Wyświetlono posty znalezione dla słów: systemy żywieniowe





Temat: Fachowcy od Montignac-a
Nie wiem czy kiedy wrocisz do normalnego zywienia to przytyjesz. Logicznie
rzecz biorac - jesli wrocisz do slodyczy (cukru), wszelkich ciast, kluchow
roznej masci, ziemniakow i bialego pieczywka.... i tego nadmiaru dobroci nie
spalisz w jakis sposob ..... to pewno zlapiesz wage. Na tym polega problem z
jedzeniem niestety.
Co do ksiazek, tej z "Wisla" nie znam. Pozostale sa ok, wazne zebys zrozumiala
zasade a dalej juz poradzisz sobie bez trudu , to nie jest skomplikowane jak
sie wie jak to dziala. Fajne w tej dziecie jest to ze nawet na etapie zrzucania
wagi nie chodzi sie glodnym, i mozna normalnie funkcjonowac nie umartwiajac
sie zbytnio i nie doprowadzajac organizmu do obledu. Utrzymanie wagi kosztuje
jedynie troche dyscypliny i wyrzeczenia sie slownie kilku produktow, wiec mozna
sie dalej bawic jedzeniem i miec z tego przyjemnosc. Bez liczenia kalorii,
niedojadania, odmawiania sobie tego co sie lubi... Pierwszy sensowny system
na dluzsza mete.



Temat: Do kiedy podawac mleko modyfikowane ?
Ojejku, mozna naprawde sie pogubic.
Prawda jest, ze kazdy kraj wypracowuje sobie swoj wlasny system zalecen
zywieniowych dla niemowlakow bazujac sie na roznych opracowaniach naukowych,
opinii ekspertow itp itd. Podam przyklad: mieszkam w Belgii i tutaj mleko
krowie jest "dozwolone"od 12 miesiecy dla jednych i nie przed 18 miesiacami dla
drugich (w zaleznosci od zrodla). Jogurty i cos w rodzaju bialego serka
homogenizowanego (tzw"petit suisse", nie wiem dokladnie czym on sie rozni od
tradycyjnego polskiego twarozku) mozna podawac od … 8 miesiecy. Te roznice w
datach wynikaja chyba z tego ze nikt tak do konca nie zbadal tego zagadninia (
swoja droga ciekawe jakby takie testy kliniczne musialy wygladac?)

Czy ktos wie jakie sa oficjalne zalecenia w Polsce co do wieku wprowadzania
mleka krowiego do diety? (nie mowie o zaleceniach producentow mleka
modyfikownego, bo oni gdyby mogli rekomendowaliby uzywanie swoich produktow jak
najdluzej)

A tak na marginesie to mleko krowie (zwykle i modyfikowane) nie jest
pozywieniem idealnym ani dla maluszka an nawet dla doroslego. Jedni je toleruja
bardziej inni mniej. Jest natomiast tanim i raczej latwo dostepnym zrodlem
bialka i wapnia. I tego sie trzymajmy.

Ninka





Temat: Krótki film o zabijaniu
Może juz czas przestać
kiedys jedzenie zwierzat mialo uzasadnienie odżywcze i praktyczne
(trudności ze znalezieniem pozywienia).

Tak się zastanawiam czy przy obecnej technologii i nauce o
żywieniu , prowadzenie masowych hodowli niejako siłą rzeczy
będących niehumanitarnymi (szlachtowanie tysięcy zwierząt
dziennie to jakiś obłęd. jacy ludzie mogą tam pracowac i
wytrzymać?) dla zaspokojenia jedynie smakowych zachcianek nie
jest grubą przesadą. Może nawet przejawem powierzchowności
naszego "ucywilizowania".

Dla mnie rozsądne byłoby zrezygnowanie chociażby z masowych
hodowli zwierząt z rozwiniętymi systemami nerwowymi (świnie,
bydło, nawet drób) dla których sama hodowla jest piekłem.

pozdrawiam
b



Temat: Polskie Centrum Edukacji czy M.Gierałda-Radoń
Czesc, nie wiem jak ci poradzic - ukonczylismy z mezem tylko szkole rodzenia w
PCE w systemie zajec raz/tydzien po 3 godz...
program zajec - wyczerpal tematy ktore podaja na swojej stronie.zajecia
prowadzone przez zasadniczo kompetentne i komunikatywne osoby w zaleznosci od
tematu, w tym:
- pani prawnik (prawa rodzicow a praca)
- polozne ze szpitala sw.zofii - rozwoj prenatalny, o porodzie, opieka nad
noworodkiem, karmienie piersia
- dietetyczka i psycholog - o zywieniu mamy i relacjach rodzicow po porodzie.
Zajecia - prowadzacy przygotowani, duzo informacji, mozliwosc pytan, prawie
zawsze wrazenie ze mozna by jeszce wiecej i wiecej sie dowiedziec (skrypt
obejmujacy program zajec dla wszytskich uczestnikow), zawsze w drugiej czesci -
zajecia z technik oddychania i cwiczen przygotowujacych do porodu (ktore
zasadniczo powinno sie praktykowac pozniej w domu...). Atmosfera mila,
kilkanascie osob, sala nie za duza ale spoko, materace i worki sako do
siedzenia, w przerwach woda+herbatka,ciasteczka.
Generalnie moje wrazenia - jako osoby nie majacego bladego pojecia o byciu
rodzicami dowiedzielismy sie, w skondensowanej i przystepnej formie, czego
oczekiwalismy po takim kursie, o przygotowaniu i przebiegu porodu oraz o opiece
nad noworodkiem - czyli tego co chcielismy. ja jeszcze sobie doczytywalam od
tamtej pory, maz nie ma na to czasu...wiec taki kurs przydatny.
co do cwiczen - mysle ze to wazne by byc razem aby partner wiedzial co i jak i
dlaczego powinna robic partnerka...
a czy to sie przydalo? jeszcze nie wiem - termin za 3 dni...jesli jeszce jakies
pytania - moj email: anna_maja77@nospam.gazeta.pl
pozdrawiam
ania



Temat: nieustajacy apetyt
Przepisane z okładki.

" Dr. Judith Wurtmaan, lekarka i biochemiczka z Massachusetts Institute of Technology, członek amerykanskiego Narodowego Instytutu Zdrowia na podstawie rzetelnych, pietnastoletnich badaą udowodniła, ze objadanie sie pod wpływem stresu czy smutku nie wynika z braku silnej woli, lecz jest spowodowane zmianami w bichemii mózgu, który kieruje naszym wewnętrznym, biochemicznym mechanizmem walki z negatywnymi emocjami. Podstawę funkcjonowania tego mechanizmu stanowi neuroprzekaźnik - serotonina, której aktywność zwiększa się po spożyciu okreslonych pokarmów bogatych w węglowodany, natomiast zawierajacych mało tłuszczów. Spożywanie takich pokarmów powoduje poprawę samopoczucieoraz zminiejsza wywołana przez strews czy smutek potrzebe jedzenia.

W ksiażce zawarty jest uniwersalny plan zywienia oraz diety dla młodych matek, kobiet cierpiacych na zespół napięcia przedmiesiaczkowego, osób pracujacy w systemie zmianowym, dla byłych palaczy i osób z choroba afektywna jedno i dwubiegunowa (!!!)"




Temat: Dodawanie mąki kartoflanej do mleka.
moja tesciowa tez tak robila jak moj maz byl malutki ale to bylo prawie 30 lat
temu i raczej wiejsckie spodoby( nie urazajac nikogo) w rezultacie maz jest
alergiliem ( tzn to moglo miec z tym zwiazek) osobiscie nie radze tak robic ze
wzgledu na cekalie.
takie mocno slone przyprawy to chyba tez nie najlepszy pomysl bo sol zatrzymuje
wode w org i uposledza gospodarke mineralna a wiadomo ze takie szkraby nie maja
jeszcze w pelni uksztaltowanego systemu regulacji mineralami.
Moze daj jej przeczytac (o ile umie czytac)jakis artykul z dziecka o zywieniu
niemowlat moze zrozumie ze robi dziecku krzywde.



Temat: niechętny jadek
moja córa jadła z apetytem jabłuszko od 5,5 mca ale jak zaczęłam wprowadzać
obiadki to też większośc lądowała na śliniaku. Karmiłam systemem pierś 'na
zachętę'(ponoć pobudza apetyt)- chwilka ssania i propozycja obiadku; jeśli nie
chciala dojadała z piersi i już. Hitem na tym etapie była dynia z ziemniakiem
Hippa- może to zasmakuje Twojemu dzieciaczkowi. Nie poddawaj się i próbuj,
piersiowe ssaki są bardzo przywiązane do swej ukochanej formy żywienia



Temat: wrzesnień 2004
3 pary świetnych spodki kupiłam w H&M ale w Berlinie na dziale ciążowym.
2 pary eleganckich do pracy z systemem regulacji na guziki i cudowne dżinsy
cięte nisko pod brzuchem. Ze 3 pary dostałam od mamy - wszystkie białe i
przewiewne na lato. We Wrocławiu ciężko coś znaleźć - byłam ostatnio w Smyku i
znalazłam mini dział dla ciężarówek, spodobała mi się jedna bluzeczka i koszule
nocne z wycięciami dla łatwego dostępu dzidzi do cycusia )
Musiałam też kupić buty, bo wszystkie miałam na niebotycznych obcasach, teraz
przerzuciłam się na płaski ok 5-centymetrowy obcasik (
Widzę, że mamy podobne gusta żywieniowe, ja też od dziecka jestem fanatyczką
zup i jak robie to spory garnek, bo mogę je jeść na śniadanie, obiad i kolację,
co budziło zawsze spore zdzwienie mojego męża )

Widzę, że za kilkanaście lat moja Honoratka bedzie miała w kim wybierać, tylku
chłopców do wzięcia )

Pozdrawiam
Ula i Honoratka



Temat: Znam przyczynę!
Mnie się wydaje, że kandydoza może być swoją drogą, a kompulsywne jedzenie swoją.
Też sobie stwierdziłam kandydozę już jakieś trzy lata temu (brałam też lekarstwa
od lekarza, stosowałam dietę przez jakiś czas). Jednak wytrwałości starczało mi
co najwyżej na kilka miesięcy (a trzeba mieć do tego żelazne nerwy) i później
znów przerabiałam jakiś czas napadów jedzenia.
Rozumiem więc Twoją radość, że to może jednak coś fizycznego, co da się wyleczyć
lekarstwem:) Jakkolwiek, organizm to bardzo skomplikowany system i wydaje mi
się, że jeśli już, to warto się zająć sobą kompleksowo - i od strony fizycznej i
psychicznej.
Czyli leczenie kandydozy na pewno nie zaszkodzi, ale i konsultacja (a może i
terapia) u psychologa również.
Jeszcze jedna uwaga - dieta zero cukru jest jak dla mnie skazana prędzej czy
później na niepowodzenie (sama próbowałam kilkakrotnie). Nie jest zbilansowana
ani naturalna, więc organizm będzie się domagał wyrównania. A wtedy o napad
jedzenia bardzo łatwo. Poza tym jeżeli masz już za sobą historię obiecywania
sobie i niedotrzymywania obietnic żywieniowych (jak to przy problemach z
jedzeniem bywa), jeśli nie zajmiesz się sobą również od strony psychologicznej,
przy którymś tam kryzysie samokontrola Ci znów nawali.




