowano niestety rynku instrumentów pochodnych. Próby napotykają na opór
lobby finansowego. Nie znaleziono też sposobu na wczesne rozliczenie nawet
najbardziej absurdalnych derywatów. Nawet jeśli recesja w USA zakończy się z
technicznego punktu widzenia to kryzys nadal będzie trwał, a powrót do
zrównoważonego wzrostu będzie możliwy dopiero, gdy zdefiniujemy prawidłowo
przyczyny dzisiejszych kłopotów i w sposób rzeczywisty zdołamy im zaradzić.
Sama kroplówka nie wystarczy, bowiem jak pokazują doświadczenia, środki
pomocowe nie trafiają do realnej gospodarki, lecz wykorzystywane są do
pompowania kolejnych baniek finansowych. Dobrym przykładem jest odbicie na
giełdzie w Chinach, na której wskaźniki cena/zysk doszły do rekordowego
poziomu - 30-razy. Również zagrożenie dla realnej gospodarki wzrostem inflacji
i cen nośników energii wydają się wielce realne w średnim okresie.

W naszej ocenie świat znalazł się w jednej trzeciej drogi z kryzysu, przy czym
ciągle błądzimy w poszukiwaniu nowego porządku na miarę Bretton Woods. Kluczem
niewątpliwie jest wychwycenie nadużyć w bankowości inwestycyjnej i określenie
nowych reguł gry w szczególności na rynkach instrumentów pochodnych. Więcej
na: unicreditshareholders.com/nowe_info_2009



Temat: Premier: jeśli prezydent pomoże, będzie można u...
Tusk skarży się Prezydentowi
Bo chce z NBP 10 mld złotych. Podobnie jak Andrzej Lepper w 2005, Tusk uważa, że NBP posiada środki, które poratują gospodarkę polską. Andrzej Lepper chciał wypłaty z NBP, kiedy sytuacja w światowej gospodarce i na rynku walutowym była stosunkowo stabilna, Tusk czyni podobnie w środku światowego kryzysu.

Przyjrzyjmy się, o co chodzi. NBP, mówiąc w uproszczeniu, wypracowuje zyski w danym roku, gdy złoty traci na wartości. Z drugiej strony, nie dalej jak dwa dni temu minister finansów z rządu Tuska przedstawił nowelizację budżetu, a lwią częścią swego wystąpienia poświęcił przekonywaniu zebranych dziennikarzy o tym, że złoty w najbliższych miesiącach będzie się umacniał. Ba, minister Roztowski, zgodnie ze swoją tezą o umacnianiu się złotego, zapowiedział, że ministerstwo finansów będzie sprzedawać Euro, by pozyskać więcej złotówek - co też czyni. Czy w obu wypowiedziach nie ma przypadkiem sprzeczności? Skąd zyski w NBP za 2009 rok, jeśli złoty miałby się umacniać? Czyżby Tusk przed spotkaniem z Prezydentem zapomniał pogawędzić ze swoim ministrem finansów? Otóż nie, Tusk i Roztowski wywierają już teraz presję na NBP, aby NBP nie zawiązywało za obecny rok tzn rezerwy na zmiany kursowe, a także rozwiązało inne rezerwy co da upragniony zysk, a ten ustawowo zostałby przekazany do budżetu.

Działania obu panów są sprzeczne z ustawą zasadniczą, która gwarantuje samodzielność i niezależność NBP. Jeszcze raz, tak jak w przypadku dywidendy z PKO BP, Tusk i Roztowski chwytają się populizmu, propagandy, a ich działania wskazują na indolencję finansową, która może doprowadzić do załamania złotego.

Głównym argumentem banków inwestycyjnych podczas ataku na złotego przed kilku miesięcy było spostrzeżenie, że Polska może nie spłacić zapadających długów. Bankierzy z JP Morgan i Goldman Sachs wskazywali na niski poziom rezerw walutowych NBP w stosunku do wielkości zapadających rat kredytów w obcych walutach. Z pomocą przyszedł nam Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznając 20 mld dolarów kredytu stabilizacyjnego. Tymczasem plan Roztowskiego i Tuska osłabienie pozycji finansowej NBP poprzez zmniejszenie rezerw walutowych, co ma miejsce właśnie w czasie kryzysu finansowego, zagraża interesom każdego z osobna obywatela Polski.

