Wyświetlono posty znalezione dla słów: sytuacja dróg w Polsce





Temat: Stan techniczny naszych dróg
Sytuacja na drogach o której pan pisze wynika z katastrofalnego sposobu
stosowania prawa przez organy państwa powołane do zapewnienia bezpieczeństwa w
ruchu drogowym. Trzema czynnikami, które decydują o tym bezpieczeństwie są;
kierowca, samochód i droga. Kierowcy odpowiadają w całej surowości prawa za
najmniejsze wykroczenie popełnione na drodze. Samochody muszą przechodzić
coroczne badania techniczne aby móc uczestniczyć w ruchu. Kierowca odpowiada
karnie za "łyse" opony, brak kierunkowskazu itp. Beczkę piwa stawiam temu kto
wskaże mi przypadek wniosku o ukaranie lub zawiadomienia prokuratury o
przestępstwie niedopełnienia obowiązku utrzymania drogi w należytym stanie
technicznym. Stan taki precyzyjnie określają stosowne przepisy obowiązującego
podobno "równo" w polsce prawa, sa to ustawa o drogach publicznych i jej
przepisy wykonawcze określające szczegółowo wymogi techniczne jakim powinna
odpowiadać droga. Są też jednoznaczne sankcje karne zarówno w kodeksie
wykroczeń jak i w kodeksie karnym za nie wykonanie określonych tam obowiązków
administratora drogi. Policja zobowiązana jest do ujawniania i ścigania tych
nieprawidłowości. Nie robi tego bo w dalszym ciągu chroni interesy państwa i
jego organów jak za dobrych komunistycznych czasów. Dopóki osoby i instytucje
odpowiedzialne za stan dróg nie będą odpowiadały karnie za swoje nieróbstwo
stan tych dróg nie zmieni się. Pozdrawiam Michał M.



Temat: Nawet policja ma dosc znakologuf!
Nawet policja ma dosc znakologuf!
www.policja.pl/portal/pol/71/3250/
Dla tych, ktorym nie chce sie czytac calosci:

"Stan techniczny dróg w Polsce, w tym także dróg podstawowego układu komunikacyjnego, jest dalece niezadowalający. Przekłada się to bezpośrednio na stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie zawsze sytuacja taka wynika z braku wystarczającej ilości środków finansowych przeznaczanych na utrzymanie dróg. Często niedostateczne jest rozpoznanie faktycznego stanu dróg i oznakowania oraz prawidłowości organizacji ruchu.
(...)
Szczególnie ważne jest aby zwracać uwagę na ewentualne nieprawidłowe, wprowadzone niejako „na wyrost” ograniczenia i na bieżąco weryfikować racjonalość ustawianych zakazów. Nieprawidłowe oznakowanie przynosi więcej szkody niż jego brak. Źle ustawione znaki drogowe, w tym szczególnie z grupy znaków zakazu, powodują ich deprecjonowanie. Kierujący spotykający się wielokrotnie z niezasadnie wprowadzanymi zakazami w końcu przestaje na nie reagować.
(...)
Dokonując porównania wyników wiosennego przeglądu dróg w 2006 r. z wynikami tegorocznego przeglądu należy stwierdzić, że choć wskaźnik ujawnianych nieprawidłowości otrzymuje się na podobnym poziomie, to ilość nieprawidłowości istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, niestety znacznie wzrosła".

Wydawaloby sie, ze duzo sie remontuje i modernizuje, a jest coraz gorzej. Ale swaitelko w tunelu jest - policja zaczyna zabierac sie do pracy. Jezeli jeszcze za razace nieprawidlowosci bedzie mozna kogos pociagnac do odpowiedzialnosci... Ech, marzenia...






Temat: - Trwa straszliwa wojna w Polsce , tysiące ofiar
Częściowo Wszyscy macie rację!:) A częściowo ....żaden z Was!:) Żeby cokolwiek
poprawić na naszych "drogach" trzeba by zmienić...mentalność circa
abaut ...połowy społeczeństwa naszego kraju!:) W większości przypadków łamania
przepisów drogowych decydujące jest nastawienie typowo Polskie:"Jakoś to
będzie" czyli np.jazda na "podwójnym gazie"!Proponuję zwrócić uwagę ,że pomimo
zmiany w prawie drogowym z wykroczenia na przestępstwo,liczba złapanych na tym
kierowców zamiast maleć to się nieustannie zwiększa!!! Co do TIR-ów mści się
brak obwodnic w większości miast i brak...forsy na urządzenia kontrolujące wagę
tych pojazdów! W kwestii autostrad sytuacja wcale się nie poprawi o ile nie
spadną ceny przejazdów nimi no i o ile nie zniknie patologia cwaniactwa "bo
lepiej da się zarobić NA NIE BUDOWANIU niż na budowaniu"! Jeśli chodzi o
remonty dróg w Polsce to problemem są zazwyczaj...firmy ,które to robią! Do tąd
do puki mieszanka bitumiczna będzie się składać z większej ilości smoły niż
asfaltu drogi będą nie coraz lepsze tylko coraz gorsze!Nie raz i nie dwa droga
w Polsce po remoncie gorzej wygląda jak przed!
-Pozdrawiam!



Temat: Ogromne kary za niszczenie polskich dróg
Takie MASOWE, a nie wyrywkowe kontrole (bo jest akcja) w naszych warunkach są
niezbędne i dużo tańsze od budowania sieci wag. Z czego znowu wagi finansować?
Drakońskie kary i szybciutko się sytuacja znormalizuje.

Najgorsze jest to, że właśnie kontroluje się głównie podstawowe szlaki (przede
wszystkim nieliczne autostrady). Prowadzi to do sytuacji, że lokalny transport
szczególnie materiałów sypkich robi trasy bocznymi drogami (tym bardziej, że
winiet nie trzeba), całkowicie niedostosowanymi do tych obciążeń! Jeżdżą przez
środek gęsto zaludnionych miejscowości, wąskimi dróżkami, po wiaduktach - na
których nie mają prawa się pojawić! Dobrze wiem, o czym piszę...

Kierowcy i przewoźnicy nie mogą znać dnia ani godziny gdziekolwiek, wszędzie -
aż się nauczą. Masa dróg w Polsce jest zrujnowana tylko z powodu przeciążonych
pojazdów (chociaż nie tylko, bo kretyński sposób realizacji przetargów w których
decyduje wyłącznie cena oraz podejrzanie duża tolerancja zamawiających wobec
fuszerek, to osobny lecz powiązany temat - znany zresztą).

Osobną i także powiązaną z tym wszystkim kwestią jest uwiąd kolei, który dołożył
swoje do przeciążenia dróg...



Temat: Polak doradcą prezydenta Litwy
Kirpykla, przed chwila swoja wypowiedzia podales wzorcowy przyklad lituanofobii
oraz polskiej ksenofobii i zarozumialosci wzgledem malego sasiedniego narodu.
Poprzednia wypowiedz Rafala odzwierciedla rzeczywisty stan rzecz - o tym wie
kazdy, kto czesto korzystal z przejscia w Ogrodnikach i Budzisku (mnie osobisci
ta "przyjemnosc" rowniez nie ominela). To ze sytuacja po wejsciu PL i LT do UE
wciaz nie jest zadowalajaca po polskiej stronie - to hanba, a nie zaden powod
do dumy czy obwiniania strony litewskiej, ktora w tym akurat konkretnym
przypadku ma znacznie mniej na sumieniu.
To ze drogi w Polsce odbiegaja (czasami znacznie) standartowo od litewskich -
to jest powszechnie znany fakt i zaprzeczac temu moze tylko ten kto nigdy z
tych drog nie korzystal. I pokaz mi choc jedna "tirowke" z LT na drogach
polskich! Kirpykla, sadzac z Twoich wypowiedzi (zarowno wczesniejszych jak i
obecnej) jestes po prostu ogarniety jakas mania wielkosci wobec Litwy i
ubzudrales sobie, ze wszyscy Litwini Ciebie i Twojego kraju nienawidza:) Byc
moze w ten sposob chcesz sie dowartosciowac:), ale wtedy radze wybrac sobie
inny kraj, ktory bardziej pasowalby do tej roli.
P.S. Skoro tak nie lubisz Litwy dlaczego wybrales sobie taki nick?:)



Temat: Kryteria doboru prędkości
jureek napisał:

> Ale i tak żal mi ludzi mających pecha mieszkać przy krajówce.

Kazdy ma mniejszego lub wiekszego pecha w kwestii zamieszkania. Ja
np. mieszkam przy warszawskiej szesciopasmowej (na szczescie bez
tramwajow) ulicy, na ktorej ciagly ruch jest wiekszy niz na wielu
krajowkach. I zyje. Nie mam do swiata pretensji o to, ze jezdza
samochody, autobusy (jak to potwornie halasuje przy ruszaniu!),
motory (ciekawe czy w wioskach/miasteczkach przy DK "organizowane"
sa wyscigi superbike'ow...?) itd.

Cywilizacja ma swoje problemy. Nie moze byc tak, ze "pochylajac sie"
nad problemami czesci ludnosci, przysparzamy jej innym. A juz
sytuacja, ktora w Polsce jest nagminna, czyli stawianie NOWYCH DOMOW
przy drogach, nowych obwodnicach itd, jest absolutnie nie do
przyjecia. Miejscowosci rosna WZDLUZ drog, poszerzajac
zakres "terenu zabudowanego", zamiast w poprzek. Ale wiadomo - kazdy
musi miec ganek na szose. Inaczej to nie honor! Ale honor, honorem i
jak auta zaczynaja przeszkadzac, to nie pluje sie SOBIE w brode,
tylko pisze listy, zeby ruch zwolnic, a najlepiej wyeliminowac. I
ruch "sie zwalnia"... Znakami. Od czasu kiedy zaczalem swiadomie
uczestniczyc w ruchu, zasieg terenow zabudowanych zwiekszyl sie
bardzo znaczaco. Dlaczego, w imie czego, wydaje sie pozwolenia na
budowe domow przy drogach bedacych de facto tranzytowkami? Czy NOWEJ
zabudowy nie mozna odsunac od drog? Jak tak dalej pojdzie, to za 50
lat cala Polska bedzie jednym wielkim "terenem zabudowanym"...




Temat: ZDiK, choinka i komunikacja zbiorowa
Identycznie wyglada sytuacja na remontowanych drogach. Remonty ciagną sie
latami - co jest tylko i wyłącznie winą zdiku (jako zamawiającego, który
wszystko ma w d...)- TO ON ustala przygotowując dokumentację przetargową co, za
ile i W JAKIM TERMINIE ma zostać wykonane. A dopiero w trakcie przetargu
wyłania się wykonawcę, ktory przyjmuje warunki zamawiającego. Efektem są
wieloletnie remonty/przebudowy dróg, nie kończące się korki i utrudnienia dla
mieszkańców oraz ..... nieliczni robotnicy "zabezpieczający" rozkopany plac
budowy i prace prowadzone w żółwim tempie.
Przykład: bardzo proszę - właśnie rozstrzygnięto przetarg na przebudowę
lotniczej, termin wykonania robót wymagany przez zamawiającego - 24 miesiące,
do tego jeszcze kilka miesięcy na "rozkręcenie inwestycji" (na stronie zdiku -
planowane inwestycje - przebudowa lotniczej - termin rozpoczęcia wrzesień 2006,
zakończenia grudzień 2008) - i wszystko to po to żeby przebudować ok. 1
kilometr istniejącej drogi i obok /równolegle/ dobudować drugą.
Oczywiście zaraz jakiś zdikuś oświadczy że piętrzą się trudności, że to tamto
czy owamto, że akurat ta inwestycja jest niezwykle trudna.
Jeśli tak ma wygląać budowa dróg w Polsce to żeczewiście nie ma żadnej nadzieji.
Tempo jest wprost porażające, proporcjionalnie do niekompetencji, indolencji
lub może zwykłej niekompetencji czy zgoła niewiedzy i braku motywacji
odpowiedzialnych urzędników.
P.S. O jakości remontowanych/przebudowywanych dróg już nie wspomnę.