Temat: Krótki film o zabijaniu
Gość portalu: boras napisał(a):

> kiedys jedzenie zwierzat mialo uzasadnienie odżywcze i
praktyczne
> (trudności ze znalezieniem pozywienia).
>
> Tak się zastanawiam czy przy obecnej technologii i nauce o
> żywieniu , prowadzenie masowych hodowli niejako siłą rzeczy
> będących niehumanitarnymi (szlachtowanie tysięcy zwierząt
> dziennie to jakiś obłęd. jacy ludzie mogą tam pracowac i
> wytrzymać?) dla zaspokojenia jedynie smakowych zachcianek nie
> jest grubą przesadą. Może nawet przejawem powierzchowności
> naszego "ucywilizowania".
>
> Dla mnie rozsądne byłoby zrezygnowanie chociażby z masowych
> hodowli zwierząt z rozwiniętymi systemami nerwowymi (świnie,
> bydło, nawet drób) dla których sama hodowla jest piekłem.
>
> pozdrawiam
> b

POPIERAM!!!




Temat: Rodzić w Krakowie - ale gdzie??
Witaj! W czerwcu rodziliśmy rodzinnie w Żeromskim - z opieki w czasie porodu
byliśmy zadowoleni, jak również z opieki pediatrycznej po. Akurat w wodzie nie
chciałam, ale była możliwość. Odwiedziny w zasadzie do woli, aż momentami
marzyłam, żeby ktoś przystopował mi rodzinę i znajomych, bo sama nie miałam
śmiałości pozbawiać ich widoku Dziecia - ich wnusia ukochanego etc., a poród -
wiadomo - trochę w kość daje Dziecko cały czas jest przy Tobie, tylko do
kąpieli zabierają na chwilkę. W sumie wypisali nas w 3. dobie. Acha, szpital
propaguje karmienie wyłącznie piersią i w tej dziedzinie służy radą i
wsparciem. My akurat pozostajemy tej metodzie żywienia wierni do dziś i sobie
chwalimy, ale wiadomo, że po powrocie do domku każdy sobie własny system
wypracowuje. Pozdrowienia i udanego wyboru szpitala (tudzież lekkiego porodu).
P.s.
W ogóle to idźcie sobie obejrzeć "bocianówkę" wcześniej i pytajcie o to, co Was
interesuje - nam chętnie pokazali no i człowiek od razu na własne oczy widzi,
na co się decyduje.



Temat: EUTOREST co sądzicie
EUTOREST co sądzicie
Wygrałem 14 darmowych noclegów a wybór hoteli jest ogromny. Chciałbym
wiedzieć co sądzicie o systemie Eurorest czy ktos z was kozystał już z tego i
jakie hotele sa godne polecenia jednak z dzienną stawką żywieniową nie wyższą
niż 50 zł www.eurorest.net/?id=07&lng=pl&uid=1GLYH-UFJ9B
Czekam na wasze opinie



Temat: Eurorest - 14 darmowych noclegów
Nie ma czegoś takiego, jak "darmowe kolacje". Owszem na czek mozesz dostać
ulgowe noclegi ( te bezpłatne zupełnie nie istnieją ). Cały szkopół tkwi zaś w
pargrafie 10 regulaminu: "Klient korzystający z bezpłatnych lub ulgowych
noclegów zobowiązany jest, w momencie przybycia do Hotelu, do wykupienia
obowiązujących dla Klientów systemu „Eurorest" całodziennych stawek
żywieniowych w ilości równej ilości planowanych noclegów." Te stawki są tak
wysokie, że rekompensują wartość ulgowych noclegów.




Temat: Krótki film o zabijaniu
Może już pora skończyć z masowymi hodowlami bydła i św
kiedys jedzenie zwierzat mialo uzasadnienie odżywcze i praktyczne
(trudności ze znalezieniem pozywienia).

Tak się zastanawiam czy przy obecnej technologii i nauce o
żywieniu , prowadzenie masowych hodowli niejako siłą rzeczy
będących niehumanitarnymi (szlachtowanie tysięcy zwierząt
dziennie to jakiś obłęd. jacy ludzie mogą tam pracowac i
wytrzymać?) dla zaspokojenia jedynie smakowych zachcianek nie
jest grubą przesadą. Może nawet przejawem powierzchowności
naszego "ucywilizowania".

Dla mnie rozsądne byłoby zrezygnowanie chociażby z masowych
hodowli zwierząt z rozwiniętymi systemami nerwowymi (świnie,
bydło, nawet drób) dla których sama hodowla jest piekłem.

pozdrawiam
b



Temat: moja dieta cud
Sorry, ale twoja dieta jest zla, bo nie zmieniasz nawykow zywieniowych, a
jedynie ograniczasz zarcie. Co zamierzasz zrobic gdy osiagniesz wymarzana wage?
Powrocisz do dawnego systemu zywienia? Jojo murowane.



Temat: Coś dla zaprzysięgłych wrogów schabowego...)))
w moim przedszkolu tez tak robili
zanim przejrzałem na oczy
skretyniały prlowski system żywieniowy
dlugie lata tez domagalem się cieńkich
i z dużą ilością bułki




Temat: Dieta Cambridge
Wielkie oklaski!
Wreszcie ktoś napisał coś mądrego o dietach! Należy zmienić raz na zawsze system
żywienia!!!!



Temat: "leben mit hashimoto"-moge pomoc
mnie interesuje np. żywienie i dieta przy hashimoto, dodatkowo jak
sie wzmacniać metodami naturalnymi i jakie suplementy i ewent.
szczepionki, które można brać na wzmocnienie-modulowanie systemu
odpornosciowego.....tak w ogole- czemu nie ma takiej ksiażki w
Polsce? (((



Temat: Co ja robię źle?
Proszę Cie, daj spokój z piramidami żywienia, bo od razu mi się kojarzy z grubasami z USA. Zresztą cóż to za kompleksowy system żywienia w zaleca się codzienne spożywanie multiwitaminy. Z góry założona niedoskonałość.

> Konfitura jest potrzebna z rana aby dostac jak najwiecej energii
To ja mam dla Ciebie lepszą propozycję. Kup sobie w aptece glukozę, przysyp do cukierniczki i jedzą ją łyżkami. Efekt będzie lepszy :)
Rano, po nocnym katabolizmie, nie jest potrzebne "szybki cukier" (który zresztą nigdy nie jest potrzebny, bo powoduje gwałtowne wydzielenie insuliny - w konsekwencji wilczy głód, a w dłuższej perspektywie insulinoodporność, tylko dobrej jakości białko. Najlepszy możliwy posiłek posiłek to jajka, pod różną postacią.

> olej rzepakowy(omega3) i slonecznikowy(omega6)ma glownie zastapic
tluszcze zwierzece
Generalnie to słaby wybór, jest wiele powodów. w Polsce ciężko dostać te oleje nierafinowane i tłoczone na zimno, zazwyczaj na specjalne zamówienie i w tedy cena jest wyraźnie zawyżona. Oleje te mają słaby stosunek o6 do o3. Lepsza jest neutralna oliwa z oliwek z o9 i mała ilością o6. Jako źródło o3 - tran (DHA/EPA, znacznie lepiej przyswajalne niż roślinne ALA). Olej rzepakowy dodatkowo zawiera kwas erukowy, co czyni go praktycznie niezdatnym do użytku spożywczego (olej przemysłowy).
Unikanie tłuszczów zwierzęcych może prowadzić do powstawania stanów zapalnych a w konsekwencji nowotworów. Ludzie nie są ewolucyjnie przystosowani do zjadania takiej ilości tłuszczów roślinnych, jaką im się dzisiaj serwuje. Chodzi głównie o nadmiar omegi-6, która jest praktycznie we wszystkich wysoko przetworzonych produktach - od popcornu, hamburgerów, frytek, pizzy i sosów przez paluszki, ciasteczka po margarynę. Więcej o tym pisze prof. G. Cichosz:
www.uwm.edu.pl/wnz/v3/fck_files/text/6.pdf
> o karmelizowaniu chleba slyszalem ale w Alzacji gdzie
mieszkam zaden piekarz na taka podrobke sobie nie pozwoli,gwoli scislosci pieczywo kupuje w pobliskich Niemczech.
W Polsce jest właśnie zupełnie odwrotnie. Mało który piekarz pozwala sobie na uczciwość. Większość chlebów zawiera bardzo mały udział deklarowanego składnika - np. chleb kukurydziany i orkiszowy to ledwie ok. 20% mąki orkiszowej/kukurydzianej a reszta zwykła pszenna. Podobnie jest z chlebem razowym, tyle że tutaj dochodzi karmelizacja. Nie ma obowiązku podawania składu chleba na produktach sprzedawanych na wagę, więc w tym zakresie pomysłowość piekarzy jest nieograniczona.
Pozdrawiam.




Temat: Mięsożerni są jeszcze w większości, ale czują ...
> ... dietę bezmięsną jako terapię. Definicję tę można rozszerzyć na wszystkich
> tych, którzy stosują jarską dietę (z przyczyn zdrowotnych, wegetarianizm nie
> jest dietą). Generalnie więc jarosz to ktoś, kto unika niezdrowych dla siebie
> pokarmów, podobnie jak ktoś, kto odchudza się, więc jest na diecie, albo
chory
> na wrzody też jest na diecie. Jarosz to człowiek chory, albo ktoś, kto uważa,
> że jego zdrowie byłoby zagrożone, gdyby jadł mięso.
>
> Wegetarianin nie musi być jaroszem. Taki wegetarianin nie boi się, że
> zachorowałby od mięsa, ale nie je mięsa po to, aby zmniejszyć popyt na mięso.
> Jako że celem wegetarianizmu jest ograniczanie popytu na produkty pochodzenia
> zwierzęcego, wegetarianin zniechęca też innych do jedzenia mięsa.
>
> Jarosz nie musi być wegetarianinem. Taki jarosz uważa, że jedzenie mięsa to
nic
>
> złego, więc nie namawia innych do odstawienia mięsa. Zdarza się nawet, że
> zachęca, np. swoje zdrowe dzieci, samemu odmawiając sobie mięska z przyczyn
> zdrowotnych.

Tak twierdziszm, hm...

Wirtualna Polska, Internetowa Encyklopedia PWN:

WEGETARIANIZM (niem.<łac.) (JARSTWO), system żywienia ludzi pokarmami wyłącznie
roślinnymi (w. absolutny) lub roślinno-nabiałowymi (w. względny); popularny w
Europie 1.poł. XIX w., ponownie od lat 80. XX w.

Więc nie masz racji, to są pojęcia zamienne.

Natomiast jeśli nawet przyjmiemy twoją interpretację za prawdziwą, to
wegetarianizm jest z założenia ideowy. I jako taki, wg ciebie, może dawać
poczucie wyższości w stosunku do innych ludzi. Wybacz, ale nie pamiętam, żeby
takie poczucie wyższości, o podbudowie ideologicznej, kiedykolwiek, komukolwiek
wyszło na dobre. Na takiej podstawie wywołano kupę wojen, krucjaty, holocaust i
terroryzm. Bynajmniej nie demonizuję tu wegetarianizmu, ale samo poczucie
wyższości wynikające li tylko z niejedzenia mięsa to bardzo krucha podstawa dla
ruchu wegetariańskiego. I podkreślam, nie kieruję tych słów do tych, którzy
naprawdę coś robią dla ograniczenia cierpień zwierząt.