Mentorem obu panów w Polsce jest Jan Krzysztof Bielecki, można by powiedzieć, że to rząd Bieleckiego. W tej sytuacji, wypada wskazać, że plany rządu oddają pole bankom inwestycyjnym do spekulacji na złotówce. A może to właśnie zamierzony cel? O naszych spostrzeżeniach nie omieszkamy informować na niniejszych stronach. Więcej na : unicreditshareholders.com/nowe_info_2009



Temat: Uwaga na inwestycje od VII-2007
Uwaga na inwestycje od VII-2007
Kryzys grozi deweloperom - Deweloper, który nie ma pieniędzy na kontynuację,
straci płynność finansową /AFP

Piątek, 10 października (07:22)

Kryzys na światowych rynkach finansowych może zmieść z powierzchni ziemi nawet
duże i doświadczone firmy deweloperskie - donosi "Gazeta Wyborcza".

Sytuacja jest dramatyczna. Nie dość, że marże banków wzrosły z 1,5-2 proc. do
3,5 proc., to na osiem wniosków kredytowych akceptują tylko jeden, dwa -
wyjaśnia na łamach gazety Iwona Załuska z firmy Upper Finance, która pomaga
deweloperom w uzyskaniu kredytu.

Firmy, które nie uzyskają finansowania, nie zaczynają inwestycji. Gorzej, gdy
już je rozpoczęły. Bez kredytu stanie budowa, a deweloper, który nie ma
pieniędzy na kontynuację, straci płynność finansową. Prezes firmy doradczej
Reas Kazimierz Kirejczyk uważa, że najbardziej zagrożone są inwestycje
rozpoczęte między lipcem 2007 r. a wiosną 2008 r. Są one bowiem na tyle
zaawansowane, że deweloper nie może się z nich wycofać bez gigantycznych strat.
czytaj dalej

Nowe obostrzenia w udzielaniu kredytów hipotecznych spowodują spadek
popytu na mieszkania. Deweloperzy będą musieli obniżyć ceny. A mają z czego,
bo w ciągu czterech lat ich zyski wzrosły ponad dwukrotnie. więcej »

Według "GW", w nie najlepszej sytuacji są także klienci. Może się zdarzyć, że
zostaną bez pieniędzy, mieszkania i z zaciągniętym kredytem na karku. Bo jeśli
sąd upadłościowy nakaże sprzedaż wszystkiego, co ma deweloper, zazwyczaj w
pierwszej kolejności pieniądze dostaną np. ZUS oraz syndyk, w drugiej -
fiskus, a dopiero w trzeciej - klienci oraz inni wierzyciele, np. firmy
wykonawcze.

Zdaniem Jacka Bieleckiego z Polskiego Związku Firm Deweloperskich, w miarę
spokojnie mogą spać ci klienci firm deweloperskich, które są kredytowane przez
banki, a także ci, którzy odbiorą klucze do mieszkań w ciągu najbliższych
kilku miesięcy.

biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/kryzys-grozi-deweloperom,1192196



Temat: Maly Kazio o polityce monetarnej
Mysl, mysl ...
Kiedyś było dwóch takich gości - Galileusz i Kopernik a obok nich miliony
innych gości. Pierwsi dwaj twierdzili, że Ziemia jest okrągła i krąży, miliony
że jest płaska (było też kilka innych koncepcji z których mnie najbardziej się
podoba zawarta w książkach o "Świecie Dysku" pióra chyba Pratchetta). Minęło
kilku wieków i proporcje się odwróciły. Myślę, że wśród gosci tego forum jest
co najwyżej kilka osób wierzących, iż Ziemia jest płaska (+ rzesza wielbicieli
Pana P.). Pytanie - czy Twój pogląd na pieniądz odpowiada sytuacji Galileusza i
Kopernika?

pzdr
Biolog

PS Ja naiwnie myslałem, że napisanie słow "DRUK PIENIADZA" w 2003 r. nie wymaga
dodatku "PRZEZ BANK CENTRALNY"

PS System bankowy jest faktem. Jest on zawarty w ustawach, rozporzadzeniach. To
nie jest kwestia pogladow czy wiary. System oparty jest na zalozeniu, ze
DEPONENCI NIE ZGLOSZA SIE PO LOKATY a banki beda trzymac w kasie co najwyzej
kilka procent Depozytów. Wiele posuniec RPP, ktore byc moze dla Ciebie sa
przejawem wyrafinowanej/dlugoterminowej strategii wynika nie z analizy
gospodarki, pytan "Jak tu cos poprawic" a z prostego zagwarantowania bankom, ze
ich sytuacja finansowa bedzie dobra i DEPONENCI NIE ZGLOSZA SIE PO
LOKATY.

darr.darek napisał:

> Gość portalu: B napisał(a):
> > można też spróbowac opisać to tak:
> > klient wpłaca do banku 1 mln dolarów depozytu. Bank udziela kredytów za 90
> 0
> > tys. $ zostawiając wymaganą przez bank centralny rezerwę 10 % 100 tys. $.
>
> > Kredyt 900 tys. $ zostaje wydany (np. na zakup tartaku) i WRACA (jako loka
> ta
> > sprzedawcy tartaku)do jednego z bankow tworzących system w tym być może te
> go,
> > który przyjął ów depozyt 1 mln $. Te 900 tys. $ znow pozwala na udzielenie
>
> > kolejnego kredytu.Każda kolejna wpłata do jednego z banków pozwala na kole
> jne
> > udzielenie kredytów w wysokości 90 % danej wpłaty. Cały system opiera sie
> na
> > założeniu, ze wcześniej czy później pieniądz z kredytu wróci do banków w
> > postaci depozytu.Jest więć możliwe przekształcenie się realnego depozytu 1
> mln
> > dolarów w równie realny kilkumilionowy kredyt krążący po gospodarce. O ska
> li
> > procesu decyduje bank centralny badz ustawa, ktora okresla minimalny pozio
> m
> > bezpieczenstwa gotówkowej rezerwy.
>
> Opisujesz normalna aktywnosc gospodarcza i miesza Ci sie to, haslem, "ze to
> dzieki jakowejs kreacji pieniadza, kredytu, lokat(zdecydujcie sie wszyscy co
> tak naprawde kreujecie) powstaje" .
> NIE ! Tartak przeszdl z rak do rak , inny biznes tez zmienil wlasciciela,
paru
> gosci posiada zobowiazanie, ktore bedzie splacalo przez lata i paru gosc ma
> naleznosc, dzieki ktorej beda dostawac kase od zadluzonych przez lata .
> NIC TU NIE ZOSTALO WYKREOWANE . Rownie dobrze mogliby spisac na
weksu "umowe",
> wg ktorej gosc przejmujacy tartak baedzie przez 10lat oddawal kase (lub
> swiadczyl uslugi) na rzecz wierzyciela .
>
> > Nie ma tu druku pieniadza, jest zwiekszenie jego podazy. TZW. Druku mozna
> > byloby sie ewentualnie spodziewac w przypadku kiedy wszyscy deponenci
> > chcieliby wycofac depozyty
>
> CO TY PLECIESZ ?!!
> BIOLOG M_Y_S_L !!!
> Cala setka , na przyklad, lokujacych w banku chca wycofac kase(czyli
wszystkie
> lokaty) . I CO ? Bank zarzadza pozostanie pracownikow po godzinach i se
> dodrukowuje przez cala noc 1mln i rano juz cala setka klientow dostaje swiezo
> wydrukowane pieniadze . BIOLOG , M_Y_S_L , M_Y_S_L !!!
> Nie !!! Bank komercyjny nic nie moze dodrukowac ! Gdy wszyscy lokujacy
> zglaszaja sie po pieniadze, bank oglasza niewyplacalnosc, przychodzi syndyk,
> staraja sie sciagnac WSZYSTKIE udzielone kredyty(niestety , niektore beda
> splacone dopiero za 20lat) i ... powoli(przez 20lat) wyplacaja pieniadze
> oszczedzajacym . Tak byloby w modelu w "wersji bez banku centralnego, ktory
> oferuje swego rodzaju ubezpieczenie(sporo kosztujace klientow) dla
> oszczedzajacych" . Zwykle jesli niewyplacalnosc banku zwiazana jest nie ze
> stratami banku, ale ze zwyklym strachem lokujacych(ktorzy ustawili sie w
> kolejce) ... jest wiele wyplacalnych bankow, ktore chetnie kupuja
> taki "niewyplacalny" .