Temat: środki unijne do Warszawy i na Sląsk...
Gość portalu: Gatsby napisał(a):

> po "Kronice" słyszałem wypowiedź wiceministra, że rząd został przez Unię
> poproszony o wytypowanie regionów, do których maja powędrować unijne
> pięniądze na infrastrukturę. no i gdzie pójdzie ta forsa? o Wawy i na Śląsk -
> bo "stolica to stolica, a na Śląsku wiadomo jaka jest sytuacja" zaraz tu
> pewnie wpadnie jeden z drugim i będą narzekać, jak to im źle z tą
> stołeczniościa i że najchetniej, to by się tego sejmu i polityków
> pozbyli...przy takich korzyściach?

Ten system przyprawia mnie o wymioty. Wawa "najlepiej wie", gdzie w Polsce
potrzebne są pilnie unijne pieniądze. Jeden region jest trochę bardziej
krzykliwy, to dla nich oczywiste jest, że tylko tam dzieje się źle. Reszta
regionów pewnie i oczywiście pławi się w sielance życia codziennego i sobie nie
krzywduje. Najbardziej jest naturalnie pokrzywdzona reformami Warszawa. Do niej
pieniądze - do niej.

Zapraszam w imieniu wszystkich uczestników rozmowy na forum dyskusyjne
Małopolanina, gdzie toczy się dyskusja o podziale Polski na regiony. Te unijne
pieniądze, na rozwój min dróg, muszą inaczej trafiać do naszych regionów niż
przez Warszawę (bowiem przez nią, jak widać, do nas nie dotrą - (no niech ktoś
powie, że nam się nie należą). (Swoją drogą to Polska dostaje tych pieniędzy o
wiele mniej, niż mogłaby dostawać na, nieistniejące jeszcze, poszczególne
regiony).

www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10071




Temat: aneks do raportu dróg
aneks do raportu dróg
Mam za sobą nieprzespaną noc z powodu pierwszego przymrozku. Celowo mówię
zaledwie o przymrozku, bo czyż można nazwać to atakiem zimy. Moja córka
wczoraj po pracy wyjechała samochodem z Warszawy do Zabrza. Po 10 godzinach
jazdy (o godz. 3.00 nad ranem) ujechała niecałe 200 km. Po moich telefonach
do różnych służb drogowych było pewne, że na całej trasie nie ma żadnego
wypadku ani kolizji drogowej a poteżny korek jest spowodowany tylko i
wyłącznie zużytm i niewłaściwym ogumieniem kół ciężarówek. Rzeczywiście kilka
z nich stojących w poprzek drogi córka widziała. Na wysokości Radomska
zjechała z trasy i zatrzymała się w hotelu, żeby przeczekać ten kataklizm
spowodowany brakiem odpowiedzialności zawodowych kierowców. Tak mniej więcej
wyglądała sytuacja na drogach w całej Polsce. W sporadycznych wypadkach korki
były spowodowane wypadkami, kolizjami czy wiatrołomami. Pługi i piaskarki
pracowały ale policji nie było.
Tak czy inaczej pokonanie 300km w jeden dzień okazało się niemożliwe.
Kiedyś za "łyse" opony były mandaty. Teraz jest wolność.
Panie Fox, to nie Polacy są głupi, tylko ci co mają zapewnić im bezpieczne i
normalne życie.
Pozdrawiam Pana Foxa lekko zmrożony nie tylko aurą. Pan pierwszy powiedział
mi, jaki jestem. Dziękuję!
St.S.



Temat: tama na złom z zachodu
Gość portalu: andrut napisał(a):

> ze strony ministerstwa infrastruktury:
> Zniknie złom z polskich dróg
>
> Projekt rozporządzenia, nad jakim pracuje ministerstwo infrastruktury, może
> zahamować lawinowy import używanych samochodów.
>
> W ciągu pierwszych miesiącach po akcesji do UE, do Polski sprowadzono ponad
> 50 tys. używanych samochodów. Dla porównania, w całym 2003 r. Było to 33 tys.
> Samochody często nie spełniają norm technicznych i nie nadają się do użytku w
> krajach macierzystych. W uzgodnieniach miedzyresortowych znajduje się projekt
> rozporządzenia, nad którym pracuje MI, definiujący jakie warunki techniczne
> ma spełniać samochód, żeby mógł zostać zarejestrowany w Polsce. Auta nie
> mieszczące się w normach, będą cofane z granicy lub złomowane. /dl/

Czy nie byl to wlasnie Panski glowny zarzut w stosunku do tego co kiedys
napisalem? Wtracanie sie panstwa w gospodarke i ekonomie. Pamieta Pan -
ograniczanie wolnosci, zachcialnki komunistyczne itp.
Pan trwal na stanowistku ze:
1. najlepiej jest gdy nie ma zadnych ograniczen
2. zalewu zlomem nie bedzie
Niestety rzeczywistosc jest nieublagana, gdy nie ma jakiegos towaru w domu i nie
ma na niego zbyt duzo pieniedzy to sprowadza sie to na co nas stac.
Czytal Pan pytania niektorych forumowiczow? "Mam namierzone Polo z 88 roku za
200 Euro, brac?"
Zaproponowalem wtedy abysmy z konkluzjami poczekali kilka miesiecy, moze rok to
zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie. Pamieta Pan?




Temat: kara za głośny wydech
mapmuh napisał:

> Sądząc po słowach, jakich używa w rozmowach z przyjaciółmi, nie jest
> wielbicielem literatury pięknej, mam też poważne wątpliwości, czy umie
czytać.
> Ale spróbuję, dzięki za pomysł.

hip: Nie sądzę, aby cokolwiek do niego dotarło. A na pewno nie prośba. W
Niemczech się płaci, w Szwecji też. A w Polsce obowiązuje przecież hasło "róbta
co chceta";), więc o co chodzi?
Ja mam ten sam problem co mapmuh. Tylko takich chamów jest pod moim blokiem
więcej. Dotychczas informowałem policję o zjawisku z prośbą aby patrole
pojawiały się w tym miejscu i kontrolowały tę tuningowaną hołotę. Teraz
zamierzam podać numery rejestracyjne i domagać się ukarania kierowców i
wycofania z ruchu pojazdów zakłócających spokój.
Cieszę się, że sprawa tuningowego chamstwa jest coraz częściej zauważalna.
Tylko, że do wyplenienia tej plagi z polskich dróg jest bardzo daleka droga.
Są urzędnicy w ministerstwach, którzy uważają, że sytuacja powinna zacząć się
poprawiać jeśli będziemy w UE. Czy tak będzie?




Temat: W "czternastce" nikt się nie rzucił krzyżem o k...
Demokracja to rząd większości (nazywany przez Ciebie dyktaturą). Taki jest
fakt i jeżeli mamy się niego trzymać, to w Polsce większość stanowią katolicy
i mają prawo decydować o symoblach w ich otoczeniu. Analogicznie w kraju
muzułmańskim dominuje islam i nie wyobrażam sobie, że będąc katolikiem
przeniósłbym się do kraju islamskiego i domagał się usunięcia stamtąd
islamskich księżyców.
Tym bardziej nie wyobrażam sobie, że komuś może przeszkadzać wiszacy krzyż,
tak jak mi nie przeszkadzałby islamski księżyć.
Cała sytuacja z krzyżami kojarzy mi się z żądaniem Anglika zlikwidowania dróg
w Polsce, bo on chciałby jeździć tu po lewej stronie.



Temat: Rozpocznie się budowa drogi ekspresowej do Zwar...
Z tego co widze to Budimex Dromex wygrywa większość jeśli nie wszystkie
przetargi na budowe dróg w Polsce. troche mi to pachnie sytuacją Prokomu pana
Krauzego, który też wygrywa wszystkie przetargi płacone m.in. z naszej
kieszeni.
W Katowicach wiadukt z DTŚ na ul. Chorzowską budowała Skanska i wszystko szło
sprawnie i szybko wniosek: albo Skanska jest lepsza, albo w Katowicach są
fachowcy na odpowiednim poziomi i wiedzą jak konstruować umowy z wykonawcami.
Mieszkam koło Hulanki i krew mnie zalewa jak widze sposób w jaki panowie z BD
wykonują swoją prace jak za PRL-u - 5-ciu sie patrzy jak jeden podpiera łopate.



Temat: Sonda - dla ludzi poważnych.
> Gość portalu: Pozhoga napisał(a):
>
> Wczoraj w TV padło już hasło "bezpłatnej" (opłaty w paliwie ciągle ponosimy)
> autostrady, bądź opłacanej winietami, więc chyba musisz zweryfikować swoje
> teorie, biorąc pod uwagę, że pobieranie wielokrotnych opłat (3 podatki w
> paliwie + haracz na bramce) nie ma nic wspólnego z gospodarką rynkową, a jest
> ewidentnym ZŁODZIEJSTWEM!

Nie jest to kwestia ilości podatków a ilości pieniędzy - jeden podatek ładnie
brzmi dla księgowych, ale dlaczego PKP i kierowcy samochodów osobowych mają
dotować ruch samochodów ciężarowych w Polsce (a taka sytuacja wystąpi w
przypadku jednego podatku w paliwie)?

A może by tak zaproponować jakiś spójny system opłat za użytkowanie i dróg
samochodowych i dróg kolejowych, aby wreszcie zadziałały mechanizmy rynkowe, a
nie biurokratyczne



Temat: Skandal ! Obw.Śródmiejska cała dopiero za20-30lat!
Na planowanie to moga sobie pozwolic ci ktorzy maja jakas alternatywe, wroclaw
takiej nie posiada, nie ma AOW i nie wiadomo czy bedzie do 2009, OS to przez
protesty dzialkowcow i np. ludzi z biskupina tez zagadka, ja wole raz przezyc
koszmar niz te remonty na drogach mialy by sie ciagnac do mojego wieku
emerytalnego... Poprstu w polsce jest taka sytuacja ze ja bym zamknol wiekszosc
drog... zreszta sam pewnie wiesz jak jest...



Temat: Awantura o trasę przez Ursynów
Przedstawiciel GDDKiA zademonstrował swoje "zdolności" na piątkowym spotkaniu -
zupełnie nie radził sobie z sytuacją. Bez jaj, za to arogancki i butny,
nielogiczny, nie umiał nawet przedstawić swoich (idiotycznych) argumentów. Czy
tacy ludzie powinni rozwiązywać problemy dróg w Polsce?!



Temat: skoro juz ktoś Ciebie dogonił to przepuść go
To ze prawie nikt nie przestrzega przepisu o nakazie jazdy prawym pasem (poza
sytuacją wyprzedzania) wynika m.in z fatalnego stanu i jakości dróg w Polsce.
Wyobraźcie sobie po prostu że wszyscy przepisowo jadą prawym gęsiego. Jak
wyglądałaby płynność jazdy ? Przecież te samochody by się nie zmieściły ! Druga
sprawa - czy byliscie kiedyś świadkami lub słyszeliście o tym, zeby policja
wlepiła komuś mandat za jazdę lewym pasem ? Pewnie nie... Ale zapewne
widzieliśice auto policyjne jadącew sobie spokojnie lewym pasem...