Temat: Kto od poniedziałku 7.07.2008?
czy ostro? nie wiem, ja nawet nie czuję już się na diecie...
Fakt, unikam słodyczy, ale resztę jem normalnie, tylko jak jem coś
wysokokalorycznego, to wtedy tylko tak troszeczkę, żeby poczuć smak,
a potem przypomina mi się DK, a raczej jej efekty i automatycznie
tracę apetyt na daną pyszną potrawę...
Wiele się zmieniło w moim systemie żywieniowym:
1. nie jem po 18.00 (no czasami się zdarza, ale kiedyś to głównie
jadałam po tej godzinie, kolację potrafiłam jeść o 22, a potem
jeszcze jakaś przekąska po północy)
2. jem dużo mniej niż przed dietą
3. piję dużo wody (praktycznie nie pamiętam kiedy piłam zwykłą
herbatę)
4. nie używam soli (no czasami, ale tylko odrobinkę)
5. nie jem słodyczy, a dzień bez słodkiego był dniem straconym
6. nie piję gazowanego (wczoraj wypiłam, ale to raz)
7. unikam panierek i tłuszczu, i bardzo mało sosu!!!
8. jem bardzo mało chleba ciemnego, a białego pieczywa już
praktycznie nie jadam
9. nie jem z nudów...jem tylko wtedy gdy czuję głód
10. warzywa i owoce to podstawa (do niedawna to był tylko dodatek)
11. nie wchodzę na wagę codziennie!!! :)))

Także ta dieta dała mi nie tylko 6 kilo mniej, ale zmieniła moje
życie jeśli chodzi o jedzenie!!! Dodatkowo dała mi uczucie
satysfakcji z wytrwałości, bo jak już pisałam nikt nie wierzył że
wytrzymam, nawet ja sama nie wierzyłam...
i tak jakoś aktywniej zaczęłam spędzać życie...Ruch to podstawa!!!
I właśnie głównie dlatego zaczęłam pracować, żeby się więcej
ruszać...
No i przede wszystkim zdałam sobie sprawę, że otyłość nie jest dobra
dla różnych chorób, dlatego z nią trzeba walczyć!!!Wiedziałam o tym
od dawna, ale nie zwracałam na to wielkiej uwagi, a teraz się staram
i to z nie najgorszym skutkiem :)))
Same korzyści z dietki wyszły i mam nadzieję, że długo tak
zostanie!!!
Naprawdę warto było się poświęcić, żeby usłyszeć np.: "gdzie twój
brzuch?" - wiecie jak to fajnie brzmi...ach, aż chce się chudnąć
dalej :)))



Temat: rozmiar 0 - nowa moda
Doskonale wiem, na czym polega anoreksja, i skad sie bierze.

Wiem takze o jej najczestszych przyczynach (perfekcjonizm i 'chlodny dom',
aczkolwiek czeste, nie sa regula). I uparcie powtorze: inteligencja nic na to
nie pomoze. To jest jak nalog. Mozna leczyc to latami, mozna zaleczyc, a i tak
choroba pozostaje. Jesli mozna sie z tego wycofac dzieki 'mysleniu', bo znaczy,
ze to nie byla anoreksja. Po prostu.

Zaburzenia zywienia, jak i inne nerwicowe choroby, nie maja nic wspolnego z
byciem madra czy glupia. Proces zdrowienia nie polega na 'wymyslaniu' tego
zdrowienia; tylko na radzeniu sobie z emocjami, odczarowaniu traum, integracji
osobowosci itd. Anoreksja (tak samo zreszta jak bulimia) polega na tym, ze
obraz wlasnego ciala jest zaburzony. To choroba, a nie brak inteligencji nie
pozwala dostrzec chorobliwego wygladu wychudzonego, zniszczonego ciala.

A co do podjecia leczenia i 'inteligencji' z tym zwiazanej: z kilkudziesieciu
ludzi z zaburzeniami zywienia, ktorych znalam co najmniej kilkunastu w leczeniu
przeszkadzali bliscy. Zarzuty o 'rozbijaniu rodziny' poprzez wychodzenie z
choroby, o 'agresji', ktora rzekomo miala terapia wzbudzac wobec bliskich byly
czeste, jakkolwiek to idiotycznie i okrutnie zabrzmi. Zaburzenia zywienia to
choroba systemu, nie jednej osoby, a system sie potrafi przed zmianami bronic,
czasem nawet kosztem zycia czy zdrowia jednego ze swoich czlonkow.

I nawet, jesli sie na terapi wytrwa, albo jesli rodzina w zdrowieniu wspiera:
to jest cholernie trudne. Odklamywanie, szukanie przyczyn, zwalczanie objawow,
zdrapywanie starych strupow, 'przypominanie sobie' traum typu gwalt w
dziecinstwie itd to cholernie ciezka praca. Tak ciezka, ze czasem sie to
przerywa i, jak to ujelas, 'jedzie sie w to dalej'. Bo - po prostu - nie kazdy
ma tyle sily, zeby udzwignac tak wielki emocjonalny ciezar albo zeby udzwignac
zycie po zbyt wielkiej ilosci cierpienia, ktorej sie zaznalo. Znowu - to nie ma
nic wspolnego z brakiem madrosci.




Temat: komputerowy dietetyk...
komputerowy dietetyk...
producent: LK Avalon platforma: PC wymagania sprzętowe: Pentium 300 MHz, 32
MB RAM, Windows 95/98/ME/NT/2000/XP wersja językowa: polska Mój Komputerowy
Dietetyk. Program do komponowania, rejestracji i kontroli posiłków oraz
ćwiczeń i aktywności fizycznej. Jest niezbędnym i niezastąpionym narzędziem
dla osób stosujących diety oparte na kontroli zawartości w posiłkach takich
parametrów jak: kalorie, białka, tłuszcze, węglowodany, indeks glikemiczny,
wymiennik węglowodanowy. Nadaje się idealnie dla osób odchudzających się,
diabetyków, sportowców, osób stosujących 'Żywienie Optymalne', diety
lecznicze jak też dowolny inny typ diet opartych na kontroli składników
pożywienia. Baza artykułów Zawiera obszerny zbiór ponad 650 produktów,
artykułów i posiłków. Dla każdego z nich podaje zawartość kalorii, białka,
tłuszczu, węglowodanów, WW, IG. Listę można dowolnie zmieniać, rozszerzać i
uzupełniać. Produkty jednoskładnikowe, o znanych parametrach można wprowadzać
bezpośrednio. Produkty złożone i posiłki można komponować samemu i zapisywać
pod własną nazwą. Bazę można uzupełniać przez internet. Rejestracja posiłków
i aktywności fizycznej Umożliwia wygodną rejestrację i planowanie spożywanych
posiłków oraz aktywności i ćwiczeń fizycznych. Automatycznie oblicza ilość
spożytych kalorii, białka, tłuszczów, węglowodanów itd. Porównując z zadanymi
dziennym normami wskazuje niedobory i nadwyżki. Wprowadzanie ćwiczeń i
aktywności fizycznej pozwala uzyskać bilans energetyczny każdego dnia.
Wszystkie wprowadzone do systemu informacje są zapamiętywane, istnieje więc
naturalna możliwość przeglądania dotychczasowej historii żywienia. Wydruki,
zestawienia, raporty Zarówno na ekranie jak i na papierze można uzyskać
szereg zestawień i raportów obrazujących proces żywienia w podanym okresie
czasu. Oprócz wykresów przedstawiających parametry żywieniowe, wagę i bilans
energetyczny, możemy uzyskać dokładne raporty na temat spożytych artykułów i
wykonanych ćwiczeń fizycznych. Pozwala drukować przygotowane wcześniej menu.
Kalkulatory Mój Komputerowy Dietetyk wyposażony jest w szereg kalkulatorów
pozwalających łatwo obliczyć przydatne parametry jak: wagę idealną według
Lorenz’a lub Brock’a, dziennego zapotrzebowania energii, BMI, spalania
kalorii.
kontakt EDZIULKA@WP.PL




Temat: Nie mam patentu ani pretensji o jego brak do nikog
Hmmm, a tak jeszcze jest wiele do zrobienia....
....i tyle dziedzin jeszcze do uporządkowania.
Ile jeszcze różnych spraw do przeegzaminowania, ile licencji
i patentów do wydania.

A to na przykład tak ważna sprawa jak patent kucharza okrętowego.
Bo przeciez każdy może kupic sobie równiez prymus albo nawet kuchenkę,
co oczywiście nie znaczy, że ma prawo gotować dowolnie.
Powinien znać zasady BHP, obsługi technicznej urządzenia o
zasadach zdrowego żywienia nawet nie wspominając.

Mysle ,że wałsnie dzieki kursowi gotowania i umiejetnościom jakimi
będziemy musieli się wykazac na egzaminie można będzie uniknąć niejednej
tragedii.
Oczywiście najlepszy nawet system szkoleń nie zapewni 100% bezpieczeństwa, bo
do korzystania z kuchenek sportowych konieczna jest również wyobraźnia.

W związku z tym wydaje się być konieczna licencja lekarza pokładowego,
bez której to wyjście na wodę z oczywistych względów powinno być zabronione.
Ile to przecież choróbstw na człowieka dybie, ile niebezpieczeństw wkoło.
Ale żeglarze nie bójcie się, nasz najlepszy na świecie system szkoleń
zapewni wam (oczywiście po wniesieniu stosownej opłaty i egzaminie)
niezbędną wiedzę i umiejętności.

Hmmm, pewnie myślicie też robaczki, że po zdaniu egzaminu zostaniecie
sami pozostawieni na pastwę szybko rozwijającej się nauki i techniki.
Nie, system szkoleń "myśli" stale o waszym bezpieczeństwie i będzie miał
przygotowany coroczny system weryfikacji i sprawdzania nabytej wiedzy.

I to wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Cudownie.

Aha, czy myślicie, że korzystanie z toalety pokładowej w czasie
sztormowej pogody jest takie łatwe ???? I jeszcze trafić tam gdzie trzeba ??
Hmmm, świadectwo operatora urządzeń sanitarnych wydaje się być niezbędne.
:-))

pozdrawiam.

seaskipper napisał:

> Ahoj!

Ech, ahoj ci do tego......



Temat: Oplaty za pierwszy dzień nieobecnosci - W-wa
Oplaty za pierwszy dzień nieobecnosci - W-wa
Moze na tym forum kogoś ta sprawa zainteresuje.
Do tej pory raczej tutaj nie pisywalam, ale chce dotrzec do jak największej
ilosci rodziców dzieci w wieku przedszkolnym mieszkających w Warszawie.

Minęlo juz ponad pól roku od momentu wprowadzenia przez Radę Warszawy opłat
za pierwszy dzień nieobecnosci dziecka w przedszkolu. Na poczatku cos sie w
tej sprawie działo, ale teraz wszyscy przeszli nad tym do porządku
dziennego. Jest jak jest, nikt nie protestuje wiec widocznie system sie
sprawdza.
A według mnie cos tu jest nie w porządku.
Dzwoniłam do gminy jak, żeby dowiedziec sie jak są rozliczane te pieniadze.
Okazuje sie, ze wszystkie pieniadze za zywienie sa wpłacane na konto
udostępniane przez gminę (przedszkola nie maja wlasnych kont) i stamtąd
pobierane. Wpłacajac pieniadze za dni w któych dziecka nie ma w pzedszkolu
zwiekszamy pule pieniedzy, które mozna przeznaczyc na żywienie. Problem w
tym, ze mozna je przeznaczyc tylko i wyłacznie na jedzenie - czyli np tem
moje nadpłaty, które jak sobie podliczylam to na rok nawet moze byc 180 zł
dofinansowuja obiady wszystkich dzieci, a np. zafundowanie z tego jakichś
nowych zabawek, wycieczki itp. jest niemozliwe. Na dobra sprawę przedszkole
powinno w tej sytuacji obnizyć stawkę żywieniową, ale przecież tez nie moze,
bo nie wiadomo jaka suma miesiecznie uzbiera sie z tych "pierwszych dni".
Ustawe uchwalona przez radę moze zmienic tylko rada, wiec jak komus zależy,
powinien do nich sie udać.
Napisałam na razie o swoich wątpliwościach do Wydziału Edukacji
ewakrawczyk@warszawa.um.gov.pl
bo dodzwonic sie nie bylam w stanie.