Temat: Bank DnB NORD - CHF na 100% - Nowa oferta !!!
Gdyby było tak jak mówisz, to na pewno nie zdecydowałbym się w ciemno na
przejście do DnB NORD. Wszystkich obecnych i przyszłych klientów chciałbym
uspokoić i poinformować:
Sytuacja DnB NORD jest BARDZO stabilna. Współczynniki wypłacalności są
regularnie monitorowane, a ich wartość kształtuje się powyżej
wymogów regulacyjnych.
Bank ma ponadto silne wsparcie właścicieli: DnB NOR - największego
banku norweskiego i NORD/LB - jednego z wiodących banków
niemieckich. Banki te konsekwentnie potwierdzają swoje wsparcie dla
Grupy DnB NORD, której jesteśmy częścią - zarówno na poziomie
aktywów, jak i płynności finansowej.
Bank DnB NORD Polska S.A. jest instytucją stabilną, posiadającą
płynność finansową i silnych akcjonariuszy. Jest też zarządzany przez
jedną z najlepszych w polskim sektorze bankowym kadrę menedżerską.
Bank DnB NORD Polska S.A. objęty jest również obowiązkowym systemem
gwarantowania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Jeśli chodzi o franki, to bank ma swoje źródło pozyskiwania franka
szwajcarskiego i jest zdecydowanie nastawiony na udzielanie kredytów właśnie w
tej walucie (stąd też korzystniejsze marże dla kredytu w CHF niż PLN oraz
bezpłatne przewalutowanie z PLN na CHF w dowolnym momencie).

Każdy wniosek procesowany jest w określonym procedurą czasie.
Po wpłynięciu kompletnego wniosku do Centrali, analityk ma do 3 dni roboczych na
wstępną weryfikację wniosku, określenie poprawności dokumentów, weryfikację
zdolności kredytowej. Jeżeli są jakieś braki/jest coś do wyjaśnienia, Doradca
kontaktuje się z klientem celem uzupełnienia braków/wyjaśnień. Kiedy analityk
potwierdzi, że wszystko jest OK, przekazuje wniosek do decyzji ostatecznej,
gdzie w ciągu 5 dni roboczych podejmowana jest propozycja decyzji kredytowej
(jeśli klient nie dostarczył wyceny lub innego istotnego dokumentu od razu) lub
podejmowana jest ostateczna decyzja kredytowa (jeśli był całkowity komplet
dokumentów niezbędnych do podjęcia decyzji). W ciągu 2 dni od decyzji, klient
otrzymuje w wersji elektronicznej draft umowy kredytowej, którą będzie
podpisywał. Kolejne 2 dni umowa jest podpisywana za Bank i wysyłana do
wskazanego przez klienta oddziału celem podpisania. Po spełnieniu przez klienta
wszystkich warunków uruchomienia, w ciągu 5 dni roboczych następuje uruchomienie
kredytu. Są to realne terminy które na dzień dzisiejszy są dotrzymywane.

Wszystkie procedury są dokładnie opracowane, tak samo jak regulaminy czy inne
elementy oferty. Nie można ruszyć z ofertą kredytową nie mając przygotowanych
fundamentalnych zasad. Pierwszy miesiąc pewne procedury ulegały drobnym
korektom, aby uczynić proces sprawniejszym i mniej uciążliwym dla kredytobiorcy.
Nadal pewne elementy są dopracowywane i pewnie jeszcze długo będą, nie mniej
zmiany te nie mają wpływu bezpośrednio na klienta.

Ofertę przedstawiłem na forum ponad miesiąc po tym, jak weszła do sprzedaży
właśnie dlatego, aby nie TESTOWAĆ jej na forumowiczach, tylko aby przedstawić
już w pełni ukształtowany produkt, gotowy do procesowania, przyznawania i
uruchamiania kredytów. Na dzień dzisiejszy mam już 1 uruchomiony kredyt, 1
podpisaną umowę czekającą na uruchomienie, 1 umowę podpisywaną jutro, 2 decyzje
ostateczne i 2 propozycje decyzji. Kolejnych kilkanaście wniosków jest w analizie.
Nie mam zamiaru testować cierpliwości podenerwowanych klientów, tylko w KOŃCU
udzielać tym zdesperowanym ludziom kredytów na godnych warunkach, kiedy inne
banki odprawiają ich z kwitkiem.
DnB NORD ma pewne wymagania co do kredytobiorców, ale jeżeli pozytywnie
zweryfikuję klienta (w tym zdolność kredytową) już na wstępnym etapie analizy
(1-2 pierwsze maile/telefony), to w 80%-90% otrzyma on później pozytywną decyzję
kredytową.

Jestem przekonany, że już wkrótce pojawią się pierwsze opinie wielu w pełni
usatysfakcjonowanych, jak również kilka nie do końca zadowolonych klientów.
Pierwsze trzy tygodnie były bardzo trudne, zaszło sporo zawirowań na rynku, do
których musieliśmy się przystosować i które - niestety - odbiły się na kilku
klientach, nie mniej w tym momencie jesteśmy na zupełnie innym etapie, możemy
działać w pełni świadomie i zapewnić klienta, że na umowie otrzyma te same
warunki kredytowe, co w momencie przedstawiania mu oferty, a to jest w tym
momencie na rynku rzadkością.