Temat: uznanie zawodu
Sprawa jest na dobrej drodze ale moga byc komplikacje bo w Polsce sa
bardzo duze ograniczenia w dostepie do zawodu i uprawnien np
eliminacja calkowita technikow.
Zatem sprawy uznania zawodowego generalnie reguluje Directive 89/48
Europejskiej Unii do ktorej naleza Polska i Niemcy. Obowiazuje
zasada wzajemnosci przy ubieganiu sie o wykonywanie zawodu .
Podstawa moze byc porownanie wyksztalcenia zawodowego w Niemczech i
Polsce a w szczegolnosci ilosc semestrow i liczba godzin. Takze
tytul. Tutaj trzeba siegnac do tzw. "FEANI Index" zawierajacego
informacje o uczelniach uznanych w UE bezproblemowo. Moze powstac
sytuacja ze wyksztalcenie niemieckie nie bedzie zgodne w swym
charakterze z polskim a osoba nie bedzie miala tytulu inzyniera bo o
techniku nawet nie wspominam. Zatem decyzja bedzie nalezala do
odpowiedniej organizacji w Polsce ktorej adres podaje.
www.ckait.cz (wszystkie adresy wszystkich organizacji europejskich)
Sytuacja wydaje sie pogmatwana i wine ponosza za to polacy bo to oni
taka sytuacje stworzyli. Obecnie nawet inzynier ma ograniczone
uprawnienia budowlane ale tylko ten kto skonczyl uczelnie obecnie.
Ja np. skonczylem za komuny i nawet nie zdawalem egzaminu i moje
uprawnienia sa uznane. Przed studiami skonczylem technikum budowy
drog i mostow i rowniez na tej podstawie otrzymalem uprawnienia co
obecnie jest niemozliwe.



Temat: Z jakiego Wy pochodzicie dziadostwa ?
> A kto to wybudował, wyposazył i tym zarządza? ufoludki?

Wazne, kto dal pieniadze. Bez nich nic by niepowstalo

> Tylko jak wywieść z Polski coś takiego?

Budynki sa niewiele warte. Liczy sie firma. Co z tymi obiektami zrobisz bez
gotowki???? Najwyzej zarosna zielskiem.

> Wrócimy do hiperinflacji 2000% i kartek na cukier i mięso? :)

Jak polskie elity polityczne beda sie nadal tak spierac oddalajac stabilnosc
kraju moze taki nawrot nastapic. Przypominam, ze podobne swary byly przyczyna
rozbiorow Polski. Podobna sytuacja miala miejsce w 20to leciu Miedzywojennym i
gdyby nie Zamach Majowy Marszalka kto wie jaki by byl final.

> Na serio - inwestycje na wschodzie nie są kosztem inwestycji Polskich

Mam nadzieje, ze niejestes w bledzie. Wiesz dlaczego kapital dotarl z Zachodu
do Polski, czy dlaczego ucieka z USA do Azjii?????.
Wiesz ilu ludzi potracilo prace na Zachodzie, by ten kapital dotarl nad Wisle???
Kompanie szukaja coraz tanszych regionow do inwestycji.W USA co krok widac
liczne PUSTE kompleksy przemyslowe....jest ich coraz wiecej - budynki nie maja
wartosci. W Polsce jest brak imfrastruktury, drog, brak stabilnosci politycznej
panstwa, korupcja, olbrzymie wplywy zwiazkow zawodowych, wplywy Kosciola, czyli
wszystko to, czego boi sie kapital, a poza tym Polacy zarabiaja coraz lepiej,
czyli dla kapitalu to znak by szukac taniej.....
Pamietaj, Wy w Polsce cieszycie sie z tych inwestycje, na Zachodzie placza po
ich utracie. Czy myslisz, ze na Polsce ta wedrowka sie zakonczy???? OBY!!!!!!



Temat: W "czternastce" nikt się nie rzucił krzyżem o k...
Gość portalu: kameen napisał(a):

> Demokracja to rząd większości (nazywany przez Ciebie dyktaturą). Taki jest
> fakt i jeżeli mamy się niego trzymać, to w Polsce większość stanowią katolicy
> i mają prawo decydować o symoblach w ich otoczeniu. Analogicznie w kraju
> muzułmańskim dominuje islam i nie wyobrażam sobie, że będąc katolikiem
> przeniósłbym się do kraju islamskiego i domagał się usunięcia stamtąd
> islamskich księżyców.
> Tym bardziej nie wyobrażam sobie, że komuś może przeszkadzać wiszacy krzyż,
> tak jak mi nie przeszkadzałby islamski księżyć.
> Cała sytuacja z krzyżami kojarzy mi się z żądaniem Anglika zlikwidowania dróg
> w Polsce, bo on chciałby jeździć tu po lewej stronie.

podane przykłady nie są w ogóle analogiczne z omawianą sytuacją. gdybyś Ty
przeniósł się do kraju muzułmańskiego - byłbyś tam imigrantem, obcokrajowcem,
przybyszem. to samo tyczy się Anglika, który przyjechałby do Polski. nikt ani
Tobie nie każe jechać do Arabii, ani żadnemu Anglikowi przyjeżdżać do Polski.

ale wybacz - polscy nie-katolicy (zarówno ateiści, jak ludzie innych wyznań) są
POLAKAMI - a nie przybyszami z zewnątrz. urodzili się w Polsce i są tu u siebie,
więc mają jak najbardziej prawo do tego, aby we własnym kraju czuć się poważani,
gdyż są takimi samymi pełnoprawnymi obywatelami, jak i katolicy.



Temat: Nadmierna prędkość a wina kierowcy
Gość portalu: Piort napisał(a):

> I dla tego ja i moje pokolenie kierowców zdajemy sobie sprawę, że żadna
> technika nie zastąpi wyobraźni.

Pewnie. A najdobitniej dowodzic mial to hyper-bull-shit, o "nowoczesnym
samochodzie", ktory ze 120 km/h wyhamuje na krotszej drodze niz maluch z 60 km/h

> A ci z mojego pokolenia, którzy nie mieli wyobraźni, już nie żyją.

Byli tez tacy, ktorym na pierwszej linii udalo sie przejsc od Lenino do Berlina
bez zadrasniecia tyle, ze to nie byla kwestia "wyobrazni" a zwyklego szczescia,
ktorego ci jak najbardziej nadal zycze.

> Przepisy są dla tych, którzy nie potafią przewidywać, myślącemu wystarczy
> ocena sytuacji jaką widzi.

W niektorych krajach lezacych tuz za miedza, gdzie kierowcy najwidoczniej "nie
potrafia przewidywac" i dlatego kieruja sie przepisami ginie na drogach
kilkakrotnie mniej ludzi.
W Polsce zas, gdzie mamy tylu ekspertow "potrafiacych przewidywac" i obliczyc
roznice drog hamowania "samochodu nowoczesnego" i mniej "nowoczesnego" na
drogach panuje sytuacja, ktora mozna porownac tylko chlewu.




Temat: Sukcesy Kropiwnickiego
Stary. Nikt nie jest cudotworca. Miasto jest zadluzone i ma ograniczone
mozliwosci naprawiania drog. Robi sie co moze. Sam jestem kierowca i zyczylbym
sobie lepszego stanu drog. Podalem ci tylko przyklad Wroclawia, podobno
bogatszego od Lodzi, w ktorym stan drog jest o wiele gorszy, niz w Lodzi.

Poza tym pamietaj, ze nie za kazda droge, a na pewno chodnik odpowiada miasto.
Czesc chodnikow jest wlasnoscia spoldzielni mieszkaniowych, czy wrecz prywatna.

Stan drog w Łodzi nie jest dobry, o tym sam wiem. Ale tak jest prawie w calej
Polsce i moze sie to zmienic jesli sytuacja w miescie bedzie taka jak w
Kleszczowie. Stawiam teze, ze obecne wladze miasta zmierzaja w tym kierunku.
Juz jest troche lepiej, a moze byc jeszcze lepiej.



Temat: Sytuacja Radomia ad.2009 ?
Sytuacja Radomia ad.2009 ?
Jaka Waszym zdaniem jest sytuacja Radomia obecnie?Za dwa dni mamy
nowy 2009r. wiec pytanie jak najbardziej zasadne?Jakie jest miejsce
Radomia w Polsce , w Europie?Jaka czeka nas przyszłośc czy dalej
Radom bedzie sie rozwijał jak teraz czy dogonimy ten pociąg z
najszybciej roziwjacymi sie miastami w Polsce jak
Wrocław,Rzeszów,Bydgoszcz,Kielce,Białystok,Poznań.Czy wreszcie
ludzie w Radomiu wezmą odpowiedzialnośc za wlasne miasto.Czy
zaczniemy mądrze głosować i wybierać odpowiednich ludzi do władz
Radomia.Czy posłowie w sejmie wreszcie zaczna walczyc o Radom?Czy
skończy się wojna PO-PiS w Radomiu?Czy Prezydent miasta otworzy się
bardziej na wspołprace z Radomianami co czasami maja inne zdanie?Czy
opozycja w RM w Radomiu bedzie wreszcie opozycja?Czy dostaniemy
wreszcie duze srodki z UE a nie jakies skromne fundusze?Czy wreszcie
ulice sie w Radomiu będzie poszerzac?Czy ruszy budowa Centrum
Słoneczne,Szkoły Muzycznej,Pawilonu Ginekologicznego,dróg w
Radomiu,obowdnicy zachodniej i południowej,basenu na Idalinie?

MlodyRadomianin



Temat: czy wiecie...
Gość portalu: Doki napisał(a):

> Dlatego jestem zwolennikiem elitarnosci w prowadzeniu
> samochodu. Niech samochody prowadza ci, ktorzy robia to dobrze, a nie sluchaja
> sobie radia, zamias skupic sie na tej, badz co badz, zlozonej czynnosci.

Jakie inne banaly zastrzeglbys jeszcze tylko dla "elyt"? Obslugiwanie pralki,
zelazka a moze pilki do metalu albo telefonu? Na Zachodzie sytuacja wyglada
dokladnie tak, jak opisal to skan. Tam jezdzi kazdy. Uzytkowanie samochodu jest
takim samym banalem jak kazda inna czynnosc. I mimo to zabija ich sie na
drogach kilka razy mniej niz nas, choc samochody prowadza mamusie nie majace
zielonego pojecia jak funkcjonuje silnik albo zmeczeni sprzedawcy relaksujacy
sie sluchajac radia.

Roznica polega na tym, ze w Polsce, kraju zacofanym ekonomicznie i kulturowo
samochod ciagle jest jeszcze czyms bardzo wyjatkowym. Samochod dla bardzo wielu
nie jest tak jak na Zachodzie przedmiotem sluzacym do przemieszczenia sie z A
do B tylko obiektem kultu, cholernie powaznym sprawdzianem i potwierdzeniem
meskosci, pozycji spolecznej.

To wlasnie dlatego, ze na naszych drogach jezdzi tylu cholernie przejetych
swoja wyjatkowa rola facetow, kapitanow drog asfaltowych, komandorow dzwigni
zmiany biegow, mamy taki a nie inny "chlew" i wojne na drogach.