Jesli ktoś jest sprawą zainteresowany, to moze mozna by coś zorganizować?

Pozdrawiam - Ula




Temat: Co, kiedy i ile do jedzenia
dawac po troszku i obserwowac dziecko. wiele zalezy czy karmisz piersia czy z
butelki, czy na zadanie czy w okreslonych godzinach, czy w rodzinie byly
przypadki astmy, alergii pokarmowych i uczulen np.na mleko krowie czy na
gluten. W tym przypadku trzeba o tym powiedziec lekarzowi i on Ci pomoze. ja
nie powiedzialam, bo nie wiedzialam, ze fakt iz moj tata ma astme cokolwiek
znaczy jesli chodzi o zywienie. okazuje sie, ze sklonnosc do alergii sie
dziedziczy ( astma a alergia! nei mialam pojecia!) i moj maluszek dostal
jedzenie inne niz mleczko z piersi za wczesnie.
w kazdym razie jak cos wprowadzasz, to jeden nowy produkt i czekac tydzien z
podawaniem nastepnego, przez ten tydzien dawac ten jeden i obserwowac, czy nie
ma uczulenia i jak dziecko reaguje. Inaczej, jak jednoczesnie wprowadzisz dwie
rzeczy, albo np babcia da dziecku cos innego, i ono sie uczuli, strasznie sie
nameczysz probujac dociec, co go uczulilo.
teraz dzieci czesto sie uczulaja rowniez ze wzgledu na ogolnie wieksze
zanieczyszczenie wody i pokarmu, wiec nawet jak nikt z Was nigdy nie byl
uczulony, to i tak system jeden skldnik na tydzien jest obowiazujacy, to
wszyscy mi mowili.
co do tego co, to zalezy od ego co maluszek chce, co sama uznajesz za zdrowe z
rzeczy polecanych przez lekarzy na ten pierwszy okres- np jabluzsko i bananka,
marchewke, ziemniaczka, etc. dobrze poszperac po ksiegarniach i znalesc
ksiazke, ktora budzi nasze najwieksze zaufanie o zywieniu maluszkow, i powoli
na podstawie doswiadczen, porad lekarza i wyczytanych info wypracowywac sobie
wlasna indywidualna diete, bo kazdy maluszek jest inny.
Ja osobiscie polecam np ksiazke pani Ewy Pietkiewicz- Rok ( czy :Roch) "Milosc
od poczecia". To jest znany warszawski lekarz i jej porady zywieniowe bardzo do
mnie przemawiaja.

pozdrawiam serdecznie i smacznego dla maluszka ))



Temat: Co dla prawdziwych grubasów?
mam dobre informacje dla Ciebie ; jezeli masz podstawową wiedze nt fizjoligii
sportu oraz nt zywienia, oraz przestrzegasz kilku podstawowych reguł, to
niepotrzebne są specjalnie dobrane systemy cwiczen , katowanie sie na granicy
wydolnosci ani pomoc specjalistow; a utrate na wadze i tak masz jak w banku (no
chyba ze w gre wchodza zaburzenia hormonalne lub jakies inne powazne zaburzenia
chorobowe).
Zywienie; wiele osob popelnia fatalny w skutkach bład i utozsamia 'jedzenie
mniej' z 'jedzeniem mniej posilkow'. Najkorzystniejszą liczbą posilkow - tzn
najmniej sprzyjającą odkladaniu sie tluszczu - jest 5-6 (co 2-5 do 3-5 h) .
Organizm który otrzymuje pozywienie nieregularnie lub zbyt rzadko .. odkłada to
pozywienie. Zawodnicy sumo jedzą RAZ dziennie - jest to najefektywniejsza
metoda na potworne spasienie się.
Treningi; pod kątem spalania tłuszczu najlepsze są sesje trwające od 1h wzwyz ,
poniewaz spalanie wkt nasila sie dopiero po około 20-40 minutach wysiłku.
Uwaga - wysilek ten wcale nie musi byc wysoki; za najefetywniejszy uwaza się
tzw próg długu tlenowego ; tzn np jedziesz sobie na rowerku ale mozesz
rozmawiac z kolezanką jadącą obok . POra dnia; zdecydowanie najlepiej rano, po
bardzo lekkim i niewielkim sniadaniu (wtedy spalasz od razu wiecej tluszczu, a
nie glikogen z miesni - tak jak to ma miejsce u ludkow biegających wieczorem
zaraz po kolacji)
to tylko podstawowe reguly jakie mi przychodzą do głowy , jak mogę jakos pomoc
to proszę pytaj !
polecam forum sfd.pl - dział zywienie/odchudzanie , wiekszosc postów ma tam sens
, jest duzo informacji.
na koniec pewne smutne i moze szokujące ale prawdziwe info ; z oswiecimia nikt
nie wyszedł gruby (mam nawet zdjecia prababki ze slubu i po wojnie ...) ;
jezeli masz ujemny bilans kaloryczny - spalasz wiecej niz zjadasz - to energia
ta nie bierze sie z powietrza.
pozdrawiam



Temat: Do Andrzeja z pretensja i zalem
pro100 napisał:

> To nie jest kwestia ratowania. Pytanie pierwsze o role samowystarczalności
> żywnościowej w suwerenności i obronności. Od tego początki historii z
> dopłatami. Szwajcaria bodaj to zaczęła. Tam te sprawy priorytetem. I na ile
> można sobie pozwolić na likwidację własnej produkcji i uzależnienie od
innych. Bogaci rozstrzygają to jasno i zdecydowanie. Biedni nie - i pewnie
dlatego biedni. Polska tysiąc lat była w Europie bez dopłat i rolnictwo sobie
radziło. Równe warunki ot i wszystko. Poza UE bariera celna póki tam dopłaty.
Zlikwidują - można znieść bariery.

Zgadzam się z Tobą o samowystarczalności i bezpieczeństwie żywieniowym.
Masz rację ,że Polska tysiąc lat dawała sobie radę bez dopłat i dałaby sobie
dalej radę , gdyby nie zmieniły się zasady w sąsiednich krajach.Wymyślili
taki system i nic na to nie poradzisz.Nie zmienią go , bo Polska by tego
chciała.Znajdujemy się w określonych warunkach i w tych warunkach musimy
dać sobie radę.Cóż Ci da bariera celna?Oznacza to podniesienie cen płodów
rolnych na polskim rynku przynajmniej o wysokość cła , bo taka jest jego rola.
Czyli mamy pierwszy efekt - droższą żywność.Jak myślisz , jaka będzie
kontrreakcja UE na cła zaporowe?Jestem pewien ,że też cła zaporowe i to
niekoniecznie co do zywności , bo ta i tak jest już droższa od unijnej
i nie mamy szans jej tam sprzedac.Uderzą gdzie indziej , tam gdzie im będzie
pasować.Może masz nadzieję ,że tak drogą żywność sprzedamy na wschodzie?
Chyba musiałbyś uważać Rosjan , Ukraińców czy innych naszych wschodnich
sąsiadów za idiotów aby kupili naszą żywność , a nie tanszą z UE.
Przeciez powołujesz się na zasady rynkowe , to chyba rozumiesz mechanizm handlu.

Jedynie moznaby konkurować wprowadzajac podobny system jak w UE - dopłaty.
Zamiast składki dopłacac we własnym zakresie do rolnictwa - ale to przecież
komuna i nie wchodzi w grę.

Andrzej




Temat: migrena to alergia albo candida
srebro koloidalne
Witam!
A wiec /nie zaczynajac od... wiec/ Wyglada to tak, ze wiekszosc naszych
dolegliwosci mozemy polaczyc z niestety sytuacja cywilizacyjna.
Spada nam na pysk odpornosc, faszerujemy sie co rusz swinstwami a najgorsze z
nich to antybiotyki.
One to wlasnie powoduja, ze nasza naturalna flora przestaje istniec, a zamiast
tego mutuja nam sie w organizmie przerozne formy odporne na te antybiotyki i
nawet na te bakterie, ktore "pracuja dla nas"
Przewlekle grzybice, stany zapalne szczegolnie pochw, pecherza i jelit to w
zasazdzie juz norma.
Bol i przyjmowane leki przeciwbolowe dodatkowo rujnuja nam mocno nadszarpniety
system.
Znow trzeba brac kolejny antybiotyk i tutaj w zasadzie koleczko mamy zamkniete.
Drogie Panie tak ja wymadrzam sie troche o migrenie bo z perspektywy tylu lat i
jakby pozycji do niej moge sie na cos przydac tak i w tym przypadku chetnie
podpowiem. Zawsze warto sprawdzic.
Po pierwsze. Wwzelkie infekcje w obrebie miednicy mniejszej ida lawinowo
poczawszy od jelit a czesto skonczywszy na spojowkach ocznych.
Candidia i jej produkty metaboliczne sprawiaja, ze same lubiac srodowisko
zasadowe w momencie rozrostu grzybni wytwarza srodowisko kwasne.
Produkty metabolizmu to toksyny bardzo uposledzajace nasz caly organizm.
Dzieci ponizej 1-2 roku zycia reaguja autyzmem w drastycznych przypadkach. Tak
to juz przestaly byc zarty.
W chwili zakazenia candidia i patologoicznego przerostu tego drozdzaka zaczynaja
sie prawdziwe klopoty.
Polecam: www.zdrowie.klips.org
Ja osobiscie walcze z drozdzyca juz jakis czas poniewaz odkrylam, ze symptomy
objawowo zywieniowe u mnie wystepowaly w momencie gdy jadlam produkty, ktore
mialy bezposredni zwiazek z rozwojem candidia.
I tak np. chlep /drozdze/ ogorki kiszone, kapusta, sery plesniowe, piwo!!!!
cukier - jest bezposrednim pokarmem candidia
etc.etc.
Od jakiegos czasu stosuje dosc rygorystyczne ramki zywieniowe.
Koniec z cukrem rafinowanym!!
zadnych wysokoprzetworzonych konserwowanych produktow
ale o tym przeczytajcie na stronie, ktora wskazalam w artykulach doktora Janusa.
Naprawde warto chociaz uswiadomic sobie wage problemu.
No i najwazniejsza sprawa zaczelam przyjmowac srebro koloidalne.
Jedno co moge powiedziec - Rewelacja.
Jesli kogos zainteresuje sie to udziele stosownych wskazowek chociaz w
internecie mozna chyba wszystkiego bez problemu sie dokopac.
pozdrawiam
nimmka




Temat: Maturzyści: trzeba zmienić zasady naboru na uni...
Przesyłam informację, że w regulaminie rekrutacji jest napisane o przedmiotach
zdawanych jako obowiązkowe i jako dodatkowe. Wystarczy przeczytac!!! Wszystko
jest też w informatorze i na stronie www.uwm.edu.pl/pl/str.php?b=1&ids=117
wystarczy ściągnąć, przeczytać (ze zrozumieniem tekstu)a nie pisać bzury!!!

