Wyświetlono posty znalezione dla słów: systemy transportowe





Temat: [Mroczne Wieki] W40K
Szok i otępienie po nagłym i bolesnym przebudzeniu powoli mijał. Wówczas coraz głośniejsze i kąśliwsze komentarze gwardzistów rozchodziły się po trzewiach Tytana.
-Chyba stanęliśmy na nogi.-Aron pocierał obolały bark, którym uderzył o podłogę.
-Nie inaczej-z interkomu rozległ się głos Markusa-ale jednostka jest sprawna tylko w jakiś 60%. Więcej bez warsztatu marsjańskiego nie wyciągnę. Tłumiki zalazły pustynnym pyłem tak jak i żyroskopy, więc złapcie się czegoś, bo będzie jak w grzechotce. Skompensuje ile się da, ale to i tak za mało...
-Ważne, aby dotarł do naszych braci szturmujących stolicę-wtrącił Ulfar
-...no i nie mamy systemów celowniczych a broń plazmowa odda z dwa strzały-dokończył niczym niezrażony Techmarine.
Rozmowy ucichły niczym ucięte kosą Żniwiarza. Bez uzbrojenia Tytan był zabawką na pokaz i nie posiadał żadnego znaczenia strategicznego poza swoim rozmiarem.
-Jeśli zajdzie potrzeba będziemy strzelać ręcznie.-Assael powoli podniósł się na nogi, nadal osłabiony.
-Aby obsługiwać te systemy trzeba być...-Markus urwał w pół słowa uświadamiając sobie niedopatrzenie jakiego się dopuścił-Więc ruszamy.
Tytan powstał ze sporym trudem na nogi, rozgniatając ciała heretyków i detonując część z przeoczonych min, i ruszył wesprzeć Imperium w walce z heretycką plagą.

#### ROZDZIAŁ II ####

Bitwa szalała już w pełni zmieniając niegdyś budynki przemysłowe i pola uprawne w wypaloną ziemię i nadtopione ruiny stanowiące teraz osłonę dla oddziałów obu stron. Berek zajął pozycje i utrzymywał się zgodnie z rozkazem, ale heretyckie czołgi klasy Predator i Leman coraz mocniej naciskały na linię obronne jego watahy.
-#Panie, samą piechotą nie utrzymam tej linii długo, nie mówiąc o zmuszeniu przeciwnika by ruszył w Twą stronę#
-#Miej wiarę bracie. I bądź gotów gdy nadejdzie czas.#
Berek nie miał pojęcia na co czeka Wilczy Wódz. Od paru dni łączność z nim była zabroniona, aby wróg nie wiedział o planie podejścia go. Teraz gdy mógł się z nim połączyć, Gromowa Pięść [MG: Pełen tytuł Bereka, to Lord Berek Gromowa Pięść. Przydomek pochodzi od jego pięści energetycznej, nie od plemienia] był pod ostrzałem przeważających sił wroga i miał czekać na cud. Po chwili uśmiechnął się. Przynajmniej po takiej bitwie trafi wprost do galerii chwały wraz ze swą kompanią, gdzie siądzie u boku swych chwalebnych przodków.
-#Bracie Monar, ostrzelać pozycję 18-51 pociskami dymnymi i odłamkowymi. Bracie Ragnarze, chce widzieć ten heretycki złom w stanie na jaki wygląda#-To da nam dodatkowy czas, dodał w myślach Berek.

-Widać już naszych braci. Chyba udało nam się w samą porę.
-Chyba tak. Assaelu, zebrałem dość mocy na strzał z plazmy. Następny z tej broni moze być dopiero nawet za trzy godziny.
-Nie obawiaj się, nie zmarnuje go. Przejmuje układy celownicze. Kalibruje..
Seria z wulkana poszybowała w powietrze i opadła za liniami wroga. Kolejna była już celniejsza niszcząc heretyckie wozy transportowe i pozycje ciężkiej broni.
-Chyba załapałem o co w tym chodzi.
-Na to wygląda Bracie Assaelu. Czas oczyścić tą ziemię z heretyckiego ścierwa.- po czym połączył się na odpowiedniej częstotliwości z Berekiem-#Tu Ulfar...