Temat: pytania do osób mieszkających w Moskwie
Najważniejsze, żeby jechać na rok i koniec, ewentualnie na całe życie. Ja po
kilku latach tutaj ma kryzys.
Stosunek zwykłych ludzi do Polaków jest raczej pozytywny, jak do wszystkich
cudzoziemców (może oprócz ludzi z Kaukazu), oczywiście z wyjątkami. Jeżeli nie
powiesz, żeś z Polski, to mogą cię wziąć za Czeszkę przecież.
Stosunek władzy rosyjskiej do Polski i Polaków jest ogólnie wiadomy.
Z przedszkolami i żłobkami są duże problemy, są drogie i są kolejki. Dobrze
jest to jak najszybciej załatwić. Ceny od kilkuset USD. Są tańsze państwowe
wersje, ale za łapówki itp.
Zamieszkać można wszędzie, w nowo wybudowanym domu, z ochroną, własną
kotłownią, bo latem na miesiąc wyłączają w Moskwie ciepłą wodę. Ogólnie zachód
Moskwy (tam jest znana Rublowka) i oczywiście centrum jest bardziej prestiżowy.
Tłumaczone jest to lepszą sytuacja ekologiczną. Ale w Moskwie wszędzie jest
trudno oddychać, dlatego należy po prostu zamieszkać jak najdalej od głównych
dróg wylotowych z miasta, i w ogóle ulic z dużym ruchem. A poza tym, ważne żeby
mąż miał z domu do pracy niedaleko, bo samochodem w strasznych korkach można
jechać tak kilka godzin.
Z urzędami jak najmniej mieć do czynienia, banki mają swoją specyfikę - ja
pensję dostaję na konto w Polsce i pobieram kartą bankomatowa.
Tzw. polska średnia znajomość rosyjskiego może być za słaba żeby zrozumieć
wszystko, ale szybko się wciągniesz.
Ogólnie na rok Moskwa może być ciekawą przygodą.



Temat: Fatalna nawierzchnia na nowych drogach
Gość portalu: wrocek napisał(a):

> noooo, czekalem az ktos z dziennikarzy zainteresuje sie tym
> skrzyzowaniem!!! czyz to nie jest podejrzane ze wszelkie
> inwestycje drogowe we Wroclawiu to jedna wielka lipa? Ktos musi
> byc za to odpowiedzialny. Zadziwiajace jest ze miastu berdziej
> oplaca sie rozbic remonty drog czesciej zamiast raz a porzadnie
> na dluzszy czas. Moze faktycznie ktos z ZDiKu ma w tym swoj
> interes. Szkoda ze z pieniedzy publicznych i kosztem
> mieszkancow Wroclawia. A przykladow takiej beztroski mozna
> mnozyc. Nie zapomne jak to miasto chwalilo sie ze nawierzchnia
> mostu Trzebnickiego zsoatla zrobiona w nowoczesnej technologii.
> I co? Po paru miesiacach asfalt zwijal sie w trabke. Moze tymi
> sprawami zajmie sie jednak sam Pan Prezydent Dutkiewicz. W
> przeciwnym wypadku nasze miasto bedzie w dalszym ciagu wciaz
> najbardziej rozkopanym miastem w Polsce z najgorszymi drogami.
> Ot taka specyfika i atrakcja tusytyczna...

Chyba chodzi ci o most mieszczanski? Bo tam kilka lat temu miała miejsce taka
sytuacja.Ale w tym przypadku to była wyraźna pomyłka wykonawcy do czego się
przyznał i od razu naprawił szkodę.
Według mnie najgorsze sa drogi, z których wady i kiepskie wykonanie nie
wychodza od razu jak teraz ale po kilku pierwszych latach tak, że mija juz
okres gwarancji.



Temat: wszystkim zwolennikom przydrożnych drzew...
Nikt normalny nie postuluje wycinki wszystkich drzew ze wszystkich rodzajów
dróg- jesli ktoś je bezmyślnie wycina tak jak leci to jest prostak i tyle
Jak sam zauważyłeś fajnie się jedzie LOKALNYMI drogami zadrzewionymi...
Ale co innego drogi krajowe, czy choćby cześć wojewódzkich....
To Twoja miała wielkie szczeście...zaczeliście jezdzic duzo ostrożniej ciesze
sie...jesteście w takim razie jedynymi kierowcami w polsce, którzy nie łamią
przepisów, a swoja droga to ze jezdzicie ostrozniej nie znaczy....odpukać
wiele razy.....ze taka sytuacja sie powtórzy z winy innego kierowcy i ze moze
szcześcia zabraknie



Temat: Bulbonskie autostrady
Autostrady i drogi szybkiego ruchu (expressowe)
W Polsce jest ich calkiem sporo, np. autostrada od granicy z Niemcami do
Krakowa via Legnica, Wroclaw, Opole, Gliwice i Katowice oraz autostrada od
prawie Frankfurtu nad Odra przez Poznan do Lodzi. Do tego dochodza drogi
szybkiego ruchu, ktore w USA czy Australii bylyby zkkwalifikowane jako
autostrady, np. na trasie Warszawa-Krakow to sa objazdy Bialobrzegow, Kielc,
Skarzyska-Kaniennej i Jedrzejowa. Tak wiec pisz prawde. Zgoda: dobrych drog w
Plslce brakuje, ale sytuacja nie jest tak zla, jak by tego chcieli sfrustrowani
polonusi...



Temat: Znów zatrzęsło Podhalem
Tzn.,ze byly wstrzasy, ludzie o tym informuja, biuro jest zamkniete i zaden
dyrektor, czy nadrzedna wladza nie maja zamiaru wybrac sie do stacji pomiarow
wstrzasow? Przeciesz jest to sytuacja nadzwyczajna!
Miezkam w Japonii i nie wyorazam sobie, aby ktokolwiek lekcewazyl nawet
najmniejsze wstrzasy. W Indonezjii zlekcewazono i w konsekwencji zamiast
ostrzec ludzi o mozliwosci wystapienia tsunami, ktore jest konsekwencja
wstrzasow, pozwolono prawie 300 tysiacom umrzec tragicznie.
Zadnej odpowiedzialnosci rowniez w Polsce. Dlatego nigdy nie dorownamy krajom
zaawansowanym gospodarczo. Niech zatrzesie troche Warszawa, zniszcz budynki
rzadowe, mieszkania ministrow, i drogi, ktorymi ministrowie dojezdzaja do
pracy, to moze pojawi sie nadzieja na odpowiedzialne planowanie i brak popeliny
przy budowaniu i akceptowaniu budynkow i drog nie spelniajacych wymogow
bezpieczenstwa.
I powinna byc wysoka kara dla ludzi, ktorzy zaakceptowali cos i to cos okazalo
sie stwarzac zagrozenie dla zycia. Odpowiedzialnosc personalna-oto czego w
Polsce brakuje.



Temat: Chcesz zdawać na prawo jazdy? Będą zmiany w prz...
jazdy a i egzaminatorzy na pewno na tym nie stracą.
Jesli chodzi o statystyki to wypadków jest wiecej niz w innych krajach bo tylko
u nas brak jest porzadnych dróg i jak powiedział mi znajomy Niemiec "ze w
Niemczech lepsze drogi sie zrywa niz u nas w Polsce kładzie" i rozkładajac
atlas drogowy Polski pyta gdzie sa te autostrady co sa zaznaczone na mapie bo
on tamtendy jechał i nie zauważył.
Zdawałam w Warszawie juz 8 razy i nie zdałam. W tym czasie kilka razy
proponowano mi zebym zapłaciła stawki były różne od 1200-1800 zł. i załatwione.
Nie zgodziłam sie przed karzdym egzaminem kupowałam kilka dodatkowych lekcji.
Pierwszy raz nie zdałam bo nie umiałam drugi raz mysle ze tez jeszcze nie byłam
dostatecznie przygotowana, ale nastpne razy to smie twierdzic ze było to
naciaganie prze egzaminatorów.
Podsumowanie nie dałam w łape nie mam prawa jazdy. Dotad kosztowało mnie to ok.
3500 tys. zł.
Co dalej?
Nie dam w łąpe i pewnie nadal nie bede miała prawojazdy.
Ale jednostki sie nie licza. Wazne jest to ze przy kazdych zmianach przepisów
egzaminowania zarabiaja na tym szkoły, instruktorzy, egzaminatorzy i państwo.
CZy kiedys bedzie u nas mozna w przyzwoitych warunkach zdac egzamin na prawo
jazdy. Czy sytuacja gdzie egzaminator nie poniza egzaminujacego jest u nas
mozliwa?
Jakiez było moje zdziwienie jak zdawałam na patent zeglaza i okazało sie ze
trzeba po prostu dobrze sie nauczyc i sumiennie przygotowac praktycznie i
egzaminator nie ponizajac egzaminujacego wymaga od niego wiedzy teorotecznej i
umiejetnosci praktycznych jasli sie przyłożyłes to zdałes jesli nie to oblałes,
naucz sie to zdasz.




Temat: Niemieccy inwestorzy w Toruniu
SYTUACJA JEST BARDZO PORÓWNYWALNA;

NIEMCY ZAWSZE SA MISTRZAMI BUDOWANIA AUTOATRAD , MOSTOW ITP.

-U SIEBIE BUDOWALI DROGI I MOSTY WIĘŹNIAMI OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH I ROBOTNIKÓW
PRZYMYSOWYCH PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ.

-W POLSCE CHCĄ ZARABIAC NA BUDOWIE NASZYCH DRÓG I MOSTÓW ZA NASZE PIENIĄDZE I
PŁACĄC PODATKI DLA NIEMIEC, PRZEJMĄ DOTACJE UE DLA POLSKI.

I TYLKO ZAWSZE PAMIETAJĄ ,ABY WYŚMIEWAC POLAKÓW ŻE NIE UMIEJĄ PORADZIC SIĘ
SOBIE Z TYMI BUDOWAMI.



Temat: Statek holenderskiej organizacji Kobiety na fal...
Gość portalu: Spoza napisał(a):

> Nie jestem za absolutną dopuszczalnością aborcji - sytuacja "mniejszego zła"
> tak, ale jestem zdecydowanie przeciwna aborcji na życzenie kobiety (tyle że
> niechby antykoncepcja była uczciwie dostępna!!! A w Polsce się nie wskazuje
> innych dróg). Ale na litość Boską, czy to jest cywilizowany kraj? To takimi
> metodami wolno się sprzeciwiać? W Polsce jest restrykcyjne prawo aborcyjne,
> ale jest też jakieś prawo mówiące, w jaki sposób wolno protestować w
miejscach
> publicznych.

- prawo w polsce jezeli chodzi o aborcje jest znakomite..nie ma zadnego zakazu
na sile..holandia tu sie moze uczyc...



Temat: rowerzyści na pasach
do Roberto
Gość portalu: Roberto napisał(a):

> Bo w Niemczech poza miastem jest gesta siec drog lokalnych a tam gdzie ich nie
> ma to wystepuja szlaki rowerowe poprowadzone przez pola i lasy. Podobna
> sytuacja wystepuje w Czechach, na Wegrzech i w Szwecji. Zatem jesli nie
> widzisz tam na glownych rowerzystow, to nie znaczy, ze ich w ogole nie ma,
> tylko po prostu rowerzysta stworzono warunki do normalnej bezpiecznej jazdy.

racja, racja, w Niemczech i w ogóle w tzw. zach. Europie rowrzystów nie ma na
głównych drogach

> Tymczasem w Polsce o rowerzystow w ogole sie nie dba i nie zapewnia sie im
> normalnej infrastruktory

ale to chyba nie jest wina kierowców samochodów? a czasem to tak wygląda, że
rowerzyści ich obarczają za to winą. Niech ta infrastruktura powstaje, jestem
jak najbardziej za tym, żeby przybywało ścieżek, osobnych dróg dla rowerzystów.
Skoro jest Was tak dużo i jesteście tak dobrze zorganizowani, to dlaczego nie
lobbujecie u właściwych władz, dlaczego nie wybieracie w wyborach lokalnych
osób, które myślą tak, jak Wy? Czy naprawdę myślicie, że blokowanie ulic
przez "Masę" przysporzy Wam zwolenników wśród kierowców?