Zasady rekrutacji na studia: jednolite magisterskie oraz pierwszego stopnia:
I. Nabór kandydatów na studia następuje na podstawie postępowania
kwalifikacyjnego, które:
1. na kierunkach: biologia, biotechnologia, ochrona środowiska (na Wydziale
Kształtowania Środowiska i Rolnictwa), ochrona środowiska (na Wydziale Ochrony
Środowiska i Rybactwa), pielęgniarstwo, rybactwo, technika rolnicza i leśna,
technologia żywności i żywienie człowieka, towaroznawstwo (na Wydziale
Bioinżynierii Zwierząt), towaroznawstwo (na Wydziale Nauki o Żywności),
weterynaria, zootechnika – obejmuje:
a/ konkurs (ranking) przedziałów średniej % punktów uzyskanych z przedmiotów w
części pisemnej egzaminu maturalnego, złożonego na poziomie podstawowym z
obowiązkowego przedmiotu: język obcy nowożytny, a także z dwóch przedmiotów
spośród przedstawionych do wyboru, tj. obowiązkowego przedmiotu do wyboru
złożonego na poziomie podstawowym oraz dodatkowego przedmiotu do wyboru
złożonego na poziomie rozszerzonym (załącznik 1A do niniejszej uchwały) – dla
kandydatów posiadających świadectwo dojrzałości uzyskane w systemie „nowej
matury”. Zasady kwalifikowania wyników egzaminu maturalnego w przedziałach
określa tabela 1.
b/ konkurs (ranking) przedziałów średniej ocen uzyskanych z przedmiotów na
świadectwie dojrzałości (załącznik 1A do niniejszej uchwały) – dla kandydatów
posiadających świadectwo dojrzałości uzyskane w systemie „starej matury”. Zasady
kwalifikowania średniej ocen w przedziałach określa tabela 1.




Temat: Ho-re-ca, czyli hotele, restauracje, catering
Ho-re-ca, czyli hotele, restauracje, catering
CURRICULUM VITAE

I. DANE OSOBISTE:

Imię i nazwisko: Dariusz Kopacz
Data urodzenia: 26.12.1979 r.
Adres zamieszkania: Druchowo 17, 09-140 Raciąż
Tel. domowy: /0-23/ 679-71-97
Tel. komórkowy: 0-601-254-629

II. WYKSZTAŁCENIE:

1998-2003 r. – jednolite studia magisterskie –
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie – Wydział Nauki o
Żywności, kierunek – technologia żywności, specjalność –
żywienie człowieka

1994-1998 r. – technik – technologii żywienia,
Zespół Szkół Zawodowych w Raciążu

III. DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE:

09.1995-11.1995 r. – praktyka zawodowa w restauracji ,,Gwiazda’’
w Drobinie
06.2001-07.2001 r. – praktyka zawodowa w Ośrodku Oaz
Rekolekcyjnych w Krościenku n. Dunajcem

IV. INNE INFORMACJE:

Języki obce: język angielski – stopień
podstawowy
język rosyjski – stopień podstawowy
język niemiecki – stopień średni

Obsługa komputera: systemy operacyjne Windows 98 i XP,
aplikacje wchodzące w skład pakietu Microsoft Office 2000,
programy graficzne, internet, obsługa drukarki, skanera, ksero

Prawo jazdy: kategorie „A”, „B”, ,,T” – od 1996 r.
(bezwypadkowo)

Zainteresowania: lotnictwo, czynny wypoczynek, literatura
historyczna i popularno-naukowa, komputer – programy użytkowe i
internet, kino, polityka

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych
w niniejszej ofercie pracy w celu realizacji procesu rekrutacji
zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29.08.1997 r. Dz.
U. nr 133, poz. 883




Temat: Szpital Arkońska
Szpital Arkońska
Witam państwa
Tak długo i często się słyszy o biedzie w służbie zdrowia, oraz o szpitalach
w Łodzi że sprzedaje się tam ludzkie życie, ale nikt się nie zainteresował
szczecińskim szpitalem tak słynnym jak SPWSZ przy ulicy arkońskiej 4 a w
Szczecinie jednak tam też są cyrki jeszcze większe jak w Łodzi.
Mianowicie Dyrektor SPWSZ podpisał niedawno umowę z firmą catering-system
Skarżysko-Kamienna o przejęcie przez nich kuchni, ponoć miało być lepiej a
wcale tak nie jest, gdyż to co się dzieje od 01,01,03 to przechodzi ludzkie
pojęcie, zmniejszone zostały normy żywieniowe pacjęta, posiłki dostarczane
są zimne, np. pacjęt jak dostawał 500ml. zupy dostaje 200ml. i nie wszyscy
bo brakuje jej dla wszystkich, na śniadanie dostaje 2 jajka w skorupie, 2
kawałeczki bułki bagietki i kawalątek masła a do popicia 150ml. zimnej
goszkiej mocnej cherbaty to wrzysto na wielkim talerzu.
Ja jako pacjęt chory z brakiem apetytu jak na to patrze to niedość że nie
chce mi sie tego jeść to chce mi sie za przeproszeniem żygać, my pacjęci tak
renomowanego szpitala dotowanego z urzedu miasta powinniśmy być bardziej
zadbani o nasze zdrowie a nie oszczędzać na nas.
Z nadejściem tej firmy miałem nadzieje że posiłki będą wyglądały chociaż
kolorystycznie lepiej, a tu niedość że zamało niektórzy niedostają wogóle to
jeszcze obleśnie wyglądają to w więzieniu karnym lepiej się karmi ludzi niż
w tym szpitalu.Na oddzialach dziecięcych często bywają dzieci alergiczne i
wymagają karmienia produktami mlekozastępczymi
np.nutramigen,prosobee,enfamil AR,i innymi podobnymi produktami które są
droższe od normalnego mleka dla niemowląt, więc firma Catering-system
wycofała się z karmienia tymi produktami, gdyż są drogie i rodzice takich
niemowląt muszą kupować sami i sami też przyżądzać, oraz karmić tych
dzieciaczków, więc mam pytanie po co wogóle jest szpital i po co jest
kuchnia w takim szpitalu którą niestać na żywinie ludzi.
Prosze zajmijcie się tym tak być nie możę to my jesteśmy dla nich a nie oni
dla nas w każdej restauracji o klijenta sie dba bo tam ich nie ma a tu jak
pacjęt czeka i jest zawsze to tym bardziej sie powinno dbać a nie karmić jak
bydło.
Pozdrawiam pacjent SPWSZ tak być nie może




Temat: Szpital SPWSZ taki jak w Łodzi wykańczanie ludzi
Szpital SPWSZ taki jak w Łodzi wykańczanie ludzi
Witam państwa
Tak długo i często się słyszy o biedzie w służbie zdrowia, oraz o szpitalach
w Łodzi że sprzedaje się tam ludzkie życie, ale nikt się nie zainteresował
szczecińskim szpitalem tak słynnym jak SPWSZ przy ulicy arkońskiej 4 a w
Szczecinie jednak tam też są cyrki jeszcze większe jak w Łodzi.
Mianowicie Dyrektor SPWSZ podpisał niedawno umowę z firmą catering-system
Skarżysko-Kamienna o przejęcie przez nich kuchni, ponoć miało być lepiej a
wcale tak nie jest, gdyż to co się dzieje od 01,01,03 to przechodzi ludzkie
pojęcie, zmniejszone zostały normy żywieniowe pacjęta, posiłki dostarczane
są zimne, np. pacjęt jak dostawał 500ml. zupy dostaje 200ml. i nie wszyscy
bo brakuje jej dla wszystkich, na śniadanie dostaje 2 jajka w skorupie, 2
kawałeczki bułki bagietki i kawalątek masła a do popicia 150ml. zimnej
goszkiej mocnej cherbaty to wrzysto na wielkim talerzu.
Ja jako pacjęt chory z brakiem apetytu jak na to patrze to niedość że nie
chce mi sie tego jeść to chce mi sie za przeproszeniem żygać, my pacjęci tak
renomowanego szpitala dotowanego z urzedu miasta powinniśmy być bardziej
zadbani o nasze zdrowie a nie oszczędzać na nas.
Z nadejściem tej firmy miałem nadzieje że posiłki będą wyglądały chociaż
kolorystycznie lepiej, a tu niedość że zamało niektórzy niedostają wogóle to
jeszcze obleśnie wyglądają to w więzieniu karnym lepiej się karmi ludzi niż
w tym szpitalu.Na oddzialach dziecięcych często bywają dzieci alergiczne i
wymagają karmienia produktami mlekozastępczymi
np.nutramigen,prosobee,enfamil AR,i innymi podobnymi produktami które są
droższe od normalnego mleka dla niemowląt, więc firma Catering-system
wycofała się z karmienia tymi produktami, gdyż są drogie i rodzice takich
niemowląt muszą kupować sami i sami też przyżądzać, oraz karmić tych
dzieciaczków, więc mam pytanie po co wogóle jest szpital i po co jest
kuchnia w takim szpitalu którą niestać na żywinie ludzi.
Prosze zajmijcie się tym tak być nie możę to my jesteśmy dla nich a nie oni
dla nas w każdej restauracji o klijenta sie dba bo tam ich nie ma a tu jak
pacjęt czeka i jest zawsze to tym bardziej sie powinno dbać a nie karmić jak
bydło.
Pozdrawiam pacjent SPWSZ tak być nie może



Temat: MR.Żaba
MR.Żaba
Witam państwa
Tak długo i często się słyszy o biedzie w służbie zdrowia, oraz o szpitalach
w Łodzi że sprzedaje się tam ludzkie życie, ale nikt się nie zainteresował
szczecińskim szpitalem tak słynnym jak SPWSZ przy ulicy arkońskiej 4 a w
Szczecinie jednak tam też są cyrki jeszcze większe jak w Łodzi.
Mianowicie Dyrektor SPWSZ podpisał niedawno umowę z firmą catering-system
Skarżysko-Kamienna o przejęcie przez nich kuchni, ponoć miało być lepiej a
wcale tak nie jest, gdyż to co się dzieje od 01,01,03 to przechodzi ludzkie
pojęcie, zmniejszone zostały normy żywieniowe pacjęta, posiłki dostarczane
są zimne, np. pacjęt jak dostawał 500ml. zupy dostaje 200ml. i nie wszyscy
bo brakuje jej dla wszystkich, na śniadanie dostaje 2 jajka w skorupie, 2
kawałeczki bułki bagietki i kawalątek masła a do popicia 150ml. zimnej
goszkiej mocnej cherbaty to wrzysto na wielkim talerzu.
Ja jako pacjęt chory z brakiem apetytu jak na to patrze to niedość że nie
chce mi sie tego jeść to chce mi sie za przeproszeniem żygać, my pacjęci tak
renomowanego szpitala dotowanego z urzedu miasta powinniśmy być bardziej
zadbani o nasze zdrowie a nie oszczędzać na nas.
Z nadejściem tej firmy miałem nadzieje że posiłki będą wyglądały chociaż
kolorystycznie lepiej, a tu niedość że zamało niektórzy niedostają wogóle to
jeszcze obleśnie wyglądają to w więzieniu karnym lepiej się karmi ludzi niż
w tym szpitalu.Na oddzialach dziecięcych często bywają dzieci alergiczne i
wymagają karmienia produktami mlekozastępczymi
np.nutramigen,prosobee,enfamil AR,i innymi podobnymi produktami które są
droższe od normalnego mleka dla niemowląt, więc firma Catering-system
wycofała się z karmienia tymi produktami, gdyż są drogie i rodzice takich
niemowląt muszą kupować sami i sami też przyżądzać, oraz karmić tych
dzieciaczków, więc mam pytanie po co wogóle jest szpital i po co jest
kuchnia w takim szpitalu którą niestać na żywinie ludzi.
Prosze zajmijcie się tym tak być nie możę to my jesteśmy dla nich a nie oni
dla nas w każdej restauracji o klijenta sie dba bo tam ich nie ma a tu jak
pacjęt czeka i jest zawsze to tym bardziej sie powinno dbać a nie karmić jak
bydło.
Pozdrawiam pacjent SPWSZ tak być nie może