-Panie. Na naszej częstotliwości nadaje Ulfar ze sfory Folkvara. Chce z tobą mówić.
Ledwo zauważalny cień zdziwienia przemknął po twarzy Bereka. Nie spotykane było aby Krwawy Szpon odważył się na taką zuchwałość, na dodatek będąc w innej kompani.
-#Mów co jest tak pilne, że odważasz się mówić bezpośrednio.#-Szorstki i ostry ton nie zostawiał wiele wątpliwości, co do hierarchii w stadzie.
-#Wybacz Panie. Wilczy Wódz przesyła wsparcie. Nadchodzimy z południowego-zachodu, sektor 01-89. Mamy rozkaz dołączyć do do oblężenia stolicy.
Berek podszedł do ściany przesłaniającej mu podaną część pola bitwy i wyjrzał zza niej. Potężna sylwetka Tytana odebrała mu mowę. Wsparcie tej jednostki było błogosławieństwem samego Imperatora.
-#Chwała więc Wiecznemu Imperatorowi. Czas na naszą ofensywę.-po tych słowach przełączył się na wewnętrzne częstotliwości i nadał do wszystkich oddziałów-#Bracia, Imperator pobłogosławił nas dziś wsparciem świętego Tytana. Czas więc pokazać heretyckiemu łajnu gniew Imperatora i jego syna Russa.#

Upiorne wycie przetoczyło się nad polem bitwy zagrzewając Wilczą brać do boju i wprawiając w osłupienie i przerażenie heretyków.

Shadow dnia Czw Sty 08, 2009 12:50 pm, w całości zmieniany 1 raz



Temat: armia prywatna?

| moze by oglosic przetarg na obrone RP i ten kto wygra musi zapewnic
armie np
| 100 000 ludzi
| plus czolgi samoloty okrety (mozna by rozbic przetargi osobno na te trzy
| kategorie wojsk ale mysle ze problemy bylyby z
| dowodzeniem i komunikacja:),
| moze to byloby w koncu jakies wyjscie ?? w koncu jak firma jest prywatna
to
| ktos patrzy ze by bylo i dochodowo i
| zebysie za szybko nie wysypalo:)
| wiem ze tamat jest lekko kosmiczny jednak czemu by nie podywagowac:)

Swego czasu byly rozmowy z Litwa o objecie ich polska ochrona przestrzeni
powietrznej, czyli de facto chcieli nas wynajac... :)

A tak powaznie, to jestesmy troche za duzym krajem, aby jedna firma
podolala
temu zadaniu. Noooo... chyba, ze jakas organizacja wielkosci Lockeheed


Martin :)

Microsoft? ;)

A tak na powaznie.
Sadze ze bardziej prawdopodobne byloby gdyby powstaly firmy specjalistyczne.
Firma zapewniajaca uslugi lotnicze - np. transportowe, mysliwskie, smiglowce
szturmowe.
Firma zapewniajaca systemy radarowe i komunikacyjne (w tym satelity...).
Firma zapewniajaca uslugi jednostek specjalnych - komandosi, antyterrorysci
(notobene sadze, ze taka firma jest najbardziej prawdopodobna i powstalaby
jako pierwsza - stosunkowo nieduze koszty wlasne - podstawowym kosztem sa
ludzie, nie zas sprzet, no i jest najlbizsza obecnie funkcjonujacym
formacjom najemnym).
Firma zajmujaca sie prowadzeniem zwiadu i wywiadu - fura sprzetu
elektronicznego, bezpilotowe samoloty, satelity szpiegowskie, agenci (w
sumie tez dosc prawdopodobne - zwlaszcza prywatne stacje nasluchowe, bialy
wywiad i satelity szpiegowskie).
Firma kontrwywiadowcza - znowu sprzet i agenci ale zajmujacy sie wykrywaniem
wrogich szpiegow i ochrona itd. W zasadzie bylaby to niesamowicie
przerosnieta firma ochroniarska i na dobra sprawe mogla by swiadczyc uslugi
policyjne takze.

Tak wiec gros Armii pozostalby taki jak jest - czyli pod kontrola danego
panstwa, wynajmowane bylyby zas okreslone uslugi: np. przetarg na
zapewnienie danych wywiadowczych i rozpoznania dla naszego batalionu w
Jugoslawi, na przetransportowanie tego batalionu, a nawet na dostarczenie
tego batalionu. :)

W sumie im bardziej bedzie postepowac skomplikowanie sprzetu oraz przewaga
technologiczna jednych panstw nad innymi tym wieksze szanse na powstanie
takich firm  - i tak np. Hussajn moglby wynajac satelite szpiegowskiego - a
raczej kupic zdjecia z tego satelity, zeby dokladnie wiedziec kiedy
Amerykance uderza. Irak sam nie jest w stanie zapewnic sobie takiego
satelity - a na penwno bylby zainteresowany zdjeciami. - Wiec sadze ze popyt
jest i bedzie stale sie powiekszal - bo pozwoli biedniejszym  i bardziej
zacofanym krajom na aminimalizowanie roznicy technologicznej. Duzo taniej
wyjdzie zakupic w jednym okreslonym momencie potrzebna usluge na wysokim
poziomie niz najpierw zakupic sprzet, wyszkolic ludzi a nastepnie przez 10
lat utrzymywac to wszystko pomimo ze sa niepotrzebni... i ponownie wymieniac
sprzet na nowoczesniejszy, szkolic ludzi...

W sumie stad tylko krok do Cyberpunka .(REMOV - tylko ani slowa o BPW ;P )