Temat: Sama prawda!
sherlock_holmes napisał:

> Od lat w Polsce wszyscy wygodnie się oszukują. Mówi się o szybkości i
> bezpieczeństwie, ale prawie nic o dziurach, o stanie dróg, które są przyczyną
> wypadków. Całą winę zwala się na kierowców, którym jest już zresztą wszystko
> jedno, bo nie żyją. Nie było takiej sprawy, aby ktoś odpowiadał za dziury w
> drogach i poniósł za to odpowiedzialność karną. Od dawna twierdzę, że zacznie
> się coś dziać dopiero wtedy, jak będzie głośno o sprawie karnej. Jak jeden
> odpowie, chociażby tylko straci pracę, to drugi zacznie się bać, a trzeci
> może załata te dziury.
>
załata albo i nie załata... ku mojemu wielkiemu zdziwieniu spotkalem sie
parokrotnie z sytuacja, ze gminy- zwlaszcza te biedniejsze ubezpieczaja sie od
odpowiedzialnosci cywilnej za szkody spowodowane zlym stanem nawierzchni. bo
wychodzi taniej niz remonty. A sprawa karna? coz... ciemno to widze




Temat: Jak Rzeszów jest postrzegany przez innych ?
> Czy zastanawialiscie sie jak nasze miasto i ludzie w nim mieszkajacy
> postrzegani są przez mieszkańców innych miast, miasteczek w regionie i w
> Polsce ?

Moim zdaniem Rzeszów jest niesprawiedliwie postrzegany jako miasto wieśniaków
(wynika to z wielu wypowiedzi komentujących tutaj ludi). Taka sytuacja wynika
zapewne z tego, ze te kilkanaście ulic na krzyż z otaczającym je terenem dumnie
nazywające sie starówką swiadczy o tym, ze w przeszłości miasto było malutkie.
W przeciwieństwie do np. Krakowa, Wrocławia, Poznania, Lwowa etc, Rzeszów jest
miastem pozbawionym klimatu kulturalno-historycznego, jaki spowija w/w miasta.
W oczach nie-rzeszowiaków, miasto to jest pewnego rodzaju dorobkiewiczem, który
dzięki strategiczemu położeniu po wojnie, wzbogacił i rozbudował sie, i dlatego
nie chcą przyznać mu rangi wielkiego miasta - i chyba stad te ataki. Poza tym,
Rzeszów nie ma czegoś z czym byłby identyfikowany - nie kojarzy sie jak np
Karkow z wawelem, katowice ze spodkiem, czy chociażby Lańcut z zamkiem etc). Na
domiar zlego przypomina z miasta typu Stalowa Wola, Tarnobrzeg itp. miastami-
blokowiskami, pozbawionymi jakichkolwiek walorów. Zapewne, pogląd ten by sie
zmienił gdyby wyrosło w Rzeszowie kilkanaście "szklanych domów". Wtedy Rzeszów
by sie bardziej kojarzył z wielkim miastem, miałby jakiś prestiż.
Słyszałem ze ostanio jest w Rzeszowie duży problem z nawieżchniami dróg.. no
cóż to jest niestety podstawa, dziurawe drogi bedą sie zawsze kojarzyć z
zaściankiem:) Pisze: słyszałem bo dawno nie bylem w waszym miescie.
Student z Poznania, ur w Tarnobrzegu, tymczasowo w Przemyślu




Temat: Info dla niegrzecznych kierowców
croolick napisał:

> saviera napisała:
>
> > Ladnie to tak ostrzegac....;-)))
>
> Ja nie wierze w skutecznosc tych wideoradarow - baaardzo drogie zabaweczki
> Wielkiego Brata. Tyle ich jezdzi a jakos ciezkich wypadkow na drogach nie
ubywa

Jezeli chociaz jeden kierowca zdejmie noge z gazu obawiajac sie kolejnego
mandatu to juz sukces , o jeden wypadek mniej....

> - lepiej te kase wydac na porzadne szkolenia kierowcow i badania
psychiatryczne
> dla co niektorych uzytkownikow drog.

Zadne szkolenia , czy badania psychiatryczne tutaj nie pomoga....:-(((
Nie tutaj "pies pogrzebany"....;-)))
A mandaty i to wysokie poskutkuja napewno po pewnym czasie......"usadza"
temperamenty niegrzecznych kierowcow.....
Szybka jazda , jest problemem nietylko w Polsce , poza granicami kraju sytuacja
nie jest lepsza.....ale mandaciki pomagaja , oj pomagaja...zwlaszcza wysokie

A z drugiej strony to zawisc przeze mnie
> przemawia - JA TEZ TAK CHCE!!! CHCE SZALEC 3 litrowa V6 w pachnacej swiezoscia
> budzie BEZ OBAWY O MANDAT, WYPALAC HEKTOLITRY PALIWA BEZ USZCZERBKU DLA
WLASNEG
> O
> PORTFELA, I W TEN SPOSOB BEZSTRESOWO ZARABIAC NA ZYCIE! Tfu, to byl sen
> niecierpie munduru. F...K THE SYSTEM ;-)

Reszty komentowac nie bede....;-)))

Groetjes !!!




Temat: Statek holenderskiej organizacji Kobiety na fal...
Nie jestem za absolutną dopuszczalnością aborcji - sytuacja "mniejszego zła"
tak, ale jestem zdecydowanie przeciwna aborcji na życzenie kobiety (tyle że
niechby antykoncepcja była uczciwie dostępna!!! A w Polsce się nie wskazuje
innych dróg). Ale na litość Boską, czy to jest cywilizowany kraj? To takimi
metodami wolno się sprzeciwiać? W Polsce jest restrykcyjne prawo aborcyjne,
ale jest też jakieś prawo mówiące, w jaki sposób wolno protestować w miejscach
publicznych.



Temat: Projekt budżetu miasta
jest gorzej niż myślałem. stan pacjenta beznadziejny. całkowita głuchota i
ślepota na rzeczywistość spowodowana pomrocznością jasną. rokowania: jak się w
najbliższych dniach gwałtownie nie pogorszy, to zejście (ze sceny politycznej)
będzie bardzo ciężkie i bolesne.

1. Partie opozycyjne swoje programy już dawno przedstawiły przed wyborami do
rady i bezpośrednimi na prezydenta. Przed następnymi wyborami je powtórzą.
Programy nie uległy większym zmianom.

2. Demokracja jest właśnie po to aby starzy i młodzi gorzowianie mogli wyrazić
swoje zdanie w związku z zaistniałą sytuacją. Czy chcą zmian w przyszłym roku,
czy za dwa lata? Czy chcą aby następne dwa lata strzygła ich ta sama, czy może
już inna partia.

3. Miasto Gorzów rozsławił pierwszy prezydent miasta który rządzi z innego
województwa i to jest wielki sukces Jędrzejczaka. Takie fakty że: gorzowianie
dopłacają do Słowianki 2,8 mln i chcą jeszcze więcej dopłacać do CEA, remontują
nowe mosty, fundują państwu za kilkanaście milionów WSA, finansują fikcyjne
obsadzanie dróg zielenią, pośrednio finansują wycieczki na olimpiadę i kampanię
wyborczą SLD i.t.d. są w Polsce mało znane. Z takich historii w Polsce słynie
Wąchock z jego sołtysem. Słowianka jest to duży wysiłek gorzowskiego podatnika,
ale nie można mówić, że Słowianka rozsławiła Gorzów.




Temat: Wyrok prawmocny Festyn niesmaczny Przelew fałszywy
W każdym normalnym kraju taki zawodnik ogląda świat przez stalowe firanki, a w
Polsce to jest wielki biznesmen, dobroczyńca lokalnej społeczności i najlepszy
przyjaciel dużych i małych polityków.
W Polsce nie potrzebujemy ostrzejszego prawa, jak chce PiS, tylko właściwie
stosowanego.
Ale najciemniej jest zawsze pod latarnią. Przegląd informacji z pierwszych stron
gazet z ostatnich dni: euro - ero poseł, 99% dróg nie spełnia standardów
unijnych, zakaz parady równości niezgodny z prawem, komitety wyborcze kandydatów
na prezydenta złamały prawo wydając na kampanię więcej niż mogły. Jaskrawe
przypadki łamania prawa. I co? I g....., jak zwykle. To co się dziwić Panu Ł. -
miał okazję i tyle. Ciekaw tylko jestem, czy UM w kontaktach z tym Panem:
a) złamał prawo?,
b) naciągnął prawo? czy
c) prawo jest na tyle niedoprecyzowane, że taka sytuacja jest zgodna z prawem?
Proszę o ewentualną odpowiedź kogoś, kto zna temat lepiej ode mnie.
pzdr



Temat: Dlaczego przepisy pozwalają szybciej jechać??
Mam nieodparte wrażenie, że dzięki naszej wymianie doświadczeń na łamach Forum,
uda nam się wytropić wszystkie absurdy, jakie istnieją w Polsce. Przykro mi,
ale opisana przez Pana sytuacja wydaje mi się CHORA. Oto podczas kursów na
prawo jazdy uczy się ludzi, że mogą jeździć niezgodnie z obowiązującymi
przepisami. Tymczasem w kodeksie drogowym jednoznacznie określono, jakie
prędkości obowiązują na poszczególnych typach dróg i nie ma tam zasady, że
powyższe ograniczenia należy traktować z „lekkim przymrużeniem oka”. I podobnie
jest z interpretacją znaków drogowych.

Myślę, że najlepiej byłoby wycofać wspomniane przez Pana opracowanie z obiegu,
ale nie znam szczegółów odnośnie tej publikacji, więc trudno mi coś dalej
proponować. W ogóle wydaje mi się dotkną Pan szerszego i bardzo ważnego
problemu, a mianowicie jakości i merytorycznej poprawności materiałów
przygotowywanych dla przyszłych kierowców. Wygląda na to, że i w tej
dziedzinie nie jest najlepiej i że cały system jest tak dziurawy, że
przepuszcza też takie „buble”. Ciekawa jestem, czy ktoś jeszcze widział podobne
materiały szkoleniowe ?

Pozdrowienia
Ilona Buttler




Temat: Rozpada się nawierzchnia na ul. Żmigrodzkiej
To jest wylot na Poznań,każdy powie że to wstyd.Ale trochę na obronę dodam,że w
Poznaniu jest taka sama sytuacja.Na jednej ulicy z powodu dziur samochód
zniszczyło sobie 18 kierowców.W całym mieście jest nie inaczej jak u nas.Po
prostu w Polsce nie potrafią{albo nie potrafili} robić dobrze dróg.Rząd
powinien w sprawie ich jakości zająć poważne stanowisko,to wstyd przed UE,u
nich nie ma takich problemów bo nie oszczędzano i zainwestowano w lepszą
technologię.



Temat: Jak pewnie wiecie...
Konrad, bardzo podobnie to wyglada w Niemczech i w Danii. W kazdym aspekcie, o
ktroym piszesz.

Niemniej dalej nie rozumiem ze to akurat budzi taka niechec. Jaka masz relacje
pomiedzy odprowadzynymi prez siebie skladkami na NFZ (ktory zdajj sie jest
kosntytucyjnie nielegalny) a poziomem uslug medycznych. Podatkami, ktore maja
finansowac policje, sady, system drog, szkoly a sposobem dzialania tychze? Co
sie wszyscy w Polsce tego abonamentu uczepili? Nic nie rozumiem.

Po drugie, jest to chyba najgporsza mozliwa sytuacja. Albo wszycy placa to co
obowiazkowe, albo zmieniamy prawo, chrzanimy jakakolwiek telewizje publiczna,
sprzedajemy calosc dobytku Murdochowi czy Maxwellowi i mamy spokoj, a Kamisia
nie bedzie sie pojawiac w ND.



Temat: Premier powołał pełnomocnika rządu ds. budowy ...
ciekawa sytuacja: dyrektorem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad organizującej wszystkie przetargi na remonty i
budowy autostrad w Polsce został gościu zatrudniony w firmie
Budimex-Dromex , która startuje w tych przetargach......

jeżeli się mylę to dajcie znac...