Temat: Do Andrzeja z pretensja i zalem
andrzejg napisał:

> pro100 napisał:
>
> > To nie jest kwestia ratowania. Pytanie pierwsze o role samowystarczalności
>
> > żywnościowej w suwerenności i obronności. Od tego początki historii z
> > dopłatami. Szwajcaria bodaj to zaczęła. Tam te sprawy priorytetem. I na il
> e
> > można sobie pozwolić na likwidację własnej produkcji i uzależnienie od
> innych. Bogaci rozstrzygają to jasno i zdecydowanie. Biedni nie - i pewnie
> dlatego biedni. Polska tysiąc lat była w Europie bez dopłat i rolnictwo
sobie
>
> radziło. Równe warunki ot i wszystko. Poza UE bariera celna póki tam
dopłaty.
>
> Zlikwidują - można znieść bariery.
>
> Zgadzam się z Tobą o samowystarczalności i bezpieczeństwie żywieniowym.
> Masz rację ,że Polska tysiąc lat dawała sobie radę bez dopłat i dałaby sobie
> dalej radę , gdyby nie zmieniły się zasady w sąsiednich krajach.Wymyślili
> taki system i nic na to nie poradzisz.Nie zmienią go , bo Polska by tego
> chciała.Znajdujemy się w określonych warunkach i w tych warunkach musimy
> dać sobie radę.Cóż Ci da bariera celna?Oznacza to podniesienie cen płodów
> rolnych na polskim rynku przynajmniej o wysokość cła , bo taka jest jego rola.
> Czyli mamy pierwszy efekt - droższą żywność.Jak myślisz , jaka będzie
> kontrreakcja UE na cła zaporowe?Jestem pewien ,że też cła zaporowe i to
> niekoniecznie co do zywności , bo ta i tak jest już droższa od unijnej
> i nie mamy szans jej tam sprzedac.Uderzą gdzie indziej , tam gdzie im będzie
> pasować.Może masz nadzieję ,że tak drogą żywność sprzedamy na wschodzie?
> Chyba musiałbyś uważać Rosjan , Ukraińców czy innych naszych wschodnich
> sąsiadów za idiotów aby kupili naszą żywność , a nie tanszą z UE.
> Przeciez powołujesz się na zasady rynkowe , to chyba rozumiesz mechanizm
handlu
> .
>
>
> Jedynie moznaby konkurować wprowadzajac podobny system jak w UE - dopłaty.
> Zamiast składki dopłacac we własnym zakresie do rolnictwa - ale to przecież
> komuna i nie wchodzi w grę.
>
> Andrzej

Na pójściu na udry dziś, więcej straci UE. Tego faktu jak i wielu, wielu zdaje
się nie stawiano z "polskiej" strony zbyt zdecydowanie (o ile w ogóle).
Członowstwo kat IV nich se w zadek włożą - hasło na dziś. A co ostatecznie, 13
grudnia zobaczymy (czyż nie symboliczna data?)




Temat: alergia czy nietolerancja pokarmowa- jaka róznica?
To jestesmy w podobnej sytuacji. Sama przeszlam AZS, zaczelo sie w szkole
sredniej, skonczylo sie po studiach (oby). W tej chwili walcze z alergia
kontaktowa na rekach. No i z AZS syna (choc jest juz dobrze).

Wydaje mi sie, ze bardzo trudno zrozumiec, co to jest AZS, i oczywiscie pewnosci
nie mam, czy ja dobrze rozumiem, a rozumiem tak jak napisalam:
czyli AZS jest choroba o (najczesciej ?) podlozu genetycznym. Jej cecha jest
nadwrazliwa reakcja na czynniki ze srodowiska, w przypadku AZS reakcje widac na
skorze (podobnie w przypadku astmy to drogi oddechowe). Czynniki ze srodowiska
moga byc najrozniejsze (cytuje z ksiazki):
- swiatlo sloneczne
- zmiana klimatu
- przesadna pielegnacja skory
- konstytucja psychiczna
- stres
- juz istniejace alergie
- okreslone produkty spozywcze
- zaburzenia systemu ochronnego
- wzrost stezenia substancji szkodliwych w powietrzu
- niekorzystne warunki mieszkalne (domy z plyt betonowych, z centralnym ogrzewaniem)
- szorstka welna
- zwiekszona ekspozycja na alergeny (pylki, zwierzeta, roztocza)
- ewentualne nawyki zywieniowe i palenie tytoniu
- bakteria gronkowca zlocistego (podraznia ona uklad imm., nasilajac tym samym
objawy chorobowe)

Dalej w tej ksiazce pisza, ze wlasnie AZS nie jest alergia, ale niektore alergie
moga prowadzic do zmian skornych i czesto wystepuja wraz z AZS. (A moze w tym
sensie uzylas sformulowanie, ze AZS jest objawem alergii ?)

Moj syn nie ma alergii pokarmowej (w sensie IgE-zalezne). Jednak bedac na diecie
skora zdecydowanie sie poprawila. Sama nigdy u siebie nie robilam testow, bo w
dawnych czasach nie podejrzewali pokarmy. Po prostu sie smarowalam i bralam
Zyrtec, i pozniej zapomnialam. I dopiero jak sie zaczelo na dobre u syna to
skojarzylam, ze cos takiego bylo. Ja rowniez mam bardzo sucha i wrazliwa skore.
Nawet mysle, ze nie powinnam mieszkac z tego powodu w Warszawie, bo ta woda to
prawdziwa trucizna

Zreszta, bardzo ciekawa ksiazeczka: G. Schwarz, S. Carlsson 'Alergie pokarmowe',
a w niej rozdzial o AZS. A na zakonczeniu przepisy.

Kruffa, pisza m.i., ze odzywianie w czasie ciazy nie wplywa - wedle obecnego
stanu wiedzy - na powstanie AZS, ale ma juz na to wplyw sposob odzywiania w
okresie karmienia piersia czy zywienie niemowlecia w pierwszych miesiacach zycia.

Pozdrawiam, Kerstin



Temat: dietetyk w Wwie
Gość portalu: nat napisał(a):

> Witajcie, czy ktos moglby podac namiary na sprawdzonego dietetyka w Wwie, dla
> osoby ktora nie moze schudnac na zadnej restrykcyjnej diecie, ma slaba wole,
> a jak juz sie uda pare kilo to wraca jojo. Wydaje mi sie ze rozsadnym
> rozwiazaniem jest ustalenie racjonalnej diety pod okiem specjalist. Jak
> myslicie? Znacie takich fachowcow?

Znam, ale nie jest to wycieczka bez bólu.

W Warszawie jest Instytut Żywienia, który raz na jakiś czas organizuje nową
grupę do odchudzania. Organizują to niemrawo, bo najpierw trzeba z miesiąc
czekać na spotkanie (które zaczyna się ok. 10 rano). Potem przychodzi na
spotkanie pani dietetyczka i bez dzień dobry ani innych zbędnych wstępów po
kolei wywołuje obecne panie (a jest ich normalnie w grupie około 30, więc trwa
to tyle, że można wyjść z siebie) i wręcza im broszurkę i jadłospis.

Jeżeli nie poniosą Cię nerwy i wytrzymasz do tureckiego kazania, które
następuje potem, otrzymasz jeszcze kilka ogólnych wskazówek dotyczących diety.
Potem przez kilka miesięcy stosujesz dietę i w końcu załapujesz się na
indywidualne spotkanie u dietetyczki, która ustawia Ci dietę.

Błędem tego systemu jest to, że wszyscy wychodzą z założenia, że nie ma co
grubasom tłumaczyć o co to chodzi, jak chcą schudnąć to mają się stosować. A
chodzi o to, że tylko te osoby, które są w stanie zastowosać tę dietę i
konsekwentnie się jej trzymać przez 2/3 miesiące kwalifikują się do
kontunuowania programu w instytucie.

Plusem tego programu jest to, że jest bezpłatny (przynajmniej był parę lat
temu), a poza tym oparty wyłącznie na zmianie planu żywienia, więc nikt Ci nie
będzie wpychał Herbalifów, zupek Cambridge ani innych tego typu cudów). Ja
schudłam 20 kilo w ciągu roku tylko zmieniając proporcje jedzenia (zobacz moją
odpowiedź na wątek beznadzieja) i konsekwentnie trzymając się min. 4 godzin
ruchu w tygodniu (jak np. od poniedziałku do soboty nabije mi tylko 2, to idę
na długi spacer w niedzielę).

Do Instytutu znajdziesz numer w książce telefonicznej (mieści się na trasie
autobusu 180 do Wilanowa). Wystarczy, że zadzwonisz na centralę i powiesz, że
chcesz się umówić na rozmowę z dietetyczką, żeby rozpocząć program odchudzania,
to Cię zapiszą na spotkanie (za miesiąc...)




Temat: Obawy przedsiębiorców przed wprowadzeniem syste...
Odp .Pani Konsultant
szanowna Pani uprzejmie proszę o zapoznanie się z tekstem noweli
do wspominanej przez Panią Ustawy z dnia 29 maja tego roku
przygotowaną przez RM i obecną już w Sejmie zapis cyt art 30 wg
tej noweli świadczy i o tym ,że kisząc kapustę w jednoosobowej
firmie ,która wprowadza ją do obrotu zmuszona będzie po
przyjęciu tego zapisu wdrożyć system HACCP.Przepraszam nie chce
Panią obrazić,ale porównanie z niejakim Panem Rywinem /nie
jestem konsultantem/jest delikatnie mówiąc
nieporozumieniem .Zapisami tych noweli chce odebrać się mojej
rodzinie prowadzącej wytwórnię makaronu ok.70 tys podkreślam
moich,przepraszam rodziców pieniędzy .Ja jako następca w
prowadzeniu zakladu nic nie chce ani od Pani -konsultanta nic
nie chcę od Państwa tylko normalności i ochrony za placone
podatki uczciwie zapracowane.Jeśli Pani dalej nie przekonałam
dysponuje kilkunastoma ofertamiKONSULTANTÓW którzy chcą bardzo
mej rodzinie pomóc ? wdrożyć Haccp tylko mała uwaga chcą za
wdrożenie bez audytu i certyfikatu oczywiście od 30 do 70
tysięcy !!!! podkreślając jak piękny mamy zaklad .To akurat
prawda wewnątrz sterylność ,a na zewnątrz nie tylko ary
kostki,ale nawet oczko wodne i prywatna automyjnia dla naszych
dostawczych samocchodów /sprintery/to już moja działka
skończyłam AR szkoda ,że nie technologię żywienia bo rodzice
chociaż początkowy etap wdrożenia Haccp mieliby za free .A potem
mołgabym /tak czuje/przyjść np. do Pani i prosić o skasowanie za
audyt ok.10 tysięcy +prosić o podesłanie Pani znajomka z
jedynostki certyfikującej za kolejne 15 tysięcy i Pani o mych
rodzicach mówiąc wspomina Rywina .To istny Kafka To nie AFERA
RYWINA Ale istny KONSULTANTO-DORADCZA afera firm ,które lobbując
chcą zgarnąć wielkie pieniądze haccp to/ ok.500.000 firm i
firemek w Polsce z sektora żywieniowego/ proszę tej liczby nie
mnożyć bo oferta rywina wyda się Pani śmiesznie niska i Pan Adam
Michnik czytając ten mail stwierdzi że zmarnował rok ,a tu na
jego stronach internetowych bez kosztów zakupu dyktafonu /nawet
Wyborcza liczy swe koszty to cyt A.Michnik/ma aferę równą FOZZ-
owi ,spirytusoewej,ArtB,gawronika czy ARR razem wziętą.Niech
Pani udziela szczęśliwie swe konultacje tylko prośba gdyby na
Pani drodze stanęła makaroniarnia proszę omijać ją z daleka
chyba,że będzie to zakład nielegalny ,który ma cały ten Haccp
w ...wielkim poważaniu jak i inne dziś obowiązujące przepisy
nietylko sanitarne w tym przypadku proszę spełnić swój
obywatelski obowiązek i zadzwonić na 997



