Wyświetlono posty znalezione dla słów: SYSTEMY STS





Temat: Później na emeryturę?
> 1.Jak z tym bezrobociem? Utrzymywać (też z budżetu!) mlodych bezrobotnych czy
> nie wydłużać wieku emerytalnego?
Jak juz kilkakrotnie napisałam, tych młodych jest obecnie dużo na rynku pracy
ale taka sytuacja przez długie lata jużz się nie powtórzy! Będzie przybywać
starszych a ubywać młodych bo zmienia się nasza sytuacja demograficzna. Jesli
osoby starsze nie będą pracować, to może nam po prostu zabraknąć rąk do pracy.
Takie coś obserwuje się już w Europie Zachodniej, która musi "importować"
pracowników m.in. z krajów muzułmańskich. Nikt w Polsce nie podnosi wieku
emerytalnego w tym roku. Wcześniejsze emerytury planuje się znieść dopiero za 3
lata a wiek emerytalny kobiet podnosić od 2014r.
> 2.Sądząc po obecnych[;-)] klopotach w słuzbie zdrowia poziom opieki
>lekarskiej się pogarsza!
To prawda. Mamy teraz kryzys i musimy go przezwyciężyć. Ale trzeba mieć też
świadomość, że jest on między innymi wynikiem starzenia się ludnosci. Osoby
starsze potrzebują więcej opieki medycznej a ta jest finansowana ze składek
osób pracujących. Jesli nie będziemy pracować, kłopoty w służbie zdrowia będą
coraz większe. Oczywiśćie rząd też zawinił, i to bardzo, jeśli chodzi o stan
naszej służby zdrowia i swoje błędy musi naprawić.
Nie napisałam, że nasza służba zdrowia funkcjonuje dobrze, ale że stan zdrowia
ludzi się poprawia, bo mimo wszystko prowadzimy zdrowszy tryb życia i mamy
jednak lepszy dostęp do coraz lepszych leków, co jest wynikem szybkiego postępu
w medycynie.
> 3.Przecietna wieku rośnie m.in dzięki utrzymywaniu przy zyciu (co nie znaczy,
> ze w zdolności do pracy!) wielu osób, które kiedyś by zmarły szybciej. I ta
> średnia wzrosła o 2 lata, a wiek emrytalny urzędnicy chcą podnieść o znacznie
> wiecej lat!
Zdolność do pracy też się wydłuża. Jak na razie przeciętna długość zycia
wzrosła o 2 lata ale jak napisałam wcześniej będzie rosła dalej.
> 4.Życie nie oznacza takiego samego refleksu, wzrokum słuchu i bystrości
>umyslu jak w mlodości.Co wiecej - współczesny świat zmienia się znacznie
>szybciej niż kiedyś i ciągle sie trzeba uczyć nowych rzeczy i oduczsać
>starych , a zdolności dostosowawcze starych ludzi są bardzo ograniczone.
Oczywiście i jest to problem nas wszystkich, również osób młodych. Kwalifikacje
dezaktualizją się szybko i dlatego musimy je stale uzupełaniać. Dlatego musimy
stworzyć system edukacji ustawicznej (edukacji przez całe życie). I dokształcać
będą się musieli także osoby młode i w wieku średnim. Dzięki temu będą też
miały jaśniejszy umysł na starość, będzie im się łatwiej uczyc. Wiem, że
obecnym 50-latkom ciężej się dokształcić, dlatego trzeba wspierać ich
zatrudnienie także w inny sposób - np. przez obniżenie kosztów ich pracy.
Również przedsiębiorstwa muszą się dostosować. Dla nich starzenie się ludności
również będzie wyzwaniem, któremu będą musieli sprostać. Zachęcam do tekstu
umieszczonego na stronie www.strategializbonska.pl/news.php?sts&id=80, w
którym poruszono wszyskie te problemy. Starzenie się ludności jest wyzwaniem
dla nas wszystkich. Muszą mu sprostać nie tylko pracownicy ale także rząd i
pracodawcy.
ɱ.Co konkretnie z ta 65-letnią przeszkolanka czy nauczycielką w podstawowce czy
> gimnazjum????
Osoby, które pracują w specjalnych warunkach, będą miały możliwość przejścia na
wcześniejsze emerytury. Opracowywane są w tym celu specjalne przepisy. Reszta,
jeśli uzna, że nie jest w stanie pracować w swoim zawodzie do 65. roku życia,
może przecież starać się przekwalifikować i to nie jako osoba 62-letnia, ale
jako 40-kilkuletnia. Przecież w tym wieku będzie tego świadoma. To tak samo jak
ze sportowcem. Przecież nikt nie jest sportowcem do 60. roku życia! Po pewnym
czasie zostaje np. trenerem, zakłada własną działalność gospodarczą, itp.
Mam nadzieję, że mniej więcej wyjasniłam.



Temat: Buran poleciał tylko raz
> Nie chodzi mi przeciez o sprawy polityczne tylko czysto techniczne!

Głównym uzasadnieniem istnienia promów jest właśnie polityka - nie ma odważnego
który po 30 latach przyznał by się że projekt był nieudany. Z czysto
technicznego punktu widzenia sensowna była by rezygnacja z wahadłowców i powrót
do statków jednorazowych - Rosjanie to zrobili już dawno (co prawda z braku kasy
a nie z przekonania), Amerykanie rozważają.