Temat: Pomysly na gospodarke Polski
szanowni koledzy

szanowni koledzy (jezeli tak moge sie do wszystkich zwrocic)

czytajac wasze posty w tej dyskusji mysle ze wielu z was dysponuje
zaawansowana i imponujaca nawet wiedza.

problem naszej dyskusji jest "co mozna zrobic w Polsce / z Polska
aby przeksztalcala sie w kraj stabilny, dostatni i nowoczesny"

wszyscy widzimy ze ostatnio nasz kraj zalicza doły gospodarcze
bezrobocie jest chyba najtrudniejszym problemem bo to jest taki
"nowotwór złośliwy" gospodarki i kraju

jest wiele oponii na temat sposobu bo zawsze w kazdym problemie
istnieje kilka dróg rozwiazywania, ważne która droga jest najlepsza

w czym jest jednak zasadniczy problem?...

nie mozna powiedziec ze w Polsce brakuje ludzi mądrych, pracowitych,
utalentowanych itd itd. Wiec czemu teraz przegrywamy i wydostajemy sie
z dołka tak wolno?

Moim zdaniem jest na to wszystko jedna zasadanicza odpowiedz...
...otóż w Polsce aparatowi rządzącemu brakuje odwagi do poważnych
posunięć rewolucyjno-ewolucyjnych w gospodarce.
mowi sie sporo o rewolucji podatkowej, roznych projektach ale sa
one mocno dyskutowane w czasie wyborow lub czasu bycia w opozycji
ale podczas rzadzenia podejmowane kroki sa... kosmetyczne.

faktem jest ze w Polsce silne sa zwiazki zawodowe, rodzaj mentalnosci
spoleczenstwa odstrasza od rewolucyjnych uzdrawiajacych rozwiazan
ktorych jest pewna liczb do wyboru

czy musimy dobic do totalnego dna aby w Polsce zaczeto odwaznie
dzialac, wprowadzac zdecydowane rozwiazania i zmiany??

to troche tkwi w naszej mentalnosci ze najlepiej dzialamy w sytuacjach
ostatecznych, ekstremalnych gdzie o krok do tragedii..
mysle ze trzeba zmienic to podejscie i smialo z odwaga dzialac
w Polsce bo sytuacja jest zla.

pozdr



Temat: Sześć tysięcy trupów na drogach
Faktem jest że ograniczenia prędkości na Polskich drogach są ustawiane przez
urzędników na mapie. Bo jk inaczej wytłumaczyć fakt istnienia ograniczeń np. do
40 km/h w miejscach gdzie normalne auto osobowe ze średnio wprawnym kierowcą za
kierownicą przy normalnych warunkach drogowych może jechać np. 90 km/h podczas
gdy w innym miejscu przy dozwolonym 90 km/h biada temu który odważy się
pojechać 50 km/h...
Jeżdżąc sporo po naszych dróżkach często się spotykam z takimi paradoksami...
Miałem przyjemność jakiś czas temu jeździć po drogach Szwajcarii. Tam
ograniczenia prędkości i inne znaki są stawiane przez drogowców najwyraźniej po
przejechaniu się odcinkiem drogi. Taka sytuacja szybko nauczyła mnie szacunku
dla ograniczeń i innych znaków. W Polsce kilkukrotne napotkanie znaków
pozostawionych po robotach drogowych z przed kilku lat czy temu podobnych
powoduje u wielu jeśli nie u wszystkich powstanie przeświadczenia że znaki sa
tylko dla ozdoby i dla drogówki. Efekty widzimy codziennie....
Co ciekawe mimo istnienia na terenie niemal wszystkich miast Szwajcarii
ograniczenia prędkości do 50 km/h jeżdzi się tam sprawniej niż u nas... Sądzę
że jest to powodem inteligentnego projektowania np. sygnalizacji... W
Szczecinie gdzie mieszkam jest wiele skrzyżowań przez które nie sposób
przejechać bezpiecznie i sprawnie. Jedne mają cykl tak ustawiony, że żółte
zapala się dla obydwu kierunków jednocześnie co przy 2 śpieszących się musi
doprowadzić do kolizji, albo ciągów skrzyżowań przez które aby przejechać
należy jechać 120 km/h... W innym przypadku zawsze łapiemy się na zmianę
świateł i stoimy lub przemykamy na zółtym...
Wszystko to prowadzi do ogólnego "olewania" przepisów a dodając brak dobrych
dróg do wielu wypadków często tragicznych...
Ciekaw jestem czy kiedykolwiek uda mi sie doczekać czasów gdy u nas w Polsce
będzie się jeżdziło równie przyjemnie co w Szwajcarii...
PZDR!



Temat: nieobecni forumowicze?
Gość portalu: hip napisał(a):

> hip: Czyli jednak ilość wypadków i ofiar wzrosła a nie zmalała. Oczywiście w
> stosunku do ilości samochodów na drogach i samochodokilometrów to sytuacja
> poprawiła się, szczególnie w ubiegłym roku. Tym niemniej daleko do tego co
> jestw Europie zachodniej. Nawet jeśli jest lepiej, to nie znaczy, że należy
> promować szybką jazdę. Ograniczenia prędkości są we wszystkich cywilizowanych
> krajach i są one, pomimo lepszych dróg, podobne jak w Polsce. A to znaczy, że
> mamy i tak liberalne przepisy o ograniczeniach prędkości. Nie mówię
oczywiście
> o kontrowersyjnych znakach ograniczenia np. do 40 w przedziwnych miejscach i
> sytuacjach.

A ja mysle, i mam nadzieje, ze jednak powoli sie "cywilizujemy". Osobiscie
widze spora roznice - na plus - w zachowaniu na naszych drogach w porownaniu z
polowa lat 90-tych. W Niemczech przykladowo tez mimo ciaglego wzrostu ilosci
samochodow maleje z roku na rok ilosc ofiar na drogach. Przyczyna tylko w
niewielkim stopniu - moim zdaniem - sa bezpieczniejsze samochody lecz przede
wszystkim zmiana podejscia do tego przedmiotu jako takiego. Na poczatku rozwoju
masowej motoryzacji w Niemczech, w latach 60-tych i w Niemczech wsrod sporej
liczby ludzi panowal podobnie infantylny kult auta jak w Polsce teraz. Na
drogach mialy miejsce podobne "wyscigi" i pokazy "meskosci", mozna bylo slyszec
podobnie dziecinne wypowiedzi o jedzie "szybkiej ale bezpiecznej", o tym
ze "trzeba potrafic" itd.. Teraz jak pisalem to smieszy. U nas niestety jeszcze
nie.

Nie tak dawno jechalem kilkadziesiat kilometrow drogami Podkarpacia w gestym
sznurze samochodow. O dziwo nie znalazl sie ani jeden ulan, rzucajacy sie na
oslep do wyprzedzania, zeby... poprawic swoja pozycje w peletonie. Czulem sie
prawie jak na "zachodzie" :o)



Temat: Przez głupotę z fanatyzm
Gość portalu: Jachopulos napisał(a):

> Komunizm rozwalił Gorbaczow, a nie Reagan drogą pokojową.A
winić
> kogoś że ktoś inny nabroił(ZSRR zaatakowało Afganistan pełny
> agentów CIA) to absurd.Sądząc po kulturze wypowiedzi
stwierdzam
> żeś skończony cham.
Mylisz sie, Reagan nazwal komunistow Imperium zla, rozpoczal
wyscig zbrojen na niespotykana skale ( wydatki za Reagana na
zbrojenie byly tak wysokie jak USA w zeszlym roku. Aby osiagnac
relatywnie ten sam poziom wydatkow na systemy zbrojeniowe, jak
za czasow Reagane, USA musialyby praktycznie podwoic dzisiejszy
budzet zbrojeniowy), rozpoczal Star War, i zarznal w ten sposob
gospodarke rosyjska. Gorbaczow zostal wprowadzony przez
Andropowa, szefa KGB, z celem reform. KGB byla jedyna instytucja
w Rosji, ktora naprawde znala stan kraju. A on byl
katastrofalny. Afganistan wykrwawial dodatkowo gospodarczo
Rosje, w Polsce byl stan wojenny i bylo jasne, ze komunisci nie
maja najmniejszej szansy do powrotu do starego systemu. Do tego
dochodzilo, ze temperatura zaczynala sie za sprawa papieza
powoli podnosic. Jedzenie na kartki bylo w powszechnym uzytku.
Rosjanie nie mieli najmniejszych watpliwosci, ze w Polsce tez
zacznie sie gotowac. I co wtedy? Technologiczne zacofanie do USA
w systemach zaczynalo wlasnie rosnac w piorunujacym tepie.
Zajecie Polski ( ilu zolnierzy musialoby stac na kazdej ulicy i
pilnowac drog przed partyzantka, ktora by z cala pewnoscia
powstala; przemysl w Polsce zostal by unieruchomiony ) z tych
powodow bylo bez sensu. Dlatego wlasnie reformy. Gorbaczow wcale
nie chcial rozpadu ZSRR tylko reform. Dopiero Jelczyn
zreformowal w ten sposob ZSRR jak to dzisiaj wyglada. A wiec
Reagan wyscigiem zbrojen z jednej strony, sytuacja w Polsce z
drugiej strony, wymusily reformy Rosji, ktora stala sie w starym
systemie bankrutem gospodarczym.



Temat: Jeszcze o lotnisku pod Lublinem
Jeszcze o lotnisku pod Lublinem
Coz....nic dodac, nic ujac. Podobnie jak z Lodzi, gdzie glosno teraz i
nieslychanie dumnie mowi sie o lotnisku. Tym czasem do W-wy jedzie sie jakimis
strasznymi oplotkami, przez zapyziale wioski z krowami, traktorami, furmankami,
rowerzystami i pieszymi na poboczach i samych pozal sie Boze "szosach".
Transport lotniczy jak na razie wszedzie na swiecie jest na 2 miejscu, ale w
biednej, skorumpowanej Polsce musza byc lotniska, najlepiej miedzynarodowe w
kazdym miescie wojewodzkim. ABSURD!!! Do Lublina "autobusem pospiesznym"
jedzie sie wiecej niz 5 (!) godzin. Samochodem 4 h. Lot ze wschodniego
wybrzeza USA do Polski to 8 godzin - tak dla porownania. Transport powietrzny
jeszcze dlugo bedzie drozszy od samochodowego, a kolejowy jest malo elastyczny.
Wiec jedynym wyjsciem jest sprawna siec wygodnych drog i autostrad. Niestety
tu rowniez szaleje przekupstwo, przekrety i "znajomosci". Jak wszedzie w
kazdej sprawie w Polsce. Dla mnie to sytuacja patowa. Totalna niemoc i
bezsilnosc;-(. Niech mi tu nikt nie mowi, ze to "spadek po komunie", ze ciezko
sie jest przestawic na nowe realia i myslenie, oraz ze zwyczajnie Polska jest
biedna, bo jest i juz. Takie argumenty przypominaja mi komune kiedy wmawiali
nam, ze nie ma wegla, jakiegos sznurka do snopowiazalek, cukru, zborza, etc.
Teraz wegla nikt nie chce, a cukru i zborza nikt nie chce kupowac, rolnikow
trzeba dotowac, bo jest nadprodukcja. Trzeba postawic sprawe jasno i uderzyc
sie w piersi. Jestesmy niekompetentnym narodem zlodzieji, zasciankowych
manipulantow i "samopankow" o bardzo malym rozumku. Wiekszosc ludzi albo nie
zdaje sobie z tego sprawy, albo udaje, albo wrecz podnosi wyzejwymienione wady
do rangi zalet i zaradnosci (sic!). W rozmowach kiedy ktos Polakom to mowi, to
jest obrzucany blotem. Austryjacy i Niemcy maja racje - Polacy to ZŁODZIEJE,
OSZUSCI, BANDYCI I PODEJRZLIWI MALKONTENCI. Uszanowanie,
Paul zdruzgotany