Temat: Uwaga! Trucicielstwo w Pinezce!
pozwolilam sobie zaglebic sie w to forum
podany byl tam na przyklad link do artykulu - ponizej fragment:

"Naukowcy, pomimo całego wieku badań, wciąż się kłócą o tłuszcz, ponieważ
mechanizm regulacji apetytu i wagi u ludzi jest niemal nie do pojęcia złożony, a
narzędzia jakimi mamy możliwość posługiwać się w jego badaniu są wciąż wyraźnie
nieadekwatne do tego celu. To stawia badaczy w niewygodnej sytuacji. Żeby
przestudiować cały system fizjologiczny, trzeba dawać prawdziwe jedzenie
prawdziwym ludziom miesiącami lub nawet latami, co jest niezmiernie drogie,
etycznie dyskusyjne (jeśli bada się oddziaływanie pokarmów, które mogą powodować
choroby serca) i praktycznie niemożliwe do zrealizowania w jakikolwiek połączony
z rygorystyczną kontrolą medyczną sposób. Ale kiedy naukowcy starają się badać
coś mniej kosztownego i podlegającego mniejszej kontroli, kończą badając
sytuacje tak uproszczone, że wyniki ich eksperymentów mogą nie mieć nic
wspólnego z rzeczywistością. To zaś prowadzi do powstania tak obszernej
literatury, że na poparcie niemalże każdej teorii można znaleźć jakiś
opublikowany materiał. W rezultacie powstaje społeczność "podzielona, której
członkowie są zadufani w sobie i w wielu przypadkach nieprzejednani", mówi Kurt
Isselbacher, były przewodniczący Komisji ds. Żywności i Żywienia należącej do
Narodowej Akademii Nauk Stanów Zjednoczonych (the Food and Nutrition Board of
the US National Academy of Science) - w której badacze zdają się być przekonani
o poprawności przyjętych przez siebie założeń i w związku z tym są zupełnie
niezainteresowani sprawdzaniem jakichkolwiek hipotez poza swoimi własnymi."

A oto "merytoryczna" odpowiedz Brumbaka:
"- To typowa strona propagandowa Bractwa- podobne strony z podobnymi argumentami
i bełkotem pseudonaukowym funkcjonuja w świecie
(...)
i wszedzie jest ten sam podobny system manipulacji"

Jakos nie zauwazylam u niego zadnych sensownych argumentow.




Temat: CLA
CLA
"CLA (Conjugated Linoleic Acid) „sprzężony kwas linolowy” jest kwasem
tłuszczowym, który wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, a sprzyja budowaniu
tkanki mięśniowej, poprawia witalność i zwiększa rezerwy energetyczne. CLA
wykazuje silne działanie antyoksydacyjne - wzmacnia system odpornościowy i
najprawdopodobniej może nawet hamować rozwój komórek nowotworowych.
Udowodniono również, że CLA obniża poziom cholesterolu we krwi.
CLA występuje niemal wyłącznie w artykułach spożywczych pochodzenia
zwierzęcego. Margaryna roślinna i oleje roślinne, szczególnie "wartościowe" z
punktu widzenia fizjologii żywienia - np. olej osetowy czy słonecznikowy,
które są bogate w esencjalne, nienasycone kwasy tłuszczowe, nie zawierają
kwasu linolowego!. Jeśli odżywiasz się zdrowo i przedkładasz tłuszcze roślinne
nad zwierzęce, jeszcze bardziej zmniejszasz spożycie CLA. Jeśli starasz się
spożywać jak najmniejszą ilość tłuszczu musisz się liczyć ze szczególnie dużym
niedoborem CLA. Spożywasz jeszcze mniej CLA niż osoby odżywiające się
"standardowo", które również mają niedobór i koniecznie powinieneś pomyśleć o
zastosowaniu suplementu CLA, który daje więcej energii i wytrzymałości i jest
ważny dla systemu odpornościowego, przemiany materii (tłuszczów), przyrostu
masy mięśni, wydolności itd.
...
Powody, dla których spożywasz za mało CLA:
• starasz się spożywać jak najmniej tłuszczu,
• unikasz tłuszczów zwierzęcych na rzecz roślinnych o niskiej zawartości CLA,
• spożywasz mało ilość wołowiny,
• jesteś wegetarianinem i ogólnie unikasz spożycia produktów pochodzenia
zwierzęcego."

Przy zaparciach i lykaniu lekow, ktore wykanczaja przewod pokarmowy,
zwiekszonym ryzyku zachorowania na bialaczke, chloniaka...
Ja z cala pewnoscia mam niedobor tego kwasu,
od lat nie jadam miesa.

www.biotechnologia.com.pl/index.php?sectionID=26&show=1797756102
www.borgis.pl/czytelnia/bz/2001/01/06.php



Temat: Ratunek na raka
Dieta optymalna jest najlepszym sposobem odżywiania dla chorego na nowotwór.
Aby poznać zasady diety najlepiej przeczytaj "Żywienie optymalne".

Słyszałem, że w przypadku nowotworu zaleca się spożywanie zwiększonej ilości
żółtek (najlepiej unikać jaj z wielkoprzemysłowych ferm) i mniejszej ilości
węglowodanów (nawet poniżej 30 g na dobę, trzeba kontrolować poziom ciał
ketonowych w moczu aby nie było ich za dużo). To dlatego, że komórki
nowotworowe mogą spalać tylko węglowodany, podczas gdy większość komórek może
spalać i węgle i tłuszcz (tłuszcz jest jednak preferowany).

Wydaje mi się też, że warto zrobić badanie włosów, określające skład mineralny
organizmu. Normalnie na wynik czeka się miesiąc ale w sytuacjach awaryjnych
można to przyspieszyć (www.biomol.pl). Jest to o tyle uzusadnione, że niedobór
pewnych mikroelementów ma kluczowe znaczenie dla działania systemu
immunologicznego. Szalenie ważny jest tu magnez (większość populacji w Polsce
jest niestety narażona na jego niedobór) ale nie tylko.

Takie podejście do nowotworów nie jest chyba powszechnie stosowane ale wynika
to wyłącznie z konserwatyzmu i ignorancji medyków. Pisał o tym, przywoływany
przeze mnie wielokrotnie w innych wątkach na tym forum, prof Julian
Aleksandrowicz. W swojej klinice (hematologii) uzyskiwał dobre efekty używając
suplementacji biopierwiastkami. Przeprowadzał też badania epidemiologiczne,
które wykazywały, że niedobór pewnych p-tków sprzyka powstawaniu nowotworów i
innych chorób cywilizacyjnych.

Na zakończenie jeszcze link do artykułu opisującego efekty stosowania żywienia
optymalnego u chorych na białaczkę (już go kilkakrotnie na tym forum podawałem):

www.dieta-optymalna.info/wydarzenia.php?akcja=pokaz&numer=19
Życzę sukcesów i wiary w możliwość wyleczenia bo i ona jest bardzo ważna. Pozdr




Temat: Czy jesc mieso?
Czy jesc mieso?
Nie trzeba byc wegetarianinem aby kontrolowoc spozycie miesa, ryb, jajek i
serow.
Jedzenie nadmiernej ilosci tych produktow szkodzi zdrowiu. A patrzac na
sprawe bardziej globalnie: wymaga powaznego zuzycia energii.
Zwierzeta hodowlane spozywaja pokazne ilosci zboz i paszy z ktorych nie
wytwarzaja identycznej ilosci miesa, jajek, mleka itp.

Powod? Zwierze nie przetwarza we wlasna tkanke 100% swego pozywienia.

W/g Worldwatch Instute, trzeba 6.9 kg zboz aby np. otrzymac 1 kg wieprzowiny,
4,8 paszy roslinnej aby otrzymac 4,8 kg wolowiny.

Rezultat? Na poziomie swiatowym, okolo 1/3 produkcji rolniczej roslinnej,
jest przeznaczona na zywienie zwierzat hodowlanych.

Nie jest to obojetne dla naszej planety i srodowiska naturalnego.

Wiecej alarmujacych informacji mozna znalesc w publikacjach Wordwatch
Institute:

www.worldwatch.org/pubs/sow/
Czlonek Council for the Rigts of Future Generations, astrofizyk Hubert Reeves
uwaza, ze wspaniala ludzka odyseea kosmiczna moze dobiegac powoli konca
jesli ludzkosc nie zmobilizuje sie na korzysc konsumcji odpowiedzialnej.

www.happyones.com/montreal/reeves.html
Aspekt pozytywny produktow odzwierzecych: bogate zrodlo bialka, witamingrupy B
(glownie B12), zelaza, cynku i kwasow tluszczowych.

Strona negatywna:
Nadmiar tluszczy nasyconych, podwyzszony poziom fosforu, zawartosc
antybiotykow, szczepionek, hormonow wzrostu, maczka kostna itp zabiegi w celu
zwiekszenia masy produkcji zwierzecej w mozliwie najkrotszym czasie .
Wszystko to moze byc powodem wielu problemow zdrowotnych takich jak, choroby
systemu naczyniowo-krwionosnego, osteoporoza, nowotwory.
Ponadto stosowanie niektorych praktyk z tzw. supermedykamentacja faworyzuje
pojawianie sie superbakterii ktore zwalczane terapia antybiotykowa,
przeklsztalcaja sie w bakterie odporne na wszelkie leczenie.
Dodawanie hormonow do pasz (wprawdzie praktyka oficjalnie zabroniona, ale ....
czego Homo Sapiens nie zrobi dla pieniedzy?:)), jest powodem przedwczesnego
dojrzewania niektorych dzieci i zwieksza ryzyko wystepowania niektorych
nowotworow hormonozaleznych.

"Ziemia nie zostala nam przekazana w testamencie przez naszych przodkow,
ziemia zostala nam wypozyczona przez nasz wnoki"- przyslowie indianskie
ktore jest mottem dzialania Huberta Reeves, jednego z najwybitniejszych ludzi
naszych czasow.

Pozdrawiam.