> Otoz po wykonaniu ponad 100 lotow STS mozna probowac oceniac czy jest to
> konstrukcja udana czy nie. Jak chcesz oceniac Burana, nojak, na podstawie
> jakich kyteriow? Technicznie STS jest wspaniala maszyna, wine za dwie
> katastrofy ponosi glownie czlowiek,

O Buranie jako takim nic nie da się powiedzieć, poza tym że ładnie wyglądał na
zdjęciach. Natomiast na podstawie historii shuttla można powiedzieć że jest on
pojektem nieudanym technicznie, wszystko zresztą wskazuje że tak samo nieudany
byłby Buran. Katastrofa Columbii wynika ściśle z wad konstrukcyjnych i co gorsza
z wad samej koncepcji wahadłowca. Katastrofa Challengera faktycznie spowodowana
była niedbalstwem (zezwolenie na start przy niższej temperaturze powietrza niż
dopuszczał producent rakiet wspomagających) ale tu wady konstrukcyjne promu
spowodowały nieuchronną śmierć całej załogi - już nawet Mercury miały system
ratunkowy dla załogi na wypadek eksplozji rakiety we wczesnej fazie wznoszenia,
tylko promy nie mają żadnego.

Najważniejsze błędy:

- Sama idea "wielokrotnego użytku" jest dyskusyjna - osprzęt potrzebny do jej
realizacji (np. skrzydła, podwozie) musi polecieć z promem na orbitę, co
niepotrzebnie zwiększa masę, a zatem zmniejsza ładunek użyteczny i zwiększa
koszty. Tak samo na orbitę wynoszone są ciężkie silniki 1 stopnia które po
podniesieniu statku ponad gęste warstwy atmosfery i tak są wyłączone i stanowią
tylko zbędny balast.
- Do prostego wyniesienia ładunku na LEO nie jest potrzebny statek załogowy.
Znowu traci się miejsce (i zbędną masę) na kabinę, tlen, wodę, itp. Poza naprawą
Hubble'a i budową MSK nie ma na razie żadnych operacji do których potrzebny
byłby statek załogowy z dźwigiem. Głównym kosztem w lotach w kosmos są ogromne
ilości paliwa które trzeba spalić na każdy kilogram wyniesiony na orbitę a nie
koszt utraty rakiety nośnej (nie takiej drogiej przy produkcji seryjnej).
- Umieszczenie orbitera z boku naraża go na uszkodzenie od sypiących się przy
starcie części rakiety nośnej. A przeciążenia przy starcie są takie że na pewno
coś sypać się będzie - właśnie dlatego normalnie najcenniejszy ładunek (lub
załoga) jest na samej górze a nie z boku.

> Na temat tego czy trzeba bylo budowac STS-a czy nie mozna sie spierac ale nie
> nalezy to do tematu, to calkiem osobne zagadnienie i na pewno nie tak proste
> jak Ty to przedstawiales. Bez STS-a nie byloby Hubble-a, Chandry ani ISS-a

Powody budowy ISS były czysto polityczne - najpierw wielkie przedsięwzięcie
propagandowe Amerykańsko-Rosyjskie, potem zatrudnienie dla rosyjskiego przemysłu
kosmicznego (żeby nie zaczął sprzedawać rakiet do Korei Pn i Iranu) a na końcu
znalezienie zastosowania dla wahadłowców do czego dorabia się teraz ideologię o
"przyczółku na Księżyc". Idiotyczną ideologię, bo jeżeli coś ma lecieć na
Księżyc to po co ma zatrzymywać się na ISS - nawet zatankować się nie da. Sporo
naukowców od dawna kwestionuje celowość budowy stacji bo zabiera ona pieniądze
np. na misje międzyplanetarne, a to co można by na tej stacji zbadać już dawno
zbadano na Mirze i Salutach (głównie chodzi o długotrwałe przebywanie człowieka
w stanie nieważkości - jako przygotowanie do lotu na Marsa). Sam fakt że
Rosjanie wożą tam turystów świadczy o tym że nie ma pomysłu na zastosowanie
stacji - bo gdyby był to ktoś zapłacił by za to zastosowanie znacznie więcej niż
20 mln $ za lot.

Hubble'a i Chandrę można było wynieść rakietą jednorazową. Jedynie naprawa
Hubble'a na orbicie wymagała wahadłowca - za kasę którą utopiono w pogram
wahadłowców można by mieć nowego i to nie jednego więc kiepsko się to spłaca.

Innych powodów budowy STS nie widać - widać za to ogromne koszty (strata 30 lat
i ogromnych pieniędzy które można by wydać znacznie lepiej - np. na badania
Marsa), co więcej projekt STS generuje kolejne bezsensowne koszty (takie jak
ISS) tylko po to żeby nikt nie musiał się wprost przyznać do porażki.

> zaden inny pojazd nie umozliwia zabrania tak ogromnych labolatoriow jak STS

Saturn V mogły zabrać więcej. Apollo mogły dolecieć dalej. Bez wahadłowców
wysłano Saluty, Mira i Skylaba. W tej chwili żaden inny pojazd nie umożliwia
wynoszenie tak dużych ładunków bo Rosjanom zabrakło kasy a Amerykanie
lekkomyślnie z nich zrezygnowali.

> NASA rzeczywiscie chce zastapic STS-a inna konstrukcja ale nie dlatego ze STS
> byl porazka tylko dlatego ze nie ma dla niego teraz zastosowania.

No właśnie - stworzono statek do zadań których nikt nie potrzebuje (napraw
satelitów i budowy dużych konstrukcji na LEO) a słabo nadający się do zadań
potrzebnych i pożądanych (wynoszenie ładunków na LEO, loty ponad LEO). Dodatkowo
kosztowny i niebezpieczny.