Temat: Absolwenci II liceum!
Co mnie otacza
To wlasciwie odpowiedz na bardzo odlegle pytanie Ewy. W zasiegu wzroku dom,
ogrod basen Rodzina. To jednak malo kogo interesuje. Dalej kraj okresie
przejsciowym. Pod tym wzgledem bardzo podobny do Polski. I tu i tam wiemy,
gdzie w czasie miesci sie "A" ale nie bardzo mamy pewnosc co do "B". Polska ma
odrobine wiecej szczescia - 5 lat wczesniej nastapily zmiany, bedac w Europie,
ma wsparcie sasiadow, a Unia Europejska to szansa stulecia. Tutaj kraj na koncu
swiata, sasiedzi lepsi lub gorsi ale RPA to najbogatszy kraj regionu i na pomoc
raczej licz on z naszej strony niz my z ich. Zimbabwe - bol glowy oraz
politycznie sytuacja, ktora musi sama sie rozwiazac - nic tu nie wskoramy.
Ekonomia nabrala rozpedu, po raz pierwszy od kilku dziesiecioleci przyrost
gospodarczy okolo 6% ( malo jak na potrzeby, malo w porownaniu do krajow w
podobnej sytuacji ale jest. I znowu odniesienie do Polski. W minionej epoce
byla kleska nieurodzaju oraz kleska urodzju - dawniej zawsze bylo zle. Tutaj
nikt tych okreslen nie uzyl ale mamy "przeklenstwo" mocnego wzrostu
gospodarczego. Rzad zawalil sprawe, dazac do wzrostu przeoczyl prosty fakt, ze
wraz z tym potrzebny bedzie rozwoj infrastruktury, zwiekszy sie konsumpcja -
efekt: elektrownie pracuja na 100%, drogi zatloczone ponad miare ( nalezy
pamietac, ze tutejsza siec drog to cos na miare bogatego kraju Europy ), kolej
niewydolna, porty na gwalt wymagaja rozbudowy tudziez lotniska ( lotniskow
Johannesburgu jest w stanie permanentnej rozbudowy)itd, itp.
Nowe elity zasmakowly w dobrym zyciu i zapominaja czesto o mandacie wyborcow
choc dobrze pamietaja o swych interesach - nie to nie o Polsce!!!
Jak napisal jeden z obserwatorow sceny politycznej , i fascynujacym jest ile
starego pozostaje w nowym.
Poza tym kraj milych ludzi, wielu jezykow, religii, kultur. Sadzac z publikacji
w polskich czasopismach malo przez rodakow rozumiany i malo znany ( nie mam na
mysli turystyki, gdyz polskich turystow spotyka sie w miare czesto).
Probleme jest przestepczosc ale to tez trzeba ujac w pewnej perspektywie. Duze
miasta borykaja sie z tym probleme o wiele bardziej niz prowincja. W
perspektywie rok 2010 i Mistrzostwa swiata w pilce noznej. Moim zdaniem nie
przyniesie to zadnej korzysci tym najbardziej potrzebujacym, ludziom (tubylcom)
z prowincji, zyjacym nieomal na granicy XIX i XX wieku ( o XXI nie ma co nawet
mowic). Wiele emocji i wiele kontrowersji.
Ciag dalszy nastapi

Pozdrawiam



Temat: fundusze UE - nieco zapomniany temat
fundusze UE - nieco zapomniany temat
a tak kiedys zazarcie na ten temat dyskutowalismy; spojrzmy jak nam idzie, a
racze nie idzie

UE: Bilans rozliczeń z UE niepokojący
26.10.2005 19:16
/ AFP
Polski bilans rozliczeń z Unią Europejską może być w 2005 roku niższy niż w
roku 2004, co wynika ze słabej absorpcji unijnych funduszy strukturalnych.

"W 2005 roku obserwujemy zwolnienie w wydawaniu unijnych funduszy
strukturalnych przez nowe kraje członkowskie, w tym Polskę" - powiedziała PAP
w środę w Strasburgu komisarz ds. budżetu Dalia Grybauskaite.

"Wraz z komisarz Danutą Huebner naciskamy na kraje członkowskie, bo jest dużo
pieniędzy do wydania, ale nie otrzymaliśmy rachunków" - dodała. Choć komisarz
przypomniała, że do końca roku pozostały dwa miesiące na przysyłanie do
Brukseli rachunków do refundacji z funduszy strukturalnych, podkreśliła, że
sytuacja jest "niepokojąca".

Mimo że Komisja unika na razie podawania szacunków za rok 2005, nietrudno
przewidzieć, że w tym roku Polska może mniej "zarobić" na członkostwie w UE
niż w roku 2004, kiedy po odliczeniu składki trafiło do nas na czysto 1,4 mld
euro.

Ministerstwo Finansów podało we wtorek, że we wrześniu z Brukseli trafiło do
Polski na czysto 97,1 mln euro, z czego znaczną część stanowiły dopłaty rolne.
Dodatni bilans wrześniowy był dwukrotnie wyższy niż w sierpniu (48,5 mln
euro), co oznacza, że roczna średnia na plus zapowiada się dla Polski poniżej
ubiegłorocznej.

Wrześniowe statystyki pokazały też, że po raz pierwszy trafiło do Polski 50
mln euro refundacji z funduszy strukturalnych. To wciąż mało. Przyznana Polsce
pula środków spójności i strukturalnych na lata 2004-2006 wynosi 12 mld euro.
Z tych funduszy finansuje się m.in. rozwój biednych regionów, zwiększenie
zatrudnienia, budowę nowych dróg i ochronę środowiska.

By podnieść wykorzystanie unijnych funduszy przez nowe kraje członkowskie za
rok 2005, KE zapowiada przyjmowanie rachunków do ostatniego dnia grudnia.

"Już zleciłam mojemu zespołowi, żeby był gotowy do pracy podczas wakacji
świątecznych, by przyjmować rachunki, które będą wpływać do końca roku" -
powiedziała PAP Grybauskaite.

Fundusze niewykorzystane w 2005 roku będzie można przesunąć na rok następny,
ale ponieważ chodzi o ogromne sumy, takie spiętrzenie środków jest - jak
podkreśla komisarz - niewskazane.

(PAP)




Temat: nie chcę do ue!!!!!
no i znowu ucielo:

Unia Europejska - inwigilacja w internecie :
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=179&w=533&a=2130462
"W czwartek, 30 maja Parlament Europejski przyjął dyrektywę pozwalającą
państwom członkowskim na masowe ograniczanie prawa do prywatności i
tajemnicy korespondencji, aby służby bezpieczeństwa mogły "zabezpieczyć
narodowe bezpieczeństwo, obronę, spokój publiczny i ściganie przestępstw
przeciw państwu".
Rzecznik Statewatch, Tony Bunyan ostrzegł - "Prawo do prywatności i
wolności, raz utracone będzie utracone na zawsze".
(www.statewatch.org)

" - nie podoba mi się to że Polska będzie musiała więcej dopłacać niż wpłacać
(myślicie że zwrotne fundusze, które mają niby być zwracane będą przechodziły
bezpośrednio do kraju? Na pewno nie. Po drodze będzie długi łańcuszek
urzędników a na końcu i tak Polska nie będzie się mogła wywiązać
ze "zobowiązań" (proszę - niewykorzystane fundusze PHARE, restrukturyzacji
dróg, rolnictwa).
- Tak naprawdę nigdzie nie opublikowano merytorycznego zestawienia - dlaczego
za po jednej stronie i dlaczego przeciw. Rachunek zysków i strat. To co w
większości słychać w mediach to demagogia - na to się można nabrać raz czy dwa -
ale jeśli ktoś powtarza coś do znudzenia to jest to już podejrzane. Wydawanie
pieniędzy na "reklamę UE w Polsce" jest nie na miejscu. Dobry produkt sam się
powinien reklamować a nie należy do niego dopłacać."

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=179&w=533&a=2163452
"Dla UE obecna sytuacja jest b.korzystna.Maja wszystkie prawa,a zadnych
obowiazkow.Winna jest temu fatalnie sporzadzona umowa stowarzyszeniowa zawarta
przez nas.Jedynie jej zerwanie moze polepszyc nasza sytuacje w negocjacjach. "

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=179&w=533&a=3034856



Temat: Czy kazdy czlowiek...
niedzwiedziczka napisała:

> Widzę, że źle łączysz skutki i przyczyny. Przyczyną tak
> wysokiego bezrobocia wśród ludzi z wyższym wykształceniem
> nie jeste to, że ludzie studiują bez potrzeby.

A jednak mysle, ze slaba orientacja ludzi w tym co sie dzieje dookola pociaga
za soba bledy w wyborach, zakladam, ze czlowiek ma wiele pasji i wiele drog
ktorymi moze podazac, nie jestesmy ograniczeni. Studia nie sa dla wszystkich bo
wtedy statystyki i liczby przedkladaja sie na jakosc.
> Najważniejsze przyczyny to:
> - wyż demograficzny z lat 80-tych,

A co z wyzem lat 70tych??

> - brak perspektywistycznego myśłenia naszych polityków,
> już 5 lat temu było wiadome, że na rynek pracy wejdzie
> dodoatkowe 2 mln ludzi i nic nie zrobiono, by powstały
> dla nich miejsca pracy,

Nie nie nie! Polityce swoja droga ale nie mow mi ze Twoj los lezy w ich rekach.
> - sytuacja gospodarcza, która sprawia, że rynek pracy się
> kurczy, zamiast poszerzać (maleje ilość miejsc pracy,

Jak najbardziej, nie ma jednej przyczyny.

> - złe prawo gorpsodarcze, które uniemożliwia młodym
> ludziom zakładanie własnych firm: nie ma ani dogodnych
> kredytów na rozruch firmy, nie mówiąć o urzędniczym
> galimatisie, który wykańcza nawet starych wygów będących
> na rynku od 10 lat,

Tez prawda, zwaz jednak, ze trudnosc uzyskania kredytu w Polsce ma swoje
korzenie w komunizmie i nie mozna tego zmienic z dnia na dzien.

> - sposób rządzenia w naszym kraju, który zamiast stawiać
> na przedsiębiorczość obiecuje wszystkim ochronę socjalną,
> której z braku środków nie jest w stanie zrealizować (nie
> wiem, czy wiesz ale w zeszłym roku Urzędy pracy nie tylko
> nie miały pieniędzy na szkolenia dla bezrobotnych, ale
> nie które traciły nawet płynność finansową).

Znow ta sila wyzsza, a co z nami my "malutcy" nie mamy na to wplywu?

> Nie obwiniaj więc ludzi, którzy idą na studia za sytuację
> na rynku pracy. Powinniśmy się nawet cieszyć, że część
> osób decyduje się na wychowywanie dzieci, bo sttystyki
> byłyby jeszcze bardziej przerażające.

Nie obwiniam ludzi, twierdze iz taka sytuacja marazmu i poddania sie nie
sprzyja rozwojowi.




Temat: I znów S5
blue_marianna napisała:

> No logicznie rzecz biorac, stoi sie w dwoch rzedach by ci,ktorzy
chca
> skrecic w prawo skorzystali z zielonej strzalki,ktora sie zapala
> podczas trwania czerwonego swiatla(ktore trwa wieki). Jesli juz
tworza sie dwa rzedy i ktos stanie po prawej stronie rzedu a nie
chce skrecic w prawo, to znaczy, ze brak mu wyobrazni.