Temat: Był sobie WELLNESS
gxpert napisał:

>
> Choćbyśmy udawali, narzekali, podważali czy dokonywali innych niecnych
> zabiegów na materii, nie da się ukryć, że hasłowa branża WELLNESS rozwija się
> i w Polsce coraz bardziej dynamicznie.
> Jeśliby skupić się jedynie na produktach z kategorii suplementów (dodatków
> żywieniowych) to mamy w Polsce na rynku coraz silniejszych graczy. Szczególnie
> interesujące wydają się nowe programy znanych firm, np. Nu Skin. Z podobną
> ofertą i planem kompensacyjnym wchodzi do Polski Unicity International. Dość
> mocno trzyma się California Fitness, rozrasta się szybko Akuna, nadal stara
> się zaistnieć Harmonny i wiele, wiele innych firm.
> Jak znaleźć swój wycinek frontu na tym nadal wielce przyszłościowym rynku? Jak
> wykorzystać wiedzę i umiejętności by zbudować silną organizację handlową -
> swój business?
> Po to właśnie istnieje niezaleźna Akademia Marketingu Sieciowego. Po to by
> wskazać dystrybutorom i adeptom z różnych firm obiektywne metody działania.
> Możliwości które nie są wykorzystywane w systemach szkoleń macierzystych firm.
> Tort jest ogromny - choćby tylko w dziedzinie Wellness - to do roku 2010
> szacowany obrót roczny na poziomie 1 biliona dolarów! 1000 mld dolarów...
> niech to w Polsce oznacza tylko 500 mln, może miliard. Wiecie, że pieniądze
> leżą na ziemi. Nie umiecie się po nie schylić? To jedna z najbardziej
> etycznych metod zdobywania i pomnażania pieniędzy. Nie czekaj, naucz się,
> włącz się do gry o przyszłość swoją i bliskich! O lepsze zdrowie i większe
> bezpieczeństwo finansowe. ZACZNIJ MARZYĆ! I realizuj swoje marzenia.
>

Dzwonią dzwony tylko w którym kościele????
Cytowany Bilion dolarów to szacowany obrót branży wellness w USA za kilka lat.
Taki wzrost przewiduje makroekonomista Paul Zane Pilzer, który przewidział bum
komputerów osobistyc w latach 90-tych.
W Europie ten wzrosy ma byc inny... jaki? Dużo, dużo, większy!
Dlatego że u nas ten przemysł nie jest jeszcze tak rozwinięty jak za
Atlantykiem.
Ale są firmy, które to zmieniają i również wchodzą na tamten bardzo
konkurencyjny rynek.Sprawdź:
www.1525814.pm-international.com



Temat: do koszyka wrzucaj zdrowie...
To co najlepsze z kuchni narodów - Australia
.11 | Do koszyka wrzucaj zdrowie

Jedzenie to nie tylko rozkosz dla podniebienia, ale i sztuka zaopatrywania
organizmu w niezbędne składniki. Jeśli mądrze się nią posługujesz, masz szansę
cieszyć się dobrym zdrowiem przez długie lata.

Już Hipokrates zauważył, że zdrowie w dużej mierze zależy od pożywienia.
Prowadzone od dwudziestu lat na całym świecie badania naukowców potwierdzają
to, co zaobserwowali już starożytni i udowadniają, że żywność bierze czynny
udział w tworzeniu systemu odpornościowego organizmu. Wkładając produkty do
koszyka sama decydujesz o swoim zdrowiu, samopoczuciu, formie i urodzie.
Świetna kondycja, wygląd twojej cery, znakomity humor, a nawet apetyt na
miłosne igraszki – wszystko to może zależeć od właściwego jadłospisu. Wychodząc
z założenia, że pożywny posiłek jest lepszy niż recepta, zacznij zwracać
baczniejszą uwagę na to, co kupujesz w sklepie i co jesz. Gdy zmienisz swoje
przyzwyczajenia żywieniowe, twój organizm już po kilku miesiącach wyciągnie z
tego korzyści. Mieszkańcy różnych kontynentów od lat pracują nad idealną dietą,
która dostarczyłaby organizmowi niezbędnych składników. Jeśli nie wiesz, co
jest naprawdę zdrowe i potrzebne organizmowi, możesz wziąć przykład z innych i
komponować swój jadłospis z głową:

Australijczycy – Unikają smażenia. Dlatego tak popularne jest u nich barbecue.
Podczas grillowania ryb, krewetek i bogatego w białko mięsa z kangura, cały
zbędny tłuszcz wycieka.

Do koszyka wrzuć chude mięso, bo ma dużo łatwo przyswajalnego żelaza oraz
krwiotwórczej witaminy B12 i bezcennych aminokwasów.

Dodatkiem do mięsnych potraw jest w Australii ciemny, dziki ryż, który jest
źródłem błonnika, wapnia, minerałów i witamin. Dzięki takiej diecie u starszych
osób przypadki wylewów, zawałów i osteoporozy są rzadkością.

Do koszyka wrzuć bogaty w błonnik dziki ryż, bo usprawnia trawienie




Temat: Bezpłatne przedszkola
Bezpłatne przedszkola
Coraz więcej miast organizuje grupy przedszkolne na pięć godzin, gdzie
rodzice za pobyt dzieci nic nie płacą.
Ustawa o systemie oświaty nakłada na gminy obowiązek zapewnienia dzieciom
darmowego pobytu w przedszkolu w których będzie realizowana podstawa
programowa w czasie nie mniej niż 5 godzin dziennie. Do tej pory z tego
obowiązku wywiązywały się samorządy tylko wobec dzieci 6 letnich tworząc tzw.
zerówki.
Zwykłe przedszkola umożliwiają pobyt dziecka w przedszkolu najczęściej ok. 10
godzin podczas których wydawane są 3 posiłki. Za tą opiekę pobierane jest
jednak czesne oraz oddzielnie opłata za wyżywienie. O przedszkolach można
poczytać na www.przedszkolak.pl/ . Jeśli rodzic chciał oddać dziecko
na kilka godzin zwykle spotykał się z utrudnieniami, a opłatę musiał wnosić
jak za pobyt całodzienny. Okazało się jednak, że tak być nie musi.

Wczytując się w ustawę można twierdzić, że wszystkie dzieci w wieku do 3 do 6
lat objęte opieką przedszkolną mogą przebywać bezpłatnie w przedszkolu na
pobycie skróconym z realizacją podstawy programowej wychowania
przedszkolnego, czyli za darmo. Problem jednak w tym aby władze gmin i miast
utworzyły takie bezpłatne grupy w przedszkolach i przewidziały na to
dodatkowe pieniądze. Tam gdzie samorządy podjęły inicjatywy są już konkretne
wyniki.
Mamy bowiem informacje, że są w Polsce takie przedszkola.
W Poznaniu np. we wrześniu 2005 r było 9 przedszkoli z 12 oddziałami, w
których dzieci przebywają tylko w skróconym trybie. Zgodnie z decyzją Rady
Miasta, w przypadku gdy dziecko korzysta z pobytu skróconego, rodzice
pokrywają jedynie koszty stawki żywieniowej i przygotowania posiłku, z
którego dziecko korzysta. W Bydgoszczy zaś utworzono pierwszą taką grupę, a
ilość chętnych znacznie przekroczyła ilość miejsc i trzeba było stworzyć
listę rezerwową. Władze miasta będą chciały zaplanować pieniążki na ten cel w
nowym budżecie na 2006r.
Czekamy na zgłoszenia w jakich miejscowościach powstały darmowe grupy.




Temat: Intermittent Fasting...
tata.zbiggy napisał:

> > Pisałem tylko, że od dwóch mniej więcej lat jadam tylko raz
> dziennie.
>
> no to możesz to nazwać nie 'fasting' tylko opty-ramadan itp :)

Ani to opty ani ramadan :-)

> technicznie i tak wychodzi że robiłeś "condensed window" być może
> nie wiedząc o tym.

Hmm... wydaje mi się, że chodzi tutaj o regularność, bo jeśli jesz nawet jeden
raz dziennie to po pewnym czasie organizm się jednak do tego przyzwyczaja, bo
wie czego może oczekiwać. Natomiast kiedy jemy 3 razy dziennie lub częściej i
nagle robimy przerwę to jest to bardziej problematyczne dla systemu i z tym mam
niejaki problem, żeby takie posty zaakceptować.

Poza tym, jeśli się je w rozsądny sposób, to nie zachodzi żadna potrzeba
stosowania jakichkolwiek głodówek i nie tylko, bo... czy człowiek pierwotny
uprawiał gimnastykę, chodził na siłownię - nie, bo z pewnością jadł tylko tyle
ile mu było potrzeba, na otyłość nie cierpiał.

Żadne zwierze, dopóki nie zacznie być karmione przez człowieka na otyłość nie
cierpi :-)

> > Ale, ponieważ rano po prostu nie chce mi sie zupełnie jeść, to
> przestałem to
> > robić. Z wielu względów wróciłem jednak do tego zwyczaju :-))
>
> a z jakich względów np.?

Po pierwsze, to jeśli już zjem takie śniadanie (jak poprzednio opisałem), to
kiedy mam podstawiony pod nos obiad ok 17:00, to zdecydowanie mniej go zjem, co
w przypadku spożywania posiłków późnym popołudniem jest jak wiadomo lepsze.

Po drugie - przy tak małym objętościowo i kalorycznie żywieniu łatwo jest o
niedobory różnych składników. Natomiast w żółtkach jest wszystko co potrzebuję w
skoncentrowanej formie, najlepiej wchłanialne, w najlepszych stosunkach itd ...

Po trzecie - w żółtkach mam dużo NATURALNEJ lecytyny i choliny, co jak się
okazuje ma rewelacyjny wpływ na zapobieganie chorobie wieńcowej.

Po czwarte - w żółtkach mam też odpowiednią dostawę cholesterolu :-)))

> taki post
> daje pozytywne rezultaty dla zdrowia i przy okazji nie wykańcza
> psychicznie jak głodówka z ograniczeniem kalorii.

no tak... te głodówki i tak nic nie dają...

> no więc ciekawy byłem jak to w praktyce wygląda :))

Narazie nikt tutaj jeszcze nic nie napisał, bo ja nie jestem przykładem IF. Wiem
tylko, że bardzo dawno temu kiedy naród był bardziej religijny :-) to oprócz
wielkiego postu również pościło się w piątki.

Optymus



Temat: Gra Katyniem
Polska prosze panow ma bogate doswiadczenie w zakladaniu obozow roznej masci w tym koncentracyjnych rowniez. To przeciez w 1932 decyzja
prez. Moscickiego utworzono pierwszy wzorcowy oboz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej. Mozna nawet zapytac dla kogo? Po wojnie wladza ludowa system
ten rozbudowala. Dzisiaj np. ktos domaga sie aby pan Morel komendant jednego z nich zostal osadzony. Byly w tym obozie rozne choroby i tak jakos sie zlozylo ze
sporo ludzi zmarlo. Polacy potrafia juz o to zadbac. Lubia to. Powiedzmy w stanie wojennym jak grzyby po deszczu powstaly roznej masci "osrodki internowania"
Zawsze znajdzie sie inna nazwa. A to "osrodki przystosowania spolecznego" a to " osrodki reedukacyjne: Wszyskie sa obozami koncentracyjnymi.
Polacy nie lubia oczywiscie tam przebywac. A jezeli juz tam sa to wladza przedwojenna czy powojenna naprawde zadba aby troche zredukowac liczbe
obozowiczow. Oczywiscie ze Rosjanie maja racje. Maja prawo domagac sie wyjasnien i w tym przypadlu rzeczywiscie polacy wpadli we wlasne sidla.
Katyn powinien byc zakonczony. A to ze nie moze to obecna sytuacja moze to przyspieszyc. W tym przypadku sily sovieckie polacza sie z propagabda nowojorska
i Polska rady nie da tej tubie propagandowej tym bardziej ze na sumieniu ma ekscesy 1968,stan wojenny, czasy powojenne,palowania i gazowania.
Czeslaw Milosz w jednej z ostatnich swoich ksiazek chyba"Dwudziestolecie" lub podobny tytul odslonil kilka niekorzystnych dla polakow faktow dotyczacych
utrwalania wladzy w wojewodztwach wschodnich oczywiscie przed II WS. Zreszta podobne metody do polskich stosuja w Iraku amerykanscy zolnierze
w miejscowych obozach. Prasa szeroko o tym informowala. Oboz zawsze jest obozem czy to polski,rosyjski ,amerykanski czy niemiecki. Jego celem jest fizyczna
ekstrminacja osob tam przebywajacych przy zastosowaniu metod zdrowotnych,zywieniowych, przymusowej pracy itp. Wszystkie sa ludobojstwem. Nie istnieja
obozy lepsze czy gorsze.