Szanowna Pani - zna Pani KRD oraz przepisy z tym związane???
Widać, że chyba nie. Otóż prosze szanownej Pani - w Polsce jak i w
większości krajów UE obowiązuje ruch prawostronny. Jesli nie ma Pani
wyznaczonych pasów ruchu ( sytuacja taka jak u nas) wtedy ma Pani
jechac mozliwie NAJBLIŻEJ prawej krawędzi jezdni. Na naszym
skrzyżowaniu jest jeden pas ruchu a nie dwa ( ze względu na
niewystarczającą szerokość drogi mozliwe było zastosowanie tylko
jednego pasa ruchu i dlatego nie ma tutaj oznaczenia i podziału na
dwa pasy ruchu - szerokości dróg reguluje Ustawa ). Tak więc
szanowna Pani jadąc prosto - nie ustawia się Pani na lewym pasie -
TYLKO NA PRAWYM zgodnie z zasadą ruchu prawostronnego. I to prawą
stroną jezdni opuszcza Pani skrzyżowanie jedąc prosto.
Dla uproszczenia - wycinek z KRD art. 16:
1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest
obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się
jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy
drodze.
3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co
najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu
znajdujący się na prawej połowie jezdni.
4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może
zajmować więcej niż jednego pasa.

Pozdrawiam




Temat: nieobecni forumowicze?
Gość portalu: marba napisał(a):

>
> WYPADKI ZABICI RANNI
> 2001 53.799 5.534 68.194
> 2000 57.331 6.294 71.638
> 1999 55.106 6.730 68.449
> 1998 61.588 7.080 77.560
> 1997 66.586 7.311 83.162
> 1996 57.911 6.359 71.419
> 1995 56.904 6.900 70.226
> 1994 53.647 6.744 64.573
> 1993 48.901 6.341 58.812
> 1992 50.990 6.946 61.047
> 1991 54.038 7.901 65.242
> 1990 50.432 7.333 59.611
> 1989 46.338 6.724 53.639
> 1988 37.538 4.851 43.626
> 1987 36.433 4.625 42.272
> 1986 37.133 4.667 43.150
> 1985 36.100 4.688 42.290
>
> Przy analizie tej tragicznej statystyki prosze pamiętać, że między rokiem
1990,a 2000 liczba samochodów na naszych drogach wzrosła o 76%.
> Niektórzy sądzą że liczba ofiar spadła dzięki bezpieczniejszym samochodom, w
> pewnym stopniu tak, ale tak przed laty jak i teraz lwią część ofiar stanowią
> piesi, którym bez różnicy czy auto ma poduszki, czy nie.

hip: Czyli jednak ilość wypadków i ofiar wzrosła a nie zmalała. Oczywiście w
stosunku do ilości samochodów na drogach i samochodokilometrów to sytuacja
poprawiła się, szczególnie w ubiegłym roku. Tym niemniej daleko do tego co jest
w Europie zachodniej. Nawet jeśli jest lepiej, to nie znaczy, że należy
promować szybką jazdę. Ograniczenia prędkości są we wszystkich cywilizowanych
krajach i są one, pomimo lepszych dróg, podobne jak w Polsce. A to znaczy, że
mamy i tak liberalne przepisy o ograniczeniach prędkości. Nie mówię oczywiście
o kontrowersyjnych znakach ograniczenia np. do 40 w przedziwnych miejscach i
sytuacjach.




Temat: Morderczy trening...
Argumentowanie
typson napisał:

> wkurza mnie argumentowanie takich zmian tym, ze spada liczba wypadkow. Gdyby
> wszyscy jezdzili w terenie zabudowanym z max 60 to mialoby to wiekszy sens.

Nie wkurzaj się, bo liczba wypadków spada przy PRZESTRZEGANIU ograniczenia 50/h.
W Europie Zachodniej tak jeżdżą mimo duzo lepszych samochodów i dróg.

> Miasta w Polsce roznia sie od uninych miast. Jest duzo trzypasmowych ulic, czy
> nawet dwujezdniowych. Oczywiscie zaden "znawca" na takich ulicach ograniczenia
> nie podniesie.

Jak jeździsz duzo po Polsce to znajdziesz sporo miejsc, gdzie prędkość jest
podniesiona ponad obowiązujące 60/h.
Tylko nawał miejsc z przesadnym ograniczeniem przesłania Ci te podwyższenia.
Poza tym podniesienie predkości dopuszczalnej odbywa się za pomocą znaku ...
ograniczenia prędkości. ;-)

Liczba wypadkow spada, bo jezdza coraz lepsze samochody. 10 lat
> temu do drugie auto to byly stare fiaty czy polonezy. Dzis sytuacja sie
> zmienila i wszyscy maja sprawne hamulce i oswietlenie. Tu duza zasluga DU, bo
> co by nie gadac to nowe czy kilkuletnie DU jest o niebo lepsze od wszelkich
> starych kredensow, maluchow, poldziakow czy skod 105.

Zgadzam się w całości. Jak zobaczyłem pordzewiałą ładę na białoruskich numerach,
to zreflektowałem się, że od paru lat takie samochody to wyjątek na naszych
drogach. A Daewoo to jednak dużo nowocześniejsze auta nawet od nowych polonezów
nie mówiąc o wyeksploatowanych egzemplarzach.
>
> Pokazcie mi miasto za granica, gdzie na drogach typu wislostrada, trasa
> torunska, swietokrzyska, lazienkowska sa ograniczenia do 60, 50 czy nawet 40
> (na torunskiej)

Na toruńskiej 40-ka jest ofiarą braku kasy na naprawę rozpadającego sie
wiaduktu, 50-ki nie widziałem na żadnej z tych ulic ale dzisiaj karambol kilku
samochodów na toruńskiej (80/h) zakorkował tę ulicę na kilka godzin. Gdyby
wszyscy jechali 80/h, może nikt by nie ucierpiał.
A co do zagranicy, to w Norwegii jest 80/h ma niezabudowanym a 90/h na
autostradzie, ale WSZYSCY tam jada z maksymalną predkością a nie wolniej i
wszystko sprawnie i szybko się przemieszcza.

To nie ograniczenia prędkości są winne, tylko ograniczenia samokrytycyzmu i
rozsądku u naszych kierowców.

Spokojnie, typson, nie nerwujs'a.

Mejson




Temat: Dlaczego jadąc 50km/h nie "załapuję się" na....
Zacznijmy od pierwszego problemu. Ogólnie można powiedzieć, że zapewnienia
nijak się mają do praktyki. To się często w Polsce zdarza, ale w tym konkretnym
przypadku czuję się głupio. Uczestniczyłam bowiem we wprowadzaniu 50 km/h w
Warszawie i pamiętam publiczne zapewnienia o wprowadzeniu koordynacji świateł i
dostosowaniu ich do nowych ograniczeń prędkości. Rozumiem, że jest
przedsięwzięcie trudne, bo w Warszawie jest wiele krzyżujących się ulic o dużym
natężeniu ruchu, że cała operacja wymaga czasu i nakładów pieniężnych, ale
chyba po dwóch latach można oczekiwać, że coś się zacznie zmieniać. Prawdę
mówiąc jestem w takiej samej sytuacji jak Pan, uważam, że powinno się
realizować obietnice, że powinno się wprowadzić, tam gdzie to jest możliwe,
koordynację świateł, ale nie ode mnie to zależy, bowiem jedyną instytucją,
która może tu coś zrobić jest Zarząd Dróg Miejskich.

Natomiast jeżeli chodzi o zielone strzałki, to prawdą jest, że nie występują
one powszechnie w krajach Unii Europejskiej, ale nie można powiedzieć, że Unia
oczekuje od nas ich likwidacji. W tej chwili nie ma jednego, wspólnego dla
całej Unii kodeksu drogowego i w wielu krajach występują różne rozwiązania,
których nie ma w przepisach innych krajów. Uważam, że jest to korzystna
sytuacja, bowiem umożliwia sprawdzanie różnych rozwiązań. W tym konkretnym
wypadku zabrakło mi w Polsce rzetelnych badań na temat korzyści i strat
związanych ze stosowaniem „zielonych strzałek”. Pamiętam, że kiedy strzałki
likwidowano, to podkreślano, że to posunięcie podniesie poziom bezpieczeństwa
ruchu drogowego, ale tak naprawdę nikt nie udowodnił, że przyczyniały się one
do wzrostu zagrożenia. Sądzę więc tego typu decyzje powinny być podejmowane na
podstawie wyników badań, a nie na podstawie „zdania - wytrycha” o konieczności
dostosowania się do przepisów unijnych. W końcu przepisy unijne są zwykle
wynikiem kompromisu między 15 krajami, wcale nie muszą być najlepsze, a
ponadto nikt w Unii nie ogranicza swobody tworzenia lepszych rozwiązań. Co do
reszty Pana wątpliwości, to myślę, że taki cykl świateł wynika z obowiązujących
w Polsce przepisów prawnych.

Pozdrowienia
Ilona Buttler




Temat: "Miller, Kwasniewski - to dwa Busha pieski".....
"Miller, Kwasniewski - to dwa Busha pieski".....
"Miller, Kwasniewski - to dwa Busha pieski".....

.... tak widnialo na transparentach w ostatni piatek we Wroclawiu.
Ci janczarzy z ex-PZPR dalej "wypelniaja wole ludu" i pchaja sie
sie do tej wojny, choc 75% poddanych tej wojny nie chce....

W mediach polskich tak jak w mediach amerykanskich po 11 wrzesniu
2001 panuje informacyjna cenzura i propagandowy belkot, w czym
komunisci sie specjalizowali przez ostatnie pol wieku.

Dla tych durniow z Sejmu i Senatu tez wazniejsze sa emocje z kolejnej afery
korupcyjnej czy uchwalanie idiotycznych deklaracji (jak ogloszenie
22 lutego Dniem Ofiar Przestepstw) niz zainteresowanie sie posunieciami
rzadu czy prezydenta, z ktorym nie zgadza sie trzy czwarte obywateli....

Powszechnie wiadomo, ze w Polsce prawo bardziej chroni kryminalistow
niz poszkodowanych. I nie ma sie temu co dziwic, bo prawo uchwala
wielu kryminalistow z immunitetem i musza sobie oni zapewnic "miekkie
ladowanie" po zakonczeniu tego immunitetu . Zamiast poprawiac lajdackie
prawo to oni oglaszaja 22 lutego Dniem Ofiar Przestepstw. Czysta
paranoja ... i nastepna okazja do uroczystych obchodow.......

Nie ma sensu wymienianie innych paranoi w tym kraju.... znacznie krocej
bylobyt wymienic to co sie jeszcze trzyma kupy w tym kraju. Strajki sluzby
zdrowia, blokady drog przez rolnikow, bankrutujace miasta, czy codzienne
informacje w TV i innych mediach o wszechobecnej korupcji juz nikogo
nie interesuja czy bulwersuja. Spoleczenstwo czeka na przelom. Bez
rozwazania ewentualnych tego konsekwencji.......

Wojna z Irakiem wydaje sie byc dobra metoda odwrocenia uwagi od
zblizajacego sie chaosu spolecznego. Troche to ryzykowna zabawa, ale
komunisci nie maja juz nic innego do zaoferowania. Pocieszaja spoleczenstwo
ze wojna bedzie bezbolesna i bezpieczna dla Polski ... A potem to juz tylko
same korzysci ze wspolpracy z Bushem...

I tak wyglada sytuacja na 2-3 tygodniem przed wojna u drugiego (po
Wielkiej Brytanii) sojusznika Ameryki....
Oj, Bush, Bush, Pan Bog to ciebie juz pokaral...... a Saddam dokonczy.....